Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-12-20 09:08:12

fenix
Przyjaciółka Forum
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2009-08-30
Posty: 711

Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić

Witam, jest wiele tematów dotyczących cerpienia po rozstaniu , patrze na moje zycie i widze 12 lat bycia razem i 6lat małżeństwa i finał który jest zapisany jako koniec związku. Nie chce się rozwodzić ale mój mąż nie chce walczyć, nie ma na to siły. Oboje nie umieliśmy być ze sobą , nie wyrządzając sobie na wzajem krzywdy, nie umieliśmy zaufać , byc dla siebie podporą i choć to rozumiem dalej mam jakąś nadzieję chociaz sama nie wiem dlaczego. Przeszłam faze płaczu a teraz już i na to sił mi brak choć boli to i to strasznie. Wszyscy mówią ze trzeba pomyślec o sobie wziąść się w garść i iść do przodu ale jak. Nietety nie mam kolezanek które  mogły by mnie teraz wspierać, niw moge sie skupiś na pracy bo właśnie ja straciłam , pozostał mi syn który przypomina mi o marzeniu pełnej normalnej rodziny której nigdy nie stworzylimśmy. Dziś wiem jedno , wiem czego nie powinno sie robić, wiem że decyzje które podejmujemy powinno się rozważyc po 10 razy i wim że nie należy sie uzależniać od drugiej osoby. Jeśli czujesie podobnie  zapraszam może razem znajdziemy sposób jak sobie z tym dać rade.

Offline

 

#2 2010-12-20 11:10:12

Kaja83
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-11-01
Posty: 766

Re: Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić

Tak to chyba jest, że uczymy się przez całe życie, nikt nie dał nam wiedzy na temat tego jak być żoną, jakim być mężem, jakim być rodzicem. Życie nas doświadcza i kopie po tylnej cześci ciała , upadamy i wstajemy i idziemy dalej.. wiesz że to minie i nadejdzie dzień, w którym zdasz sobie sprawę, że jest już OK i jest lepiej, niż było wcześniej.

Nie było mi dane być żoną, ani matką , ale wiem coś o uzaleznieniu od drugiej osoby, jak mój chłopak odszedł to brakło mi nie jednej, ale dwóch rąk. Wiele decyzji cedowałam na niego, w wielu sprawach z nim się konsultowałam, a przecież nie byłam jego żoną i pomimo tego, że bylismy parą, miałam własne życie, brakowało mi takiej samodzielności, organizacji, wyszło to naturalnie, on był starszy, bardziej zaradny ode mnie.

Potem obudziłam się prawie z ręką w nocniku, nie wiedziałam jak się zorganizować, był problem a ja nie wiedziałam od której strony go ugryźć, do kogo zadzwonić, kogo zapytać... chciałam dzwonić do niego... miałam pretensje, ze nie umiem sobie z czymś poradzić, on zawsze deklarował pomoc.. co nie wchodziło w grę , bo ile można być uzależnionym od byłego faceta ..

Co do przemyślenia..

Ktoś mi kiedyś powiedział, ze jesli na początku z kims się wiążemy i coś nam nie pasuje ale postanawiamy z tym żyć, moze jakoś będzie.. to nie będzie, może ktoś sie zmieni, to nie zmieni myślę, ze tu jest błąd wielu związków, nie do końca coś zostanie przemyślane, przez nas na początku i podejmujemy poważne decyzje, które potem mają swoje konsekwencje..


... you make me feel like a natural woman ...

Offline

 

#3 2010-12-20 11:46:44

fenix
Przyjaciółka Forum
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2009-08-30
Posty: 711

Re: Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić

Zgadzam się że tak na prawde nie ma znaczenia czy zwiazek jet przypieczętowany czy nie kwestie formalne są raczej kwestia umowną. Jednak nie zgodze się że ludzie sie nie zmieniają , sama przez wiele lat zmieniałam sie od niezaleznej i pełnej wiary w siebie w przybitą i uzalerznioną kobiete. Jestem zwolennikiem walki o związk oczywiście jeśli oboje tego chcą , jesli oboje widzą błedy i jesli oboje wierzą w wygraną.

Offline

 

#4 2010-12-20 12:00:30

gazia
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-10-29
Posty: 1068

Re: Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić

Tez nie wiem czy mojemu mezowi, który wyniósł sie z domu , pzrejdzie ta ochota na bycie odizolowanym od nas czyli ode  mnie, syna i psa.To chyba zalezy od tej baby, cyz go zniechęci czy pzreciwnie zacheci bardziej. Czekam na rozwój wydarzen i licze na jego powrót. jak bedzie ? nie wiem. bez niego nie poradze sobie za Chiny Ludowe (to tak sie mówi  za Chiny Ludowe smile ) . czas pokaze.
Wiem, Że jestescie Wy ,ale  Wy to TYLKO  monitor, klawiatura , a takze  AŻ dobre słowa.  Dobrymi słowami sie pokrzepimy, ale nic wiecej. Czekam na jego ochłonięcie i powrót do domu. 

Dobrego dnia i dobrego pomysłu na zycie!!!!To życzenia ode mnie dla WAS i DLA  mnie tez.

Wiecie co zrobie jak wróci?? wcale sie nie bede wtrącala do tego co robi, ani miligrama wtrącania.Serio!!!!!! Czyli bedzie cała morda w kubeł-jak to mówia. będzie robił sobie co zechce, wydzwaniał wydawał ile chce kasy, najwyzej przechula to zarobi!   Nawet jak zadbetuje to zarobi.

Abra nie makabra - niech wraca   smile

Ostatnio edytowany przez gazia (2010-12-20 12:15:37)

Offline

 

#5 2010-12-20 12:30:36

Kaja83
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-11-01
Posty: 766

Re: Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić

Tak ludzie się zmieniają, owszem, ja sama byłam zawsze oddaną, kochającą partnerką.. życie dało mi kopa, mezczyźni mnie nie docenili, albo po prostu różne zbiegi okoliczności coś skończyły ku mojemu rozczarowaniu. Nie wiem kim będę jak to się skończy... czy pokocham, czy zaufam, czy będę niszczyć każdego faceta który stanie na mojej drodze, wiem jedno na pewno się przyblokuję..

To o czym pisałam dotyczy raczej sytuacji, kiedy coś nie gra przed ślubem, obserwujemy partnera i np nie podoba nam się to że jest maminsynkiem, wiemy czym może to skutkować na przyszłość, on nic nie zmienia ale my wierzymy, ze po ślubie.. itd, albo jest zdrada przed ślubem.. kobiety wybaczają, a to już gdzieś tam niszczy relacje i może na przyszłość wrózyć podobnie.. generalnie coś nie gra a my podejmujemy temat.

To miałam na mysli, pisząc o decyzjach, jak sama wspomniałaś nalezy coś przemyśleć 10 razy zanim sie zdecyduje, o małzeństwie albo o pózniejszych sytuacjach, w związku, jest to trudne.

Też zawsze walczyłam o związek, u mnie wszystko skończyło się w dziwnych okolicznościach, uważałam, że mamy szansę, ze szkoda to marnować, że to chwilowy kryzys a mój partner NIE, znowu zadecydował za mnie
i za siebie, on nie wierzył i widział tylko moje błędy - dlatego jest tak jak jest i to boli, bo nie czułam że nie mogę z nim już być, uczucia ani na chwilę nie ulotniły się i mam żal, czasem chce się tak naprawdę zbuntować, pojechać do niego i spojrzeć mu w twarz i jeszcze raz upewnić się...

Ciężko poradzić sobie kiedy ktoś cię zostawia a ty nie spodziewasz się, nie chcesz i jesteś bezradna, przecież nie zmusi się nikogo, do niczego, nic nie można zrobić, pozbierać zabawki i szukać innej piaskownicy


... you make me feel like a natural woman ...

Offline

 

#6 2010-12-20 13:00:14

fenix
Przyjaciółka Forum
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2009-08-30
Posty: 711

Re: Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić

Najgorsze jest to ze w takich chwilach pomuc nam może osoba która to przeszła, która to zna i wie o czym mowa. Graziu czytałam twój wątek i wiem jak ci ciężko , nie pisałam tam nic bo czasami po prostu brak słów.
Mi osobiscie brakuje osoby z która po prostu mogła bym pogadać.

Offline

 

#7 2010-12-20 23:11:29

bylyfenix
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-12-20
Posty: 3

Re: Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić

wasza wspaniala fenix pomimo swoich wielkich obietnic jak jej dalej zalezy i juz jest ze mna szczera znowu okazalo sie ze klamie, poprostu nie moge sobie nawet uswiadomic w jakim klamstwie minelo moje dotychczasowe zycie jej wszystkie zapewnienia i cala szczerosc po raz kolejny okazala sie zwykla obluda. a ja mialem nadzieje ze jej naprawde zalezy a tu jak zwykle zwykla obluda i stek kolejny klamstw. juz tak dalej nie dam rady. Zniszczyla nasza rodzine i dalej to robi...

Offline

 

#8 2010-12-20 23:14:06

bylyfenix
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-12-20
Posty: 3

Re: Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić

A tobie poprawiaj sobie dalej humor czatujac i piszac z panami. Wiem teraz nie mialas od mamusi mozliwosci sie ustawiac ale wiecznie tam siedziec nie bedziesz i to jest nasz koniec..

Offline

 

#9 2010-12-21 10:53:56

bajka687
Do zakochania jeden krok
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2010-08-24
Posty: 42

Re: Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić

Kaja83 napisał:

To o czym pisałam dotyczy raczej sytuacji, kiedy coś nie gra przed ślubem, obserwujemy partnera i np nie podoba nam się to że jest maminsynkiem, wiemy czym może to skutkować na przyszłość, on nic nie zmienia ale my wierzymy, ze po ślubie.. itd, albo jest zdrada przed ślubem.. kobiety wybaczają, a to już gdzieś tam niszczy relacje i może na przyszłość wrózyć podobnie.. generalnie coś nie gra a my podejmujemy temat.

To miałam na mysli, pisząc o decyzjach, jak sama wspomniałaś nalezy coś przemyśleć 10 razy zanim sie zdecyduje, o małzeństwie albo o pózniejszych sytuacjach, w związku, jest to trudne.

Zgadzam się z Tobą w 100%. Nie chcemy dostarzegać wad naszych partnerów, bądź dostrzegamy je ale tłumaczymy sobie; to się zmieni, to jest jednorazowy wyskok. Pozwalamy na zdrady, na rękoczyny, na brzydkie odzywki, na brak szacunku i wierzymy, że to się zmieni. Pobieramy się w końcu i wszystko na co pozwalałyśmy przed ślubem eskaluje. Przybiera rozmiary, których wcześniej nie przybierało, bo (rozumowanie jest proste moim zdaniem) skoro nie przeszkadzało jej przed ślubem, wiedziała, że taki jestem i mimo to za mnie wyszła, to teraz też jej nie przeszkadza, teraz sobie mogę pozwolić na więcej, bo jest ode mnie zależna finansowo, bo ma ze mną dzieci, bo mieszka u mnie, i w końcu, bo kocha mnie nad życie i nie opuści mnie mimo wszystko...

I to powinniśmy zmienić, zarówno kobiety jak i mężczyźni kochający za bardzo (bo nie twierdzę, że to zawsze kobieta jest pokrzywdzona - chociaż zdecydowana większość). Ale niestety takie jest życie... Żeby coś zmienić trzeba zacząć od swojego podwórka. Ja już zaczęłem... smile

Pozdrawiam smile

Offline

 

#10 2010-12-21 17:45:23

Anhedonia
100% Netkobieta
Wiek: Over (?) 50
Zarejestrowany: 2010-11-16
Posty: 4932

Re: Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić

bylyfenix napisał:

A tobie poprawiaj sobie dalej humor czatujac i piszac z panami. Wiem teraz nie mialas od mamusi mozliwosci sie ustawiac ale wiecznie tam siedziec nie bedziesz i to jest nasz koniec..

I co to ma niby znaczyć? Nie masz możliwości od mamusi się ustawiać??? Umawiać? Fenix Ty już lepiej zostań u mamusi WIECZNIE bo nawet jak nic nie robisz to i tak robisz źle!!! Co byś nie powiedziała i nie zrobiła będzie źle! Wygląda, że nie ma opcji - chyba musicie się rozstać. COBYŚ nie robiła NIC nie zmienisz, niestety sad Trzeba zacząć nowe życie - dla SIEBIE (nie dla niego) Przykro mi. 3maj się


http://uciekamydoprzodu.blog.pl/

Offline

 

#11 2010-12-22 18:22:00

fenix
Przyjaciółka Forum
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2009-08-30
Posty: 711

Re: Gdy jedna strona chce rozwodu a druga nie jak sobie z tym poradzić

Tu niestety chyba faktycznie nie ma szans zbyt dalece posunięty brak zaufania , trudno uwierzyć że nasze marzenia czasami tak łatwo zniszczyć ale trudno. I co teraz jak dalej radzić sobie na początek mocny kaftan poproszę.

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013