Nie wiem sama co sie ze mna dzieje...dopadaja mnie od jakiegos czasu leki mysli ze zwariuje jak zamykam oczy widze siebie w wariatkowie nie umiem normalnie funkcjonowac bo caly czas o tym mysle..na dodatek dostaje trzesawic cala sie trzese..nie umiem sobie znalezc miejsca..meczy mnie wszystko..bylam u psychologa i nic mi nie pomoglo bo te mysli sa coraz bardziej dokuczliwe czy ja jestem chora psychicznie?mial juz ktos kiedys takie mysli?
1 2010-03-20 12:25:50 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-04-11 15:31:02)
Nerwica natręctw. Zdarza się
. Psycholog nie pomoże, koniecznie idź do psychiatry. I pamiętaj że to lekarz jak każdy inny, nie ma się czego wtydzić
.
Natin... Emilia ma racje, moze brakowac ci jakiegos malego enzymku , pierwiastka.... Lekarz ci pomoze... A nam możesz napisać o sobie, jeśli chcesz
4 2010-03-31 17:18:15 Ostatnio edytowany przez Anka_psycholog (2010-04-21 20:06:59)
Natin,
rozpatrywanie Twojej sytuacji nie może być wyrwane z kontekstu, to, co dzieje się z Twoją psychiką a w konsekwencji z somatyką ma ścisły związek w postem, w którym szukałaś porady mającej związek z Twoją sytuacją osobistą, z relacją z mężczyzną, w której byłaś. Obawiam się, że pomocy nie uzyskasz po zażyciu paru tabletek przeciwlękowych, po odbyciu jednej wizyty u przypadkowego psychiatry. Pisałaś, że psycholog również Ci nie pomógł. Wiedz, że zmiana Twojej sytuacji, samopoczucia, stanu zdrowia wymaga od Ciebie zaangażowania w proces leczenia, nie ten doraźny i nieprzemyślany, ale w ten ze stałym lekarzem prowadzącym, z odpowiednim doborem leków oraz fachową analizą psychologiczną. Terapia, która ma szansę dać Ci ulgę w przeżywaniu lęku, w zmianie całej sytuacji osobistej to prawdopodobnie rok pracy nad sobą. Chcę abyś pomyślała o tym dla siebie i podjęła działanie, które będzie w stanie pomóc Ci realnie.
Pozdrawiam!