Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL

Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy do lektury naszych redakcyjnych blogów Od kuchni oraz Po godzinach Szczególnie polecamy : Psychologia Uroda Miłość Wychowanie Polityka Samotność

Dodaj odpowiedź

#1 2008-06-26 16:03:20

goszia
Gość

nie pisze, nie dzwoni - a ja umieram ze strachu

Mój problem jest może banalny. Może - ale mnie sytuacja taka jaką obecnie mam z moim chłopakiem po prostu nerwowo wykańcza.
Chodzi o to że mieszkamy w tym samym mieście - ale nie razem. Widujemy się jednak codziennie, mój chłopak często u mnie nocuje. Najgorsze jednak , ze mój chłopak czasem potrafi gdzieś "przepaść:" i np. nie odzywa się całymi dniami. To znaczy nie jest to jakiś tydzień czy dwa, ale np 2-3 dni. I nie mam ocnych - nie odbiera komórki, nie odpisuje na meila , nie ma go w domu, jego rodzice ani znajomi nie wiedza co się zn im dzieje. Ja umieram ze strachu- zastanawiam się czy coś mu nie jest, czy coś się nie stało, no nie wiem nie wpadł chociażby pod samochód a on pojawia się za dwa dni niby nic i jeszcze się wścieka że wydzwaniam po jego znajomych i straszę rodziców. Na sugestię z mojej strony że wystarczyłby jeden sms , albo telefon że all oka - też się wscieka mówiąc że czasem musi mieć chwilę ( czyli az 2 -3 dni ???) na jakieś swoje sprawy, swoje rzeczy i że nie jest i nigdy nie będzie pantoflarzem. nie jestem panikara - na prawde ale jeżeli ktoś z kim jesteście i kogo kochacie się nie odzywa co jakiś czas w najmniej spodziewanym czasem momencie, to chyba coś jest z nim nie tak ? Martwię się tym bardzo - bo mnie denerwuje taki stan rzeczy i takie traktowanie. Jednocześnie nie mam pływu na jego zachowanie sad Co robić ? Czy on mnie w ogóle kocha ?

#2 2008-06-27 08:04:16

Dariag
Moderator
Zarejestrowany: 2008-04-28
Posty: 58

Re: nie pisze, nie dzwoni - a ja umieram ze strachu

Ojjj powiem Ci szczerze, ze ja bym tego nie wytrzymala. Rozumiem sa czasem sytuacje w ktorych musimy zalatwic swoje sprawy ale jakie to sa sprawy kiedy musimy na to poswiecac kilka dni (ok czasem tyle niektore rzeczy trwaja) ale bez przesady ze przepadac jak kamien w wode. A co Ci odpowiada gdy pytasz jakie to sprawy?

Offline

#3 2008-06-27 10:07:11

Paulina
Moderator
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2008-04-15
Posty: 82

Re: nie pisze, nie dzwoni - a ja umieram ze strachu

Tak nie powinno być. Oczywiście, związki są rózne, dodatkowo każdy z nas potrzebuje wolności i prywatności. Ale ważne też jest zaufanie, ważna jest szczerość i możliwość rozmowy na każdy temat. To nie jest w porządku, gdy znika bez słowa. Skąd masz wiedziec, czy w tym czasie nie spotyka się z inną? Powinnaś szczerze porozmawiac z chłopakiem, on nie ma prawa wściekać się i zrzucać winy na Twoja panikę. Ciekawe jak czułby się, gdybyś Ty nagle zniknęła?

Offline

#4 2008-06-27 11:35:24

MagdaZ
Moderator
Zarejestrowany: 2008-03-08
Posty: 199

Re: nie pisze, nie dzwoni - a ja umieram ze strachu

A może należało by właśnie zrobić identycznie? Nie odzywać się przez 2-3 dni. Ciekawe ja Twój chłopak by się zachowywał?


Szczęście nie jest ani dziełem przypadku, ani darem bogów.
Szczęście to coś,
co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie...
Erich Fromm

Offline

#5 2008-06-27 13:11:34

goszia
Gość

Re: nie pisze, nie dzwoni - a ja umieram ze strachu

No nie wytrzymuje sad Od wczoraj znowu to samo , wziął i poszedł nie wiadomo gdzie i dzwonię od rana i ni hallo. Wiecie co jest najgorsze ,ze jak jesteśmy razem to jest na prawdę dobrze. Nie mam absolutnie żadnych zarzutów i on jest wspaniały. Ilekroć z nim rozmawiałam twierdzi że musi mieć swobodę, że są to jakieś sprawy związane z pracą ... ale przecież nie nocuje w pracy. a koro nie u mnie i nie w domu .... to gdzie ? Twierdzi, że u kumpli ... tyle tylko że ja ich nie znam bo u tych co znam to nie nocuje. Myślcie że moze mnie zdradzać ? ale kiedy jesteśmy razem jest taki czuły i dobry - nie wydaje mi się żeby mógł to robić ... Czy można z kimś zerwać tylko dlatego że znika na 2 dni czasem ? Tak bardzo go kocham, nie mogę zn im przestać być z takiego powodu ... Kompletnie się w tym pogubiłam i nie wiem już co robić sad MagdoZ - koleżanka mi doradziła to co ty i kiedyś zniknęłam na dwa dni ... myślałam że to coś mu da domyślenia kiedy wróciłam spytał czy sie lepiej czuje i powiedział że mu to nie przeszkadza - powiedział że rozumie że każdy musi mieć swobody trochę ...

#6 2008-06-28 17:25:50

hana220372
100% Netkobieta
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2008-06-12
Posty: 399

Re: nie pisze, nie dzwoni - a ja umieram ze strachu

Swoboda swobodą ale nie tak czesto. Trochę to jest dziwne i daje do myślenia.
Podziwiam Cię,bo ja na twoim miejscu zareagowałabym inaczej.Może to upokarzające ale bym się poświęciła i trochę pośledziła.
Skoro sam nie chce nic powiedzieć to myślę, że coś ukrywa.
Prawda może Cię zranić ale jak długo można tak żyć.
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale wcale nie jest tak trudno życ w dwóch związkach.
Mam nadzieję, że Ciebie to nie dotyczy i prawda będzie inna.
                    Życzę powodzenia!   Pozdrawiam!


Człowiek żyje po to, aby kochać. Jeśli nie kocha-to nie żyje.

Offline

#7 2008-07-24 19:10:30

shameer
Gość

Re: nie pisze, nie dzwoni - a ja umieram ze strachu

hmm... moja koleżanka miała podobny problem. niestety okazało sie że facet ją zdradzał ;/ próbowała tak jak on nie odzywać sie przez 2 dni, raz nawet przez tydzień..  ale on w ogóle sie tym nie zmartwił, wręcz przeciwnie jemu było to na rękę bo nie przeszkadzała mu w jego "podwójnym" życiu ;/ jeśli Twój mężczyzna tak sie zachowuje mimo Twoich próśb i argumentów to znaczy, że mu na Tobie i na Twoich uczuciach tak nie zależy, chociaż jak jesteście razem to może być Wam fajnie, ale to tylko na chwilę. Gdyby Cię kochał to TY byłabyś dla niego na pierwszym miejscu, a on traktuję Cię jak zabawkę i jemu jest tak wygodnie bo jesteś na każde jego zawołanie ;/ nie pozwól sie tak traktować. Ty sie od niego uzależniasz, martwisz się o niego, a on to ma gdzieś. to jest toksyczny związek i lepiej nie będzie, może byc tylko gorzej więc uciekaj póki możesz!! na pewno zasługujesz na kogoś lepszego, kto będzie Cię kochał i szanował smile pozdrawiam

#8 2008-07-24 19:57:42

aga25*
100% Netkobieta
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 393

Re: nie pisze, nie dzwoni - a ja umieram ze strachu

Ja bym sprawdziła to znikanie bo to mi pachnie zdradą. Może sprawdz komurke bo ta sytuacja nie jest normalna.

Offline

#9 2008-07-24 20:35:02

shameer
Gość

Re: nie pisze, nie dzwoni - a ja umieram ze strachu

hmm... faktycznie można spróbować sprawdzić komórkę i gg, ale czasami może być tak, że on przed spotkaniem z Tobą wszystko usuwa, albo ma 2 nr tel, równie dobrze tę drugą może mieć zapisaną jako Marcin itp. bo i z takim przypadkami się spotkałam sad

Dodaj odpowiedź

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson