Witajcie
Ostatnio w moim domu się tak się dziwnie dzieje, że kilka rzeczy ginie poprostu bez wieści. ;/ Zaczęło się od mojej książki, która kilka dni leżała na biurku, w tym samym miejscu a teraz jej nie ma. Szukałam już wszędzie (mieszkam tylko z mamą). Mama powiedziała, że jej nie brała... Kilka dni temu mojej mamie przyśniło się, że szuka swojego zegarka (który był dosyć drogim prezentem). Na drugi dzień budzi się, szuka a go nigdzie nie ma. Pewnego dnia mama kupiła dla mnie czekoladę, powiedziała, że kładzie w szafce. Dziś patrzy a czekolady nie ma ;/. Powiedziała, że to ja ją wzięłam, a ja jej nawet nie ruszyłam. Dziwne to...jeszcze niegdy nic nie ginęło w moim domu. Cóż, nie ma to jak złośliwość rzeczy martwych. ![]()
dziwny zbieg okolicznosci albo ktoś podkrada he he mi tez tak często sie zdarza
Nie ma możliwości podkradania, bo mieszkam tylko z mamą i raczej nikt ostatnio do nas nie przychodził :>
Mi też kiedyś zginęły karty zniżkowe na siłownię. Szukałam wszędzie, przesuwałam meble (bo to były karty z benefita, gdzie miałam wstęp za darmo) inie było. Mieszkamy z partnerem tylko we dwoje, on nie wziął ich na pewno, bo to karty imienne, a zresztą i tak by nie wziął
. Kilka tygodni później zginęły mi bony do sklepu podarunkowe, potem jakieś kosmetyki, kolejna karta zniżkowa... Jedyna opcja to taka, że pod naszą nieobecność właściele mieszkania, od których je wynajmujemy po prostu sobie do niego weszli. Oczywiście to najście i niezgodne z prawem, ale to jedyna opcja. No chyba że mam rozdwojenie jaźni albo zaburzenia pamięci.
Ja czytałam książki Prattcheta i tam było specjalne stworzonko odpowiedzialne za chowanie takich przedmiotów
Bardzo życiowe ![]()
Podoba mi się ten temat, więc odkopuję złotą łopatą
Zastanawiam się, co zdarzyło mi się zgubić w domu. Zniżkowy bilet na środek komunikacji przepadł bezpowrotnie omyłkowo wrzucony do śmieci. Dlatego od tej pory jak mam wyrzucić paragon czy stary bilet to oglądam go dokładnie ![]()
Co się stało z książką autorki? Pewnie spadła za jakiś mebel. Z czekoladą mogło być tak, że ktoś ją skonsumował i zapomniał. Zresztą zawsze znajdzie się wytłumaczenie.
Miałam przypadek z książką, którą kiedyś zostawiłam na biurku w pracy. Okazało się, że ktoś ją zabrał i zapomniał oddać, oczywiście się nie przyznając do tego. Nabyłam potem identyczną ![]()
Był gość któremu wszystko znikało na jego oczach. Okazało się że miał narkolepsję
Był gość któremu wszystko znikało na jego oczach. Okazało się że miał narkolepsję
No, proszę. A jak się to okazało?
Ja mam taką metodę jak coś mi w domu „zginie”, specjalnie długo nie szukam, jak ma się znaleźć to zawsze przy okazji się znajdzie.
Czasami jest tak, że ma się „coś na oczach”, a się po prostu tego nie widzi i przy okazji… jak ja mogłam tego nie widzieć.
Dlatego nie ma sensu przewracać domu do góry nogami, szukając czegoś co i tak się nie znajdzie
Czasem potrafi się coś znaleźć w takim miejscu w jakim nie powinno go być, więc to grunt odpuścić i cieszyć się jak się znajdzie, jak tak np. miałam z kolczykiem.
Ja mam taką metodę jak coś mi w domu „zginie”, specjalnie długo nie szukam, jak ma się znaleźć to zawsze przy okazji się znajdzie.
Czasami jest tak, że ma się „coś na oczach”, a się po prostu tego nie widzi i przy okazji… jak ja mogłam tego nie widzieć.
Dlatego nie ma sensu przewracać domu do góry nogami, szukając czegoś co i tak się nie znajdzieCzasem potrafi się coś znaleźć w takim miejscu w jakim nie powinno go być, więc to grunt odpuścić i cieszyć się jak się znajdzie, jak tak np. miałam z kolczykiem.
Dobrze, że się znalazł.
Ja mam swój sposób - zamiast się irytować i biegać po domu szukając jakiejś rzeczy, siadam, wizualizuję ją sobie i gadam jak do dziecka, że wystarczy już tej zabawy w chowanego
Zazwyczaj pomaga ![]()
Ostatnio musiałam nagle na krotko wyjść i nie mogłam kluczy znaleźć, obleciałam szybko miejsca, gdzie mogłam położyć, choć kładę zawsze w jednym miejscu...Ale nic, nigdzie nie ma. Co robić? Siadłam, 2 minuty medytacji nad kluczami z założeniem, że jak wstanę to ruszę prosto do miejsca, gdzie one leżą. A więc wstaję i myśl, że... przecież nic się nie stanie jak wyjdę na poł godziny i nie zamknę mieszkania...Nie powiem, byłam zawiedziona tą myślą, liczłam na znalezienie, ale trudno, nie ma wyjścia, więc wychodzę, zamykam drzwi z drugiej strony, patrzę a w zamku klucze ![]()
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:Był gość któremu wszystko znikało na jego oczach. Okazało się że miał narkolepsję
No, proszę. A jak się to okazało?
Poszedł do lekarza. Myślał że ma zaniki pamięci
13 2025-08-08 11:30:22 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-08-08 11:49:21)
Ja mam swój sposób - zamiast się irytować i biegać po domu szukając jakiejś rzeczy, siadam, wizualizuję ją sobie i gadam jak do dziecka, że wystarczy już tej zabawy w chowanego
Zazwyczaj pomaga
Ostatnio musiałam nagle na krotko wyjść i nie mogłam kluczy znaleźć, obleciałam szybko miejsca, gdzie mogłam położyć, choć kładę zawsze w jednym miejscu...Ale nic, nigdzie nie ma. Co robić? Siadłam, 2 minuty medytacji nad kluczami z założeniem, że jak wstanę to ruszę prosto do miejsca, gdzie one leżą. A więc wstaję i myśl, że... przecież nic się nie stanie jak wyjdę na poł godziny i nie zamknę mieszkania...Nie powiem, byłam zawiedziona tą myślą, liczyłam na znalezienie, ale trudno, nie ma wyjścia, więc wychodzę, zamykam drzwi z drugiej strony, patrzę a w zamku klucze
Dobre. Zastosowałaś chwyt psychologiczny: co się stanie gdy...
Ja szukałam kluczy od piwnicy po powrocie z wakacji. Byłam zdziwiona, że nie ma ich w stałym miejscu. Już miałam zacząć szukać gdzie indziej, ale spojrzałam jeszcze raz na to miejsce. Obok na wieszaku rozpanoszyły się poły płaszcza przeciwdeszczowego, bo padało przed wyjazdem i w pośpiechu powiesiłam go obok. Odgarnęłam płaszcz i klucze zobaczyłam. ![]()
14 2025-08-08 16:34:40 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-08-08 17:27:07)
Chyba raczej nie
Ta myśl na mnie spłynęła jako odpowiedź na pytanie, gdzie są klucze ![]()
Ale i tak jestem pewna, że to jakieś złośliwe gnomy chowają czasem rożne przedmioty
Bo 2 razy zaglądam w to samo miejsce i nic a za trzecim, jak gdyby nic - leży bezczelnie na widoku to, czego szukam ![]()
p.s nic nie chcę pisać, ale ze 2 msc temu zginęła mi książka, której na bank nikomu nie pożyczałam. Obszukałam cały dom, łącznie z pawlaczem i NIC! Wszystkie dostępne sposoby odnalezienia zawiodły - medytacje, prośby i groźby
Normalnie mam pod dachem jakichś małych dywersantów
Albo czarną dziurę!
15 2025-08-08 19:57:47 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-08-08 19:58:00)
Coś z książkami musi być na rzeczy skoro zdarza się, że giną
Może masz w domu mole książkowe?
Ja bym zamontowała Może w jakiejś ciekawszej GPS ? Przypomniałam sobie, że parę lat temu na rowerowej wycieczce wypadł mi telefon, dobrze i obyło się bez większego stresu.
16 2025-08-13 13:53:51 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-08-13 14:08:28)
Myślisz, że mi pożarły? ![]()
Ale serio, to mi nie daje spokoju. Wypytałam znajomych, czy im nie pożyczyłam, ale nie. No cuda normalnie. Może mam w domu jakiś ukryty portal do równoległej rzeczywistości heh.
Muszę tę zagadkę przed śmiercią wyjaśnić! Przecież książka to nie igła.
update!
To jest NIEMOŻLIWE! Po napisaniu tego, co powyżej, zaczęłam myśleć o tej książce i mówię sobie - nie, ta książka MUSI być tu gdzieś, nie ma innej opcji! Poszłam do sypialni, gdzie mam słupek z książkami - nie ma. Wróciłam do dużego pokoju, gdzie też mam książki i patrzę na jeden rząd - nie ma, na drugi... i aż mnie dreszcz przeszedł - JEST!. Stoi sobie, jak gdyby nic! Aaaaaaa, boję się
![]()
Myślisz, że mi pożarły?
Ale serio, to mi nie daje spokoju. Wypytałam znajomych, czy im nie pożyczyłam, ale nie. No cuda normalnie. Może mam w domu jakiś ukryty portal do równoległej rzeczywistości heh.
Muszę tę zagadkę przed śmiercią wyjaśnić! Przecież książka to nie igła.update!
To jest NIEMOŻLIWE! Po napisaniu tego, co powyżej, zaczęłam myśleć o tej książce i mówię sobie - nie, ta książka MUSI być tu gdzieś, nie ma innej opcji! Poszłam do sypialni, gdzie mam słupek z książkami - nie ma. Wróciłam do dużego pokoju, gdzie też mam książki i patrzę na jeden rząd - nie ma, na drugi... i aż mnie dreszcz przeszedł - JEST!. Stoi sobie, jak gdyby nic! Aaaaaaa, boję się
![]()
Niczym Anabelle z powieści demoniczna książka, dobre
![]()
Naprawdę nie wiem, co o tym myśleć. Ktoś powie - mogłaś przeoczyć wcześniej. No mogłam, ale 3 razy?
W dodatku ktoś inny też? Bo właśnie, kiedy zauważyłam, że książka zniknęła, to było wtedy, gdy chciałam ją komuś pożyczyć, kto u mnie akurat był i razem szukaliśmy jej na półkach. Potem, w rożnym odstępie czasu, jeszcze 2 razy obszukałam wszędzie.
Czuję się trochę nieswojo, gdy zerkam na tę półkę a co będzie jak zmierzch zapadnie? Nie wejdę tu
Dobrze, że jutro wyjeżdżam. Pomyślę, czy jakiegoś egzorcysty nie zamówić ![]()
19 2025-08-13 15:52:47 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-08-13 15:53:04)
Naprawdę nie wiem, co o tym myśleć. Ktoś powie - mogłaś przeoczyć wcześniej. No mogłam, ale 3 razy?
W dodatku ktoś inny też? Bo właśnie, kiedy zauważyłam, że książka zniknęła, to było wtedy, gdy chciałam ją komuś pożyczyć, kto u mnie akurat był i razem szukaliśmy jej na półkach. Potem, w rożnym odstępie czasu, jeszcze 2 razy obszukałam wszędzie.Czuję się trochę nieswojo, gdy zerkam na tę półkę a co będzie jak zmierzch zapadnie? Nie wejdę tu
Dobrze, że jutro wyjeżdżam. Pomyślę, czy jakiegoś egzorcysty nie zamówić
No, nie, książka straszy.
To już wiem dlaczego niektórzy nie lubią czytać.
Udanego wyjazdu życzę ![]()
No, nie, książka straszy.
To już wiem dlaczego niektórzy nie lubią czytać.
Haaa, żeby to jeszcze była Potworna księga potworów, ale nie kupiłam jej na ulicy Pokątnej tylko na Allegro ![]()
(Tak, jestem fanką Harrego Pottera
)
Udanego wyjazdu życzę
Dziękuję ![]()