Moja miłośc z internetu :) - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2008-08-18 17:36:24

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5178

Moja miłośc z internetu :)

Moja historia może się wydać dość powszechna w dzisiejszej dobie internetu.. A jednak pozwolę sobie ją Wam opowiedzieć:)
Będąc już na studiach, poznałam przez internet chłopaka. z którym jakiś czas później się umówiłam. Nie była to miłość od pierwszego spojrzenia w realu:) Jednak jakiś czas przetrwała. Po jakimś czasie ów kolega poprosił mnie, abym zrecenzowała tylko dla niego serwis randkowy, którego on był autorem. Miałam tam spojrzeć typowo damskim okiem na kolorystykę, układ itp. Zalogowałam się, dostając na starce konto premium, najlepsze, mające najwięcej funkcji. Podpowiadałam mu co ma zmienić, jak poprawić wygląd itp. No i któregoś dnia weszłam na konto pewnego chłopaka, który miał cudowne zdjęcia- pomyślałam "O, romantyk z kwiatami" i tego samego dnia napisałam mu maila, że ma świetne zdjęcia. I tak się zaczęło.. Potem była przerwa na ok 2 miesiące.. Ja wróciłam z praktyk i się do niego odezwałam. Łączyły nas maile poruszające problemy egzystencji, życia.. W końcu dałam mu mój nr tel. Zaczęły się smsy, telefony.. Pamiętam, gdy zadzwonił do mnie po raz pierwszy.. Padało u niego i słyszałam jak deszcz odbija się o asfalt po którym szedł. W końcu po wielu rozmowach, zdecydowaliśmy się na spotkanie. Rzuciliśmy się na głęboka wodę, ponieważ mieszkał 300 km ode mnie, więc musiał u mnie spać. Jednak nie obawiałam się tego, ufałam mu.. Zaryzykowałam. Od roku jesteśmy razem. Moja teoria o związkach na odległość jest zupełnie inna niż większości kobiet. Owszem, były chwile, gdy nie widzieliśmy się 3 tygodnie, ale to w pewien sposób cementowało nasz związek. Teraz planujemy jego przeprowadzkę do miasta, w którym ja studiuję i mieszkam. Obecnie nasza sytuacja wygląda tak,że bywamy u siebie na weekendy, nasi rodzice już się poznali.

Portal internetowy, który nas połączył, szczyci się naszym związkiem, promując naszą historię na łamach swojego serwisu. Mnie to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie, chcę, żeby ludzie widzieli w tym wszystkim sens. Zaryzykowałam, opłaciło się.. Ale najpierw musiałam zdobyć pewność, ze warto, musiałam usłyszeć głos serca..
I udało się:) Miałam szczęście i wszystkim tego życzę:)


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#2 2008-08-18 18:39:37

CookieBitch
100% Netkobieta
Wiek: ostatnie naście.
Zarejestrowany: 2008-06-20
Posty: 3097

Re: Moja miłośc z internetu :)

to fajnie, że mimo kilometrów wasz związek rozkwita. zycze powodzenia w dalszym życiu.

pozdrawiam.


Czas płynie. Człowieku, ucz się pływać!

Offline

 

#3 2008-08-18 19:42:26

hana
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-06-12
Posty: 436

Re: Moja miłośc z internetu :)

Jak ja Ci zazdroszczę...
Moja miłośc z internetu nie jest tak prosta. sad

                                            pozdrawiam gorąco


Człowiek żyje po to, aby kochać. Jeśli nie kocha-to nie żyje.

Offline

 

#4 2008-08-18 22:12:59

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5178

Re: Moja miłośc z internetu :)

Dziękuję za miłe słowa...
Hana, ale dlaczego tak jest?


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#5 2008-08-18 22:44:42

hana
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-06-12
Posty: 436

Re: Moja miłośc z internetu :)

Ansja przeczytaj mój wątek "ZAKAZANA MIŁOSĆ!!!" jest obok Twojego.
       Zapraszam


Człowiek żyje po to, aby kochać. Jeśli nie kocha-to nie żyje.

Offline

 

#6 2008-08-19 08:32:45

Gosia1985
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2008-08-11
Posty: 195

Re: Moja miłośc z internetu :)

Taka miłość z internetu jest realna, sama coś o tym wiem smile

Offline

 

#7 2008-08-19 09:24:33

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5178

Re: Moja miłośc z internetu :)

W takim razie gratuluję:)


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#8 2008-11-03 12:13:46

mo
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-11-03
Posty: 1

Re: Moja miłośc z internetu :)

to moja internetowa historia jest podobna ale badziej urozmaicona. Bo on mieszka w Anglii, a ja wtedy mieszkałam w Pl. On raczej do Pl nie chciał jechać, więc że mam rodziców we Wiedniu postanowiliśmy spotkać się tam !!!  Internazionale date ;P jakieś 5miesięcy na siebie czekaliśmy i też jakoś na real minie pyrzpadł do gustu, tym bardizej ze chciał mnie bzyknąć od razu. ale jego opiekuńczość, dobre serce sprawiło że mieszkamy teraz razem od kwietnia.

To była jedna z najbardziej ryzykownych historii w moim zywocie bo jakby nie patrzeć, mógł sie okazać wszystkim... tyle że ja sie czułam bezpiecznie bo znam wieden na wylot i to jest mój teren nie jego ! heheh

no i tak, wszystko byłoby okey, bo ja chce go kochać całym sercem, ale: stara miłość nie rdzewieje, podjerzliwość, brak zaufania, dziwna aura tajemniczości..

Nie mniej jednak nie żałuje, bo zawsze to ciekawy rozdział w ksiązce pt moje życie ;P

Offline

 

#9 2008-11-04 21:30:54

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5178

Re: Moja miłośc z internetu :)

mo napisał:

no i tak, wszystko byłoby okey, bo ja chce go kochać całym sercem, ale: stara miłość nie rdzewieje, podjerzliwość, brak zaufania, dziwna aura tajemniczości..

Ale co to oznacza?? Kochasz kogoś innego ?


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#10 2008-11-07 18:16:55

anuska
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2008-11-07
Posty: 340

Re: Moja miłośc z internetu :)

ja też poznałam chłopaka przez neta ,kochaliśmy sie jak wariaci,po 5 miesiącach on przestał ,nie moge sobie z tym poradzić,to jak koszmar z którego nie można sie obudzić.


Łzy są krwią naszej duszy....

Offline

 

#11 2008-11-24 11:35:54

martel
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-11-18
Posty: 3

Re: Moja miłośc z internetu :)

bardzo ładna historia - możnaby nakręcić film

Offline

 

#12 2008-11-24 13:06:39

ON ONA ONO
Gość Netkobiet

Re: Moja miłośc z internetu :)

Napisz więcej. Skąd aż takie uczucie , jaki jest, jak Cie traktował ( traktuje),dlaczego w ogóle on ? Wnetrze czy wygląd zadecydowało ?
Co zrobisz gdy za rok powie "zostańmy przyjaciółmi"? Bierzesz coś takiego pod uwagę ?

pozdrawiam

 

#13 2008-11-25 10:20:09

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5178

Re: Moja miłośc z internetu :)

Nasza znajomość rozpoczęła się bardzo niewinnie, od zajrzenia na profil mojego faceta. Potem jakoś się potoczyło- smsy, gg, maile, wymiana nr tel. Uczucie rosło w nas z każdym słowem, z każdym zdaniem.. Mój facet zobaczył mnie się jakieś 4 miesiące po zapoznaniu- przez skype'a  smile Byłam w bardziej komfortowej sytuacji, bo nie miałam wtedy kamerki i to ja zobaczyłam go pierwsza, nie on mnie smile
Czułam w sercu, że to facet dla mnie, miałam za sobą inne doświadczenia, ale nigdy nie nosiłam w sobie takiego uczucia, jak do niego. Mogłam mu powiedzieć wszystko i ... nic..- a on i tak mnie rozumiał.
Zdecydowało tylko wnętrze, to jaki jest- jaki ma charakter, jak okazuje swoje uczucia, jak mnie traktuje .. Wygląd nie grał żadnej roli, był tylko "dodatkiem" smile
Jestem pewna tego, że nie usłyszę "zostańmy przyjaciółmi"- łączy nas ogromne uczucie, bagaż doświadczeń.. Bardzo długo walczyliśmy o naszą miłość, o naszą przyszłość.. Mój facet poświęcił bardzo dużo- przeniósł się na moją uczelnię, mieszka w tym samym mieście co ja, prawie 300 km od swojego domu. Pokonaliśmy mnóstwo przeszkód i dlatego nie mamy zamiaru rezygnować z tego wszystkiego.. Kocham go i nigdy nie przestanę smile


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#14 2008-11-25 10:33:17

oazuu
100% Netkobieta
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2008-10-06
Posty: 2113

Re: Moja miłośc z internetu :)

no pięknie, Ansja, pieknie smile
ja nigdy żadnego  ciekawego faceta  w necie nie poznałam ..


jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

Offline

 

#15 2008-11-25 10:51:48

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5178

Re: Moja miłośc z internetu :)

oazuu - ja poznałam wielu ludzi przez neta.. jakoś tak się złożyło, że dwóch poprzednich facetów także poznałam przez internet smile ALE to nie było to... Miałam różne doświadczenia, znajomi mówią, że jestem otwartą osobą, szaloną czasami smile Ale nie mogłam znaleźć sobie faceta w realu .. Nie szukałam jednak miłości przez portale randkowe, wszystko było ... przeznaczeniem chyba smile


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#16 2008-11-25 11:50:57

atina
Zbanowany
Zarejestrowany: 2008-09-04
Posty: 3158

Re: Moja miłośc z internetu :)

Ansja piękna ta Wasza historia,cieszę się Waszym szczęściem.smile


  Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna.

Offline

 

#17 2008-11-25 13:14:46

złamana róża
Zbanowany
Zarejestrowany: 2008-11-01
Posty: 25

Re: Moja miłośc z internetu :)

Piekna historia. Życzę wam wszystkiego co najlepsze, szczerosci przez całe wspólne życie,aby uczucie którym się darzycie nie zgasło niczym płomień świecy na listopadowym deszczu ,aby żadno z was nie było sprawcą łez drugiego i aby wypowiedziane słowa nie okazały sie puste.

Jeszcze raz pozdrawiam


"Im więcej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzeta....."       "....zbliżał się do ludzi na odległość ich cieni,ale tej granicy
                                                                                                                nie umiał przekroczyć...zmarł tragicznie
"W miłości musisz trzy razy dać, zanim raz dostaniesz..."                             na chłód cudzych serc....."

Offline

 

#18 2008-11-25 13:47:00

oazuu
100% Netkobieta
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2008-10-06
Posty: 2113

Re: Moja miłośc z internetu :)

wiesz, ja przez neta znalazłam wiele bratnich dusz, jednak nigdy nie zakochałam się 'przez Internet'
tym bardziej niezwykła i wspaniała dla mnie jest Twoja historia, Ansja. i cieszę się, że jesteś szczęśliwa smile


jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

Offline

 

#19 2008-11-25 13:52:23

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5178

Re: Moja miłośc z internetu :)

złamana róża napisał:

Piekna historia. Życzę wam wszystkiego co najlepsze, szczerosci przez całe wspólne życie,aby uczucie którym się darzycie nie zgasło niczym płomień świecy na listopadowym deszczu ,aby żadno z was nie było sprawcą łez drugiego i aby wypowiedziane słowa nie okazały sie puste.

Jeszcze raz pozdrawiam

Jejku.. jakie piękne słowa smile DZIĘKUJĘ BARDZO !!!!


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#20 2008-11-25 13:54:13

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5178

Re: Moja miłośc z internetu :)

atina napisał:

Ansja piękna ta Wasza historia,cieszę się Waszym szczęściem.smile

Dziękuję atinko smile Bardzoooooo mi miło smile


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#21 2008-11-25 13:56:52

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5178

Re: Moja miłośc z internetu :)

oazuu napisał:

wiesz, ja przez neta znalazłam wiele bratnich dusz, jednak nigdy nie zakochałam się 'przez Internet'
tym bardziej niezwykła i wspaniała dla mnie jest Twoja historia, Ansja. i cieszę się, że jesteś szczęśliwa smile

JA nigdy bym nie podejrzewała, że spotka mnie coś takiego.. Ale jestem wdzięczna losowi za splot wszystkich wydarzeń, który w konsekwencji doprowadził do tego, że razem jesteśmy smile smile
Powiem szczerze, że warto próbować, ale w granicach zdrowego rozsądku.. My byliśmy szczerzy wobec siebie od początku, resztę załatwiło uczucie smile


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#22 2008-11-25 14:03:44

oazuu
100% Netkobieta
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2008-10-06
Posty: 2113

Re: Moja miłośc z internetu :)

ja jakoś tak zawsze mam, że nieufnie, nawet bardzo nieufnie do wszystkiego podchodzę, może dlatego nigdy nie chciałam się angażować w takie sytuacje. smile


jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie, to coś Ci zdradzę.
miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze.
bo chcę Cię z każdą wadą. Nic nie zmienię.

mój narkotyku, mój tlenie. < 3

Offline

 

#23 2008-11-25 14:18:43

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5178

Re: Moja miłośc z internetu :)

W tym wszystkim, takim "złoty środkiem" jest właśnie rozsądek w podejmowaniu decyzji, w sposobie odkrywania swojej osobowości .. Ja ufałam mojemu  Misiowi od samego początku, podświadomie.. To było takie "magiczne" .. Bo on był gdzieś tam w Polsce i zawsze mogłam na niego liczyć ...


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#24 2008-11-25 14:22:51

Ansja
100% Netkobieta
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2008-08-18
Posty: 5178

Re: Moja miłośc z internetu :)

Teraz, gdy sobie to wszystko przypominam, tęsknię za tymi uczuciami, które mnie w pewnym stopniu rozbrajały smile Teraz niektóre sprawy spowszedniały, co czasem nie jest fajne, np. kiedy się widzieliśmy po dłuższym czasie rozłąki, nie potrafiliśmy się od siebie oderwać, ciągle miałam wrażenie, że za mało razy się przytuliłam, że za mało razy dałam mu buziaka, że tyle chciałam mu powiedzieć, a tego nie zrobiłam ... Ale jestem w pełni świadoma swoich uczuć i mogę krzyczeć, że Z KAŻDYM DNIEM KOCHAM GO CORAZ BARDZIEJ !!! smile Każdej życzę takiej miłości ... smile


"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

Offline

 

#25 2008-11-25 15:11:22

niezalogowany
Gość Netkobiet

Re: Moja miłośc z internetu :)

Ansja napisał:

Teraz, gdy sobie to wszystko przypominam, tęsknię za tymi uczuciami, które mnie w pewnym stopniu rozbrajały smile Teraz niektóre sprawy spowszedniały, co czasem nie jest fajne, np. kiedy się widzieliśmy po dłuższym czasie rozłąki, nie potrafiliśmy się od siebie oderwać, ciągle miałam wrażenie, że za mało razy się przytuliłam, że za mało razy dałam mu buziaka, że tyle chciałam mu powiedzieć, a tego nie zrobiłam ... Ale jestem w pełni świadoma swoich uczuć i mogę krzyczeć, że Z KAŻDYM DNIEM KOCHAM GO CORAZ BARDZIEJ !!! smile Każdej życzę takiej miłości ... smile

należysz do grona kobiet które potrafią kochać.

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum © www.netkobiety.pl 2007-2009