Hej kobietki,
dziś byłam u dentysty na poprawce ostatniej plomby. Od dwóch miesięcy walczyłam z próchnicą, która wywołała ubytki we wszystkich moich siódemkach i ósemkach. Od dentystki dowiedziałam się, że mam wysoko zmineralizowaną ślinę i dlatego kamień nazębny powstaje u mnie dużo szybciej co sprzyja powstawaniu ubytków.
Zastanawiam się - czy znacie jakieś inne metody walczenia z kamieniem oprócz regularnego szczotkowania zębów, używania nici dentystycznych i płukania jamy ustnej? Ja dziś przeglądając internet znalazłam lek, który nazywa się proden plaqueoff i zastanawiam się czy faktycznie mógłby mi pomóc.
Czy któraś z was go stosowała? A może jakiś inny o podobnym działaniu?
Ja kamień nazębny zdejmowałam niecałe 3 miesiące temu i jak dowiedziałam się, że de facto muszę to zrobić znowu w niedalekiej przyszłości to trochę się zdenerwowałam bo nie jest to tania rzecz. Tym bardziej szukam jakiegoś sposobu żeby spowolnić powstawanie kamienia.
Niestety jedynym skutecznym usunięcia kamienia nazębnego jest skaling.Wszelkie czyszczenia pastą,nitką czy podany ProDen PlaqueOff(przy którym też zachodzi wykonanie tych samych czynności co przy normalnym czyszczeniu)tak że też tylko wydłuża czas narostu kamienia.Czyli praktycznie nie daje specjalnych korzyści.(z wyjątkiem wydatku)Uważam,ze nie warto.
ja miałam w zeszły poniedziałek usuwany kamień nazebny u dentysty, to nic nie boli,tylko takie nieprzyjemne uczucie.trwa to jakies 20minut ale efekt niesamowity.naprawde polecam
Jeangrey, wiem o tym bo kamień usuwam regularnie - ostatnio 2 miesiące temu. Chodzi mi o to jak zapobiegać jego powstawaniu a nie jak go usuwać ![]()