wiadomość o wizycie męża w agencji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » wiadomość o wizycie męża w agencji

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 92 ]

Temat: wiadomość o wizycie męża w agencji

całkiem niedawno sidząc z męża kolegą (on troszkę pijany)dowiedziałm się że był całkiem niedawno właśnie z moim mężem w agencji towarzystkiej na drinku twierdził że z usług nie korzystali mąz również sie wypiera choć nie wiem czemu boli mnie i nie moge sie z tym pogodzic co zrobić uwierzyć że akurat tego wieczoru mieli ochotę wypić drinka z takimi ,,kobietami"

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji
dolores7/20 napisał/a:

całkiem niedawno sidząc z męża kolegą (on troszkę pijany)dowiedziałm się że był całkiem niedawno właśnie z moim mężem w agencji towarzystkiej na drinku twierdził że z usług nie korzystali mąz również sie wypiera choć nie wiem czemu boli mnie i nie moge sie z tym pogodzic co zrobić uwierzyć że akurat tego wieczoru mieli ochotę wypić drinka z takimi ,,kobietami"

Kochana, zapewniam, że na co, ale na drinka panowie do agencji nie chodzą. Choćby ze względu na ich cenę.

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

3 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-11-02 13:23:08)

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Popieram, do takich miejsc raczej nie chodzi się na "drinka". Chyba, ze teraz tak to się nazywa...

Reklama

4

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

na drinka...szkoda że nie twierdził że poszli je nawracać:) to by była równie głupia ściema

5

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

nie chciałabym się dowiedzieć ze moj mąż był lub chodzi w "takie" miejsca hmm .. na pewno to bardzo boli sad

Nie trać wiary w marzenia, tylko dąż do ich spełnienia !!!
Reklama

6

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

A ja byłem kiedyś byłem w salonie ferrari i nie kupiłem.

Chcieli chłopaki pójść i zobaczyć jak to wygląda. Trzymając się wersji że nie korzystali z wszystkich usług.
Poza tym jaki cel byłby w mówieniu że byli gdyby nabroili to by słowa nie wyciągną z nich używając nawet serum prawdy.

Myślice że jak to wygląda w takiej agencji. Przyszło dwóch panów zamówili drinka usiedli, wyszły panienki (nie zawsze ładne ale to kwestia gustu). Zaczęły parować półnagie dosiadać się i kusić. Gdy Ofiary się zbyt długo zastanawiają dzewczyny odchodzą nie tracą czasu gdy widzą że nie zarobią na takim gościu. Otwierają se drzwi i wchodzi kolejny facet wiec wszystkie zasuwają do niego w nadziei że to ja wybierze i da jej zarobić.
Mnie takie zachowanie mierzi wiec po drinku by mnie tam nie było. Ale zawsze mogę powiedzieć kolegom ze byłem, widziałem, drinki piłem.
Też jest coś takiego jak kluby gougou (nie wiem czy dobrze napisałem), tam dziewczyny się tylko rozbierają nie dotkniesz ich drinki są kosmicznie drogie.
Generalnie jeśli komuś nie przeszkadza ze jest miło dopóki ma kasę a jak się godzina skończy trzeba zapłacić za kolejną.
Jest taka książka czarodziejki.com  Ewy Egejskiej. To wspomnienia trzech dziewczyn pracujących w agencjach towarzyskich w warszawie. Ja wymiękłem czytając nie skończyłem. Ale tyle czego się naczytałem jak to wygląda od kuchni. Zarżyjcie do tej książki i dajce przeczytać swojemu facetowi. Nie wiem czy po lekturze zechce tam iść.

7

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

kobiałki, ręce opadają, nie wiecie o czym piszecie i jak zwykle po rozdzieleniu włosa na czworo wybieracie najstraszniejsze warianty. A jednak guzik wiecie na ten temat. Jeśli była mozliwość wypicia tam drinka, to zapewne nie była to agencja, a pewnie klub z barem. Do takiego klubu można wejść, wypić piwo, popatrzeć na ocierające się dziewczyny przy rurce i tyle. Naprawdę nie wiecie o czym piszecie.
Morfeusz, może my się wybierzemy co? Potem zdamy relacje i będziemy zywymi dowodami że tak właśnie jest - zywymi dowodami, ja zaświadczę, że nie przeleciałeś żadnej panienki, a Ty zaświadczysz o mnie. Kobiałki, jak facet chce przelecieć dziewczynę w agnncji, to nie idzie do klubu, a jeśli nawet już , to sam ---- SAM - by nie mieć świadków, ogarnijcie się trochę.

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.

8

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Chłopaki! Weźcie mnie ze sobą smile Ja nigdy nie widziałam takiej agencji od środka. W celach czysto naukowo - poznawczych zobaczyłabym chętnie na ile przypomina to moulin rouge a na ile dyskotekę w Pcimiu Dolnym (bez obrazy dla czcigodnych mieszkańców tej miejscowości  - to jedynie przykład obrazujący pewien stereotyp pewnego typu dyskotek).

9

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Ok, to o 16- tej pod latarnią , na rogu ulicy.
Ale obiecaj, że ograniczysz się jedynie do przeprowadzenia badań czysto naukowych - bo co do tych no, celów poznawczych to nie wiem, co masz na myśli.

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.

10

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

pannanikt nie wyrzucą cie z stamtąd tylko zaraz mogą ci prace proponować
Dunkis widać nie byłeś w agencji masz tam i pokoje z panienkami i bar i rurkę z ocierającymi się dziewczynami możesz wejść wypić drinka i wyjść. Co innego jak Agencja jest mała i w mieszkaniu tam baru nie uświadczysz. Bliższych kontaktów nie polecam chyba że kamikaze jesteś

Ale do rzeczy pannanikt podsunięta mi pomysł.
Dolores7/20 byłaś kiedyś w takiej agencji może wybierz się tam z mężem zamówcie sobie drinki i striptiz. Urozmaici to wasze życie. Wiem pomysł jest szalony i trochę niemoralny. Ale później z mężem możesz zrobić coś takiego w zaciszu domowym idąc na całość.
Koleżanka mówi że ona dla męża jest super gospodynią w kuchni, dama w salonie i dziwką w sypialni i jakoś im się układa.
Wiec zamiast zastanawiać się dlaczego tam poszedł po prostu z nim porozmawiaj. Zaproponuj coś nowego. Bieliznę przebieranie gadżety, może razem zobaczcie film xxx. Nic na tym nie stracisz a możesz uzyskać całkiem ciekawe doświadczenia nie ruszając się z domu.

11

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji
Dunkis napisał/a:

kobiałki, ręce opadają, nie wiecie o czym piszecie i jak zwykle po rozdzieleniu włosa na czworo wybieracie najstraszniejsze warianty. A jednak guzik wiecie na ten temat. Jeśli była mozliwość wypicia tam drinka, to zapewne nie była to agencja, a pewnie klub z barem. Do takiego klubu można wejść, wypić piwo, popatrzeć na ocierające się dziewczyny przy rurce i tyle. Naprawdę nie wiecie o czym piszecie.
Morfeusz, może my się wybierzemy co? Potem zdamy relacje i będziemy zywymi dowodami że tak właśnie jest - zywymi dowodami, ja zaświadczę, że nie przeleciałeś żadnej panienki, a Ty zaświadczysz o mnie. Kobiałki, jak facet chce przelecieć dziewczynę w agnncji, to nie idzie do klubu, a jeśli nawet już , to sam ---- SAM - by nie mieć świadków, ogarnijcie się trochę.

Dunkis, pracuję w bardzo bliskiej okolicy agencji towarzyskiej. Zapewniam Cię, że jest bar. I nie jest to klub, tylko burdel z prawdziwego zdarzenia.
Morfeusz: a dlaczego miałaby iść z mężem do takiego klubu? A może to on zaprosiłby ją do klubu z męskim striptizem? A potem niech on w domu spełnia zachcianki żony? Dlaczego to kobiety mają spełniać zachcianki mężczyzn?

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

12 Ostatnio edytowany przez Alexytymia (2010-11-03 20:54:06)

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Zgadzam się z niekochaną, niby po co ona ma tam iść? raczej ją to zdołuje, upokorzy...ma tam siedzieć i pić drinka ?a jej mąż będzie k..wy oglądał... a jak mu się znudzi to ma mu jeszcze dobrze zrobić...żona to nie ku..wa do towarzystwa żeby latać po burdelach Facet  latając z kumplami do burdelu okazuje jej tylko brak szacunku i niszczy zaufanie...żadna żona, dziewczyna by nie przeszła obok takiej wiadomości obojętnie, to tak samo jak by sobie kilka kobietek na domówkę męskie dz*wki zamówiło...bo sobie chciały popatrzeć...ciekawe czy takiemu facetowi byś też doradził" zamów żonie męską prostytutkę, napijcie się drinka, niech sobie popatrzy, poklepie, a później zrób jej dobrze..." ...

13

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

A ja mam propozycję - niech najpierw idą do baru ze stripteasem damskim a potem męskim i porównają odczucia. Albo w odwrotnej kolejności. I ja na jej miejscu sama bym to zaproponowała. Zresztą zdarzyło mi się to kiedyś w życiu zaproponować... ale bez realizacji...

14

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Dziewczyny, nie ma znaczenia w jakiej kolejności jakie kluby i czy to musi być klub. Chodzi o to ze jest sygnał ze powiało chłodem w ich związku.
Traktujecie sex bardzo poważnie. A to najwspanialsze co mamy nie ma lepszego fizycznego odczucia, dlaczego się tym nie bawić? Dlaczego nie poznawać tajników Kamasutry? Jest tyle sposobów na ożywienie seksu małżeńskiego.
   
Nie ma co płakać że tam był na drinku, tylko ze może tam pójść jeszcze raz w innym celu. Czas się ocknąć i coś zmienić czymś go zaskoczyć i zaskakiwać nieustannie. On też nie będzie tylko brał sam też się zacznie starać. I wyjdzie to na dobre.

15

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Alexytymia, powiem Ci tak, gdyby miał w domu to by nie łaził do burdelu i nie bulwersuj się tym, tylko przeczytaj do końca. Tak na marginesie, wciąż zakładam, że mąż autorki nie był w burdelu tylo w klubie. Zgodzę się z Tobą , że w zasadzie kobieta, która kocha nie przejdzie koło tego bez zająknięcia, jednakże:
Ostanio miałem okazję porozmawiać z koleżanką, na temat damsko męskie, gdzie między innymi poruszyliśmy taki to temat. Jak faceci patrzą na drugich, którzy nie dają się wciągnąć w rozmowy o seksie, o innych dziewczynach, jak sa postrzegani Ci któzy odmówią wspólnego wypadu do takiego klubu, których po prostu trudno wciągnąć w różowe tematy, jakiekolwiek. Okazało się, że jego spostrzeżenia - czyli osoby z innego Towarzystwa, są podobne do moich, jak i do moich znajomych z którymi się tym podzieliłem. Ci faceci, którzy są właśnie tacy bierni, przez inncyh są postrzegani z niejakim szacunkiem, a nawet zazdrością. Tłumaczę dlaczego. Bo inni faceci wychodzą z założenia, on ma w domu wszystko co mu do szczęścia w ŁÓŻKU potrzeba, że jego kobieta po prostu jest bardzo dobra w te klocki, że nie potrzebuje szukać tego gdzie indziej, ba, nawet nie potrzebuje o tym rozmawiać. Zatem Panie zanim popatrzycie na swoich facetów okiem zazdrośnicy, gdy będzie robił coś nie po waszej myśli, to najpierw spójrzcie na siebie. Wam zawsze wygodniej zwalić winę nc chłopa, ale co Wy tak naprawdę robicie by to zmienić - nic - przynajmniej w tych rzeczach, za to biadolicie, co i tak guzik daje. Ktoś tu wspomniał coś, co i ja często przeytaczam, kobieta która chce mieć swojego faceta na wyłączność będzie damą na salonach, gospodynią w kuchnia, a dziwką w łóżku.
A Was gdzie jest najwięcej? BO skoro chodza do takich knajp. to najwyraźniej gdzieś kulejecie, ja wiem gdzie, ale czy Wy będziecie się potrafiły przyznać przed samymi sobie... w to akutrat wątpię, bo zamias przyjrzeć sie sobie zaraz któraś wyleje mi kubeł pomyji na głowę. Coż ale to nie zmieni nic w waszym życiu. adios.

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.

16

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Masz racje wiele kobiet nie dba o sferę seksualną w związku, tak jak i wielu panów zbytnio się nie stara myśląc w kategorii "mi się należy". Kobieta, która ma to co chce też nie szuka na boku...Problem leży w tym, że ludzie nie rozmawiają ze sobą jak coś jest nie tak...czekają często  aż problemy same znikną...aż się partner/ka domyśli...Znam kilka takich par gdzie doszło do zdrad bo żona uciekła "w pieluchy i pracę"  i jego olała...tylko że on nawet raz z nią o tym nie pogadał po prostu uznał że ona się nie stara i on znajdzie  to czego chce gdzieś indziej lub że oboje ignorowali problem, aż w pracy żona poznała faceta, który z nią gadał...gadał i "pocieszył". Trzeba umieć dawać ale i brać...a jak coś szwankuje ( nie tylko chodzi mi o seks) to trzeba usiąść i pogadać, zawalczyć, a nie iść na łatwiznę czy czekać aż problemy same znikną...jesteśmy odpowiedzialni za tych z którymi żyjemy...nie chce atakować facetów - bo kobiety tak samo mają postawę roszczeniową...chodzi mi o to , że zamiast iść na łatwizną trzeba zawsze spróbować naprawić to co się psuje, trzeba umieć powiedzieć swojej połówce że czegoś mi brakuje, że za czymś tęsknie lub że coś jest nie tak...bo tak ławo można popełnić błąd i zniszczyć to co mamy, a później przez ogrom czasu naprawiać trzeba związek...a można tego uniknąć jeśli się umie mówić o swoich potrzebach , oczekiwaniach, jeśli się rozwiązuje problemy  i jest się empatycznym wobec drugiego człowieka ...związek to "my" a nie tylko "ja i moje potrzeby" wielu ludzi odkrywa to zbyt późno...i to chyba jest problem...trzeba dawać ale i brać...a nie tylko dawać lub brać. W myśl zasady traktujmy innych tak, jak  sami chcemy być traktowani. Ja staram się rozmawiać z moim partnerem, on tez zawsze usiądzie i mi mówi jak coś jest nie tak..układa nam się świetnie, jak byśmy nie gadali i nie rozwiązywali problemów pewnie by tak nie nie było... Do autorki..usiądź i pogadaj z nim nie zostawiaj tego tak sobie...

17

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

zgadzam się z Toba w całej rozciągłości Alexytymia, pewnie jak i tez zgodiła by się ta osoba, z którą na ten temat rozmawiałem. Sam to wciąż podkreślam, że rozmowa ze zrozumieniem dwojga ludzi - (a nie tylko słuchanie - lub przekładając na Twoje mówienie) jest podstawą wszystkoego w związku, podstawa dobrych kontaktów, bycia ze soba i nawet łóżka - mimo że na pozór słowa mogą się wydawać zbędne, to akurat rozmowa o tym może byc kluczową dla pozostałych sfer życia.

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.

18 Ostatnio edytowany przez Olina (2010-11-04 20:46:42)

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

faceci!!!!!!! mateuszu 73 nie rozumie po co chodzić do takich"klubów" skoro ma się np . żonę jak ona sie w takiej sytuacji ma czuc ze...napewno w zaden sposób jej to niedowatrosciowuje wrecz przeciwnie jezeli facet bedacy w zwiazku chodzi do takich miejsc pije drinki i ogląga gołe baby wyginające sie..to po co mu zona..kobita dowiadujaca sie o tym ze jej facet byl w takim miejscu uwierzcie ze czuje sie gorsza niedowartosciowana i mniej pewna siebie... ze jej cos brakuje skoro tam chodzi.. zacznie sie zastanawiac moze jestem za gruba moze nie atrakcyjna moze go juz nie pociągam i zaczynają sie problemy..


czy klub czy burdel po co ma tam chodzic i oglądac nagie czy pół nagie kobiety????faceci to dno myslą tylko fiutem zamiast glową taka jest prawda.
wolny facet niech robi sobie co chce ma do tego parwo poządać inne panienki ale facet w związku...???


Nie pisz, proszę, posta pod postem, a jeżeli chcesz coś dopisać to użyj opcji "edytuj", o czym mówi pkt 10 naszego Regulaminu. (Moderatorka Olina)

19

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Niestety oni głownie myślą małą głową..duża w zasadzie nie jest im potrzebna.

/Nie płacz w liście, nie pisz że los ciebie kopnął, nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia, kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno....ks Jan Twardowski/ ?

20

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji
rozdarta08 napisał/a:

faceci!!!!!!! mateuszu 73 nie rozumie po co chodzić do takich"klubów" skoro ma się np . żonę jak ona sie w takiej sytuacji ma czuc ze...napewno w zaden sposób jej to niedowatrosciowuje wrecz przeciwnie jezeli facet bedacy w zwiazku chodzi do takich miejsc pije drinki i ogląga gołe baby wyginające sie..to po co mu zona..kobita dowiadujaca sie o tym ze jej facet byl w takim miejscu uwierzcie ze czuje sie gorsza niedowartosciowana i mniej pewna siebie... ze jej cos brakuje skoro tam chodzi.. zacznie sie zastanawiac moze jestem za gruba moze nie atrakcyjna moze go juz nie pociągam i zaczynają sie problemy..

Jeśli żonaty facet chodzi w takie miejsca znaczy ze nie jest usatysfakcjonowany seksualnie w swoim zwiazku

rozdarta08 napisał/a:

czy klub czy burdel po co ma tam chodzic i oglądac nagie czy pół nagie kobiety????faceci to dno myslą tylko fiutem zamiast glową taka jest prawda.
wolny facet niech robi sobie co chce ma do tego parwo poządać inne panienki ale facet w związku...???

Może nie tylko ale bardzo często. Radzę wszelkim przyszłym mężatkom wbić sobie to do głowy zanim z namiętnych kobiet przed związkiem zrobią się kostkami lodu w czasie związku. Jeśli więcej kobiet by zdawało sobie z tego sprawę to 90% tematów na tym forum o zdradzie facetów można by wyrzucić do kosza-przyczyny wiadome, nie było by co analizować.

21

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

sama zauważyłaś że facet mysi fjutem.
Spraw wiec żeby ten fiut myślał tylko o tobie.

22

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

no nietety faceci maja to do siebie ze jedna im nie wystarcza mimo ze sie stara..i szybko sie nudzi . a pozatym faceci w związku tak samo jak zarzucacie kobietą ze sie zmieniaja tak samo i facet potrafi sie zmienic i byc zmęczony zyciem zimnym i oschłym.co wtedy ma zrobić taka kobieta? nie pedzi zaraz ogladać sie za gołymi facetami i latającymi penisami z jęzorem na wierzchu:/

23 Ostatnio edytowany przez Olina (2010-11-04 20:48:23)

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

kiedyś oglądałem statystyki odwiedzin stron erotycznych
około 60% odwiedzających to kobiety.

rozdarta08 Kobieta się zmienia a facet się znudził
wiec zmieniaj się tak żeby nadal był zainteresowany
co ci szkodzi i tak się zmieniasz a radość będzie miał także on


Nie pisz, proszę, posta pod postem, a jeżeli chcesz coś dopisać to użyj opcji "edytuj", o czym mówi pkt 10 naszego Regulaminu. (Moderatorka Olina)

24

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

a poszedł do tej agencji tylko wypić drinka i głowę mieć spuszczoną w podłogę czy gapić się na gołe...?

agencja to agencja, i dlaczego sam Ci tego nie powiedział tylko dowiedziałaś się od podpitego kolegi?

Każdy ma gdzie swoja połówkę jabłka, ale nikt nie powiedział, że dane nam będzie sie odnaleźć i w jedno połączyć...

autor: ja smile

25

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Zbiorowo do Panów: tak sobie czytam, co napisaliście i mam jedno pytanie - dlaczego sami sprowadzacie się do roli organizmów prostych, których życiem rządzi fiutek? A potem macie pretensje, że kobiety są zazdrosne, ograniczają Waszą wolność itp. A sami siebie właśnie tak oceniliście.
Seks jest ważny, ale nie najważniejszy; da się bez niego żyć. A najlepiej smakuje, jeśli "opiera się" na udanym związku. Mówię oczywiście cały czas o sytuacji osób, które funkcjonują w związku.
Bardzo ciekawi mnie, dlaczego przyjmujecie, że za nudę w sypialni odpowiada kobieta? No panowie... większość kobiet ma zgoła odmienne zdanie na ten temat. Jeśli mąż/partner przez cały dzień nie jest w stanie wykrzesać z siebie odrobiny zainteresowania dla partnerki, nie pomaga jej w obowiązkach domowych (co niestety w naszym kraju nadal jest nagminne), to dlaczego oczekuje, że ta ledwo żywa ze zmęczenia kobieta nagle przeistoczy się w boginię seksu?? Nie będę już rozwijać tematu "gra wstępna" w wykonaniu większości mężczyzn.... Tak, wiem, że nie wszyscy jesteście tacy, jak opisałam powyżej. I wcale nie chciałam Was obrazić. Jeśli jesteście w mniejszej części, to gratuluję.
Poza tym bądźmy szczerzy - po co większość mężczyzn chodzi do agencji? Otóż po to, żeby usłyszeć jak są wspaniali, rewelacyjni i najlepsi w świecie kochankowie. To nic, że to niekoniecznie prawda. Klient nasz PAN, zapłacił - wymaga. To dostaje to, po co przyszedł. I niech się cieszy, że jest panem świata. Za drzwiami już czeka następny, ten też usłyszy że jest najlepszy.
A jak będzie chciał ( w końcu zapłacił) to jeszcze będzie mógł upodlić panienkę - niech się jej dostanie za jego wszystkie upokorzenia i niedoskonałości. Przecież mu nie odpyskuje, nie będzie z nim polemizowała ani nie powie mu, że jest GŁUPI - nie za to zapłacił.
Nikt nikogo nie zmusza, żeby tkwił w związku, który go nie satysfakcjonuje. Co więcej - nikt nikogo nie zmusza, aby w ogóle wchodził w związek. Ale jeśli już się na związek zdecyduje, to daleko nie zajedzie na komentarzach: "nich on/ona się zmieni" - związek to dwie, razem funkcjonujące osoby. Naczynia połączone.

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

26

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji
niekochana72 napisał/a:

Zbiorowo do Panów: tak sobie czytam, co napisaliście i mam jedno pytanie - dlaczego sami sprowadzacie się do roli organizmów prostych, których życiem rządzi fiutek? A potem macie pretensje, że kobiety są zazdrosne, ograniczają Waszą wolność itp. A sami siebie właśnie tak oceniliście.

To nie my to natura

niekochana72 napisał/a:

Seks jest ważny, ale nie najważniejszy; da się bez niego żyć. A najlepiej smakuje, jeśli "opiera się" na udanym związku. Mówię oczywiście cały czas o sytuacji osób, które funkcjonują w związku.

Nie najważniejszy?hm.Te które tak twierdzą są już pewnie same albo zaraz będą. funkcjonowanie związku to w głównej mierze zasługa sexu.

niekochana72 napisał/a:

Bardzo ciekawi mnie, dlaczego przyjmujecie, że za nudę w sypialni odpowiada kobieta? No panowie...

Bo to nie facetów po kilku latach zwiazku boli głowa:)

niekochana72 napisał/a:

większość kobiet ma zgoła odmienne zdanie na ten temat. Jeśli mąż/partner przez cały dzień nie jest w stanie wykrzesać z siebie odrobiny zainteresowania dla partnerki, nie pomaga jej w obowiązkach domowych (co niestety w naszym kraju nadal jest nagminne), to dlaczego oczekuje, że ta ledwo żywa ze zmęczenia kobieta nagle przeistoczy się w boginię seksu??

Cóż, my też nie mamy lekko, tyramy nie tylko na siebie ale na was i nasze dzieci-jak się rodziłaś nikt Tobie nie obiecał że życie jest super.

niekochana72 napisał/a:

Nie będę już rozwijać tematu "gra wstępna" w wykonaniu większości mężczyzn....

Za to waszej po latach małzeństwa nie ma żadnej, założę sie że w większości związków małzeńskich, gdyby facet nie dotknął by pierwszy żony sexu by nie było w ogóle.

niekochana72 napisał/a:

Tak, wiem, że nie wszyscy jesteście tacy, jak opisałam powyżej. I wcale nie chciałam Was obrazić. Jeśli jesteście w mniejszej części, to gratuluję.

Niestety, jest odwrotnie niż byś chciała-lepiej dziewczyny szybko się z tym pogódźcie -szkoda tych rozstań i rozwodów.

niekochana72 napisał/a:

Poza tym bądźmy szczerzy - po co większość mężczyzn chodzi do agencji? Otóż po to, żeby usłyszeć jak są wspaniali, rewelacyjni i najlepsi w świecie kochankowie.

Cóż, w domu na ogól słyszy się narzekanie i biadolenie.

niekochana72 napisał/a:

Nikt nikogo nie zmusza, żeby tkwił w związku, który go nie satysfakcjonuje. Co więcej - nikt nikogo nie zmusza, aby w ogóle wchodził w związek. Ale jeśli już się na związek zdecyduje, to daleko nie zajedzie na komentarzach: "nich on/ona się zmieni" - związek to dwie, razem funkcjonujące osoby. Naczynia połączone.

Tak, nikt nie zmusza dlatego chodzi się na boki żeby jakoś funkcjonować. Wiem wiem za chwile usłysze że to nieuczciwe, najpierw rozwód a potem rób co chcesz-niestety najczęściej ludzi nie stac na rozwód pod różnymi względami, a żyć trzeba dalej. Niech się on/ona zmieni?wystarczy że się nikt nie zmieni po ślubie i będzie ok

27

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji
rozdarta08 napisał/a:

no nietety faceci maja to do siebie ze jedna im nie wystarcza mimo ze sie stara..i szybko sie nudzi . a pozatym faceci w związku tak samo jak zarzucacie kobietą ze sie zmieniaja tak samo i facet potrafi sie zmienic i byc zmęczony zyciem zimnym i oschłym.co wtedy ma zrobić taka kobieta? nie pedzi zaraz ogladać sie za gołymi facetami i latającymi penisami z jęzorem na wierzchu:/

Problem w tym, że grom ludzi uważa, że w związku można przestać się starać, a powinno być w nim równie gorąco po latach, jak i na początku drogi. Ale trzeba o tym po prostu rozmawiać, starać się rozumieć jeden drugiego, niczego nie odrzucać dla zasady, słuchać, mówić, próbować, działać, nie czekać, że samo się zrobi, czy samo naprawi. Kobieta powinna być dla swojego mężczyzny atrakcyjna na każdej płaszczyźnie związku, mężczyzna zaś powinien ją o tym zapewniać (to ważne dla jej samooceny, która bywa krucha), dawać jasno do zrozumienia, że jest tą ,,naj" i pokazywać to samo. A on? On powinien czuć się przy niej równie wyjątkowy i porządany (tak, tak, drogie panie, czy aby przypadkiem zbyt często o tym nie zapominamy?). Jeśli ludzie wiedzą co mają i jak jest im z tym dobrze nie będą szukać niczego na boku. Bo to nie jest tak, że facet ma w genach zapisaną zdradę, ani kobieta, że nie zdradzi.

A tak na marginesie... byłam dwukrotnie z mężem w klubie, gdzie przy okazji dyskoteki dodatkową atrakcją (o czym wcześniej nie wiedzieliśmy) był striptiz. I żeby było śmieszniej na jednej z nich był to striptiz podwójny, najpierw damski, potem męski. I wcale nie czułam się zażenowana, że mój mąż to ogląda w mojej obecności, ani tym bardziej, że ja przy nim patrzę, to jest kwestia zaufania, poczucia własnej wartości, stabilności związku. Za to pamiętam dokładnie, że przeleciałam wzrokiem po kobietach, które wraz ze swoimi mężczyznami oglądały tę rozbierankę i hmmm... Jak by to określić? Na całkiem wielu twarzach widać było bardzo wyraźnie, wypisz wymaluj- zazdrość, czasem złość, dezaprobatę. Tam gdzie związek był mocny ludzie po prostu się tym bawili. I może tu właśnie tkwi gdzieś sedno sprawy? Rzecz jasna, że są to dwie różne sytuacje, bo mąż Autorki był sam, ona dowiedziała się o tym przypadkiem, nie miała wpływu na całą tę sytuację, ale...

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

28

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

facet35 trochę ostro potraktowałeś niekochaną.
Ale oddam ci sporo racji
sex jest ważnym ogniwem scalającym związek.
Jak by nie było najbardziej intymna rzecz jaką sobie nawzajem dajemy jeśli ktoś twierdzi ze bez tego da się funkcjonować
jest na drodze ku przepaści rozpaczy i rozczarowania.

Gdybym nie chciał seksu został bym księdzem (choć ostatnio wydaje mi się że niektórzy z nich maja więcej seksu od co niektórych mężów)

Przy kasie stoi tata z synem
-Tato tato co to jest?
-Prezerwatywy mój synku
- Tato ale one są pakowane po 3 dlaczego?
- zestaw młodzieżowy raz w piątek raz w sobotę raz w niedziele
- Tato a tam są po 6 pakowane
- Zestaw studencki dwa razy w piętek dwa razy w sobotę dwa razy w niedziele
- tato a tam sa po 12 dla kogo ?
- nooo to zestaw dla dojrzałych żonatych facetów
   raz w styczniu raz w lutym raz ...........


śmieszne niestety prawdziwe
ocknijcie się drogie panie sex rządzi tym światem on napędza tryby.
miłość jest super ale skonsumowana kończącą się namiętnym długim i częstym seksem

29 Ostatnio edytowany przez pannanikt (2010-11-05 11:48:36)

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji
morfeusz73 napisał/a:

ocknijcie się drogie panie sex rządzi tym światem on napędza tryby.
miłość jest super ale skonsumowana kończącą się namiętnym długim i częstym seksem

Ostatnio wątpię, że w dzisiejszych czasach seks rządzi światem. Znam ludzi, których bardziej pociągają władza i pieniądze. A może po prostu nigdy w życiu nie zaznali dobrego seksu?

Ja mam większe libido od mojego faceta i co z tego? W dodatku jak sam kiedyś stwierdził - jestem od niego bardziej wyuzdana. I co z tego, skoro nie może zapomnieć o swojej byłej. Czy była lepsza w łóżku? Wątpię. Intuicja mi mówi, że nie. Ale widocznie jej zalety pozałóżkowe przewyższają moje do tego stopnia, że nie może zerwać z nią kontaktu. Więc to chyba jednak nie seks rządzi światem?

Zgadzam się z Oliną - często ludzie zapominają, że seks jest przede wszystkim zabawą dwojga ludzi i wszelkie zachowania seksualne, jeśli są za obopólną zgodą i nie wyrządzają krzywdy żadnemu z partnerów, są ok. Klub ze stripteasem - czemu nie, jeśli obydwoje się na to godzimy, nie rani to naszych uczuć, wiemy, że to tylko zabawa i nie ma tu jakiś dodatkowych intencji, który mogłyby zagrozić związkowi. Moim zdaniem lepiej otwarcie coś takiego zaproponować niż np po cichu, w tajemnicy przed partnerem, oglądać strony pornograficzne. A jeśli nam się spodoba to, co zobaczymy, to przecież można w ten sposób urozmaicić zabawy łóżkowe. Tylko trzeba pamiętać: otwarcie, bez kłamstwa, tak, żeby druga osoba czuła się pewnie i nie miała wątpliwości co do intencji zachowań. Bo najgorsze co może być to niedomówienia.

30

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji
morfeusz73 napisał/a:

facet35 trochę ostro potraktowałeś niekochaną.

nie sądze. Takie są po prostu fakty. Ludzie czasem błądzą w życiu zwalając winę na los (lub na kogoś). A własny los na ogół jest w naszych rękach

Olina napisał/a:

Problem w tym, że grom ludzi uważa, że w związku można przestać się starać, a powinno być w nim równie gorąco po latach, jak i na początku drogi. Ale trzeba o tym po prostu rozmawiać, starać się rozumieć jeden drugiego, niczego nie odrzucać dla zasady, słuchać, mówić, próbować, działać, nie czekać, że samo się zrobi, czy samo naprawi. Kobieta powinna być dla swojego mężczyzny atrakcyjna na każdej płaszczyźnie związku, mężczyzna zaś powinien ją o tym zapewniać (to ważne dla jej samooceny, która bywa krucha), dawać jasno do zrozumienia, że jest tą ,,naj" i pokazywać to samo. A on? On powinien czuć się przy niej równie wyjątkowy i porządany (tak, tak, drogie panie, czy aby przypadkiem zbyt często o tym nie zapominamy?). Jeśli ludzie wiedzą co mają i jak jest im z tym dobrze nie będą szukać niczego na boku. Bo to nie jest tak, że facet ma w genach zapisaną zdradę, ani kobieta, że nie zdradzi.

A tak na marginesie... byłam dwukrotnie z mężem w klubie, gdzie przy okazji dyskoteki dodatkową atrakcją (o czym wcześniej nie wiedzieliśmy) był striptiz. I żeby było śmieszniej na jednej z nich był to striptiz podwójny, najpierw damski, potem męski. I wcale nie czułam się zażenowana, że mój mąż to ogląda w mojej obecności, ani tym bardziej, że ja przy nim patrzę, to jest kwestia zaufania, poczucia własnej wartości, stabilności związku. Za to pamiętam dokładnie, że przeleciałam wzrokiem po kobietach, które wraz ze swoimi mężczyznami oglądały tę rozbierankę i hmmm... Jak by to określić? Na całkiem wielu twarzach widać było bardzo wyraźnie, wypisz wymaluj- zazdrość, czasem złość, dezaprobatę. Tam gdzie związek był mocny ludzie po prostu się tym bawili. I może tu właśnie tkwi gdzieś sedno sprawy? Rzecz jasna, że są to dwie różne sytuacje, bo mąż Autorki był sam, ona dowiedziała się o tym przypadkiem, nie miała wpływu na całą tę sytuację, ale...

Gratuluję Tobie podejścia do związków. Gdyby każdy tak myślał pewnie na świecie byli by sami szczęśliwi ludzie.

31

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji
pannanikt napisał/a:

Ostatnio wątpię, że w dzisiejszych czasach seks rządzi światem. Znam ludzi, których bardziej pociągają władza i pieniądze. A może po prostu nigdy w życiu nie zaznali dobrego seksu?

Władza i pieniądze przyciągają kobiety
tak było zawsze przywódca stada wybiera partnerki do kopulacji a reszta samców może tylko na to patrzeć i zbierać siły żeby wygrać kolejną bitwę o przywództwo.

wszystko wiąże się z seksem lub jego brakiem.

co do twojego libido hmm
może go przeraża to że przejęłaś inicjatywę tak bardzo.
Porozmawiaj z nim o tym jak możesz być lepsza dla niego.

32

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji
rozdarta08 napisał/a:

....czy klub czy burdel po co ma tam chodzic i oglądac nagie czy pół nagie kobiety????faceci to dno myslą tylko fiutem zamiast glową taka jest prawda.
(...)
wolny facet niech robi sobie co chce ma do tego parwo poządać inne panienki ale facet w związku...???

O ile uważam, że druga część wypowiedzi pozwala autorce postu, po prostu wprowadzić podział co, wg. niej, komu wolno, a komu nie wolno, tak pierwsza część wypowiedzi że faceci (a jest to wyraźnie skierowane do wszystkich przedstawicieli płci brzydkiej) to dno i myślą czym myślą, jest wycoce obraźliwe.

Zatem wnoszę o bana dla rozdartej08, bo o ile mnie pamięc nie myli nie jest to miejsce do obrażania kogokolwiek, nawet w tak ogólny sposób. Ja poczułem się w każdym razie dotknięty, morfeusz, ujął to inteligentnie, odgryzając sie, ale ja uważam, że to za mało.
Drogie Panie Moderatorki, BAN dla rozdartej08, się należy jak nic, a upomnienie... no cóż, szkoda że nawet tego nie ma.. czy tak to zostawicie? ? ? ?

Chyba nie czesto się to zdarza by pots był dwa razy analizowany, ale:


niekochana72 napisał/a:

Zbiorowo do Panów: tak sobie czytam, co napisaliście i mam jedno pytanie - dlaczego sami sprowadzacie się do roli organizmów prostych, których życiem rządzi fiutek? A potem macie pretensje, że kobiety są zazdrosne, ograniczają Waszą wolność itp. A sami siebie właśnie tak oceniliście.

Popatrz sobie na swojego ojca - czy on odegrał w Twoim życiu rolę organizmu prostego, np. jakiegoś wkrętka, co wkręca się czyjąś dupę i kłuje?
Popatrz sobie na swojego dziadka jednego czy drugiego - czy on odegrał w Twoim życiu rolę organizmu prostego, np. jakiegoś wkrętka, co wkręca się czyjąś dupę i kłuje?
Popatrz sobie na mężczyzn, którymi zachwycają się inne kobiety - czy oni odegrwyają w ich życiu rolę organizmu prostego, np. jakiegoś wkrętka, co wkręca się czyjąś dupę i kłuje?
Popatrz sobie na mężczyzn, którzy są kochani z wzajemnością przez inne kobiety - czy oni odegrwyają w ich życiu rolę organizmu prostego, np. jakiegoś wkrętka, co wkręca się czyjąś dupę i kłuje?
Twierdząc tak, że mężczyźni sprowadzają się sami do roli organizmów prostych, wydajesz świadectwo samej sobie - NIEKOCHANA.

niekochana72 napisał/a:

Seks jest ważny, ale nie najważniejszy; da się bez niego żyć. A najlepiej smakuje, jeśli "opiera się" na udanym związku. Mówię oczywiście cały czas o sytuacji osób, które funkcjonują w związku.

Tu się z Tobą zgodzę, najawżniejszy jest pieniądz, a potem seks. Spróbuj, przeprasza, wyobraź sobie, związek damsko-męski, albo nawet homoseksualny bez seksu, który by był szczęśliwy do samego końca, jeśli to potrafisz, znaczy że potrafisz znacznie więcej, niż spora osób tu pisząca. Twoje stwierdzenie, że najlepiej smakuje seks w udanym związku, jeynie potwierdza moje założenie.

niekochana72 napisał/a:

Bardzo ciekawi mnie, dlaczego przyjmujecie, że za nudę w sypialni odpowiada kobieta?.

Bo za wszystko inne, co złe na świecie, odpowiadają mężczyźni oprócz jeszcze gradobicia, trzęsienia ziemi i kokluszu.

niekochana72 napisał/a:

No panowie... większość kobiet ma zgoła odmienne zdanie na ten temat. Jeśli mąż/partner przez cały dzień nie jest w stanie wykrzesać z siebie odrobiny zainteresowania dla partnerki, nie pomaga jej w obowiązkach domowych (co niestety w naszym kraju nadal jest nagminne), to dlaczego oczekuje, że ta ledwo żywa ze zmęczenia kobieta nagle przeistoczy się w boginię seksu?? Nie będę już rozwijać tematu "gra wstępna" w wykonaniu większości mężczyzn.... Tak, wiem, że nie wszyscy jesteście tacy, jak opisałam powyżej. I wcale nie chciałam Was obrazić. Jeśli jesteście w mniejszej części, to gratuluję.

Tu się jednak z Tobą zgodzę bez żadnego sarkazmu... chociaż, Ci co rezygnują z gry wstępnej nie tylko partnerce robią krzywdę.

niekochana72 napisał/a:

Poza tym bądźmy szczerzy - po co większość mężczyzn chodzi do agencji? Otóż po to, żeby usłyszeć jak są wspaniali, rewelacyjni i najlepsi w świecie kochankowie.

Mnie to też zawsze interesowało, ale głupi myślałemdo tej pory, że po to by pociupciać, a nie żeby wysłuchiwać kolejnej baby.

niekochana72 napisał/a:

To nic, że to niekoniecznie prawda. Klient nasz PAN, zapłacił - wymaga. To dostaje to, po co przyszedł.

To samo można powiedzieć o fryzjerach, którzy wypuszczając klientkę mówią - no teraz to Pani wygląda o 10 lat młodziej.

niekochana72 napisał/a:

I niech się cieszy, że jest panem świata.

Kobieta nie może o sobie powiedzieć, że jest Panem świata. Niestety, ale musisz się z tym pogodzić.

niekochana72 napisał/a:

Za drzwiami już czeka następny, ten też usłyszy że jest najlepszy.

Inaczej byłby na świecie tylko jeden Pan świata, a tak to masz spory wybór.

niekochana72 napisał/a:

A jak będzie chciał ( w końcu zapłacił) to jeszcze będzie mógł upodlić panienkę - niech się jej dostanie za jego wszystkie upokorzenia i niedoskonałości.

To jest sadyzm i masochizm, to swego rodzaju sztuka, ale nie wszyscy sa w stanie to zrozumieć i czerpać z tego przyjemność, bo jak już głowa przestanie boleć to wolą , po ciemku, pod kołderką, po bożemu, a potem jescze narzekają, że nudno w łózku.

niekochana72 napisał/a:

Przecież mu nie odpyskuje, nie będzie z nim polemizowała ani nie powie mu, że jest GŁUPI - nie za to zapłacił.

Niektórzy płacą za to, by takie rzeczy usłyszeć. Jest wiele twarzy tego biznesu... ale ponoć dla niektórych to on wcale nie kręci tym światem, więc najwyraźniej nie jest godzien nawet zainteresowania.

niekochana72 napisał/a:

Nikt nikogo nie zmusza, żeby tkwił w związku, który go nie satysfakcjonuje. Co więcej - nikt nikogo nie zmusza, aby w ogóle wchodził w związek. Ale jeśli już się na związek zdecyduje, to daleko nie zajedzie na komentarzach: "nich on/ona się zmieni" - związek to dwie, razem funkcjonujące osoby. Naczynia połączone.

Gdyby to było tak proste jak naczynia połączone, to nawet nie trzeba by było - ani kobiety, ani mężczyzny porównywać do prostych organizmów, bo było by to, po prostu jeszcze prostsze.

Podsumowując, Pannonikt, zgodzę się z Tobą, że zgadzasz sie z Oliną, bo ja też się z nią zgadzam.

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.

33

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji
morfeusz73 napisał/a:

Władza i pieniądze przyciągają kobiety
tak było zawsze przywódca stada wybiera partnerki do kopulacji a reszta samców może tylko na to patrzeć i zbierać siły żeby wygrać kolejną bitwę o przywództwo.

wszystko wiąże się z seksem lub jego brakiem.

co do twojego libido hmm
może go przeraża to że przejęłaś inicjatywę tak bardzo.
Porozmawiaj z nim o tym jak możesz być lepsza dla niego.

Z punktu widzenia biologii masz w pewnym sensie rację. Mężczyźni są z natury poligamistami, bo w ten sposób mają szansę zapewnić przetrwanie swoim genom. Czyli mówiąc brutalnie - im więcej partnerek zapłodni, tym większa szansa, że któryś z potomków przeżyje. Kobiety natomiast, z racji tego, że muszą nosić swoje potomstwo w brzuchu przeciętnie przez 9 miesięcy starannie dobierają partnera takiego, którego geny pozwolą przetrwać potomstwu. Mężczyźni stawiają na ilość, kobiety - na jakość.

Ale to nic. Mamy XXI wiek i niekoniecznie silni fizycznie lub bardzo inteligentni wygrywają wyścig genetyczny. Wyszliśmy z ról strikte męskich i kobiecych. Często kobiety są tymi, które posiadają władzę i pieniądze, a mężczyźni albo to lubią, albo tego nie akceptują. Wszystko zależy od wielu czynników, między innymi od tego, jakie wzorce zaczerpnęli z domu.

Co do mojego libido - nie zawsze ja wykazuję inicjatywę, czasem pozwalam się zdobywać, więc raczej nie tutaj tkwi problem z moim związkiem.

Przyznam szczerze, że gdy pierwszy raz przeczytałam w jakimś Twoim poście radę na temat tego, żeby zapytać w jaki sposób mogę być lepszym partnerem, to pomyślałam, że to dobry pomysł. Wczoraj zapytałam mojego chłopaka: "czego mu brakuje w naszym związku". Odpowiedział: "teraz niczego mi nie brakuje. kiedyś, na początku, brakowało mi pewnych rzeczy, ale nasz związek musiał wejść na inny etap. I wtedy pojawiła się nostalgia za tamtym poprzednim związkiem, bo tam już było to poukładane, nie trzeba było tego wypracowywać. Ale to tylko wspomnienia".

Skoro już ustaliliśmy, że wszyscy zgadzamy się z Oliną:) to pytanie brzmi: czy Ona się z nami zgadza?;)

34 Ostatnio edytowany przez morfeusz73 (2010-11-05 13:28:07)

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Dunkis nie nakręcaj się tak bardzo niekochana ma sporo racji są dupki którzy ja skrzywdzili i przez to ocenia innych.
to je osobisty dramat i ma prawo mieć takie zdanie my patrzymy inaczej ale wcale nie jesteśmy tacy świeci.

A Spójrzmy na świat muzułmanek które nie maja prawa chusty z twarz zdjąć, obrzezywane, gacone. Przezywające starsze rzeczy w imię tradycji i Religi.
Pan i władca może zrobić wszystko a kobieta nie możne nawet jęknąć, tam nie ma dialogu damsko - męskiego.

Nasz świat nie jest doskonały ale prowadzimy dialog
nie unośmy się na kogoś kto inaczej myśli.
Każdy ma swoją studnie mądrości, udostępnia ja, skosztujmy wiec i my nie zaszkodzi nam wszystkim a raczej wyjdzie na dobre.

Uczmy się od kobiet ja nie być dupkami. Tak żeby w przyszłości każda mogła powiedzieć że spotkała prawdziwego facet na swojej drodze.


pannanikt nie tak zadałaś pytanie
Zapytaj co by mogło sprawić że będziesz lepszą partnerką dla niego?
Dosłownie w ten sposób.
A teraz wiesz czego mu brakuje to też ważne.

35

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

NIEKOCHANA72 jestem tego samego zdania..masz całkowitą racje!!!!świetnie to ujęłaś

36

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Bardzo proszę o kulturalną wymianę zdań i nie używanie wulgaryzmów! Jeśli nie da się zastosować zamiennika - zawsze można kontrowersyjne słowo napisać z użyciem ****!

Rozdarta08 - mimo, że mężczyźni są na forum gośćmi - nie znaczy, że można ich obrażać. A twój post faktycznie można odebrać jako obraźliwy.

Dunkis - jeśli jakiś post budzi Twoje wątpliwości, widzisz, że jest niezgodny z regulaminem lub ogólnie przyjętymi normami etycznymi - skorzystaj z opcji "zgłoś post redakcji". Sugestie na forum skierowane do moderatorek nie są właściwym posunięciem. Nie jesteśmy w stanie pilnować na bieżąco każdego wątku - dlatego liczymy na pomoc użytkowników, którzy mają możliwość zgłoszenia nam nieprawidłowości bezpośrednio a nie w wątku

37

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

Ani ja, ani niekochana72, nie oceniała świata muzułmańskiego, ja na dobra sprawę robić tego nie zamierzam.
To, że jednej, czy drugiej zdarzy sie dupek (bo w tym dziale szczęśliwcych kobiet, które nie przejechały się nigdy w życiu, pewnie próżno szukać) I jest wielu facetów, którzy okazują się takimi jw. w trakcie, czy po. To z drugiej strony nie ma, w tym kraju, aż tak wiele księżniczek, by pierwsza lepsza pretendentka do tego, pisała otwarte pytanie do mężczyzn tymi słowami :

>>>dlaczego sami sprowadzacie się do roli organizmów prostych, których życiem rządzi fiutek?<<<

I nie fiutek, mnie wkurzył, a organizm prosty....... choć, w niektórych przypadkach, to jedno i to samo.

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.

38

Odp: wiadomość o wizycie męża w agencji

a mnie sie marzy facet co w celach naukowych albo z "ciekawosci swiata" pojedzie na biegun albo bedzie pracowal nad bateria perpetuum mobile... moze tez napisac ksiazke o ssakach albo uczyc sie zeglarstwa....
Jesli facet w ramach swojej ciekawosci swiata idzie do agencji popatrzec na gola babe... to jego ciekawosc swiata ma sie nijak do mojej ciekawosci swiata... i to moze byc szok!
jednak takiego drinka w agencji nie traktowalabym jako dowod na moja mala atrakcyjnosc fizyczna... raczej na jego mala atrakcyjnosc intelektualna.
Drugi wniosek moze szokowac
Pierwszy moze sprawic, ze nie mozemy sie z tym pogodzic i bedziemy cierpiec.
Moze tylko trzeba wyciagac wlasciwe wnioski?

... no salon Ferrari tez akceptuje.. sama bylam ha ha ha
Ferrari 599 GTB Fiorano to dzielo sztuki.

Sh-bam

Posty [ 1 do 38 z 92 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » wiadomość o wizycie męża w agencji

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016