Jak się zachować aby nie bolało? - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2010-03-13 09:02:37

Agnesse
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 27

Jak się zachować aby nie bolało?

Witam Was wszystkie wspaniałe kobietki. Mam wielki dylemat nie wiem co robić. Jestem kobietą z tzw. mądrością życiową. 6 m-c wcześniej poznałam faceta też z ową mądrością, na początku świetny kumpel tak myślałam. Spotykaliśmy się chyba dość często na pierwsze nasze spotkanie przyniósł piękną herbacianą różę, urzekł mnie tym ogromnie myślałam tylko aby w żaden sposób go nie skrzywdzić jeśli okaże się, że on chciałby coś więcej niż ja mogę mu na razie dać. Później nadszedł koniec roku nawał pracy i chyba trochę zaniedbałam tą znajomość. Teraz boję się, że to ja wpadłam jak śliwka w kompot. Niedawno odkryłam, że nadal jest zalogowany i ma swój profil na portalu społecznościowym, przegląda profile innych kobiet, tak właśnie się poznaliśmy. Powiedziałam mu o tym, że go tam widziałam, i że trochę mnie to zaskoczyło, choć tak naprawdę zwaliło z nóg. Odpowiedział na to, że owszem jest zalogowany i czasem tam zagląda, ale nic poza tym z nikim nie koresponduje i zapytał co mnie tak zdziwiło odp. mu że nie wiem. Nie mam powodu, aby mu nie wierzyć, ale coś we mnie pękło nie wiem co dalej robić. Boję się, że jeśli on chce tylko koleżeństwa, a już wiem, że oczekuję czegoś więcej to będzie bolało i tu myślę, że najlepiej byłoby zakończyć tę znajomość. Nie złożył mi życzeń na walentynki, dzień kobiet, jeśli gdzieś idziemy to tylko pod rękę, pocałował tylko w policzek. Koleżanki się ze mnie śmieją, że nie umiem go uwieść, a może to on mnie nie umie uwieść eh życie. Umówił się z kolegą na narty w żartach powiedziałam mu, że ja też chcę jechać. Odpowiedź była prosta jedź z nami tak po prostu. Urządza swoje mieszkanie byłam tam dwa razy na jego zaproszenie, ale wracam w melancholijnym nastroju. Chwali się różnymi rzeczami tu takie szafki tu takie sprzęty a tu jeszcze coś. Ja stoję z boku i oczywiście fajnie, fajnie to wszystko sobie zaplanowałeś nie chcę się angażować, bo nie chcę być źle odebrana, a z drugiej strony chciałabym być w jakiś sposób potrzebna. Niedawno zaproponowałam mu teatr, sztuka ma być za m-c. Odp. o kurcze to kawał czasu nie wiadomo co się może do tego czasu wydarzyć. Szybko się z tego zaczęłam wycofywać, on mnie zaczął przepraszać, że miał na myśli zwykłe prozaiczne rzeczy nic więcej. Wychodzi tylko na to, że to ja mam problem boję się zaufać mu tak do końca, że mnie nie skrzywdzi, albo że zrobi to nie świadomie. Boję się też przed nim odkryć bo jeśli w jakiś sposób poczuje się zobowiązany, a przecież to nie o to chodzi. Co robić? Czekać już nie umiem i nie chcę.  Jeśli z nim rozmawiać to jak, a jeśli zakończyć tę znajomość to jak?

Offline

 

#2 2010-03-13 10:10:50

Yvette
100% Netkobieta
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 2915

Re: Jak się zachować aby nie bolało?

Agnesse, ech, jak ja dobrze znam takie zachowanie - baaardzo długo zmierzałam się z takim problemem. Mocno chciałam stworzyć związek, ale było we mnie za dużo strachu przed niepowodzeniem i odrzucałam po kolei wszystkich facetów lub trzymałam na ogromny dystans...

Dobrze by było, gdybyś zdała sobie sprawę z tego, że takie zachowanie nie zrani tamtego faceta, ale najbardziej rani Ciebie. Zasługujesz na dobry związek, ale nie dajesz sobie szansy, żeby go stworzyć. Nigdy nie będziesz miała pewności, że w to, w co wejdziesz da Ci tylko szczęście i happy end, bo niestety nawet po dobrych latach może przyjść rozstanie i co za tym idzie ogromne cierpienie. Ktoś może nie odwzajemnić naszych uczuć, przestać kochać albo zawieść zaufanie - natomiast angażując się w jakąś relację absolutnie warto ponieść to ryzyko.

Jestem zdania, że tam, gdzie strach eliminuje nas z dalszej gry, warto się temu przyjrzeć... I tu bardzo pomaga psycholog, bo co innego wiedzieć "Boję się", a co innego przezwyciężyć ten lęk, za którym widać coś u Ciebie stoi.
Z własnego doświadczenia powiem Ci, że po długim czasie pracy nad swoją "uciekającą" naturą, weszłam w związek. Nie było mi lekko, zwłaszcza na początku, mimo szczerych uczuć do mojego partnera zdarzało mi się robić wszystko, żeby znaleźć powód do odejścia lub go odtrącić. On wiedział, co się dzieje, wiedział, że się boję i po prostu pomógł mi przez to przejść. Dlatego jestem zdania, że wartościowemu, dojrzałemu mężczyźnie można powiedzieć, że czegoś nie umiemy, że mamy z czymś problem i on mimo to będzie przy nas stał.
Pozdrawiam


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#3 2010-03-13 13:08:56

Olimpia1
Gość Netkobiet

Re: Jak się zachować aby nie bolało?

Yvette, wiem, że to nie na temat, ale pięknie to napisałaś... Tak mądrze i życiowo. Jestem pod wrażeniem, bo tak jakby i o mnie. Dziękuję!

 

#4 2010-03-13 13:32:10

Agnesse
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 27

Re: Jak się zachować aby nie bolało?

Problem  w tym, że ja nie wiem czego on ode mnie oczekuje. Jeśli tylko przyjaźni to muszę się jak najszybciej wycofać. Bo wpadam po same uszy. Boję się, że ktoś się pojawi kto będzie bardziej zdecydowany, albo nie wiem odpowiedni, bo jak wytłumaczyć wizyty na portalu społecznościowym i chociażby brak kontaktu w dzień kobiet czy walentynki dzwonił ale nie zwrócił uwagi na te dni, wydaje się mi, że nie jestem jeszcze tą kobietą na którą on czeka. Tak naprawdę nic mi nie obiecywał, nigdy nie rozmawialiśmy o przyszłości. Ja chcę tego związku, chcę bliskości, rodziny tylko nie wiem czy on też no i czy czekać dalej co przyniesie przyszłość. Znamy się już pół roku nie wiem czy się wycofać. Nie chcę być substytutem i czuję, że czas mi ucieka. Boję się. Najlepiej byłoby z nim porozmawiać tylko nie wiem jak. Wprost zapytać czego ode mnie oczekujesz?

Offline

 

#5 2010-03-13 15:54:10

Yvette
100% Netkobieta
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 2915

Re: Jak się zachować aby nie bolało?

Agnesse, ja na Twoim miejscu zdecydowałabym się na tą rozmowę. Jeżeli nawet dowiesz się, że rzeczywiście liczy tylko na przyjaźń - lepsza taka bolesna wiedza niż jeszcze bardziej raniące nadzieje.
Jeżeli tak długo się znacie i szczerze przyjaźnicie, wyjdziecie nawet z takiej próby - mówię to jako osoba, która odtrąciła swojego przyjaciela, gdy się zakochał - do dziś się przyjaźnimy wink

W mojej ocenie nie ma nic strasznego w zaglądaniu na portale społecznościowe, mimo poznania kogoś interesującego. Sama nie zrezygnowałam z przeglądania profili, kiedy nie byłam jeszcze w związku ze swoim facetem i prawdę mówiąc, nie robiłam tam nic strasznego, nie nawiązywałam kontaktu, a nawet gdybym to robiła - ostatecznie przecież nikomu nie musiałam dochowywać wierności, prawda? wink
Być może ten facet jest zwyczajnie skołowany. Pół roku, a z Twojej strony jasno nie można domyślić się zainteresowania - też bym sobie powoli odpuszczała. Dlatego jeśli działać, to teraz. Nie masz nic do stracenia!
Powodzenia smile


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#6 2010-03-13 17:52:03

Agnesse
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 27

Re: Jak się zachować aby nie bolało?

Właśnie odbyliśmy tę "rozmowę". Istotnie jemu chodziło tylko o przyjaźń. Więc zakończyłam tę znajomość bo kontynuowanie jej byłoby bolesne dla mnie. Czuję się strasznie. Po co nosił mi róże, zapraszał do kina i do kafejek i  ... do jego domu " przyjedź na częściowy odbiór".  Wkręciłam się zaczęło mi zależeć. Powiedział też że nie da się zacząć kochać na zawołanie istotnie tylko po co wysyłać sprzeczne znaki, a może ja to źle interpretowałam? Skąd brać siłę, aby sobie z tym poradzić?

Offline

 

#7 2010-03-13 19:45:50

Yvette
100% Netkobieta
Wiek: 29
Zarejestrowany: 2009-03-13
Posty: 2915

Re: Jak się zachować aby nie bolało?

Przykro mi, że ten facet okazał się tak nieodpowiedzialny, bo przecież każdy człowiek chyba potrafi sobie wyobrazić, że wysyłając komuś takie sygnały można później bardzo zranić.
Ale cóż, to świadczy tylko o jego niedojrzałości - żaden z niego materiał na faceta czy ojca przyszłych dzieci, więc choć teraz trudno Ci to zauważyć dobrze, że wiesz.

Postaraj się pamiętać, że to nie był związek, a tylko jakieś spotykanie się - łatwiej dojdziesz do siebie nie nadając tej znajomości wyższego charakteru, niż miała.
Nie wiem, czy to będzie jakieś pocieszenie, ale znam podobne historie z odrobinę gorszej strony - miałam partnera, któremu wystarczyły 3 miesiące, żeby się odkochać, gdy dzień wcześniej zapewniał o wielkim uczuciu i snuł ze mną plany na najbliższe tygodnie - piszę to jedynie po to, by Ci uświadomić, że po każdym numerze, niezależnie jak bolesnym można iść dalej i nie tracić wiary w ludzi.


... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

Offline

 

#8 2010-03-13 21:32:26

Agnesse
Zbanowany
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 27

Re: Jak się zachować aby nie bolało?

Dzięki za te słowa. Ja nie myślałam w ten sposób o nim chodzi mi o brak dojrzałości. Bardziej siebie obwiniałam za naiwność. Im dłużej o tym wszystkim myślę to wiem, że to prawda. Myślę, że chciał być miły, a wyszło jak wyszło. Chce jeszcze ze mną rozmawiać zastanawiam się tylko o czym przecież wszystko zostało już powiedziane może chce się usprawiedliwiać tylko, że to już niczego nie zmieni.

Ja też wcześniej poznałam takiego faceta, który chciał się ze mną żenić, a dwa tygodnie później miał nową panienkę. Wiem, że takie rzeczy się zdarzają. Wtedy cieszyłam się, że nie dałam się mu omotać.
Nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek komuś zaufam i się otworze, może nawet ktoś będzie miał szczere intencje to będę się bać bardziej niż teraz. Najpierw mój mąż kawał chama, później .....

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013