problemy wychowawcze z nastolatkami - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-07-04 11:29:06

sokl6101977
Zbanowany
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 37

problemy wychowawcze z nastolatkami

jakie zycie z nastolatkami jest trudne teraz rozumiem moich rodzicow co mi chcieli wpoic do glowy sama bylam nastolatka i wiem jak to bylo te bunty  brachanie pod nosem i dogadywanie rodzicom a ja mam na te fochy nastolatkow sposob trzeba byc elastycznym i otwartym na propozycie i sluchac co do nas mowia i wtedy wyciagac wnioski bo tak naprawde to nasze dzieci ca super i my tez iestesmy ok rodzicami tylko mamy z byt malo czasu dla dzieci bo gonimy za kasa aby nasze pociechy mialy wszystko troche wyluzujmy bo nie damy rady przeskczyc wszystkich i wszystkiego a liczy tylko sie milosc do naszych pociech i one to doceniano przynajmniej mi to sie sprawdza trzeba byc najlepszym kumplem dla swojego dziecka

Ostatnio edytowany przez noelle (2010-07-07 21:03:42)

Offline

 

#2 2010-07-04 21:58:42

Jana
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-07-02
Posty: 940

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Ja tez myslalam, ze stopa przyjacielska to jest wlasnie dobra droga do wychowania dziecka a potem nastolatka. Niestety zycie pokazalo inaczej. Mam dwie corki. Jedna jest studentka a druga licealistka. Obie byly do rany przyloz a w wieku dojrzewania zaczely pyskowac i zrobily sie okropne. Z ta pogonia za pieniedzmi i kariera to masz z pewnoscia racje. Chce sie miec kase, zeby swoim dzieciom i sobie zapewnic wszystko. To prawda, ze przez to ma sie za malo czasu dla wlasnego potomstwa. Niemiej jednak powracam do tego czym zaczelam; dystans miedzy rodzicami a dziecmi a nie kumplowanie sprawia, ze maja wiecej respektu przed doroslymi i wiedza gdzie jest ta granica, ktorej nie moga przekroczyc. Dzisiaj zrobilabym wiele rzeczy inaczej. I do tego nie jest potrzebny ani rygor ani bicie czy jakies inne kary. Pokazanie granic i nie schodzenie na poziom nastolatkow. To wydaje mi sie teraz, z perspektywy patrzac, najlepszym rozwiazaniem na zdrowa relacje miedzy rodzicami a nastolatkami.
Pozdrawiam
Jana

Offline

 

#3 2010-07-05 15:21:14

Ania701
Wróżka Bajuszka
Wiek: 41
Zarejestrowany: 2010-07-02
Posty: 237

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

A czy rodzic nie może się kumplować z dzieckiem?

Mnie się wydaje, że im dziecko starsze tym bardziej można mieć z nim jakiś przyjacielski układ. Oczywiście do pewnego stopnia, zawsze trzeba być przede wszystkim rodzicem. Mnie moja matka do dziś traktuje jak dziecko, co mnie strasznie wkurza, więc postanowiłam, że relacje z moimi dziećmi inaczej się ułożą i póki co nie jest źle.

Moja najstarsza córka Marysia ma teraz 16 lat i jest w pewnym sensie królikiem doświadczalnym. Póki co wszystko idzie dobrze, świetnie się dogadujemy. Nie jestem jej kumpelą na siłę, ale wie że może na mnie liczyć. Naprawdę mi ufa i ja jej też. Do tej pory mnie nie zawiodła.

Do pewnego wieku trzeba wpoić wartości i zasady a potem tylko obserwować. Na nastolatki mamy już naprawdę minimalny wpływ...


mam 4 dzieci a moją pracą jest dom!

Offline

 

#4 2010-07-05 15:29:08

CupraFR
100% Netkobieta
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-06-08
Posty: 3695

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Już był taki temat o nastolatkach: http://www.netkobiety.pl/t4906.html
I to nie jest jedyny. Używajcie proszę wyszukiwarki zanim założycie nowy wątek.
Z tego co widzę nie jesteście na forum długo i pewnie nie zapoznałyście się z regulaminem forum. Radzę to zrobić.

Ostatnio edytowany przez natalia1710 (2010-07-05 15:30:14)


"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

Offline

 

#5 2010-07-05 20:22:00

Jana
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-07-02
Posty: 940

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

natalia wiem, ze byl podobny temeat ale poruszony przez kobiety 20+ czyli nie z perspektywy doswiadczonej matki lecz z bylej nastolatki.
To jest inny punkt widzenia. Oczywiscie sedno zagadnienia jest to samo ale nie ma tego spojrzenia z perspektywy rodzica.

Ania ciesze sie, ze masz dobra relacje z corka. Dziewczyny w tym wieku potrafia byc bardzo przekrecone i daja sie przekrecac. Duzo zalezy od tego jakie maja towarzystwo, jakie kolezanki.
Oczywiscie rozmowy i przekazanie odpowiednich wartosci dziecku juz we wczesnym okresie dziecinstwa maja duzy wplyw na to jak ulozy sie w domu pozniej. Niemiej jednak oprocz rodzicow czy matki sa jeszcze inne osoby, ktore wplywaja dobrze lub mniej dobrze na mlodziez. Czasam wyciagna dobre wnioski dla siebie a czasem wezma zly przyklad.

I tak jak pieszesz, ze na nastolatki my jako rodzice mamy maly wplyw to sie zgadza. Teraz owocuje co prawda nasza praca ale one, nasze pociechy, probuja nowych drog, nowych granic.
Neikiedy dla nas niezrozumiale i zbyteczne ale taka jest mlodziez w okresie dojrzewania.

Cieszylabym sie bardzo na rady dla mnie jak mam reagowac np. jesli mowie corce, ze nie chce, zeby spala u kolezanki (chociaz ja dobrze znam) a ona na to, ze ona i tak u niej zostanie, bo nie widzi powodu dlaczego nie mialaby u niej nocowac. Mam ulegac czy stawiac na swoim. Mam ist na jakis kompromis czy stanowczo zakazac. A jak ona rzeczywiscie nie przyjdzie do domú i u niej zostanie? Co mam wtedy zrobic? Ukarac? Jaka kara jest w takim przypadku adekwatna?

Pozdrawiam
Jana

Offline

 

#6 2010-07-06 07:37:49

Ania701
Wróżka Bajuszka
Wiek: 41
Zarejestrowany: 2010-07-02
Posty: 237

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Jeśli wiesz, że i tak u niej zostanie, to nie ma co na siłę zakazywać. Po co się kłócić, podkreślać swoją wyższość tylko dla zasady?

Ja się stawiam tylko wtedy, gdy to naprawdę w czymś przeszkadza albo wiem, że to niebezpieczne. Jeśli córka ma wolne, nie ma żadnych obowiązków, zachowuje się zgodnie z zasadami to ze spania u koleżanki nie robię problemów. A gdyby się sprzeciwiła i to jeszcze bez żadnego telefonu? Nie pojechałabym raczej i nie wyciągnęła jej skądś w środku nocy, ale na pewno coś bym później zabrała - czy to mniej pieniędzy czy jakiś wymarzony ciuch. Kilka razy, niestety, musiałam tak zrobić. Nigdy co prawda nie została u koleżanki bez mojej zgody, ale za mniejsze rzeczy miała dość surowe kary.

Jak pierwszy raz chciała zostać u koleżanki na noc, właściwie nie było problemów, bo jej najlepszą koleżanką jest córka mojej siostry, która mieszka w tym samym mieście. I zostawałyśmy tam dość często wink. Jak miała chyba z 13 czy 14 lat to została u koleżanki z klasy, ale wcześniej zaprosiłam do nas jej rodziców. Wtedy nie potrafiłam jej pozwolić na zostanie u obcych ludzi... Później jakoś potrafiłam się na to zgodzić bez problemów. Zresztą to jest tak rzadko i przeważnie przedstawia wiarygodne powody, dla których chce zostać  roll


mam 4 dzieci a moją pracą jest dom!

Offline

 

#7 2010-07-06 10:41:54

Jana
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-07-02
Posty: 940

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Ania, ja mam niestety niedobre doswiadczenia z tym zostawaniem u kolezanek. Jeden raz pozwolilam jej nocowac u jednej z nich. Mialam numer telefonu i okolo 21-ej zadzwonilam do niej, zeby sie upewnic czy wszystko ok i rozmawiac z jej matka. Ona powiedziala, ze nie ma zadnego problemu ale naszych dziewczyn w tej chwili nie ma, bo poszly na urodziny i wroca o polnocy spowrotem. Gesia skora stanela mi na skorze! Dzwonie do mojej corki na komorke a ona mowi, ze faktycznie jest na urodzinach. Ja jej na to, ze wobec tego odbiore ja od tej kolezanki, gdzie miala spac o 23-ej. Czekam na dole przed domem w samochodzie ale nic sie nie dzieje; ani widu ani slychu po mojej corce. Wydzwaniam za nia i za ktoryms razem powidzeiala mi, ze zaraz bedzie i ze jedzie autobusem. Czekalam nastepny kwadrans i zadzwonilam do drzwi tej matki, bo myslalam, ze ona ma ten sam problem. Ona na to, ze moja corka wlasciwie sama pojechala na te impreze a jej jest w domu i spi. Myslalam, ze te babe zabije. Przeciez dzwonilam, pytalam i mowila, ze wszystko jest ok. Powiedzialam jej, ze moja corka ma wychodne tylko do 21-ej i ona powiedziala na to, ze b. dobrze, bo jej tez. Oklamala mnie ta wstretna baba i pozwolila mojej wyjsc nie troszczac sie o to dokad, czy jej sie cos stanie, kiedy wroci i jak. Zadzwonilam ponownie do mojej corki i okazalo sie, ze ona nawet dobrze nie wie gdzie jest, bo pojechala z jeszcze inna kolezanka na jakas impreze. Wyczulam, ze ma troche wypite. Powiedzialam jej, ze ma wyjsc na ulice i powiedziec mi jak ona sie nazywa i nie ma odkladac sluchawki. Mam nawigacje w samochodzie i po pol godziny nocnego szukania znalazlam ja stojaca sama w ciemnosci i tylko troche zawstydzona swoja glupota. W tym momencie pekly mi wszystkie zawory. Wylam na nia jak jeszcze nigdy w zyciu, plakalam potem tak, ze nic nie widzialam jadac do domu. Mialam wrazenie, ze byc moze uratowalam ja od czegos, co moglo jej grozic na tej imprezie u obcych ludzi lub na ulicy.
Drugi raz pozwolilam jej znowu spac u innej, b. ulozonej dziewczynki. Okolo 21-ej dzwonie, rozmawiam z jej ojcem; on na to, ze ona jest u nich i nie ma problemu, zeby tam spala. Ja na to, ze ona nie ma juz nigdzie wychodzic. Ona jednak wyszla. O 23-ej wymknela sie z ich domu za wiedza jej kolezanki. W ciemnosci. Zakochla sie w jakims draniu i pojechala do niego, jak twierdzi, na rozmowe, bo mieli jakies problemy osobiste sad Siedziala potem na przystanku w nocy do godziny 3-ej nad ranem, bo nie jechaly stamtad juz zadne autobusy. Ojciec dziewczynki odkryl nieobecnosc mojej corki ale zamiast do mnie zadzwonic, nawet w srodku nocy, nie zrobil tego. Czy miesci sie Tobie cos takiego w glowie?
Moja corka byla zawsze do rany przyloz. Dobra uczennica, gra od lat na pianinie, robila siedem lat gimanstyke artystyczna. Jest lubiana, ladna, przyjemna. Dlaczego to robi?

Offline

 

#8 2010-07-06 13:04:29

Ania701
Wróżka Bajuszka
Wiek: 41
Zarejestrowany: 2010-07-02
Posty: 237

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Przede wszystkim poraża mnie głupota tych rodziców, którzy nie potrafią się odpowiednio zachować.

Czuję się strasznie głupia w obliczu takiego zachowania i tego problemu. Wiele razy widziałam jak porządne uczennice nagle się opuszczały w nauce, potem widywałam je z jakimiś podejrzanymi typami. Niewiele pomagały rozmowy z nimi czy nawet z rodzicami. Jak się nastolatka zakocha czy wmówi sobie, że się zakochała to koniec!

Porozmawiaj z nią, powiedz, że straciła Twoje zaufanie. Powiedz, że zawsze może na Ciebie liczyć, że nie musi Cię okłamywać - najgorsze to zakazać się widywać się z chłopakiem choćby miał wyrok 'w zawiasach'. Ale z drugiej strony, to wszystko musi się odbywać wg czytelnych zasad. Nie po nocach (jeszcze), nie w ten sposób. Niech on przyjdzie do Was do domu... Może wtedy będziesz wiedzieć więcej a na pewno będziesz spokojniejsza. Samotna nastolatka na pustkowiu nie jest bezpieczna hmm

Nie dziwię się, że tak zareagowałaś.


mam 4 dzieci a moją pracą jest dom!

Offline

 

#9 2010-07-06 16:19:36

Jana
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-07-02
Posty: 940

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Rozmawialam z nia na ten temat, ze facet (19 lat) nie ma zainteresowania jej osoba, bo dawno juz zapytalby, czy ona chce z nim chodzic. Tak nie bylo. Pisze bylo, bo od tego nocnego spotkania minal ponad miesiac i rzeczywiscie nie dwonia ze soba i mysle, ze sie juz wiecej nie spotykaja. Ona mowi, ze to przeszlosc. I niestety nie moge ukryc, ze czasami podsluchuje jej rozmowy telefoniczne z kolezankami, zeby byc na biezaco. Wiem, wiem tego sie nie robi ale ja sie po prostu o nia boje.
Oczywisice proponowalam wczesniej, zeby do nas przyszedl ale on chyba nie chcial. Mysle, ze tylko wykorzystal gowniare lub probowal a ona nie chciala, wiec dal sobie spokoj. I to mnie bardzo cieszy. Jestem teraz b. czujna. Przewracam w jej torbie, szukam sladow, biletow, znakow i wiem, ze jestem okropna jak zazdrosna zona i nie powinnam tego robic ale w tej chwili nie mam na tyle do niej zaufania, zeby przestac ja sprawdzac.

Offline

 

#10 2010-07-06 21:01:56

sokl6101977
Zbanowany
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 37

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

witam was ponownie wiem ze niektorym to nielezy ze temat sie powtarza ale jestem mama dorastajacych powoli dzieci i boje sie tego co bedzie kiedy zaczna sie problemy z chlopcami z miesiaczka i randkami to jest wszystko juz blisko synek ma 13 lat a corka 10 lat i boje sie ze te relacje otwarte jakie mamy teraz kiedys zanikna wiem ze to prawo przyrody ale chciala bym aby dzieci uniknely mojch bledow teraz mlodziez jest okropna nie ujmujac zadnemu dziecku ale widze  na podworku i wszkole  zero szacunku dla starszych lub rowiesnikow o i to kiedy mlodziutka dziewczyna zostaje mama jak sie znalesc w takjej sytuacj albo to jak sie zakocha w starszym chlopcu o wiele lat  co wtedy a moze tylko panikuje ale ta sytuacja spedza mi sen z powiek nie ma taty aby mogl przytulic i pogadac bo nie zyje i dlatego tak sie boje ze nie dam rady .

Ostatnio edytowany przez noelle (2010-07-07 21:00:05)

Offline

 

#11 2010-07-06 22:06:54

Roxana
Przyjaciółka Forum
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2009-06-13
Posty: 2006

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Ja mam syna ma lat 18 -cie , a córka lat 15 -cie , różnie bywało i może różnie będzie , jednak byłam zaskoczona gdy podczas badań córka na pytanie lekarki , kto jest jej przyjaciółką , odpowiedziała , że mama . Syn  może bardziej skryty , lecz gdy widzi że się martwię , gdy on się martwi , przybiega do mnie po poradę .Oczywiście jestem przyjaciółką swoich dzieci , ale  do pewnego stopnia . Muszę przyznać , że strasznie nie lubię dużo gadać i powtarzać się , ale jestem do tego zmuszona , bo rozmowa to podstawa , dziecko nabiera wtedy zaufania do rodzica . Oczywiście krzyczeć nie wolno , trzeba też zrozumieć problem nastolatka , przecież same nimi kiedyś byłyśmy , trzeba się strać uczyć dziecko na własnych błędach , wiadomo że nie każdy nastolatek zrozumie , ale coś z pewnością do niego dotrze . Każdy popełnia błędy , bo na nich się uczymy .
sokl6101977 musisz sama nauczyć swoje dzieci , co jest dobre a co złe . A relacje jakie są miedzy wami teraz wcale nie muszą zaniknąć , to nie jest prawo przyrody . Wiadomo że kiedyś będzie różnica pokoleń , ale przecież nie zawsze warto się o nie kłócić . Rozmawiaj z dziećmi , daj im powody żeby ci ufały , masz już duże dzieci więc radzę już teraz zacząć z nimi rozmawiać ,na tematy które są wstydliwe , ale rozmawiać wtedy gdy zauważymy że one zaczynają się nimi interesować , bo inaczej wystawią na ciebie oczy . Nigdy nie śmiej się nawet z najgłupszej rzeczy jaką wymyślą , bo pomyślą że sobie z nich kpisz , dzieci mają prawo czegoś nie wiedzieć nawet jeśli dla ciebie wydaje się to bagatelne .
Niestety nie każde dziecko da się uchronić przed złym , czy też nauczyć go dobrych manier , czasem tak jest że choćby człowiek dawał z siebie wszystko , nic nie skutkuje , ale trzeba próbować , bo taki jest nasz obowiązek jako rodziców .
Jeśli chodzi o relacje ojciec -syn i temat ,,sex'' to najlepiej w tych sprawach ojca do tego nie mieszać , bo czasem mąż coś może zataić , lub ująć po swojemu . Mój syn na te tematy rozmawiał tylko ze mną , ojca się wstydzi , nie wiem czy  moje godzinne wywody coś dały , ale czas pokarze . Najgorsze , jest to że czasem nie jesteśmy pewni czy dobrze coś ujęliśmy.

Ostatnio edytowany przez Roxana (2010-07-06 22:14:09)


Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

Offline

 

#12 2010-07-07 12:50:43

sokl6101977
Zbanowany
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 37

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

dzieki za tak cenna rade to nawet jest logiczne ze rady innych ktozy maja starsze dzieci bo to przeszly napewno skorzystam z twojej rady dzieki jeszcze raz pozdrawiam aneta:)

Offline

 

#13 2010-07-08 20:07:56

Roxana
Przyjaciółka Forum
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2009-06-13
Posty: 2006

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Nie ma za co , ze mną nikt nigdy nie rozmawiał na żadne tematy , wiem że to był rodziców wielki błąd , sporo czasu mi zajęło zanim sama pojęłam wiele rzeczy , ale wiem teraz że dzieci są najważniejsze ,a dzięki nam rodzicom uczą się jak kiedyś robić tak żeby  było ok.


Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

Offline

 

#14 2010-07-08 22:38:51

sokl6101977
Zbanowany
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 37

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

madre slowa  super ze my lobiety sie rozumiemy i mozemy sobie pogadac  ja niemoge pogadac z mama bo jest alkocholiczka  a tata to typowy facet i pewnych spraw nie zrozumie  mam 33 lata i czasem czuje sie jak zagubone dziecko.

Offline

 

#15 2010-08-01 13:21:38

London69
100% Netkobieta
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 3241

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Roxana czytając Twoją dłuższą wypowiedź zauważyłam, że masz takie same podejście do swoich dzieci jak moja mama. smile Ona również jest dla mnie przyjaciółką, mogę do niej zwrócić się ze wszystkim, chociaż czasem nie chcę, bo w niektórych sprawach wystarczy mi wygadać się mojej przyjaciółce-rówieśniczce. Ale z mamą mam bardzo dobry kontakt i bardzo się z tego cieszę. smile


*Zaufanie, to świadomość, że ktoś może Cię skrzywdzić jednym łatwym ruchem i stuprocentowa pewność, że tego nie zrobi.
*Zamiast wycierać łzy, wytrzyj ludzi którzy je powodują.

Offline

 

#16 2010-09-10 10:49:44

marzena03071
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-09-10
Posty: 1

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

witam jestem troche a moze nawet bardzo zagubiona, gdzies zrobilam blad i niewiem gdzie a moze za duzo pozwolilam..ale zaczne od poczatku jestem  rozwiedziona moj ex molestowal corke ktora w tej chwili ma 16 lat, druga coreczka tatusia ma 14 i 3 lata temu nie wtajemniczyam jej w to co sie stalo..ale odrazu po tym jak moja 13 latka zwierzyla mi sie co sie stalo pod moja nie obecnosc( bylam w pracy za granica ale bywalam w domu raz w miesiacu)od razu wrocilam do polski i udalam sie do sadu, sprawa trwala troche czasu corka miala dwa razy niebieski pokoj bo sedzia sie zmienil, w trakcie sprawy moj ex dostal 2 lata w zawieszeniu..mlodsza corka tego nie rozumie i tatus jest jej autorytetem, teskni za nim uwielbia z nim pzrebywac..przeczytalam jej pamietnik i pisala w nim jak bardzo mnie nie nawidzi  nazywajac mnie stara suka..nie powiedzialam jej o ty ale bol mam w sercu codziennie mowie im jak bardzo je kocham,ale juz nie mam sily starsza ma chlopaka jest starszy od niej i naprawde bardzo dobry ale nie potrafie sie z nia dogadac bo ciagle jest nie nie nie...chcialam zeby odrabiala lekcje bez pospiechu a zwlaszcza matematyke i zeby mlodsza jej pomogla i wytlumaczylaale ona powiedziala ze nierozumiematmy i nie bedzie sie jej uczyc i to ja mam zrozumiec...nierozpieszczam dzieci niedaje kieszonkowego bo mnie na to nie stac,potrafily mi powiedziec ze zyje z ich alimentow..moj ex nie placi na czas oraz kupuje mlodszej corce np.ksiazki plecak buty a potem odlicza to od alimentow i mlodsza corka uwaza ze tak jest dobrze, jestesmy podzieone nienawidze mojego ex za to co zrobil mojej starszej corce, czuje do niego obrzydzenie ale staram sie byc normalna przy mlodszej corce i nie mowie jej jakim draniem okazal sie jej ojciec..Boze juz niewiem co mam robic...chcialam udac sie do psychologa ale niestety centrum kryzysowe jest platne dla ludzi spoza okregu 80 zl jedna wizyta , prosze o pomoc....

Offline

 

#17 2010-09-11 14:16:04

inna
Mój jest ten kawałek podłogi
Zarejestrowany: 2008-10-06
Posty: 71

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

marzena03071 nie potrafię sobie wyobrazić przez jakie piekło musiała przejść twoja starsza córka, bardzo wam współczuje.

Co do alimentów - twój ex-małżonek nie ma prawa odliczać od kwoty alimentów zasądzonych przez sąd dodatkowych wydatków dla dzieci - oddaj sprawę do komornika. Przedstaw dowody wpłaty ile pieniędzy dostajesz i weź z sobą decyzję sądu w sprawie wysokości alimentów.

Nie pisałaś nic czy starsza córka jest pod opieką psychologa? Uważam,że jest ona niezbędna. A co do młodszej -hmmm nawet jak napisze w pamiętniku lub wykrzyczy Ci w twarz,że cię nie kocha to wcale tak nie czuje. Obie córki są w takim wieku,że często bez zastanowienia mówi się rzeczy, które ślina na język przyniesie- niestety;(

Uważam,że potrzebujecie pomocy specjalisty? Jako samotna matka na pewno znajdziesz nieodpłatną pomoc psychologa tym bardziej po tym co spotkało starszą córkę. Zorientuj się w tym temacie -są państwowe poradnie psychologiczne -wiem,bo moja siostra jest psychologiem

jak masz jakieś pytania mogę jej zapytać -ona pracuje w ośrodku dla trudnej młodzieży (dla chłopców)

głowa do góry, będzie dobrze


Anioły nie upadają nigdy...

Offline

 

#18 2011-01-23 17:07:01

magda.prof
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-01-23
Posty: 1

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Na te i inne problemy znajdziecie odpowiedź na superfajnych warsztatach dla rodziców nastolatków. Polecam bo warto. Kłopoty z nastolatkami………
Na naukę zawodu poświęcamy 5-6 lat studiów. Ile czasu jesteśmy skłonni poświęcić, aby
uratować naszą relację z dzieckiem?
Okres dojrzewania to bardzo trudny czas dla nastolatków i dla rodziców. Pojawia się
wiele zmian w ciele, psychice i potrzebach naszych dzieci. Towarzyszą temu zwykle skrajne
emocje i często nie wiemy jak na nie reagować. Wielu rodziców ma problemy z
zachowaniami agresywnymi u nastolatków i równie często nie radzą sobie z własną złością.
Warto się przyjrzeć tematowi więzi rodziców z dorastającą młodzieżą.
Co takiego dzieje się pomiędzy dotąd bliskimi, kochającymi ludźmi, że oddalają się od
siebie i nierzadko czują niechęć aż do wrogości? Nagle okazuje się, że rodzice nic nie
rozumieją i bywa, iż stają się wrogami numer jeden. Rówieśnicy są w tym wieku ważniejsi od
rodziny. Matka czy ojciec są rozgoryczeni taką postawą, nie wiedzą jak temu zaradzić i czują
się bezradni. Budzi to w nich żal, złość do dorastającego dziecka i chęć ograniczania
kontaktów.
Do tego dochodzi bunt nastolatków przeciw szkole, przez którą zmuszani są do
przyswojenia wiedzy, która według nich najprawdopodobniej nigdy im się nie przyda.
Narzekają, że siedzą tam po 8-9 godzin, a po powrocie muszą jeszcze ślęczeć nad pracą
domową. Często już w podstawówce zaczyna się wyścig szczurów. Trzeba się przecież dostać
do dobrego gimnazjum, żeby potem zostać przyjętym do dobrego liceum, aby mieć szansę
studiować na dobrej uczelni.
Oprócz tego należy uczęszczać na kursy językowe i korepetycje, bo szkoła nie przygotuje
wystarczająco do osiągnięcia tych ambitnych celów. Dodatkowo warto rozwijać swoje hobby
i udzielać się jako wolontariusz - to dobrze wygląda w CV.
Stres, jaki z tego powodu odczuwają nasze dzieci jest niewyobrażalny. Muszą go jakoś
odreagować i niestety często wybierają na to najgorszy z możliwych sposobów.
Jak można im pomóc?
Ciekawe warsztaty dla rodziców nastolatków proponuje Klub Kokko-Art (Łomianki
k/Warszawy) wraz z Małopolskim Instytutem Rozwoju Rodziców… Pomysł zajęć pojawił
się podczas rozmów grona przyjaciół, którzy mają dzieci w tym wieku. Okazało się, że każdy
z nich ma podobne problemy. Trudno im było zrozumieć, dlaczego kochane, słodkie
maleństwa osiągając wiek kilkunastu lat, przekształcają się w obojętne i obce osoby.
Dlaczego kontakt z nimi stał się nagle trudniejszy i powierzchowny? Ciężko poradzić sobie z
pojawiającym się niepokojem i mnóstwem pytań, pozostawionych bez odpowiedzi.
Postanowili zorganizować warsztaty i zaprosić do współpracy eksperta w tej dziedzinie.
Wreszcie będą mogli rozwiać swoje wątpliwości i uzyskać odpowiedzi na nurtujące ich
pytania, a także nauczyć się, jak budować bliską i trwałą więź z nastolatkiem.
I właśnie taki tytuł ma cykl weekendowych warsztatów: „Jak budować więź z
nastolatkiem? – 5 kroków do sukcesu”.
Są rodzice, którym zależy na dorastającym, czasem jedynym dziecku i chcą osiągnąć sukces
w tej dziedzinie.
Na naukę zawodu poświęcamy 5-6 lat studiów. Ile czasu jesteśmy skłonni poświęcić, aby
uratować naszą relację z dzieckiem?
Cały program interaktywnych zajęć obejmuje cykl 5 weekendowych spotkań, razem 60
godzin.
Rodzice będą mieli okazję zdobyć wiedzę, jaką posiadają psycholodzy, na temat umiejętnego
słuchania i komunikowania się, a także budowania porozumienia opartego na współpracy,
miłości i akceptacji. Będą mogli m.in. dowiedzieć się, jakie zachowania są w tym czasie
typowe, a na jakie należy zwrócić uwagę i zareagować, poznają sposoby zachęcania do nauki
i rozwiązywania konfliktów.
Dzięki nabytym umiejętnościom będą mieli szansę uchronić dorastające dziecko przed
kłopotami. Zajęcia rozpoczynają się 29 stycznia 2011

Offline

 

#19 2011-07-10 15:55:52

dziubeczek
Tajemnicza Lady
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2010-02-13
Posty: 81

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Witajcie
Mam poważny problem z 14 letnim synem. Nie daje sobie w żadny sposób rady a jestem z tym wszystkim sama  (mąż alkoholik wyprowadził się 6 miesięcy temu).
Problemy zaczęły się w szkole , nie uczył się szkoła notorycznie dzwoniła do mnie że ucieka z lekcji ,nie słucha nauczycieli . Chodziłam z nim do psychologa ale nawet to nie pomogło.W domu zaczyna też być nieciekawie ponieważ nie słucha mnie wogóle a niedawno przyprowadzila go policja do domu. Ja już zaczynam psychicznie wysiadać i nie wiem co robić.Ostanio powiedział mi że mam się z tym pogodzić że jest zły bo taki jest i taki już będzie.Na męża nie mogę liczyć bo się dziećmi nie interesuje.Czuję się w tym wszystkim bardzo samotna i zagubiona i sama nie wiem ile jeszcze wytrzymam bo nie mam na niego żadnego wpływu a jest coraz gorzej.
Co robić?

Offline

 

#20 2011-07-10 17:02:29

Shanty
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-05-08
Posty: 1103

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

14 lat, najgorszy wiek brrr.
w Twoim dziecku coś siedzi, coś go dręczy, w ten sposób to okazuje, chce uwagi, zainteresowania, może nawet ojca.
psycholog się dziecku źle kojarzy.
to wszystko może działać na zasadzie-pójdę, pokiwam głową, wyjdę, zapomnę.
rozmowa z czternastolatkiem jest ciężka. trzeba z takim chłodno, krótko i na temat.
w szkole-jeśli są konkretni i w miarę zaangażowani w pracę ludzie-można popracować nad młodym.


Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

Offline

 

#21 2011-07-11 01:15:17

jola6319
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-01-30
Posty: 1174

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

WITAJCIE! Ja tak samo jak Dziubek mam problemy z synem i scenariusz jest identyczny jak u dziubka. Różnica jest tylko w tym że mój syn od 4lat jest pod opieką poradni zdrowia psychicznego, i dziubka mąż jest alkoholikiem który się wyprowadził a mój alkoholik zmarł.Sama sobie zafundowałam los jaki mnie spotkał.Mieliśmy 3dzieci a mąż wciąż robił długi alkoholowe tzn kolegia,później sądy grodzkie,później część domu nam się zawaliła. Podjełam decyzję o wyjeździe do pracy jako opiekunka. Mąż siedział w domu z dziećmi i dalej pił i robił długi których już nie byłam w stanie spłacić.Jak dzwoniłam do domu i wyganiałam go do pracy, dawał telefon dzieciom aby słuchały i mówił jak matka go niszczy, albo opowiadał o nieistniejącym 70-letnim kochanku, którego to niby mam za granicą. Syn teraz wrzeszczy i wykrzykuje mi że wykończyłam ojca dla tego kochanka.Jak mąż umierał byłam już od 2miesięcy za granicą.Uciekał ze szkoły i z domu. Dziś też nie śpię bo syn jest na ucieczce.Szkoła złożyła wniosek do sądu rodzinnego.Było przesłuchanie w sądzie w obecności tylko sędziny,potem skierowanie do ośrodka diagnostycznego, na badania w którym będziemy czekać jeszcze 4miesiące. Psychiatra który zapisuje terapie u psychologa,a które są prowadzone raz w miesiącu. A ja czuję się bezsilna. Jak nie pozwolę przebywać po za domem po 22-ej to i tak wyjdzie albo ucieknie z domu. Często pod moim adresem używa wulgarnych słów, albo mówi że mi wali na głowę, bo tata też tak mówił. Ja już wrakiem człowieka. Życzę miłych snów tym co śpią!

Offline

 

#22 2011-07-11 17:04:29

dziubeczek
Tajemnicza Lady
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2010-02-13
Posty: 81

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Myślałam właśnie nad terapią ale nie wiem czy to ma sens bo syn nie chce się w to angażować jak sam mówi i tak nie będzie rozmawiał  .Więc wyjeżdżam na tydzień tylko z nim nad morze może tam się przede mną otworzy. Ale tu kolejne problemy , bo gdy mój mąż się dowiedział ze mam zamiar jechać z dzieckiem nad morze to stwierdził że alimentów mi nie zapłaci i znowu jestem w kropce.
Zaniosłam dzisiaj wniosek do jego zakładu pracy żeby ściągali mu z pensji ale nie wiem jak się to skończy , powiedzieli jak się ustosunkują to dajdzą mi znać.

Jola 6319 bardzo Ci współczuję bo masz chyba jeszcze trudniej niż ja , ale mam nadzieję że damy radę i wreszcie u nas też zaświeci słońce.

Shanty wiem że w moim dziecku coś siedzi tylko nie umię z niego wyciągnąć o co chodzi a ojciec ma to w d...

Offline

 

#23 2011-07-11 21:21:50

jola6319
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-01-30
Posty: 1174

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Witaj dziubeczku! Kochana jeśli Twój syn nie chce tej terapii to rzeczywiście to nie ma sensu. Żeby terapia miała sens i pomogła twojemu synowi, on sam musi tego chcieć.Możesz jeszcze zaryzykować taki tik. Przy miejskich ośrodkach pomocy są ośrodki kryzysowe, tam są psycholodzy którzy gdy jest taka potrzeba dojeżdżają  do domu. Może psycholog mu uświadomi problem i przygotuje do ewentualnej terapii?A teraz kochana jedź z Swoim synem i bądź z nim,może to jest szansa dla Was. Dziubeczku ja nie licytuję się która z Nas ma gorzej, bo tak samo obie musimy rozwiązać problem buntu i to Nas obie łączy!!!!   smile    smile  smile

Offline

 

#24 2011-07-12 19:28:25

misiowiec
Niewinne początki
Wiek: 40
Zarejestrowany: 2011-07-12
Posty: 1

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Witam serdecznie;) strasznie się cieszę, że może być ktoś, kto ma podobne problemy. Przeważają matki-wariatki, matki nadpobudliwe albo nadwrażliwe. Ja taka nie jestem. Mam troje dzieci-16, 9 i 5, wszystkie zaplanowane, wymarzone, ukochane. Nigdy nie miałam żadnej pomocy, poza pracującym mężem. Powiedzcie, co dzieje sie z tymi Nastolatkami? Przecież wszyscy byliśmy młodzi i chyba dobrze to rozumiemy. Skąd ten bunt, kiedy wszystko jest ok- dzieci mają wszystko, aczkolwiek są bariery. Mamy- moze inaczej- mieliśmy super kontakt, a tu trudno... Staram się ułatwić im życie; mają obowiązki i ramy-bo bez tego dzieci nie mogą funkcjonować, ale pierwszy raz wszystko nie jest pod kontrolą;( Przyjażnie, stosunki partnerskie odpadają- co mamy potem? Jarzysz? Kumasz? Słuchajcie jestem niezłą babką, szczupłą, zadbaną. Ale nie można. Miałam do tej pory fajną opcję-zdjęcie mojego małego Piotrusia w stoliczku nocnym. Zawsze patrzyłam, gdy było trudno. A teraz już to nie działa....Pozdrawiam wszystkich misiowiec

Offline

 

#25 2011-07-20 18:51:43

dziubeczek
Tajemnicza Lady
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2010-02-13
Posty: 81

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Witam Was po przerwie.
Jak zwykle mam doła , zakład pracy męża stwierdził że nie będzie strącał alimentów z jego pensji.
Syn jak zwykle daje mi popalić , chyba mnie ma za jakąś nadopiekuńczą wariatkę .Najlepiej chyba by było jakbym się nim wogóle nie zajmowala i nie interesowała co on robi. Mam już dość wszystkiego naprawdę dośc.
Mam tylko nadzieje że wyjazd pozwoli mi trochę odetchnąć.

Offline

 

#26 2011-07-20 23:15:57

Jana
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-07-02
Posty: 940

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Dziubeczek nie ma zadnej innej mozliwosci uzyskac pieniadze na wyjazd z Twoim synem?
A moze moglabys wyslac go na kolonie z zakladu Twojego Ex, to bedzie wiedzial za co placi i jeszcze bedzie mial na niego zakladowa znizke.
On pewnie mysli, ze Ty za jego kase chcesz zrobic sobie urlopik i pomoczyc nozki.
Dowiedz sie jakie sa mozliwosci z tymi koloniami. Zmiana otoczenia czyni cuda.

Offline

 

#27 2011-07-22 10:26:07

dziubeczek
Tajemnicza Lady
Wiek: 36
Zarejestrowany: 2010-02-13
Posty: 81

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Dzisiaj wyjeżdżam ale jakoś się nie cieszę .Wczoraj młodego musiałam odebrać z komisariatu bo chciał ukraść dezodorant w sklepie .Jestem podłamana i naprawdę nie wiem co się z moim dzieckiem dzieje. Mam nadzieje że wyjazd trochę oczyści atmosfere.

Offline

 

#28 2011-07-23 11:08:25

jola6319
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-01-30
Posty: 1174

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Witajcie! Dziubeczku , a kto jest w stanie zrozumieć co dzieje się z naszymi dziećmi?
U mnie jak w kalejdoskopie ,raz dobrze że trudno uwierzyć że mogę mieć tak dobry kontakt  z dzieckiem,raz źle do tego stopnia że syn wrzeszczy i ubliża mi na całego. Widocznie tak już musi być ,póki syn nie zaakceptuje nowej sytuacji.
Dziubek życzę Ci szczęśliwej podróży i aby ten wyjazd miał dobry wpływ na Wasze relacje!   smile
A wszystkim innym miłego dnia!  smile

Offline

 

#29 2011-09-23 14:32:16

halkem1
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-09-23
Posty: 1

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Mam problemy z moim 16-o letnim synem. Nie chce sie uczyć, nie chodzi do szkoły. Żadne rozmowy czy kary nie pomagają. Jest moim 3 dzieckiem, wychowuję go sama. Tak bardzo chciałabym mu pomóc, bo widzę jak go tracę, jak niszczy swoje młode życie. Strasznie kłamie, a nawet zaczął okradać mnie z pieniędzy. Powoli tracę nadzieję że kiedyś się zmieni, a poza tym czy starczy mi sił i wytrwałości? Ktoś może mi pomóc? Proszę !

Offline

 

#30 2011-12-06 21:41:15

Agniecha74
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-12-06
Posty: 1

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Witam.Mam już prawie 17-letniego syna i też nie bardzo wiem jak sobie radzić.Przerażaja mnie jego kłamstwa,wagarowanie niechęć do nauki i szkoły,brak zaiteresowania czymkolwiek.Juz czasem nie mam siły tłumaczyć,brak mi argumentów żeby pozytywnie go do czegokolwiek zmotywować.

Offline

 

#31 2011-12-08 10:50:15

feral
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-12-07
Posty: 16

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Witam.

Mam problem z moim nastoletnim synem. Od jakiegoś czasu notorycznie wagaruje. Rozmawiałam z nim o tym, pytałam czy ma problemy w szkole, dlaczego nie chce chodzić na lekcje - niestety nie przyniosło to żadnego skutku. Już sama nie wiem co robić... Nie chce mu narzucać kontroli, ale on ma dopiero 13 lat i chyba powinnam wiedzieć, gdzie przebywa w danej chwili. Jak wy sobie radzicie w takich sytuacjach? Myślałam o kupnie takiego urządzenia jak Cień GPS. Co o tym myślicie?

Offline

 

#32 2012-05-02 01:12:56

Ewa32
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-03-28
Posty: 1

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Witam
Widzę że od dłuższego czasu nie ma tu nowych wpisów  ....szkoda bo ja również mam problem ze swoim 14 letnim synem. Wertuje internet i szukam jakiejkolwiek pomocy; wsparcia.Myślałam o ośrodku socjoterapeutycznym...niestety nie bardzo wiem jakie są procedury żeby umieścić tam dziecko.?Nie jest to dla mnie łatwe...serce mi pęka jak o tym myślę ale nie chciałabym stracić swojego dziecka , a mam wrażenie że tak sie w tej chwili dzieje.Dodam jeszcze że wizyty u psychologa nie dały praktycznie nic, szkoła natomiast straszy mnie sądem...brakuje mi juz siły na to wszystko ale to moje dziecko i nie moge pozwolić aby zmarnował sobie życie, a nie potrafie do niego dotrzeć.Może sie myle ale jak do tej pory jestem z tym sama ...z nikąd pomocy.Prosze wiec o jakąś radę , wskazówkę jeżeli miałyście podobny problem i udało wam sie  z powodzeniem wyjść z sytuacji.

Offline

 

#33 2012-05-02 09:56:24

Artka
Zbanowany
Zarejestrowany: 2011-11-26
Posty: 141

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

A co dokładnie dziecko robi, że jest aż tak źle? Ciężko doradzić na forum jeśli sprawa jest tak trudna jak wydaje się być po Twoim opisie.

Offline

 

#34 2012-05-02 23:23:06

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 15183

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Ewa32 napisał:

(...)Myślałam o ośrodku socjoterapeutycznym...niestety nie bardzo wiem jakie są procedury żeby umieścić tam dziecko.?(...)

Idź do rejonowej, ze względu na adres szkoły syna, poradni psychologiczno-pedagogicznej.
(Chyba już tam byłaś, bo wspomniałaś o rozmowach z psychologiem.)
W poradni składasz pisemny wniosek o wydanie orzeczenia kwalifikacyjnego o potrzebie kształcenia specjalnego w ośrodku socjoterapii. Dowiesz się też, czy dokumentacja Twego syna jest wystarczająca do wydania takiego orzeczenia, czy też trzeba przeprowadzić dodatkowe badania psychologiczne, dostarczyć opinię ze szkoły o zachowaniu syna i postępach w nauce.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#35 2012-05-29 18:11:02

magdalena123x
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2012-05-23
Posty: 121

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Według mnie to naturalne, że dziecko buntuje się przeciwko niektórym zasadom. Niektóre są chore. smile

Offline

 

#36 2012-06-04 19:47:25

zmęczona33
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-06-04
Posty: 1

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Witam.
Juz nie mam siły.
Chodziłam na różne warsztaty sama z córką,rodzinnie i nadal mam problemy.
Mam dwie córki,13 i 11 lat. Z obiema mam problemy,ale różne.
Starsza kontroluje mnie na każdym kroku,pyta kiedy wrócę,po co wychodzę,siedzi z moimi gośćmi. Rozmawia ze mną jak mój mąż,nie chce mi się,wmawia mi pewne rzeczy.
Młodsza jest nadruchliwa-chodzi do IV klasy jeszcze,ale trzeba ją pilnować z lekcjami bo najlepiej siedziałaby ciągle przed TV albo na dworze,ciągle ma czas a potem jedynki w szkole i mama pomóż. Mąż też mnie dobrze nie traktuje,nie pomaga mi ,bo najcześciej mówi"nie słyszałyście co mama powiedziała,albo zróbcie to bo matka będzie się wkurzać i drzeć.
Ja mam już przez to przepuklinę na tle nerwowym i inne choroby a psychicznie to mam takiego doła,że czasami nie mam chęci żyć. Często płaczę,nawet na oczach dzieci,bo czuję się bezsilna. O dbanie o siebie to nawet nie myślę,bo ciągle dzieci,mąż a mnie nie ma.
Co mogę zrobić,aby tak się tym wszystkim nie przejmować???
POMOCY sad((((

Offline

 

#37 2012-06-06 11:27:59

monika1
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-06-06
Posty: 1

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Witam was drogie kobiety postanowilam napisac i prosic o porade .Mam wielki problem z mojm 11 letnim synem .Jego zachowanie jest poprostu okropne ,syn ma stwierdzone ADHD ale nie upowaznia go to do wszystkiego .Kompletnie z mezem nie dajemy sobie z nim rady ani my ani szkola az sie boje co bedzie dalej .Wogole nas nie slucha podnosi na nas glos chcialby zeby wszystko bylo tak jak on sam tego sobie zyczy ma mlodszego brata ktorego nonstop bije i wyzywa bardzo brzydko .W szkole pyskuje do nauczycieli i bije tez inne dzieci .Jezeli damy mu kare np. nie moze wychodzic na pole wykorzystuje moment kiedy nie widzimy i potrafi wyskoczyc przez okno (mieszkamy na parterze) a po takiej ucieczce juz wogole niechce wrocic do domu .Boje sie o niego a jednoczesnie niemam juz sily on ma wszystko w nosie i nic do niego nie dociera .Leki ktore ma przepisane od lekarza na wyciszenie  nie chce wogole zazywac .Poprostu z tymi tabletkami to jest maraton a i tak zazwyczaj wygrywa on .Prosze o podpowiedz jakies wskazowki .Niemamy juz sil do jego zachowania a jak pomysle co moze byc za kilka lat to az sie boje .Z gory dziekuje za podpowiedzi.

Offline

 

#38 2012-06-09 03:02:33

Kyntia
Przyjaciółka Forum
Wiek: 30
Zarejestrowany: 2011-02-15
Posty: 595

Re: problemy wychowawcze z nastolatkami

Ewa32 napisał:

Witam
Widzę że od dłuższego czasu nie ma tu nowych wpisów  ....szkoda bo ja również mam problem ze swoim 14 letnim synem. Wertuje internet i szukam jakiejkolwiek pomocy; wsparcia.Myślałam o ośrodku socjoterapeutycznym...niestety nie bardzo wiem jakie są procedury żeby umieścić tam dziecko.?Nie jest to dla mnie łatwe...serce mi pęka jak o tym myślę ale nie chciałabym stracić swojego dziecka , a mam wrażenie że tak sie w tej chwili dzieje.Dodam jeszcze że wizyty u psychologa nie dały praktycznie nic, szkoła natomiast straszy mnie sądem...brakuje mi juz siły na to wszystko ale to moje dziecko i nie moge pozwolić aby zmarnował sobie życie, a nie potrafie do niego dotrzeć.Może sie myle ale jak do tej pory jestem z tym sama ...z nikąd pomocy.Prosze wiec o jakąś radę , wskazówkę jeżeli miałyście podobny problem i udało wam sie  z powodzeniem wyjść z sytuacji.

A w czym mamy Ci pomóc skoro nie przedstawiłas problemu z synem?

Jak masz mu pomóc skoro Ty nie masz sił. Musisz mieć siły aby wspierać syna...


Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013