Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-06-02 21:07:37

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19050

Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Wiem  doskonale, że czwartkowy serial ,,Klub Szalonych Dziewic” to nie jest kino najwyższych lotów, ale przyznam, że w ramach rozrywki zdarza mi się go oglądać, co więcej,  pewne pokazane zdarzenia skłaniają mnie czasem do przemyśleń.

I tak jedna z bohaterek, Daria, przykładna dotąd żona i matka, skłonna do poświęceń i rezygnacji z własnych potrzeb w imię tzw. celów wyższych, zaczyna walczyć o swoje szczęście. Wbrew swoim zasadom ulega też emocjom i wdaje się w romans. Ma oczywiście ogromne wyrzuty sumienia, ale jest przecież piękną i atrakcyjną kobietą, czego jej mąż zdaje się zupełnie nie dostrzegać. Nie ma już między nimi namiętności, żaru pożądania, przestali nawet ze sobą sypiać, nie ma już chyba nic poza przyzwyczajeniem i wspólnym domem (choć i tu coś kuleje, bo w tygodniu mieszkają z dala od siebie). A ona pragnie znów poczuć się kobietą i naprawdę zaczyna za tym tęsknić. Rozmowa z mężem kończy się fiaskiem i niczego nie zmienia, on nawet nie stara się zrozumieć jej potrzeby, nie widzi problemu.

I tu moje pytanie. Czy głód emocjonalny usprawiedliwia zdradę? Czy są takie sytuacje i okoliczności w życiu człowieka (nie tylko kobiety) kiedy tak naprawdę można czuć się rozgrzeszonym? I czy zdrada, paradoksalnie, może mimo wszystko ocalić małżeństwo (to pytanie padło z ust opisywanej bohaterki)?


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Online

 

#2 2010-06-02 21:20:57

a_normalna
Zbanowany
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2009-10-27
Posty: 3025

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Wg mnie nic nie usprawiedliwia zdrady. Zdrada to zdrada i koniec.

Offline

 

#3 2010-06-02 21:20:58

Yvette
100% Netkobieta
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 2915

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Nie ma dla mnie usprawiedliwienia dla zdrady. Usprawiedliwienie jest wyszukiwaniem powodów, które zdjęłyby z nas odpowiedzialność za to, co się stało, a to przecież nie służy wyciąganiu wniosków.

Istnieje za to przebaczenie. Tyle, że czymś innym jest przebaczyć "czemuś" (głodowi emocjonalnemu, który żądał zaspokojenia, potrzebom seksualnym, które rzecz jasna są siłą sprawczą wink, alkoholowi, który zadecydował za partnera, kłopotom związkowym, których jedynym rozwiązaniem była zdrada), a co innego wybaczyć człowiekowi. Bez wyszukiwania czegoś, co zasłoni to, że zwyczajnie źle wybrał i nas zranił.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#4 2010-06-02 22:42:55

aga333
Przyjaciółka Forum
Wiek: 38
Zarejestrowany: 2009-10-17
Posty: 726

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Kochana Olino. Znasz moja historie. Kiedys dopuszczalam do siebie akie mysli, chyba jak kazda z nas, ze moj maz moze mnie zdradzic. Wyobrazalam sobie jaka to bede mogla byc wielkoduszna i wspanialomyslna i oczywiscie pelna wybaczenia. Kiedy do tego doszlo w rzeczywistosci, z mojego zycia zostal wyrwany prawie rok, przez ktory czulam sie jak zamknieta w jakims ciasnym, ciemnym pomieszczeniu, tylko ja i moj bol i niemoznosc zrozumienia tego, co sie stalo. Choc nadal uwazam, ze to byla prowokacja, bo nie moge znalezc w swoim zwiazku zadnego z wymienianych powodow, jest mi bardzo trudno sie z tym pogodzic, a do wybaczenia jeszcze dluga droga przede mna. Zwlaszcza, ze podsumowujac to, co sie stalo, moj maz zdradzil mnie z milosci do mnie. Jednak chyba zasadnicze pytanie jest nie czy cos moze usprawiedliwic zdrade, tylko czy osoba zdradzona jest w stanie wybaczyc, pogodzic sie z tym i zapomniec. Mysle, ze rozne powody zdrady jedynie czynia wybaczenie latwiejszym lub trudniejszym i powoduja, ze potrzebujemy wiecej lub mniej czasu, zeby sie pozbierac. Bardzo kocham swojego meza, ale czasami mam takie dni, ze wszystko jest mi tak obojetne, ze moglabym wstac, odejsc i nawet sie nie obejrzec.

Offline

 

#5 2010-06-02 23:10:29

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19050

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

aga333 napisał:

Jednak chyba zasadnicze pytanie jest nie czy cos moze usprawiedliwić zdrade, tylko czy osoba zdradzona jest w stanie wybaczyc, pogodzic sie z tym i zapomniec.

O wybaczaniu mówiliśmy tu już bardzo wiele, więc tym razem chciałam zadać dokładnie takie pytanie: czy jest coś co może zdradę usprawiedliwiać? Czy są takie okoliczności, które nie są wynikiem złej woli człowieka, ale jego potrzebą, bez zaspokojenia której nie jest w stanie funkcjonować, a ze strony partnera nie może liczyć na pomoc i zrozumienie. Oczywiście, że są to chore związki, które wymagają naprawienia, ale... No właśnie o to ,,ale" tu chodzi.


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Online

 

#6 2010-06-03 00:01:58

kendy
Wróżka Bajuszka
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2010-04-04
Posty: 232

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Czytałam takie wątki, w których męzczyzna (nie wiem dlaczego, ale to zawsze był męzczyzna) wybaczał zdradę bo był w stanie ją usprawiedliwić swoim własnym zachowaniem. To znaczy - zdrada kobiety otworzyła mu oczy na błędy, ktore popelnial, a z ktorych nie zdawal sobie sprawy mimo rozmow na ten temat. Osobiscie jednak uwazam, ze nie ma 'usprawiedliwienia' w sensie "Ok, mialas\miales powody to zrobic, ja je rozumiem, nie zrobilas/-es nic zlego" (bo ja tak rozumiem usprawiedliwienie). Istnieja jednak 'okolicznosci lagodzace'. Wiadomo - sa zdrady z premedytacja, wynikajace tylko i wylacznie z fascynacji inna osoba/checi sprobowania z kims innym, i zdrady bardziej skomplikowane, jak ta ktora miala miesce w serialu. Jednakowoz, uwazam, ze jedynie sluszne wyjscie z sytuacji, jakie miala bohaterka (nie ogladam serialu, sadze tylko z  tego, co napisala autorka tematu) to rozstac sie z partnerem. Jesli rozmowy nie skutkuja, jesli wygasla namietnosc, jesli nic nas nie laczy - pora odejsc. I dopiero potem poszukac czegos nowego. Ale to tylko moje zdanie, a tymczasem w rzeczywistosci spotkalam sie z sytuacjami, kiedy zdrada sprawiala, ze zwiazek na nowo rozkwital. Tylko nie wiem dlaczego tak sie dzieje (przynajmniej w przypadkach, ktore znam) po zdradzie kobiety...
Czy dlatego, ze mezczyzni latwiej wybaczaja zdrade, czy tez dlatego, ze my zdradzamy z zupelnie innych podudek niz oni?


Dopiero w środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.

Offline

 

#7 2010-06-03 00:38:33

aga333
Przyjaciółka Forum
Wiek: 38
Zarejestrowany: 2009-10-17
Posty: 726

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Sama chcialabym wiedziec, czy moga nastapic okolicznosci, ktore usprawiedliwia zdrade, co to moze byc, jakie potrzeby moga zawladnac czlowiekiem, ze musi posunac sie tak daleko. Czy na przyklad seksocholizm moze byc jedna z takich okolicznosci? Czy w ogole wierzycie w cos takiego? Co do serialu, nie moge sie do niego odniesc, bo nigdy go nie ogladalam.

Offline

 

#8 2010-06-03 09:10:29

Pella
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2010-05-05
Posty: 487

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Zdrada to zdrada i kropka !!! Nie ma zadnych tlumaczen,ze bylo sie pijanym w trupa itp. A jesli serio sie bylo,to...czy to o takiej osobie dobrze swiadczy ?


Jeśli stoisz przed trudnym zadaniem, pamiętaj, że stary dąb był kiedyś małą roślinką.

Offline

 

#9 2010-06-03 10:13:27

kenzo254
Dobry Duszek Forum
Wiek: 30+++
Zarejestrowany: 2010-04-17
Posty: 113

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

jeśli w związku brak porozumienia, zaspokajania wzajemnych potrzeb zarówno tych na poziomie emocjonalnym i fizycznym i nie ma żadnych szans na odbudowanie dobrych relacji to należy zastanowić się poważnie nad rozstaniem...rozpoczęciem nowego etapu życia, odszukaniem własnego "ja" i zastanowienie się czego chcę dalej...

zdrada niczego nie załatwia, a wręcz komplikuje...nie ma żadnych argumentów, które ją usprawiedliwiają...wprowadza chaos, niesmak, ból i dotyczy to zarówno osoby zdradzającej i zdradzanej...

lepiej zakończyć nieudany związek i, z czystą kartą rozpocząć nowy rozdział życia...


być dobrym dla dobrych i być tak samo dobrym dla tych, którzy nimi nie są....

Offline

 

#10 2010-06-03 14:07:31

ooliska
Dobry Duszek Forum
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2010-04-05
Posty: 139

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

dla mnie nie ma czegoś takiego jak okoliczności, które by zdradę usprawiedliwiły. Zdrada zawsze będzie zdradą. Oczywiście istnieje coś takiego jak wybaczenie wink ale pamięć o tym zawsze pozostanie i często potrafi to zawadzić na całym życiu..

Offline

 

#11 2010-06-03 16:19:11

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19050

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

aga333 napisał:

Kochana Olino. Znasz moja historie. Kiedys dopuszczalam do siebie akie mysli, chyba jak kazda z nas, ze moj maz moze mnie zdradzic. Wyobrazalam sobie jaka to bede mogla byc wielkoduszna i wspanialomyslna i oczywiscie pelna wybaczenia.

A ja wyobrażając sobie zdradę (choć przyznam, że nigdy nie dopuszczałam do siebie myśli, że taki scenariusz przyjdzie mi wcielać w życie i zmierzyć się z nim w rzeczywistości) zawsze widziałam siebie jako kobietę, która bez słowa i prawa do wyjaśnień pokazuje facetowi drzwi i wyrzuca go ze swojego życia. Byłam pewna, że nie będę szukać żadnego wytłumaczenia, słuchać co ma mi do powiedzenia, a już na pewno nie będę usiłować tego zrozumieć. Dla mnie zdrada zawsze była zdradą i końcem wszystkiego. Ale to tyle teorii smile.


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Online

 

#12 2010-06-03 19:35:06

ooliska
Dobry Duszek Forum
Wiek: 19
Zarejestrowany: 2010-04-05
Posty: 139

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

hm
ja nie jestem pewna, czy bym nie wybaczyła..może tak, może nie.
wydaje mi się,że jestem skłonna do wybaczenia zdrady.. chociaż... sama nie wiem. wydaje mi się, że to zależy od sytuacji i nie mogę tego ocenić zanim tego nie przeżyję. wink

Offline

 

#13 2010-06-03 20:22:41

Anemonne
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 8410

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Na dobrą sprawę każdą zdradę można czymś usprawiedliwić. Upojeniem alkoholowym, głodem emocjonalnym, głodem seksualnym, seksoholizmem, chwilą słabości, nawet chęcią "spróbowania, jak to jest z innymi". Tak naprawdę nie chodzi o to, co obiektywnie usprawiedliwia zdradę, tylko co ewentualnie jest w stanie ją usprawiedliwić w oczach osoby zdradzonej. Dla jednego zdrada czysto fizyczna powodowana stanem upojenia albo "chwilą słabości" będzie do przełknięcia, dla innego choćby flirt z drugą osobą będzie już czynem niewybaczalnym. Wszystko zależy od tego, jaki jest "układ" między partnerami i od indywidualnych granic każdego z nas.

Stricte do tematu - w mojej osobistej opinii głód emocjonalny nie usprawiedliwia zdrady, bo problemy małżeńskie powinno się rozwiązywać, najlepiej przy pomocy komunikacji werbalnej. Niepróbowanie rozwiązania problemu nie jest usprawiedliwieniem dla zdrady - zdrada jest jedynie ucieczką od tego problemu, w dodatku taką, która go pogarsza.

Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-06-04 00:18:25)

Offline

 

#14 2010-06-04 00:14:34

pennylane
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 2547

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Chciałabym tylko dodać, jako osoba oglądająca Klub Szalonych Dziewic, że akurat w tym przypadku zawiodło to, co zwykle. Rozmowa.
Oczywiście, główna bohaterka próbowała rozmawiać z mężem. W tym jednak sęk - próbowała
Dla niezorientowanych - podjęła, podczas całej historii, jedną rozmowę. Brakowało jej seksu. Zaczęła więc mówić, że uważa, że czegoś brakuje. Że tęskni za namiętnością, za bliskością. Trwało to może 5 sekund. Mąż zrozumiał ją źle i zapytał, czy ona chce mieć kolejne dziecko. Wiadomo, facet jak to facet nie przeczyta między wersami. W tym momencie jedno z ich dzieci śpiące na tylnym siedzeniu samochodu (tak tak, rozmowa odbywała się w samochodzie i przy dzieciach) się obudziło tak więc główna bohaterka przerwała i oboje pojechali do domów (tak, dwóch domów).
Oczywiście tematu już dalej nie pociągnęła.

Tu więc wracamy do głównego wątku i problemu - szwankujące komunikacji. Jeżeli tylko próbujesz rozmawiać, nie jesteś szczery i otwarty - a już zwłaszcza z facetami - nie walisz prosto z mostu to efekt będzie żaden. Czy to jednak usprawiedliwia zdradę? Według mnie nie. Zwłaszcza, jeżeli nie masz stuprocentowej pewności, że partner zrozumiał w czym leży problem. Jak możesz wtedy ocenić, czy wziął sobie Twoje propozycje do serca? Czy akceptuje to, co powiedziałaś i próbuje się zmienić?
Inna sprawa jeżeli rozmowa, kolejna już, nic nie daje. Wtedy jednak też nie usprawiedliwiałabym zdrady. Wtedy usprawiedliwiałabym rozstanie.


Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

Offline

 

#15 2010-06-04 20:56:43

ezoteryczna
Zbanowany
Wiek: 18
Zarejestrowany: 2010-06-04
Posty: 41

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Wiadomo,że jeżeli kobieta nie znajdzie ciepła i miłości u swojego partnera,to będzie go szukać gdzie indziej.
Każda kobieta ma prawo do miłości.

Aczkolwiek uważam,że zdrady nie można niczym tłumaczyć,ani usprawiedliwić.

Offline

 

#16 2010-06-04 21:06:07

Pella
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2010-05-05
Posty: 487

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Jak ma sie problemy,to sie o nich rozmawia,a nie szuka innego faceta.


Jeśli stoisz przed trudnym zadaniem, pamiętaj, że stary dąb był kiedyś małą roślinką.

Offline

 

#17 2010-06-04 21:53:23

ewzaj80
Dobry Duszek Forum
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2010-01-10
Posty: 110

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

a jesli druga strona nie chce rozmawiac i problemu nie widzi to trzeba sobie zmarnowac zycie ?

tak sie zastanawialam nad tym calym watkiem i faktycznie moznaby wiele wnioskow wyciagnac , ja generalnie nigdy w zyciu nie zdradzilam i brzydze sie zdrada ,ale gdybym osobiscie byla ta strona bierna , ktora o problemach nie chce rozmawiac , i udaje ,ze ich nie widzi to mysle ,ze zdrada mojego partnera otworzylaby mi oczy chociaz by pewnie bardzo bolala ,ale jak to sie mowi nic nie dzieje sie bez przyczyny ...

Offline

 

#18 2010-06-04 22:15:29

Alexytymia
Cioteczka Dobra Rada
Zarejestrowany: 2010-03-10
Posty: 385

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

W mojej ocenie, nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zdrady... są inne rozwiązania. Nieudany związek możemy naprawiać lub go zakończyć...zdradzają tchórze...którym brak odwagi by odejść, naprawić związek lub egoiści dążący za wszelką cenę do zaspokojenia tylko swoich potrzeb.

Offline

 

#19 2010-06-04 22:16:27

Pella
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2010-05-05
Posty: 487

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

To ja bym nie ciagnela zwiazku,w ktorym tylko zdrada jest rozwiazaniem.


Jeśli stoisz przed trudnym zadaniem, pamiętaj, że stary dąb był kiedyś małą roślinką.

Offline

 

#20 2010-06-04 22:43:51

ewzaj80
Dobry Duszek Forum
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2010-01-10
Posty: 110

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

czasami trudno podjac taka decyzje :

ok zle mi w zwiazku ,moj partner jest gluchy i slepy na moje potrzeby na problemy to ja odchodze zwlaszcza kiedy sa np ze soba nascie lat i nagle cos sie dzieje zlego nie ma rozmow , dazenia razem do rozwiazania problemow polepszenia relacji i nagle jedna osoba zaczyna sie dusic ,ale .. sa dzieci i to nie jest do konca tchorzostwo ,bo ktos nie ma odwagi odejsc a woli zdradzic .

Ja wychodze i zawsze wychodzilam z takiego zalozenia,ze lepiej jest przeprowadzic ze soba szczera rozmowe , zakonczyc zwiazek i wtedy ewentualnie wchodzic w nowy ,ale ... jesli sa dzieci nie jest to takie proste

i trzeba zawsze brac poprawke ,ze kazda sytuacja jest indywidualna i inna

Ostatnio edytowany przez ewzaj80 (2010-06-04 22:45:47)

Offline

 

#21 2010-07-05 22:11:42

CupraFR
100% Netkobieta
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-06-08
Posty: 3695

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Dla mnie nie ma usprawiedliwienia dla zdrady, jeśli swojego partnera się na prawdę mocno kocha i jeśli związek jest w miarę udany, bo wiadomo, kłótnie są w każdym związku.
Pella ma rację.

Ostatnio edytowany przez natalia1710 (2010-07-05 22:11:59)


"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

Offline

 

#22 2010-07-05 22:30:46

pollyanna
Słodka Czarodziejka
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2010-06-28
Posty: 185

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Hmmm... ja już dawno tego serialu nie widziałam, więc trudno mi do niego nawiązać. Ale tak, myślę - z całym przekonaniem - że zdradę można w pewnym stopniu... może nie usprawiedliwić, ale wyjaśnić.
Ja przez pewien okres, w którym dowiedziałam się, że byłam zdradzama, usilnie nad tym myślałam. I ponieważ w naszym (byłym) związku problemy brały się poprzez brak porozumienia obu stron, zdaję sobie sprawę, że zdrada mojego partnera miała swe źródła i w moim zachowaniu. Z pełną świadomością mogę powiedzieć, że chociaż nie bezpośrednio, to i ja przyczyniłam się do tej zdrady. Właściwie moje zachowanie. No dobrze, może na obecnym etapie mojego życia jest to po części obwinianie siebie samej, ale wszystko ma swoje złożone przyczyny i rzadko kiedy tylko jeden partner jest winny zdrady.
W moim przypadku zdrady nie miałam okazji wybaczyć (facet nie umiał stawić czoła problemom), ale myślę, że gdybyśmy umieli oboje popatrzeć na to z dystansu, zrozumiałabym i starała się... właśnie usprawiedliwić.
Ale - nie usprawiedliwiłabym, gdyby: facet zdradzał żonę w ciąży / żonę po urodzeniu dziecka (brak potrzeb fizycznych z oczywistych względów nie może być przez kobietę zaspokajana), kobietę, z którą zdecydował się założyć rodzinę (tzn. w okresie narzeczeństwa) czy w innych sytuacjach, kiedy zwycięzyłaby jego głupota i strach.
Zresztą... ciężko generalizować. Każdy przypadek i związek jest inny, zawsze trzeba podejść indywidualnie. Bo nie tylko dane sytuacje się różnią, ale też podejście poszczególnych ludzi... Dla niektórych ratowanie związku jest najważniejsze i wtedy usprawiedliwia się wszystko, a u innych zwycięża duma i wtedy niczego zaakceptować nie można.

Offline

 

#23 2010-07-12 04:43:30

Zazdrosc
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-04
Posty: 2143

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Zdrada to oszustwo.
Udajemy przed partnerem wiernosc a ukradkowo dzialamy przeciwko. To jak sprzedany mecz.
Mozna czuc sie nieszczesliwie w zwiazku i miec silny opor partnera na zmiany.
Wtedy taki  zwiazek konczymy dla dobra swojego a szczegolnie dobra dzieci, zeby ich emocjonalnie nie okaleczac zlym wzorem partnerstwa.
W bezdzietnych zwiazkach moze mozna sobie ustalic ze zwiazki pozamalzenskie sa w normie... i dac rowne i sprawiedliwe szanse do szukania spelnienia w ramionach kochanek i kochankow. Ja osobiscie tego sobie nie wyobrazam. Wolalabym sie uczciwie rozstac.


Sh-bam

Offline

 

#24 2010-08-19 18:23:41

bozena1212
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2010-07-19
Posty: 2

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Byłam zdradzona a właściwie oszukana, to był jakiś flirt SMSowy, telefoniczny - jednym słowem OSZUSTWO. Nie szukałam winy w sobie, nie usprawiedliwiałam, pokazałam drzwi... dla mnie wszystko się kończy, jeśli facet nie potrafi usiąść i powiedzieć, coś jest nie tak? lub nawet słuchaj podoba mi się ktoś innych, nie chcę być z Tobą, to boli ale jest szczere. Nie znoszę tchórzy i oszustów, którzy leczą swoje kompleksy dowartościowując się na boku. Zdrada to zdrada i KONIEC! Nie ma żadnego usprawiedliwienia... co z tego, że kochamy, ale czy potrafimy być z kimś, kto zadał nam największy ból jaki można zadać w związku? Lepiej zamknąć drzwi.

Offline

 

#25 2010-08-31 03:43:49

zima82
Do zakochania jeden krok
Zarejestrowany: 2010-08-30
Posty: 40

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Zrozumieć powody tak, usprawiedliwić nie.
Żadne problemy nie powinny usprawiedliwiać zdrady.

Offline

 

#26 2010-08-31 07:35:34

ktoś 717
Słodka Czarodziejka
Wiek: 40
Zarejestrowany: 2010-07-19
Posty: 181

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

ZDRADA w małżeństwie niszczy wszystko dzień po dniu, kawałek po kawałku zabiera Tobie wszystko co kochałaś  i tego się nie da zapomnieć

Offline

 

#27 2010-08-31 07:46:23

majorka
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2009-09-06
Posty: 659

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Moim zdaniem nic nie usprawiedliwia zdrady..... myślę, że jeśli kogos kochasz to nie posuniesz sie tak daleko...

a właśnie pytanie do Was Dziewczyny... czy uważacie, że pocaunek to też zdrada? Jesli tak to ja również zdradziłam pare razy w ten sposób ale na szczęście nie mojego obecnego faceta...

czekam na odp pozdrawiam Was i życzę miłego dnia smile


"Każda kobieta zasługuje na to aby być czyjąś księżniczką 24 godziny na dobe, 7 dni w tygodniu i 365 dni w roku" - pamiętajcie o tym :*

Offline

 

#28 2010-08-31 09:55:51

Juliette
Przyjaciółka Forum
Wiek: niecałe 20
Zarejestrowany: 2010-08-17
Posty: 1659

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

zdrada to zdrada. Nie da się tego niczym usprawiedliwić.Zdrada najpierw rodzi się w naszym sercu.
A później jest realizowana.W końcu nikt nas do łóżka 'nie pcha' na siłę.'Wchodzimy' w to sami, świadomie i dobrowolnie.

Pocałunek to też zdrada.
A poza tym od pocałunku do seksu, to już całkiem bliska droga.


''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

Offline

 

#29 2010-08-31 11:29:16

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19050

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

majorka napisał:

a właśnie pytanie do Was Dziewczyny... czy uważacie, że pocaunek to też zdrada?

Przeczytałam kiedyś taką myśl, której niezmiennie od wielu lat się trzymam- ,,zdradą jest każda nielojalność wobec partnera". Pocałunek jest taką nielojalnością, a zatem i zdradą.

I drugie kryterium, które wydaje się być słuszne... Czy czułabyś się dobrze ze świadomością, że Twój facet całuje inną kobietę? Przypuszczam, że nie. Więc??? 

Ktoś też kiedyś powiedział, że jeśli kobieta/ mężczyzna, mówi, że to już była zdrada to tak właśnie było. Są bowiem związki, w których dopuszczalne są takie czy inne zachowania, funkcjonuje to na zasadzie niepisanej (lub też przeciwnie, głośno wypowiedzianej) umowy, że dajemy sobie przyzwolenie na pewnego rodzaju nielojalność, ale po przekroczeniu tej granicy będziemy to już nazywać zdradą. Osobiście nie daję mojemu partnerowi żadnych przyzwoleń, każda nielojalność w naszym związku jest zdradą.


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Online

 

#30 2010-08-31 11:34:44

CupraFR
100% Netkobieta
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2009-06-08
Posty: 3695

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Również jak dla mnie pocałunek to zdrada. Nie wyobrażam sobie, żeby mój facet całował inną kobietę. Jest co prawda łatwiej wybaczyć niż seks, ale moim zdaniem należy do kryterium zdrady.


"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

Offline

 

#31 2010-08-31 12:18:56

Dunkis
Net-facet
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 1519

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Zdradę można wybaczyć, ale usprawiedliwić? Cóż to za idiotyczny pomysł?
Osoba dokonująca tego czynu oszukuje również sama siebie. Ale...

...mimo tego co napisałem, Co byś powiedziała Olina, na zawężenie tematu w następujący sposób:
Czy zdrada jako akt zemsty, w odwecie za bycie zdradzonym, może być usprawiedliwiona?
(pomijam juz rzecz że do niczego nie prowadzi, ale ... ciekaw jestem opinii, a nóż mnie przekonacie)

Ostatnio edytowany przez Dunkis (2010-08-31 14:03:40)


Kobieto, puchu marny...taaaaa, kobieta to zdecydowanie WIETRZNA istota

Offline

 

#32 2010-08-31 12:34:55

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 13513

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Nie potrafię wyobrazić sobie, że pocałunek nie jest zdradą. Chyba, że przyjacielskie cmoknięcie w policzek. Związek tym się dla mnie różni od luźnej znajomości, że są pewne rzeczy zarezerwowane wyłącznie dla partnera/partnerki. Do tych rzeczy zaliczam intymną bliskość fizyczną. A pocałunek z pewnością do tej bliskości należy. Nie sprawia mi różnicy, czy mój mężczyzna by się całował czy przespał z inną kobietą. Dla mnie to ten sam wymiar zdrady. A gdyby mi obwieścił, że zakochał się w innej - ta sama kategoria. Z tą różnicą, że nad wybaczeniem zdrady fizycznej mogłabym pomyśleć - nad wybaczeniem emocjonalnej - nigdy.

Zdrada w odwecie... Ja ją usprawiedliwiam. Jest to reakcja obronna na ból zadany przez partnera. Nie ma większego sensu, do niczego nie prowadzi w dalszej perspektywie, ale przynosi pewne ukojenie.

Online

 

#33 2010-08-31 14:04:43

Dunkis
Net-facet
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 1519

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

... ukojenie powiadasz, tak? interesujące.


Kobieto, puchu marny...taaaaa, kobieta to zdecydowanie WIETRZNA istota

Offline

 

#34 2010-08-31 14:17:02

Zazdrosc
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-04
Posty: 2143

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Dunkis napisał:

Zdradę można wybaczyć, ale usprawiedliwić? Cóż to za idiotyczny pomysł?
Osoba dokonująca tego czynu oszukuje również sama siebie. Ale...

...mimo tego co napisałem, Co byś powiedziała Olina, na zawężenie tematu w następujący sposób:
Czy zdrada jako akt zemsty, w odwecie za bycie zdradzonym, może być usprawiedliwiona?
(pomijam juz rzecz że do niczego nie prowadzi, ale ... ciekaw jestem opinii, a nóż mnie przekonacie)

Zdradzajac, oszukujesz zazwyczaj trzy osoby: siebie, partnera i kochanke.
Jesli potrafisz usprawiedliwic zdradzenie siebie.... hmmm to po co odwet? Usprawiedliwiaj zdradzanie siebie i juz.

Partnera moze to nauczyc wrecz empirycznie empatii
no ale co z ta biedna kochanka? Nie mozesz uzyc czlowieka dla swoich potrzeb... CHYBA big_smile

Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-08-31 14:20:08)


Sh-bam

Offline

 

#35 2010-08-31 14:31:35

Dunkis
Net-facet
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 1519

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Ale są tacy co używają swoich byłych z taką wprawą, że nie tylko samym sobie sprawiają radość, ale i im przyjemność, co?

ale vinnga napisała, że zdrada w odwecie za zdrade przynosi ukojenie... więc może warto jednak spróbować.

Ostatnio edytowany przez Dunkis (2010-08-31 14:32:54)


Kobieto, puchu marny...taaaaa, kobieta to zdecydowanie WIETRZNA istota

Offline

 

#36 2010-08-31 14:39:57

Zazdrosc
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2010-03-04
Posty: 2143

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Dunkis napisał:

Ale są tacy co używają swoich byłych z taką wprawą, że nie tylko samym sobie sprawiają radość, ale i im przyjemność, co?

ale vinnga napisała, że zdrada w odwecie za zdrade przynosi ukojenie... więc może warto jednak spróbować.

tak generalnie to seks przynosi ukojenie....
trzeba go jednak uzywac tak by nadal CZOWEK- brzmialo dumnie


Sh-bam

Offline

 

#37 2010-08-31 14:53:38

Dunkis
Net-facet
Zarejestrowany: 2010-02-22
Posty: 1519

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

wiesz, zaczynasz mnie inspirować, tylko proszę nie tłumacz mi co znaczy to, że należy tego używać tak, by określenie człowiek - nadal brzmiało dumnie, bo na razie mam otwartą furtkę do interpretacji tego, a jak mi zacznie ktoś to tłumaczyć, to zawęzi mi pole działania, a nie daj boże jeszce pojawią się na horyzoncie jakieś wyrzuty sumienia, a tego wolałbym uniknąć. Czyli rozumiem że zdradę leczyć zdrada da sie, byle by to robić z głową i co najważniejsze przynosi to ukojenie ... no dobra to już coś.


Kobieto, puchu marny...taaaaa, kobieta to zdecydowanie WIETRZNA istota

Offline

 

#38 2010-08-31 16:28:29

Olinka
Redaktor Naczelna Forum
Wiek: młoda duchem 40-tka ;)
Zarejestrowany: 2009-10-12
Posty: 19050

Re: Czy w pewnych okolicznościach zdradę można usprawiedliwić?

Dunkis napisał:

...mimo tego co napisałem, Co byś powiedziała Olina, na zawężenie tematu w następujący sposób:
Czy zdrada jako akt zemsty, w odwecie za bycie zdradzonym, może być usprawiedliwiona?
(pomijam juz rzecz że do niczego nie prowadzi, ale ... ciekaw jestem opinii, a nóż mnie przekonacie)

Tak naprawdę na ten temat można dziesięcio-tomową powieść napisać, a temat i tak nie zostanie wyczerpany. Do zdrady nigdy nie dochodzi bez przyczyny i choć nie można jej usprawiedliwić to sam musisz przyznać, że czasem występują okoliczności łagodzące.

Osobiście daleka jestem od jakiegokolwiek usprawiedliwiania zdrady, ale (choć pozornie te dwa stwierdzenia mogą się wykluczać) jestem w stanie zrozumieć jej przesłanki.

Osoba zdradzona doszukuje się podłoża tego aktu chcąc w ten sposób poczuć ulgę, niejako poznać przyczynę, aby móc ją później usunąć. Jeśli weźmie winę na siebie (choć nie powinno tak być) będzie wiedziała co zrobić, by w przyszłości uniknąć podobnych doświadczeń. Osoba zdradzająca z kolei zdejmuje z siebie poczucie winy, ciążące wyrzuty sumienia, usprawiedliwia się przed sobą samym w myśl zasady ,,przecież miałem/am powód".

Zdradę w odwecie można próbować usprawiedliwiać o tyle, że działają tu głównie silne emocje, poczucie, że jeśli zobaczysz jak mnie to boli to może zrozumiesz jaką krzywdę mi wyrządziłeś/aś. I tak jak napisała Zazdrość- to może być impuls do nauki empatii dla zdrajcy. Niemniej ja nie zdradziłabym w odwecie, takie mam zasady, a zasad nie łamię.


Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Online

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013