#NieJestemFeministką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 219 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-02-13 11:19:55)

Temat: #NieJestemFeministką
idź Pod Prąd napisał/a:

Stwierdziłyśmy, że jako kobiety chcemy zabrać głos i powiedzieć, że nie interesuje nas świat zaprojektowany przez feministki. Mamy w nosie genderyzm, teorie queer, ekologizm i inne ich lewackie wymysły. Mamy dość tego, że jakaś niezadowolona z życia feministka będzie nam mówić, jakie mamy być, gdzie mamy pracować i w co się mamy ubierać. Jesteśmy sobą i będziemy sobą, niezależnie od tego, że chcecie z nas zrobić chłopobaby! wink Wkurza nas, że o kobietach mówią tylko feministki i lewaczki. A normalne kobiety są pomijane. Czas pokazać feministkom, że ich ideologia jest głupia i szkodliwa dla wszystkich kobiet! Ale przede wszystkim czas pokazać normalnym kobietom, że jest nas miliony! big_smile Rozpoczynamy akcję: Jestem kobietą, #NieJestemFeministką!

Akcja akcją, ale forum ma swoje zasady, do których przestrzegania jesteśmy zobowiązani wszyscy. Tu były nieregulaminowe linki, które zostały usunięte przez moderację

Jak Wam się podoba akcja?

Nobody Is Born Gay - GOD
Reklama

2

Odp: #NieJestemFeministką

niech się cieszą, ze feministki kiedys wywalczyly im prawo do mowienia glosno tego, co sie chce

inaczej by mówiły to w czterech ścianach kuchni tylko i raczej nikt by tego nie slyszal poza kurą w rosole

3

Odp: #NieJestemFeministką
marioosh666 napisał/a:
idź Pod Prąd napisał/a:

Stwierdziłyśmy, że jako kobiety chcemy zabrać głos i powiedzieć, że nie interesuje nas świat zaprojektowany przez feministki. Mamy w nosie genderyzm, teorie queer, ekologizm i inne ich lewackie wymysły. Mamy dość tego, że jakaś niezadowolona z życia feministka będzie nam mówić, jakie mamy być, gdzie mamy pracować i w co się mamy ubierać. Jesteśmy sobą i będziemy sobą, niezależnie od tego, że chcecie z nas zrobić chłopobaby! wink Wkurza nas, że o kobietach mówią tylko feministki i lewaczki. A normalne kobiety są pomijane. Czas pokazać feministkom, że ich ideologia jest głupia i szkodliwa dla wszystkich kobiet! Ale przede wszystkim czas pokazać normalnym kobietom, że jest nas miliony! big_smile Rozpoczynamy akcję: Jestem kobietą, #NieJestemFeministką!

spam

Jak Wam się podoba akcja?

Nie ma takiej akcji. Jest filmik stworzony przez Mariana Kowalskiego i Pawła Chojeckiego. Jest próba zrobienia szumu w internecie, żeby podbić swój kanał tv. Taka to akcja...

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez szakisz (2018-02-10 16:30:19)

Odp: #NieJestemFeministką
_v_ napisał/a:

niech się cieszą, ze feministki kiedys wywalczyly im prawo do mowienia glosno tego, co sie chce

Nowoczesny feminizm nie ma nic wspólnego z tym co piszesz. Proszę więc się nie odwoływać do tych wartości bądź też nie uważać się za jakieś "duchowe spadkobierczynie" tych kobiet, bo te kobiety które faktycznie walczyły o prawa kobiet w grobie się przewracają widząc co zrobiono z ich ideałami.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

5

Odp: #NieJestemFeministką
_v_ napisał/a:

niech się cieszą, ze feministki kiedys wywalczyly im prawo do mowienia glosno tego, co sie chce

Gdy czytam takie odważne sformułowania, to mam ochotę zapytać. Dlaczego te feministki nie mogą wywalczyć praw kobietom w krajach arabskich czy Indiach?

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez Klio (2018-02-10 16:36:53)

Odp: #NieJestemFeministką
balin napisał/a:

Dlaczego te feministki nie mogą wywalczyć praw kobietom w krajach arabskich czy Indiach?

Jakie feministki? To lewicowi nieodpowiedzialni mężczyźni w krajach arabskich i Indiach nie wpadli jeszcze na pomysł, by mieszać w głowach kobietom i utrudniać życie prawicowym odpowiedzialnym mężczyznom smile

7 Ostatnio edytowany przez CatLady (2018-02-10 18:01:11)

Odp: #NieJestemFeministką

Moja znajoma wrzuciła na FB filmik z tym "manifestem" dodając do tego paskudny obraźliwy komentarz pod ich adresem - że idiotki, debilki itp.

Zaczęłam sie zastanawiać nad feminizmem - feministki akceptują tylko kobiety, które myślą tak jak one. Jeśli jakaś da wyraz temu, że się z feminizmem nie zgadza, to w oczach feministek od razu jest tępą, zacofaną idiotką - jak pokazuje komentarz mojej znajomej. Jej atak jest atakiem na inne kobiety - gdzie więc ta słynna kobieca solidarność, o której ciągle mówią feministki? JAkie one mają prawo decydować kogo wolno obrażać a kogo nie? Pamiętam tą sytuację, gdy Janda obraziła Pawłowicz, kobieta o kobiecie wyraziła sie w dość paskudny sposób i to jest ok, bo Pawłowicz to nie feministka więc rzekomo "walczące o prawa kobiet" feministki mogą już ją obrażać, bo się nie zgadzają w poglądach? yikes

ja szanuję feministki, które walczyły dawniej o prawa kobiet, ale obecny feminizm mnie odrzuca.

Cała ta akcja NieJEstemFeministką jest tyle samo warta, co i feminizm. Ot, kolejna grupa kobiet, która chce mówić innym kobietom, jak zyć i co myśleć, a jak się nie zgadzasz to jesteś babochłopem.

Z ani jednym ani drugim nie chcę mieć nic wspólnego, zawsze któraś grupa będzie mnie obrażać. Jak nie jestem feministką, to jestem tępa i zacofana, jak jestem, to jestem niedoru***nym babochłopem. Can't win. hmm

balin napisał/a:

Dlaczego te feministki nie mogą wywalczyć praw kobietom w krajach arabskich czy Indiach?

Patrz, co się dzieje w Iranie. Te kobiety życiem ryzykują walcząc o swoje prawa, ściągając chusty. Trafią za to do więzień i prawdopodobnie będą torturowane, albo wręcz skazane na śmierć. To jest feminizm. A durne europejskie feministki wkładają na głowę chusty - patrz Szwecja, walczą, by kobietom muzułmańskim wolno było nosić chustę, tak jakby ktoś je pytał o zdanie hmm Ja, szczerze mówiąc, już nie wiem, o co feministkom w ogóle chodzi.

8 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2018-02-10 18:23:34)

Odp: #NieJestemFeministką
Klio napisał/a:

Nie ma takiej akcji. Jest filmik stworzony przez Mariana Kowalskiego i Pawła Chojeckiego. Jest próba zrobienia szumu w internecie, żeby podbić swój kanał tv. Taka to akcja...

Jak to nie ma takiej akcji? A to co się pokazuje po kliknięciu w hashtag to niby co? Filmik z drugiego linka to jedynie komentarz do oddolnej akcji normalnych kobiet. Kanał IPP TV ma charakter polityczny i religijny. Stąd trudno traktować akcję jako zabieg marketingowy.

balin napisał/a:

Dlaczego te feministki nie mogą wywalczyć praw kobietom w krajach arabskich czy Indiach?

Ignorancja do kwadratu albo i wyżej. Osobiście znam feministkę, która pracuje w kraju arabskim edukując kobiety. Pojawiają się lokalne liderki i zaczynają robić robotę na miejscu. Tam cały czas coś mocno się zmienia w temacie. Indie to już w ogóle poziom wyżej. Nie mogą od razu wprowadzić czegoś takiego jak np.: w Szwecji, bo im się społeczeństwo rozwali. Większość kobiet po prostu nie jest na to gotowa.

Klio napisał/a:

Jakie feministki? To lewicowi nieodpowiedzialni mężczyźni w krajach arabskich i Indiach nie wpadli jeszcze na pomysł, by mieszać w głowach kobietom i utrudniać życie prawicowym odpowiedzialnym mężczyznom smile

Racja... Poczucie odpowiedzialności u mężczyzn jest tam zdecydowanie wyższe, ale nie są odcięci od Świata. Przyjdzie taki moment, że oddadzą część odpowiedzialności (a nawet większość!), bo to... wygodne smile

CatLady napisał/a:

Cała ta akcja NieJEstemFeministką jest tyle samo warta, co i feminizm. Ot, kolejna grupa kobiet, która chce mówić innym kobietom, jak zyć i co myśleć, a jak się nie zgadzasz to jesteś babochłopem.

Akcja jest tyle warta, że te normalnie myślące, nie feministki, zobaczą że nie są same. Nie będą się już wstydziły swoich poglądów i sposobu życia. #NieJestemFeministką to rozerwanie kajdan poprawności politycznej.

Nobody Is Born Gay - GOD

9

Odp: #NieJestemFeministką

Powtórzę wypowiedź ze swojego innego wątku - traktowanie feministek jako jednolitego ruchu, homogenicznej masy o tych samych poglądach - to pomyłka. W tym momencie ile kobiet tyle twarzy feminizmu. Nie da się znaleźć chyba żadnych wspólnych wartości przyświecających wszystkim kobietom, które nazywają się feministkami. Po części z niedouczenia, błędnego rozumienia równouprawnienia, po części z własnych jakichś kompleksów, trudności... Kiedy "wróg" (jakieś prawo) był jasny i oczywisty, a cel doskonale wyraźny, np. zdobyć prawo do głosu, to łatwo było się zjednoczyć, mimo że jestem pewna, że pomiędzy tymi dawnymi feministkami były dokładnie takie same osoby, jak dziś - głoszące własne hasła pełne nienawiści czy po prostu błędne. Myśląc o dawnym feminizmie widzimy tylko efekt, nie widzimy procesu, ale jestem pewna, że był równie burzliwy i pełen napięcia.

Pytanie "o co feministkom chodzi" jest nie na miejscu, bo to nie jest jednomyślna grupa. Nie ma jednego, jasnego konkretnego celu, stąd takie rozbieżności.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

10

Odp: #NieJestemFeministką
marioosh666 napisał/a:

Jak to nie ma takiej akcji? A to co się pokazuje po kliknięciu w hashtag to niby co? Filmik z drugiego linka to jedynie komentarz do oddolnej akcji normalnych kobiet. Kanał IPP TV ma charakter polityczny i religijny. Stąd trudno traktować akcję jako zabieg marketingowy.

Obydwa filmiki stworzone zostały przez tę samą stację.
W jaki sposób charakter religijno-polityczny wyklucza marketing? Przedmiotem promocji są tu po prostu owe poglądy.
Robotę nieodpowiedzialnych lewicowych mężczyzn próbują odkręcić prawicowi odpowiedzialni. Gdy dojdziecie już do jakichś wniosków to dajcie znać kobietom co mają myśleć. Z góry dzięki smile

11

Odp: #NieJestemFeministką
Monoceros napisał/a:

Pytanie "o co feministkom chodzi" jest nie na miejscu, bo to nie jest jednomyślna grupa. Nie ma jednego, jasnego konkretnego celu, stąd takie rozbieżności.

Ale właśnie przez tą niewiadomą ciężko mi się z nimi identyfikować - bo nie wiem, za czym one stoją i one same tego nie wiedzą. Niektóre postulaty mogłabym poprzeć, innych za chiny ludowe nie - jak np popieranie noszenia hijabu czy ich durne akcje witania uchodźców - pochodzących z kultury, która kobiety traktuje gorzej niż psy.

Pytanie, o co im chodzi jest jak najbardziej na miejscu.

12

Odp: #NieJestemFeministką

Jako osoba mocno zainteresowana sytuacją kobiet w krajach arabskich tylko rzucę to, że tam kobiety wprawdzie chcą walczyć o swoje prawa i to robią, ale absolutnie nie chcą mieć nic wspólnego z feministkami i uważają, że ani trochę się pod tą nazwą nie są w stanie podpisać.

Ja uważam, że kobieta powinna mieć wolność w decydowaniu, jak chce iść przez życie. Ja nie chcę robić kariery, marzy mi się rodzina. Czuję się trochę gorsza od tych karierowych, bo jak to tak nie zarabiać tylko rodzić dzieci.
Feminizm powinien doprowadzić do momentu, w którym kobieta pracująca jest pod każdym względem równa z kobietą, która czuje, że jej życiowym powołaniem jest rodzina. Albo samotność.
Feminizm powinien zagwarantować kobietom dokładnie takie same prawa jak mają mężczyźni, ale z uwzględnieniem tego, że obie płcie się od siebie różnią i tych różnic czasami się nie przeskoczy.
Wtedy feminizm powinien zniknąć, bo nie będzie już potrzebny.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

13

Odp: #NieJestemFeministką
Lady Loka napisał/a:

Jako osoba mocno zainteresowana sytuacją kobiet w krajach arabskich tylko rzucę to, że tam kobiety wprawdzie chcą walczyć o swoje prawa i to robią, ale absolutnie nie chcą mieć nic wspólnego z feministkami i uważają, że ani trochę się pod tą nazwą nie są w stanie podpisać.

Ja uważam, że kobieta powinna mieć wolność w decydowaniu, jak chce iść przez życie. Ja nie chcę robić kariery, marzy mi się rodzina. Czuję się trochę gorsza od tych karierowych, bo jak to tak nie zarabiać tylko rodzić dzieci.
Feminizm powinien doprowadzić do momentu, w którym kobieta pracująca jest pod każdym względem równa z kobietą, która czuje, że jej życiowym powołaniem jest rodzina. Albo samotność.
Feminizm powinien zagwarantować kobietom dokładnie takie same prawa jak mają mężczyźni, ale z uwzględnieniem tego, że obie płcie się od siebie różnią i tych różnic czasami się nie przeskoczy.
Wtedy feminizm powinien zniknąć, bo nie będzie już potrzebny.

Feminizm zawsze będzie potrzebny, a kobiety mają prawo wybierać, czego w życiu pragną. Feministki źle się kojarzą, między innymi dlatego, że znane są ich wulgarne hasła, z którymi  inne kobiety nie chcą być utożsamiane. Walka o prawa kobiet jest bardzo ważna, bo niby dlaczego kobietom  na tych samych stanowiskach ma się płacić  mniej niż mężczyznom. W tej chwili niestety rozmawia się głównie o prawach do aborcji, a to nie powinno być priorytetem.

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

14

Odp: #NieJestemFeministką
Klio napisał/a:

Obydwa filmiki stworzone zostały przez tę samą stację.

To jest zbyt duże uproszczenie tematu.

Summerka napisał/a:

Feminizm zawsze będzie potrzebny, a kobiety mają prawo wybierać, czego w życiu pragną.

Rzecz w tym, że to czego mają pragnąć kobiety zostało określone przez feministki. Jak się któraś w tym nie mieści to bardzo źle. Co najlepsze to mężczyźni zaczęli się dostosowywać do nowego Świata, a to wywołało reakcję obronną ze strony normalnych kobiet wink W sumie to już ostatni moment na taką akcję. Osobiście nie wierzę w nią zbyt mocno.

Summerka napisał/a:

Walka o prawa kobiet jest bardzo ważna, bo niby dlaczego kobietom  na tych samych stanowiskach ma się płacić  mniej niż mężczyznom.

A jakieś przykłady? Konkrety? Średnia jest niższa, bo więcej kobiet wykonuje niskopłatne zajęcia, co się zmienia, ale żeby na tym samym stanowisku płacili mniej to się nie spotkałem.

Summerka napisał/a:

W tej chwili niestety rozmawia się głównie o prawach do aborcji, a to nie powinno być priorytetem.

Akcja Moje ciało, moja sprawa stworzy rzesze nieodpowiedzialnych mężczyzn. Normalne kobiety, a raczej ich córki i wnuczki bardzo mocno zapłacą za brak oporu. Dzisiejsi nastolatkowie, kiedy dorosną będą postrzegać ciążę jako sprawę/problem kobiety.

Nobody Is Born Gay - GOD

15

Odp: #NieJestemFeministką
Summerka napisał/a:

Feminizm zawsze będzie potrzebny, a kobiety mają prawo wybierać, czego w życiu pragną.

Rzecz w tym, że to czego mają pragnąć kobiety zostało określone przez feministki. Jak się któraś w tym nie mieści to bardzo źle. Co najlepsze to mężczyźni zaczęli się dostosowywać do nowego Świata, a to wywołało reakcję obronną ze strony normalnych kobiet wink W sumie to już ostatni moment na taką akcję. Osobiście nie wierzę w nią zbyt mocno.

Summerka napisał/a:

Walka o prawa kobiet jest bardzo ważna, bo niby dlaczego kobietom  na tych samych stanowiskach ma się płacić  mniej niż mężczyznom.

A jakieś przykłady? Konkrety? Średnia jest niższa, bo więcej kobiet wykonuje niskopłatne zajęcia, co się zmienia, ale żeby na tym samym stanowisku płacili mniej to się nie spotkałem.

Summerka napisał/a:

W tej chwili niestety rozmawia się głównie o prawach do aborcji, a to nie powinno być priorytetem.

Akcja Moje ciało, moja sprawa stworzy rzesze nieodpowiedzialnych mężczyzn. Normalne kobiety, a raczej ich córki i wnuczki bardzo mocno zapłacą za brak oporu. Dzisiejsi nastolatkowie, kiedy dorosną będą postrzegać ciążę jako sprawę/problem kobiety.

W tej chwili nie sypnę konkretami, ale słyszałam o takich przypadkach i także takich, gdzie kobiet nie dopuszcza się wcale na kierownicze stanowiska, na przykład w firmach budowlanych.
Z tym akurat się zgadzam, że akcja mająca na celu utorować drogę do wolności, może wywołać taką reakcję. Ale podziemie aborcyjne też nie jest dobrym rozwiązaniem, bo dzieli Polki na bogate i biedne.

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

16

Odp: #NieJestemFeministką
Summerka napisał/a:

W tej chwili nie sypnę konkretami, ale słyszałam o takich przypadkach i także takich, gdzie kobiet nie dopuszcza się wcale na kierownicze stanowiska, na przykład w firmach budowlanych.

Właśnie tak to wygląda... Ktoś, coś, gdzieś słyszał, a konkretów nie ma sad Zgadzam się, że kobiety średnio zarabiają mniej od mężczyzn, bo do niedawna miały za zadanie dorobić do pensji męża i wybierały gorzej płatne zawody, ale to się bardzo mocno zmienia. Wśród młodych osób kobiety idą tam gdzie są pieniądze, czyli np.: studiują na politechnice, więc średnia się zmienia naturalnie (bez ustawy jak chce lewica). Jak te starsze odejdą na emeryturę to w ogóle może się odwrócić. Podsumowując, nie spotkałem się ze zjawiskiem o którym piszesz stąd tak bardzo jestem ciekaw konkretnych przykładów smile

P. S. Coś kojarzę, że @Snake pracuje w branży o której piszesz to może się wypowie.

Summerka napisał/a:

Z tym akurat się zgadzam, że akcja mająca na celu utorować drogę do wolności, może wywołać taką reakcję.

Wywoła i nie oceniam samej ustawy ani postulatów tylko hasło. Ktoś nie przemyślał sprawy albo to celowa robota. Skoro na Kongresie Kobiet pierwszemu alimenciarzowi RP biło się brawa i żadna nie zaprotestowała to stawiam na to drugie...

Summerka napisał/a:

Ale podziemie aborcyjne też nie jest dobrym rozwiązaniem, bo dzieli Polki na bogate i biedne.

Bez przesady... 400 euro za profesjonalny zabieg w Niemczech to nie jest żaden problem, a można znaleźć jeszcze taniej u naszych południowych sąsiadów. Większe pieniądze przeciętnie zarabiający ludzie wydają na wakacje...

Nobody Is Born Gay - GOD

17 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-02-13 11:22:39)

Odp: #NieJestemFeministką
marioosh666 napisał/a:
Summerka napisał/a:

W tej chwili nie sypnę konkretami, ale słyszałam o takich przypadkach i także takich, gdzie kobiet nie dopuszcza się wcale na kierownicze stanowiska, na przykład w firmach budowlanych.

Właśnie tak to wygląda... Ktoś, coś, gdzieś słyszał, a konkretów nie ma sad Zgadzam się, że kobiety średnio zarabiają mniej od mężczyzn, bo do niedawna miały za zadanie dorobić do pensji męża i wybierały gorzej płatne zawody, ale to się bardzo mocno zmienia. Wśród młodych osób kobiety idą tam gdzie są pieniądze, czyli np.: studiują na politechnice, więc średnia się zmienia naturalnie (bez ustawy jak chce lewica). Jak te starsze odejdą na emeryturę to w ogóle może się odwrócić. Podsumowując, nie spotkałem się ze zjawiskiem o którym piszesz stąd tak bardzo jestem ciekaw konkretnych przykładów smile

P. S. Coś kojarzę, że @Snake pracuje w branży o której piszesz to może się wypowie.

Summerka napisał/a:

Z tym akurat się zgadzam, że akcja mająca na celu utorować drogę do wolności, może wywołać taką reakcję.

Wywoła i nie oceniam samej ustawy ani postulatów tylko hasło. Ktoś nie przemyślał sprawy albo to celowa robota. Skoro na Kongresie Kobiet pierwszemu alimenciarzowi RP biło się brawa i żadna nie zaprotestowała to stawiam na to drugie...

Summerka napisał/a:

Ale podziemie aborcyjne też nie jest dobrym rozwiązaniem, bo dzieli Polki na bogate i biedne.

Bez przesady... 400 euro za profesjonalny zabieg w Niemczech to nie jest żaden problem, a można znaleźć jeszcze taniej u naszych południowych sąsiadów. Większe pieniądze przeciętnie zarabiający ludzie wydają na wakacje...

Specjalnie dla ciebie raport, który uzyskałam  z wiarygodnego źródła: Nierówności płacowe kobiet i mężczyzn. Pomiar, trendy, wyjaśnienia. tu był nieregulaminowy link
Nie wiedziałam, gdzie pracuje Snake: Co do podziemia to są kobiety, które nie są zorientowane albo nawet nie mają takiej sumy, o której piszesz. Co im zostaje? Chyba wiesz. Aha, nie jestem w temacie i nie wiem kto jest pierwszym alimenciarzem.

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

18

Odp: #NieJestemFeministką
marioosh666 napisał/a:
Klio napisał/a:

Obydwa filmiki stworzone zostały przez tę samą stację.

To jest zbyt duże uproszczenie tematu.

https://media1.giphy.com/media/HFHovXXltzS7u/giphy.gif

19

Odp: #NieJestemFeministką
Summerka napisał/a:

Nie wiedziałam, gdzie pracuje Snake.

Ha, ha, a w jakiej? A z tym sekowaniem kobiet w branży budowlanej, to bzdura do kwadratu. Kiedyś faktycznie mało było kobiet stricte w budowlance ale za to było sporo w branżach sanitarnych. Właśnie na kierowniczych stanowiskach, bo co jako co ale do zapier......nia fizycznie na budowie nadal nie ma chętnych kobiet. Przynajmniej w zauważalnym stopniu, bo że gdzieś jakiś rodzynek jest to możliwe. Dziś jednak są kobiety i w tradycyjnej budowlance, panie kierownik (kierowniczki?) budowy, panie inspektor, panie dyrektorki, panie prezes firm budowlanych. Tu zaś pojawia się paradoks, bo jakby ktoś robił głupawe zestawienia i tabelki, to by wyszło, że kobiety zajmują w budownictwie same stanowiska kierownicze i umysłowe, znaczy takie zdolne...

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

20

Odp: #NieJestemFeministką
Snake napisał/a:
Summerka napisał/a:

Nie wiedziałam, gdzie pracuje Snake.

Ha, ha, a w jakiej? A z tym sekowaniem kobiet w branży budowlanej, to bzdura do kwadratu. Kiedyś faktycznie mało było kobiet stricte w budowlance ale za to było sporo w branżach sanitarnych. Właśnie na kierowniczych stanowiskach, bo co jako co ale do zapier......nia fizycznie na budowie nadal nie ma chętnych kobiet. Przynajmniej w zauważalnym stopniu, bo że gdzieś jakiś rodzynek jest to możliwe. Dziś jednak są kobiety i w tradycyjnej budowlance, panie kierownik (kierowniczki?) budowy, panie inspektor, panie dyrektorki, panie prezes firm budowlanych. Tu zaś pojawia się paradoks, bo jakby ktoś robił głupawe zestawienia i tabelki, to by wyszło, że kobiety zajmują w budownictwie same stanowiska kierownicze i umysłowe, znaczy takie zdolne...

Może u ciebie tak jest. W prywatnej firmie bywa różnie.

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

21 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-02-11 18:19:49)

Odp: #NieJestemFeministką
Summerka napisał/a:

W prywatnej firmie bywa różnie.

No, ale jak ja mam prywatną firmę, to mam chyba prawo zatrudniać w niej, kogo mam ochotę i na stanowisku, jakie uważam odpowiednie dla tej osoby? Skoro na założenie tej działalności wyłożyłam własne pieniądze i własnymi pieniędzmi ponoszę ryzyko tejże, to nie może mi nikt narzucać, że mam zatrudnić akurat kobietę, jeśli widzę, że nie da sobie rady...
Na własnym przykładzie - przez moją firmę przewinęło się parę osób zatrudnionych już i najlepiej współpraca układała mi się z jednym młodym chłopakiem bez kierunkowego wykształcenia. Oczywiście, że zarobił porównywalnie więcej niż dziewczyny zatrudnione do podobnych prac, bo niby dlaczego nie, skoro w lot łapał, co ma zrobić, nie trzeba było dwa razy powtarzać, szybciej się usamodzielnił i szybciej zaczął być naprawdę pomocny i na siebie zarabiać? To tak w ramach łamania stereotypów, że do papierków najlepsze są kobiety, tylko się je dyskryminuje. Nikogo nie dyskryminowałam, tylko płaca była od wykonanej pracy... i nie, norm nie mam wyśrubowanych, sama robię dokładnie to samo big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
A przezroczysty napisał big_smile big_smile big_smile
A ty podobno jestes jakąś starą babą? (60 lat wtf??!). Nie wstyd ci? To jest niesmaczne jak takie stare cielsko wyzywa sie z małolatami.
Koledzy mówili, że jestes tu znana. Stara, tryskająca jadem samotna baba. To jest dopiero porażka życiowa.

22 Ostatnio edytowany przez Snake (2018-02-11 18:44:24)

Odp: #NieJestemFeministką
Summerka napisał/a:

Może u ciebie tak jest. W prywatnej firmie bywa różnie.

Nie zrozumiałem. Czy ja pisałem o jakimś sektorze państwowym? Nie ma takiego w tej branży. Same prywatne firmy. Chyba, że chodzi o przykładowego pana Józka, co nie wziął Halinki po studiach na stanowisko dyrektora w firmie, w której zatrudnione na stałe są 2-3 osoby (optymistycznie), a reszta robi na czarno dzielone przez śmieciową umowę. No tam faktycznie mogą być uprzedzenia choć prędzej podejrzewałbym, że Józek bał się, że żona zobaczy w firmie Halinkę, to tą jego firmę rozgoni w trzy d... Normalne firmy, mające kadry i jakąś politykę kadrową, rozwojową zatrudniają w tej branży kobiety - jeśli akurat zatrudniają i kobieta spełnia wymagania. No chyba, że jakaś średnio zdolna Halinka chodzi i opowiada, że nie dostała pracy, awansu, podwyżki, bo JEST KOBIETĄ. Chociaż przepraszam jest w tym ziarno prawdy. Praca w wykonawstwie, to praca absorbująca. Firma dostaje np. zlecenie na budowę 500 km od swojej siedziby. Dla firmy to nie jest żaden problem. Organizuje pracownikom zakwaterowanie i wyżywienie na miejscu. Pracownicy wyjeżdżają na 5 dni w tygodniu (optymistycznie) 500 km od domów. Tak samo kadra zarządzająca. Do domów zjeżdżają na weekend. Teraz odpowiedz sobie sama na pytanie ile jest kobiet chętnych do takiego trybu życia? W ogóle, a w szczególe kiedy te kobiety są już matkami? Teraz masz właścicieli firmy i dylemat kogo awansować, komu lepiej płacić. Temu co grymasi, że weźmie tylko budowy 50 km od domu czy temu co jak trzeba jedzie na parę miesięcy w drugi koniec kraju? Rozciągnij to sobie w perspektywę kilku lat pracy i już wiesz wszystko o zarządzaniu ludźmi w tej branży. Do tego dodaj, że w tej branży ludzie się integrują żłopiąc wódę. Dużo wódy. Kameralnie i na wielkich zjazdach, gdzie firma wynajmuje cały hotel ze wszystkimi atrakcjami dla pracowników. Wóda, wóda, wóda przez trzy dni. Jesteś dobrym, rzutkim i w pełni mobilnym inżynierem, który potrafi wypić dużo wódy z dyrektorem X. Droga kariery usłana różami...

Edit: Żeby nie było, że karierę się robi przez picie wódy. Niektór(zy) robią karierę przez seks. W 2-3 lata przerobiony cały pion decyzyjny. Jest upragnione stanowisko. Myślisz, że ktoś marudzi? Skuteczność się liczy wink lub mocna głowa i wątroba.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

23

Odp: #NieJestemFeministką
Snake napisał/a:
Summerka napisał/a:

Może u ciebie tak jest. W prywatnej firmie bywa różnie.

Nie zrozumiałem. Czy ja pisałem o jakimś sektorze państwowym? Nie ma takiego w tej branży. Same prywatne firmy. Chyba, że chodzi o przykładowego pana Józka, co nie wziął Halinki po studiach na stanowisko dyrektora w firmie, w której zatrudnione na stałe są 2-3 osoby (optymistycznie), a reszta robi na czarno dzielone przez śmieciową umowę. No tam faktycznie mogą być uprzedzenia choć prędzej podejrzewałbym, że Józek bał się, że żona zobaczy w firmie Halinkę, to tą jego firmę rozgoni w trzy d... Normalne firmy, mające kadry i jakąś politykę kadrową, rozwojową zatrudniają w tej branży kobiety - jeśli akurat zatrudniają i kobieta spełnia wymagania. No chyba, że jakaś średnio zdolna Halinka chodzi i opowiada, że nie dostała pracy, awansu, podwyżki, bo JEST KOBIETĄ. Chociaż przepraszam jest w tym ziarno prawdy. Praca w wykonawstwie, to praca absorbująca. Firma dostaje np. zlecenie na budowę 500 km od swojej siedziby. Dla firmy to nie jest żaden problem. Organizuje pracownikom zakwaterowanie i wyżywienie na miejscu. Pracownicy wyjeżdżają na 5 dni w tygodniu (optymistycznie) 500 km od domów. Tak samo kadra zarządzająca. Do domów zjeżdżają na weekend. Teraz odpowiedz sobie sama na pytanie ile jest kobiet chętnych do takiego trybu życia? W ogóle, a w szczególe kiedy te kobiety są już matkami? Teraz masz właścicieli firmy i dylemat kogo awansować, komu lepiej płacić. Temu co grymasi, że weźmie tylko budowy 50 km od domu czy temu co jak trzeba jedzie na parę miesięcy w drugi koniec kraju? Rozciągnij to sobie w perspektywę kilku lat pracy i już wiesz wszystko o zarządzaniu ludźmi w tej branży. Do tego dodaj, że w tej branży ludzie się integrują żłopiąc wódę. Dużo wódy. Kameralnie i na wielkich zjazdach, gdzie firma wynajmuje cały hotel ze wszystkimi atrakcjami dla pracowników. Wóda, wóda, wóda przez trzy dni. Jesteś dobrym, rzutkim i w pełni mobilnym inżynierem, który potrafi wypić dużo wódy z dyrektorem X. Droga kariery usłana różami...

Edit: Żeby nie było, że karierę się robi przez picie wódy. Niektór(zy) robią karierę przez seks. W 2-3 lata przerobiony cały pion decyzyjny. Jest upragnione stanowisko. Myślisz, że ktoś marudzi? Skuteczność się liczy wink lub mocna głowa i wątroba.

No, i się wydało, że nie mam za dużo wspólnego z tą branżą:) Z opowieści znajomej pracującej w firmie produkującej elementy  budowlane:dwie osoby ubiegały się o tytuł dyrektora: kobieta i mężczyzna, i zgadnij, kto nim  został. Podobno kobieta była za bardzo pracowita, potrzebna, tam, gdzie była dotychczas.:) I żadne teorie o seksie czy wódzie tu nie pasują.

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

24

Odp: #NieJestemFeministką

Nobody Is Born Gay - GOD

25 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-02-11 21:03:10)

Odp: #NieJestemFeministką
Summerka napisał/a:

Z opowieści znajomej pracującej w firmie produkującej elementy  budowlane:dwie osoby ubiegały się o tytuł dyrektora: kobieta i mężczyzna, i zgadnij, kto nim  został. Podobno kobieta była za bardzo pracowita, potrzebna, tam, gdzie była dotychczas.:) I żadne teorie o seksie czy wódzie tu nie pasują.

Ja nie jestem ani feministką, ani antyfeministką, ale chciałabym zwrócić uwagę właśnie na to, że podobno. Podobno to i yeti ktoś kiedyś widział. Nie wiemy, jak było, na stanowisku dyrektorskim nie chodzi tylko o kwalifikacje i pracowitość, niestety, konieczne są jeszcze np. umiejętności zarządzania podwładnymi - tu akurat pracowitość i kwalifikacje nie mają nic do rzeczy, być może po prostu mężczyzna lepiej się do tego nadawał, a kobieta mimo całej swojej pracowitości i doświadczenia na dotychczasowym stanowisku jest tzw. szarą myszką i po prostu nie poradziłaby sobie z zarządzaniem grupą pracowników? Może właśnie jej pracowitość w tym przeszkadza - wszystko bierze na siebie, a nie potrafiłaby podzielić obowiązków i odpowiedzialności między podwładnych? Dopóki nie ma pewności, jak naprawdę było, nie dorabiajmy legend...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
A przezroczysty napisał big_smile big_smile big_smile
A ty podobno jestes jakąś starą babą? (60 lat wtf??!). Nie wstyd ci? To jest niesmaczne jak takie stare cielsko wyzywa sie z małolatami.
Koledzy mówili, że jestes tu znana. Stara, tryskająca jadem samotna baba. To jest dopiero porażka życiowa.

26

Odp: #NieJestemFeministką
marioosh666 napisał/a:

No, dobrze, ale tu ani słowa o ich programie, tylko żarty z feministek, a feministki  to także kobiety wbrew pozorom:)

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

27

Odp: #NieJestemFeministką
Summerka napisał/a:

No, i się wydało, że nie mam za dużo wspólnego z tą branżą:) Z opowieści znajomej pracującej w firmie produkującej elementy  budowlane.

No dokładnie. To jak analizowanie specyfiki wyścigów F1 na podstawie relacji w fabryce klocków hamulcowych.


Summerka napisał/a:

dwie osoby ubiegały się o tytuł dyrektora: kobieta i mężczyzna, i zgadnij, kto nim  został. Podobno kobieta była za bardzo pracowita, potrzebna, tam, gdzie była dotychczas.:) I żadne teorie o seksie czy wódzie tu nie pasują.

Podobno, gdzieś, słyszałam że....

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

28

Odp: #NieJestemFeministką
Snake napisał/a:
Summerka napisał/a:

No, i się wydało, że nie mam za dużo wspólnego z tą branżą:) Z opowieści znajomej pracującej w firmie produkującej elementy  budowlane.

No dokładnie. To jak analizowanie specyfiki wyścigów F1 na podstawie relacji w fabryce klocków hamulcowych.


Summerka napisał/a:

dwie osoby ubiegały się o tytuł dyrektora: kobieta i mężczyzna, i zgadnij, kto nim  został. Podobno kobieta była za bardzo pracowita, potrzebna, tam, gdzie była dotychczas.:) I żadne teorie o seksie czy wódzie tu nie pasują.

Podobno, gdzieś, słyszałam że....

He, he, nie dołączę źródła, bo to zbyt prywatne.  I nazwy firmy też nie podam:)

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

29

Odp: #NieJestemFeministką
Summerka napisał/a:

No, dobrze, ale tu ani słowa o ich programie, tylko żarty z feministek, a feministki  to także kobiety wbrew pozorom:)

Nie załapałem... Gdzie nie ma słowa o ich programie? Jakim programie? Na razie tylko przejrzałem i jest OK. Żaden mężczyzna tam się nie wypowiada smile

Feministka jest kobietą? Dyskusje w temacie cały czas trwają wink

JKM powiedział, że do łóżka feministki by nie wziął.

Nobody Is Born Gay - GOD

30 Ostatnio edytowany przez Summerka (2018-02-12 08:35:04)

Odp: #NieJestemFeministką
marioosh666 napisał/a:
Summerka napisał/a:

No, dobrze, ale tu ani słowa o ich programie, tylko żarty z feministek, a feministki  to także kobiety wbrew pozorom:)

Nie załapałem... Gdzie nie ma słowa o ich programie? Jakim programie? Na razie tylko przejrzałem i jest OK. Żaden mężczyzna tam się nie wypowiada smile

Feministka jest kobietą? Dyskusje w temacie cały czas trwają wink

JKM powiedział, że do łóżka feministki by nie wziął.

Klio wspomniała, że feminizm nie jest jednolitym ruchem. W filmiku, który przedstawiłeś  dziewczyny krytykują te, które się półnago paradują przed politykami, aby upomnieć się o prawa kobiet. Takie rzeczy to w Rosji były.
  Przekaz brzmi: jesteśmy młode, szczęśliwe, nie lubimy feministek, przy czym dziewczyny pojęcia nie mają, co krytykują. Pojęcie mają te osoby, które je wypchnęły przed publikę.
Podałam ci linka,  na którego nie zwróciłeś uwagi. Feministki nie są po to by JKM brał je do łóżka, domagają się  praw.
Niestety niektórymi paniami posługują się politycy, jak widać na filmiku, przy tym się nieźle bawiąc. Jak dla mnie filmik jest zabawny, ukazuje takie współczesne pin-up girl.
W filmiku nie ma słowa o programie  ruchu, który niby te kobiety miały reprezentować, powstał po to, by wyśmiewać inne kobiety.
Odpowiedź na pytanie czy feministka jest kobietą, pozostawię innym.:)

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

31

Odp: #NieJestemFeministką
Summerka napisał/a:

W filmiku, który przedstawiłeś  dziewczyny krytykują te, które się półnago paradują przed politykami, aby upomnieć się o prawa kobiet. Takie rzeczy to w Rosji były.

W Polsce podczas Euro 2012 też były próby paradowania nago przez feministki. Dobrze, że tego zadania podjęły się piękne, młode Ukrainki. Gdyby wypuścić nasze feministki z pierwszej linii frontu to byłaby trauma i kompromitacja na cały Świat wink

Summerka napisał/a:

Podałam ci linka,  na którego nie zwróciłeś uwagi.

Zwróciłem, jeszcze przejrzę, bo to duże jest. Na razie znalazłem tam tylko to co pasuje do mojej teorii. Stąd nie komentuję.

Summerka napisał/a:

Feministki nie są po to by JKM brał je do łóżka, domagają się  praw.

W większości praw, które już mają...

Summerka napisał/a:

Odpowiedź na pytanie czy feministka jest kobietą, pozostawię innym.:)

Fizycznie może i jest, ale to walka to na męskiej energii.

Nobody Is Born Gay - GOD

32 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-02-13 11:26:00)

Odp: #NieJestemFeministką

Najlepsze podsumowanie tej akcji nagrała Marta Iwaszkiewicz. Sporo ludzi pomyślało że ona tak na serio...
tu był nieregulaminowy link, i został usunięty przez moderację

33 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-02-13 11:26:43)

Odp: #NieJestemFeministką
santapietruszka napisał/a:
Summerka napisał/a:

Z opowieści znajomej pracującej w firmie produkującej elementy  budowlane:dwie osoby ubiegały się o tytuł dyrektora: kobieta i mężczyzna, i zgadnij, kto nim  został. Podobno kobieta była za bardzo pracowita, potrzebna, tam, gdzie była dotychczas.:) I żadne teorie o seksie czy wódzie tu nie pasują.

Ja nie jestem ani feministką, ani antyfeministką, ale chciałabym zwrócić uwagę właśnie na to, że podobno. Podobno to i yeti ktoś kiedyś widział. Nie wiemy, jak było, na stanowisku dyrektorskim nie chodzi tylko o kwalifikacje i pracowitość, niestety, konieczne są jeszcze np. umiejętności zarządzania podwładnymi - tu akurat pracowitość i kwalifikacje nie mają nic do rzeczy, być może po prostu mężczyzna lepiej się do tego nadawał, a kobieta mimo całej swojej pracowitości i doświadczenia na dotychczasowym stanowisku jest tzw. szarą myszką i po prostu nie poradziłaby sobie z zarządzaniem grupą pracowników? Może właśnie jej pracowitość w tym przeszkadza - wszystko bierze na siebie, a nie potrafiłaby podzielić obowiązków i odpowiedzialności między podwładnych? Dopóki nie ma pewności, jak naprawdę było, nie dorabiajmy legend...

Jeśli dodać do tego, że nie ma żadnych kobiet  na takich stanowiskach w tej firmie, bo żadna się nie nadaje, to tak.  Napisałam podobno bo nie chciałam podawać szczegółowych danych. Zresztą to jeden, nic nie znaczący przykład, który był mi znany. Ciekawa jestem jaką kobietę wybrałabyś na szefa, a może lepsi są mężczyźni i kobiet nie powinno się wybierać?
Polecam raport do przeczytania:)
tu był nieregulaminowy link i został usunięty przez moderację

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

34 Ostatnio edytowany przez jjbp (2018-02-14 09:27:48)

Odp: #NieJestemFeministką
marioosh666 napisał/a:

JKM powiedział, że do łóżka feministki by nie wziął.

Kogo obchodzi, z kim do łózka by poszedł JKM?
Jak dla mnie taka wypowiedź ogólnie w polityce jest żałosna.
...
Zgadzam się z tym, że feminizm nie jest ruchem jednolitym i nie powinno się go jako jednolity traktować. Polecam wygooglować sobie nazwisko Theresa Kachindamoto, kobieta aktywnie działa na rzecz nieletnich wchodzących w związki małżeńskie (gdzie nie oszukujmy się wszystkie te dzieci lub znaczna większość to jednak dziewczynki). Tak więc widać, że nawet w krajach 3 świata ruchy na rzecz kobiet są zauważalne i szybciej czy wolniej się rozwijają. I przede wszystkim są potrzebne.
Nie wypowiem się na temat feminizmu na zachodzie, gdzie kobiety prawa mają duże, ale nie dyskryminowałabym całego ruchu smile
No chyba że interesuje Was dyskusja tylko i wyłącznie o Polsce i krajach nam podobnych.

35

Odp: #NieJestemFeministką
Summerka napisał/a:

Jeśli dodać do tego, że nie ma żadnych kobiet  na takich stanowiskach w tej firmie, bo żadna się nie nadaje, to tak.  Napisałam podobno bo nie chciałam podawać szczegółowych danych. Zresztą to jeden, nic nie znaczący przykład, który był mi znany. Ciekawa jestem jaką kobietę wybrałabyś na szefa, a może lepsi są mężczyźni i kobiet nie powinno się wybierać?

Zdarzało mi się pracować jako osoba podległa kobiecie i nie miałem z tym żadnych problemów. Z dużo większą ilością kobiet współpracuję jako równorzędnymi podmiotami. Zero problemów. Jeśli to ja decyduję o kasie, to fakt bycia kobietą lub nie, nie ma żadnego znaczenia. Jeśli oczywiście fakt bycia kobietą nie wpływa na jakość wykonywanej pracy wink Bo z tym już jest różnie. Mam takie znajome kobiety posiadające własne firmy, które co jakiś czas zarzekają się, że już nigdy więcej żadnej pracownicy. Tak im dopiekły doświadczenia z kolejnymi kobietami w pracy. Że prawdziwym skarbem - pracownikiem byłby zdolny, zaangażowany i dyspozycyjny facet. Tylko, że takich prawie nie ma na rynku, bo albo już pracują za stawkę, na którą ich nie stać albo już są ich konkurentami smile Z drugiej strony znam takie kobiety, które się usamodzielniły zawodowo, są właścicielami firm, mają u siebie panie dyrektor i 2/3 załogi kobiecej. Znam faceta, który ma firmę i zatrudnia z 300 pracowników. Same kobiety, żadnego faceta. Od sprzątaczki po dyrekcję. Tylko kobietom ufa wink

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

36 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2018-02-14 10:22:31)

Odp: #NieJestemFeministką
Monoceros napisał/a:

Powtórzę wypowiedź ze swojego innego wątku - traktowanie feministek jako jednolitego ruchu, homogenicznej masy o tych samych poglądach - to pomyłka. W tym momencie ile kobiet tyle twarzy feminizmu. Nie da się znaleźć chyba żadnych wspólnych wartości przyświecających wszystkim kobietom, które nazywają się feministkami. Po części z niedouczenia, błędnego rozumienia równouprawnienia, po części z własnych jakichś kompleksów, trudności... Kiedy "wróg" (jakieś prawo) był jasny i oczywisty, a cel doskonale wyraźny, np. zdobyć prawo do głosu, to łatwo było się zjednoczyć, mimo że jestem pewna, że pomiędzy tymi dawnymi feministkami były dokładnie takie same osoby, jak dziś - głoszące własne hasła pełne nienawiści czy po prostu błędne. Myśląc o dawnym feminizmie widzimy tylko efekt, nie widzimy procesu, ale jestem pewna, że był równie burzliwy i pełen napięcia.

Pytanie "o co feministkom chodzi" jest nie na miejscu, bo to nie jest jednomyślna grupa. Nie ma jednego, jasnego konkretnego celu, stąd takie rozbieżności.

Dokładnie to chciałam napisać.
W ramach feminizmu są różne ruchy, jest ich bardzo wiele, są nakierunkowane na różne cele. Dla mnie ten temat to wyłącznie dyskusja o stereotypie: #niejestemfeministką czyli nie jestem babochłopem, co nie goli nóg i nienawidzi mężczyzn. To jest definicja, jak kulą w płot. To, że w mediach zdarza się, że występują takie kobiety, to nie oznacza, że wszystkie feministki takie są. Trochę, jak z medialną histerią wokół pedofilii wśród księży. Temat jest poważny, natomiast księży zwyrodnialców jest znikomy odsetek, ale z obrazu medialnego wynika jakby większość była dewiantami. Polecam wejść na stronę Centrum Praw Kobiet i poczytać sobie, czym ta organizacja się zajmuje. Podałam ten przykład, ponieważ jest jak najdalej od tego, co ludzie niezaznajomieni z tematem uważają o feminizmie. W dodatku mamy tu organizację, która wyręcza państwo w tym, co ono samo robi nieudolnie. W Polsce są różne inicjatywy kobiece, które nie zajmują się ani polityką, ani nie jest ich celem legalizacja aborcji, ani zamordowanie wszystkich mężczyzn na świecie - tymi celami są: aktywizacja kobiet na obszarach wiejskich, działanie na rzecz matek, przeciwdziałanie przemocy w rodzinach, wyrównywanie szans edukacyjnych i inne. Najważniejszą rzeczą, jaką robi współczesny feminizm, to zmiana świadomości społecznej, która postępuje malutkimi kroczkami i nikt nie może tego zatrzymać :-) Na przykład dziś kobiety mogą iść do wojska, choć niektórym się to nie podoba i uważają, że one się nie nadają. Ale w miarę upływu czasu coraz więcej ludzi uzna kobiety w wojsku za coś normalnego. Kiedyś trenowałam jedną ze sztuk walki i tam od jednego chłopaczka usłyszałam, że miejsce kobiety jest w kuchni. To był jedyny przypadek na kilkadziesiąt poznanych tam chłopaków, czyli jest dobrze. A ja chcę się umieć sama obronić, gdyby ktoś mnie napadł, bo spotkałam się już z tym, że facet stoi obok i tylko patrzy jak jakiś łysol mnie szarpie :-)

PS. odnośnie feminizmu spoza Europy, bo ktoś wyżej insynuował, że nie ma takiego: dwa przykłady, zgooglajcie sobie
Pakistan : Masarrat Misbah
Indie: Gang Gulabi

37 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2018-02-14 10:22:18)

Odp: #NieJestemFeministką

dubel

38 Ostatnio edytowany przez Summerka (2018-02-14 11:09:59)

Odp: #NieJestemFeministką
Snake napisał/a:
Summerka napisał/a:

Jeśli dodać do tego, że nie ma żadnych kobiet  na takich stanowiskach w tej firmie, bo żadna się nie nadaje, to tak.  Napisałam podobno bo nie chciałam podawać szczegółowych danych. Zresztą to jeden, nic nie znaczący przykład, który był mi znany. Ciekawa jestem jaką kobietę wybrałabyś na szefa, a może lepsi są mężczyźni i kobiet nie powinno się wybierać?

Zdarzało mi się pracować jako osoba podległa kobiecie i nie miałem z tym żadnych problemów. Z dużo większą ilością kobiet współpracuję jako równorzędnymi podmiotami. Zero problemów. Jeśli to ja decyduję o kasie, to fakt bycia kobietą lub nie, nie ma żadnego znaczenia. Jeśli oczywiście fakt bycia kobietą nie wpływa na jakość wykonywanej pracy wink Bo z tym już jest różnie. Mam takie znajome kobiety posiadające własne firmy, które co jakiś czas zarzekają się, że już nigdy więcej żadnej pracownicy. Tak im dopiekły doświadczenia z kolejnymi kobietami w pracy. Że prawdziwym skarbem - pracownikiem byłby zdolny, zaangażowany i dyspozycyjny facet. Tylko, że takich prawie nie ma na rynku, bo albo już pracują za stawkę, na którą ich nie stać albo już są ich konkurentami smile Z drugiej strony znam takie kobiety, które się usamodzielniły zawodowo, są właścicielami firm, mają u siebie panie dyrektor i 2/3 załogi kobiecej. Znam faceta, który ma firmę i zatrudnia z 300 pracowników. Same kobiety, żadnego faceta. Od sprzątaczki po dyrekcję. Tylko kobietom ufa wink

No, właśnie,  lubię, nie lubię... smile
Uważam, że kompetencje powinny się liczyć a nie płeć. Nie jestem za tym by jak najwięcej kobiet zajmowało dyrektorskie stanowiska, bo kompetencje nie zależą od płci. Jeśli kobieta się  nadaje  na to stanowisko, powinna mieć szanse. Najgorzej, że czasem same kobiety nawet nie marzą o awansie, zakładając z góry, że i tak nic z tego nie będzie.
W moim mniemaniu wszystko zależy od stawki, którą się proponuje. Kobiety podejmą się nisko płatnej pracy, na którą niejeden by nawet nie spojrzał. Nie widziałam sprzątacza, odgarniającego zwały śniegu, chyba, że na własnej posesji.
Nie ma kobiet elektryków, hydraulików, chociaż niejedna może miałaby predyspozycje.

Niełatwo jest udzielać mądrych rad, lecz jeszcze trudniej umieć ich słuchać i do nich się zastosować.
Mikołaj Gogol.

Posty [ 1 do 38 z 219 ]

Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018