rozwod z orzekaniem o winie - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-07-26 14:16:25

ewa123
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-07-26
Posty: 6

rozwod z orzekaniem o winie

Hej nie wiem gdzie sie zwrocic bo w mojej rodzinie nigdy rozwodow nie bylo wyszlam za maz po dwoch latach znajmosci mialam 19 lat to byla moja wielka milosc bardzo go kochalam po slubie po jakims roku sie zmienil wszystko mu bylo obojetne po 2 latach przestalismy ze soba rozmawiac znalazl sobie znajomych przez internet i ze mna  w ogole czasu nie spedzal stracil prace przez kryzys w usa i nie szukal tej pracy zaczely sie jeszcze wieksze klotnie wiadomo nie ma pieniedzy czlowiek jest zly sie kloci powiedzialam mu wracajmy do polski sie ulozy i ja zostalam pare miesiecy mialam prace a on wrocil do polski i pojechal do irlandii do brata i mialam tam jechac po paru miesiacach tam mnie zaczal zdradzac powiedzial mi to przez telefon i od razu zdecydowalam sie na rozwod bo uwazam tego nie da sie naprawic chcialam nie prac brudow wszystko zalatwic po cichu ale tego sie nie da zaczal obnosic sie ze swoja kochanka wstawiajac z nia zdjecia i kazdy mi radzi zeby zrobic rozwod z orzekaniem o winie ale nie wiem co sie z tym wiaze bo po prostu nie mam kogo sie poradzic mam zdjecia z nk ktore widzialy setki ludzi czyli swoadkow bede miala tylko nie wiem czy to wystarczy z gory dziekuje jak ktos napisze pozdrawiam

Offline

 

#2 2010-07-26 14:23:52

Zazdrosc
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-04
Posty: 2143

Re: rozwod z orzekaniem o winie

W sprawach rozwodowych nie szukaj porady pani Gozdzikowej.....
Idz do prawnika. Zapytaj o koszty.... i tak to Ci sie zwroci.
Oczywiscie ze z orzekaniem o winie i alimenty na Ciebie i odszkodowanie.
Mezczyzna czasem docenia ta kobiete za ktora slono musi zaplacic.
Czym bedziesz tansza tym mniej szacunku u niego bedziesz miala... Niestety tak to dziala.


Sh-bam

Offline

 

#3 2010-07-26 14:26:45

ewa123
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-07-26
Posty: 6

Re: rozwod z orzekaniem o winie

ale nie chce alimentow nie mamy dzieci chce zeby tylko za to zaplacil za cale koszta sadowe i ciekawa jestem ile bedzie to trwalo?

Offline

 

#4 2010-07-27 05:00:14

Zazdrosc
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-04
Posty: 2143

Re: rozwod z orzekaniem o winie

na Ciebie alimenty, dziewczyno!


Sh-bam

Offline

 

#5 2010-07-27 07:13:44

november
100% Netkobieta
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 997

Re: rozwod z orzekaniem o winie

Rozwód z orzekaniem o winie to nie jest najlepszy pomysł, jeśli chcesz rozwieść się szybko. Przede wszystkim może ciągnąć się długo, a do tego angażuje świadków. Nie chcesz prać brudów? Orzekanie o winie jest właśnie dokładnie tym.
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem zazdrości: im będziesz tańsza... o jzs! To nie jest Dynastia czy jakaś inna Moda na Sukces by robić kasowy szum wokół rozwodu.
Jeśli chodzi o koszty: płaci się ok. 600 zł. bez względu na rodzaj pozwu, kasę wpłacasz przy jego składaniu. Jeśli chcesz by zwrócił kasę, to w pozwie musisz wnieść o podział kosztów lub przejęcie całej opłaty za sprawę. Jest też opcja zwolnienia z kosztów sądowych - wypełniasz wtedy stosowny formularz.

Jeśli zależy Ci na rozwodzie na pierwszej sprawie, to zrób to za porozumieniem stron. O alimenty w razie rozprawy bez orzekania o winie o ile wiem,  możesz wystąpić na pierwszej rozprawie ( i najczęściej jest to jedyna rozprawa), strona "bogatsza" jest zobowiązana do wspierania eks małżonka przez okres 5 lat (tak jest też przy orzekaniu). Jeśli z kolei orzekasz o winie, wówczas alimenty płaci osoba winna, niewinnej.

Ostatnio edytowany przez november (2010-07-27 12:35:59)


Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

Offline

 

#6 2010-07-28 11:02:02

syla135
Przyjaciółka Forum
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2010-07-19
Posty: 1974

Re: rozwod z orzekaniem o winie

tak jak napisala november wlasnie tak to wyglada.
skoro wiesz ze sa gdzies tam zdjecia to je wywolaj, gwarantuje ze ci sie przydadza nawet jesli nie chcesz rozstrzygac o winie to itak warto je miec, swiadkowie, tak czy siak sie przydadza nawet dla potwierdzenia rozpadu malznestwa tj ze nie mieszkacie ze soba ze nie sypiacie ze soba. tak akt rozwodowy muzesz napisac sama, ja pisalam sama i bez problemu wygralam dwie sprawy.
a kase na siebie warto wziasc.

pamietaj ze sad bedzie pytal czy napewno tego chcesz...nie bedzie powrotu
pozdrawiam
i zdaj relacje jak sprawy sie maja

Offline

 

#7 2010-07-30 10:31:22

Zazdrosc
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-04
Posty: 2143

Re: rozwod z orzekaniem o winie

november napisał:

Rozwód z orzekaniem o winie to nie jest najlepszy pomysł, jeśli chcesz rozwieść się szybko. Przede wszystkim może ciągnąć się długo, a do tego angażuje świadków. Nie chcesz prać brudów? Orzekanie o winie jest właśnie dokładnie tym.
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem zazdrości: im będziesz tańsza... o jzs! To nie jest Dynastia czy jakaś inna Moda na Sukces by robić kasowy szum wokół rozwodu.
Jeśli chodzi o koszty: płaci się ok. 600 zł. bez względu na rodzaj pozwu, kasę wpłacasz przy jego składaniu. Jeśli chcesz by zwrócił kasę, to w pozwie musisz wnieść o podział kosztów lub przejęcie całej opłaty za sprawę. Jest też opcja zwolnienia z kosztów sądowych - wypełniasz wtedy stosowny formularz.

Jeśli zależy Ci na rozwodzie na pierwszej sprawie, to zrób to za porozumieniem stron. O alimenty w razie rozprawy bez orzekania o winie o ile wiem,  możesz wystąpić na pierwszej rozprawie ( i najczęściej jest to jedyna rozprawa), strona "bogatsza" jest zobowiązana do wspierania eks małżonka przez okres 5 lat (tak jest też przy orzekaniu). Jeśli z kolei orzekasz o winie, wówczas alimenty płaci osoba winna, niewinnej.

wiesz November, tez kiedys tak myslalam.... Ze wzgledu na prace znalam duzo ludzi i wiekszosc z nich zwierzala mi sie z roznych prywatnych spraw... I jakby moze sprzecznie z moimi odczuciami ale statystycznie za to.... czym zona wiecej "chce" przy rozwodzie, tym jej byly bardziej ja szanuje potem. Nie wiem dlaczego tak to dziala. Trzeba by bylo zapytac psychologow. Ja przy rozwodzie bylam tania.... i moj byly mnie nie szanuje sad
Nie chcialam rozglosu, prania brudow etc, zeby szybko bylo. eee szkoda gadac
a jakie to brudy o mnie mozna bylo wyciagnac, zebym sie wstydzila? Nie mialam sie czego wstydzic.


Sh-bam

Offline

 

#8 2010-07-30 11:16:19

Lilusia50
Netbabeczka
Wiek: metryka zaginęła
Zarejestrowany: 2010-05-10
Posty: 430

Re: rozwod z orzekaniem o winie

Hm Zazdrości, ciekawy wniosek wysnuwasz o szacunku do walczącej w wiele żony, ja nie chciałam przy rozwodzie wiele, zgodziłam się na rozwód bez orzekania o winie, bo chciałam mieć już całe to bagienko za sobą, podziału majątku nie udało się na pierwszej rozprawie dokonać, bo zabrakło jakiegoś dokumentu. A skoro nie byłam szanowana w związku, to jak mogę być przez ex szanowana potem ? Szacunek za walkę o kasę ? W nosie mam. Zamykam tamten rozdział, nie mam zamiaru przyjaźnić się z ex, ani z jego nową babą, drogi się rozchodzą i tyle. Moja znajoma powiedziała: pierwszy rozwód jest najtrudniejszy :-). Potem mamy już doświadczenie. Jak w życiu. Ale po upływie jakiegoś czasu - gdybym rozwodziła się dzisiaj zrobiłabym inaczej - walczyłabym o wszystko, o co mogłabym zawalczyć: o alimenty, o większy udział w podziale majątku, o orzeczenie o winie. Nie można odpuszczać, bo jednak pozostał mi żal, że tak łatwo  się poddałam, a z tego, na co pracowałam korzysta dzisiaj inny babsztyl. Trochę boli, że w imię źle pojętej ambicji nie zawalczyłam.


To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas.

Offline

 

#9 2010-07-30 14:17:52

november
100% Netkobieta
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2009-07-14
Posty: 997

Re: rozwod z orzekaniem o winie

Zazdrosc napisał:

wiesz November, tez kiedys tak myslalam.... Ze wzgledu na prace znalam duzo ludzi i wiekszosc z nich zwierzala mi sie z roznych prywatnych spraw... I jakby moze sprzecznie z moimi odczuciami ale statystycznie za to.... czym zona wiecej "chce" przy rozwodzie, tym jej byly bardziej ja szanuje potem. Nie wiem dlaczego tak to dziala. Trzeba by bylo zapytac psychologow. Ja przy rozwodzie bylam tania.... i moj byly mnie nie szanuje sad
Nie chcialam rozglosu, prania brudow etc, zeby szybko bylo. eee szkoda gadac
a jakie to brudy o mnie mozna bylo wyciagnac, zebym sie wstydzila? Nie mialam sie czego wstydzic.

Ja niestety nadal nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka? Na co komuś szacunek osoby, z którą się rozwodzi? Dla mnie wspólny szacunek wynika z ludzkiej kultury - ot co. Ktoś, kto go nie miał, nie będzie miał go nawet kiedy słono zapłaci. "Kupiony szacunek" to dla nie oksymoron.

Wstyd nie ma tu nic do rzeczy. Odniosłam się tylko do pytania autorki wątku. Orzekanie o winie to pranie brudów. I chodzi tu właśnie o sytuacje, kiedy chce się to mieć po prostu już z głowy, nie mieszać dzieci, teściów, rodzeństwa itp. I osobiście również miałabym gdzieś walczenie o kasę. Nie wspominając o tym, że nasze prawo ma wytyczone granice. i nie ma tu mowy o tym, by dostać więcej, niż się należy. Zasądzane pieniądze uzależnione są od dotychczasowego standardu życia danej eks-rodziny. Zatem w realiach przeciętnej rodziny nie ma mowy o jakichś kosmicznych pieniądzch. Wtedy niestety zaczyna się dyskusja, czy kobiecie "szacunek" należy się za 1.5 tys alimentów, 3 tys. czy 300 złotych.

Ostatnio edytowany przez november (2010-07-30 14:18:43)


Nazbyt układne kobiety, rzadko znaczą historię...

Offline

 

#10 2010-07-30 19:31:37

nell999
Cioteczka Dobra Rada
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-06-21
Posty: 366

Re: rozwod z orzekaniem o winie

Lilusia50 napisał:

Hm Zazdrości, ciekawy wniosek wysnuwasz o szacunku do walczącej w wiele żony, ja nie chciałam przy rozwodzie wiele, zgodziłam się na rozwód bez orzekania o winie, bo chciałam mieć już całe to bagienko za sobą, podziału majątku nie udało się na pierwszej rozprawie dokonać, bo zabrakło jakiegoś dokumentu. A skoro nie byłam szanowana w związku, to jak mogę być przez ex szanowana potem ? Szacunek za walkę o kasę ? W nosie mam. Zamykam tamten rozdział, nie mam zamiaru przyjaźnić się z ex, ani z jego nową babą, drogi się rozchodzą i tyle. Moja znajoma powiedziała: pierwszy rozwód jest najtrudniejszy :-). Potem mamy już doświadczenie. Jak w życiu. Ale po upływie jakiegoś czasu - gdybym rozwodziła się dzisiaj zrobiłabym inaczej - walczyłabym o wszystko, o co mogłabym zawalczyć: o alimenty, o większy udział w podziale majątku, o orzeczenie o winie. Nie można odpuszczać, bo jednak pozostał mi żal, że tak łatwo  się poddałam, a z tego, na co pracowałam korzysta dzisiaj inny babsztyl. Trochę boli, że w imię źle pojętej ambicji nie zawalczyłam.

I wlasnie nie o pieniadze tu chodzi czy jakies inne metne sprawy - tylko o jakas sprawiedliwosc, o poczucie ze sie nie poddalas jak pokorne ciele ale zawalczylas o siebie i swoje dobro... O satysfakcje ze skrzywionej miny ex-a, na wiesc jak to naprawde bedzie z tym majatkiem i wspolnymi niegdys finansami...I o poczucie ze pomimo tego ze ktos kiedys dla Ciebie najwazniejszy tak bardzo Cie zranil, Ty nie podkulilas ogona pod siebie i nie ucieklas lizac rany ale walczylas jak rowny z rownym i wygralas!

Ostatnio edytowany przez nell999 (2010-07-30 19:49:32)


Scientists have finally discovered what is wrong with the male brain:
On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left wink

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013