Jestem załamana, od 2 lat szukam stałej pracy w moim mieście. Mam 30 lat, wyższe wykształcenie.
Mam chłopaka,ale on odkłada plany o ślubie na nieokresloną przyszłośc.
Nie planujemy dzieci bo nas nie stać. Nie mamy już rodziców, więc żadnego wsparcia.
Nie mogę juz znieść tej bezczynności, siedzenia w 4 ścianach, boję się o przyszlośc, często płaczę, śpię całymi dniami, wszystko mnie irytuje.
Czy to jest depresja? To trwa już długo
, nie mam motywacji do dalszego życia ![]()
A w pobliżu nie ma większego miasta? Nie ma pośrednictwa pracy żadnego?
Nie można się poddawać, trzeba być natrętnym i walczyć o swoje!
A może otworzysz swój własny biznes?
Nie myśleliście o przeprowadzce do większego miasta?
3 2010-04-09 14:52:09 Ostatnio edytowany przez Kryształowa (2010-04-09 14:58:14)
Najlepszym sposobem aby z tego wyjść jest: pozytywne myślenie + działanie.
Jest kilka rozwiązań. Najprostsze to: zarejestrowanie się w RUP-ie. Następnie zapisanie się do tzw. "Klubu pracy" - powinien byc w każdym urzędzie pracy. Dzięki temu są możliwości zapisania się na różne kursy, które pomagają się przekwalifikować i otrzymać pracę. Również szkolenia w zakresie własnego biznesu (+ dofinansowanie z UE). Fakt - trzeba czekać ale to nic nie kosztuje, a jest szansa. Dodatkowo, możesz zamieścić w internecie ogłoszenia w różnym bezpłatnych portalach, że poszukujesz pracy, również za niedużą opłatą w gazecie lokalnej.
Na koniec dodam: zrób sobie kąpiel z kilkunastoma kroplami miętowymi - to dodaje pewności siebie:)
pozdrawiam
Dzisiaj to, że mieszkasz w małym mieście, nie jest już taką przeszkodą, jak było jeszcze parę lat temu. Masz więcej możliwości, więcej kursów, które oferuje PUP, Inkubatory przedsiębiorczości, które wspomagają założenie firmy, opłacają składkę zusowską, masz internet, możesz poszukać różnych kursy, zajęć, na które możesz się zapisać w swoim mieście, gdzie możesz zawrzeć interesujące znajomości... jest możliwość pracy także przez internet, gdzie to małe miasto to nie przeszkoda, poszukaj:)tego co Cię interesuje.
Posty przeniesione:
Jestem w zwiazku prawie 5lat. Problem mój polega na tym, ze mieszkamy w małym mieście i straciłam pracę. Szukam jej od 2 lat i zaczynam wariowac od siedzenia w domu. Nic nie robię, tylko lezę w łóżku do 10.00, 11.00, zeby tylko skrócić sobie dzień. Nie mam kompletnie na nic pieniedzy.
W domu mam starszą matkę i zyjemy tylko z jej emerytury. Rodzina na mnie naciska zeby cos z tym zobić. Moj facet chce brac slub dopiero za kilka lat. Oboje jestesmy juz po 30 stce. Ja powiedzialm mu ze nie wytrzymam zeby siedziec w domu przez calez zycie na bezrobociu, ze ciezko nam bedzie zyc za jedna wyplate, ze moja psychika jest tak slaba, ze czuje ze wkrotce popadne w depresje naprawde powazna, przestaje mówić, nie rozmawiam z ludzmi.
Mowilam mu o wyjezdzie do wiekszego miasta, gdzie jest wiecej ludzi, mozliwosci 9mam wyzsze wyksztalcenie, on nie), ale on nie chce, bo uwaza ze tam bedziemy"jezdz trawe".
Co mi radzicie-ja zawsze marzylam o tym zeby byc niezalezna, miec swoja prace, troche pieniedzy a teraz czekam tylko caly dzien az on zadzwoni po pracy , az ktos sie mna zainteresuje((((((((
Andziu skoro masz wykształcenie wyższe to może spróbowała byś sił na jakimś kursie z Urzędu Pracy i potem otworzyła własna działalność? Mogła byś tez zacząć pracować w domu na komp udzielając porad innym. Specjalistyczne doradztwo internetowe jest bardzo poszukiwane.
A poza tym twój facet przepraszam jesli cie uraże ciągnie cie w dół, a powinien motywować do wyjścia do ludzi, do zrobienia czegoś nowego.
Wiem, że ciagnie mnie w dół
Specjalistyczne doradztwo internetowe? Jest to ciekawe, lecz nie wiem na czym dokładnie polega i gdzie mozna zrobic tego rodzaju kurs?
Pozdrawiam
Andziu takie doradztwo jest dokładnie takim wirtualnym biurem do którego po porady piszą internauci. Możesz pomagać w różnych dziedzinach typu psychologia, albo doradztwo do stworzenia własnej działalności, albo podstawy obsługi komputera, no możliwości wiele.Nie wiem jaki kierunek studiów skończyłaś , może jest coś w czym jesteś świetna.
Wiesz, to jest jakiś pomysł. Skończyłam dziennikarstwo.
No proszę,a wiec masz obcykany komputer a do tego przecież wiele gazet wykupuje artykuły na umowę zleceń. Czytałam kiedyś że redakcja Świat kobiety szukała takich osób którzy dorywczo będą pisać artykuły na umowę zlecenie.
A na początek mogła byś właśnie po pytać o kursy z funduszy europejskich , jeśli lubisz rozmawiać przez tel to sa kursy na telemarketera i wtedy z twoim bystrym umysłem mogła byś w domu na necie pracować.
różyczka, niestety trudno jest znaleźć zlecenia na np. pisanie tekstów, ale podejmuje takie próby.
A co trzeba zrobić żeby pracować jako moderator?
Nie mam pojęcia, moderatorów wybiera administrator , ale dokładnie to chyba w regulaminie forum się dowiesz .
Na przyszły poniedziałek mam stawić się na rozmowę w sprawie pracy w Poznaniu. Zastanawiam się czy wogóle jechać na nią.
Jak zareaguje na to mój chłopak. Nie powiedziałam mu nawet o tej rozmowie.
Prawdopodobnie jesli ja wyjade,on ze mną nie pojedzie,bo ma pracę tutaj, na miejscu
(((((((((
Jestem w kropce
(((
Andziu nic mu na razie nie mów, jedz oczywiście z wolną głowa i spróbuj....Jeśli ci się uda to znak że los chce odmiany a jeśli nie to będziesz dalej szukać...
jestem w podobnej sytuacji w takim zawieszeniu i niepewności. Skończyłam studia, odbyłam staż i ...martwica, rozmowy, czekanie na odpowiedź a i tak słyszę że jak coś to "od września", a do września to chyba w domu zwariuje i zamartwianie się, że jak ze mnie zrezygnują to co?
Jest trudno, ale się nie poddaje szukam, szukam, aż coś znajdę, rozważam przeprowadzkę do większego miasta, niepewność męczy okropnie. A co do UP, masakra przynajmniej u mnie w mieście, ofert nie mają, kolejki kilometrowe...ale cóż radzić sobie jakoś trzeba. powodzenia i nie łam się.
Alexytymia ile Twoje miasto ma mieszkańców? Co do UP to ja już dałam sobie z nimi spokój. Jak sobie same pracy nie znajdziemy to nikt nam nie pomoże .
15 2010-05-07 13:49:51 Ostatnio edytowany przez Alexytymia (2010-05-07 13:50:43)
Moje miasto ma 85 000 mieszkańców, brak przemysłu, duże bezrobocie...bez znajomości ciężko załatwić sobie pracę, standardowa pensja to 1300 zł. Z moich znajomych połowa już wyjechała bo nie widzi tu szansy na normalne życie. Ja się uparłam że chce zostać, w poniedziałek mam rozmowę o pracę (ale też nagraną po znajomości).
Żeby jakoś sobie pomóc wszystkim znajomym powiedziałam, że szukam pracy i żeby mnie inf. jak by o czymś słyszeli (tak załatwiłam sobie poniedziałkową rozmowę).
Na bieżąco śledzę w gazetach i na necie oferty, wchodzę na ślepo do firm i instytucji czy nie szukają kogoś(tak załatwiałam prace podczas studiów:) ...w kilku poprosili bym zostawiłam CV i jak coś to od września (taka branża, że na wakacje zastój).
Staram się, jak potrafię bardzo bym chciała pracować w moim zawodzie i jak to mówią "jak nie drzwiami to oknem" kiedyś się uda. Myśl pozytywnie i się nie poddawaj, na pewno znajdziesz pracę Powodzenia.
wiesz,moje ma tylko 25 000 i już nawet nie próbuje tutaj szukać pracy.
17 2010-05-24 13:03:29 Ostatnio edytowany przez pajak (2010-05-24 13:04:01)
Czuje się strasznie. Nie udalo sie dostac pracy, pomimo, że bardzo sie starałam, byłam na kilku rozmowach. czuje że coś we mnie umiera, cały czas siedzę w domu na utrzymaniu mamy
masakra. zawsze byłam aktywną osoba, a terz przyszlo mi siedziec w domu ;( Czuję jak coś wewnetrznie we mnie umiera, to takie uczucie jakby juz nic w zyciu sie nie miało zdarzyć, tylko siedzenie w domu na bezrobociu
((((((((
Brakuje mi ludzi, rozmowy, wyjścia, co robic, bo czuję że oszaleję
(((9