Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL

Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy do lektury naszych redakcyjnych blogów Od kuchni oraz Po godzinach Szczególnie polecamy : Psychologia Uroda Miłość Wychowanie Polityka Samotność

Dodaj odpowiedź

#1 2008-08-05 17:52:02

kasiorek01
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2008-08-05
Posty: 20

Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

Nie wiem nawet od czego zacząć . Może od tego że codziennie kłócę się ze swoją mamą zawsze się czegoś czepia mnie o byle co robi kłótnie która jest później koszmarę . Nie moja mama nie jest alkoholiczką czy jeszcze coś jest typową Panią domu i mamą dwóch córek czyli Mnie i Mojej 4 - letniej siostry . Codziennie zaczyna kłótnię . Np. O to że przychodze do domu o 22.00 że mam chłopaka ( co jest bardzo dziwne ) że nic nie robią ( choć w domu sprzątam ) ale gdy mam chęć pomóc mama zawsze odpowiada że źle zrobię że woli sama . A później gdy już skończy np . sprzątanie gdy ja chciałam pomóc mówi I znowu mi nie pomogłaś nic nie robisz tylko ci chłopak w głowie i nic więcej . Albo np . że nie mam czerwonego paska w szkole . Poprostu o wszystko sad naprawdę wykańczam się psychicznie a najgorsze jest że czasem potrafi powiedzieć ,, debilko , idiotko , pier.dolne ci zaraz to ci się źle zrobi " czy tak mówi normalna mama ? naprawdę nie wiem ... co mam zrobić ? ;(

Offline

#2 2008-08-05 19:50:13

aga25*
100% Netkobieta
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 404

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

Na początek przemyśl wasze relacje i czy aby twoja mama tak całkiem bezpodstawnie na ciebie naskakuje.
Nie będe nikogo bronic bo nie znam sytuacji jednak sama wiem doskonale że gdy miałam naście lat moja mama była dlamnie wrogiem publicznym numer jeden i również miałm do niej ale o to że ciągle na mnie naskakuje. Moje nastawienie uległo zmianie po tym jak sama stałam się mamą dopiero wtedy zrozumiałam jak wygląda życie matki i dlaczego tak często kłuciłyśmy się. rola matki jest bardzo ciężka i powinnaś spojrzec na tą drugą strone medalu. Jednak po rozwarzeniu waszych relacji po prostu szczerze z nią porozmawiaj o waszych stosunkach o tym co cię dręczy i co sprawia ci przykroś sprubuj bo możesz wiele zyskac.

Powodzenia smile

Offline

#3 2008-08-07 22:55:29

Kaya
100% Netkobieta
Wiek: Karolina
Zarejestrowany: 2008-03-11
Posty: 159

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

Przede wszystkim powiedz Mamie, żeby Cię nie obrażała, bo nie ma do tego prawa i żadne emocje nie mogą tego wyłtumaczyc.
Kolejnym krokiem jest to, że ptzychodzisz po 22 - jesteś pełnoletnia ? Nawet jeśli, to nie mieszkasza sama i powinnaś Mamę uprzedzic, że wrócisz później.
Obojętnie czy robisz coś w domu źle czy nie, postaraj się pomóc i od razu powiedz, że inaczej nie potrafisz. Albo żeby Mama sobie w tym czasie odpoczęła.
Zrozum, że też może byc zmęczona, chciałaby Cię dobrze wychowac, a wymyka jej się to spod kontroli.
Zabierz gdzieś siostrę, żeby miała chwilę spokoju.

A może ona za coś nie lubi tego chłopaka ?


Wiesz ... ja też .. chciałabym umrzeć z Miłości ..  <3

Offline

#4 2008-09-03 13:13:40

Acabar
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2008-09-03
Posty: 33

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

Kasiorku... miałam to samo, póki nie wyjechałam na studia. To prawdziwa ulga uwolnić się od tej czarownicy wink Niestety, nic Ci nie poradzę, bo sama ten okres po prostu... przeczekałam. Teraz żyje mi się na własnych śmieciach jak w bajce, tylko do domu tak niechętnie się wraca, bo znów tam dostaję rolę "przynieś, podaj, pozamiataj", jednak koleżanki mówią, że jeszcze jakieś 3 latka i nawet to powinno się zmienić. A teraz mój brat czeka na to, aż rozpocznie studia i będzie się mógł do mnie przeprowadzić wink

Niestety czasem zaciera się granica między chęcią dobrego wychowania a chęcią zrobienia z dziecka człowieka wg mamy "widzimisie". Pamiętajcie o tym wszystkie mamy :p Wasze dzieci to też ludzie, nie pieski tongue Mają własne uczucia, plany i przemyślenia.


Wszyscy dobrze wiedzą jak powinno wyglądać czyjeś życie, a sami nie wiedzą jak przeżyć własne...

"Jestem tym duchem, który zawsze przeczy!"

Offline

#5 2008-09-04 10:41:05

brysia
100% Netkobieta
Wiek: 31 lat
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 254

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

dziewczyny ja mam nastoletnią córkę i ciągle się kłócimy co mnie i ją doprowadza do szału.Od niedawna nie możemy znaleźć wspólnego języka.Nie obrażam córki bo to tak jakbym obrażała siebie ale wkurza  mnie to, że ona do wszystkiego ma podejście na luzie,uważa że wszystko jej się należy.O to wracanie do domu też są awantury i to chyba największe bo ona ma 15 lat,mieszkamy w Warszawie i nie chcę aby o 22ej wracała do domu-uważam że 21 to rozsądna godzina.Moje dziecko swoje racje,ja swoje racje i kłótnia na cały dom,potem się dogadujemy i jest spokój do następnego dnia.Może macie jakąś radę jak znaleźć język zgody z nastolatką?Sama jestem młodą kobietą(33lata) więc nie różni nas "epoka".


"dlaczego kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy,a my kochamy ludzi którym nasza miłość jest niepotrzebna?"

Online

#6 2008-09-06 12:49:59

alciakk
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-08-31
Posty: 9

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

brysia, odpisałaś na mój problem na innym forum o alkoholizmie, to napiszę ci moją przeszłość właśnie z matką. Gdy byłam nastolatką mojej matce też wszystko przeszkadzało, a to koleżanki nie odpowiednie dla mnie (a ta nie ma ojca, a ten ojciec pije a bo za biedna( chociaż sama pochodziłam z PGR rodziny) nie wolno mi było iść na spacer ze znajomymi, do kina bo zawsze uważała że jestem nikim a każda dziewczyna to (kurwa i suka) tak mi mówiła, nie mogłam mieć chłopaka bo od razu jestem puszczalska. Gdy miałam 17 lat nie wytrzymałam tej presji poniżania i chciałam uciec, tą ucieczką była ciąża gdyż myślałam że znalazłam wreszcie bratnią duszę. Niestety był to kolejny błąd, chłopak wystraszył się mojej matki, że będzie nami rządziła (i chyba miał rację) zostawił mnie w ciąży. Ja jednak moją miłość i samotność przelałam na to dziecko. Było dla mnie wszystkim. Urodziłam syna (mój mały książę jak mu to później mówiłam), moja matka robiła wszystko aby nas rozdzielić (nawet potrafiła mnie uderzyć gdyż chciałam go wykąpać) kładła sobie jego do spania a mnie nie pozwoliła na nic gdyż mnie i syna utrzymywała. Minęło 9 lat (z obelgami od najgorszych, mimo iż sprzątałam, gotowałam itp.) Poznałam obecnego męża, wyszłam za mąż (też robiła wszystko abyśmy się nie pobrali), mąż przepisał syna na siebie (biologiczny ojciec nigdy się nie zainteresował) urodziłam mężowi syna, chłopaki przepadają za sobą (pomimo 12 lat różnicy), syn uczył się bardzo dobrze, dzisiaj idzie na studia psychologii, a moja matka co? No właśnie .... młodszego syna nie uważa za wnuka, a starszy też jest zły bo nie robi tego co ona chce.... A moje małżeństwo... no właśnie też nam bruździła ciągle i buntowała męża przeciwko mnie. Gdy zerwałam z nią kontakt... to mam problem z mężem bo poczuł się jak moja matka... I co wy na to?

Offline

#7 2008-09-06 22:02:33

aga25*
100% Netkobieta
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 404

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

brysiu spokojne rozmowy i kompromisy tylko i wyłącznie bo żądanie kary i zakazy skutkują przeważnie twardym buntem ucieczki z domu  ciąża i inne takie. Zaproponuj córce kompromis wzamian za dobre zachowanie i punktułalnośc w tygodniu np. w sobote będzie mogła zostac dłuzej tylko spokojne rozmowy i dobrze dobrane argumęty pomogą postaraj sie ją potraktowac jako równego sobie rozmówce a to na pewno pomoże.

Offline

#8 2008-09-07 07:31:31

brysia
100% Netkobieta
Wiek: 31 lat
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 254

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

dziewczyny próbowałam różnych metod-nie skutkuje.Chyba zostanie tak jak jest puki nie wydorośleje.alciakk-ja nie mam się co obawiać że moja córa do domu dziecię przyniesie bo pomijając jej zachowanie to jest całkiem rozsądna.smutne było to twoje życie-moje było podobne i starałam się aby moje dziecko miała to czego nie miałam ja.


"dlaczego kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy,a my kochamy ludzi którym nasza miłość jest niepotrzebna?"

Online

#9 2008-09-07 09:07:13

CookieBitch
100% Netkobieta
Wiek: 17
Zarejestrowany: 2008-06-20
Posty: 320

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

kasiorek01 napisał:

gdy mam chęć pomóc mama zawsze odpowiada że źle zrobię że woli sama . A później gdy już skończy np . sprzątanie gdy ja chciałam pomóc mówi I znowu mi nie pomogłaś

mam to samo. a co gorsza nie umiem spokojie posluchac jak gledzi tylko jej pyskuje. tez nie wiem jak sobie z tym radzic.


Świat jest mały, ostatecznie wszyscy kiedyś spotkamy się w łóżku.

http://photoblog.pl/ciah

Offline

#10 2008-09-07 09:52:37

Acabar
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2008-09-03
Posty: 33

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

Kurcze, jak miałam 12 lat, mogłam wracać o 22. Jak musi się czuć taka dziewczyna mówiąc koleżankom: dziewczyny, muszę już wracać do domu, mama mi pozwala być poza domem do 21. To musi być dla niej poniżające...

Nie znam Twojej córki, ale mając 15 lat sama miałam więcej rozumu niż teraz... Są osoby, które w tym wieku są naprawdę dojrzałe psychicznie i emocjonalnie. Potraktuj ją trochę poważniej. Może nie wszystko, ale powrót o 22, ba, nawet o 23 naprawdę jej się należy...


Wszyscy dobrze wiedzą jak powinno wyglądać czyjeś życie, a sami nie wiedzą jak przeżyć własne...

"Jestem tym duchem, który zawsze przeczy!"

Offline

#11 2008-09-07 19:56:25

alciakk
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2008-08-31
Posty: 9

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

Brysia - ja też patrzę inaczej na moje dzieci, i też staram się żeby miały tą miłość której ja nie miałam, myślę że udało mi się mój syn uczył się świetnie i zawsze zdawał wzorowo, z czego byłam dumna, teraz maturę też zdał super i idzie na studia (może trochę go rozpieściłam, ale to z miłości do niego), mam w nim oparcie i rozmawiam z nim na każde tematy, nawet opowiedziałam mu o swojej przeszłości i zrozumiał mnie bardziej niż mój mąż. Nie mamy przed sobą tajemnic i to jest super! Nawet przy młodszym synie dużo mi pomaga, to co przeszłam w młodości to tylko dobrze wpłynęło na stosunki między moimi dziećmi (a ja chociaż leczyłam się z depresji, muszę sobie z tym radzić, chociaż jest mi ciężko) czekam tylko na syna kiedy przyjeżdża na niedzielę, ale wtedy nie możemy się nagadać.

Offline

#12 2008-09-07 20:14:23

Gosia1985
100% Netkobieta
Zarejestrowany: 2008-08-11
Posty: 195

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

skąd ja to znam. Ja eż tak miałam. Moja mama dopiero doceniła moją pomoc gdy się wyprowadziłam z domu. a mojego chłopaka nigdy nie lubiła i nadal go nie lubi. jest poprosu zła że dorosłam

Offline

#13 2008-09-10 21:32:46

anfebia
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2008-09-05
Posty: 32

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

ja mam27 lat i niestety los mnie zmusil ze znowu zamieszkalam z mama i nie jest to kolorowe zycie.chcialabym uwzglednic ze mamy duzy dom i mam wlasne pokoje i lazienke,co nas laczy(lub DZIELI)wspolna kuchnia...wy
dawaloby sie ze majac swoje lata i dzicko powinna mi dac zyc po swojemu...a jednak!na poczatku gdy znow zamieszkalysmy razem robilam tylko to co nalezalo do mnie . zbiegiem czasu, chcac jej pomoc ,sprzatalam caly dom,prasowalam i pralam rzeczy mojego brata,mamy i ojczyma.gotowalam posilki dla nas wszystkich...ale gdy tylko z powodu nadmiaru obowiazkow,lub jakiegos spotkania nie zrobilam tych czynnosci byla takwielka obraza!!!!!docinki ze wszystko na jej glowie,ze ja tylko o przyjemnosciach mysle(pracuje na caly etat i dorabiam w hotelu na recepcji,studiuje i wychowuje sama 9 letniego syna).mama nie pracuje,prowadzi dom i zajmuje sie chalupnictwem-robiac dekoracje...boli mnie to strasznie bo chcialam pomoc na ile moglam...nie wspominajac juz o tym ze gdy to robie nioeuslysze dobrego slowa tylko krytyke za to czego nie zobilam.to trudna sprawa...tlumacze to sobie ze mama ma juz swoje lata i zenie wiadomo jaka ja bede w moim wieku...no coz rodzicow sie nie wybiera,mysle ze trzeba zacisnac zeby jednym chem wposcic adrugim wyposcic i robic swoje choc to strasznie trudne...probowalam rozmowy izrozumienia ale to wyszlo mi na gorsze....zycze cierpliwosi,wyrozumialosci i wytrwalosci...


,,A rano ...?Przyklejam do twarzy uśmiech,jak co dzień...Wieczorem zmywam go jak tusz do rzęs..."

Offline

#14 2008-09-11 11:21:54

brysia
100% Netkobieta
Wiek: 31 lat
Zarejestrowany: 2008-08-22
Posty: 254

Re: Kłótnie i jeszcze raz kłótnie z moją Mamą.

no dziewczyny-piszecie daj jej swobodę?dałam,co z tego wyszło?wychodziła umalowana bo podobno taka moda,zadawała się z dziewczyną która jest córką właściciela tureckiej knajpy i tera pół podwórka wytyka ją palcami a ta beczy po kontach.Ale jak mówiłam że tak będzie to nie docierało-kto to widział nastolatkę stojącą pod knajpą po 21.30?
Na razie chodzi tylko do szkoły a potem siedzi w domu albo wychodzi z nami,niestety mieszkamy w stolicy atu nie jest łatwo,u nas młodzież nie ma co robić więc nastolatki piją,ćpają biją się i demolują także wolę żeby moje dziecię siedziało w domu.
Rozmawiam z nią dużo niestety jest na takim etapie że ona jest najmądrzejsza i wszystko lepiej wie


"dlaczego kochają nas ludzie na których miłości nam nie zależy,a my kochamy ludzi którym nasza miłość jest niepotrzebna?"

Online

Dodaj odpowiedź

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson