Czesc
Mam ogromny problem juz niewiem z kim mam o tym pogadać.
Mam 24 lata mój chlopak 25.Jestesmy ze sobą ponad 2 lata.Planowaliśmy wspólną przyszłośc.Zaczynam sie obawiać ze nic z tego nie będzie.
Jego matka zaczeła mu robić z głowy mielonke.
Ostatnio zrobilam ogromna awanture bo sie dowiedzialam ze jego mama podstawia mu jakas dziewczyne , że chce ich razem skumać.Kzalam mu wybrac albo ja albo ona.Zakazalam jakich kolwiek sms.Ta dziewczyna ma narzyczonego ale ma chrapke na mojego.Napisalam wiec do jej chlopaka ze ma ja pilnowac bo psuje mi zwiazek.Panienka sie odczepila. Z nia mam narazie spokój
Nie sądzisz że robienie facetowi awantur o coś na co nie ma wpływu jest pognębianiem go?
Ja gdyby mi kazano wybory robić to bym się ciebie spytała gdzie mam ci krzyżyk narysować skoro tak, może na czole?
No bo skoro to wybory...
Teraz jego matka wymyśliła sobie że nie moge tam spać.Ciagle do niego dzwoni jak jestesmy razem.
Nawet jak u mnie nocuje to z samego rana dzwoni ze ma juz wracać.
Wczoraj słyszałam jak po nim krzyczała że ma zmienic sobie dziewczyne bo ja do niego nie pasuje.Ze jestem taka i owaka.
Bylo mi bardzo przykro.Bylam w jego pokoju ale sciany maja cienkie ,slyszalam kazde slowo.On nic nie powiedział jej w mojej obronie.Potem mamusi juz wtorował ojciec i jego siostra
Nie rozumiem a dlaczego tak koniecznie musisz tam spać? A dwa to przecież zrozum dom tej pani i ona ma prawo nie życzyć sobie tak częstego nocowania obcej dla niej osoby.
W swoim domu ma prawo ta kobieta i jej rodzina np pochodzić pół dnia swobodnie w piżamie, hmmm ale skoro jest w domu obca osoba to nie wypada i już dzień do dooopy.
Rozumiesz tylko siebie ale to życie całej rodziny przez ciebie musi ulegać nagieciom bo u syncia nocuje panna.
Poza tym wiele osób nie tylko z wyższym wykształceniem ma twarde normy zachowania kultury i nocowanie u chłopaka to coś cóż jesli nie często to ok ale częsciej to brak kultury i nieszanowanie się dziewczyny... Sory ale tak jest.
W wielu domach nadal spanie z sobą akceptowane jest dopiero ewentualnie jako narzeczeni bądź dopiero po ślubie.
Naprawde mam juz tego dośc.Chcialam zebysmy sie zareczyli i ze moze jego matka sie uspokoji ale mi powiedział ze on niechce.Ze jestesmy zamlodzi.
Myslalam ze sie porycze ale wytrzymałam.Jak mnie odwozil powiedzial ze to nie tak że mu ciagle awantury robią o mnie i niewie co ma robić.
Rozumiem że w wieku 24 lat masz już pęd do założenia rodziny , jest to dobry wiek dla kobiety, ale facet w tym wieku jeszcze ma czas, i jak widać twój mężczyzna tak się czuje.
Co do awantur zrozum faceta on jest od nich zależny mieszka tam i nie ma nic do powiedzenia gospodarzami są jego rodzice.
Na pewno mu nie łatwo słuchać że dziewczyna jest taka potrzebująca że koniecznie musi nocki u niego spędzać.
Spotykajcie się u ciebie bądź na mieście o ludzie czy tak trudno?
W drugim poście piszesz że pokazywała ci mama twojego faceta ulotki do szkół. Może chciała cie zmotywować lub zainspirować żebyś się rozwijała dalej. Jak zobaczyła że się krzywisz to uznała że ambicji nie masz i tyle.
A było spokojnie wytłumaczyć że masz już w głowie ułożony inny plan na życie, ale może kiedyś spróbujesz jeszcze się dokształcić.
Tym samym ta kobieta pomyślała, śpi z facetem bez ślubu , nie chce się uczyć, i jeszcze pracuje jako barmanka.
Pomijając twoje zdanie że jesteś nowoczesna, i że mamy 21 wiek to ta pani ma inna kulturę i cóż zdaj sobie sprawę z tego i podejdź do niej inaczej może zmieni zdanie o tobie.