Dziewczyny robicie wielkie wesela czy raczej kameralne imprezy? Ja już pisałam, że na naszym weselu będzie ok. 40 osób, ponieważ mamy małe rodziny i boję się, że tak naprawdę będzie sztywno i nie będzie się miał kto bawić ![]()
Ja chciałabym obiad w restauracji dla najbliższych (czyli na maksymalnie 20 osób) ale wygląda na to, że to nie przejdzie. Wesele na pewno odpada, bo nie mamy na to pieniędzy i teraz pomysł jest na zamówienie cateringu i ulokowanie na obiad najbliższej rodziny u narzeczonego w ogrodzie. Ale nie obgadaliśmy tego jeszcze z jego rodzicami, więc okaże się co z tego będzie.
Linka, zapraszam do kafejki dla narzeczonych ![]()
My właśnie tak robimy, czyli obiad dla najbliższej rodziny i imprezka dla przyjaciół.
W moim przypadku nie wchodzi w grę małe wesele .. oboje mamy duże rodziny .. nie ekonomiczne to wcale ale co zrobić ![]()
W moim przypadku nie wchodzi w grę małe wesele .. oboje mamy duże rodziny .. nie ekonomiczne to wcale ale co zrobić
Mam tak samo...nawet jabym okroiła liste gości to i tak wychodzi na 170 osób
Karolcia_M napisał/a:W moim przypadku nie wchodzi w grę małe wesele .. oboje mamy duże rodziny .. nie ekonomiczne to wcale ale co zrobić
Mam tak samo...nawet jabym okroiła liste gości to i tak wychodzi na 170 osób
Dokładnie mój brat robio wesel w tym roku i jak z nim gadałam to wstępna lista wyszła mu 250 osób, a jego żona nie ma za dużej rodziny .. jestem przerażona .. my w weekend siadamy do listy gości ... trzymajcie kciuki ![]()
Karolcia będę oczywiscie trzymac kciuki. Ja mam dużą rodzinę ( sam tata ma 10 rodzeństwa) to i tak zaprosze tylko 30 sób z mojej strony bo z większością rodziny i tak nie mam kontaktu......... za to mój narzeczony ma mniejszą ale utzymuje kontakt nawet z bardzo dalekimi krewnymi
Ja jak będę robić swoje wesele, to zrobię w jakiejś fajnej restauracji na 20 osób. Stwierdziłam z moim M, że szkoda kasy na jakieś mega duże wesele. To i tak się nie zwróci. Oby dwoje mamy duże rodzinki... A za oszczędzoną kasę pojedziemy sobie ładnie w jakąś podróż poślubną.
W końcu to jest nasze święto a nie całej rodziny.
Ja jak będę robić swoje wesele, to zrobię w jakiejś fajnej restauracji na 20 osób. Stwierdziłam z moim M, że szkoda kasy na jakieś mega duże wesele. To i tak się nie zwróci. Oby dwoje mamy duże rodzinki... A za oszczędzoną kasę pojedziemy sobie ładnie w jakąś podróż poślubną.
W końcu to jest nasze święto a nie całej rodziny.
Bardzo dobry pomysł
szkoda , że u mnie nie zda to egzaminu bo i tak już większosc gości bez zaproszenia zapowiedziało się , ze będą...
Z reszta tak jak powiedzialam mojej mamie albo zaprosze wszystkich albo nikogo, nie chcę kogoś pomijać ![]()
No właśnie... Nie da się zrobić średniego wesela. Bo jeśli zaprosi się tą ciotkę, to trzeba też tamtą i tak w kółko. ![]()
No właśnie... Nie da się zrobić średniego wesela. Bo jeśli zaprosi się tą ciotkę, to trzeba też tamtą i tak w kółko.
dokładnie, jak nie uzbieramy tyle kasy to weźmiemy potajemny slub i wtedy nikt nie będzie miał żalu ![]()
Hehe.
Dobre... Moja chrzestna(której życie opierało się na kształceniu się, twierdziła, że nigdy nie będzie miała ani męża ani dzieci) z dnia na dzień wyszła za mąż.
Nikt o tym nie wiedział. Na szczęście nikt nie miał o to do niej żalu.
hehe potajemny ślub w Vegas
to byłby szał
tylko kto później powie rodzicom, bo ja się na pewno nie podejmę
hehe
też bym się tego bała. ![]()
O ile środki na to pozwalają, lepiej jest urządzić wesele. Rodzina się bawi, jest wesoło ![]()
Ja z moim R. planujemy wesele na przeszło 100 osób. Oboje mamy duże rodziny. Doszliśmy jednak do wniosku, że nie będziemy prosić młodych u których sami nie bawiliśmy się na ślubie. Jakoś to ograniczy liczbę gości.