Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Witam serdecznie,
Chiałabym Was sie doradzic w pewnej kwestii... Otóż od jakiegoś czasu mamy z męzem pewne marzenie, ale... nie jest ono latwe do zrealizowania. Od 8 lat mieszkamy w domku jednorodzinnym, ktory ma juz troche lat i ktory wyremontowalismy gruntownie... jednak niestety po tylu latach na wsi czujemy, że to nie to. Corka nie ma sie z kim bawic, bo nie ma rowiesnikow w jej wieku, wszedzie jest daleko a zajmowanie sie ogródkiem nie sprawia nam przyjemności. Pragniemy przenisc sie do bloku w srednim wielkosciowo miescie, bloku nowo wybudowanego 3-4pietrowego, gdzie wszystko jest w miare blisko, gdzie sa dzieci itd. Ale z tym wiąża sie koszta... dlatego pytam Was, czy moze mialyście taka sytuacje lub slyszalyscie, że mozna bylo jakoś u posdrenikow sprzedac dom i kupic za to mieszkanie. Chcielibysmy kupic mieszkanie za pieniazki ze sprzedazy domu, ale kompletnie nie wiem jak sie za to zabrac... Bo przeciez jak sprzedamy dom, to gdzie zamieszkamy na te chociaz 3-4 miesiace jak znajdziemy mieszkanie? Czy posrednicy pomagaja w takich sprawach a moze jest jakies inne wyjscie???? Bardzo o pomoc. Może to nasze marzenie nie jest dla nas do zrealizowania, może to zbyt abstrakcyjne pragnienie i zbyt ryzykowne...Dajcie znac co tym sadzicie... przeanalizuujemy każda Wasza malenka podpowiedz i każde Wasze zdanie... dziekujemy smile

Reklama
Zobacz podobne tematy :
Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

To bardzo proste, przecież domu nie sprzedaje się jak chleba w piekarni, że ktoś go weźmie do siatki i od razu się wprowadza... z reguły ten, kto kupuje, też ma do załatwienia swoje formalności... spisujesz umowę przedwstępną, dostajesz zaliczkę, szukasz mieszkania, wpłacasz zaliczkę... u mnie od momentu znalezienia kupca na dom do aktu notarialnego upłynęło pół roku...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
A przezroczysty napisał big_smile big_smile big_smile
A ty podobno jestes jakąś starą babą? (60 lat wtf??!). Nie wstyd ci? To jest niesmaczne jak takie stare cielsko wyzywa sie z małolatami.
Koledzy mówili, że jestes tu znana. Stara, tryskająca jadem samotna baba. To jest dopiero porażka życiowa.

3

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

My po prostu wynajmowalismy w międzyczasie.

Reklama

4

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Możesz w międzyczasie wynająć coś. To najprostsza opcja. Ma tę zaletę dodatkowo, że będziecie mieć czas na rozejrzenie się po rynku nieruchomości i znalezienie dobrej oferty mieszkaniowej.

Ewentualnie możecie dogadać się z kupującym co do czasu, kiedy jesteście w stanie opuścić dom i znaleźć mieszkanie. Takie ustalenia dla bezpieczeństwa obu stron zapisuje się w umowach u notariusza.

5

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...
santapietruszka napisał/a:

To bardzo proste, przecież domu nie sprzedaje się jak chleba w piekarni, że ktoś go weźmie do siatki i od razu się wprowadza... z reguły ten, kto kupuje, też ma do załatwienia swoje formalności... spisujesz umowę przedwstępną, dostajesz zaliczkę, szukasz mieszkania, wpłacasz zaliczkę... u mnie od momentu znalezienia kupca na dom do aktu notarialnego upłynęło pół roku...

A jak długo czekałaś od decyzji o sprzedaży do znalezienia kupca? Z tym chyba najtrudniej. Jeszcze zależy jaki i gdzie dom i ile ktoś sobie życzy za niego

Reklama
Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...
Lou71.71 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

To bardzo proste, przecież domu nie sprzedaje się jak chleba w piekarni, że ktoś go weźmie do siatki i od razu się wprowadza... z reguły ten, kto kupuje, też ma do załatwienia swoje formalności... spisujesz umowę przedwstępną, dostajesz zaliczkę, szukasz mieszkania, wpłacasz zaliczkę... u mnie od momentu znalezienia kupca na dom do aktu notarialnego upłynęło pół roku...

A jak długo czekałaś od decyzji o sprzedaży do znalezienia kupca? Z tym chyba najtrudniej. Jeszcze zależy jaki i gdzie dom i ile ktoś sobie życzy za niego

No, ja akurat na kupca czekałam tydzień od wstawienia samodzielnie ogłoszenia na odpowiednim portalu big_smile Ale to raczej nie reguła big_smile
A sam proces trwał dlatego tak długo, że było jeszcze do załatwienia parę urzędowych spraw - a nabywcy składali wniosek o kredyt, więc i przy okazji oni musieli dostarczać wiele dokumentów. Nie zawsze te sprawy są faktycznie konieczne do załatwienia, ale i bank nabywców wymagał do kredytu wiele zaświadczeń (typu np. że nie jest teren leśny itp.), i u mnie sytuacja wymagała jeszcze ostatecznego urzędowego ustalenia (dom przejęłam po rozwodzie z obowiązkiem spłaty byłego męża, z czego ostatnią ratę płacili mu już nabywcy - wymagało to nawet namówienia byłego męża do wizyty u notariusza, a to łatwe nie było big_smile )

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
A przezroczysty napisał big_smile big_smile big_smile
A ty podobno jestes jakąś starą babą? (60 lat wtf??!). Nie wstyd ci? To jest niesmaczne jak takie stare cielsko wyzywa sie z małolatami.
Koledzy mówili, że jestes tu znana. Stara, tryskająca jadem samotna baba. To jest dopiero porażka życiowa.

7

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...
MamaMajki napisał/a:

dlatego pytam Was, czy moze mialyście taka sytuacje lub slyszalyscie, że mozna bylo jakoś u posdrenikow sprzedac dom i kupic za to mieszkanie. (...) Czy posrednicy pomagaja w takich sprawach a moze jest jakies inne wyjscie????

Możesz zlecić sprzedaż domu agencji nieruchomości, ale oni pobierają prowizje od sprzedaży domu. Nawet do 4% wartości.

Moim zdaniem lepiej wystawić ogłoszenie samemu. Kupiec prędzej czy później się znajduje. Kluczową rolę zawsze gra CENA.

MamaMajki napisał/a:

Bardzo o pomoc.

Proszę. smile

8 Ostatnio edytowany przez Lou71.71 (2018-03-14 19:49:34)

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...
santapietruszka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

To bardzo proste, przecież domu nie sprzedaje się jak chleba w piekarni, że ktoś go weźmie do siatki i od razu się wprowadza... z reguły ten, kto kupuje, też ma do załatwienia swoje formalności... spisujesz umowę przedwstępną, dostajesz zaliczkę, szukasz mieszkania, wpłacasz zaliczkę... u mnie od momentu znalezienia kupca na dom do aktu notarialnego upłynęło pół roku...

A jak długo czekałaś od decyzji o sprzedaży do znalezienia kupca? Z tym chyba najtrudniej. Jeszcze zależy jaki i gdzie dom i ile ktoś sobie życzy za niego

No, ja akurat na kupca czekałam tydzień od wstawienia samodzielnie ogłoszenia na odpowiednim portalu big_smile Ale to raczej nie reguła big_smile
A sam proces trwał dlatego tak długo, że było jeszcze do załatwienia parę urzędowych spraw - a nabywcy składali wniosek o kredyt, więc i przy okazji oni musieli dostarczać wiele dokumentów. Nie zawsze te sprawy są faktycznie konieczne do załatwienia, ale i bank nabywców wymagał do kredytu wiele zaświadczeń (typu np. że nie jest teren leśny itp.), i u mnie sytuacja wymagała jeszcze ostatecznego urzędowego ustalenia (dom przejęłam po rozwodzie z obowiązkiem spłaty byłego męża, z czego ostatnią ratę płacili mu już nabywcy - wymagało to nawet namówienia byłego męża do wizyty u notariusza, a to łatwe nie było big_smile )

Czekają mnie podobne sprawy ... sad
Niestety mieszkam w takiej dzielnicy, gdzie trudno sprzedać dom. Sąsiadka już kilka lat czeka na kupca
Jeszcze coś, jak duże mieszkanie w bloku kupiłaś za sprzedany dom?

9

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Moi znajomi zrezygnowali z posrednikow, bo to koszty. Sprzedajac dom zaznaczyli, ze wyprowadza sie za 2 miesiace. W tym czasie znalezli mieszkanie, ktore kupili i do ktorego sie wprowadzili. Mieszkanie remontowali juz w nim mieszkajac, bo nie mieli kasy na wynajem itp. Mieszkali i powoli robili po swojemu.

10

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Tak tylko, ze my jak narazie zastanawiamy sie nad tym pomyslem... nie wiemy w ogole ile wart jest nasz dom i czy wystarczy na takie mieszkanie... i czy w ogole sprzedalby sie... tu jest wiele niewiadomych... chcielibysmy ale musimy tez myslec realnie... Chyba najpierw musimy zapytac o wycene domu i zobaczyc czy kupimy za niego 3-pokojowe mieszkanie... Takie to wszystko trudne, takie ryzykowne... Na co zwracac uwage jesli chodzi o zakup takiego mieszkania??

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Jak kupujesz mieszkanie to patrz:
- od której strony masz okna ( jak tylko na północ kicha)
- piętro
- rozkład
- czy mieszkanie jest narożne
- ile masz do przystanku mpk
- jakie punkty usługowe są w okolicy ( nie chcesz chyba ganiać po chleb 2 km)
- jak z dojazdem do centrum
- parking/ garaż
- co się wlicza do czynszu
- wspólnota mieszkaniowa/ spółdzielnia/ inne cuda
- czy masz balkon czy loggię
- jakie w mieszkaniu są / okna/ grzejniki/ stan łazienki i ew kuchni.
- kupujesz gołe ścian czy wykonczone
- ile trzeba dać za ew wykończenie meble.

12

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...
santapietruszka napisał/a:

To bardzo proste, przecież domu nie sprzedaje się jak chleba w piekarni, że ktoś go weźmie do siatki i od razu się wprowadza... z reguły ten, kto kupuje, też ma do załatwienia swoje formalności... spisujesz umowę przedwstępną, dostajesz zaliczkę, szukasz mieszkania, wpłacasz zaliczkę... u mnie od momentu znalezienia kupca na dom do aktu notarialnego upłynęło pół roku...

Miałam napisać dokładnie to samo, ale że mnie uprzedziłaś, to nie będę się powtarzać wink.

MamoMajki, jeśli mogę coś poradzić, to najpierw zorientujcie się ile wart jest Wasz dom, potem zastanówcie gdzie chcielibyście zamieszkać i jak w tej okolicy kształtują się ceny takich mieszkań, jakie Was interesują - to będzie stanowić punkt wyjścia. Dopiero potem można liczyć pieniądze i ewentualnie rozważać alternatywne opcje.

Z racji stażu w bankowości hipotecznej mam za sobą mnóstwo przeprowadzonych transakcji związanych z nabywaniem/sprzedażą nieruchomości, nierzadko były to zresztą transakcje wiązane, czyli jedna transakcja ściśle wiązała się z drugą, dlatego zapewniam, że absolutnie zawsze można znaleźć takie rozwiązanie, które z jednej strony będzie satysfakcjonujące (mam tu na myśli kwestie czasowe), a z drugiej bezpieczne. Oczywiście pod warunkiem, że tam, gdzie w grę wchodzą jakieś niedogodności typu czekanie na udzielenie kredytu czy sfinalizowanie innej transakcji, obydwie strony będą dążyć do wypracowania jakiegoś sensownego kompromisu i będzie im na tym wystarczająco zależeć.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

13

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Jesli chodzi o kretyd, to nie zdecydujemy sie na zmiane miejsca zamieszkania jesli warunkiem tego byloby wziecie kretydu. Jestemy bardzo ostroznymi ludzmi i po prostu boimy sie kredytow. Dlatego wiemy, ze to bedzie jeszcze trudniejsze i byc moze trzeba bedzie ta przeprowadzke przelozyc np. na za 2-3 lata chociaz chicaloby sie juz teraz...  Jak wyglada procedura wyceny domu? Przychodzi ktos do domu i mierzy metry a potem to wycenia tak?

14

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Rozumiejąc obawy, absolutnie nie namawiam na kredyt smile.

Wykonanie operatu szacunkowego przez rzeczoznawcę jest dosyć kosztowne, ale zawsze można po prostu poprosić o orientacyjną opinię. Wstępnej wyceny można też dokonać samodzielnie metodą porównania, czyli sprawdzając za ile są wystawiane i za ile sprzedają się podobne nieruchomości w Waszej okolicy. Wynika to z faktu, że rzeczywistą wartość tak naprawdę określa rynek, czyli ile ktoś jest w stanie za coś zapłacić.

Kiedy sama miałam problem z oszacowaniem wartości odziedziczonej działki rolnej w regionie zupełnie innym niż moje miejsce zamieszkania, to zadzwoniłam do kilku agencji nieruchomości z prośbą o orientacyjne określenie jej ceny (podanie jakich kwot żądają właściciele podobnych nieruchomości w okolicy) - okazało się to bardzo pomocne.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

15

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Tak czysto teoretycznie zapytam czy aby dostac kredyt maz i zona musza pracowac czy zalezy to tylko o wylacznie od ogolnej kwoty dochodow na rodzine?
Tak raczej jesli mielibysmy wziasc kredyt, to zrezygnowalibysmy zupelnie z pomyslow o przprowadzce. U nas jest jeszcze inny problem. W tym domu jest pelno rzeczy, wiele oczywiscie niepotrzebnych, strych jest caly zagracony. Czy musimy to sami oproznic? Czy zostawic to przyszlym wlascicielom? Boje sie, ze bede miala krotki okres czasu na wysprzatanie i tego nie ogarne. Druga powazniejsza sprawa to, gdzie szukac mieszkania. Do wyboru mamy male miasteczko 20 km od rodziny i pracy meża, ale z mniejszymi perspektywami pracy dla mnie i szkol dla dziecka i wieksze miato z wiekszymi perspektywami, ale 45 km od pracy meza i rodziny (chociaz z rodzina stosunki sa na poziomie srednim, wiec...). Patrzac przyszlosciowo to wygrywa ta wieksza miejscowosc, ale te dojazdy meza... Czy Wy dojezdzacie 45 km do pracy? Czy to kolejne szalenstwo? Co o tym sadzicie?

16

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Ja dojeżdżam 75 km w jedną stronę, i na tyle już się przyzwyczaiłam, że 150 km dziennie jest dla mnie czymś normalnym.
Nie widzę w tym żadnego szaleństwa. To po prostu konsekwencja wyboru naszego rodzinnego miejsca do życia smile

Jeśli masz w domu dużo niepotrzebnych rzeczy, to możesz zwyczajnie po prostu zamówić kontener na odpady, które w dowolnym terminie operator podstawi Ci pod dom.
I wtedy po prostu otwierasz okno, albo drzwi i wio - wrzucacie wszystko po kolei.
Kilka godzin pracy, i kontener odjeżdża, a Wy możecie cieszyć się porządkiem.
Nie wiem, czy jest jakiś zapis prawny regulujący takie kwestie, ale moim zdaniem to takie niegrzeczne i nie na miejscu zostawianie swoich gratów i śmieci przyszłym właścicielom ...

Co kilka lat robimy takie właśnie wielkie sprzątanie u mojego dziadka, który jest absolutnym chomikiem i nie wyrzuca niczego.
Zostawia sobie nawet np. miotłę bez ani jednego włoska, bo przecież może mu się przydać. otwieramy wtedy oba okna strychowe i wyrzucamy do kontenera absolutnie wszystko co tylko znajdziemy.
Dziadek później oczywiście rozpacza i złości się na nas, i dopytuje kto wyrzucił jego dobrą miotłę ?!
Ale i tak warto, trochę wysiłku, a efekt niesamowity. I nie trzeba się martwić gdzie to wyrzucać, czy odstawiać. Kontener na odpady przyjeżdża pusty, wyjeżdża pełny i po sprawie.

Jeśli chodzi o wybór miejscowości do której mielibyście się ewentualnie przenieść, powinnaś wziąć pod uwagę racjonalne przesłanki.
Zastanów się, jakie są Wasze obecne potrzeby i gdzie możecie je najlepiej realizować.
Bo przecież są jakieś poważne powody i potrzeby, które skłaniają Was do myśli o przeprowadzce.
Myślę, że odległość od rodziny, jest najmniejszym problemem w tej sytuacji i nie powinna przesądzać o wyborze.
W mieście do którego się ewentualnie przeprowadzicie - Wasza córka będzie miała przez wiele lat edukacyjne i rozwojowe potrzeby. Przed Tobą stoi perspektywa znalezienia pracy.
Czeka Was wiele lat, w ciągu których musicie te potrzeby zaspokajać.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

17

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...
IsaBella77 napisał/a:

Nie wiem, czy jest jakiś zapis prawny regulujący takie kwestie, ale moim zdaniem to takie niegrzeczne i nie na miejscu zostawianie swoich gratów i śmieci przyszłym właścicielom ...

Albo zostawiasz dom całkiem pusty i w miarę uprzątnięty (wiadomo, że nie chodzi o wylizanie podłóg i idealnie przejrzyste okna), albo licz się z obniżeniem ceny... sprzątanie też kosztuje...
No, chyba, że dogadasz się z nabywcami, że zostawiasz im jakieś tam meble np. i część wyposażenia, i jest to zawarte w umowie - ale to co innego niż śmieci na strychu czy w piwnicy...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
A przezroczysty napisał big_smile big_smile big_smile
A ty podobno jestes jakąś starą babą? (60 lat wtf??!). Nie wstyd ci? To jest niesmaczne jak takie stare cielsko wyzywa sie z małolatami.
Koledzy mówili, że jestes tu znana. Stara, tryskająca jadem samotna baba. To jest dopiero porażka życiowa.

18

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

To również miałam na myśli Pietruszko, ale bardziej chodziło mi o takie wewnętrzne poczucie skrępowania.
Za nic w świecie nie chciałabym, żeby ktoś był zmuszony do grzebania w moich osobistych śmieciach i gratach smile
Dla mnie byłoby to bardzo wstydliwe i krepujące.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

19

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Uwazam tak samo jak Wy i super jest ten pomysl z kontenerem. Kilka dni pracy, ale przynajmniej nie trzeba sie martwic jak sie tego pozbyc, gdy smietnik sie zapelni. Tak to prawda, my wewnetrznie wszyscy czujemy, ze tu "nie zyjemy", "nie rozwijamy sie" poprostu stoimy w miejscu. Nawet mąż, ktory ma dobra prace, ale np. tez chcialby aktywnie spedzic czas po pracy a tym o wiele gorzej, bo znowu musiaby dojezdzac... Mnie martwia te dojazdy... boje się, że po jakiś czasie powie, że to bardzo męczące. Tylko, że wtedy też może szukac pracy na miejscu... jest wiele mozliwosci w wiekszym miejscu zamieszkania...

20

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Apetyt rośnie w miarę jedzenia... Im więcej przeglądamy mieszkań, tym więcej oczekujemy a ceny też wyzsze... Dlatego mam jeszcze pytanie: Czy np. slyszalyscie ze mozna dogadac sie z biurem nieruchomosci, że kupuje się mieszkanie pod zastaw domu? Tzn. ze biuro tak jakby przejmowalo dom, a my w tym czasie kupujemy mieszkanie? Mowie tu o takiej sutyacji, że np. dom będzie nie sprzedany a my znajdziemy to "wymarzone" mieszkanie a nie będziemy mieli funuszy... Czy w bankach też jest takie rozwiązanie możliwe? Dużo się traci na %?

21

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Chcialam jeszcze zapytac czy orientujecie sie jakie kwoty dodatkowe (notariusz, wzbogacenie, podatki, np. garaz) musialabym zaplacic za zakup mieszkania pierwotnego i wtornego. Chcodzi mi o to, ze chcialabym sie dowiedziec na jakie koszta oprocz samej ceny mieszkania musze sie przygotowac... i jakie to sa mniej wiecej sumy...

22

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Kochane dziewczyny... Mam duzy, ogromny problem. Podoba nam sie mieszkanie. Jest piekne! Ale jest ono od dewelopera, ktory dopiero zaczyna je budowac. Odbior bylby w 2019 roku... I teraz sie zastanawiam, czy zarezerwowac to mieszkanie i... kupic. Czy mialoby sens wziecia kredytu np. pod zastaw domu i kupienie mnieszkania a w tym czasie probowac sprzedac dom... Powidzcie mi jak to u Was bylo. Kiedy deweloperowi placi sie calosc za mieszkanie?? Od razu czy tuz przed oddaniem kluczy??

23

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...
MamaMajki napisał/a:

Kiedy deweloperowi placi sie calosc za mieszkanie?? Od razu czy tuz przed oddaniem kluczy??

To zależy od dewelopera. Czasem płatność następuje tuż przed oddaniem lokalu właścicielowi w posiadanie, a czasem dokonywana jest w transzach - w miarę postępu budowy. Musicie po prostu zapytać, a najlepiej poprosić o wzór umowy, każdy deweloper powinien takowy posiadać. Weźcie też pod uwagę, że często deweloper oddaje lokal w tzw. stanie deweloperskim, czyli surowym zamkniętym, a wszelkie prace wykończeniowe wykonuje się już we własnym zakresie.
Tak więc zalecam o wszystko dokładnie wypytać, żeby Was potem coś nie zaskoczyło.

MamaMajki napisał/a:

Czy mialoby sens wziecia kredytu np. pod zastaw domu i kupienie mnieszkania a w tym czasie probowac sprzedac dom...

Kredyt na mieszkanie od dewelopera najlepiej wziąć pod hipotekę tego mieszkania, bo jak potem sprzedacie dom, na którym będzie 'wisiał' zastaw? Teoretycznie, owszem, jest to możliwe, ale nieco skomplikowane, poza tym bank musiałby wyrazić zgodę na aneksowanie umowy i zmianę zabezpieczenia kredytu. Dodatkowo może się to wiązać ze zmianą warunków kredytowania - w związku z inną wartością nieruchomości będącej przedmiotem zastawu, a na pewno także kosztami związanymi ze zwolnieniem w sądzie jednej hipoteki, dokonaniem wpisu do drugiej księgi wieczystej, sporządzeniem całej dodatkowej dokumentacji i tym podobne. W każdym razie tego rozwiązania nie polecam, jeśli dostępne jest o wiele prostsze.

Pytałaś wcześniej o dodatkowe opłaty. Oprócz kosztów związanych z uzyskaniem kredytu na pewno będzie to sporządzenie aktu notarialnego w kancelarii. Tam zapłacisz taksę notarialną, która jest wynagrodzeniem notariusza i jest w pewnym zakresie ruchoma (można próbować negocjować) oraz zależna od wartości nieruchomości, przy czym drogą rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 czerwca 2014 roku (Dz.U. 2004 nr 148 poz. 1564) zostały ustalone jej górne granice. Do tego trzeba dodać podatek od czynności cywilno-prawnej (PCC) w wysokości 2% wartości mieszkania i koszt sporządzenia wypisów - tu już w zależności od ich ilości, ale są to relatywnie niewielkie kwoty. Do tego należy dodać 200 zł tytułem wpisu prawa własności do księgi wieczystej. Kupując nieruchomość na rynku pierwotnym trzeba będzie dodatkowo założyć KW, ale to nie jest duży koszt, bo 60 zł. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

24

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Dziekuje Olinko za wyczerpujaca odpowiedz. Tak kombinujemy z tym mieszkaniem i juz sami nie wiemy co robic... Nawet nie wiemy czy otrzymalibysmy tak duzy kredyt. Z drugiej strony czy to ma sens brac taki kredyt np. 300 tysiecy a spłacac 400 tysiecy, tym bardziej ze mamy dom. Upralismy sie na to mieszkanie ale nie wiem czy warto, bo mimo wszystko tracimy pewnie z okolo 100 tysiecy na rzecz banku... Mam racje?? A jakbysmy sprzedali dom, to wystarczyloby w zupelnosci na mieszkanie i obyloby sie bez kredytow. No ale nie byloby juz zapewne tym w 100 % wymarzonym. Co Wy byscie zrobily? Olinka dobrze mysle z tym wszystkim?

25

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Gdybym była Twoim doradcą, to wiedząc, że interesuje Was to i tylko to mieszkanie, a wynajem czegoś innego na okres przejściowy nie wchodzi w grę, zaproponowałabym wzięcie kredytu i zadbanie o taki zapis w umowie kredytowej, który pozwala na wcześniejszą jego spłatę bez żadnych dodatkowych kosztów. W praktyce kolejność byłaby taka: podpisujecie umowę kredytową i umowę z deweloperem, nabywacie mieszkanie, sprzedajecie dom i uzyskane z niego środki przeznaczacie na spłatę (lub częściową spłatę) kredytu. Jeśli nie uda Wam się spłacić całości, to dzięki takiemu rozwiązaniu całkowite koszty kredytu i tak zmniejszą się diametralnie. Będziecie mieć zresztą do wyboru dwie możliwości - albo skrócić okres kredytowania, pozostając przy dotychczasowej wysokości raty, albo zmniejszyć ratę przy pozostawieniu wynikającego z umowy okresu kredytowania. Finansowo korzystniejsza jest pierwsza opcja, zwłaszcza jeśli pozostała do spłaty kwota nie będzie duża, ale i druga na pewno pozwala sporo zaoszczędzić.
Trzeba się jednak liczyć z tym, że banki stosują całe mnóstwo zabezpieczeń, w tym obligatoryjne (lub nie, ale o tym się głośno nie mówi) ubezpieczenia, które potrafią być bardzo drogie i niestety tego już w żaden sposób nie odzyskacie.

W każdym razie i tak na wstępie proponuję dokładnie zapoznać się z warunkami umowy z deweloperem, przy czym tutaj mam na myśli zapisy określające kiedy i na jakich zasadach życzy sobie otrzymać zapłatę, bo różne są możliwości i różne stosowane praktyki. Być może teraz wystarczy podpisanie umowy przedwstępnej (może być w formie aktu notarialnego), co jest równoznaczne z dokonaniem rezerwacji, ale też na pewno będzie łączyć się z wpłatą jakichś środków, jednak całość zapłaty wymagana jest dopiero przed otrzymaniem kluczy, czyli po przekazaniu Wam aktu własności. Dzięki takiemu rozwiązaniu Wy spokojnie moglibyście mieszkać tam, gdzie mieszkacie, a przede wszystkim mielibyście czas, aby sprzedać dom i uniknąć brania tak dużego kredytu.

Samego dewelopera też warto sprawdzić - jak długo jest na rynku, jaką cieszy się opinią, ile podobnych nieruchomości oddał już do użytku, czy były z nim kiedykolwiek jakieś problemy i jeśli tak, to jakiego typu. Moim zdaniem to jest bardzo ważne, abyście czuli się bezpiecznie i spali spokojnie.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

26

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Jeśli chcecie kupić mieszkanie z rynku pierwotnego to deweloper powinien przygotować do inwestycji prospekt informacyjny. Taki prospekt składa się z informacji o deweloperze - jakie inwestycje zrealizował, o miejscu inwestycji - co w najbliższej okolicy będzie budowane, jakie jest finansowanie inwestycji, no i o samej inwestycji. Śmiało możesz się zapytać o prospekt i poprosić o wzór umowy.

MamaMajki porzuć złudzenia, że pośrednik to POMOŻE ci zaoszczędzić na zamianie domów, że przejmie na siebie dom, na który może długo nie mieć chętnego. Pośrednik - to zawód, jak każdy inny, on na tym zarabia! Podobnie banki, skoro pożyczają ci pieniądze, to chcą zarobić na tym - i tutaj bardzo uważnie zastanów się nad dodatkowymi kosztami, to o czym wspomniała Olinka, jakieś zabezpieczenia do czasu podpisania umowy notarialnej, na wypadek utraty pracy,... to są rzeczy, które potem mogą zaskakiwać i być upierdliwe.

Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w dużych miastach często są różnego typu targi mieszkaniowe - gdzie w jednym miejscu masz sporą ofertę różnych inwestycji, ponadto są różni doradcy z banków, z firm związanych z mieszkaniami (architekci, wykonawcy, itp).

27

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Olinko mam do Ciebie pytanie... bo chyba znasz sie troszke w tym temacie. Jakby to bylo gdybyśmy np. teraz wzieli kredyt gotowkowy np. na 300 tysiecy i spłącili go od razu po sprzedaniu domu czyli np. w ciagu 1 roku lub 2? Jak bierzemy kredyt na 300 tysiecy ze splata na 30 lat to pewnie ze 100-200 tysiecy trzeba dodatkowo oddac bankowi (strzelam, bo nie mam o tym pojecia). A co jesli splacilibysmy ten kretyd w ciagu 2 lat. Czy nadal bedzie to 100-200 tysiecy, czy moze np. 50 tysiecy...? Zastanawiam sie nad tym czy brac ten kredyt i wystawic dom za troszke wyzsza kwote i czekac te dwa lata, mieszkajac w domu jeszcze. Czy sprzedac dom za nizsza kwote i isc na wynajem, za ktory przez dwa lata (tyle czasu musialabym czekac na zakupione mieszkanie) zaplace ok 40 tysiecy zl... Kolejny dylemat.. Czy to w ogole ma sens? Majac dom, sprzedac go i isc na dwa lata na wynajem zeby zmienic dom na mieszkanie? Czy to nie jest szalenstwo?

28

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

MamoMajki, nie mam w tej chwili dostępu do kalkulatora bankowego, żeby Ci to precyzyjnie wyliczyć, ale ogólna zasada jest taka, że im dłuższy okres kredytowania, tym większe generuje to koszty. Jednym słowem, jeśli zdecydujecie się całość spłacić już po dwóch latach zamiast wynikających z umowy 30-tu, to logicznym jest, że zapłacona wartość należnych bankowi odsetek będzie zdecydowanie niższa.
Załóżmy, że Wasz kredyt będzie oprocentowany 3,5% w skali roku, to - baaardzo upraszczając - każdego roku będziecie musieli oddać do banku wartość 3,5% kwoty zadłużenia wciąż pozostałego do spłaty, co orientacyjnie można bardzo łatwo wyliczyć. 
Aby uzyskać dokładne liczby, możecie pójść do banku i poprosić o przygotowanie przykładowego harmonogramu spłat, który obejmuje wszystkie 'okołokredytowe' koszty, także prowizje i ubezpieczenia, jeśli zdecydujecie się je skredytować. Będą tam dwie pozycje - część kapitałowa i część odsetkowa. Sumując wszystkie 24 kwoty z pozycji "odsetki" szybko zorientujecie się jak wysokie koszty poniesiecie spłacając kredyt po dwóch latach. Pamiętać jednak należy, że wspomniane przeze mnie wcześniej ubezpieczenia, ewentualna prowizja (wszystko warto negocjować, łącznie z całkowitym oprocentowaniem - uwierz, że da się, nawet jeśli usłyszysz, że się nie da) też niestety stanowią koszt kredytu i tych po podpisaniu umowy już nie zmniejszycie.

I jeszcze jedna uwaga - przewidując wcześniejszą spłatę, zwłaszcza tak szybką, zdecydowanie lepiej będzie zdecydować się na raty malejące, a nie stałe, dzięki czemu przez te dwa lata spłacicie większą część kapitału niż przy drugiej opcji, kiedy to spłaca się w zasadzie same odsetki. No chyba, że tak wysokie raty (na początku są największe, z czasem maleją) Was przerażą, wówczas to sobie po prostu przemyślcie, dopasowując do własnych możliwości.

Przy okazji raz jeszcze przypominam, aby zadbać o zapis w umowie o braku opłaty za wcześniejszą spłatę - czasem jest w standardzie, ale czasem niestety nie.

Generalnie naprawdę proponuję przejść się do banku, gdzie uzyskacie wszystkie szczegółowe informacje, dostaniecie wyliczenia i warunki, jakie musicie spełnić, bo takie pisanie w ciemno wydaje mi się trochę bezcelowe.

Warto też skorzystać z sugestii Averyl, czyli zahaczyć o targi mieszkaniowe/budowlane, jeśli będą się odbywały. W moim mieście organizowane są raz do roku i trwają kilka dni. Wystawiają się tam deweloperzy, producenci artykułów budowlanych i wyposażenia wnętrz, ogrodów, jak i banki. Czasem można skorzystać ze specjalnych promocji, jakie przygotowywane są na tę okoliczność, ale przede wszystkim wszystkich masz w jednym miejscu, co pozwala w wygodny sposób porównać bankowe (bo o kredycie mowa, ale przecież nie tylko) oferty.

MamaMajki napisał/a:

Kolejny dylemat.. Czy to w ogole ma sens? Majac dom, sprzedac go i isc na dwa lata na wynajem zeby zmienic dom na mieszkanie? Czy to nie jest szalenstwo?

W poprzednim poście podpowiedziałam, że istnieje możliwość uniknięcia takiej konieczności - wiele tu zależy od ustaleń z deweloperem. No chyba, że macie do rozwiązania jeszcze inny problem niż 'tylko' zapłata za mieszkanie i wzięcie na nie kredytu.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

29

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Olinka - pracujesz/pracowałaś w banku? Jedna rzecz mnie intryguje.
Dawno temu zdarzył mi kredyt... i to co mnie najbardziej zaskoczyło, to niemożność zapoznania się z umową w domu, nie chcieli jej wydać - tylko w placówce banku! Jakieś długie dyskusje, abym mi dali tę umowę i abym mogła sobie na spokojnie przeczytać ją w domu, zanim podpiszę w banku.
Niby tajemnica bankowa, ale bez przesady, by dojść do momentu, gdy czytałam umowę kredytową, to przecież wcześniej bank sprawdził mnie i moją nieruchomość wzdłuż i wszerz. Czy dalej są takie zasady w bankach? Z czego to wynika?
Kupując od dewelopera dom - mogę go sprawdzić, przeczytać szablon umowy, a w banku - nie? czemu?

30

Odp: Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Pracowałam jakiś czas temu - przede wszystkim jako doradca hipoteczny, ale kredyty samochodowe czy pożyczki gotówkowe też nie są mi obce smile.
Powiem szczerze, że dziwi mnie bardzo, że nie pozwolono Wam spokojnie zapoznać się z umową kredytową, tym bardziej, że takie zobowiązanie podpisuje się zwykle na wiele lat.
Jeśli chodzi o umowy kredytu hipotecznego, to co prawda oryginałów rzeczywiście klientowi nie wydawaliśmy, ale z kopiami w postaci ksero czy skanów nie robiliśmy żadnego problemu. Nie wspominając, że gotowy, podstawowy szablon można było otrzymać już na etapie składania wniosku, a nawet jeszcze przed podjęciem takiej decyzji.

Oryginałów nie wydawaliśmy, bo dokumenty w całości przygotowywane były przez centralę - spersonalizowane, z podpisami, pieczątkami, załącznikami typu polisy i tak dalej. Gdyby coś się z nimi stało, to byłby problem, bo trzeba byłoby zamówić nowe, a czas w takich sytuacjach zwykle bywa ważny, z kolei klienci są niecierpliwi. Inaczej temat miał się w odniesieniu do kredytów samochodowych czy pożyczek gotówkowych - tutaj dane sami wprowadzaliśmy do systemu i sami drukowaliśmy dokumenty, więc klient spokojnie mógł dostać do zapoznania się w domu dodatkowy egzemplarz, który się po prostu dodrukowywało. 

Dla mnie jest to zrozumiałe, że czasem trzeba trochę czasu, aby zapoznać się z treścią, tym bardziej, że jeśli ktoś nie ma z tym do czynienia na co dzień, to może pojawić się wiele wątpliwości. I nie ukrywam, że pojawiały się. Zdarzało mi się nawet, że klient siadał w domu, brał do ręki umowę i punkt po punkcie analizował, a potem co pięć minut dzwonił z kolejnym pytaniem big_smile. Zresztą samo podpisanie umowy (jeśli chodzi o hipotekę) też trwało około godziny, bo nie wyobrażałam sobie, żeby kogoś z tym zostawić bez kompletu informacji typu co, dlaczego, po co, kiedy i komu smile.

Reasumując - nie wiem co prawda w jakim banku podpisywałaś umowę i czy przypadkiem nie jest to standardową procedurą, ale moim zdaniem komuś po prostu zabrakło dobrej woli i/lub mu się nie chciało. Nic mi w każdym razie nie wiadomo o żadnym przepisie, który mógłby być podstawą takiej odmowy, a nawet przeciwnie - jeśli udowodni się, że doradca nie poinformował o czymś, o czym poinformować powinien, to można domagać się pewnego rodzaju praw.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Zamiana domu na wsi na mieszkanie w mieście...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018