Witam jestem nowym użytkownikiem tego forum.
Mam pewien życiowy problem mam 22 lata mam 2 letnie dziecko obecnie mieszkam z narzeczonym (ojcem dziecka) i jefo mamą jednak nie jestem pewna co do tego czy jest on odpowiedni dla mnie. Jestem z nim 5 lat oboje chcieliśmy dziecka ja od zawsze marzyłam aby w wieku 20 lat urodzić dziecko i spełniło się moje marzenie.
Jednak teraz mam wątpliwości czy pozostać przy ojcu dziecka czy po prostu odejść. Dosyć często się kłócimy jest on strasznie nerwowym człowiekiem, nie moge mu zwrócić uwagi nawet jeżeli chodzi o dziecko. Odrazu się obraża denerwuje i wogóle. Codziennie pije piwo zdażyło mu się zrobić 2 razy pożadną awanture po wypiciu zaznacze że jest dla mnie to niepokojące i bardzo mnie to martwi ponieważ jego mama lubi sobie wypić i zawsze kończy sie to awanturą jej to mam już dosyć, jego ojciec jak żył też lubiał wypić i też kończyło się to awanturą.
Zdażyło się nawet że powiedział do mnie w tych awanturach że się zabije że pójdzie w ślady swojego..... nieważne
W każdym bądź razie mam straszny mętlik w głowie. Chciałam pare razy się wyprowadzićbo mogłabym do mojej mamy tylko ze tam jest ciasno bo ona mieszka w kawalerce. A poza tym zawsze się rozmyślałam bo przypominałam sobie te dobre chwile które też bywają.
Ostatnio próbowałam z nim wszystko sobie wyjaśnić te kłótnie o byle co i wogóle niby jest wszystko wpożadku niby jest ok ale mam wrażenie że nie na długo. Myśle sobie że lepiej byłoby mi samej bez niego lecz z drugiej strony musiałabym żucić prace żeby zająć się dzieckiem
Prosze doradźcie mi bo już naprawde mam mentlik w głowie. Rozmawiałam z mamą i siostrą o tym ale wszystkiego nie mogłam im powiedzieć bo sie wstydziłam i nadal wstydze że on taki jest.
Nawet moge powiedzieć ze nie śpimy razem w pokoju tylko ja na łóżku z dzieckiem a on w drugim pokoju i jest mi tak dobrze.
Już nie wiem co mam robić naprawde