Irytująca cisza po randce..? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-05-16 11:53:07

aliiiiicia234
Niewinne początki
Wiek: 18 Lat
Zarejestrowany: 2010-05-16
Posty: 1

Irytująca cisza po randce..?

Nigdy nie zrozumiem facetów i ich toku myślenia, może więc któryś mi wyjaśni. W piątek byłam z chłopakiem na naszej 1 randce, poznaliśmy się we wrześniu,  potem on przeniósł się do innej szkoły i kontakt się urwał. Tydzień temu jednak zaczeliśmy na nowo pisać i umówiliśmy się. Szczerze powiedziawszy ja bawiłam się świetnie. Czułam się wyluzowana przy nim, a motyle wręcz wirowały mi w brzuchu. Poszliśmy do cukierni, później na spacer a na koniec do jego domu. Oczywiście nie doszło do niczego, bo uważam że na 1 randce po prostu nie wypada, ale pogadaliśmy, trochę się poprzytulaliśmy i odprowadził mnie na autobus. Przez cały czas naszej randki coś wspominał o kolejnej, że moze wybierzemy się do kina lub znów na spacer, wypytywał mnie o której kończę każdego dnia lekcje. Lecz teraz cisza. Nie odezwał się chociażby z zapytaniem czy dotarłam do domu, nic, zero. Nie wiem, czy mam robić sobie nadzieję i wmawiać sobie, że napisze czy po prostu dać sobie z nim spokój? Dziewczyny, moze kiedyś i wy tak miałyście?

Offline

 

#2 2010-05-16 12:15:31

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 14232

Re: Irytująca cisza po randce..?

My kobiety mamy dziwny tok myślenia polegający na analizie każdego kroku a tym bardziej braku kolejnych kroków... Być może on nie czuł się tak swobodnie jak Ty, może nie ma pewności czy Tobie się spotkanie podobało i teraz myśli, myśli i myśli zamiast działać. Mimo, że stereotypowo tego typu działania należą do faceta jest taki sprytny sposób na oszczędzenie sobie domysłów porandkowych. Po dotarciu do domu mogłaś napisać mu smska w stylu "jestem już w domku, dziękuję za fajny dzień". W ten sposób chłopak wie, że Tobie się podobało a Ty z czystym sumieniem możesz czekać aż on się odezwie - nie ma takiej porandkowej ciszy, kiedy żadna ze stron nie jest pewna odczuć drugiej strony i...obie milczą.

Ja osobiście jestem przeciwniczką myślenia, że w relacjach damsko-męskich wszelka inicjatywa musi wychodzić od faceta. Wolę mieć kontrolę nad sytuacją zamiast czekać i rozmyślać. Teraz też możesz przecież coś mu napisać. Tym bardziej, że to nie było spotkanie, na którym widzieliście się pierwszy raz w życiu, więc to, że mu nie przypadłaś do gustu odpada. Zależnie od Waszych relacji możesz zaproponować kolejne spotkanie lub przynajmniej termin, możesz żartobliwie zapytać czy zrobiłaś na nim tak piorunujące wrażenie, że mu na 2 dni mowę odjęło i tysiąc innych możliwości. Absolutnie nic nie tracisz. Nawet gdyby wykręcił się od kolejnej randki - przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz.

Offline

 

#3 2010-05-16 12:19:13

La Que Sabe
Netbabeczka
Wiek: 30 pluszzz
Zarejestrowany: 2010-03-14
Posty: 410

Re: Irytująca cisza po randce..?

Pełny support do tego co pisze Vinnga, jeśli cierpliwość nie jest Twoją mocną stroną, nic nie stracisz gdy napiszesz mu np. że bawiłaś się super w jego towarzystwie, i coś tam jeszcze Waszego. Krótka info, że było ci dobrze. W życiu zawsze warto dziękować za dobre dni i dobre towarzystwo.
A faceci przecież wiesz, że są z Marsa, więc myślą inaczej i ....dobrze wink


"Człowiek, który ma serce, niczego nie może stracić, gdziekolwiek by się znalazł" H.Murakami

Offline

 

#4 2010-05-16 12:24:48

Delicious
100% Netkobieta
Wiek: 24
Zarejestrowany: 2009-01-15
Posty: 6439

Re: Irytująca cisza po randce..?

A ja zapytam ile macie lat?


Regulamin forum - przeczytaj! <klik>
Jeśli masz pytania dotyczące forum,  skontaktuj się ze mną

Offline

 

#5 2010-05-16 13:33:59

Kobietka48
Netbabeczka
Zarejestrowany: 2010-03-20
Posty: 483

Re: Irytująca cisza po randce..?

Zawsze myslimy ze jak sie nie odezwał to ma nas w nosie i pewnie w 8-ciu % tak jest,ale czasem są to losowe przypadki:zguba telefonu,niezapisany numer....
Może Ty do niego napisz,ale ustaw sobie raporty zebys miała pewność ze sms doszedł,jak sie nie odezwie,to daj sobie spokój.
Kiedyś mnie tak potraktował chłopak BO MU NIE DAŁAM i nie chciał sobie mna dalej głowe zawracać haha Nie wielka to była strata.

Offline

 

#6 2010-05-16 16:38:37

zjawiskowe_oczy21
Słodka Czarodziejka
Wiek: 21 lat
Zarejestrowany: 2010-03-03
Posty: 189

Re: Irytująca cisza po randce..?

Droga alicjo rozumiem twoje zirytowanie, nie ty jedna znalazlas sie w takiej sytuacji, wystarczy przejrzec w wyszukiwarce spis tematow i bardzo czesto mozemy natrafic na podobne watki, w ktorych dziewczyny wyczekuja od swojego wybranka telefonu i maja nadzieje, ze randka sie powtorzy.
Pamietam,ze kiedys z ciekawosci rozmawialam z pewnym moim kolega i spytalam sie go wprost--> czemu faceci nie odzywaja sie po 1 randce, pozwalaja na to aby jakas biedna dziewczyna zadreczala sie myslami.
Pamietam , ze moj kolega odpowiedzial mi, ze faceci wlasnie tak sie zachowuja jak nie chca kontynuowac znajomosci--> nie odzywaja sie, tak jest im wygodniej, nie musza sie tlumaczyc , wola poprostu ulotnic sie po angielsku.
Ja jestem zdania takiego, ze jezeli naprawde podobasz sie facetowi to on zrobi wszystko aby miec z toba kontakt, zawsze znajdzie chwilke czasu aby do ciebie zagadac, puscic smska i zaproponowac kolejna randke.
Dziewczyny uwierzcie mi, jak facetowi zalezy na was to oni zrobia wszystko, oni nie sa skomplikowani, nie graja w zabawy kto pierwszy sie odezwie, jak ktos sie im podoba i chca to miec to ruszaja do ataku:)
I gadanie, ze czeka na twoja reakcje to tylko niepotrzebne usprawiedliwianie ich.
Gdybys naprawde spodobala sie temu chlopakowi na 1 randce, to nie wierze, ze nie napisal by krotkiej wiadomosci przed snem i nie podziekowal by ci za spotkanie i nie spytal by sie czy dotarlas do domu cala i zdrowa.
I podejrzewam, ze w krotkim czasie zaproponowal by ci kolejna randke np: wyjscie do kina.
Moge ci opisac jak bylo w moim przypadku, chlopak jeszce przed snem napisal do mnie , podziekowal za spotkanie i juz na 2 dzien mi napomykal o kolejnej randce i pytal sie kiedy mi by pasowalo sie spotkac.
A to, ze faceci na 1 randce napomykaja , ze mozna by bylo ja powtorzyc no to to jest standard, mi tez kiedys jeden chlopak na 1 randce mowil o nastepnej tylko juz do nastepnej nie doszlo i widzialam ze ten chlopak sie odemnie odsowa, a po jakims czasie dowiedzialam sie ze po prostu poznal inna dziewczyne.
Musimy pamietac o jednym, ze nie slowa sie licza tylko czyny czlowieka, facet ktory jest zainteresowany dziewczyna dziala, stara sie o nia, on nie pozwoli na to aby dziewczyna zapomniala o nim.
No tak jest w wiekszosci przypadkow, no chyba ze ten chlopak z ktorym sie spotkalas to jakis zakompleksiony wstydzioszek, ktory boi sie odrzucenia.
A to ze bawilas sie swietnie to nie znaczy ze on sie tak samo czul, moze poprostu miedzy wami za bardzo nie zaiskrzylo.
Ja uwazam, ze popelnilas blad, ze wogole na 1 spotkaniu poszlas do niego do mieszkania i pozwolilas na przytulanki.
Dziewczyno zapamietaj nie mozna facetowi dawac sie na tacy no bo chlodzisz jego zapal, na poczatku kobieta musi podchodzic do faceta z leciutkim dystansem, trzeba umawiac sie w neutralnych miejscach, dyskutowac, zartowac, kokietowac, prezentowac swoj wdziek a a na zwiedzanie jego mieszkania przyjdzie odpowiednia pora.
Facet tylko to doceni, ze nie dajesz poniesc sie romantycznym uniesieniom, ze masz caly czas glowe na karku i znasz swoja wartosc.
A jezeli na 1 randce lecisz do mieszkania faceta to pozniej on na spokojnie po randce ocenia ciebie i decyduje czy jestes warta zachodu czy nie. Jezeli juz na samym poczatku pozwolilas na przytulanki to po prostu ochlodzilas jego zapal, a pozniej mogl sobie zadac pytanie: czy do kazdego faceta tak chodzisz na 1 randce???
jezeli on ci zaproponowal podczas spotkania abyscie poszli do niego, trzeba bylo najzwyczajniej w swiecie odmowic:) jestem przekonana, ze napewno alicjo by sie na ciebie nie obrazil i docenil ciebie jako dziewczyne, ktora jest warta zachodu.
A jezeli by sie obrazil i nie odezwal nigdy wiecej to bys wiedziala ze zalezalo mu tylko na twojej du*** i jak by dostal co chcial to i tak by ciebie zostawil.
Po prostu wedlug mnie za szybko rozdzielilas cukierki, na 1 randce powinnas zachowac lekki dystans , nie pokazywac po sobie , ze motylki ci lataja w brzuszku.
Skoro sie przytulaliscie, to napewno facet wyczul ze czujesz do niego miete i chcesz kontynuowac znajomosc , dlatego ciezko mi uwierzyc, ze  milczy z tego powodu ze czeka na twoj ruch.
Wiesz moge sie mylic ale sama kiedys popelnilam tez taki blad i na 1 randce po kinie i kolacji poszlam do faceta i sie tylko przytulalismy, no i musze ci powiedziec, ze to byla ostatnia nasza randka, bo koles oczywiscie jak mnie odprowadzal wspominal cos o kolejnych randkach ale juz ani jedna sie nie zrealizowala bo poprostu pomalutku mnie odsowal od siebie.
Dlatego wyciagnelam z tego lekcje i po prostu jak poznaje faceta to nie daje sie poniesc emocjom, tylko podchodze na poczatku z lekkim dystansem i narazie nie narzekam:)

Offline

 

#7 2010-05-16 17:16:43

bonita22
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2010-03-14
Posty: 67

Re: Irytująca cisza po randce..?

dopiero niedziela może jest zajety.

Offline

 

#8 2010-05-16 17:30:40

Anemonne
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 8658

Re: Irytująca cisza po randce..?

Pierwsze co mi wpadło do głowy po przeczytaniu Twojego posta, autorko - na randce byliście w piątek, dziś jest niedziela... panikujesz, bo przez zaledwie 2 dni się nie odezwał? Litości, daj facetowi pożyć, mieć jakieś własne zajęcia, spotkania z kolegami czy cokolwiek... To tylko dwa dni, poczekaj, bez nerwów.

Online

 

#9 2010-05-18 01:37:24

johnybravo
Netchłopak
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2009-05-10
Posty: 42

Re: Irytująca cisza po randce..?

Ja zaczne z 2 strony. Dlaczego zakładasz że to on powinien pierwszy napisać?! Strasznie denerwują mnie te średniowieczne stereotypy, ze facet powinien przejąc inicjatywę. Dobrze vinnga pisze, ze mogłaś odrazu po przyjściu cos napisać. Choć też faktycznie jemu jakos szczególnie sie nie spodobalo to spotkanie, ale jeśli nie napiszesz to sie nie dowiesz.

Mnie osobiście drażni sytuacja w której ja inicjuje wszelakie rozmowy, smsy itd Po takich relacjach dochodzę do wniosku ze dziewczynie nie zależy, bo sama od siebie nic nie napisze. Na szczęście, co widać po tym temacie tak strasznie nie jest. Napisz do niego, bo może on czeka na Ciebie, a Ty na niego. Prawda taka ze spotkaliście sie w piątek, a już wtorek. Osobiście gdybym mial napisać, to bym już napisał, chyba ze jakieś wypadki losowe.

Offline

 

#10 2010-05-20 01:04:24

Join2Game
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-05-20
Posty: 94

Re: Irytująca cisza po randce..?

Ja po pierwszym spotkaniu odezwałbym się dopiero po 3 dniach, albo chłopak stracił zainteresowanie a może się dobrze podszkolił...
Ci którzy randkują wiedzą że tak reagujecie dość często o ile dobrze pociąga się za sznurki...teraz zwykły telefon od niego to dla Ciebie jak zbawienie.

Myślisz o nim coraz więcej i więcej...to nic innego jak zakochiwanie się, gdy on nic nie robi. Przyciąga i odpycha...Wy robicie tak samo, ale to nie My, faceci jesteśmy stworzeni do podrywu tylko Wy. Robicie często dokładnie tak samo.

Co możesz zrobic? Nie narzucac się, napiszesz pierwsza - przegrasz! Pokarzesz swoje zainteresowanie a on już bedzie miec pewnosc ze ma Cię w garsci...on zadzwoni, odezwie sie a jezeli nie próbuj wziąc go na zazdrosc, sama wiesz jak smile

Do zjawiskowe_oczy21, nie wiem jakich Ty wulgaryzm facetów spotykasz w takim razie, napisał Ci sms na dobranoc? Na drugi dzień zachowywał się jak piesek...chcesz pieska to sobie go kup.
Wydaje mi się że autorka po prostu trafiła na wartosciowego chlopaka, nie wazne czy ma 17 czy 25 lat...jest MEN!

Mała szansa że to przypadek losowy ze nie dal znac o sobie...widocznie nie zadzialalas wystarczająco. Mysle ze kazdy z Nas, obiecywal kiedys kobiecie kolejne spotkanie...ktore sie nie odbylo wink (tak tak, na pewno!... nigdy w życiu)

odezwij się jeśli chcesz ale wiesz sama, pokazujesz swoje zainteresowanie nim.

Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-05-20 17:46:49)

Offline

 

#11 2010-05-20 12:13:03

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 14232

Re: Irytująca cisza po randce..?

Join2Game - jesteś facetem a mam wrażenie, że o facetach wiem więcej od Ciebie... Zachowania, jakie opisałeś, przejawia niewielki procent przedstawicieli Twojej płci. Twój post to punkt widzenia dzieciaka, nie faceta. Te wszystkie głupie, dziecinne gierki - pisać, nie pisać, jeśli pisać to w odpowiednim momencie... Relacje międzyludzkie to temat bardzo indywidualny i każdy przypadek wygląda inaczej. Ja osobiście nie zainteresowałabym się facetem, który zachowuje dystans i chłód. Wolę jasne sytuacje niż "przyciąganie - odpychanie". Mężczyźni, z jakimi miałam do czynienia zawsze byli zafascynowani moją otwartością, szczerością, inicjatywą. Niezależnie od tego, czy sami byli typem nieśmiałego chłopczyka czy rozrywkowego casanovy...

Wartościowy chłopak okazuje kobiecie swoje zainteresowanie, odzywa się do niej, jeśli planuje kolejne spotkanie to konsekwentnie wprowadza to w czyn. Taki, który wg Ciebie jest MEN, to dla mnie podrzędny lowelas, zaprawiony w gierkach ale nie mający pojęcia o innych odcieniach relacji damsko-męskich.

Offline

 

#12 2010-05-20 13:20:15

Join2Game
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-05-20
Posty: 94

Re: Irytująca cisza po randce..?

vinnga - Nie będę pisac jakbym chciał Cię pogrążyc, oszczedzac też nie zamierzam...Tekst jest dlugi gdyż chcę aby każdy dobrze mnie zrozumiał...

Jesteś kobietą? Więc Twoja odpowiedz jest zrozumiała, uraziłem Twoją postrzępioną dume?
Mnie nie interesuje punkt widzenia dotyczący facetów, jestem nim i mogę mowic o tym po prostu, czego wg mnie... Ty nie powinnas robic.
Masz wrażenie że nas znasz? Masz rację to tylko "wrażenie" Twoje "wrazenie" to iluzja...jestem zdania że facet powinien kochac kobiety, więc słowo lovelas w ogóle wykreśl ze swojego słownika. 

Gierki? Wiesz kto jest mistrzem w gierkach? Kobieta! Tak, może nie wiedziałaś a może po prostu wiemy jak się zachowac aby Wam trochę uszczuplic z Waszych często chorych zagrań, chyba Ci źle przez to?
Np. manipulacja to coś co kochacie, nie obrażając żadnej z Was.

Facet który ma wyczucie, co chciałem przekazać, nie pisałem o chłodzie typowym jednak jestem zdania że facet jest tak samo ważny jak kobieta...jednak Wy czujecie się lepsze, ewolucja idzie do przodu, kobiet jest ciągle więcej, dążycie do równych praw...może to zaczniecie starać się o Nas!?
Gdyż pieski, pantofle czy jak wolisz...szybko się nudzą, na pewno już to przerabiałaś wiedząc iż Twój wiek uderza pod 30.

Punkt widzenia jest klarowny, wiem czego chce od kobiet...pokazuje im to, mówię o tym otwarcie... nie oszukuje, pozostaje sobą. Nie ranie, nie ubijam ich tysiącami, czy widzisz tutaj sens? Ja tak! Statystyka mówi sama za siebie, że trzeba dobić 120+ randek aby znaleść tą jedyną...nie liczę randek ale liczę na tą jedyną gdyż wierze w to że jest szansa usidlenia mnie mimo tego że patrząc na genetyke faceta to mit, kolejna iluzja.

Początek wcześniejszej mojej wypowiedzi był lekką ironia bo oczywiście że nie mogę powiedzieć że ma się odezwać po 3 dniach, 8 godzinach 30 minutach i 15 sekundach. To nie przejdzie... z resztą napisałem to w stronę osoby dorosłej psychicznie i nie pomyślałem aby ktoś mógł wprowadzac negacje w to co napisałem. Ale chłopak odzywający się 15 minut po spotkaniu i wbijający smsy przez całą noc, często traci np. "może zostaniemy przyjaciółmi?"

"przyciąganie i odpychanie" to stały Wasz atut, całujecie potem się nie odzywacie...co ma pomyśleć taki miły chłopak z przedmieścia, a może dziewczyna potrzebuje otwartych drzwi (rzuca ją chłopak to ma do kogo wrócić w końcu częste zjawisko)? Kilka kopniaków takich wystarczy aby przejrzec na oczy... i myślę że ja już przejrzałem.

Napisz coś o relacjach damsko - męskich, jestem gotów wymienić się swoimi spostrzeżeniami.

Proszę jeszcze Ciebie, o Twoje zdanie kim jest prawdziwy "men" gdyż to co napisałaś to tylko powierzchowny skan tego co mam w głowie.

A pytanie czy miałaś kiedyś do czynienia z kimś kto nie był zafascynowany Twoją...otwartością, szczerością, inicjatywą?
I drugie pytanie dotyczące pierwszego....czy w tym momencie "kochasz"?


Nawet zostawię gg gdyż nie boję się, nawet jeżeli przegram z Wami jakąkolwiek rozmowę zejdę na tarczy.

Jak napisałem, nie zamierzam rzucac wyzwiskami, zwykła kulturalna rozmowa na podwyższonych obrotach. Nie bójcie się pisać jeżeli czujecie że coś Was boli.

gg - 1001572

Ostatnio edytowany przez Join2Game (2010-05-20 14:29:53)

Offline

 

#13 2010-05-20 14:29:46

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 14232

Re: Irytująca cisza po randce..?

Join2Game napisał:

Jesteś kobietą? Więc Twoja odpowiedz jest zrozumiała, uraziłem Twoją postrzępioną dume?

Nic mi nie uraziłeś. Twój post odebrałam jako hymn pochwalny na rzecz sztucznych zagrywek między ludźmi. Więc się najeżyłam jak zawsze w takich sytuacjach.

Join2Game napisał:

Mnie nie interesuje punkt widzenia dotyczący facetów, jestem nim i mogę mowic o tym po prostu, czego wg mnie... Ty nie powinnas robic.

Widzę pewne nieścisłości w Twoim rozumowaniu. Z jednej strony zarzucasz kobietom manipulacje i prowokowanie do gierek, z drugiej negujesz prosty i szczery odruch zrobienia pierwszego kroku w stosunku do faceta

Join2Game napisał:

Masz wrażenie że nas znasz? Masz rację to tylko "wrażenie" Twoje "wrazenie" to iluzja...jestem zdania że facet powinien kochac kobiety, więc słowo lovelas w ogóle wykreśl z swojego słownika.

Tego słowa używam dla określenia podrywaczy, facetów, którzy patrzą na kobietę jak na zdobycz, tych, dla których obiekt zdobyty jest nieatrakcyjny i zaczynają rozglądać się za kolejnym łupem. Wyrażenie "kochać kobiety" więc jest tutaj nieco nieadekwatne. Lepiej byłoby to nazwać "fascynacją kobietami". Słowo to pozostawię w moim słowniku i będę używać w przytoczonym znaczeniu.

Join2Game napisał:

Gierki? Wiesz kto jest mistrzem w gierkach? Kobieta! Tak, może nie wiedziałaś a może po prostu wiemy jak się zachowac aby Wam trochę uszczuplic z Waszych często chorych zagrań, chyba Ci źle przez to?
Np. manipulacja to coś co kochacie, nie obrażając żadnej z Was.

Są takie kobiety. Ale rozszerzanie teorii na cały żeński gatunek to spore uogólnienie i podpieranie się stereotypami.

Join2Game napisał:

Facet który ma wyczucie, co chciałem przekazać, nie pisałem o chłodzie typowym jednak jestem zdania że facet jest tak samo ważny jak kobieta...jednak Wy czujecie się lepsze, ewolucja idzie do przodu, kobiet jest ciągle więcej, dążycie do równych praw...może to zaczniecie starać się o Nas!?
Gdyż pieski, pantofle czy jak wolisz...szybko się nudzą, na pewno już to przerabiałaś wiedząc iż Twój wiek uderza pod 30.

Wyczuciem nazywasz brak kontaktu przez jakiś czas po spotkaniu, którego zadaniem jest zwiększenie wrażenia wywartego na kobiecie? Dla mnie to prędzej zakrawa na brak elementarnych zasad kultury niż na wyczucie...
Mamy się starać o was, a jednocześnie nie wolno nam pierwszym napisać, odezwać się, pokazać, że nam zależy. O losie... A podobno to kobiety trudno zrozumieć... Zapewne tutaj też potrzebne jest "wyczucie", którego ja, prosta kobieta, nie posiadam...
"Pieski", "pantofle" nudzą się nastolatkom. Ich czas nastaje, kiedy zaczyna się okres zabawy w dom

Join2Game napisał:

Punkt widzenia jest klarowny, wiem czego chce od kobiet...pokazuje im to, mówię o tym otwarcie... nie oszukuje, pozostaje sobą. Nie ranie, nie ubijam ich tysiącami, czy widzisz tutaj sens? Ja tak!

Brzmi wzniośle, mam nadzieję, że znajduje pokrycie w rzeczywistości

Join2Game napisał:

Statystyka mówi sama za siebie, że trzeba dobić 120+ randek aby znaleść tą jedyną...nie liczę randek ale liczę na tą jedyną gdyż wierze w to że jest szansa usidlenia mnie mimo tego że patrząc na genetyke faceta to mit, kolejna iluzja.

Chętnie poznam źródło tej statystyki. Zapewne są tam też inne rewelacyjne odkrycia...

Join2Game napisał:

Początek wcześniejszej mojej wypowiedzi był lekką ironia bo oczywiście że nie mogę powiedzieć że ma się odezwać po 3 dniach, 8 godzinach 30 minutach i 15 sekundach. To nie przejdzie... z resztą napisałem to w stronę osoby dorosłej psychicznie i nie pomyślałem aby ktoś mógł wprowadzac negacje w to co napisałem. Ale chłopak odzywający się 15 minut po spotkaniu i wbijający smsy przez całą noc, często traci np. "może zostaniemy przyjaciółmi?"

Tu muszę się z Tobą zgodzić. Na początku chłopak (działa też w drugą stronę) powinien zachować pewien umiar, ale nie dlatego, że tak każą zasady gry, tylko dlatego, żeby nie narzucać się nie będąc pewnym wzajemności. Smsy przez całą noc bardzo lubię, ale tylko wtedy, gdy jestem zainteresowana ich nadawcą.

Join2Game napisał:

"przyciąganie i odpychanie" to stały Wasz atut, całujecie potem się nie odzywacie...co ma pomyśleć taki miły chłopak z przedmieścia, a może dziewczyna potrzebuje otwartych drzwi (rzuca ją chłopak to ma do kogo wrócić w końcu częste zjawisko)? Kilka kopniaków takich wystarczy aby przejrzec na oczy... i myślę że ja już przejrzałem.

Atut? Jesteś pewien, że w tym kontekście chciałeś użyć właśnie tego słowa?
A jak mamy się odezwać, skoro nam nie wolno okazać zainteresowania facetem? My przecież musimy czekać na krok królewicza... Bo jak zobaczy, że nam zależy to będzie wiedział, że ma nas w garści... To Twoje słowa, nieprawdaż?
Faktycznie są zwolenniczki Twojej teorii "otwartych drzwi", ale tę teorię równie często stosują przedstawiciele Twojej płci. Może z taką różnicą, że dziewczyny częściej szukają "pocieszenia" próbując wbrew sobie zaangażować się emocjonalnie w związek z innym, a "pocieszenie" w wydaniu męskim częściej jest angażowaniem się w przygody erotyczne. Możliwe, że tym razem ja rzucam stereotypami, ale wynikają one z moich obserwacji.


Join2Game napisał:

Napisz coś o relacjach damsko - męskich, jestem gotów wymienić się swoimi spostrzeżeniami.

Jedyna pewna rzecz, jaką można powiedzieć o tych relacjach to to, że każdy przypadek jest inny i uogólnienia w tej kwestii rzadko się sprawdzają.

Join2Game napisał:

Proszę jeszcze Ciebie, o Twoje zdanie kim jest prawdziwy "men" gdyż to co napisałaś to tylko powierzchowny skan tego co mam w głowie.

To Ty użyłeś tego słowa, ja napisałam do niego definicję. Prawdziwy facet to dla mnie mieszanka delikatności i stanowczości. Pożądanych cech jest mnóstwo, co nie znaczy, że brak którejś z nich dyskwalifikuje faceta.

Join2Game napisał:

A pytanie czy miałaś kiedyś do czynienia z kimś kto nie był zafascynowany Twoją...otwartością, szczerością, inicjatywą?

Trudne pytanie. Relacje z facetami mam/miałam na bardzo różnorodnych płaszczyznach, więc nie wiem, na jakim stopniu znajomości mam tę analizę przeprowadzić. Nie miałam do czynienia z nikim, kto by zacytowane cechy potępiał lub nawet negował. Chyba, że nie był dostatecznie szczery, żeby o tym powiedzieć.

Join2Game napisał:

I drugie pytanie dotyczące pierwszego....czy w tym momencie "kochasz"?

Kocham. Bez cudzysłowu.

Join2Game napisał:

Nawet zostawię gg gdyż nie boję się, nawet jeżeli przegram z Wami jakąkolwiek rozmowę zejdę na tarczy.

Nie przegrasz - w wymianie poglądów nie ma zwycięzców ani przegranych.

Offline

 

#14 2010-05-20 16:15:36

Join2Game
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-05-20
Posty: 94

Re: Irytująca cisza po randce..?

Wiesz zapewne że moglibyśmy tak szukać miejsca uczepienia się w każdym z tych zdań... tak samo Ty jak i ja. Ta dyskusja nie ma końca, nigdy nie będzie miała.

Masz mocny charakter, to się liczy... wiesz czego chcesz, widać to od razu.
Znasz swoją wartość, pewna siebie osoba. Aż boję się w ogóle dyskutować, zgrabnie pociągasz za sznureczki. A do gry wyciągasz od razu największe działa.

Jak sama napisałaś...przy wymianie poglądów nie ma przegranych i to samo miałem na myśli "z odejściem na tarczy".

Druga sprawa to taka że nie chce mi się off-topować, w ogóle odbiegło to od tematu. Chociaż uważam za przyjemne takie "wymienianie się" dość zgryźliwe na swój sposób. Może po prostu to ja tutaj jestem bez serca, wywołuje skrajne emocje. Ale wychodzę z założenia że kobieta nigdy nie odpuszcza, co widać z resztą...


Nie będę nigdy jakimś lovelasem, zabawowym casanową bo nie traktuje zazwyczaj kobiet przedmiotowo...ale wiadomym jest że najpierw trzeba zobaczyć aby móc poznać, ot natura! Jednak czego chcesz się spodziewać po płci przeciwnej, jakbyśmy mieli być tacy jak Wy chcecie zapewne urodzilibyśmy się kobietami.


Mimo wszystko szacunek dla Ciebie vinnga, nie wiem dlaczego mam zamiar odpuścić chociaż pewnie byłoby zabawnie pójść z tym dalej...wink

Offline

 

#15 2010-05-20 17:14:24

Ona3003
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2010-04-22
Posty: 152

Re: Irytująca cisza po randce..?

Witam.
Nie szkoda Ci czasu (mam na myśli autorkę) na pisanie tego typu posta? smile Na pewno jesteś Inteligentną Kobietą - nie każ Nam wątpić. Przepraszam smile Nie masz nastu lat, dorośnij wink
Człowiek nie jest przedmiotem zwierzyną łowną czy trofeum, dlatego, na przekór ubogiego języka, nie można go zdobyć, przywłaszczyć sobie ani go mieć i robić z nim, co się chce. Kto powinien zrobić pierwszy krok: Mężczyzna/ Kobieta? Osoba, która  w konkretnej chwili i sytuacji ma ku temu lepsze predyspozycje. To znaczy, na przykład, jest odważniejsza, bardziej bezpośrednia w kontaktach, pierwsza poczuła w sercu „to coś” lub ma, brzydko mówiąc, wygodniejszą pozycję startową smile
(Czytamy ze zrozumieniem) smile

Ps. A może zwyczajnie nie ma do Ciebie numeru? Różnie bywa smile

Offline

 

#16 2010-05-20 17:20:11

Ona3003
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2010-04-22
Posty: 152

Re: Irytująca cisza po randce..?

Join2Game:"nie wiem dlaczego mam zamiar odpuścić chociaż pewnie byłoby zabawnie pójść z tym dalej...wink"


Więcej pokory smilesmile

Ostatnio edytowany przez Ona3003 (2010-05-20 17:24:30)

Offline

 

#17 2010-05-20 18:22:34

Join2Game
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-05-20
Posty: 94

Re: Irytująca cisza po randce..?

Ona3003 - niestety, ale nie noszę smyczy.

Offline

 

#18 2010-05-20 18:35:01

Ona3003
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2010-04-22
Posty: 152

Re: Irytująca cisza po randce..?

Join2Game napisał:

Ona3003 - niestety, ale nie noszę smyczy.

Czy Ty nie jesteś zbyt pewny siebie? Oby Cię ta pewność nigdy nie zgubiła smile

Życzę, przyjemnego wieczoru.

Ostatnio edytowany przez Ona3003 (2010-05-20 18:36:03)

Offline

 

#19 2010-05-20 18:46:50

Join2Game
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-05-20
Posty: 94

Re: Irytująca cisza po randce..?

A czego oczekiwałaś...? Może przepraszam, że niby za co?

Zaśmierdziało mi hipokryzją...czego nikt chyba nie lubi, więc...

Offline

 

#20 2010-05-20 19:05:21

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 14232

Re: Irytująca cisza po randce..?

Składamy oręż, chowam pazurki wink Zaskoczyłeś mnie swoją postawą - spodziewałam się kolejnego już na tym forum zakapiora, który będzie uparcie bronił swoich racji samemu nie będąc pewnym, czy rację ma...
Mam nadzieję, że nie praktykujesz techniki NLS, bo wtedy pożałuję, że tak łatwo dałam się ugłaskać...

Ja nie bronię rodzaju żeńskiego - walczę z szufladkowaniem, stereotypami, najbardziej na świecie wkurzają mnie słowa "wypada" i "nie wypada" - a taki wydźwięk miał Twój pierwszy post.

Niezupełnie odbiegliśmy od tematu - w końcu "wymieniliśmy się poglądami" na temat zachowania kobiet i odbioru tychże przez mężczyzn.

Mimo wszystko chciałabym pociągnąć dyskusję, tym razem już w temacie: powiedz mi więc, jak Ty zachowujesz się po pierwszej randce? I czy na pewno możesz powiedzieć, że każdą dziewczynę, która odezwie się do Ciebie pierwsza uważasz za zdobytą?

Offline

 

#21 2010-05-20 20:50:36

Ona3003
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2010-04-22
Posty: 152

Re: Irytująca cisza po randce..?

Join2Game napisał:

A czego oczekiwałaś...? Może przepraszam, że niby za co?

Zaśmierdziało mi hipokryzją...czego nikt chyba nie lubi, więc...

Możesz przynajmniej zachowywać  się w najbardziej "ucywilizowany" sposób z możliwych smile Tak oklepany frazes jak: "Na wszystko jest odpowiedni czas i miejsce" może okazać się tutaj niezwykle przydatny smile Dorośnij, nie zamierzałam Cię urazić  smile Proszę, zastanów się, zanim "coś" do mnie napiszesz smile Poza tym, tylko zadałam pytanie smile A jak dobrze wiesz, pytania są po to, aby je zadawać smile

Ostatnio edytowany przez Ona3003 (2010-05-21 11:57:33)

Offline

 

#22 2010-05-21 16:10:55

Join2Game
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-05-20
Posty: 94

Re: Irytująca cisza po randce..?

Vinnga nigdy nie mogę być pewnym czy mam racje czy też nie... ale dobrą cechą jest bronić swego. To chyba oczywiste, nikt nie chce zostać na końcu łańcuszka...chyba jestem typowym przedstawicielem swojego gatunku, gatunku mężczyzn. Nie przyznałem Ci do końca racji, nie złamiesz mnie od razu ale też popisałaś się więc może po prostu czerpie lekcje...

Wydźwięk był jaki był po części poniesiony przez emocje, może jestem przykładem męskiego "miesiączkowania"...! heh ale aby komuś pomóc, sama wiesz. Potrzebny jest zimny prysznic!

Doradzam innym jak działać, przy problemach z kobietami... tak! Jesteście często problemami, sam nie jestem żadnym guru, chyba mam więcej z Wami problemów niż przeciętny facet.
Mimo to lubię poznawać nowe, nigdy na noc, dzień, jedną randkę...czasami lubię po prostu porozmawiać z kimś na ulicy, nie biorąc kontaktu. Chociaż wiadomo, różnie to bywa...wink

Nie rozdaje recept na życie, nie ma takowych...ja przynajmniej nie mam.
Moje doradzanie innym - nie można tego przypisywać mojemu stylowi, gdyż ktoś mając problem po prostu utknął w pewnym miejscu i potrzebuje uderzyć w taką stagnację od razu.

Ja staram się od początku aż do końca więc... to wygląda inaczej, w każdym odosobnionym przypadku. Poza tym kobieta, a kobieta... każda z Was potrafi się zmienić z godziny na godzinę a co dopiero mówiąc o dwóch różnych kobietach.

"Niezupełnie odbiegliśmy od tematu - w końcu "wymieniliśmy się poglądami" na temat zachowania kobiet i odbioru tychże przez mężczyzn."

Wiem, po prostu nie chciało mi się tworzyć...może ;D

"Mimo wszystko chciałabym pociągnąć dyskusję..."

Masz to jak w banku!

"jak Ty zachowujesz się po pierwszej randce?"

W ogóle pierwsza randka to coś magicznego.
Widocznie zostało coś we mnie z człowieczeństwa.
Otóż co robię? A to zależy czego oczekuje od Panny...
Czasami pozwalam zatęsknić, czasami olewam czasami czekam na kolejne spotkanie.
Skoro to była pierwsza randka wykluczam od razu sms, kontakt gg, nk...tym bardziej że randki bywają różne, naprawde różne. Wg mnie smsowanie to nic złego o ile potrafi się to wykrozystywać, jednak ja od tego stronie. 

Często spotykam dziewczyne i po prostu mam ochotę pokazać jej coś, dostać radę, lub chociażby zapytać o własny krawat chociaż znam ją dosłownie od sekundy. Wystarczy spojrzenie... W końcu to nie jest związek, więc nie wymuszam na sobie presji nawet gdy kiedyś mnie korciło to nie piszę sms może Wy to rozumiecie inaczej. Ba! ja chyba w ogóle wypisuje znikomą ilość smsów. Sporo osób mnie opierdziela za to ale co ja mogę? Może lubię być innym, bo kto teraz nie używa sms?
Po pierwszej randce raczej już jestem w danej szufladce u kobiety jednak nie chcąc psuć dobrego wrażenia dzwonie za jakiś czas.
Z reguły mimo wszystko jestem bardzo przejęty udaną, mniej udaną randką...chociaż z boku wyszło całkiem nieźle to ja i tak widze własne błędy, w końcu to ja okazuje inicjatywę. Daje Wam to margines błędu, którego my możemy nie zobaczyć, lecz swojej słabości ostatecznie nie okazuje, wygląda jakbym się nie przejmował gdy w środku aż się bije z samym sobą.
Zdarzają się randki gdzie nie mam chęci na kolejne...oczywista oczywistość, ale też po 5 minutach ciężko powiedzieć cokolwiek o danej osobie.
Lecz o ile wypali...
Później inicjuje spotkania kolejne, nie czekam aż dziewucha się zastanowi nad tym...nie pozwalam zapomnieć o sobie ale też się nie narzucam. Pozostawiam wybór, raczej sam proponuje kiedy, gdzie a nad resztą nie ma kontroli, stawiam przed faktami.

Jest dobrze o ile Panna jest zainteresowana ale co jeśli jest średnio lub po prostu jest twarda? To inna sytuacja, zbyt dużo by pisać.
Poza tym w każdym przypadku wszystko wygląda inaczej, jednak każdy ma własne zasady... często poddaje chwianiu Wasze zasady na randkach a czasami staję się ich ofiarą. Nie wywieram presji ale po jakimś czasie, uciekania się od rad doszedłem do tego że na randce często pierwszej zostawiam po sobie bodziec dzięki któremu dziewczyna będzie pamiętała tą randkę aż do następnej. Słaba pierwsza randka to jeszcze nie koniec, a warto czasami pracować w czasie kolejnych spotkań aby owocowało czymś głębszym. Chociaż czasami zawodzi wszystko, każdy chwyt jak w wiatr.

To temat na książkę, napisałem chaotycznie więc mało zrozumiale...dostanę po głowie?

"I czy na pewno możesz powiedzieć, że każdą dziewczynę, która odezwie się do Ciebie pierwsza uważasz za zdobytą?"

Nie wiem czy chodzi tutaj o sytuacje po randce itd ale...
Nie pamiętam czy napisałem wtedy o sobie właśnie, jednak to już okazanie zainteresowania często nawet głupia inicjatywa, którą można łatwo zepsuć wtedy czar pryska.
Kobiety często nie lubią nachalnych osób, a gdy działa się z wyczuciem to czasami jest to zbyt mało. Nie ma recepty...dlatego aby poznawać interesujące kobiety trzeba myśleć. Takie jest moje zdanie. Można uderzać z wszystkiego na ślepo jak ćma obijająca się w zamkniętym kartonie lub atakować celnym strzałem. Nie rzadko, czekając jakiś czas na reakcje. Same często się hamujecie przed odezwaniem się jako pierwsza, My staramy się przynajmniej nie odzywać od razu, okazanie uwielbiania kogoś wcale nie pomaga ;D

Zdarza się że do mnie odezwie się kobieta jako pierwsza o której bym nie powiedział tego, widocznie wybierałem dobre "dźwignie". A jest to silna osoba, mocno broniąca się przed innymi. Wtedy czuję się wyróżniony, rosnę w siłę. Jednak czasami są to inne osoby które mogą stać się aseksualne, po prostu nie lubię narzucania się, czasami zbyt nachalnie. Działą to w obydwie strony.

Zdobywanie to...heh ja nigdy nie myślę nad tym tymi kategoriami.
Lubie poznawać kobiety, znam wiele atrakcyjnych mniej lub bardziej ale jestem z jedną do końca ale nie ciągnę czegoś co nie ma dla mnie, dla Nas sensu. Fakt że czasami jestem zbyt powierzchowny, gdyż przyciąga mnie uroda... (sprawy genetyczne) raczej nie zwracam uwagi na początku na intelekt itd. ale to daje o sobie znać po pierwszych randkach. Ale lubię inteligentne kobiety...! Więc powinienem też przyznać że często bardziej potrafi mnie przyciągnąć fajnie marszczący się nosek przy uśmiechu niż zgrabny tyłeczek czy biust. Jednak to nadal powierzchowne. Ale nigdy nie mam w planach ranić, ale zawsze ktoś kto zostaje sam tak się czuje.

Twoje zdanie jest złe, nie można zdobyć kobiety Wy jesteście niezależne. Czasami po prostu potrzebujecie silniejszych ramion. Czułego słowa...jednak nie zapominajcie o Nas!

Znowu chaotyczny tekst...pozwoliłem się bardziej wychylić poza te dwa pytania.

Ludzię zyją iluzjami, poza tym kobieta a mężczyzna myślą inaczej...mężczyzna chce zrobić coś dobrze, a kobieta go zlewa bo coś nie pasowało. I od razu wielki napis na czole - "frajer!"

Pewnie że znajdą się przeciwniczki, jak to kobiety...ale Wy też różnie gracie.

Teraz...Ona3003, napisałem właśnie coś co zostało zmazane...napisze więc coś innego.

Rozumiem że może przeszkadzać Ci to co napisalem.
Ale weź to do siebie, że nie interesuje mnie to ani też, twoja opinia ani Twój wiek, wzrost, waga, dyplomy, kim jest Twój ojciec itd. więc nie wymagaj ode mnie pokory gdyż słowa które napisałem nie były skierowane nawet do Ciebie. Tobie nic do tego poza feministycznym podejściem do życia.
Uważasz że pisząc w tak pedantyczny sposób, jesteś bardziej ucywilizowana ode mnie? Trafiłaś w pewną szufladkę już po upominaniu mnie o pokorę. Nie dziw się więc co i jak do Ciebie piszę.
Myślę że życiowe rady powinnaś zastosować w swoim życiu, masz ich sporo więc widać że Tobie też ich nie żałuje nikt.

Offline

 

#23 2010-05-21 21:50:52

Ona3003
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2010-04-22
Posty: 152

Re: Irytująca cisza po randce..?

Join2Game: "Rozumiem że może przeszkadzać Ci to co napisalem.
Ale weź to do siebie, że nie interesuje mnie to ani też, twoja opinia ani Twój wiek, wzrost, waga, dyplomy, kim jest Twój ojciec itd. więc nie wymagaj ode mnie pokory gdyż słowa które napisałem nie były skierowane nawet do Ciebie. Tobie nic do tego poza feministycznym podejściem do życia.
Uważasz że pisząc w tak pedantyczny sposób, jesteś bardziej ucywilizowana ode mnie? Trafiłaś w pewną szufladkę już po upominaniu mnie o pokorę. Nie dziw się więc co i jak do Ciebie piszę.
Myślę że życiowe rady powinnaś zastosować w swoim życiu, masz ich sporo więc widać że Tobie też ich nie żałuje nikt."

Oszalałeś? Po co ta twórczość? Zachowujesz się jak Gówniarz, który strzelił focha, ponieważ ktoś mu zwrócił uwage. Pisząc: "Więcej pokory" - nie miałam nic złego na myśli. Wydajesz się być Inteligentnym Mężczyzną, więc trzymaj poziom. A pisząc o "szufladce" - nie masz się czym chwalić. Kto szufladkuje ludzi? Odpowiedz sobie. Szybko oceniasz. Masz rację w jednym, jestem starsza - mam 24 lata, więc powinnam ustąpić, choć wiek tak naprawdę nie jest istotny.
Nie weszłam tu aby się z kimś sprzeczać. Wstyd, że dałam się sprowokować.

Ostatnio edytowany przez Ona3003 (2010-05-21 22:46:12)

Offline

 

#24 2010-05-21 21:58:49

Join2Game
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-05-20
Posty: 94

Re: Irytująca cisza po randce..?

Więc widzisz, ja to odebrałem za złośliwość.

Twórczość? Ja tutaj widzę zwykłe zdanie...widzę że na poziomie byłoby gdybym obrzucił Cię teraz błotem.
Nie chwale sie bo nie ma czym, odebrałem to jako zwykłą chamską, złosliwośc z Twojej w moją stronę!

I po co mi piszesz ile masz lat? Wpisz w avatar może wtedy będą niektórzy pisać na per Pani.

Jestem kontrowersyjny i wiesz co? Nie liczę się z tym, dałaś wciągnąć się w gierkę...jakbyś nie widziała mojego nicku.
Nie zamierzam się z Tobą kłócić, mam dziś dobry dzień...nie psuj tego.

Offline

 

#25 2010-05-21 22:11:55

Anemonne
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 8658

Re: Irytująca cisza po randce..?

Join2Game, zadzierasz nosa tak daleko, że niedługo będziesz wąchać swój własny tyłek big_smile
Nie jesteś kontrowersyjny - chcesz być kontrowersyjny, a to różnica. Za wszelką cenę chcesz być zauważony, oryginalny, wnieść "coś nowego" na forum, wsadzić kij w mrowisko, w dodatku w bardzo buracki sposób. A w praktyce wychodzi tak, że się ośmieszasz i zniechęcasz do siebie ludzi.

Mamy tu świetną atmosferę i trzymamy pewien poziom... nie psuj tego.
wink

Ostatnio edytowany przez Anemonne (2010-05-21 22:13:30)

Online

 

#26 2010-05-21 22:23:19

Ona3003
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2010-04-22
Posty: 152

Re: Irytująca cisza po randce..?

Chłopczyku, byłam dla Ciebie miła, czasem warto docenić. Zdecydowanie za dużo myślisz smile
Na co dzień spotykam wiele podobnych do Ciebie osób - dlatego nie będę dalej kontynuować smile
Życzę, przyjemnej nocy smile

Offline

 

#27 2010-05-21 22:32:12

Elnett
Przyjaciółka Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2010-03-06
Posty: 1486

Re: Irytująca cisza po randce..?

Wpadłam zajrzeć co tutaj piszecie... i po przeczytaniu odechcialo mi się odpowiadać autorce tego wątka.
Nie spodobało mi się tutaj zachowanie Join2Game sad

Join2Game, jeśli jeszcze tego nie wiesz, to chcę uświadomić Ci, że to forum kulturalne
Nie masz prawa, jak ty to mówisz, obrzucać kogoś tutaj błotem. Każdy ma prawo do własnego zdania na powyższy temat. Z nikim nie musisz się tutaj kłocić i psuć sobie dnia. Jeśli nie potrafisz uszanować zdań innych to zmykaj stąd i nie psuj wspaniałej atmosfery tego forum.

Zgodzę się z wypowiedziami powyżej, że jesteś zwykłym dzieciakiem. Jesteś egoistą a kobiety traktujesz za kogoś gorszego ;( Wysunęłam sporo wniosków z Twoich wypowiedzi, które doskonale mówią o tobie kim jesteś. Nie chce jednak tutaj wydawać o Tobie osądu.
Mam jedynie prośbę, zadbaj aby traktować innych na tym forum z szacunkiem.

Offline

 

#28 2010-05-21 22:37:25

Join2Game
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-05-20
Posty: 94

Re: Irytująca cisza po randce..?

Feminizm...jak miło.

Offline

 

#29 2010-05-21 23:04:19

Elnett
Przyjaciółka Forum
Wiek: 21
Zarejestrowany: 2010-03-06
Posty: 1486

Re: Irytująca cisza po randce..?

Błędnie interpretujesz to co ktoś do ciebie mówi. Szkoda z Tobą dyskutować.

Offline

 

#30 2010-05-21 23:16:34

Anemonne
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 8658

Re: Irytująca cisza po randce..?

Join2Game napisał:

Feminizm...jak miło.

Ciekawa jestem, czego się spodziewałeś, rejestrując na forum dla kobiet wink

Online

 

#31 2010-05-21 23:32:09

Join2Game
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-05-20
Posty: 94

Re: Irytująca cisza po randce..?

Czuję się dużo lepiej że wywołałem w Was taką burzę serc, jak zwał tak zwał.

dzięki poglądom jednej przenoszonej przez drugą popartej zdaniem trzeciej..."rozemocjonowanej" Panny.


Wszystkie nagle w jednym krzyku się zebrałyście... co ja mogę powiedzieć właściwie? Spotkałem się z krytyką, która mnie nie obchodzi z resztą. Zaraz dojdzie do tego że w ogóle nie powinienem się odezwać. Bo jakaś starsza kobietka powie mi że pyskuje co uznam za absurd.
Zapędziłem się...ale sporo osób też nie hamuje.
Nie zamierzam Wam psuć zabawy. Nie oceniam też żadnej z Was.

Offline

 

#32 2010-05-21 23:42:42

Takaja
Woman In Red
Wiek: 25
Zarejestrowany: 2009-05-19
Posty: 254

Re: Irytująca cisza po randce..?

ale sie ubawiłam czytając wasze posty big_smile Jeszcze więcej poproszę, humor mi poprawiliscie big_smile
Tak się wtrące tylko, że też jestem zdania, ze to facet powinien sie pierwszy odezwać, jak mu zależy to wie co ma robić ot tyle cała filozofia. Kobieta jak wyczuje faceta bierze sprawe w swoje ręce. Tyle smile Pozdrowienia dla Was wszystkich smile


Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna...

Offline

 

#33 2010-05-21 23:44:49

Join2Game
Netchłopak
Zarejestrowany: 2010-05-20
Posty: 94

Re: Irytująca cisza po randce..?

No i duży pozytyw. ;D


Czego oczekiwałem? Chciałem coś zrobić dla danej osoby. Zrobiłem to. Tylko to mnie zmusiło do zalogowania się w ogóle tutaj.

Z drugiej strony chciałem poznać Wasze zdanie na kilka odmiennych kwestii...wiedziałem co mnie czeka no ale z tym feminizmem to już przesada! smile

Wiem, wiem...prowokuje, prowokowałem zaraz pewnie dostanę jeszcze jeden pochwalny komentarz jak to nie warto w ogóle prowadzić jakichkolwiek dyskusji.
Ale co mnie to obchodzi?! Skoro niektóre z Was po prostu wolą umyć ręce. Bo nie mają niczego do dodania, mimo to cieszę się że byłem wstanie podnieść komuś poziom endorfin. To dobra wiadomość jak na kończący się dzień.

Ostatnio edytowany przez Join2Game (2010-05-22 00:01:33)

Offline

 

#34 2010-05-21 23:58:02

Pixy
Przyjaciółka Forum
Wiek: 31
Zarejestrowany: 2010-05-10
Posty: 517

Re: Irytująca cisza po randce..?

Tehehe... dla mnie facet, który się nie odzywa:
1. bo nie ma na więcej ochoty - luz, rozumiem.
2. bo "uprawia gierki" - frajer.

Skończyłam już latać za facetami. Jak jest jeden z drugim pipa, i nie umie zadzwonić - to umówię się z kimś innym. I to nie kwestia dni, a godzin. O.
Że tak ujmę w pupciach się Panom poprzewracało.
Żądam klasycznej randki z kwiatami.

P.S.
wspominanie i erze smsów i NK... żenua do kwadratu - wołami by mnie koleś nie zaciągnął nigdzie. Od razu mozna poznać dziecko NEO smile.

Offline

 

#35 2010-06-24 19:38:50

Małgorzatka
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-11-14
Posty: 1245

Re: Irytująca cisza po randce..?

A ja opiszę moją sytuację.
Spotkałam się dzisiaj z świetnym facetem. Poznaliśmy się na imprezie, ja byłam z koleżankami a on przyszedł z chłopakiem mojej koleżanki. W sumie to ja pierwsza do niego zagadałam, potem zaproponował taniec, wyszliśmy na zewnątrz, rozmawialiśmy, nic się nie wydarzyło. Dołączyli do nas inni. Byłam trochę zawiedziona, bo nie wymieniliśmy się numerami kom.
Zdobyłam jego nr telefonu i bezpośrednio do niego napisałam, że dobrze mi się z nim rozmawiało itp, czy moglibyśmy jeszcze kiedyś porozmawiać. Odp, że zawsze kiedy tylko zechcę. Mi zależało na tym, aby to on wyszedł z jakąś inicjatywą, podał konkretny termin ewentualnego spotkania, więc nie nalegałam na spotkanie.
Spotykaliśmy się czasami przypadkiem na uczelni, rozmawialiśmy chwilę, ale zawsze w towarzystwie innych, więc byliśmy trochę skrępowani.
Napisałam do niego ponownie jakieś dwa dni temu, tak na luzie, co słychać. Zaczęliśmy rozmawiać i na koniec zaproponował, abyśmy się spotkali w tym tygodniu. Odpisałam, że mam czas i możemy się zobaczyć. Znowu, bez żadnych konkretów z jego strony.
Wczoraj napisał, że możemy się dzisiaj spotkać, zapytał kiedy by mi pasowało, ustaliłam termin i się spotkaliśmy.
Nie spóźnił się, czekał na mnie, więc na starcie było dobrze. Nie rozmawialiśmy długo, bo tylko nieco ponad godzinę. Jutro mam egzamin i powiedziałam, że muszę iść się pouczyć.
Mamy wiele wspólnych tematów, przede wszystkim piesze wędrówki, omawialiśmy szlaki turystyczne w okolicy, a jest o czym rozmawiać. Oczywiście, też uczelnia. Według mnie było ok.
Na pożegnanie nie było przytulania, ani całowania. Powiedział: "trzymaj się", a ja "narazie". Nie było zapewniania o następnym spotkaniu, ani nawet wspominania o takiej możliwości.
Teraz mija już 5 godzina od spotkania. Liczyłam na to, że się odezwie, ale nie popadam w skrajność, w końcu dopiero minęło kilka godzin. Może na wieczór coś mi napisze.
Ja napewno pierwsza się do niego nie odezwę, wystarczy, że to ja znalazłam jego numer i napisałam do niego. Czekam, ale trochę się martwię.
Teraz pytanie, czy ja jemu się za bardzo nie narzucałam? Chodzi mi właśnie o ten numer i to ja podsunęłam pomysł spotkania. Mam nadzieję, że się odezwie. Chłopak jest naprawdę świetny. Mamy wspólną pasję - góry. Właśnie kogoś takiego szukałam. Zobaczymy.

Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2010-06-24 19:41:51)


Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)

Offline

 

#36 2010-06-24 23:49:01

Damballah
Wkręcam się coraz bardziej
Zarejestrowany: 2010-05-06
Posty: 34

Re: Irytująca cisza po randce..?

Małgorzatka - napisał tego smsa?smile

Offline

 

#37 2010-06-25 07:01:08

Małgorzatka
100% Netkobieta
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-11-14
Posty: 1245

Re: Irytująca cisza po randce..?

Właśnie jeszcze nic;/ Za chwilę mam egzamin miałam jeszcze powtórzyć materiał ale kompletnie ni nie mogę się skupić. Nie wiem może czeka aż ja znowu zainicjuję rozmowę, bo to ja zawsze pierwsza pisałam, ale w tym wypadku poczekam.


Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)

Offline

 

#38 2010-06-25 08:54:55

vinnga
Moderator
Wiek: nie wiem kiedy zrobilo się 30 ;)
Zarejestrowany: 2010-01-19
Posty: 14232

Re: Irytująca cisza po randce..?

Małgorzato, wg mnie poprzez nadmierne przywiązanie do honorowych kwestii "pierwsza nie napiszę" możesz sporo stracić. Oczywiście może się okazać, że chłopak nie jest Tobą zainteresowany, ale zazwyczaj relacje międzyludzkie są bardziej skomplikowane. Znacie się słabo, nic osobistego o nim nie wiesz. Może chłopak ma jakieś przykre doświadczenia, które rzutują na jego obecne zachowanie? Może ma poczucie, że nie zrobił na Tobie dobrego wrażenia, a ponieważ Ty się pierwsza odzywałaś wiec on teraz w napięciu czeka aż zapewnisz go, że wszystko ok? Może Twoje milczenie interpretuje jak brak chęci na kontynuację znajomości? Może uznał Cię za osobę dominującą i inicjującą i boi się wyjść z inicjatywą?

Pierwsza randka i czas po niej to okres myślowego kłębuszka, najczęściej z obu stron. Jeśli facet ci się podoba, to ja na Twoim miejscu bym się jeszcze tym razem do niego odezwała pierwsza. A potem próbowałabym delikatnie mu zasugerować, że powinien czasem wyjść z inicjatywą. Jeżeli, mimo sugestii, z jego strony będzie cisza - prawdopodobieństwo, że nie widzi dla Waszej znajomości przyszłości jest dużo większe niż w tym momencie

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013