Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Interesująca dyskusja to nasza specjalność ...
Nie jesteś zalogowany.
odkąd zostawił mnie facet nie jestem w stanie normalnie żyć.Stałam się bardzo nerwowa, wszystko mi przeszkadza i mnie denerwuje.Nawet nie mam ochoty zajmować sie dziecmi a wiem,że teraz bardzo mnie potrzebują bo musze być mamą i tatą.Czy znacie jakieś dobre leki uspokajające?
Offline
Normalna, choć szalenie trudna do przeżycia sprawa. Trudno się pozbierać, jeszcze trudniej odsunąć na bok czarne myśli. W podobnej sytuacji sięgnęłam po PERSEN. Oczywiście, żeby "złapać" chociaż trochę snu.... Spróbuj, o ile masz taką możliwość, wesprzeć się pomocą babci. Jestem przekonana, że zrozumie. Postaraj się nie być sama, bo wówczas pogłębiasz się w jednym temacie, a i tak nie znajdziesz rozwiązania. Czy to tata tych dzieci? Jeśli tak i jeśli przyczyną jest inna kobitka oddaj mu - na tydzień-dwa - dzieci pod opiekę. Wiem, że to boli, bo jako matka nie będziesz się z tym czuła komfortowo, ale on będzie miał ograniczone możliwości spotkań etc. Poza tym kobitka zobaczy, że nie ma takiego luzu na jaki liczyła. Metodę przerobiłam i gorąco polecam, ale pamiętaj o wszystkich wspomnianych warunkach. Jeszcze jedna uwaga, od której pewnie powinnam zacząć, gdzie on mieszka? To również musisz rozważyć, zanim sięgniesz po środek ostateczny jakim jest oddanie mu pod opiekę dzieci. Smutna jest prawda, ale taka - niestety - jest, że najczęściej kobieta wychodzi na takim rozstaniu o wiele gorzej niż jej partner. Rozumiem brak możliwości koncentracji na sprawach dzieci, ale pamiętaj, że po jakimś czasie to właśnie one dadzą Ci najwięcej zadowolenia i ciepła. Z nimi tworzysz rodzinę i - choćby nie wiem co - dla nich musisz się jak najszybciej pozbierać. Ściskam i mam nadzieję, że sprawa nie jest beznadziejna.
Ostatnio edytowany przez ladyB (2008-05-18 23:40:17)
Offline
ich tata mieszka z tą dziewczyną z tego co wiem to jakaś małolatka,jej rodzicami bratem.Nie mam zamiaru dać mu tam dzieci,ponieważ nie uważam aby tam był porządny dom.wiem,że lubią się często bawić.Poza tym kto normalny przyjmuje pod swój dach chłopaka,którego widziało się dwa razy na oczy i pozwala mu od razu zamieszkać
Offline
Wiesz to się łatwo mówi.Ja byłam pewna,że będziemy ze sobą do końca życia,a tu nagle taki cios.Myślałam,że się naprawde kochamy.Teraz cały czas mam przed oczami jego uśmiecz,to jak mnie całował, przytulał.Od dwóch dni nie mogę przestać płakać
Offline
Agnieszka, to jest koniec twojego małżeństwa. Nie masz już męża, on już nie istnieje, masz teraz dzieci i ojca dzieci, który z własnego wyboru przestał być dla ciebie żywym mężem. Przejdź żałobę, pożegnaj to przeszłe małżeństwo i przestań zatracać się we wspomnieniach. Jeszcze i dla ciebie zaświeci słoneczko, pozwól tylko wyschnąć łzom, by twoje oczy mogły je zobaczyć.
Najwyraźniej na tym etapie skończyło się wasze wspólne życie, przyjmij to jako fakt. Nie twierdzę, że jest to łatwo. Twierdzę, że jest to możliwe i warto włożyć wysiłek, by żyć dalej bo rodzinę masz nadal.
Pozdrawiam cieplutko
Offline
Agnieszka rozumiem co przechodzisz....
Może ja tak daleko nie zabrnęłam co Ty, bo nie mam dzieci, a on nie jest moim mężem....
Ale mieszkaliśmy razem i zaczynaliśmy tworzyć rodzinę. Ja też myślałam,że będę z nim do końca życia
A teraz dorobiłam się depresji i nerwicy żołądka, a wszystko dlatego, że go kocham nad życie...
Offline