Tak nagle - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1 Ostatnio edytowany przez ElizaAzile (2018-04-16 10:51:33)

Temat: Tak nagle

Witam,

mam taki problem... Byłam z facetem 3 lata (on 26 ja 23 lata). Ostatnio świętowaliśmy trzecią rocznicę, zabrał mnie do restauracji, do której zawsze chciałam iść, a on nigdy nie chciał.
Mówił, że się cieszy, trzymał mnie za rękę gładził po kolanie, wszystko pięknie i ładnie. Następnego dnia musiał wyjechać do Szwecji służbowo, nie odzywał się przez ten czas (tydzień), gdy wrócił chciał się spotkać.
Teraz dodam, że przez ostatnie pół roku zmienił się, miał mniej dla mnie czasu, widywaliśmy się raz na tydzień ale jak już się widzieliśmy to znowu było cudownie, całował mnie tu i tam, gładził po głowie. Według mnie nadal było cudownie i czułam się szczęśliwa.
W końcu się z nim spotkałam, ucieszył się jak tylko mnie zobaczył, pocałował, złapał za rękę. Poszliśmy na spacer. W końcu usiadł i zaczal mowic jaka to jestem wspaniała miła kochająca, ze pokazuję to na każdym kroku aż przeszedl na smutne tematy, ze przestał kontrolowac swoje zycie ze po 3 latach nie wie czy to to, czy to ja i co on w ogole chce robic w zyciu i ze mna zerwał... Bo uznał, ze nieuczciwe byłoby to gdyby dalej mówił mi, ze mnie kocha tak samo jak kiedys.

Następnego dnia poszlam do niego napisałam list ze wcale to nie jest tak jak mówił, że mi nie okazuje uczyc ( bo uznal ze nie pokazuje mi ich tak jak ja to robię). przeczytał go, i zaczal plakac, ale stwierdził ze potrzebuje czasu, zeby poukladac sobie zycie. Oddałam mu wtedy naszyjnik, który ma za sobą pewną przeszłosc, zdziwil sie i patrzyl w milczeniu na niego przez dluższą chwile. Oddając mu go powiedziałam "znasz jego historie i mam nadzieje ze pomoże ci znaleźć drogę".

Teraz siedzie i nie wiem co mam myslec, czy to naprawde koniec? Przeciez było tak pięknie... I wiem, ze dla niego też, okazywał to. A może to po prostu taki czas, ktory dopada każdego gdzie musi podjąc zyciową decyzje?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Tak nagle

Problem w tym, że usiadł ?

3

Odp: Tak nagle

Dałam enter i zamiast nowa linijka wyslalo mi temat ale juz poprawiam

Reklama

4

Odp: Tak nagle

No tak bywa. Ale co chcesz, żeby Ci napisać ? Najprawdopodobniej poznał kogoś innego. Albo faktycznie poczuł jakąś presję i się wystraszył. Tak, czy inaczej. W Twoim wieku to nie tragedia. Tego "kwiatu" pół światu.

5

Odp: Tak nagle

Po prostu nie rozumiem jego zachowania tu wszystko pieknie i ładnie a za 10 minut koniec...

Reklama

6 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-04-16 10:58:53)

Odp: Tak nagle
ElizaAzile napisał/a:

Po prostu nie rozumiem jego zachowania tu wszystko pieknie i ładnie a za 10 minut koniec...


Przecież napisałaś wcześniej, że wasza relacja ochładzała się od mniej więcej pół roku? Widocznie skończyło się zauroczenie, na bazie którego nie wyrosło to coś, co powoduje, że relacja rozwija się, ewoluuje, kwitnie.

Jak dla mnie twój partner zachował się przyzwoicie. Nie kręcił, nie obwiniał ciebie, nie szukał pretekstu, nie prowokował kłótni, ale uczciwie powiedział, jak wygląda sytuacja z jego strony.

7

Odp: Tak nagle
wilczysko napisał/a:

No tak bywa. Ale co chcesz, żeby Ci napisać ? Najprawdopodobniej poznał kogoś innego. Albo faktycznie poczuł jakąś presję i się wystraszył. Tak, czy inaczej. W Twoim wieku to nie tragedia. Tego "kwiatu" pół światu.

a w jakim wieku to już tragedia?

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

8

Odp: Tak nagle
Nirvanka87 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

No tak bywa. Ale co chcesz, żeby Ci napisać ? Najprawdopodobniej poznał kogoś innego. Albo faktycznie poczuł jakąś presję i się wystraszył. Tak, czy inaczej. W Twoim wieku to nie tragedia. Tego "kwiatu" pół światu.

a w jakim wieku to już tragedia?

No nie wiem. Może od 60-tki ? big_smile

9 Ostatnio edytowany przez ElizaAzile (2018-04-16 11:09:39)

Odp: Tak nagle

Zaczęła się ochładzać gdy się dowiedział, że się wyprowadzam od rodziców, a on uznal, że jest starszy i to on powinien zorganizowac mieszkanie a nie ja a on nie jest jeszcze gotowy a wedlug niego powinien byc

10

Odp: Tak nagle
ElizaAzile napisał/a:

Zaczęła się ochładzać gdy się dowiedział, że się wyprowadzam od rodziców, a on uznal, że jest starszy i to on powinien zorganizowac mieszkanie a nie ja a on nie jest jeszcze gotowy a wedlug niego powinien byc

Czyli poczuł presję i się spalił. A on mieszka sam ?

11

Odp: Tak nagle
ElizaAzile napisał/a:

Zaczęła się ochładzać gdy się dowiedział, że się wyprowadzam od rodziców, a on uznal, że jest starszy i to on powinien zorganizowac mieszkanie a nie ja a on nie jest jeszcze gotowy a wedlug niego powinien byc

W sumie to nie jest aż tak istotne z jakiego powodu zaczęło się między wami ochłodzenie. Po prostu zadziało się i już. Myślisz, że on ma jakieś zaburzenie, które nie pozwala mu podejmować decyzji czy, kiedy i z kim chce wiązać swoje życie? Bo zaczynasz pisać tak jakby on był nie w pełni świadom tego, co robi. Może po prostu zaakceptuj to, że jest on dorosłym człowiekiem i ma prawo do swoich decyzji, NAWET jeśli te decyzje tobie nie odpowiadają.
Nie chce być tak bardzo przykra, ale głaskanie po główce oraz całowanie tu i ówdzie to słaba podstawa na poważny związek i może do niego to dotarło a do ciebie jeszcze nie.

12 Ostatnio edytowany przez ElizaAzile (2018-04-16 11:25:10)

Odp: Tak nagle

Wydaje mi się, że się pol roku temu załamał bo mu cos w zyciu nie wyszlo, nie tylko w stosunku do mnie taki sie stal tylko w stosunku do rodziny przyjaciol, uważa ze stracil kontrolę nad swoim zyciem i wszystko stalo się dla niego obojetne, ja, praca, dyplom. Ma strasznie duzo obowiazkow w domu (ma bardzo duza rodzine i jako najstarszy "z dzieci" wszystko spada na niego a on i tak ma tendencje do brania wszystkiego na siebie i wyreczania innych).
Pomagal wszystkim innym dookola, tlumaczyl doradzal a pozniej jemu sie nie udalo i uznal to za strasznie niesprawiedliwe. A mnie się wszystko udało od razu...

13

Odp: Tak nagle
ElizaAzile napisał/a:

Wydaje mi się, że się pol roku temu załamał bo mu cos w zyciu nie wyszlo, nie tylko w stosunku do mnie taki sie stal tylko w stosunku do rodziny przyjaciol, uważa ze stracil kontrolę nad swoim zyciem i wszystko stalo się dla niego obojetne, ja, praca, dyplom. Ma strasznie duzo obowiazkow w domu (ma bardzo duza rodzine i jako najstarszy "z dzieci" wszystko spada na niego a on i tak ma tendencje do brania wszystkiego na siebie i wyreczania innych).
Pomagal wszystkim innym dookola, tlumaczyl doradzal a pozniej jemu sie nie udalo i uznal to za strasznie niesprawiedliwe. A mnie się wszystko udało od razu...

Czyli myśli, że wszyscy coś od niego chcą (łącznie z Tobą). Wszyscy coś oczekują. Część z tego to prawda, a część to już jego nadwrażliwość. No cóż, powinien się usamodzielnić. Zrobić porządek z sobą samym. W takim stanie faktycznie w związku on nie będzie.

14

Odp: Tak nagle
ElizaAzile napisał/a:

Wydaje mi się, że się pol roku temu załamał bo mu cos w zyciu nie wyszlo, nie tylko w stosunku do mnie taki sie stal tylko w stosunku do rodziny przyjaciol, uważa ze stracil kontrolę nad swoim zyciem i wszystko stalo się dla niego obojetne, ja, praca, dyplom. Ma strasznie duzo obowiazkow w domu (ma bardzo duza rodzine i jako najstarszy "z dzieci" wszystko spada na niego a on i tak ma tendencje do brania wszystkiego na siebie i wyreczania innych).
Pomagal wszystkim innym dookola, tlumaczyl doradzal a pozniej jemu sie nie udalo i uznal to za strasznie niesprawiedliwe. A mnie się wszystko udało od razu...

Dalej nie rozumiem, czy to go ubezwłasnowolnia z podejmowania decyzji?
Być może miał lub nawet dalej ma epizod depresyjny, ale pozwól mu uporać się z jego sprawami samemu, jeśli wybrał taką drogę.

15

Odp: Tak nagle
wilczysko napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

No tak bywa. Ale co chcesz, żeby Ci napisać ? Najprawdopodobniej poznał kogoś innego. Albo faktycznie poczuł jakąś presję i się wystraszył. Tak, czy inaczej. W Twoim wieku to nie tragedia. Tego "kwiatu" pół światu.

a w jakim wieku to już tragedia?

No nie wiem. Może od 60-tki ? big_smile

Mogę to zacytować w twoim własnym temacie? tongue

Unfu*k Yourself!

16

Odp: Tak nagle
Iceni napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

a w jakim wieku to już tragedia?

No nie wiem. Może od 60-tki ? big_smile

Mogę to zacytować w twoim własnym temacie? tongue

W jakim kontekście ? tongue

Oj no chciałem dziewczynę pocieszyć. Ma dopiero 23 lata. Co ma się jakimś dupkiem przejmować tongue

17

Odp: Tak nagle

Przynajmniej okazał jakieś uczucia podczas rozstania, u mnie była totalna obojętność ... Nie uważam żeby młody wiek w jakiś sposób ułatwiał takie sprawy, sama mam poczucie że nigdy sobie już życia nie ułożę, i nadal czekam aż wróci ale wiem, że nie wróci... Nie jestem teraz na etapie dawania Ci dobrych rad ale kto wie nie powiedział, że nie kocha wcale. Chociaż u mnie też na poczatku mówił że się pogubił wrócił, po czym odszedł w bardzo bolesny dla mnie sposób.

18

Odp: Tak nagle

Ciezko powiedziec, widac ze chlopak jest w rozterce. Faceci niestety zazwyczaj bardzo dlugo sie zastanawiaja nad wszystkim, analizuja... to nie jest prawda, ze dzialaja pod wplywem impulsu ;/ Zazwyczaj nie jest tak ;/
Moze poczekaj trochę? Zobacz, co się dalej wydarzy i wtedy spojrzyj z dystansem?

19

Odp: Tak nagle

na 99 % rozterka chłopaka ma jakieś damskie imię. Sposób rozstania też mi się nie podoba- taki wrażliwy niby, uczuciowy?.. hehehe.. lepsze byłoby szczere , proste podziękowanie za miłe chwile i powiedzenie wprost- jest inna.

Nie odkrywa się nowych lądów bez zgody na to, że na długi czas straci się z oczu brzeg. Andre Gide

20

Odp: Tak nagle
Ela210 napisał/a:

na 99 % rozterka chłopaka ma jakieś damskie imię. Sposób rozstania też mi się nie podoba- taki wrażliwy niby, uczuciowy?.. hehehe.. lepsze byłoby szczere , proste podziękowanie za miłe chwile i powiedzenie wprost- jest inna.


niestety mało, który ma odwagę to powiedzieć  " jest inna", gdzieś czytałam poradnik jak  zakończyć związek z klasa i była porada " pod żadnym pozorem nie mów jej, że kogoś masz", co jest dla mnie totalna bzdurą... Niestety sama nie mogę w to uwierzyć jeszcze, ale takie decyzję o zakończeniu związku są przemyślane chyba  że po tygodniu się odezwie.

21

Odp: Tak nagle
Nirvanka87 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

No tak bywa. Ale co chcesz, żeby Ci napisać ? Najprawdopodobniej poznał kogoś innego. Albo faktycznie poczuł jakąś presję i się wystraszył. Tak, czy inaczej. W Twoim wieku to nie tragedia. Tego "kwiatu" pół światu.

a w jakim wieku to już tragedia?

Po 40ste to tragedia. Banki już niechętnie dają kredyt hipoteczny i ciężko zacząć nowe życie.

22

Odp: Tak nagle

Mówił, że decyzję o rozstaniu podjął dzień wcześniej, nagle, wcześniej o tym nie myślał, więc nie uważam, że była do końca przemyślana ta decyzja, nie powiedział też, że mnie nie kocha... Powiedział, że się za jakiś czas odezwie ale za jaki to już nie wiem.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018