Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wątek Zamknięty

#1 2010-07-12 13:12:53

Vausti
Administrator
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2007-07-21
Posty: 1958

Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Drogie Netkobietki smile

W ten gorący, wakacyjny czas zapraszamy Was do kolejnego konkursu literackiego w naszym serwisie.

Zadanie konkursowe polega na napisaniu ciekawej pracy na temat „Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu?”

Jak wziąć udział w konkursie ?

Wypowiedzi konkursowe należy umieszczać w formie komentarzy w tym wątku. Na Wasze komentarze czekamy do 25 lipca 2010 r.

Zwycięzcami zostanie 15 Uczestników, których prace zostaną uznane za najciekawsze przez Jury konkursowe.

Gdzie znajdziecie Regulamin Konkursu ?

Regulamin Konkursu znajdziecie tutaj:
http://www.scribd.com/doc/34104311/Regu … tkobiety-1

Jakie czekają na Was nagrody ?

Nagrodami w konkursie jest 15 egzemplarzy powieści Moniki Rakusa „Żona Adama”

http://img682.imageshack.us/img682/8681/zonaadamajpg2.jpg

Nagrody przewidziane w Konkursie ufundowało Wydawnictwo W.A.B. z siedzibą w Warszawie.

Recenzje książki:

„Czytając Żonę Adama, kolejną książkę ze Złotej Kolekcji Jacobs Cronat Gold  rozmyślałam o tym, jak wiele my, kobiety musimy zapłacić za walkę o swoje szczęście. Szczególnie wtedy, gdy żyjemy u boku takiego mężczyzny jak Adam - intelektualisty, egocentryka”.
Daria Widawska

„Jest to przede wszystkim przypowieść o strategiach przetrwania w nieprzyjaznym świecie, w którym zarówno bunt, jak przystosowanie okazują się nieskuteczne. Rakusa stawia pytania (i diagnozy) ponure i nieprzyjemne - dlatego z reguły omijane przez dzisiejszą literaturę”.
Piotr Bratkowski


To co, inni robią, myślą, czują i piszą, jest bezcennym przewodnikiem w zrozumieniu tego kim jesteśmy i dokąd zmierzamy...

Offline

 

#2 2010-07-12 15:00:09

alaclaudie
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-11-23
Posty: 4196

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Moim zdaniem zdecydowanie kobiecie która potrafi dominować lepiej się żyje.
Po pierwsze- żeby dominować, wywierać wpływ trzeba znać swoją wartość. Znać samą siebie, swoje wady i zalety.
Wiedzieć gdzie są granice. Taki człowiek wzbudza zaufanie.
Jej profil jest jasno określony- nie da sobie w kaszę dmuchać jak i potrafi pomóc komuś jeśli ma na to ochotę.
Dalej dominująca kobieta wie czego szuka w mężczyznie. I tu następuje naturalna selekcja. Nie zainteresuje jej słaby mężczyzna- taka kobieta nie będzie miała poczucia misji a co za tym idzie nie zmarnuje kilkunastu lat na "naprawianie świata". Taka kobieta nie będzie płakała po rozstaniu bo ona na początku znajomości wie czy dany facet będzie partnerem na większą część życia czy na jedną noc. Nie da się stłamsić mężczyznie który ma psychicze zaburzenia. Będzie również potrafiła się obronić.
Silna przedstawicielka płci żeńskiej potrafi korzystać z życia. Sama decyduje czy wyjeżdża na urlop, gdzie i z kim.
Jej czas wolny pełen jest zajęć które rzeczywiście ją interesują.
Jako pani domu- sprawnie rozdzieli obowiązki wśród domowników. Nie da z siebie zrobić woła pociągowego.
"Samica alfa" jest pewna siebie wie co się jej podoba. Nie zna fałszywego wstydu i  potrafi czerpać radość z seksu.
Wie co to antykoncepcja i nie będzie próbowała dzieckiem wymusić by facet przy niej pozostał.
Kobieta dominująca nie goni za miłością. Wie że ona sama przychodzi i odchodzi.
Wie również iż ludzie są mili z natury bądz z chęci uzyskania profitów.
Silna kobieta nie będzie narzekała na swoją figurę. Będzie się starała ukryć to co nie da się udoskonalić.
Taka kobieta ma klasę, potrafi zachować się w zależności od okoliczności. Jest "do tańca i do różańca".
Kończąc swój wywód pragnę dodać że mimo tych superlatyw które wymieniłam dominantka jest też człowiekiem, wiec jak on  popełnia błędy. Może być zaślepiona swoją mocą. Manipulować ludzmi. Może również sobie wmawiać że czegoś nie potrzebuje.
W każdym razie jest w mniejszym stopniu narażona na skrzywdzenie.

Offline

 

#3 2010-07-13 12:45:27

IGNIR
Na razie czysta sympatia
Wiek: 27
Zarejestrowany: 2010-05-04
Posty: 22

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Wydaje mi się, ze kobietom dominującym jest łatwiej w niektórych aspektach : mają szansę wywalczenia sobie lepszej pozycji w pracy; na ogół bardziej wiedzą czego chcą od życia i konsekwentnie o to walczą. Są bardziej poważane i cenione przez innych. Ich zdanie bardziej się liczy. Kobiety uległe - mają dużo bardziej pod górkę. Są także na ogół przez wszystkich wykorzystywane.

Offline

 

#4 2010-07-13 18:06:37

kasia23112511
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-07-13
Posty: 1

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Wszystko zależy od tego czego dana kobieta oczekuje od życia.
Jesli wystarczy jej bycie marionetką w czyichś rękach, nic nie znaczącą kukiełką w teatrze życia którego reżyserem bedzie ktoś inny- wtedy dużo prościej będzie jeśli stanie się uległa i poddana.
Jeżeli jednak pragnie by ją doceniano, liczono się z jej zdaniem, czy nawet podziwiano i naśladowano powinna dominować.
Wznoszenie się ponad przeciętność, bycie tą która dowodzi wymaga wiele wysiłku, ale w perspektywie czasu czyni życie dużo prostszym, pozwala samej pisać scenariusz do sztuki w której samej odgrywa się główną rolę. smile

Ostatnio edytowany przez kasia23112511 (2010-07-13 18:08:38)

Offline

 

#5 2010-07-13 19:26:57

onlyme30
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-07-13
Posty: 1

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Zdecydowanie łatwiej w życiu ma kobieta dominująca. Ona wie, że tylko mobilizując swoje siły i przezwyciężając trudności osiągnie to czego chce. I co ważniejsze będzie jej łatwiej, bo będzie się starała i dzięki swoim staraniom jest w stanie wiele zdobyć. A to co osiągnie swoją pracą, swoimi poczynaniami i dążeniami może jej się potem zwrócić z nawiązką. Bo czas poświęcony dążeniom sprawi, że jej marzenia i plany się ziszczą. Może wymaga to wiele trudu, ale z pewnością da też mnóstwo satysfakcji. Uległość nie popłaca, trzeba mieć swoje zdanie i ambicje.

Offline

 

#6 2010-07-13 21:15:07

jolunia559
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-04-27
Posty: 3

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Nie wiem co to znaczy być kobietą dominującą.Nigdy nią nie byłam Nie byłam i nie jestem uległa jak owieczka .Jak nazwać mnie w takim razie? żyję w udanym partnerskim związku już dwadzieścia osiem lat,i jak do tej pory nawet chyba porządnie się nie pokłóciliśmy.Ja mam swoje zdanie,on ma swoje zdani-nie gadamy ze sobą godzinę.może dwie,a potem ustalamy wspólny punkt widzenia.Nie czuję się zdominowana w związku i nie czuję się bezwolna.Myślę,że te silne kobiety-dominatorki,Rambo w spódnicy-tak w głębi duszy chcą być dopieszczane,utulone i zrozumiane.Niestety duma i tzw.twardy charakterek nie pozwala im sie do tego przyznać.I często przychodzi dzień,gdy nie ma na kogo nawrzeszczeć,nie ma komu " przywalić" i pozostaje pustka.Pustka w sercu i pustka w łóżku.Czy o to aby w życiu chodzi?

Offline

 

#7 2010-07-13 21:26:48

Naevia
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2010-07-03
Posty: 33

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Najlepszym rozwiązaniem jest równowaga. Kobieta powinna dominować w pracy, w grupie  znajomych. Powinna wzbudzac respekt, a kazdy mężczyzna, któremu się podoba byłby zmuszony mówić kumplom, że poznał "twardą babkę, z jajami". Taka otoczka pomaga uniknąć wielu kłopotów- szef Cię słucha, a nie tylko kaaże Ci szykować kawę dla gości, inne kobiety przychodzą do Ciebie po rady, jesteś podporą rodziny, bo wszyscy wiedzą, że można na Tobie polegać. Nie panikujesz, potrafisz znaleźć wyjście z każdej sytuacji. Jesteś superheroiną.
I jest jedno miejsce, w którym zrzucasz swą maskę i zamieniasz się w uległa, bezbronną kobietkę- sypialnia. To tam Twój mężczyzna może z Tobą robić, co tylko zechce i obojgu Wam sprawia to niewyobrażalną frajdę.
Kobieta mająca dwie osobowości może uważać się za szczęśliwą i spełnioną smile

Offline

 

#8 2010-07-13 21:34:12

Kami90
100% Netkobieta
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2009-07-13
Posty: 7934

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Kobieta dominująca czy uległa. Której lepiej się żyje? Na to pytanie chyba nigdy nie będzie dobrej odpowiedzi, pojęcie lepiej, jest pojęciem względnym. Każdym w swoim odczuciu wie kiedy mu dobrze a kiedy nie, i pod takim wpływem także się zmienia.
Ale jeśli musimy wybrać... To myślę że będzie to kobieta uległa (pewnie i ja taką kobietą jestem, chodź do dominy też nie jest mi daleko).
Dlaczego uległa? Może dlatego że to kobieta z pozoru delikatna która potrzebuje troski, i taką otrzyma, więc zawsze otoczona jest gronem, czasem nie wielkim ale zawsze szczerym i życzliwym które gdy trzeba pomorze, z tą kobietą nie trzeba rywalizować, ona zawsze na swój sposób jest zwyciężczynią, więc nie ma wielu wrogów, mimo że na pozór jest bardzo delikatna i emocjonalna, to przez szereg doświadczeń silna która długo tłumi w sobie wiele rzeczy i sama próbuje z nimi walczyć.
Kobieta uległa to też według mnie dobra partnerka, uległa nie znaczy że nie zna swej wartości. To zależy od kobiety, ale gdy zna swoją wartość i ceni siebie to uległość pomorze w kompromisie, wyzbędzie się upartości więc i często uniknie wielu błędów które przysporzyły by jej trudów codziennego życia. Umiejętność wypracowania kompromisów wielokrotnie utoruje takiej kobiecie ścieżkę do sukcesu i szczęścia.
Nie można zapomnieć tez o ważnej rzeczy, kobieta uległa to taka która dzięki swym specyficznym cechą łatwo może ewaluować,  pod wpływem mądrych głosów w bliskim jej otoczeniu (bo uległość to nie naiwność) może zmieniać siebie i swoje postępowanie, więc i z biegiem czasu może stać się kobieta dominującą, lecz wtedy nawet gdy nią się stanie będzie umiała wykorzystać przeszłość w odpowiedni sposób.
Mimo mojego wyboru, i samooceny w której jestem w stanie powiedzieć „tak jestem kobietą uległą” to uważam że nie da się wyznaczyć idealnej odpowiedzi, co więcej według mnie w przyrodzie nie da się tak dokładnie podzielić kobiet. Nigdy nie znajdziemy idealnie uległej i idealnie dominującej kobiety, przecież my kobiety to uczuciowe istoty, a te uczucia zmieniają nas czasami  bardzo diametralnie.
Pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez Kami90 (2010-07-13 21:37:36)


"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

Offline

 

#9 2010-07-14 11:07:36

justyna1
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-04-27
Posty: 3

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Moim zdaniem kobieta dominująca ma łatwiej w życiu , zawsze sobie ze wszystkim poradzi i z każej sytuacji wyjdzie z podniesionym czołem.Kobieta dominująca wie czego chce, jak dążyć do celu no i przede wszystkim jak ten cel osiągnąć.Siła, upartość i zaangażowanie to cechy kobiety dominujacej, która moim zdaniem zawsse sobie poradzi dlatego ma łatwiej w życiu

Offline

 

#10 2010-07-14 15:49:07

pchelka_1989
Słodka Czarodziejka
Wiek: 20 +
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 173

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

ULEGŁA CZY DOMINUJĄCA - JAKA KOBIETA MA ŁATWIEJ W ŻYCIU?

ULEGŁA

Kiedyś, w dzieciństwie, byłam chyba uległa. Co z tego miałam? Nie potrafiłam głośno wypowiedzieć swojego zdania a co tu mówić o walce o to zdanie... Nie potrafiłam powiedzieć wprost: Nie, nie zgadzam się. Gdy nie chciałam się spotkać z koleżanką np. w szkole podstawowej to zamiast ją o tym poinformować to prosiłam mamę, żeby powiedziała przez telefon, że mnie nie ma, że jestem u babci, że jestem na zakupach... cokolwiek byle bym tylko nie była zmuszona do bezpośredniej (a może pośredniej, bo przez telefon?) konfrontacji z koleżanką. Jeśli akurat mama nie miała humoru aby kryć mnie przed koleżankami po prostu się z nimi spotykałam. Bo przecież nie umiałam odmówić. Siostra pożyczyła ode mnie kilka lakierów do paznokci to trzymała je aż się przeterminowały. Czemu? Przecież ja o nie już nie prosiłam... Do napisania były prace w grupach. Nauczycielka przydzieliła mnie do grupy, w której temat pracy zupełnie mi nie odpowiadał. Zamiast poprosić o przeniesienie napisałam beznadziejną pracę... Takie życie zupełnie mi nie odpowiadało.

Dominująca

Gdzieś na wysokości Liceum coś we mnie pękło. Byłam z facetem 3 lata ale od dawna czułam, że to nie jest to. W końcu najzwyczajniej w świecie, po którejś z kolei sprzeczce powiedziałam. Zmień się albo już nigdy mnie nie zobaczysz. W ten oto sposób po 3 latach zostawiłam faceta i związek w którym więdłam, dusiłam się. Rodzina nie potrafiła tego zrozumieć. W końcu mój facet nie był taki najgorszy, nawet o mnie dbał itp. ale to mi nie wystarczało. Szukałam miłości, chemii... Było ciężko, bo ten facet przez najbliższe półtora roku nie dawał mi spokoju. Jednego dnia, wyjechałam do Łodzi, do kumpla i po całym dniu miałam 98 nieodebranych połaczeń. Jednak coś się zmieniło - postawiłam na swoim. Od tej pory było z górki. Chyba musiałam dojrzeć do tego, aby stać się niezależną i dominującą kobietą. Mama zachęcała mnie do podjęcia studiów. W końcu poszłam trochę żeby mi dała spokój w swoim mieście dziennie na administracje. Chciałam dać szansę temu kierunkowi, może mi się spodoba? Jednak po 3 miesiącach powiedziałam nie. Poinformowałam mamę, że jednak to nie jest to, czego chcę się uczyć. Zrezygnowałam ze szkoły. Zaczęłam we własnym zakresie szukać szkoły. Znalazłam w Bydgoszczy. Studia zaoczne. W międzyczasie zaczęłam szukać pracy, pojawiła się możliwość fajnej pracy w sklepie komputerowym. Jedyne co mogłam zrobić, to iść na rozmowę. Kandydatów było sporo. Poszła jednak z nastawieniem, że kto ma dostać tą pracę jeśli nie ja? Przecież jestem najlepsza. Tak też się stało. Praca była moja smile Po pół roku pracodawca zarządał abym zrezygnowała ze szkoły i przychodziła do pracy na weekendy. Oczywiście weekendy miały być pracą charytatywną... Niewiele myśląc podziękowałam mu za współpracę smile Jego mina była bezcenna smile Kolejna praca w dużej firmie w moim mieście. Przeszłam przez sito wysłanych CV. Doszłam do etapu szkolenia. Zostałam wyłoniona do 30-stki. Z ponad 200 podań. Co myślałam idąc na szkolenie? Że jestem najlepsza i z pewnością mi się uda smile Pracodawca zapytał naszą grupę (12 osób) dlaczego chcemy tu pracować. Zgłosiłam się jako pierwsza i powiedziałam: Uważam, że jestem niezbędna w tej firmie i świetnie sobie poradzę, ponieważ jestem najlepszą kandydatką na tą posadę i generalnie jestem niezastąpiona. Mina pozostałych wywołała u mnie tylko uśmiech na twarzy smile Oczywiście nie muszą mówić, że pracę miałam w kieszeni. Takie sytuację mogę mnożyć i mnożyć... Mówię co myślę, często mam inne zdanie niż większość ale wcale źle się z tym nie czuje. Wręcz przeciwnie. Zabierając głos w dyskusjach trochę przykro patrzeć, gdy ktoś nie potrafi wygłosić swojego zdania i obronić go. Ja z pewnością nie należę do tej grupy.

REASUMUJĄC

Znam własną wartość, nie pozwolę, żeby ktoś mi wchodził na głowę.

Może ktoś pomyśli, że jestem egoistką, ale macie racje.

W końcu, jeśli ja nie zadbam o moje szczęście, to któż inny zrobi to za mnie?! smile

Ostatnio edytowany przez pchelka_1989 (2010-07-14 15:53:21)

Offline

 

#11 2010-07-15 11:06:03

Sasza
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2010-05-19
Posty: 764

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Moim zdaniem łatwiej w życiu ma kobieta dominująca.
Kobieta ma taki charakter to znaczy, że chce dominować i jest do tego stworzona. Jest sobą, więc w żaden sposób nie traci swojej kobiecości ani delikatności.
Uważam, że kobiety świetnie wykorzystały przewrót jaki dokonał się w życiu ludzi na przestrzeni lat. Dawne kobiety pamiętamy jako ciche, dobrze wychowane, ułożone. Kobiety te musiały być ładne, blade ( w odróżnieniu od chłopek, co miało oznaczać elegancję arystokracji), musiały wychowywać dzieci, gotować, prać, sprzątać i być na salonach świetnym dodatkiem do męża. Nie miały prawa się uczyć, nie wypadało by sobie wypiły trochę alkoholu, zapaliły papierosa... Ich ciało było tabu i wstydziły się swojej seksualności. Były delikatne, miewały migreny i wychodziły na dwór z parasolką... Były postrzegane jako słabe, niezdolne do pracy i nawet nie miały prawa wypowiadać się na tematy polityczne, zresztą wątpię czy ktoś by je wysłuchał.... Do czego zmierzam? Otóż do tego, że w pewnym momencie ktoraś kobieta się zbuntowała, odważyła na coś. Np. Coco Chanel, która pewnego dnia wyszła na słońce, opaliła się na złocisty odcień, co wszystkim się spodobało i od tej pory kobiety umiłowały słońce i nie martwiły się, że będą wyglądać jak chłopki. Drugi przykład to sławna George Sand, która, jak zapewne wszystkie wiecie - pierwsza odważyła się zapalić papierosa. Od tej pory inne kobiety też zaczęły palić. Może akurat przykłady nie są idealne, bo i opalanie i palenie mają swoje złe strony, ale dla niektórych z nas to przyjemność, która bardzo długo była nam zabraniana. Uważam, że światu są potrzebne dominujące kobiety. Choćby po to, żeby dokonywać przełomów, wprowadzać nowe zasady, żeby uległe kobiety miały dzięki nim lepiej.
Może i tak zupełnie łatwo to nie ma taka kobieta dominująca. Bo przecież to ona musi walczyć, ciągle coś udowadniać, zdobywać coś, "rządzić". Ale za to jeżeli jej się to uda - jest ceniona przez otoczenie, szanowana bardziej niż ta uległa.
Gdyby nie dominujące kobiety, dzisiaj dalej nic nie byłoby nam wolno. A tak, mamy równouprawnienie, kobiety raz po raz pokazują jak świetnie moga wykonywać prace, która wcześniej była przeznaczona tylko dla mężczyzn. Kobiety są w wojsku, w marynarce, w rządach, startują na prezydentów, kanclerzy. I są równie dobre w tym wszystkim jak mężczyzna, a może i lepsze.
Uważam, że uległa kobieta ma w życiu ciężej, bo stale jest ograniczana. Napewno myśli w pierwszej kolejności o innych, a dopiero na końcu o sobie albo wcale. Nie potrafi walczyć by osiągnąć coś o czym marzyła. Godzi się ze wszystkim nawet jeśli w duchu miałaby ochotę zaprotestować. Nie robi tego, na co ma ochotę ponieważ "nie wypada".... Ograniczaja ją jej własne cechy charakteru, a mianowicie altruizm, poświęcenie dla innych i tym podobne. Bo co, bo mamy pokutować społecznie? Bo wiele rzeczy nadal kobietom nie wypada, wciąz cała odpowiedzialność i wina spadają na nas? Jesteśmy ograniczane przez otoczenie, które wiecznie czegoś od nas oczekuje. I kobiety uległe starają się robić tylko to, co słuszne według tego otoczenia.
A przecież jesteśmy wyzwolone. To nasze życie, nasz wybór.
Myślę też, że kobieta dominująca ma łatwiej w życiu, ponieważ robiąc to, co chce - czuję się zapewne o wiele bardziej szczęśliwa niż kobieta uległa, która za wszelką cenę stara się nie popadać w konflikty i mieć pozytywne relacje ze wszystkimi dookoła.
Myślę, że prawdziwa kobieta, zdająca sobie sprawę z własnej wartości i stająca wobec oczekiwań innych ludzi, że ma być piękna być dobrą żoną, matką i dobrym pracownikiem... Taka kobieta musi dominować.
Bo prawda jest taka, że w tych czasach nie ma miejsca na uległość. Uległość to też brak asertywności i brak własnego "ja". Kobieta dominująca napewno doprowadzi swoje sprawy do końca. Wśrod przykrych zdarzeń zatroszczy się o siebie i o innych. Zawsze sobie poradzi. Zdobędzie to, czego pragnęla. Odniesie sukces. Nie cofnie się. Po porażce uniesie dumnie głowę i ruszy dalej.
Takich własnie kobiet potrzebuje dzisiaj świat.


Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone...

Offline

 

#12 2010-07-15 16:32:49

emilias29
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-07-15
Posty: 2

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

A ja myslę, że łatwiej ma w życiu kobieta uległa. Jesli chodzi o karierę to ciężko wzbić się na szczyt takiej,która chce być dominująca. Nie ukrywajmy, że to mężczyzni chcą rządzić i rzucają kłody pod nogi takim odważnym kobietom. Poprzez uległość za to kobieta może zajść na sam szczyt. Powoli, ale z pożądanym skutkiem.
Jeśli chodzi o rodzinę to myślę, że mężczyźni wolą uległe kobiety. Takie, które ulegną namowom. Nadal panuje stereotyp, że kobieta ma siedzieć w domu i zajmować się dziećmi a mężczyzna ma zarabiać. Mężczyźni z natury są wojownikami i chcą być najważniejsi a kobiety mają ... ładnie wyglądać.
Oczywiście uległość ma swoje granice. Nie sądzę, żeby kobieta, która na wszystko się zgadza czy to w związku czy w pracy, która nie ma swojego zdania, jest interesująca, ale nieraz łatwiej jest takiej kobiecie, która przemilczy niektóre sprawy niż będzie w zaparte brnęła ze swoim zdaniem.

Offline

 

#13 2010-07-17 19:49:38

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 9339

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Która kobieta ma łatwiej w życiu?

Kobieta uległa z pokorą przyjmuje wszystko, co spotyka ją w życiu. Na wszelkie sukcesy i porażki ma jedno proste wytłumaczenie: " los/Bóg tak chciał/tak miało być. Wegetuje sobie cicho i spokojnie, niczym nizinna rzeczka powolnym prądem toruje sobie drogę między przeszkodami. Życie to dla niej coś, co trzeba przeżyć. Godzi się na wszystko, więc nie ma w tym jej życiu spięć, niepokojów, ambitnych planów na przyszłość. Cieszy się z tego, co ją spotyka, nie rozpacza, jak coś pójdzie źle, bo widocznie tak miało być. Nie oczekuje wiele, więc nie jest rozczarowana, kiedy niewiele ma. Nie walczy, więc nie czuje goryczy przegranej... Ma łatwe życie i czasami nawet czuje się szczęśliwa...

Życie kobiety dominującej to walka, a walka nigdy nie jest łatwa. W dodatku kobiety dominującej nie satysfakcjonuje jedna wygrana bitwa - ona chce wygrać całą wojnę, jaką jest jej życie. Walczy ze światem i z samą sobą. Nigdy nie zaznaje spokoju, bo zawsze można osiągnąć więcej. Jej życie jest jak bystry górski potok - z hałasem rozbija się o kamienie, by w końcu te przeszkody pokonać i porwać ze sobą. Kobieta dominująca jest łatwiej zauważalna, łatwiej wędruje na szczyt, ale bardziej cierpi, gdy z tego szczytu spada. Sukcesy uważa za coś, co jej się należy, porażki podcinają jej skrzydła tylko po to, żeby za chwilę znowu próbowała zerwać się do lotu. W jej życiu nie ma spokoju - są za to emocje, energia, siła. Iskry i ogień. Kobiety słabiej przystosowane do roli kobiety dominującej ten ogień czasem wypala. To one często trafiają do psychiatrów i szpitali. To nie jest łatwe życie. Ale ile satysfakcji daje...

Wniosek: kobieta uległa ma w życiu łatwiej, ale kobieta dominująca żyje pełniej...

Ostatnio edytowany przez vinnga (2010-07-17 19:51:02)


*sumienie mam czyste, bo go nie używam*

Offline

 

#14 2010-07-18 11:49:51

Sandra77
Przyjaciółka Forum
Wiek: 35+
Zarejestrowany: 2010-04-29
Posty: 967

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Uległa czy dominująca? Jaka kobieta ma łatwiej w życiu?   


Myślę, że to rozległy temat i myślę też, że nie ma wśród kobiet tylko uległej lub tylko dominującej. Cechy te mogą tylko w nas przeważać. Uważam, że mądra kobieta która chce mieć lepiej w życiu, powinna umieć zachować zdrową równowagę między tymi dwiema cechami - czemu ? W życiu napotykamy na tysiące ludzi z którymi bezpośrednio lub pośrednio łączy się nasze życie i buduje los. Kobieta tylko dominująca na pewno wie czego chce, ale narzuca swoją wolę i  zdanie otoczeniu. Nie zawsze jednak jest tak, by nasze otoczenie umiało i chciało współpracować z osobą, która narzuca swoją wolę i chce dominować bez pardonu nad wszystkimi i wszystkim wokoło. Kobieta w 100% uległa, też myślę, że nie ma racji bytu w naszej codzienności. Uległość we wszystkim, co dotyczy naszego życia (prywatnego i zawodowego), bez umiejętności zachowania zdrowej asertywności choćby, będzie zawsze wykorzystywana przez nasze otoczenie-oczywiście w sposób krzywdzący dla naszej przykładowej kobiety. Zachowanie zdrowej równowagi, między uległością a dominacją daje kobiecie możliwość świadomego kierowania swym życiem. W jaki sposób? Przy zachowaniu wewnętrznej świadomości celu jaki chcemy osiągnąć w swoim życiu ( przyjmijmy, że dominacja to uparte dążenie do tego, co chcemy osiągnąć), zewnętrznie możemy pokazać światu i ludziom nas otaczającym, że jesteśmy zdolne do postaw również uległych, kompromisowych. Z najnowszych badań psychologów wynika, że kobiety które wykazują zewnętrznie postawy elastyczne, uległe (przynajmniej tak to okazują na zewnątrz) potrafią osiągnąć w życiu więcej niż np. kobiety asertywne czy dominujące.


I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Sorrry,niedlugo skype.

Offline

 

#15 2010-07-18 17:59:24

karolina25
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-07-18
Posty: 1

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Być kobietą dominującą często się opłaca. Zwłaszcza, jeśli chodzi o karierę. Specjaliści od kreowania wizerunku mówią: trzeba dbac ofensywnie o własne interesy. Iść do celu mając na uwadze głównie swój interes. Być dominującą kobietą i wykorzystywać to nie tylko po to, by ranić, ale by sobie lepiej radzić w życiu. Uległe mają gorzej. Nie należy taką być i zgadzać się ze wszelkimi pomysłami, zwłaszcza mężczyzn. Trzeba zachować równowagę między tym, co kobiece, a tym, co przypisane facetom. Dzisiaj dominująca to kobieta twarda i wpływowa, ale także inteligentna i od czasu do czasu pokazująca swoją drugą naturę, zwłaszcza w gronie przyjaciół i koniecznie wśród bliskich, ale im nie uległa.

Offline

 

#16 2010-07-19 09:06:15

Shabby
Słodka Czarodziejka
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2010-07-10
Posty: 156

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

ULEGŁA CZY DOMINUJĄCA - JAKA KOBIETA MA ŁATWIEJ W ŻYCIU?


Uległa czy dominująca ? - ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, wszystko zależy od tego jakim człowiekiem jesteśmy w środku.
Wydaje mi się, że fakt iż jesteśmy kobietą nie za wiele ma tu do powiedzenia. Człowiek o charakterze dominującym praktycznie zawsze może zwyciężyć - tak więc kobieta według mnie powinna być przez większą część swojego życia dominująca. Czasami zdarzają się sytuacje, że powinnyśmy podkulić ogon i pokazać, że nie tylko my jesteśmy "szefami".
Pamiętajmy, że każda z nas jest różnobarwną kobietą, potrafimy być pomocne, ale czasami leniwe, potrafimy okazać serce drugiej osobie, ale też kiedy trzeba możemy być bardzo złośliwe ... taką mamy naturę.

Według mnie są dwa typy kobiet, zresztą idealnie widać to na tym forum - kobieta A : dominująca z domieszką uległej, bo przyznajmy szczerze, nie powinnyśmy być ciągle dominujące np, w pracy, rodzinie, w związku - to by zniszczyło wszystko, nikt nie lubi mieć ciągle nad swoją głową "szefowej" oraz kobieta B : uległa ze szczyptą dominacji, to wszystkie te kobiety, które wolą/nie potrafią wybrać dobro innych i wyżej je cenić niż własne.

Kobieta dominująca dla mnie ukazuję kobietę pewną siebie, swoich racji, przekonań, praw i możliwości, która nie boi się powiedzieć co czuje w danym momencie swojego życia, co jej nie pasuje i co chciałaby zmienić. Dba o swoje wewnętrzne JA, o rodzinę, dobrą posadę, karierę zawodową. Dominująca kobieta doskonale wie co chce osiągnąć w życiu, na jakim szczeblu w karierze zawodowej chce się znaleźć, jak powinno wyglądać jej życie rodzinne, uczuciowe, jaki powinien być dla niej jej partner.

Nie boi się dążyć do wyznaczonych sobie celów, lubi urzeczywistniać swoje marzenia. Lubi pomagać innym, ale niekoniecznie lubi otrzymywać pomoc od innych ludzi, zwłaszcza jeżeli tyczy się to pomocy od najbliższych z jej otoczenia. Dominacja w życiu pozwala nam rozłożyć skrzydła, pozwala chodź na chwilę być wolnymi kobietami, które same decydują o swoim życiu o tym co myślą, mówią i robią.

Taka kobieta rzadko dostaje w kość od życia, chodź i takie przypadki się zdarzają, kiedy rozpędzi się za bardzo i podda komuś - kiedy pokaże swoją uległą stronę charakteru. Jak dla mnie dominacja w cale nie oznacza tego, ze któraś z nas chciałaby w pełni zdominować wszystko wokół siebie i podporządkować pod swoje dyktando, cały czas piszę o kobiecie zrównoważonej pod względem emocjonalnym ... nie o jakiejś wariatce, która chce rządzić światem smile

Dominacja nie musi oznaczać również, że musimy z czegoś zrezygnować, ranić ludzi bądź być krwiożerczymi bestiami wysłanymi przez demona - dominacja była zawsze obecna w naszym życiu, począwszy od dnia urodzin, gdzie w pewien sposób dominowali nad nami lekarze, rodzice. To czy w dalszym naszym życiu wybierzemy jedną czy drugą stronę zależy tylko od nas, od naszego nastawienia do świata, ludzi, życia - od tego też ile chcemy osiągnąć w życiu i jak chcemy je spędzić, bo doskonale pamiętamy ciągle, ze mamy tylko jedno życie i chcemy je godnie przeżyć.

Wybieram dominację z małą domieszką uległości - uległości związanej z szacunkiem do moich rodziców, bliskiej rodziny - chodź nie wszystkich ^^ oraz do mojego partnera, który też chce czasami dominować a mnie to w w ogóle nie przeszkadza. Dzięki temu właśnie żyjemy w zdrowym związku opartym na partnerstwie a nie na wyższości jednej osoby nad drugą.


Każda z Nas powinna dbać o swoje ambicje oraz ego. Dominacja - według mnie - tutaj bardziej pomaga niż uległość.

Ostatnio edytowany przez Shabby (2010-07-19 09:13:48)


Aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy by nie powiedzieli.
Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie.
Ktoś - kto mówi, że miłość nie przynosi strachu, nigdy nie był zakochany.
Żyje się tylko raz ... umiera wiele razy.

Offline

 

#17 2010-07-20 12:11:07

posiadaczka
Zaglądam tu coraz częściej
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2010-07-20
Posty: 17

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Uległa czy dominująca...
To tak, jakby zadać kobiecie pytanie: dobra czy zła? Uprzejma czy złośliwa?
Kobieta dominująca. Przy odrobinie urody i seksapilu zawładnie każdym mężczyzną.
Przy niewielkim nakładzie sił i odrobiny inteligencji zdobędzie każdą pracę.
Osiągnie każdy wymarzony cel!
Ale czy każda kobieta chce dochodzić zawsze do wszystkiego sama? Czy jest czasem przyjemnie kiedy ktoś zrobi nam niespodziankę? Kiedy pomożemy komuś czerpiąc z tego czystą dobroć?
Lubimy zarządzać, dawać rady, ulepszać wszystko i wszystkich lubimy dochodzić do perfekcji.
Ale przychodzi taki czas, że kobieta zmęczona jest ciągłym dążeniem i "zarządzaniem".
Wtedy potrzebny nam ktoś kto się nami zaopiekuje... komu ulegniemy i będzie nam z tym dobrze, bo musimy nabrać sił by znów dawać, pomagać i ulepszać świat.
Pięknem kobiety jest jej zmienność! Kobieta cudownie miła i uległa  o poranku, dominująca kocica kipiącą seksapilem po zachodzie słońca.
Czy nie tego właśnie pragną nasi mężczyźni?


Gdy życie odbiera Ci coś wielkiego nie zostajesz z niczym...
wciąż masz to wszystko czego wcześniej nie dostrzegałeś!

Offline

 

#18 2010-07-20 15:17:32

Dallja
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-07-18
Posty: 38

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Choć pewne cechy charakteru bywają w nas jednostajnie dominujące, w myśl tego stwierdzenia dominująca może być uległość. W zestawieniu tych słów kryje się cała tajemnica kobiecości i jej charakteru. Czym jest kobiecość? To wdzięk, to powab, to falujące poruszanie biodrami, to blask oczu przysłonięty firanką rzęs, figlarność spojrzenia, czasem ujmująca niewinność, zatroskanie codziennością, otwarte ramiona przygarniające najblizszych jak port żeglarzy po wyprawach morskich. Umiejętność podkreślenia kobiecości daje nam niewiarygodnie dominującą siłę, która pozwala skruszyć nie jedno męskie serce, rozum, dusze........
Kobieta to zbiór róznorodnych cech, które należy rozsądnie, w zależności od sytuacji uwypuklać i równoważyć. Łatwiej nam w życiu gdy potrafimy to robić. W pewnych sferach życia potrzebna jest uległość, wobec niektórych ludzi i sytuacji kategoryczna dominacja, wżne jest dopasowanie dominacji i uległości do adekwatnej rzeczywistości. Uległa kobieta nie ma łatwiej w życiu, bo ciągła uległość przykleja jej "łatkę" człowieka bez własnego zdania. W miarę upływu czasu, nikt się jej już o to zdanie nawet nie zapyta. Kobieta dominująca nie ma łatwo w życiu. Ludzie potrzegają ja jako stanowczą i silną osobę, która nie ma prawa do drobnych słabości.
"Dominująca uległość", "Uległe dominowanie", równowaga z przewagą konieczną w danym momencie, którą pokieruje kobieca intuicja to moje motto aspektu dominacji i uległości kobiety.

Offline

 

#19 2010-07-20 19:39:25

hanut1
O krok od uzależnienia
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2010-07-20
Posty: 60

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Uległa...dominująca......smile

Odpowiadając na to pytanie, nie wolno posłużyć się przykładem relacji damsko-męskich. Zarówno kobieta uległa jaki i dominująca  nie są dobrymi partnerami. W związku powinna istnieć równość. Strach, uległość kobiety pod wpływem mężczyzny albo rozkazywanie i dominacja- nie, nie i jeszcze raz nie......bo to nie o to chodzi.

Patrząc na inne aspekty życia zarówno zawodowe jak i rodzinne to jednak wybieram kobietę dominującą. Westalkę dbającą o domowe ognisko, która da sobie radę z wychowaniem dzieci. Będzie dla nich autorytetem, osobą wytrwałą w realizacji swych marzeń. Kobieta dominująca będzie też lepszym i wydajniejszym pracownikiem, który świetnie sprawdzi się na kierowniczych stanowiskach. Dominacja daje kobiecie duże poczucie bezpieczeństwa gdyż z wieloma sprawami poradzi sobie sama.

Jednak jak to często bywa ......sukces może osiągnąć każda kobieta, zarówno ta uległa jak i dominująca. Wszystko zależy od nas samych...a może od przeznaczenia ale i te można czasami oszukać:)

Offline

 

#20 2010-07-20 19:44:32

IS77
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2009-11-21
Posty: 4

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Moim zdaniem kobieta musi być...zmienna. Trzymajmy się tego zdania Verdiego. Gdy trzeba ulec - bądźmy uległe. Gdy trzeba okazać swoją wolę - bądźmy władcze i dominujące. taka mieszanka  sprawi, ze mężczyzna nigdy nie będzie pewien zachowania swojej partnerki. Nie wie, czy dziś zgodzi się na jego propozycje - czy będzie forsowała swoje. Dzięki temu kobieta dla niego będzie ciągle nieznaną kartą, którą trzeba odkryć. Uległość bądź dominacja są przydatne nie tylko na gruncie partnerskim, gdy trzeba np podjąć decyzję o marce bądź kolorze najnowszego samochodu. to także sfera seksualności w partnerstwie - a tu zapewniam, że okazanie obu obliczy kobiecości sprawi, iż mężczyzna będzie rozgrzany do czerwoności. Posiadanie "dwóch twarzy" ma również ciekawe zastosowanie w macierzyństwie. Mama uległa to taka, która da się przytulić, pozwoli sobie wejść na kolana, albo zaprosić na lody(oczywiście - ona stawia). Mama dominująca zaś nie pozwoli sobie wejść na głowę i wyegzekwuje od dziecka wykonanie obowiązków. Kobieta musi także ukazać się jako pracownik. Uległość w pracy pozwoli jej na poprawne stosunki ze współpracownikami, natomiast dominacja nie pozwoli na gry nie fair ze strony kolegów z pracy bądź szefa.... Współczesna kobieta odgrywa dziś wiele ról, musi umieć się znaleźć we współczesnym świecie. Tylko wtedy się w nim znajdzie, gdy intuicyjnie wybierze rodzaj zachowania w danym momencie. Dlatego warto umieć ustąpić komuś, kto ma rację - ale także warto walczyć o swoje zdanie. Dlatego kobieta, która umie być jednocześnie uległa i dominująca na pewno przejdzie przez życie bez większych katastrof.

Offline

 

#21 2010-07-22 13:41:21

sugar-sugar
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-07-12
Posty: 13

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Uległa. Ciągle widuję szczęśliwe kobiety, które potrafią udawać, bo ta uległość jest moim zdaniem tylko pozorna. Udają uległe, bezradne kobietki, które bez męskiego silnego ramienia by sobie nie poradziły. I jadą przez życie niczym czołg, zdobywając kolejne szczeble kariery i to wszystko, o czym tylko zamarzą. Mają łatwiej, bo gdy nie wiedzą, co zrobić, poślą taki bezradny uśmiech, zatrzepoczą rzęsami i każdy facet jest ich.

Offline

 

#22 2010-07-22 15:22:12

agf
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-05-08
Posty: 2

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

I uległa i dominująca kobieta ma swoje plusy. Jaką lepiej być? Trzeba wybrać albo po prostu starać się wyważyć swój charakter w zależności od sytuacji. Przecież - kobieta zmienną jest.
Uległa - takiej o tyle dobrze, że nie musi się starać, wysilać, podejmować działań czy decyzji. Godzi się na wszystko, przyjmuje to, co proponują inni, nie wymaga to od niej żadnego wysiłku.
Dominująca - można powiedzieć, że jest panią swojego życia - ona decyduje, działa, nikt jej nic nie narzuca, jest tak, jak ona chce. A jeśli ponosi porażką, to przynajmniej wie, że o tylko jej wina.
A minusy? No właśnie, bez minusów się nie obejdzie -  uległa może w którymś momencie mieć dość bycia uległą, bez własnego zdania i bez kierowania samemu swoim życiem, a dominująca - no cóż, taka samodzielna osoba też może się zmęczyć i chcieć choć przez chwilę stać się małą, bezbronną dziewczynką, którą ktoś trzyma i ciągnie za rękę...

Offline

 

#23 2010-07-24 02:38:00

Onorina
Słodka Czarodziejka
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2010-07-23
Posty: 152

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Moim zdaniem pasowałoby odróżnić cechy dominująca i uległa od takich cech jak pewna siebie lub ceniąca karierę czy ceniąca rodzinę. Uznaję że "dominująca" znaczy przede wszystkim: władcza, lubi trzymać wszystko w swoich rękach, usiłuje wpłynąć na innych. Uległa zaś: nie nastawiona na przeforsowanie swojego zdania, tylko raczej na negocjacje, skłonna do kompromisów i ustępstw.
Wychodząc z tego założenia, myślę, że trudno jest stwierdzić, kto ma "lepiej w życiu". Trzeba uwzględnić przekonania i wartości każdego. Załóżmy, że kobieta dominująca (w moim rozumieniu tego słowa) nie chce robić kariery. Nie jest przebojowa. To, że ktoś jest dominujący, niekoniecznie musi oznaczać, że jest przebojowy. Oznacza to tylko, że chce koniecznie narzucić swoje zdanie innym. No więc ta kobieta może się czuć bardzo nieszczęśliwa w pracy, która wymaga sprawnego działania całego zespołu, w którym nikt nikomu nie narzuca swojej wizji, tylko każdy robi to, co do niego należy. Poza tym taka kobieta może być bardzo sfrustrowana, kiedy nie udaje się jej narzucić własnej dominacji. Np nauczycielka języka polskiego w szkole, która usiłuje wmówić uczniom, że jej interpretacja utworu jest "jedyna słuszna" i jej się nie udaje, bo uczniowie w pewnym momencie przestają się odzywać na lekcjach. Poza tym taka osoba, ponieważ jest skłonna narzucać innym swoje zdanie, może bardzo boleśnie czuć, jak inni się od niej odsuwają. Np kobieta dominująca, nastawiona na życie rodzinne, kiedy usiłuje narzucić dzieciom swoje zdanie, a te nie dość, że go nie przyjmują, to jeszcze wyprowadzają się z domu, bo chcą żyć własnym życiem. Poza tym dominujące kobiety nie do końca są akceptowane społecznie, często mówi się o nich "babochłopy", a o ich mężach "pantoflarze". To musi ranić. Poza tym kobieta dominująca też może być zamężna z alkoholikiem lub osobą z innymi zaburzeniami. Wprawdzie zdominuje męża, ale dalej będzie nieszczęśliwa.
Z drugiej strony, kobieta uległa, która znajdzie się w otoczeniu osób dominujących, poddaje się im. Tylko pytanie kiedy ma "gorzej". Moim zdaniem  tylko wtedy, kiedy tego nie chce, a nie potrafi się przeciwstawić. Przecież są osoby, które faktycznie wola się podporządkować, nie ze strachu, tylko dlatego, że tak lubią. Konflikt jest wtedy, kiedy kobieta uległa cierpi z powodu swojej uległości, czyli np. wtedy, kiedy jest wykorzystywana i tak dalej. Znam osoby, którym zupełnie nie przeszkadza, że ktoś inny przejmuje stery. Wolą stać z boku i doradzać i dobrze im z tym. Problem jest wtedy, kiedy muszą stać na tym uboczu niezależnie, czy tego chcą, czy nie. Poza tym kobiety uległe wywołują dużo sympatii. Jako, że nie narzucają innym swojego zdania, lubi się je za życzliwosć, osoby niepewne siebie często się dobrze czują w takim towarzystwie. Poza tym tradycyjna rola kobiety była właśnie uległa, więc dużo osób ma pozytywne skojarzenia z ciepłem rodzinnym, empatią, spokojem itd. Kobieta uległa wywołuje w społeczeństwie co najwyżej współczucie albo litość, ale nigdy niechęć, w przeciwieństwie do "babochłopów". Poza tym uległość nie wyklucza kariery zawodowej, chociaż pewnie daje mniejsze zarobki. Moim zdaniem lepsza jest kobieta psycholog uległa niż dominująca, bo ta ostatnia może nie dać się do końca wypowiedzieć pacjentowi, bo będzie chciała narzucić mu swoją wizję. Poza tym kobieta uległa może być taka ze względu na przekonania. Np uważa, że rodzina jest najważniejsza, wobec tego nie będzie kontynuowała kariery. Żyje więc zgodnie ze swoimi przekonaniami, więc ma podstawy do satysfakcji z życia.
Kończąc ten przydługi elaborat: myślę, że nie ma sensu przeciwstawianie władczej bizneswoman zastraszonej kurze domowej, bo to nie ma sensu. Jedne i drugie są potrzebne na świecie.


"Czasem trzeba odejść od zmysłów, by nie zwariować"...

Offline

 

#24 2010-07-24 10:06:33

evja
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-07-24
Posty: 1

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Od lat wydaje mi się, że życie ludzi niczym nie różni się od świata zwierząt. Każdy walczy o przetrwanie, o lepszy los dla swojego potomstwa. Siła i intelekt są podstawą wielu organizmów.
Moim zdaniem kobieta dominująca ma w życiu łatwiej. Dlaczego?
Uległa pani kojarzy mi się z osobą, która nie dąży w życiu do realizacji swoich marzeń. Spełnia pragnienia osób często kochanych i bliskich na dalszy plan spychając własne szczęście.
Wychodzę z założenia, że każdy z nas powinien być malutkim egoistą. To słowo o pejoratywnym znaczeniu, wcale nie jest złe. Musimy dbać o siebie, o własny dobrobyt i doceniać swoją osobę. Nie możemy przenosić własnych potrzeb na drugi plan.
Kobieta dominujaca zna swoją wartość, wie czego oczekuje i ma w sobie potęgę. Jest doceniana przez otoczenie i budzi podziw. Stąpa twardo po ziemi i zna swoje miejsce. Jest ambitna i dąży do celu. Ustala zasady i wyznacza granice chroniąc swoją przestrzeń.

Niestety nie w każdej z nas drzemie lwica. Uległość czy dominacja zależne są od cech naszego charakteru i nie zawsze potrafimy iść przez życie tak, jakbyśmy chciały.
Czasami warto być ,,zołzą".

Offline

 

#25 2010-07-24 20:45:10

chantalle
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2010-05-27
Posty: 11

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Kobieta powinna być uległą czy raczej dominować? Niejedna mądra głowa na pewno ma niezły dylemat smile. Myślę, że jak w każdym elemencie naszego życia i tu zalecany jest po prostu umiar, zdrowa równowaga, dobrze jest zatem jedno, jak i drugie, umiejętnie wyśrodkować. Nikt nie lubi mieć przy sobie potulnego baranka, który bezwolnie pójdzie tam gdzie mu każą. W każdym związku (i nieważne czy chodzi o relację kobieta-mężczyzna, pracownik-pracodawca, czy wspólników w biznesie) najważniejsze to mieć partnera, na którego można liczyć i w razie potrzeby móc się na nim wspierać. Nie warto też za wszelką cenę dominować. Zbyt despotyczny charakter potrafi zniszczyć nawet to, co wcześniej z ogromnym trudem zostało zbudowane.

A której z tych kobiet jest łatwiej? To zależy od charakteru. Są osoby pewne siebie, znające własną wartość i zdecydowanie sięgające po to, czego pragną. One osiągają sukces mierzony ich miarą. Są jednak i takie, które wolą, aby ich życiem ktoś drugi pokierował, ktoś się nimi zaopiekował, przygarnął. Te kobiety uległość traktują jak swoją wartość, bo choć nie zdobywają świata dostają to na czym im zależy.

Przykro mi bardzo, ale ja chyba nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na zadane pytanie...

Offline

 

#26 2010-07-24 22:57:54

Bajomi
Wkręcam się coraz bardziej
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2010-07-24
Posty: 30

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

„Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu?”

W tym konkursie jest poruszony wazny temat który nurtuje wiele kobiet jak i ciekawi wielu mężczyzn... Ale czy to ma sens jaka kobieta ma łatwiej? a raczej czy sensem jest porównywanie tej dominującej jak i uległej? Moim zdaniem Kazda z nas, bez wyjątku od wieku czy sytuacji rodzinnej jest zarówno dominujaca jak i uległa> Pomimo iz te cechy są przeciwstawne, to pomyślcie. Czy nie jest tak, że instynktownie wiemy jak w danej sytuacji sie zachować? Zadna kobieta nie jest tylko dominujaca ani uległa. Sa momenty w których sytuacja każe nam badz przyzwyczajenie , reagować tak , a nie inaczej. Czyż to nie my same uczymy się całe życie zachowań innych? Co zróbić by ten czy ta osoba była nami zainteresowana co lubi jak żyje? Uczymy się i w każdym momencie uzywamy tego co jest nam potrzebne, tych zebranych informacji i dostowujemy się do nich. I tu widać główne cech osoby uległej jak i dominujacej ale również i te trzeba podzielić na drobniejsze części. Chodzi mi głównie o reakcje na danę rzeczy. W pracy  czy szkole nie jestesmy takie same jak w domu. Ulegamy rodzicom, jak i stawiamy się za godnymi sprawami. Tu pokazane są cechy wyuczone, nabyte. A te wrodzone? Już od dzieciństwa możnma zauważyć, ze dziecko dominuje bądz nie poprzez sama relację z rówieśnikami.  Czy jest na czele grupy czy pośród reszty nie wyróznia się niczym. Bywa tak, iz ta pewna siebie dominująca kobieta będzie szybciej pieła się po szceblach karjery często nie rozważnie omijając te później istotne sprawy jak rodzina i ciepło. A ta uległa? Powolutku ale i z pasją będzie dażyła do uzyskania swojich celów. Będzie jej łatwiej pod względem udzwignięcia ciężaru niepowodzeń bo i one juz ja spotkały lecz niestety często występować będą róznego rodzaju kompleksy co może opuźnić  na przykład drogę do karjery. Kiedyś nastapi bunt, który albo ją wzmocni i zauważy że mogą ją wykożystywać albo po prostu się podda i dalej będzie jej cieżko. Głównie nie chodzi o dominacje czy uległośc ale właśnie o tą pewność siebie bo to własnie ona kształtuje nas. Buduje psychikę i odporność na ludzkie drwiny. To MY powinnyśmy znaleźć w sobie coś, z czego naprawdę jesteśmy zadowolone i tego się trzymać. Niczemu się nie poddawać i walczyć. Bo ludzka wiara działa cuda. Im my jesteśmy szczęśliwsze tym bardziej ludzie zwracaja na nas uwagę tym bardziej mamy szansę na osiągnięcie marzeń czy obranych celów.

Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, kim naprawdę jesteśmy? Czy udajemy [przed kimś kim wcale nie jesteśmy by mu się przypodobać? Czy takie naprawdę chcemy być?  Moze zyskamy tą jedną osobę ale czy godna jest ona wtedy utraty całej reszty? Niestety to co robimy i jak sie zachowujemy np w pracy naj czesciej przenosimy do domu ale nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Widzą to zaś nasi bliscy.

Jest też w tym temacie problem nieśmiałości gdzie przedstawiając na przeciwko siebie kobiete dominujacą jak i uległą mamy problem. Poniewaz obie mogą sie wstydzić ale jedna zatuszuje ten wstyd a druga powie o nim by go zrozumieć i znaleść rozwiazanie, może nie odrazu ale napewno stopniowo.

Więc podsumowujac, uwazam że niema sensu porównywać tych cech zawartych w temacie bo w nas wystepują te obydwie. I od nas samych zależy czy będziemy się poddawać czy zaś nie. Każdy jest kowalem swojego losu na solidnych fundamentach zbudujemy dobry dom. Jak się postraja to dadzą sobie radę.

Offline

 

#27 2010-07-25 03:42:54

plotka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-06-01
Posty: 2

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Myślę, że trudno będzie znaleźć jednoznaczną odpowiedź na to pytania.. Tak jak zawsze zresztą, kiedy obracamy się w sferze domysłów "kto ma łatwiej", "kto odniesie sukces", czy inne tego typu problemy..
Pierwszą myślą jest- oczywiście, że dominująca. Tylko taka osoba potrafi pociągnąć za sobą tłumy, wzbudzić szacunek i podziw. Łatwo jest jej odnieść sukces i nie obawia się, iż ktoś nie będzie się z nią liczył.
Jednak zastanawiając się dłużej nad tą kwestią na wierzch wypływają inne myśli- osoby dominujące są często zbyt agresywne- a taka postawa na pewno nie sprzyja pozyskiwaniu i utrzymywaniu przy sobie przyjaciół, którzy są bardzo ważną częścią naszego życia. Być może próbując dominując nad innymi automatycznie spowodujemy u innych automatyczny odruch obronny- nikt się nam nie sprzeciwi otwarcie, ale za plecami będziemy stopniowo odsuwani od projektów i awansów. Ludzie zaczną się obawiać, a to nigdy nie jest miłe.
Będąc uległymi być może nie osiągniemy spektakularnych sukcesów w pracy- ale możemy przejść przez życie otoczeni przyjaciółmi i znajomymi.

Odpowiedź nie może być jednoznaczna, bo przesada w żadną stronę nie jest dobra. Myślę, że ważnym jest aby umieć w sobie znaleźć idealną proporcję pomiędzy dominacją a uległością- to jest właściwy klucz do szczęścia.

Offline

 

#28 2010-07-25 23:04:25

cindy24
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2008-03-14
Posty: 74

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Uległa i jednocześnie sprytna kobietka ma łatwiej. Można udawać uległą, robić taką otoczkę, że uległe jesteśmy. Ale mieć spryt i wiedzę i wykorzystać niewiedzę otoczenia na nasz temat.


Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę.

Offline

 

#29 2010-07-25 23:06:16

mika19
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-04-04
Posty: 3

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

dominująca-przynajmniej tak się jej wydaje
uległa-ma łatwiej, tak naprawdę co chce to dostaje!

Offline

 

#30 2010-07-25 23:14:04

mrowka30
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-07-25
Posty: 1

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu?

Mam ochotę napisać, że... żadna! Bo przecież my, kobiety, uwikłane w sieć powiązań, cudzych oczekiwań, stereotypów, wciąż mamy pod górkę. Czy ulegniemy, czy pójdziemy pod prąd, zawsze będzie tak, że zyskując, wiele stracimy. Ale może nie można zjeść ciastka, i go wciąż mieć na talerzu?
Kobieta uległa często przypomina wytresowaną mysz. Znów ta dominująca wielu osobom kojarzy się z agresywnym osobnikiem. Tak źle, tak niedobrze. Najlepiej połączyć cechy jednej i drugiej osobowości - pytanie, jak?
On rządzi, ona... jest na wyciągnięcie ręki. Posprząta, bo przecież tak wypada. Wyskoczy po piwo, bo akurat w lodówce zabrakło. Zrobi obiad, choć miałaby ochotę spędzić dzień z książką w ręku. I jest. Taka... no właśnie, uległa. Można patrzeć z boku, i tak sobie myśleć: oj, głupia... Ale co, jeśli jej taki układ pasuje? Ta rutyna, poczucie bezpieczeństwa, namiastka szczęścia?
No i spokój. Spokój, dzięki któremu ona zasypia zadowolona.
Czy nam oceniać i krytykować jej wybór?
My... oj, jak często, dominujemy. Patrzymy z góry, z lekką pogardą, na te uległe. Bo my robimy, co chcemy. Odpowiedzialność? Owszem, za siebie. Ale inni powinni za nami nadążać. Słuchać nas. Skakać dookoła nas. Być na nasze żądanie.
Jak dobrze mieć władzę. Tylko że znów... czy to gwarancja szczęścia? Często nawet nie mamy tej namiastki, co kobiety uległe.
Bo chcemy dominować, ale też chcemy czuć się bezpieczne. Kochane. Szanowane.
Nie, jedno nie wyklucza drugiego.
Trochę zdrowego egoizmu każdej z nas jest potrzebne. Nie dominacja, nie uległość... coś pomiędzy. Ta, znana nielicznym niestety, umiejętność postawienia na swoim bez narzucania swojego zdania. Asertywność, która nie rani innych, ale też nie odbiera nam prawa do walki o własne szczęście.
Tylko że jak popatrzymy na kobiety dookoła nas, dojrzymy wiele tych... zbyt uległych, zbyt dominujących. I jakoś na ich twarzach nie widać uśmiechu...
Uległa? Sprzedała własne marzenia i ideały, by uszczęśliwić innych. Dominująca? Nie zbudowała związku opartego na szacunku, tolerancji i zrozumieniu, pragnąc jedynie uszczęśliwić siebie.
Czy której z nich jest łatwiej w życiu? Zależy... co dla każdej, indywidualnie, oznacza szczęście smile

Offline

 

#31 2010-07-25 23:19:34

Sweet Grapes
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-07-25
Posty: 1

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Myślę że jednak większą władzę nad światem posiada kobieta uległa smile to ona, potrafi uchylić czoła, zgodzić się na kompromisy.. Uległość nie oznacza jednak nieśmiałości czy strachu-oj nie! Zatem kobieta uległa, to przede wszystkim kobieta inteligentna i rozważna, potrafiąca stawiać na swoim, jednocześnie nie afiszując się z tym. Życie we współczesnym świecie nie jest łatwe, ale przede wszystkim niesie ze sobą wyzwania, którym kobieta dominująca i władcza nie sprosta, nie będąc zdolną do poświęceń czy akceptacji pewnych zasad.

Podsumowując-kobieta uległa, to taki "wilk w owczej skórze"-z pozoru słaba, jednak w rzeczywistości władczyni świata smile Ta, której żyje się znacznie łatwiej, i której życie ze swoimi wzlotami i upadkami nie jest w stanie zatrzymać w dążeniu do celu, gdyż radzi sobie z nimi spokojnie i delikatnie.

Offline

 

#32 2010-07-29 16:56:25

Vausti
Administrator
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2007-07-21
Posty: 1958

Re: Konkurs "Uległa czy dominująca – jaka kobieta ma łatwiej w życiu" ?

Dziękujemy Wam wszystkim za udział w konkursie i Wasze niezwykle interesujące wypowiedzi.

Decyzją naszego Jury nagrodę książkową otrzymują następujące osoby :

agf
Bajomi
chantalle
Dallja
evja
Kami90
kasia23112511
mrowka30
Onorina
plotka
posiadaczka
Sandra77
Sasza 
Shabby
vinnga

Zwyciężczyniom bardzo serdecznie gratulujemy i prosimy o podesłanie danych kontaktowych ( nick, imię i
nazwisko, adres, kod, miejscowość ) na adres mailowy redakcja@netkobiety.pl


To co, inni robią, myślą, czują i piszą, jest bezcennym przewodnikiem w zrozumieniu tego kim jesteśmy i dokąd zmierzamy...

Offline

 

Wątek Zamknięty

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2011