Od pewnego czasu gdy idziemy z naszym półtorarocznym synkiem na spacer czy na zakupy to zamiast przyjemności jest tylko mnóstwo nerwów
Kacper nie chce chodzić za rączkę tylko sam i koniec, gdy łapiemy go za rękę to się wyrywa, krzyczy i klęka na ziemi
gdy pozwolimy mu, żeby szedł sam ale obok nas - natychmiast nam ucieka, nie patrzy gdzie byleby tylko uciec...w sklepie jest to samo - ucieka byle gdzie a jak tylko chcemy go wziąć za rękę lub na ręce - jest cyrk
to samo jest gdy jesteśmy na podwórku i pora iść do domu lub gdy chcemy już wyjść ze sklepu
Dodam, że w domu nie ma z nim jakiś większych problemów, nigdy też nie rozpieszczaliśmy go, wiedział, że są rzeczy, których nie wolno i już. Ja już nie daję rady, po powrocie ze spaceru czy sklepu jestem cała roztrzęsiona
może Wy macie jakieś sposoby na takich urwisów? Ja chcę normalnie pójść z dzieckiem na spacer ![]()
1 2010-03-30 15:31:23 Ostatnio edytowany przez Linka (2010-03-30 15:32:39)
Rada co do tego łapania za rękę i wychodzenia ze sklepu: mały kojarzy, że jak weźmiecie go za rękę, to oznacza to koniec zabawy/spaceru i dlatego wyrywa się i nie chce. Przełamcie ten schemat. Weź go za rękę, pochodź z nim troszkę po sklepie i puść. Za chwilkę znowu weź za rękę i znowu po chwili wspólnego chodzenia puść. Po jakimś czasie nie powinien reagować tak ostro na chwycenie za rękę, bo nie będzie kojarzył tego z końcem spaceru.
ale zawsze spacerowałam z nim za rączkę i na siłę nigdzie go nie ciągnęłam od jakiegoś miesiąca odstawia takie cyrki ![]()
Mój mały ma 22 miesiące i mam podobną sytuację, z tym, że ja się nie przejmuję tym:) wydaje mi się, że jest to okres buntu kiedy wszystko jest na nie
napatrzyłam się na córeczkę szwagierki, w jego wieku ta to dopiero szopki odstawiała w sklepach, łącznie z rzucaniem kebabem czy siebie na ziemię, dziś mała ma 6 lat i jest aniołeczkiem
musimy być twarde i nie ulegać
naszym aniołkom ![]()
Jako "nowa" nie wiem czy moge sobie pozwolic na rade ;-) ale...
Jesli synek robi "cyrk" w sklepie/w parku po prostu zostaw Go na podlodze i odejdz... schowaj sie za regalem/krzewami i dyskretnie obserwuj... gwarantuje ze za 2 minuty bedzie spokojny i zacznie Cie szukac :-)... wtedy spokojnie mu wytlumacz ze jesli nie bedzie grzeczny/nie poda raczki to zaraz wracacie do domu i bedzie sie sam bawil w swoim pokoju do wieczora.
Pozdrawiam !