Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Zaczyna się sezon ślubów i wesel. Ja osobiście nie mam ślubu kościelnego. Dużo ludzi bez pardonu pyta mi się a dlaczego, a kiedy? A czy to jakiś obowiązek, przymus. Ja nie chciałam i jak oglądam czy uczestniczę w ślubach, to mam wrażenie, że niektórzy to robią to tylko dla świętego spokoju, bo co ciocia i babcia powiedzą. A może się mylę? Może to wyjątkowe przeżycie, które rzeczywiście wpłynie na trwałość związku? Może mnie coś ominęło, coś ważnego?
Offline
Anna, ja też jestem zdania, że wiele par bierze ślub kościelny tylko i wyłącznie ze względu na panującą powszechnie opinie społeczną w Polsce, że "tak trzeba". Żeby rodzice/babcie/ciocie nie suszyły głowy. Plus wiele kobiet marzy od dzieciństwa o białej sukni i welonie...
Jeżeli, nie ma dla Ciebie znaczenia przysięga małżenska składana "przed Bogiem", to myślę, że nic Cię nie ominęło. Ślub kościelny powinien być przede wszystkim potrzebą ducha, a nie wymuszonym aktem.
Offline
Przede wszystkim wzięcie ślubu w kościele powinno wynikać z wiary i chęci powierzenia swojej miłości Bogu. Niestety często młode pary biorą ślub kościelny nie ze względu na siebie, ale na rodzinę i na to "co ludzie powiedzą".
Offline
Ja tez nie mam slubu koscielnego
nie jestem osoba gleboko wierzaca,a moj maz wyznaje inna religie-tak wiec to mnie ominelo...
Rodzina to srednio przyjela,ale niestety musiala sie z tym pogodzic.
Anna,nie przejmuj sie ludzmi
pogadaja troche i zapomna-wazne,ze Ty i Twoj maz nie chcieliscie slubu w kosciele...
I nic Cie chyba nie ominelo, bo to napewno nie wplywa na trwalosc w zwiazkiu
Offline
wiecie co?ja nigdy nie przywiązywałam wagi do tego że ślub musi być kościelny,kiedy jednak poznałam mojego męża ten już był po rozwodzie ale brał wcześniej ślub kościelny i teraz efekt jest taki że ślub kościelny właśnie z nim stał moją potrzebą numer jeden.Po prostu mam wrażenie że w pewnym sensie on jest nadal mężem tamtej kobiety co strasznie burzy mój spokój i nie potrafię się jakoś z tym pogodzić,mimo że ich już od wielu lat nic nie łączy.Tak jak kiedyś lubiłam chodzić na wesela i oglądać uśmiechnięte panny młode tak teraz mam wstręt do takiego widoku.
Chyba powinnam się udać do jakiegoś mądrego lekarza który by mnie wyleczył z tej obsesji,bo tak często marudzę o tym mojemu mężowi,że widzę po nim że ma już dość i czuje się winny.
Offline
ja zawsze marzylam o ślubie kościelnym o tym wspaniałym doświadczeniu. Suknia wesele coś czego się nie zapomni a gdy przyszło co do czego to zrozumiałam że tyle z tym zachodu i sztucznej aranżacji że czar prysnoł. Myślałam że to będzie takie spontaniczne ale skąd , tu masz usiąśc tam kameta, wtedy i wtedy wejdziecie na sale i co wziełam ślub kościelny traktójąc go jako formalnośc bo tak na prawde to nie wżne czy masz taki czy inny ślub ważne z kim.
Offline
kurcze Brysia czytam twojego posta i czuje sie jakbys opisywala moja sytuacje....jestem z chlopakiem 2 lata on ma zone ale teraz uswiadomil sobie ze to byla pomylka stara sie o rozwod i co z tego jak pewnie dostanie tylko cywilny a mi naprawde marzy sie slub koscielny ta biala suknia i wogole to tak sliczne uczucie czuc sie taka wyrozniona ze to wlasnie ty w tym dniu jestes wyrozniona jestes ta szczesciara.. a tu czeka mnie tylko urzedowe podpisanie papierka to juz nie to samo:((
Offline
Ola napisał:
kurcze Brysia czytam twojego posta i czuje sie jakbys opisywala moja sytuacje....jestem z chlopakiem 2 lata on ma zone ale teraz uswiadomil sobie ze to byla pomylka stara sie o rozwod i co z tego jak pewnie dostanie tylko cywilny a mi naprawde marzy sie slub koscielny ta biala suknia i wogole to tak sliczne uczucie czuc sie taka wyrozniona ze to wlasnie ty w tym dniu jestes wyrozniona jestes ta szczesciara.. a tu czeka mnie tylko urzedowe podpisanie papierka to juz nie to samo:((
Biorą ślub kościelny składasz przyrzeczenie na całe życie a jak się nie uda to ciągnie się to za tobą jak gil.
Ta cała checa z suknią to tyko mżonki. Od środka to wygląda całkiem inaczej, nerwy stres, czasami wątpliwości itp.
Kobiety łapią się na ten jeden dzieć a potem nie rzadko żałują bardzo mocno.
Zobacz jak taka panna młoda wyglą da za 2 lub 3 lata kiedy ma na głowie dzieci i męża, który jej obiecywał gruszki na wierzbie a teraz trudno mu wynieść śmiecie.
I rozgląda się za inną bo ta już mu się przejadła, bo ma ją na własność.
Wybacz że tak brutalnie to wiedzę ale mam to już za sobą.
A jeszcze coś faceci często mówią swoim dziewczynom że żona go nie rozumie albo jest zła dla niego, to stara sztuczka. A te biedne żony starają się jak mogą żeby spełnić ich oczekiwania i ogarnąć ten cały bałagan.
Offline
Paulina napisał:
Przede wszystkim wzięcie ślubu w kościele powinno wynikać z wiary i chęci powierzenia swojej miłości Bogu. Niestety często młode pary biorą ślub kościelny nie ze względu na siebie, ale na rodzinę i na to "co ludzie powiedzą".
czasami też przez to ,że kobieta promienieje ![]()
Co do tematu .Słub to takie sfinalizowanie związku ,wejście na najwyższy poziom ( oczywiście dla osób wierzących ).Jeżeli nie czujesz potrzeby zawarcia sakramentu przed Bogiem to tego po prostu nie rób to Twoje życie ....Ludzie w Polsce za bardzo się przejmują opinią innych .Pier*** konwenanse i nie słuchaj cioci czy babci
Poza tym słyszałem ,że po ślubie ludzie przestają się starać szczególnie tyczy się to mężczyzn . "Jest już moją żoną więc nie odejdzie " - -myślą .
Offline
Oj ziomek,najwidoczniej zle słyszałeś,nawet po ślubie nikt nie jest niczyją własnością.![]()
A co do ślubu kościelnego,razem z mężem pochodzimy z rodzin wierzących i praktykujących.Nie wyobrazaliśmy sobie innej opcji niz ślub kościelny.Chcieliśmy przed ołtarzem złożyć przysięgę miłości i wierności,jak narazie nam sie to udaje,w styczniu bedziemy obchodzić dziewiętnastą rocznicę ślubu.![]()
Oczywiście nie potępiam ludzi którzy myśla inaczej,każdy jest kowalem własnego losu............
Offline
Ślub kościelny - to bardzo indywidualna sprawa.Czasem mimo chęci........ niemożliwa do spełnienia.Jednak w momencie takiego ślubu trudno jest zakładać,że małżeństwo się "rozleci"...... i na wszelki wypadek -zrezygnować z niego.
Offline