Utrzymywać tą znajomość czy nie...? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Witam wszystkich
Poznałam faceta który jest ode mnie starszy i ma żonę [i to w dodatku chorą na raka:(]
Nie wiem co robić czy mam z nim pisać czy nie
On jak jego żona umrze [za niedlugo bo choruje już 3 lata ma straszne przeżuty i mniej więcej na wiosne umrze ] chce się ze mną przespać i być ze mną
Co chwile mówi mi że mnie kocha że chciałby mnie pieścić itd.
Jest mi żal jego żony ale też nie jestem obojętna na jego uczucia, bo też coś do niego czuję.
Na prawdę jestem bezradna
PROSZĘ O POMOC

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

ekhm.. jaki mężuś ..
zamiast być z żoną bądź "z żoną" ..myślami..to on szuka już innej laski..
pomyśl jak Ty zachorujesz to on sobie poszuka innej i będzie chciał pieścić kiedy Ty będziesz chora bądź umierająca. Ty odmawiasz , inna może nie odmówić.

3

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?
LOVCIA:**** napisał/a:

i ma żonę [i to w dodatku chorą na raka:(]
to nieźle o nim świadczy.Żona chora,a on za jakimiś siksami w wieku swoich dzieci się ogląda.Niesamowity kandydat na męża jak się patrzy!

LOVCIA:**** napisał/a:

umrze [za niedlugo bo choruje już 3 lata ma straszne przeżuty i mniej więcej na wiosne umrze

a skąd taka pewność?! Piszesz o tym jakbyś już nie mogła się tego doczekać.Piszesz jak o jakiejś transakcji,a nie śmierci człowieka

LOVCIA:**** napisał/a:

chce się ze mną przespać i być ze mną
Co chwile mówi mi że mnie kocha że chciałby mnie pieścić itd.

w takiej kolejności?A ile jest z Tobą,że już chce zaciągnąć Cię do łóżka????

Dziewczyno,Kobieto (nie wiem ile masz lat) po co chcesz się pakować w coś takiego?
Facet przeżywa drugą młodość i chce się zabawić kosztem Ciebie i Twojej naiwności.

4

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Dziękuję wam za rady są szczere i o to mi chodziło
Też mi się wydaje że mu zależy tylko na seksie
A ja nie chcę żeby jego żona umierała powtarzałam tylko to co on mówił mi

5 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2011-01-20 17:46:08)

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?
lovcia:*** napisał/a:

On jak jego żona umrze [za niedlugo bo choruje już 3 lata ma straszne przeżuty i mniej więcej na wiosne umrze ] chce się ze mną przespać i być ze mną

Skąd taka pewność, że umrze na wiosnę. Ten tekst mnie rozwalił. Skąd wiesz może Ty wcześniej będziesz miała poważny wypadek. Skoro bawimy się w prorokowanie taka ewentualność także może być. A jeżeli nie umrze na wionę to co wtedy? Pomożecie jej się wykończyć?
Swoją drogą już mógłby poczekać do końca... Dopiero później brać się za szukanie innej.
Ja bym nie wchodziła w związek z takim facetem. Załóżmy, że Ty będziesz poważnie chora, on wtedy zrobi to samo - znajdzie sobie młodą, zdrową.

6 Ostatnio edytowany przez zranioneserce (2011-01-20 18:29:49)

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Witaj!
Jest dokładnie tak jak mówiły moje poprzedniczki. Jego żona jest chora i wie że niebawem jej nie będzie to bierze się za inne. Sądze że ty będziesz "odskocznią" od chorującej żony i niebawem gdy mu się znudzisz z pewnością Cię porzuci. Wiem- nie można go odrazu przekreślać, ale jeśli czyni tak z powodu choroby najbliższej osoby której przysięgał przed ołtarzem: miłość wierność i uczciwość małżeńką, że będzie trwał przy niej w zdrowiu i chorobie póki śmierć nie rozłączy to skąd masz pewność że i z Tobą tak nie postąpi gdybyście byli razem i nagle byś zachorowała? Warto przemyśleć tą kwestie dopóki nie jest za późno... Postaw się na miejscu tej żony i chodź spróbuj poczuć to co ona czuje...
Więc przemyśl to dokładnie,bo facet jest dorosły może się Tobą troszkę pobawić a później zwyczajnie zostawić dla innej.
Pozdrawiam

7

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Dziękuję Ci za tą rade jest dla mnie cenna zrobię tak jak powiedziałaś zastanowię się nad tym bardzo dobrze
Chyba zakończe tę znajomość bo nic dobrego z tego nie wynika tylko to że zarywam noce zastanawiając się co dalej lub płacząc do poduszki z żalu że źle postępuję

8

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?
LOVCIA:**** napisał/a:

On jak jego żona umrze [za niedlugo bo choruje już 3 lata ma straszne przeżuty i mniej więcej na wiosne umrze ]

Data dzienna też już została ustalona?
Rozwaliło mnie to zdanie smile
A tej biednej, chorej kobiecie tylko "pogratulować" małżonka...

9

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Wszyscy zwracają najbardziej uwagę na to zdanie ze śmiercią ja tylko powtórzyłam co ON mi napisał ja nie wiem czy tak jest ale pisze co on mi powiedział więc nie miejcie do mnie pretensji

10

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Ja się nie przyczepię do daty przewidywanej smierci żony, bo moim zdaniem ona może być zdrowa, radosna i nieświadoma, że jej mężuś w zaświaty ja wysyła podrywając małolaty.

Mam za to kilka pytań:
1. Ile czasu sie znacie?
2. Czy Ty go w ogóle widziałaś, czy tylko z nim piszesz?
3. Ile Ty masz lat?

11

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

odchodząc od tematu - ten nick....to tak jak jakiejś crazy 15-latki.....

12

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

No wieć tak odpowiadając na pytania vinnga
1. około 5 miesięcy
2. Tylko piszę bo nie chcę się z nim spotykać bo sama wiesz jacy sa faceci
3.Mam 20 lat [rocznikowo]


A do Juliette to ten nick  to wymyśliłam na poczekaniu a po za tym czy to jest ważne mam jaki mam i tyle

13

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Zawsze mnie to intrygowało, dlaczego młodziutkie dziewczyny robią takie głupoty...

Jak można powiedzieć o kimś, kogo się nigdy nie widziało, że jest się z nim w związku?
Jak 20-latka może się zadawać z żonatym 50-latkiem i jeszcze mieć nadzieję, że on z nią będzie?
Jak można wierzyć w takie blablabla od faceta, którego się na oczy nie widziało (kocham cię, chcę z tobą być)?

Lovcia, nie wiem jak, ale spójrz obiektywnie na swoje posty na tym forum. Czy Ty naprawdę nie widzisz jak on się Tobą bawi? Facet ma żonę (nieważne - chorą czy zdrową, ważne, że mu się znudziła), udalo mu się zainteresować swoją osobą dziewczę młodsze od swoich dzieci, na którym jego słodkie słówka robią wrażenie. Do tego to dziewczę twierdzi, że cos do niego czuje i poczuwa się do tego, że jest z nim w związku! Toż to jakaś patologia. Ty go nawet na oczy nie widziałaś - w imię czego marnujesz czas, który powinnaś spędzać na randkach z apetycznymi chłopaczkami w Twoim wieku? W imię smętnych rozważań o niepewnej przyszłości z panem, który będzie siwy i pomarszczony jak Ty będziesz miała 30 lat?

14

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Od jakiegoś miesiąca próbuję powiedzieć mu że ta znajomość nie ma sensu
Wasze rady mnie do tego przekonały na 100%
Ja wiem że się to wam wyda głupie ale nigdy nie miałyście tak że jak piszecie bądź rozmawiacie z jakąś osobą czujecie się świetnie ?
Ja sie tak właśnie czuję jak piszę i rozmawiam z nim
Po prostu lubię go ale nie będę się pogrążać postaram się z tym skończyć

15

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Nie próbuj mu mówić, tylko po prostu zerwij kontakt. Jesli zaczniesz tłumaczyć - prawdopodobnie będzie Cie przekonywał o szczerości swoich intencji A z tego co piszesz jesteś bardzo łatwowierna i tylko zrobi Ci się większy mętlik w głowie niż masz teraz.

Oczywiście, że wiele razy miałam tak, że się świetnie czułam rozmawiając z kimś. Tyle, że ja wiem, że na 1 wartościowego faceta przypada kilku "trefnych". I fakty typu; żonaty, żona chora a on pisze sprośności innej, pisze, że kocha, mimo, że mnie nie widział, 30 lat starszy, obiecuje związek przed spotkaniem i kilka innych rzeczy NATYCHMIAST by go zakwalifikowały w gronie tych trefnych.

Jesli fascynują Cię dojrzali mężczyźni to poszukaj sobie jakiegoś 30-latka. W Twoim wieku 30-letni facet będzie wydawał się strasznie dojrzały... I koniecznie wolnego. Uwierz, że można się czuć super również rozmawiając z wolnym facetem. A przynajmniej można wtedy swobodnie mysleć o jakimś rozwoju znajomości. A teraz swobodnie myśleć nie możesz

16

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Ja też mam kilka osób (facetów), z którymi lubię pisać, czuję się świetnie. Ale żeby odrazu tworzyć z nimi związek. O przeprasza, ja się z nimi widziałam, nie raz w życiu więc są to bardzo zaawansowane związki wink

lovcia:**** napisał/a:

Tylko piszę bo nie chcę się z nim spotykać bo sama wiesz jacy sa faceci

nie rozumiem tego zdania. Czyli Wasz związek miałby polegać na pisaniu? Boisz się, że jak się spotkacie to Cię wykorzysta? Dziwne. Chyba o to chodzi aby się spotykać.

Juliette trafna uwaga:P Także o tym sobie pomyślałam, ale nie chciałam zmieniać tematu wink

17

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Wiesz powiem tak chcę się spotykać ale nie jak wiem że on ma żonę
A bać hm... no nie wiem chyba się nie boję ale wiesz co takiemu przyjdzie do głowy? no nie wiesz

18

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Nie wiem czy wezmiesz sobie do serca rady tutaj Ci dane....
Może po prostu /chodz to będzie trudne bo jesteś młodziutka/ postaw sie na miejscu tej żony...
czy chciałabyś miec takiego faceta obok siebie???
Czy już samo to że - facet mając chorą żonę pisze takie rzeczy do innej - nie daje Ci obrazu tego człowieka???

19

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Dziękuję wam za te cenne rady :*
Jeszcze dzisiaj postaram się zakończyc tą znajomość bo po głębszym przemyśleniu macie racje
Nie wiem czy mi się to uda dzisiaj zrobić bo on podobno odbiera dzisiaj żonę ze szpitala więc nie wiem czy bedzie na komputerze ale jak tak to zerwę tę znajomośc
JESZCZE RAZ BARDZO DZIĘKUJĘ :****

20

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Zerwiesz znajomość przez komputer. Śmiesznie to brzmi i cała ta sytuacja. Ale zastanawiające jest jedno. Może on faktycznie ma umierającą żonę i jest tak mądrą i wartościową kobietą, że sama kazała mu poszukać jakiejś kobiety, ale on sobie wziął to za bardzo do serca i szuka w tych młodziutkich i głupiutkich smile Myślę, że facet jest troszkę nieogarnięty. Bez względu jaka jest prawda olałabym. I po moich ostatnich przejściach na myśl o kobietach, będących w "związkach" z żonatymi kobietami, chce mi się, delikatnie mówiąc, wymiotować wink

21

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Szczerze mówiąc jak sobie wszystko dobrze przemyślałam to też mam odruch wymiotny na samą myśl

22

Odp: Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Moim zdaniem nie powinnaś sie pakować jako trzecia do czyjegoś związku. Dopiero gdy zakończy tamten możecie pomyśleć o byciu razem. Ja nigdy nie chciałabym być zdradzona a Ty? Ta kobieta jest chora potrzebuje wsparcia od męża, co to za mężczyzna kiedy opuszcza własną żonę w tak trudniej chwili? Czy to z jego strony miłość? A chociażby przyjaźń? Ja bym w życiu nie chciała być z takim mężczyzną, który ucieka w ramiona innej gdy tylko się czegoś przestraszy.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Utrzymywać tą znajomość czy nie...?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024