MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Witajcie

Po miesięcznej przerwie, znowu mam ogromną  potrzebę, aby się WAM drodzy Czytelincy wygadać i wypłakać. Myśl, że nie jest się samemu w tak ciężkich chwilach bardzo pomaga, od razu robi się lżej na serduszku.

Od 2 miesięcy jestem sama, facet mnie rzucił przez SMS. Obydwoje byliśmy po przejściach i to nie małych. Ja po rozwodzie, On również, ale Jego przypadek był innym od mojego. Jego była żona zradziła Go, u mnie zaś nie było nic takiego, ale nieważne.

Myślałam, że tego nie przeżyję, nigdy bym nie sądziła, że jest ON do czegoś takiego zdolny, do zerwania naszej znajomości przez jednego SMS, a on 33-letni mężczyzna więc wydawałoby się, że nie zachowa się jak "gówniarz", a tu proszę. Jak to życie zaskakuje.

Powiem WAM, że po tym czasie wcale mniej mnie nie boli, nie przestałam Go kochać, mimo świństwa jakie mi zrobił. Nadal tęsknie za NIM, za Jego uśmiechem i oczami, za Jego przytulaniem, pocałunkami i pieszczotami.

Dzisiaj po raz pierwszy zobaczyłam Go od tych 2 miesięcy i wszystko mi się przypomniało. Od nowa mam sercu złość, nienawidzę Goz a to, ale z drugiej strony kocham. Jak to jest, że miłość i nienawiść często się przeplatają?

Na dodatek bardzo się bałam naszego pierwszego spotkania, tyle tylko dobrze, że nie widziałam dokładnie Jego twarzy, oczu i uśmiechu, bo chyab bym się rozpłakała. zresztą miałam dzisiaj jakieś dziwne przeczucie, bo śniłam on NIM dzisiaj.

Cierpię bardzo i nie mogę się pozbierać, wiem, że może z czasem będzie lepiej, ale już nawet na to nie licze i na pewno nie zwiążę się już z nikim, bo nie mogłabym od nowa komuś zaufać.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Droga Gosiu ja tez swego czasu przeszlam rozstanie przez smsa ,uwarzam ze jest bardzo nie wporzadku.Nie chce sie jesc nie chce sie życ,wszystko traci sens, i nie widzimy dla siebie juz przyszlosci.Odejscie osoby ktora sie kocha jest bardzo bolesne.Jak mnie facet rzucil to prawie sie pocielam z rozpaczy ,nie byl jednak wart mych cierpien bo on mial gdzies co przezywam ,i ze najchetniej bym sie nie obudzila ,by znow nie rozpamietywac.Najbardziej balam sie naszego spotkania po rozstaniu ,gdyz musielismy sie spotkac bo mialam jego plyty.Spotkalismy sie po 1,5 miesiaca dla mnie to lepiej gdyz musialam  doisc do siebie , wczesniej nie bylam gotowa by sie z nim zobaczyc..Ku mojemu zaskoczeniu ,gdy go ujrzalam ,nic sie we mnie nie obudzilo, nic nie poczulam w sercu,mysle ze dlatego ,ze mialam tyle zlosci w sobie za to jak zabawil sie moimi uczuciami ,ze juz mi zoobojetnial.Tez myslalam ze juz nikomu nie bede w stanie zaufac, nikogo nie pokochac, lecz cale szczescie tak sie nie stalo .Na mojej drodze stanął chlopak ,ktort skradl mi serce :-).Widzisz Gosiu życie czasem pisze swoje scenariusze na wiele rzeczy nie mamy wplywu jak np.zachowanie drugiej osoby,teraz Cierpisz i widzisz wszystko w ciemnych barwach ,ale zobaczysz jeszcze sie usmiechniesz , jeszcze bedziesz szczesliwa i tego Ci życze, bo tylko czas ukoi Twe zbolale serce ...tylko czas....

3

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Dziękuję Droga maju01 za te słowa pocieszenia, wiem , że może kiedyś będę jeszcze szczęśliwa, bo wydaje mi sie, że na to zasługuję, jak każdy człowiek.

Powiem Ci jeszcze, że ja pracuję z Jego siostrą i myślałam, że Ona mnie rozumie i że w pewnym sensie stoi po mojej stronie, ale dzisiaj się przekonałam, że tak nie jest. Zdaję sobie sprawę, że to jej brat, ale uważałam ją za swoją przyjaciółkę. Dzisiaj już wiem, że nią nie jest.

Wiem, że w ten w wekend mieli wesele i byłam bardzo ciekawa, czy ON poszedł z kimś , czy był sam. Napisałam Jej SMS, by mi to powiedziała, a ona odpsiała, że nie może na niego kablować, więc dla mnie jest tearz wszytsko jasne. On znalazł sobie kogoś innego. Ja nie chciałam, żeby mi kablowała, nie o to mi chodziło, chciałam tylko wiedzieć, czy dlatego tak mnie potraktował.

Czy zrobiłam  źle, że napsiałam do niej tego SMS/ Myślę, że nie, ale każdy ma swoje zdanie.

Ja również cieplutko Cie pozdrawiam i życzę Ci szczęścia.

4

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Gosiu ,ona jest miedzy ,,mlotem a kowadlem,,przyjazn przyjaznia ,ale  to jest Jej brat, a On moze nie chcial by Jego siostra cokolwiek mowila Tobie na Jego temat, a wiadomo brat to rodzina wiec blizsza osoba.Mozliwe jednak ze Ona traktowala Cie jako przyjaciolke bo wtedy byliscie razem a teraz mozliwe ze wasze relacje przyjacielskie juz sie rozluznily , co by sie wiazalo z tym ze to nie byla prawdziwa przyjazn.Wydaje mi sie że moze spascjalnie Tobie nie powiedziala ,bo nie chciala Zebyś cierpiala ,moze warto by spojrzec z tej perspektywy, bo napewno Jakbyś dowiedziala sie , ze jednak z kims poszedl bylo by Tobie przykro,ale nie oznacza to jednak że kogoś ma , bo na wesele mogl poijsc z jakaś dobra kolezanka.

5

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Do maja01

On jeśli poszedł z jakąś kobietą, to na pewno nie była to jego koleżanka, tylko obecna kobieta. Znam Go troche, przynajmniej tak mi sie wydaje, że On wolałby nie iść jakby nie był z kimś teraz.

Jeśli chodzi o jego siostre to pewnie masz rację, ale ja tylko sie spytała, czy z kimś był, nie chciałam wiecej szczegołów, bo i po co, żeby bardziej bolało.

Ok,  będąc w jej sytuacji tez bym może tak postąpiła, ale ona wie, że mi na Nim nadal zależy i chyba to nic złego, jeśli by mi o tym powiedziała......

A czy Ona mi o tym powie, czy nie to i tak już nieważne, bo musi być jakiś powód skoro tego nie zrobiła, więc się domyślam, że ma już kogos innego.

I wcale to mniej, czy wiecej nie boli. Po prostu boli i koniec....

6

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Rozumiem Cie ja w swoim życiu przeszlam tyle rozstań ze moglabym ksiazke opisac.Niestety ,kobieta jak kocha to nie robi sie odporniejsza jak jest zostawiana, każdy raz bolał  jakby serce rozrywano na strzepy, niestety w życiu tak jest że najpierw trzeba upaść ,by znów sie podnieść....

7

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Goska 26 - witam Ciebie Kochana :*

odpisałam Ci na moim wątku, nie wiem czy czytałaś, ale z tym smsem, o którym piszesz to chyba nie za dobrze jednak.... wiesz....to zawsze będzie jej brat i mimo wszystko koniec końców zawsze ona stanie po jego stronie sad To jest przykre ale tak jest.... Zresztą nie wierzę, że oni również nie rozmawiają ze sobą i chyba lepiej by było gdyby nie wiedziała o Tobie wszystkiego, albo raczej nie wiedziała zbyt wiele..... Tak myśle....

Napisałam Ci wczoraj, że wydaje mi się, że mogłabyś jednak zadzwonić do niego albo napisać smsa, że masz potrzebę porozmawiania z nim. Wiem, że to byłoby dla Ciebie cholernie trudne, bo jak Go zobaczysz to wszystko znowu powróci...., ale może warto... Pisałaś mi, że się starsz, że dbasz o związek, z tego co piszesz wynika, że jesteś bardzo szczera, otwarta, lojalna i dlaczego masz w takiej sytuacji "siedzieć w kącie".... ???? To on Cię tam "wsadził" i się nie przejmuje, a Ty przeżywasz tak mocno....:( Niech powie Ci prosto w oczy dlaczego tak się stało.... a może wcale nie chodzi o inną kobietę..... A jeśli tak...to niech Ci to powie, a co tam....skoro był na tyle odważny, żeby Cię zostawić to niech ma odwagę porozmawiać.... Poczujesz, że to Ty rozdajesz karty. Tylko do takiej rozmowy musisz być przygotowana, wyciszona i w miarę pogodna, bo inaczej nic z tego nie będzie....  sad

A jeśli byś się zdecydowała jednak z nim porozmawiać (myślę, że możesz powiedzieć mu, że robisz to również dla niego, żeby nie pozostał w Twojej głowie i pamięci jako d...k, który zrywa smsem smile ) to koniecznie zaplanuj sobie potem coś bardzo, bardzo, bardzo miłego, coś co lubisz najbardziej, żeby żadna siła nie odwiodła Cię od tego i żeby sama myśl o tym powodowała, że bedziesz radosna....u mnie zadziałało.... smile

w dodatku powiem Ci, że przećwiczyłam i zadziałało.

i trzymaj się mocno Malutka i pisz jak najczęściej, bo świadomość, że nie jesteś sama wiele zmienia:*

8 Ostatnio edytowany przez Beatriz35 (2010-06-01 09:01:46)

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Faceci to jednak są tchórze....i to przez wielkie "T".
Żal mi Ciebie  bardzo bo z Twoich słów płynie wielka dobroć...przecież Ty nic więcej nie potrzebujesz jak tylko odrobiny miłości i zainteresowania Twoją osobą ze strony ukochanej osoby.Facet mimo swych 33 lat jest jak widać niedojrzały.Nie stać Go było nawet na to by porozmawiać z Tobą szczerze i przekazać Ci swoją decyzję o rozstaniu tak prosto w oczy...bał się zwyczajnie...ale Ty to wszystko przecież wiesz.
Trudno doradzać w takiej sprawie...ból jak zadra w sercu tkwi i trzeba czasu żeby rana się zabliźniła.Nic tu nie przyspieszy.Nie mów,ze już z nikim się nie zwiążesz...nie zakładaj tego z góry.Uwierz w to,ze kobieta z taką klasą jak Ty zasługuje na miłość...i to z pierwszego sortu.Ja wierzę,że bedziesz jeszcze szczęśliwa...i tego Ci życzę z całego serca:)

9

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Do lucecit


"Napisałam Ci wczoraj, że wydaje mi się, że mogłabyś jednak zadzwonić do niego albo napisać smsa, że masz potrzebę porozmawiania z nim. Wiem, że to byłoby dla Ciebie cholernie trudne, bo jak Go zobaczysz to wszystko znowu powróci...., ale może warto... Pisałaś mi, że się starsz, że dbasz o związek, z tego co piszesz wynika, że jesteś bardzo szczera, otwarta, lojalna i dlaczego masz w takiej sytuacji "siedzieć w kącie".... ???? To on Cię tam "wsadził" i się nie przejmuje, a Ty przeżywasz tak mocno....:( Niech powie Ci prosto w oczy dlaczego tak się stało.... a może wcale nie chodzi o inną kobietę..... A jeśli tak...to niech Ci to powie, a co tam....skoro był na tyle odważny, żeby Cię zostawić to niech ma odwagę porozmawiać.... Poczujesz, że to Ty rozdajesz karty. Tylko do takiej rozmowy musisz być przygotowana, wyciszona i w miarę pogodna, bo inaczej nic z tego nie będzie...."




   Oto chodzi, że ja już próbowałam kilka razy z Nim porozmawiać, o tym co się stało, chciałam, żeby mi wytłumaczył, ale On unikał spotkania, nie  odpisywał mi wtedy na żadne SMS, nie odbierał moich telefonów, po prostu rozłanczał się. Ja nawet raz byłam u Jego mamy, bo wiedziałam, że On tam będzie ale był u sąsiadki, czekałam wtedy na Niego chyba z 5 godzin, a On po prostu wtedy mi napisał, że to koniec. Tak bez żadnego wyjaśnienia koniec 10 - miesięcznego związku, który dla mnie był na prawdę czymś ważnym, ogromnie mi zależało.

   Tak więc, powiem otwarcie, że dałam sobie spokój i chociaż to cholernie boli, to jak mnie potraktował (jak jakąś zabawkę, która mu się znudziła), to nie mam zamiaru już więcej się upokażać przed Nim, koniec basta,  wszystko ma swoje granice i to również, to nie ja powinnam o Niego walczyć tylko On o mnie. A tak nie było, jak już wiedział, że zdobył moje serce to robił co chciał, a ja tylko czekałam jak głupia na Jego telefon, SMS, byłam na Jego kązdy rozkaz i co mi teraz przyszło.

  Dostałam ostro po dupie, za to że Go bardzo kochałam i nadal kocham, że mi zależało na tym, żeby Go uszczęśliwić, a tu proszę taka niespodzianka. Ja byłam gotowa na założenie rodziny, a to nie jest łatwa decyzja, po tym co wcześniej przeżyła (chodzi mi teraz o rozwód).

  Po tym jak mnie zostawił, nawet czekałam pod Jego mieszkaniem, ponieważ On sam mieszka, tak w ukryciu byłam, żeby mnie nie widział, czekałam na Niego i miałam iść z Nim pogadać, ale jak sie okazało On był w domu, tylko, że ja nie zauważyłam Jego auta. Widziałam, jak wyjeżdża, pojechałam za NIm, ale byłam daleko, potem tylko odczytałam idotycznego SMS od Niego, "szukasz kogos! pzrecież ci mówiłem, że jak będę chciał, to się sam do ciebie doezwę" i to wszystko.

Więc pomyślałam wtedy, ze mamy jeszcze szanse, że chyba musi mieć jakiś problem, bo przecież by mi powiedział, jak by nie chciał być już ze mną. A tu na drugi dzień Jego siostra zadzwoniła do mnie, że ma moje rzeczy, bo On jej przywiózł (mieszkaliśmy razem pewnien czas) i wtedy serce mi pękło, już wiedziałam, że to koniec.....

Więc z mojej strony zrobiłą już wszystko co mogłam zrobić, by uratować nasz albo raczej mój związek, bo jak widać to nic dla Niego nie znaczyło.

10

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Do Beatriz35:

Dziękuję, za te słowa otuchy, powiem szczerze że już mi lżej na sercu, jak tak się wygadam osobom, które w pewien sposób były lub są w mojej sytuacji. To bardzo pomaga, aż się dusza uspokaja.

Tak z tym masz na pewno rację, że mimo wieku i tego, że On zostałz dradzony przez byłą żonę, zachował się jak ostatni drań, jak gówniarz, który boi się odpowiedzialności.

Nie wiem co Go do tgeo skłoniło, może dzięki mnie próbował zapomnieć o tamtej, nie wiem, może myślał, że uda mu się mnie pokochać, ale zrozumiał, że nie może? Może chciał się na kimś wyrzyć, może chciał, by ta druga osoba też cierpiała tak jak ON? Bo On na pewno cierpiał, wiem, że bardzo ją kochał, ale dlazcego padło właśnie na mnie?


teraz to juz nie ważne, stało się i nic tego nie zmieni, ale nie chcę Go już nigdy zobaczyć, bo .....
jak same wiecie, wszytsko sie wtedy przypomni, cały ból , żal, nienawiść, która chyba mam w sobie, ale również serce wtedy zabije mocniej. Bo mimo tego bardzo Go kocham i chyba nigdy nie przestanę, był dla mnie kimś bardzo ważnym, był miłością mojego życia, powiem szczerze, że do byłego mężą nic nie czułam, a dopiero doszło to do mnie jak poznałam Jego, nawet nie wiedziałam , ze można tak się wspaniale czuć, jak się jest zakochanym, jak sie darzy drugą osobę olbrzymim uczuciem, tak silnym, jak nigdy dotąd.

11

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Dziękuję WSZYSTKIM, którzy mi pomogli w tych ciężkich chwilach, wiem, że jeszcze długo zcasu mi zejdzie, abym się całkowicie z tego otrząsnęła, ale dzięki właśnie temu forum, jest człowiekowi lżej. Można się wypłakać, napsiać co się czuje, a to bardzo dużo daje.

12

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Droga Gosiu nawet nie wiesz jak świetnie Cię rozumiem. Mój związek trwał dłużej ale wiem ze przeżywamy dokładnie to samo. Ja tak samo jak Ty dostałam po dupie w dokładnie ten sam sposób. Oddałam całe serce, całą duszę w ten związek, byłam na każde jego zawołanie, był moim światem, a on po prostu stwierdził, że przez to ze nie chciałam się zmienić coś w nim pękło.Chciałam tak jak Ty ratować to wszystko i oberwałam jeszcze bardziej, bo chce mnie teraz wpędzić w poczucie winy. Wiem jak to cholernie boli, ale wiesz musimy trzymać się razem i być silne. Po Twojej ostatniej wypowiedzi wiem że ja też nie mogę się już więcej upokarzać. Faceci to TCHÓRZE i nie warto im ufać. Trzymam kciuki za nas oboje

13

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Do lucecit

"odpisałam Ci na moim wątku, nie wiem czy czytałaś, ale z tym smsem, o którym piszesz to chyba nie za dobrze jednak.... wiesz....to zawsze będzie jej brat i mimo wszystko koniec końców zawsze ona stanie po jego stronie sad To jest przykre ale tak jest.... Zresztą nie wierzę, że oni również nie rozmawiają ze sobą i chyba lepiej by było gdyby nie wiedziała o Tobie wszystkiego, albo raczej nie wiedziała zbyt wiele..... Tak myśle...."

Na pewno masz rację, że On jest jednak bratem dla niej a ja tylko sama nie wiem tearz kim, więc wiadomo, ze ona weżmie stronę jego a nie moją, ale ja nie chciałam, zeby ona mi an niego kablowała, ja tylko cchiaąłm jedna rzecz wiedzieć; czy dlatego taki był dla mnie, ze poznał kogoś innego? czy to coś złego, ze ja bym to chciała wiedzieć, wiem, ze wtedy jeszcze gozrej bym się zadreczała, ale ja i tak musze poznać prawdę, zeby wiedzieć, czy to z mojej winy, bo już sama nie wiem. Nie mam pojecia, może to moja wina, moze to pzreze mnie on tak zrobił....?

14

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Do muszka23

"Droga Gosiu nawet nie wiesz jak świetnie Cię rozumiem. Mój związek trwał dłużej ale wiem ze przeżywamy dokładnie to samo. Ja tak samo jak Ty dostałam po dupie w dokładnie ten sam sposób. Oddałam całe serce, całą duszę w ten związek, byłam na każde jego zawołanie, był moim światem, a on po prostu stwierdził, że przez to ze nie chciałam się zmienić coś w nim pękło.Chciałam tak jak Ty ratować to wszystko i oberwałam jeszcze bardziej, bo chce mnie teraz wpędzić w poczucie winy. Wiem jak to cholernie boli, ale wiesz musimy trzymać się razem i być silne. Po Twojej ostatniej wypowiedzi wiem że ja też nie mogę się już więcej upokarzać. Faceci to TCHÓRZE i nie warto im ufać. Trzymam kciuki za nas oboje"




Masz zupełną rację, ze faceci to swinie i tchorze, ale tak jest musimy sie trzymac razem, pocieszac sie w cięzkich chwilach i próbować się cieszyć na nowo życiem. Ja wiem, ze to będzie cięzko, ze cięzko będzie komuś nowemu zaufać po naszych nie najlepszych doswiadczeniach, ale nie mozemy tez szuflatkowac wszytskich facetów. Bo może gdzieś istnieją tacy, którzy są przeciwnieństwami tych , na których wpadłyśmy wczesniej.


Miejmy taką nadzieje, ze wszystko się ułoży i ze wszytskie zranione osoby znajdą ta druga połowkę, która będzie ich kochac , szanować.




Napisze Ci pewnien piekny wiersz, który dostałam nie dawno:



"MÓWIĄ, ŻE KIEDY RODZI SIĘ CZŁOWIEK Z NIEBA SPADA DUSZA I ROZPADA SIĘ NA DWIE CZĘŚCI ....
JEDNA Z NIHC TRAFIA DO KOBIETY, A DRUGA DO MĘŻCZYZNY....
NATOMIAST CAŁE ŻYCIE POLEGA NA ODNALEZIENIU TEJ DRUGIEJ POŁOWY....
POŁOWY SWOJEJ DUSZY....
POŁOWY SAMEGO SIEBIE....."

15

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Gosiu26 Twoje wypowiedzi dają mi ogromną siłę. Wiem,że nie wszyscy są tacy sami i wierze, że i my, tak jak w tym pięknym wierszu odnajdziemy swoją drugą połowę, która doceni naszą miłość, wrażliwość i oddanie.
Czytając Twoją historię wiem jak bardzo jesteśmy do siebie podobne i powiem Ci ze w całej tej sytuacji to my możemy iść z podniesioną głową. To my możemy spojrzeć bez skrępowania tym dupką w oczy, bo to nie my okazałyśmy się tchórzami.
Wierzę że odnajdziemy swoje szczęście. Dziękuję Ci bardzo, dałaś mi wiarę i siłę. smile

16

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Gosiu ...jesteś niesamowicie silną kobietą...i Ty to wiesz.Myślisz racjonalnie i poradzisz sobie z tym szybciej niż przypuszczasz...ze zdradą,zakłamaniem,opuszczeniem.Potrzebowałaś wyrzucić z siebie żal,smutek,po części gniew....i chęć nie widywania Go jest jak najbardziej na miejscu...bo po co rozdrapywać rany.Zamknij ten rozdział swojego życie i popatrz przed siebie.I droga moja...nie zastanawiaj się już nad tym czemu trafiło na Ciebie.Życie pisze nam różne scenariusze...od nas zależy jak w nim zagramy.Powodzenia:)

17

Odp: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Bardzo dziękuję za te słowa, które są jak lekarstwo na moje serce.

Ale przyznam Ci chyba rację, że jednak ze mnie silna kobieta, bo ileż można sie użalać nad sobą? Koniec, juz  z tym, nie jestm jakimś tam popychadłem, żeby facet mógł mnie tak traktować, a ja żebym go jeszcze żałowała i tęskniła.

Mam nadzieję, że kiedyś tego padalca spotka to samo co mnie, co On mi zrobił i jak mnie potraktował, na ogół nie jestem mściwą kobietą, ale mam tyle złości w sobie, że aż się czasami we mnie gotuje.

Poza tym to już chyba lepiej ze mną i to od wczoraj, a to za sprawą pewnego chłopaka, który do mnie wczoraj zagadał na sympatii.pl, już kiedyś mi wpadł w oko, ale sądziłam, że mieszka dlakoe, a on tylko  wtym innym województwie pracuje. Nie chcę zapeszać, a może....

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ zawsze razem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024