Co o tym wszystkim sądzicie??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co o tym wszystkim sądzicie???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Co o tym wszystkim sądzicie???

Byłam z facetem 14 miesięcy i mnie również wydawało się, że jest to ten jedyny, aż do 30 października. Wtedy nastał w moim życiu trudny okres jako, że miałam problemy ze znalezieniem mieszkania i pracy. Myślałam nawet o powrocie w rodzinne strony i bardzo potrzebowałam jego obecności, wsparcia.
(Mój były jest 3 lata po rozstaniu, które bardzo przeżył i ma apodyktyczną matkę (nadal mieszka z rodzicami mimo 30 choć teraz próbuje kupić mieszkanie). Tym tłumaczyłam jego brak większego zaangażowania w nasz związek, jak również fakt, że nigdy nie powiedział KOCHAM. Uznałam, że po prostu się boi i muszę mu pokazać, jak bardzo ja kocham i wspieram jego.)
Przez 14 miesięcy kochałam bezgranicznie nie oczekując kompletnie niczego w zamian ( nie było np: zbyt częstych wyjść (wspólnych, gdyż on sam często wychodził) do knajp (płaciłam za siebie), kina, do znajomych (gł. jego bo ja w nowym miejscu zamieszkania nie miałam ich zbyt dużo) itd. mogłabym wszystkie policzyć na palcach 2 rąk, żadnych kwiatów, a gdy robiliśmy zakupy np: na obiad, wtedy przeważnie ja płaciłam, gdyż on nie miał kasy)
Cóż ...
W momencie kiedy potrzebowałam jego obecności i wsparcia to mój JEDYNY się ode mnie odwrócił, totalnie mnie olał i wybrał kumpli. Nie kontaktowaliśmy się przez kilka dni (sądził, że jak zwykle ja zadzwonię, gdyż nie lubię konfliktów i bardzo szybko przechodzi mi złość)
Po kilku dniach milczenia jednak zadzwonił on, tyle, że z pretensjami, iż się nie odzywam (1,5h kłótnia przez tel.). Zażądałam, aby przyjechał bo chciałam to szybko skończyć, lecz oznajmił mi, że jest już umówiony z kolegami:) Więc ... umówiliśmy się na inny dzień.
Na owym spotkaniu przeprosił i obiecał, że spróbuje coś zmienić, a ja choć rozum podpowiadał coś innego, zgodziłam się jeszcze zawalczyć o ten związek i mężczyznę, którego przecież kocham (poza tym nie potrafiłabym go zranić nigdy).
Od tego czasu widzieliśmy się rzadko, on ma przecież tyle pracy i matka ciągle czegoś od niego chce, więc nie naciskałam. Uznałam, że pewnie faktycznie robi, co może, żeby ze mną być.
26.11 - zapomniał mnie poinformować, że jednak się nie zobaczymy (nie pierwszy raz) wieczorem, bo był taki zmęczony.
28.11 - rozmowa poważna z mojej inicjatywy ( musiałam naprawdę mocno go przycisnąć).
Dowiedziałam się, że CHYBA mnie nie kocha i CHYBA nie jestem osobą, z którą chce ułożyć sobie życie. Powiedział, że był ze mną bo było mu po prostu dobrze. Stwierdził, że musi to wszystko przemyśleć i zadzwoni. Po czym próbował mnie jeszcze przelecieć, a gdy mnie to zbulwersowało, rzekł, że jest tylko facetem. Zaproponował również przyjaźń, lecz na moją uwagę: " Chyba nie sądzisz, że będziemy ze sobą sypiać"- odpowiedział: " Czemu nie, w końcu oboje jesteśmy dorośli. (KABARET JEDNYM SŁOWEM)
Najdziwniejsze w tym wszystkim było moje zachowanie, gdyż w
tamtej chwili jeszcze pocieszałam i przytulałam jego.

Nie wiem, czy było to kulturalne rozstanie, ale wiem, że inaczej nie potrafiłabym się zachować, mimo tego,
iż nic dla niego nie znaczyłam, byłam tylko panienką do ruchania, jak wiele innych.

Czy będziemy przyjaciółmi ?
Doprawdy nie wiem.
Zadaje sobie pytanie, czy warto przyjaźnić się z kimś, kto zupełnie nie szanował moich uczuć?

Dziś choć minęły dopiero 2 dni, to wiem, że nie chcę chować w swoim sercu żalu i złości, bo te uczucia niszczą.
Staram się wybaczyć mu wszystko i życzę jak najlepiej, może znajdzie kobietę swoich marzeń i będzie szczęśliwy. Oby
Mam nadzieję, że dla mnie los też ma coś dobrego w zanadrzu.


"A czas
Płynie jakby nigdy nic
Nieskończony kręci film"

Przepraszam, za tak długi post, ale było mi to pisanie naprawdę potrzebne.
Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie???

Uszy do gury napewno znajdziesz kogoś kto będzie dla ciebie tym jedynym i odwrotnie.
Dobrze że nie macie żadnych zobowiązań względem siebie.
Swoją drogą myślę że facet który ma 30lat i nadal mieszka z mamusią nie nadaje się na partnera

3

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie???

Nie jestem dobrym doradcą, sama leczę złamane serce, ale takiego faceta jak Twój były pogoniłabym na cztery wiatry. Niezrównoważony psychicznie z elementami rozchwiania emocjonalnego z bagażem na plecach w postaci apodyktycznej mamusi.

4 Ostatnio edytowany przez Fajka (2010-11-30 15:00:47)

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie???

Nika, przerobiłam coś podobnego jak Ty i powiem Ci, że teraz mdłości mną targają jak pomyślę sobie, że przyszło mi do głowy inwestowanie uczuć w człowieka, który tak traktuje... że zapomina nawet zadzwonić...albo, że kumple wiecznie ważniejsi... super uczucie...
Serce uleczone, a leczyłam je chyba tylko z własnych nadziei  no bo nie z dużego dziecka, ale kaca, że zmarnowałam kupę czasu na niedojrzałego faceta, który sam nie wie czego chce to chyba za szybko nie wyleczę... masakra.
Wiem jak przykre jest kiedy osoba, która może polegać na Tobie odwraca się w momencie gdy Tobie potrzeba wsparcia. Ale nie ma tego złego... naprawdę lepiej szybciej przekonać się, że nie można na kogoś liczyć niż brnąć w 'związek' z kimś takim dalej i wtopić kolejne miesiące, lata. 14 miesięcy to jest trochę, ale nie tak długo znowu. Moment zetknięcia się prawdą bywa trudny, ale dobrze, że czasem nadchodzi. Główka do góry, jeżeli boisz się samotności albo tęsknoty za byłym, myśl tylko o tym, że zaczyna nowy, lepszy rozdział, kiedy jakiś niedojrzały facet nie depcze już Twojego poczucia wartości olewackim stosunkiem względem Ciebie.
Pytanie czy warto się przyjaźnić się z kimś kto Twoich uczuć nie szanował a je wykorzystywał to bardzo słuszne pytanie. Skoro już się pojawia, to o czymś to świadczy. Jeżeli wiemy, że ktoś zasługuje na naszą przyjaźń raczej nie zastanawiamy się nad tym, prawda ?
Pozdrawiam ciepło, powodzenia na drodze zmian ku lepszemu smile

5

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie???

Dziękuję, że mnie wspieracie smile

6

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie???

Witajcie,
Mój P. dzwoni do mnie z informacją, że nie podjął jeszcze decyzji,  co do przyszłości naszego związku.
Szok po prostu!!!!!!!!!!!!!!!
Miałam nadzieję, że się więcej nie odezwie i oboje zaczniemy na nowo układać sobie życie.
Doprawdy nie wiem, co nim kieruje.


Ciężko mi zrozumieć jego zachowanie sad
Proszę wypowiedzcie się w tym temacie, bo mam wrażenie, że zwariowałam

Serdecznie pozdrawiam

7

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie???

Dodam jeszcze, że zachowywał się bardzo dziwnie podczas tej rozmowy, jakby dopiero teraz uświadomił sobie całą sytuacje i spanikował troszkę.

8

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie???

Nika wiem, że teraz różne uczucia Toba miotaja, ale tak niepewnego faceta nie spotkałam nigdy. On sie po prostu bawi Twoimi uczuciami i mysli, że zawsze może wrócić. A może poprostu nie znalazł nikogo, z kim mógłby sie pokochac hmm

.. Jesli masz jakieś wątpliwości, czy dac mu jakiekolwiek szane, to najpierw daj sobie czasu. Bedziesz mogła ocenić jego postepowanie, ewentualne zmiany itd. W tym momencie ja bym nie wróciła do niego na pewno.

9 Ostatnio edytowany przez mama.Niki (2010-12-02 14:03:31)

Odp: Co o tym wszystkim sądzicie???

Nika, jeden z net-facetów kiedyś tak ładnie napisłą o podobnej sytuacji. powiedz mu, że nie musi się spieszyć z podejmowaniem decyzji, ma tyle czasu ile tylko zechce, bo to JEGO czas. Ty swój zamierzasz poświęcić na swoje życie. smile
Co czas przyniesie to się okaże, ale ja mam wrażenie, że on nigdy nie traktował Cie poważnie, a Ty po prostu jesteś samotna i bardzo się w ten "związek" zaangażowałaś. Może P kiedyś dorośnie, a może nie... Niektórzy nie dorastają nigdy, niestety...

nomen omen - mama.Niki lol

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co o tym wszystkim sądzicie???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024