Pytanie o zaufanie jest zawasze ładnie skonstuowane w sondażach. Wgłębiając się w literaturę o tworzeniu sondaży był przykład, że jeśli w mediach są wyniki dotyczące zaufania to zazwyczaj pytanie jest zadane o sympatię, albo wiarygodność...
Ja nie ufam Tuskowi, bo szerego jego poczynań jest jak z kosmosu (brak dymisji niekótrych ministrów, doktorat po licencjacie, zniesienie abonamentu, przekazanie stacji lokanych władzom samorządowym itd.), nie mówiąc o braku wywarzenia słów (podórż życia) i wodolejstwie (expose bis czyli głodne dzieci).
Można mi zarzucić żebym czekała z ostrym słowem bo rząd dopiero się rozkręca. Nie zaczekam bo pamietam doskonale jak od PiS-u wymagano spełnienia obietnic po kilku miesiącach.
Jedną obietnicę spełnił: Polacy wracają z Irlandii- ale nie dlatego że Polska to Idylla, ale dlatego, że tam sami finansowo nie wyrabiają bo płace sa niższe, a wszystko drożeje.
Takiemu człowiekowi nie ufam. Czekam na cud- może zmienię zdanie.