Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Zachęcamy Was do dzielenia się z nami Waszymi wspomnieniami z wakacyjnych wycieczek, wyjazdów, podróży.
Post zawierający Wasze wspomnienia powinien w tytule zawierać miejsce, które odwiedziłyście.
Forma jest dowolna - możecie opisywać zarówno magiczne miejsca, kraje, Wasze przygody i napotkanych ludzi. Jeżeli uważacie, że są jakieś praktyczne porady, które mogłyby zainteresować inne osoby udające się w to miejsce będzie miło jak również je opiszecie.
Zachęcamy do opisywania Waszych podróżniczych przygód!
Redakcja Netkobiety.pl
Offline
Oj ja wiele podróżowałam ale nie dałabym rady opisać wszystkiego naraz;) Dlatego opiszę teraz tylko jedną z moich podróży a resztę... stopniowo :]
Zbliżał się początek maja, a dokładniej nasza rocznica. 2 lata odkąd ja i R jesteśmy razem. No więc postanowiliśmy gdzieś wyjechać. Na długi weekend - 4 dni. Czasu nie było za wiele no ale cóż... czasem wystarczy niewiele a wspomnienia są na zawsze, prawda? Nie mieliśmy jednak jakichś kolosalnych funduszy, dlatego szukaliśmy czegoś szczególnego choć taniego (w miarę). No i... wypadło na Majorkę (nie było to w sezonie więc ceny były w porządku) PALMA DE MALLORCA- nigdy nie zapomnę tego miejsca, szczególnie dlatego, że właśnie tam R mi się oświadczył! I chociaż do ślubu daleko- zawsze kiedy pomyślę o tej chwili... sami wiecie ![]()
Palma de Mallorca to stolica i największe miasto Balearów oraz wyspy Majorka. Miasto jest jednym z największych ośrodków turystycznych świata, a jego lotnisko jednym z najruchliwszych w Europie. To zabytkowe miasto ma liczne walory turystyczne, w tym katedrę (budowaną w latach 1230 i 1600). Inna zabytkowa budowla Palau de l'Almudaina (Pałac de l'Almudaina) jest mieszanką stylów aragońskich i arabskich. Palma de Mallorca jest również znana z życia nocnego i olbrzymiej ilości klubów, barów, restauracji i dyskotek.



Offline
Jednym z miejsc, które urzekło mnie swoją urodą, to błękitna laguna na jednej z greckich wysp... Nie wierzyłam, że takie miejsca istnieją w Europie, tak rajskie i tak piękne.
Dotychczas myślałam, że takie plaże spotkać można na Malediwach czy Dominikanie.
Laguna Balos na Krecie... podobało mi się to, że plaża nie jest usiana palmami w przeciwieństwie do Vai - przereklamowanej plaży na której kręcono sławetną reklamę batonika Bounty. Balos to różowo-biały piasek i nienaturalnie błękitna i ciepła woda. Plaża otoczona surowymi górami porośniętymi kolczastymi roślinami.
Nie wierzyłam patrząc na zdjęcia w folderach Itaki, że tam tak jest. Przekonałam się, że jest jeszcze piękniej...
Offline
wiele miejsc mnie już zachwyciło, w zeszłym roku urzekła mnie Toskania - słoneczniki, gaje oliwne , winnice, aleje cyprysów , cudownie stare domy- znalazłam tam wszystko to oczym czytałam w książkach "Pod słońcem Toskanii" , "Bella Toskania" -
w tym roku namówiłam rodzinkę ( Mąż i 3 dzieci) na wyprawę do Hiszpanii - ale nie do tej pt/Costa Brava czy podobny "małpi gaj:)" - pojechaliśmy do Andaluzji - nad wybrzeże oceanu- oraz okolice Sierra Nevada- kochani ! cudownie mało ludzi , Flamenco, widoki zapierające dech w piersiach. Były też zabytki - Granada- Alhambra, i inne- mnie jednak to tak nie ekscytuje jak mozliwość obcowania z przyrodą , miejscową ludnością - odwiedzania nie odwiedzanych przez turystów barów- zaglądania w zakamarki.
Byłam w cudownym mauretańskim miasteczku - Vejer de la Frontiera- białe zaułki , okratowane okienka, fiesta i siesta...na pewno tam wrócę .
Polecam Wam wyprawy bez udziału biur podróży- nie ma to jak niezależność i unikanie masowej turystyki, ogromnych resortów- jeździmy co roku gdzie indziej , z dziećmi ( 12 , 8 lat) - jeśli lecimy samolotem na miejscu wynajmujemy samochód- w tym roku wszystko załatwiliśmy przez internet - poszło jak po sznurku- cudowne wakacje w Andaluzji i wizyta na Giblartarze- nie da się tego opisać w kilku słowach .
pozdr
Offline
Ja chciałabym się podzielić wspomnieniami z mojej jedynej jak dotąd wizyty za granicą. Podczas tegorocznego Woodstocku poszliśmy na piechotę do Niemiec. Miejscowość chyba teoretycznie ta sama (Kustrin, o ile dobrze pamiętam), ale jakby zupełnie inny świat. Najpierw szliśmy przy drodze z przejścia, a potem skręciliśmy w długą, BARDZO długą ulicę o wdzięcznej nazwie Karl Marks Strasse. Widoki niesamowite, wręcz magiczne. W końcu doszliśmy do miasteczka. Teraz nie przypominam sobie, żeby były tam jakiekolwiek bloki (w Kostrzyniu były na pewno). Pamiętam małe, śliczne domki, zupełnie jak na wsi (albo raczej na działce). Był tam uroczy cmentarzyk. Centrum było znacznie mniej czarujące, wszystko było szare. Dopiero wtedy zdaliśmy sobie sprawę, że miasteczko jest jakby wymarłe, jak po wybuchu bomby wodorowej - pierwszy człowiek, jakiego zobaczyliśmy tego dnia, na nasz widok szybko wsiadł do samochodu. Sklep znaleźliśmy jeden, zamknięty i prowadzący tylko wurst und flesche. Pierwszy kontakt z autochtonami próbowaliśmy nawiązać na zarośniętej stacji kolejowej. Niestety, autochtoni nie znali polskiego, ani nawet angielskiego. W końcu matce udało się dogadać po niemiecku i okazało się, że ZDECYDOWANIE nie stać nas na powrót do Polski. Wróciliśmy z buta, co zaowocowało poparzeniami słonecznymi i zmęczeniem, które uniemożliwiły pogowanie. A tego dnia grały Zielone Żabki!
Offline
Przeniesiony post
London69 napisał:
Pamiętam tą męczącą, wręcz okropną podróż do Grecji zeszłych wakacji. Jechałam autokarem ze znajomymi. W sumie 36 godzin: 20 godzin do Czech, tam nocleg (kierowca) i następne 16 godzin do małej, zacisznej miejscowości Korinos w Grecji. Ale warto było tyle jechać ! Tyle zwiedziłam, narobiłam zdjęć, przezyłam niezapomniane chwile
Zdjęcia zdjęciami, ale najbardziej liczą się same wspomnienia. Tego mi nikt nie zabierze
Wspaniały rejs statkiem Elizabeth II na przecudną wyspę Skiathos z mięciutkim piaskiem niczym srebrny pyłek. Wycieczka na Meteora, do Aten. Wspaniali ludzie, turyści. Oczywiście spotkało się paru niemiłych turist (polaków
) ale nawet oni nie byli w stanie popsuć mi tej wycieczki. Ta nieskazitelna woda, widoki, no po prostu cud, miód i delicje ! Co do hotelu nie będę się wypowiadała
Do jedzenia i obsługi hotelowej też. Dodam tylko ze hotel prowadził polak. Bardzo niemiły. W hotelu był basen. Bez wody
Ale za to hotel przy plaży
Nocne spacery, imprezy ah... Aż chce się tam wrócić ! I wrócę
Jeszcze kiedyś napewno tam pojadę
Polecam gorąco
Offline
Post przeniesiony
Anka26 napisał:
Do Pragi przyjechałam na zaproszenie kumpla, który miał tu przyjechać na weekend i został na da lata. Przez ten czas poznał to miasto jak własną kieszeń. Najbardziej upodobał sobie proletariacki jak mawiają prażanie Żiżkov. W tutejszych knajpkach przesiadują stali bywalcy. Część z nich przynalezy do specyficznej praskiej subkultury, mieszaniny punka i rasta. Ci fajni i bardo sympatyczni ludzie wszędzie chodzą ze swoimi psami. Nawet do knajpek - ale nikomu tu to nie przeszkadza. Z trunków które piłam najbardziej smakowało mi ciemne piwko kelt. Zaś Olek i jego koledzu woleli gambrinusa uluboną markę Czechów. Praga zachwyca, starymi uliczkami, klimatem. Polecam gorąco.
Offline