Smutny problem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Temat: Smutny problem

Cześć. Na początku stycznia po 5 miesiącach zostawiła mnie kobieta. To była moja pierwsza tak na bardzo poważnie. Stwierdziła, że mega dobrze było nam w łożku, ale poza tym jednak do siebie nie pasujemy. Od razu urwałem kontakt.
Mamy po 24 lata, czyli wiek juz wcale nie tak młody. Ja do dziś nie potrafię zapomnieć o niej, a ona świetnie się bawi z koleżankami (widzę po zdjęciach) i już na pewno o mnie zapomniała.
Od tego rozstania codziennie jestem zły, smutny, mam żal i nic mi nie sprawia radości. Najbardziej dobijają mnie dwa fakty: że ona wkrótce kogoś znajdzie i ułoży sobie życie, a ja dalej będę cierpiał i to, że jeszcze dłuuugo, a może do końca będę sam. Nie mam za wielu znajomych, nie chodzę na imprezy, bo nie lubię. Sam już nie wiem co robić. Teraz siedzę i płaczę pisząc to.... Nie chce mi się żyć, bo nie widzę już powodów.

Tak, to jest niby błahostka, bo poza tym niczego mi nie brakuje, ale jednak to jest silniejsze ode mnie. Co robić? Ja już nie wiem sad

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Smutny problem

Kolejny...

Słuchaj, tu jest pierdyliard tematów takich jak Twój.

I rada jest jedna: 24 lata to początek a nie koniec, przestań się załamywać, przestań o niej myśleć i idź do przodu. Jeszcze będzie wiele kobiet w Twoim życiu.

Koniec.

3 Ostatnio edytowany przez smutny-0123 (2018-03-18 20:47:23)

Odp: Smutny problem

Domyślam się, że jest wiele tematów, ale nie wiesz jak to boli... Gdybym tylko mógł przestać, to bym przestał, ale tęsknię za tym co było. Za jej słowami, ciepłem, dotykiem. Nikt mi jeszcze czegoś takiego nie dał. A skąd wiesz, że będzie? Jesteś jasnowidzem?

Najgorsze jest to, że jak nawet za sto lat pojawi się jakaś inna, to ja jej chyba nie będę potrafił jakoś zainteresować... boję się samotności. Codziennie wstaję z taką myślą. sad(

Reklama

4

Odp: Smutny problem

No to się nie dziwię, że odeszła jak jesteś takim czarnowidzem. Jak z kimś takim planować coś poważniejszego?

5

Odp: Smutny problem

Ojś. Przecież przy niej tego nie mówiłem... normalne. Nie znasz powodów odejścia, więc proszę - nie osądzaj mnie. Jakieś powody mam, skoro taki jestem i mnie to przeraża

Reklama

6

Odp: Smutny problem

Na początek przestań przeglądać jej strony w sieci, bo sam się nakręcasz.

7

Odp: Smutny problem

Nie musiałeś Jej to mówić to było widać - po zachowaniu.
Jeśli z założenia uważasz się za "nic specjalnego" to czego oczekujesz od kobiety? Tego kompletnie nie rozumiem. Z litości miała zostać? Masz 24 lata, jesteś stary, zniedołężniały, zaraz umrzesz... to nie lepiej te ostatnie chwile spędzić na jakimś hobby?

8 Ostatnio edytowany przez smutny-0123 (2018-03-18 21:08:21)

Odp: Smutny problem

Co z tego, że usunąłem ją z fb, jak właśnie codziennie tam zaglądam i patrzę, czy dodała jakieś zdjęcia z innym. Ale nie doda, bo się boi. Dodaje z koleżankami, jak się świetnie bawi i jaka jest happy. To jest silniejsze ode mnie, że do niej zerkam. sad

Widzisz, to moja pierwsza kobieta. Nie wiedziałem jak postępować, ale teraz wiem i mam nauczkę. Tylko wytłumacz mi proszę fakt. Dlaczego to DOPIERO pierwsza kobieta (pierwsza w ogóle we wszystkim)? Coś jest ze mną nie halo? Tak dużo wymagam - ciepła, miłości, wierności? sad

9

Odp: Smutny problem

To też się trochę pobaw wrzuć jakieś nowe zdjęcia z jakiejś zabawy oczywiście nawet udawaj  że się świetnie bawisz i zaczekaj na jej reakcję.

10

Odp: Smutny problem
maku2 napisał/a:

To też się trochę pobaw wrzuć jakieś nowe zdjęcia z jakiejś zabawy oczywiście nawet udawaj  że się świetnie bawisz i zaczekaj na jej reakcję.

Ale ona tego nie zobaczy, bo jak pisałem, nie mam jej na fb, a przecież na pewno już do mnie na profil nie zagląda. Żadnej reakcji nie będzie, bo ją zablokowałem na messengerze. A co miałem zrobić? Musiałem tak postąpic. Ma tylko nr, ale gdyby naprawdę tęskniła, to by się odezwała.

11

Odp: Smutny problem

To ją odblokuj a jeśli ona nie zagląda to może inne zaglądają i jej powiedzą, nie daj jej satysfakcji że się zamartwiasz.

12

Odp: Smutny problem
smutny-0123 napisał/a:

Domyślam się, że jest wiele tematów, ale nie wiesz jak to boli...

przepraszam bardzo, ale skąd wiesz, że nie wiem? Myślisz, że nigdy z nikim się nie rozstałam? Nigdy mnie nikt nie porzucił.
Takich jak Ty jest tutaj na pęczki. I każdy myśli, że jest jedyny w swoim rodzaju, bo jego ból jest najgorszy na świecie.

Zdradzę Ci tajemnice: będą gorsze momenty.
Zablokuj jej fejsa, zablokuj numer, uświadom sobie, że jej już nie ma. Przestań podglądać co robi.
Przestań jęczeć, zajmij się sobą. Nikt nie chce nawet rozmawiać z takimi jęczybułami.

Dlaczego to Twoja pierwsza kobieta?
Bo masz dopiero 24 lata. To NORMALNE, że w tym wieku jest się w pierwszym związku. Nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, złego, strasznego, nienormalnego. To jest Twoje tempo i idź nim dalej, przestań patrzeć na innych i przeżywać.

13

Odp: Smutny problem
maku2 napisał/a:

To też się trochę pobaw wrzuć jakieś nowe zdjęcia z jakiejś zabawy oczywiście nawet udawaj  że się świetnie bawisz i zaczekaj na jej reakcję.

Po co Go uczysz dziecinnej zabawy? Wyjdzie na zniewieściałego.

smutny-0123 napisał/a:

Widzisz, to moja pierwsza kobieta. Nie wiedziałem jak postępować, ale teraz wiem i mam nauczkę. Tylko wytłumacz mi proszę fakt. Dlaczego to DOPIERO pierwsza kobieta (pierwsza w ogóle we wszystkim)? Coś jest ze mną nie halo? Tak dużo wymagam - ciepła, miłości, wierności? sad

Wszystko siedzi w Twojej głowie oraz co jest przyczyną tego stanu rzeczy: nie miałeś ochoty na związki/praca itp., po prostu nie interesowałeś Sobą kobiet, bądź jesteś aspołeczny.

Nie interesuj się co Ona robi - być może specjalnie to robi, a Ty grasz w Jej grę. Weź się za Siebie, bo nikt tego nie zrobi za Ciebie. A jak to rozwiążesz będzie miało wpływ na to co będzie. Masz problemy to zacznij nad nimi pracować.

14

Odp: Smutny problem

Ale może być zabawnie.

15

Odp: Smutny problem

No tak.
A potem się okaże, że on zacznie grać w pokazywanie jej, jak dobrze się bawi, poświęci temu kilka lat swojego życia, a ona w tym czasie nie wejdzie na jego fejsa ani raz, bo on już po prostu jest jej całkowicie obojętny big_smile

16

Odp: Smutny problem

Ale gdzieś wyjdzie, może kogoś spotka.

17 Ostatnio edytowany przez smutny-0123 (2018-03-18 21:38:56)

Odp: Smutny problem

Najpierw ją zablokowałem na miesiąc, a potem odblokowałem. Wiem, dziecinne, ale chciałem mieć wgląd w to, co dodaje.

Nie jestem absolutnie aspołeczny! Po prostu nie umiem poznawać kobiet, a z nią od początku wszystko było idealnie. I chyba ta relacja za szybko się rozkręciła dla obu stron. Ona już miała 3-letni związek, więc wie, jak to było. Ja niestety nie.

Chciałbym się nie interesować, ale ja ją chyba kocham, ciągle coś do niej czuję, choć mój mózg już jej nie chce. Właśnie nie umiem tego problemu rozwiązać, bo nie wiem co dalej, dlatego jestem tutaj.

Nie, to nie jest normalne. Normalne by było, gdybym miał 20 i miał jakiś związek za sobą. Owszem,  kiedyś byłem brzydki, przez ostatni rok wziąłem się za siebie i jest o wiele lepiej. Podobam się sobie, co jest chyba ważne. Może to też miało wpływ, że nie miałem nikogo? Tylko nadal nikt się mną nie interesuje. No, poza jedną, ale i tak nic z tego nie wyjdzie.

Absolutnie nic nie będę pokazywał jak się świetnie bawię. smile nie mam ku temu powodów.

18 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-03-18 21:40:55)

Odp: Smutny problem

Ja pierniczę.
Idź marudzić na męskim forum, to Cię do pionu ustawią.
Ja też w pierwszy związek weszłam mając 24 lata i absolutnie nie uważam się przez to za upośledzoną społecznie.

Skoro dla Ciebie to takie nienormalne to olej swoją ex i idź wyrywaj następne. Pozaliczasz i ponadrabiasz to, co zawaliłeś przez poprzednie lata.

Zablokuj ją. Patrząc na to, co dodaje, sam sobie krzywdę robisz.

edit.
całkiem podobnie brzmisz np. do tego:

W polowie stycznia rozstalem sie z dziewczyna po 3-miesiecznym zwiazku (krotko, wiem smile), ale dzialo sie tyle, ze nie macie pojecia. Mamy po 25 lat, czyli juz mlody nie jestem. Bylo cudownie, pelne zaangazowanie z jej strony, byla mna wniebowzieta. Bylem dla niej idealem i kogos takiego jeszcze nie poznala. W lozku mega (wszystko jej slowa). Ale pewnego dnia stwierdzila, ze potrzebuje tydzien wolnosci na poukladanie sobie jak ma to dalej wygladac. Ze ze mna nie bedzie szczesliwa itd. O co chodzi? O to, ze weekendy spedzala ze mna i zatesknila za kolezaneczkami i imprezami. Zarzucila mi, ze nie jestem towarzyski, ze ciagle chce byc sam na sam z nia i przez to nie pasujemy do siebie. Czy to nie oznacza, ze jeszcze niedojrzala do pewnych spraw mimo ze ma 3-letni zwiazek za soba? Zakonczyla go w marcu, poznalismy sie w pazdzierniku. Moze bylem tylko plastrem? No i owszem, poklocilismy sie, w emocjach glupie slowa i jej "nie bedziemy juz razem". Pokasowalem wszystko, nawet ja z fb, ale co z tego. Wiem, ze raczej nie ma nikogo, ale zeby od momentu rozstania sie nie odezwac ani slowem? Chyba pokazuje jak bardzo ma to gdzies albo jest tak mocna psychicznie i nie peknie.

aż mam wrażenie, że to jedna i ta sama osoba.

19 Ostatnio edytowany przez smutny-0123 (2018-03-18 21:43:14)

Odp: Smutny problem
Lady Loka napisał/a:

Ja pierniczę.
Idź marudzić na męskim forum, to Cię do pionu ustawią.
Ja też w pierwszy związek weszłam mając 24 lata i absolutnie nie uważam się przez to za upośledzoną społecznie.

Skoro dla Ciebie to takie nienormalne to olej swoją ex i idź wyrywaj następne. Pozaliczasz i ponadrabiasz to, co zawaliłeś przez poprzednie lata.

Zablokuj ją. Patrząc na to, co dodaje, sam sobie krzywdę robisz.

Jakie forum polecasz?

Ale weszłaś i ta relacja chyba szybko się nie skończyła?

Gdybym umiał wyrywać. To mnie by tu nie było. Ale ja nie chcę. Chcę, żeby sama mnie jakaś znalazła, choc to nierealne. Zastanawiałem się nad zaliczeniem pani z agencji... ale to chyba zły pomysł.

Nie będę blokował już. Bez sensu. Po raz kolejny...

Nie czytałem, jestem tu nowy.

20

Odp: Smutny problem

Szybko się skończyła. No ale idąc Twoim tokiem myślenia, byłam nienormalna, blblabla.

Poszukaj sobie męskiego forum. Poradzisz sobie.

Blokuj. Tak długo jak ją podglądasz, tak długo nie ruszysz do przodu. Spotkasz kogoś nowego, ale nie będziesz się angażował, bo w głowie ciągle masz tamtą. Trzeba ruszyć do przodu i już. Co Ci przychodzi z tego, że ją podglądasz?
Zobaczysz zdjęcia z nowym facetem i załamiesz się jeszcze bardziej niż teraz.

21

Odp: Smutny problem
smutny-0123 napisał/a:

Nie będę blokował już. Bez sensu. Po raz kolejny...

vs.

smutny-0123 napisał/a:

Żadnej reakcji nie będzie, bo ją zablokowałem

to się zdecyduj

22

Odp: Smutny problem

Zablokowalem ja na messengerze, na fejsie jest odblokowana, wiec jak zobacze jej reakcje? Po raz drugi blokowac nie bede, bo wyjde na dziecko.

Jak zobacze, to bede wiedzial dla kogo byc moze mnie zostawila

23

Odp: Smutny problem
lukasz29111994 napisał/a:

Zablokowalem ja na messengerze, na fejsie jest odblokowana, wiec jak zobacze jej reakcje? Po raz drugi blokowac nie bede, bo wyjde na dziecko.

Jak zobacze, to bede wiedzial dla kogo byc moze mnie zostawila

Pomyliłeś konta

24

Odp: Smutny problem

hahahahaha:D

no i wyszło wszystko big_smile

btw, nikt nie widzi czy blokujesz na fb czy nie wink

25

Odp: Smutny problem
smutny-0123 napisał/a:

Domyślam się, że jest wiele tematów, ale nie wiesz jak to boli... Gdybym tylko mógł przestać, to bym przestał, ale tęsknię za tym co było. Za jej słowami, ciepłem, dotykiem. Nikt mi jeszcze czegoś takiego nie dał. A skąd wiesz, że będzie? Jesteś jasnowidzem?

Najgorsze jest to, że jak nawet za sto lat pojawi się jakaś inna, to ja jej chyba nie będę potrafił jakoś zainteresować... boję się samotności. Codziennie wstaję z taką myślą. sad(

Jak ktoś Ci rysuje pozytywny scenariusz to pytasz : " A skąd wiesz? Jasnowidzem jesteś? ".

No to ja pytam Ciebie.
Skąd wiesz co będzie za dzień, miesiąc, rok, za pare lat? Skąd wiesz że akurat źle?
Jasnowidzem jesteś???

26

Odp: Smutny problem

A ta dziewczyna to Cię rzuciła w październiku czy w styczniu? big_smile

27 Ostatnio edytowany przez koni (2018-03-18 22:52:17)

Odp: Smutny problem
ósemka napisał/a:
lukasz29111994 napisał/a:

Zablokowalem ja na messengerze, na fejsie jest odblokowana, wiec jak zobacze jej reakcje? Po raz drugi blokowac nie bede, bo wyjde na dziecko.

Jak zobacze, to bede wiedzial dla kogo byc moze mnie zostawila

Pomyliłeś konta

big_smile

Jak masz takie myśli, to nie ma się co dziwić,  że  nie trafiasz na zainteresowane dziewczyny. Pozytywne myślenie przyciąga innych i sprawia, że chcą spędzać z Tobą czas.

smile

28

Odp: Smutny problem

Ale jezeli wejdzie na moje konto i zobaczy ze znowu jest bloknieta to sie usmieje i ze ciagle o niej mysle. Nie jest tak?

Skad wiem? Wiem stad, ze przez 3 lata bylem sam i nic sie nie wydarzylo. Tak tez bedzie przez kolejne 3. I ze na sile tak robie. Po prostu mna nie interesuja sie kobiety

29

Odp: Smutny problem

Pewnie nie wchodzi:)

5 mieskecy zwiazku. 5 miesiecy rozpaczasz. Nie uwazasz, ze troche przesadzasz?
Ucieka Ci czas, ktory moglbys poswiecic na kogos innego, a Ty wolisz podgladac byla big_smile

30

Odp: Smutny problem
smutny-0123 napisał/a:

Domyślam się, że jest wiele tematów, ale nie wiesz jak to boli... Gdybym tylko mógł przestać, to bym przestał, ale tęsknię za tym co było. Za jej słowami, ciepłem, dotykiem. Nikt mi jeszcze czegoś takiego nie dał. A skąd wiesz, że będzie? Jesteś jasnowidzem?

Najgorsze jest to, że jak nawet za sto lat pojawi się jakaś inna, to ja jej chyba nie będę potrafił jakoś zainteresować... boję się samotności. Codziennie wstaję z taką myślą. sad(


Nie no, oczywiscie, nikt tu nie wie jak to boli, bo jestes pierwszym porzuconym przez ukochaną
osobę  czlowiekiem yikes


Przestan dramatyzowac  to moze uzyskasz sensowna poradę.

Unfu*k Yourself!

31

Odp: Smutny problem

Przestaje i czekam na rade sad niby nic, ale ciagle o niej mysle sad

Aktualnie nie mam na kogo poswiecic a bardzo bym chcial.

32

Odp: Smutny problem

To nie myśl.

Usun wszystkie kontakty i pamiatki, wyczysc telefon, laptop, usun historie rozmow na komunikatorach.

Zajmij czymś głowę.  Jak nie wiesz czym to zacznij sie uczyc jakiegos egzotycznego jezyka. Za kazdym razem kiedy zaczniesz o niej myslec zacznij powtarzac slowka.

Zacznij uprawiac jakis sport, ale bez opieprzania sie - jest ci zle - zaloz trampki i idz pobiegac. Tak, zeby ci pot plynal po d... a nastepnego dnia bolaly wszystkie miesnie.

Wierz mi, to ci wyjdzie na zdrowie, podhartuje charakter i moze przestaniesz zachowywac sie jak mazgaj.


Smutek po rozstaniu jest  ok o ile to smutek, a nie drama na pol roku.

Unfu*k Yourself!

33 Ostatnio edytowany przez smutny-0123 (2018-03-19 00:00:08)

Odp: Smutny problem

Usunalem wszystko, ale zjadaja mnie mysli o tym co bylo, ze bylo milo fajnie i przyjemnie. Ze mowila piekne slowa i bylem doceniony. To juz nie wroci i z zadna tak nie bedzie sad

Wiem, zachowuje sie jak dzieciak ale to jest silniejsze ode mnie. Slabo u mnie z czasem. Mam glupia prace na 3 zmiany hmm

Nowy jezyk mi sie nie przyda do niczego

34

Odp: Smutny problem

Nie ma ci sie przydać. Ma ci zajac głowę.

Rozpamiętywanie przeszlosci przyda ci sie bardziej?


Poza tym znajomosc jezyka ZAWSZE sie przydaje. Rozwija mózg.

Unfu*k Yourself!

35

Odp: Smutny problem

Nie przyda ale wyciagam wnioski

Wole cos co sie przyda. Moze np jak utrzymac zwiazek?

36

Odp: Smutny problem

Nie wyciągasz wniosków tylko sie nad soba użalasz.

Gdybys wyciągał wnioski ten temat bylby ci niepotrzebny.

Unfu*k Yourself!

37

Odp: Smutny problem

Bo czuje smutek zal ze tak postapila.

To chyba dobrze ze analizuje co moglo byc zle i nie popelniac bledow w innym (heheh) zwiazku?

Ale dobrze. Szukac innej dziewczyny? Czy to nie na sile?

38 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2018-03-19 09:14:02)

Odp: Smutny problem
Leśny_owoc napisał/a:

............   Masz 24 lata, jesteś stary, zniedołężniały, zaraz umrzesz... to nie lepiej te ostatnie chwile spędzić na jakimś hobby?

No cóż, skoro jest już tak „ stary” to może niech leci do kościółka przed śmiercią się wyspowiadać http://emotikona.pl/emotikony/pic/kaplan.gifhttp://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech2.gif.
Ale teraz tak na poważnie.
Jak wiadomo związek to dwie osoby (bo dla mnie jakieś trójkąty, czworokąty czy związki otwarte to chore sytuacje).
Drogi autorze dziewczyna stwierdzila, że do siebie nie pasujecie pomimo dobrego seksu.
Dlatego wielki szacun dla niej, że była w stosunku do Ciebie szczera do bólu.
Seks w zwiąku to nie wszystko, to tylko jakaś jego cząstka.
A czy zastanawiałeś się Autorze gdyby taka sytuacja zaistniała po ślubie gdy byłyby już dzieci??
Co byś wtedy przeżywał.
Uważam, że postąpiła słusznie. Była z Tobą szczera.
Co to jest 24 lata. To jest wiek w którym dopiero wchodzi się w życie.
A życie to jest taki poligon na którym dostajesz baty ale też zwyciężasz.
Na zakończenie powiem Ci jedną z moich koronnych zasad ( którą wpoiła mi moja matka mówiąc) - „pamiętaj synu Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło”
To się sprawdziło i sprawdza do tej pory.
Zapamiętaj, że w związku szczęśliwe muszą być dwie strony.
Jeżeli tego nie będzie to taki zwązek ma nikłe szanse na przetrwanie.
Dlatego odpusć sobie „byłą” i zajmij się sobą.

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018