Rozstanie z dziewczyna - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z dziewczyna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Rozstanie z dziewczyna

Witam mam taki problem i w sumie potrzebuje rady jak sobie z nim poradzić mianowicie byłem z dziewczyna ponad 3 lata w związku i na początku było fajnie jak to w każdym w związku wydaje mi się ze ona była bardziej zaangażowana bardziej niż ja ja nie będę ukrywał ze na początku nie zakochałem się na zabój a ona była bardzo za mną, szybko zamieszkaliśmy razem i 3 lata pyknely nie wiadomo kiedy i teraz pojawia się problem ponieważ ja nie doceniałem tego co mam kochająca, dziewczynę w tych czasach która nie boi się pracy i wszytsko zrobi w domu a raczej jeszcze byłem w tym zły dla niej. Pojechaliśmy razem do Niemiec a tam tak się nie dogadywaliśmy ze było tylko jeszcze gorzej już tak ze nawet ja mysalem o zakończeniu związku ale wróciliśmy do Polski i jakoś to było no i ona wyjechała na miesiąc za granice dorobić bo miała okazje a jakoś w między czasie się nie dogadywaliśmy bez kłótni po prostu nie odzywałem się tydzien i dostałem wiadomość ze to koniec, i niestety jak każdy debil wtedy uświadomiłem sobie ze ja kocham i ze to jest ta dziewczyna no i porozmawialiśmy i ona powiedziała mi ze już tego nie czuje czuje „nie czuje tego co wcześniej i nie wiem czy to wróci „ no i dla mnie to było jednoznaczne ale nie umiałem tego skończyć wiec jeszcze przez jakis tydzien to ciągnąłem ale wmiedzy czasie tez cały czas na nią naciskałem i niby powiedziała ze chce spróbować, ale nie wie czy to wróci ze fizycznie się jej podobam, ze jest jeszcze trochę o mnie zazdrosna ale finalnie po moim naciskaniu napisała mi ze Ona nic nie czuje ze fajnie mam się pisze ale nie ma już tego jak kiedyś ze czeka na moja wiadomość i ze chce do mnie napisać i ze to chyba będzie tylko na sile i ze nie zmienię się na tyle ile ona by chciała i druga osobę się kocha za to jakim się jest a nie ze ja się zmienię. Dodam tylko ze wcześnie często ona zagaiala rano jak było u mnie w pracy itp. Pracuje na nocki i teraz nie wiem czy mamy jakieś szanse w bardzo bym chciał czy zachowuje się tak bo się nie widzimy bo jest za granica czy mam onia walczyć czy muszę to przełknąć iść w swoją stronę. Napisała mi jeszcze ze w Polsce jak byśmy się spotkali moze tez by było innaczej. I teraz ona wraca na święta i nie wiem czy dać jej czas do świat i później próbować się z nią jeszcze dogadać czy to już nie ma żadnego sensu czy jej brak miłości to już jest coś nie do odwrócenia

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie z dziewczyna

Wszystko zależy od tego, jak jej się będzie układać z nowym facetem, bo chyba masz na tyle rozumu,, aby się domyślić, ze poznała kogoś, tylko jeszcze nie wie co z tego wyniknie i dlatego trzyma Ciebie w odwodzie smile

3

Odp: Rozstanie z dziewczyna
noben napisał/a:

Wszystko zależy od tego, jak jej się będzie układać z nowym facetem, bo chyba masz na tyle rozumu,, aby się domyślić, ze poznała kogoś, tylko jeszcze nie wie co z tego wyniknie i dlatego trzyma Ciebie w odwodzie smile

Kurde myślałem o tym wiadomo pewnym być nie mogę ale jakos to nie w jej stylu mam wrażenie ale wiadomo. Kurde nie wiem

4

Odp: Rozstanie z dziewczyna

Tak stary. Każdy myśli że "jego myszka jest inna niż wszystkie".

Przede wszystkim nie jest, po drugie nie jest jego, jest tylko jego kolej.

5

Odp: Rozstanie z dziewczyna

Byłeś autorze palantem i bardzo dobrze, że dziewczyna w końcu Cię zostawiła, no bo ile można znosić fochy. Niech jej się dobrze układa, czy tam ktoś inny jest czy go nie ma. A Ty daj jej spokój.

6 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2022-10-27 10:49:31)

Odp: Rozstanie z dziewczyna
Mass98 napisał/a:

Witam mam taki problem i w sumie potrzebuje rady jak sobie z nim poradzić mianowicie byłem z dziewczyna ponad 3 lata w związku i na początku było fajnie jak to w każdym w związku wydaje mi się ze ona była bardziej zaangażowana bardziej niż ja ja nie będę ukrywał ze na początku nie zakochałem się na zabój a ona była bardzo za mną, szybko zamieszkaliśmy razem i 3 lata pyknely nie wiadomo kiedy i teraz pojawia się problem ponieważ ja nie doceniałem tego co mam kochająca, dziewczynę w tych czasach która nie boi się pracy i wszytsko zrobi w domu a raczej jeszcze byłem w tym zły dla niej. Pojechaliśmy razem do Niemiec a tam tak się nie dogadywaliśmy ze było tylko jeszcze gorzej już tak ze nawet ja mysalem o zakończeniu związku ale wróciliśmy do Polski i jakoś to było no i ona wyjechała na miesiąc za granice dorobić bo miała okazje a jakoś w między czasie się nie dogadywaliśmy bez kłótni po prostu nie odzywałem się tydzien i dostałem wiadomość ze to koniec, i niestety jak każdy debil wtedy uświadomiłem sobie ze ja kocham i ze to jest ta dziewczyna no i porozmawialiśmy i ona powiedziała mi ze już tego nie czuje czuje „nie czuje tego co wcześniej i nie wiem czy to wróci „ no i dla mnie to było jednoznaczne ale nie umiałem tego skończyć wiec jeszcze przez jakis tydzien to ciągnąłem ale wmiedzy czasie tez cały czas na nią naciskałem i niby powiedziała ze chce spróbować, ale nie wie czy to wróci ze fizycznie się jej podobam, ze jest jeszcze trochę o mnie zazdrosna ale finalnie po moim naciskaniu napisała mi ze Ona nic nie czuje ze fajnie mam się pisze ale nie ma już tego jak kiedyś ze czeka na moja wiadomość i ze chce do mnie napisać i ze to chyba będzie tylko na sile i ze nie zmienię się na tyle ile ona by chciała i druga osobę się kocha za to jakim się jest a nie ze ja się zmienię. Dodam tylko ze wcześnie często ona zagaiala rano jak było u mnie w pracy itp. Pracuje na nocki i teraz nie wiem czy mamy jakieś szanse w bardzo bym chciał czy zachowuje się tak bo się nie widzimy bo jest za granica czy mam onia walczyć czy muszę to przełknąć iść w swoją stronę. Napisała mi jeszcze ze w Polsce jak byśmy się spotkali moze tez by było innaczej. I teraz ona wraca na święta i nie wiem czy dać jej czas do świat i później próbować się z nią jeszcze dogadać czy to już nie ma żadnego sensu czy jej brak miłości to już jest coś nie do odwrócenia



Obstawiam, że to już koniec. Lepiej dla Ciebie, żebyś to przyjął do wiadomości.
Załóżmy nawet, że dziewczyna pojechała do pracy i od razu spotkała kogoś innego i dlatego natychmiast zerwała z Tobą, co nie wydaje mi się takie oczywiste, jak innym. To jak jej nie wyjdzie z ewentualnym nowym obiektem uczuć i zapragnie wrócić na „stare śmieci” do Ciebie, to będzie to tylko powrót na chwilę, aż nie pojawi się kolejny. Zatem wracać do tego nie warto.

A jak odeszła od Ciebie i prawdą jest, że przestała Cię kochać, to też jest już po wszystkim. Nie tęskni, nie pragnie, nie czuje potrzeby kontaktu. I co, nagle zacznie to odczuwać? Czy może bardziej z braku laku pobuja się z Tobą jeszcze przez jakiś czas?

Koniec o niej. Bo lepiej, żebyś się nad sobą zastanowił. Też jakoś nie bardzo odczuwałeś potrzebę kontaktu z bliską osobą, jaką ponoć ona dla Ciebie jest, skoro przez tydzień nie odezwałeś się. Może Tobie też już przeszło jakiekolwiek uczucie do niej i tylko nikt nie lubi być porzucanym ;-)

Bo z Twojego opisy, to wygląda jakbyście już od pewnego czasu tworzyli związek z braku laku, więc nie ma co wymyślać, że ten brak laku był nie tylko efektem działań i charakteru jednej strony, ale efektem Waszych wzajemnych interakcji.

7

Odp: Rozstanie z dziewczyna

Nawet jeżeli znalazła tam innego, to Autor przyczynił się w sposób znaczny do rozkładu tego związku.

Nie ma tu już czego ratować.

8

Odp: Rozstanie z dziewczyna

Jak dla mnie, to nic tu nie gra. Po ile wy macie lat?

9 Ostatnio edytowany przez Mass98 (2022-11-07 03:53:40)

Odp: Rozstanie z dziewczyna

Lat po 24, przepraszam ze dopiero, teraz ale do tej pory działałem sam i cały czas dostawałem mylne sygnały, ze da mi szanse, ze to przemyśli po pisaliśmy kilka dni i w końcu wyznała ze jednak mnie nie kocha, ja chciałem się spotkać i zakończyć to jak dorośli ludzie. Pojechałem do niej było ciężko dla mnie i dla niej stanęło na tym ze mnie nie kocha i raczej to nie wróci. Jakby chciałem dodać ze wiem ze jestem pajacem ale mądry Polak po szkodzie niestety, zupełnie jej nie doceniałem a bardziej jeszcze dokładałem jej nie chęci. Mam problem z agresja nie fizyczna ale jestem bardzo nerwowy zostało chyba z dzieciństwa i wybucham ale za chwile się przytulam itp.
Z czasem ja naprawdę pokochałem nie od razu i zależy mi na niej ale chce jej dać czas rozumiem ze nie mogę naciskać wiem jedno na pewno była we mnie bardzo zakochana, to ona po kłótni przychodziła i jej zależało mieliśmy słaby okres za granica nie dogadywaliśmy chciałem końca ja i ona ale odpoczelismy od siebie i u mnie uczucia wróciły a ona mówi ze kochała mnie już tylko trochę, ale ostatni tydzień razem był lepszy niż wcześniej i tym tygodniem braku odzewu dobilem temat teraz to wiem ale to moja pierwsza poważna dziewczyna i nie chciałbym jej stracić bo na codzienn naprawdę dobrze się dogadywaliśmy czy jest szansa to uratować? Po, poprzedniej dziewczynie krótka znajomość wiem ze jak się da komuś czas to często uczucia wracają, i nie wiem czy robić sobie nadzieje ze może na święta gdzieś wyjdziemy ale tez nie chce odpocząć bez próby czuje ze przez jej wyjazd zapomniała o mnie i odpoczęła ale wydaje mi się ze jak szczerze mnie kochała i teraz wróci na święta to zatęskni? Sama powiedziała ze jak by może była w Polsce to było by innaczej sam nie wiem potrzebuje chyba kobiecej ręki która mnie ukierunkuje wiem ze złe zrobiłem ale no nie wszytsko idzie w życiu jak byśmy chcieli. W sensie nie rozumiem, może jestem za głupi ze komuś mogą przejść tak uczucia ze totalnie nic do mnie nie czuje, ja tez mysalem ze tak mam i się myliłem. Czy jest jakis sposób żeby spróbować ja odzyskać wiem ze najlepiej od razu się odciąć ale jak nie spróbuje będę żałował tak czuje tylko nie wiem jak się do tego zabrać żeby miało to ręce i nogi, wiem tez ze miała wcześniej jakis partnerów ale nie takich z którymi mieszkała i była tak długo jak ze mną, między innymi powiedziała mi ze wie ze potrafię się zmienić i ze rozumie ze nie wszytsko wyglądało jak ona myśli ale jednak mnie nie kocha a o spotkanie musiałem wywalczyć 3 tygodnie po prostu chciałem spojrzeć jej w oczy i porozmawiać stanęło na tym ze damy sobie czasu i zobaczymy czy na święta ona poczuje do mnie chęć nawiązania kontaktu ale przez 2 godzinne sptokanie nie chciała i przyszła z zamiarem zakończenia oczywiście ja nie błagałem na kolanach tylko powiedziałem jak to wyglada z mojej perspektywy i czy mam szanse liczyć czy coś sie może zmienić to powiedziała ze raczej nie bo nigdy tak nie miala ze wróciły jej uczucia i ze raczej teraz tez tak będzie i koniec dla niej zawsze jest definitywny. Zapewniała mnie tez ze nikogo nie poznała, ze potrzebuje czasu chce być sama odbudować kontakt ze znajomymi i rodzina bo niby na rzecz mnie to straciła. Dodam tylko ze nigdy jej nie kontrolowałem niczego nie zabraniałem a nawet jak poszła do nowej pracy to wychodziła na piwka z nowymi znajomymi, nie zawsze zgadzaliśmy się opinia co do nich ale nigdy niczego nie zabraniałem

10

Odp: Rozstanie z dziewczyna

Myślę Autorze ze juz po ptokach. Dziewczyna od dawna czuła ze  Wasza relacja nie wygląda tak jak powinna ale pewnie z racji stałego kontaktu ciężko było jej wyobrazić sobie ze istnieje życie bez Ciebie. Wkoncu 3 lata razem które w zestawieniu z młodym wiekiem dają szmat czasu. Męczyła się więc ale trwała  przy Tobie.
Trafiła się jednak okazja wyjazdu na miesiąc i odległość oraz praca sprawiły że siłą rzeczy musiała się od Ciebie zdystansowac. No i okazało się że jednak da radę zyc bez Ciebie, chłopaka który mało z siebie daje i srednio się angażuje w relacje. Ta świadomość ze ma siłę zyc bez Ciebie pozwoliła dziewczynie uwolnić sie emocjonalnie i realnie z relacji z Tobą. Żaden trzeci nie musiał w tym pomagać.  Pewnie gdyby nie wyjechała to nadal meczylibyscie się oboje, ona byłaby zmęczona staraniem się za dwoje a Ty relacją w której tak naprawdę nie czujesz tego czegoś. Bo ja nie wierze ze nagle Cie olśniło ze to wielka love. To dość powszechne zjawisko ze o coś srednio dbamy i nawet nie pamiętamy czasem ze to mamy ale gdybyśmy mieli to wyrzucić to nagle robi się szkoda, zalacza się sentyment i mysl ze a porządna rzecz, że może się jeszcze przyda. W efekcie lezy sobie odłogiem kolejne lata. Z ludźmi niestety bywa podobnie. Gdyby ta dziewczyna zdecydowała się dać Ci szanse to max przez miesiąc latałbys na wysokości lamperii by jej dogodzić, aż do przesady a potem znowu wrocilby stary Ty i Twoje podejście na zasadzie jestes to jestes dziewczyno.
Dlatego też daj dziewczynie odejść.  Niech ma szanse na prawdziwe uczucie od kogoś. Sobie również daj szanse na pokochanie kogoś naprawdę a nie na chwilowy  przypływ uczuć ze strachu ze cos Ci się wymyka z rąk.

11

Odp: Rozstanie z dziewczyna
feniks35 napisał/a:

Myślę Autorze ze juz po ptokach. Dziewczyna od dawna czuła ze  Wasza relacja nie wygląda tak jak powinna ale pewnie z racji stałego kontaktu ciężko było jej wyobrazić sobie ze istnieje życie bez Ciebie. Wkoncu 3 lata razem które w zestawieniu z młodym wiekiem dają szmat czasu. Męczyła się więc ale trwała  przy Tobie.
Trafiła się jednak okazja wyjazdu na miesiąc i odległość oraz praca sprawiły że siłą rzeczy musiała się od Ciebie zdystansowac. No i okazało się że jednak da radę zyc bez Ciebie, chłopaka który mało z siebie daje i srednio się angażuje w relacje. Ta świadomość ze ma siłę zyc bez Ciebie pozwoliła dziewczynie uwolnić sie emocjonalnie i realnie z relacji z Tobą. Żaden trzeci nie musiał w tym pomagać.  Pewnie gdyby nie wyjechała to nadal meczylibyscie się oboje, ona byłaby zmęczona staraniem się za dwoje a Ty relacją w której tak naprawdę nie czujesz tego czegoś. Bo ja nie wierze ze nagle Cie olśniło ze to wielka love. To dość powszechne zjawisko ze o coś srednio dbamy i nawet nie pamiętamy czasem ze to mamy ale gdybyśmy mieli to wyrzucić to nagle robi się szkoda, zalacza się sentyment i mysl ze a porządna rzecz, że może się jeszcze przyda. W efekcie lezy sobie odłogiem kolejne lata. Z ludźmi niestety bywa podobnie. Gdyby ta dziewczyna zdecydowała się dać Ci szanse to max przez miesiąc latałbys na wysokości lamperii by jej dogodzić, aż do przesady a potem znowu wrocilby stary Ty i Twoje podejście na zasadzie jestes to jestes dziewczyno.
Dlatego też daj dziewczynie odejść.  Niech ma szanse na prawdziwe uczucie od kogoś. Sobie również daj szanse na pokochanie kogoś naprawdę a nie na chwilowy  przypływ uczuć ze strachu ze cos Ci się wymyka z rąk.


Rozumiem, nie wiem aktualnie wydaje mi się ze ja kocham naprawdę, w sensie czuje jak bym stracił cały świat i ciężko mi sobie z tym poradzić po prostu mam takie poczucie, ze zabrakło między nami rozmowy i przez to da się to jeszcze naprawić. Dzis odetne kontakt już definitywnie i jeśli kiedykolwiek ma coś się wydarzyć to i tak musi być jej inicjatywa bo chyba myśl o tym ze mnie nie kocha by mnie zabiła, po prostu my nigdy się nie rozstawaliśmy nawet na jeden dzień i tego tez na początku nie brałem serio myślałem ze za moment do mnie wróci, chce mi pokazać żeby się otrząsnął i przez to ze została dłużej za granica do tej pory nie mam poczucia ze nie jesteśmy razem, dam sobie czas do grudnia wracam ja i ona zobaczę co będę czuł wiem ze nie jest moja własnością i nic nie mogę wymagać, ale mam jakaś głupia nadzieje ze może tylko jej się teraz wydaje ze mnie nie kocha, jesteśmy jak ogien i woda i przez to się dogadywaliśmy ja jakby to popsułem przez to czuje się jeszcze gorzej ale na codzień nasze życie wyglądało okej przynajmniej z mojej strony być może ona dawała mi znaki i szanse w swojej głowie a ja jestem zbyt młody i niedoświadczony i tego nie wiedziałem, chciałbym spróbować to naprawić tylko czy to na 100% jej nie wróci ? W sensie chce sobie tez dać czas i jej ale czy warto spróbować czy już naprawdę tego nie da się naprawić. Zmienić bym się chciał dla Siebie przedeszyyskim wiem ze nie mogę tak postępować i czuje teraz jak bym stracił totalnie wszystko i nie wiem co dalej ze sobą zrobić, jakby każdy z ulicy by powiedział ze jestem debilem ze odpuszczam bo drugiej takiej dziewczyny nie poznam bo mało jest ich  już w tych czasach dlatego chciałbym chciciaz spróbować. Ustaliśmy na koniec spotkania ze właśnie damy sobie czas ona wróci do Polski i zobaczy co będzie czuła nic mi nie obiecuje nie chce robić nadzieji ale ze zobaczymy i teraz nie wiem czy ja to wymusiłem czy ona jednak tez trochę ze sobą walczy, ale definitywnie się zarzekała ze aktualnie mnie nie kocha i raczej to się nie zmieni. Tak btw zawsze wydawało mi się ze za nikogo nie będę płakał ze jestem za to ma twardy, a ogolnie wolałbym żeby przejechał mnie czołg

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z dziewczyna

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024