Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Interesująca dyskusja to nasza specjalność ...
Nie jesteś zalogowany.
Mam 52 lata i poprostu pogubiłam się w życiu. Spelnilam się w we wszystkich podstawowych rolach, w jakich kobieta może się spelnić. Zachorowalam na nietrzymanie moczu i wycofałam sie z życia zawodowego i towarzyskiego. Jest to temat bardzo wstydliwy, ale ja nie mam zamiaru nic ukrywać, Wiem, że jest to bardzo powszechna dolegliwość, tylo tak malo sie na ten temat mówi i pisze. Może w internecie jest sporo na ten temat, ale kiedy poszlam do lekarza odnislam wrażenie, iż jestem trędowata. Teraz pytanie? Jak mam dalej żyć ? Nie chcę do końca swoich dni pozostawać w cieniu. Pragnę kontaktu z lużmi, bo to zawsze sprawialo mi radość. Oczywiście mam zamiar dalej szukać pomocy, by móc szanować samą siebie i sprawiać sobie przyjemności oraz czerpac z życia to co ono może mi jeszcze dać. Czy mi sie to uda??????
Offline
Elciu - jest bardzo dużo osób z takimi problemami jak ty ! Nietrzymanie moczu jest bardziej powszechne niż się nam wydaje. Pracuję w dużej firmie i koleżanka ma podobny problem. Nigdy nikt by nie pomyślał - że zadbana , elegancka zawsze Dyrektor Finansowa wielkiej firmy może mieć takie zmartwienia- a ma ! Życie się toczy i nie możemy się poddawać ! Jestem pewna ,ze możesz i uda Ci się żyć pełnią życia pomimo takiego problemu ! Życzę powodzenia!
Offline
Nie znam się na medycznej stronie tego zagadnienia, ale myślę, że jeżeli tylko istnieje szansa, aby pomimo kłopotów nie rezygnować z normalnego życia- to jeśli sprawiało Ci to wcześniej radość- rób to nadal. Tym, że bywają czasami chwile dla Ciebie krępujące absolutnie nie ma co się przejmować- gdyby ludzie wiedziali o swoich problemach nawzajem to zapewne nie przeżywaliby takiego dyskomfortu w towarystwie. Tymczasem króluje mit, że wszyscy powinniśmy być młodzi, piękni i zdrowi, że ludzie przejawy wszystkiego, co temu nie odpowiada starają się ukryć- a niepotrzebnie! Dobrze oddają tę kwetsię słowa Poli34, mówiące o tym, że "kto by pomyślał", że zadbana osoba na wyskim stanowisku też może mieć problemy zdrowotne. Zapewne o Tobie droga Elciu ludzie myślą tak samo, więc nie zastanawiaj się nad tym- tylko korzystaj z życia na tyle, na ile tylkio możesz i masz na to ochotę!
Offline
Pamiętaj też, że jesli ktoś lubi spędzać z Toba swój czas, rozmawiać, wychodzić razem, to ze względu na to jaka jesteś, a nie jakie masz problemy zdrowotne. Jeżeli komuś przeszkadzałaby Twoja dolegliwość- jego strata. Nie odsuwaj się od ludzi, wróć do życia towarzyskiego, nie pozwól by choroba wszystko Ci zabrała.
Offline