Domki małe jak ule:) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Domki małe jak ule:)

Na stronie internetowej Najlepsze domy  znalazłam opis domku o powierzchni 21 m2, którego wnętrze było bardzo wygodnie zaprojektowane.

Taki pomysł przyświecał Gabrielli i Andrew Morissonom, którzy postanowili samodzielnie zaprojektować i zbudować mikro-dom, który teraz, na bazie ich planów, każdy może stworzyć sam. We wnętrzu znalazła się pełnowymiarowa kuchnia ze wszystkimi sprzętami, łazienka, przestrzeń wypoczynkowa i jadalna, sypialnia na antresoli oraz mnóstwo miejsc do przechowywania potrzebnych rzeczy. Meble utworzyły wnęki, które wprowadzają praktyczne podziały między poszczególnymi strefami i dodają wnętrzu przytulności, równocześnie nie zajmując przestrzeni. (cytat).
Projektant musiał się nieźle natrudzić, żeby zaprojektować funkcjonalną przestrzeń  na niewielkiej powierzchni.

Zastanawiałam się kto mógłby zamieszkać w takim  domku. Może ktoś, kto potrzebuje odpoczynku i samotności, bo czemu miałoby służyć budowanie takich maleństw?

Zdecydowalibyście na takie mieszkanie? Niektóre z takich domków są przenośne, więc można łatwo zmienić miejsce zamieszkania.
PunBB bbcode test

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Domki małe jak ule:)

Wyobrażam sobie takie domki dla dzieciaków,gdzieś na działce,w lesie albo nawet i dla dorosłych ale w stylu: domek działkowy.
Na naszą trójkę w naszym domu przypada tyle metrów kwadratowych,że cały czas czuję się samotna smile Poza tym mam klaustrofobię.

Picie wódki to jest wprowadzenie elementu baśniowego do rzeczywistości.
J.Himilsbach

3

Odp: Domki małe jak ule:)
gojka102 napisał/a:

Wyobrażam sobie takie domki dla dzieciaków,gdzieś na działce,w lesie albo nawet i dla dorosłych ale w stylu: domek działkowy.
Na naszą trójkę w naszym domu przypada tyle metrów kwadratowych,że cały czas czuję się samotna smile Poza tym mam klaustrofobię.

No, pewnie smile Ale ludzie szukają alternatywy. Jak kogoś  nie stać  na mieszkanie, może kupić domek z paczki i w dodatku nie musi się starać o pozwolenie na budowę, bo domek jest mobilny. Nie wyobrażam sobie dzieci w takim małym domeczku. I tu się zgadzam, dobry byłby na wakacje. Choć nie wiem czy ludzie nie woleliby przyczepy kempingowej. Kiedyś zostałam zaproszona do takiego domku na kółkach  w pięknej leśnej okolicy. W środku było wszystko, nawet trzy miejsca do spania. Niestety domek potrzebuje podłączeń do prądu i gazu. Więc rosną koszty. Sam domek 2000 za metr kwadratowy. Mnożąc przez dwadzieścia pięć metrów kwadratowych można łatwo obliczyć ile kosztuje.
W Japonii mikro domki Muji zdobyły popularność. Producent zapewnia, że wystarczy na cztery osoby. Patrząc  na fotkę wnętrza nie dowierzam.
http://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/hhn … QIAzQPAwsM
http://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/hhnktkqTURBXy8yMzIyNjIyYTc3OTZmMmY3MjUwNDlkNTgzNWZiYzA0ZS5qcGVnkpUCzQPAAMLDlQIAzQPAwsM  (pochodzenie: net)
Każdy domek zbudowany jest z drewna cedrowego i ma wysokość 10 metrów kwadratowych.U nas chyba wykorzystalibyśmy na składzik.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.
Reklama

4 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-01-13 22:43:08)

Odp: Domki małe jak ule:)
Summerka napisał/a:

Ale ludzie szukają alternatywy. Jak kogoś  nie stać  na mieszkanie, może kupić domek z paczki i w dodatku nie musi się starać o pozwolenie na budowę, bo domek jest mobilny.

To nie alternatywa tylko tragedia naszych czasów. Malutkie domki, bo nie stać ludzi na normalne warunki mieszkaniowe. Druga wersja co tzw. Co-living. Życie na wspólnej przestrzeni typu kuchnia, salon z osobnymi pokojami. Przypomina do biedną Rosję i dzielenie mieszkania na więcej niż jedną rodzinę. No i oczywiście domy na przestrzeniach działkowych. Może niedługo jak w USA, kampingi. Nawet kupując mieszkanie to co było standardem tzn, osobna kuchnia, toaleta, piwnica odchodzi do lamusa. Teraz nawet garaż to bardziej miejsce parkingowe.

5

Odp: Domki małe jak ule:)

Nie wyobrażam sobie mieszkania w takim miejscu długo - jestem wygodnicka, albo taka się zrobiłam przez ten czas, gdy mieszkam w dużym pokoju z wielkim balkonem. Niestety nadszedł czas na wyprowadzkę. Myślę, że gdybym nie miała wyjścia, dałabym radę tak mieszkać, ale po pierwsze - trochę strach, po drugie - tylko samej, więc nuda, po trzecie - ciasno.

"Nie proś o miłość. O prawdziwą nie musisz. O fałszywą nie warto."

"Miłość to spotkanie dwóch świadomych, pelnych i zaspokojonych uczuciowo osób, które szukają towarzyszy w rozwoju a nie powerbanków do emocjonalnego ładowania" (Tokarz)
Reklama

6

Odp: Domki małe jak ule:)

Mogłabym mieć taki domek na działce i traktować go jak dach nad głową na weekend lub też - gdyby znajdował się gdzieś dalej od domu - na krótki urlop, ale dla własnego zdrowia psychicznego nie zdecydowałabym się na takie mieszkanie na stałe. Lubię mieć przynajmniej minimum swobody i przestrzeni, a ciasnota i brak miejsca są to czynniki, które na dłuższą metę ogromnie mnie męczą. I o ile jeszcze mogę sobie takie lokum wyobrazić latem, kiedy większość dnia miałabym możliwość spędzać na wolnym powietrzu, o tyle zimą chyba dostałabym do głowy, gdybym nie mogła nawet swobodnie się obrócić. Poza tym w takim mini-domku brakuje miejsca nawet na podstawowe sprzęty, dlatego mi kojarzy się to raczej z wegetacją niż czymś, na co miałabym zdecydować się z własnej woli.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

7

Odp: Domki małe jak ule:)
Miłycham napisał/a:

To nie alternatywa tylko tragedia naszych czasów. Malutkie domki, bo nie stać ludzi na normalne warunki mieszkaniowe. Druga wersja co tzw. Co-living. Życie na wspólnej przestrzeni typu kuchnia, salon z osobnymi pokojami. Przypomina do biedną Rosję i dzielenie mieszkania na więcej niż jedną rodzinę. No i oczywiście domy na przestrzeniach działkowych. Może niedługo jak w USA, kampingi. Nawet kupując mieszkanie to co było standardem tzn, osobna kuchnia, toaleta, piwnica odchodzi do lamusa. Teraz nawet garaż to bardziej miejsce parkingowe..

W pierwszym przypadku to jak lepsza wersja slamsu. W drugim długo tak nie da się pociągnąć.

Monoceros napisał/a:

Nie wyobrażam sobie mieszkania w takim miejscu długo - jestem wygodnicka, albo taka się zrobiłam przez ten czas, gdy mieszkam w dużym pokoju z wielkim balkonem. Niestety nadszedł czas na wyprowadzkę. Myślę, że gdybym nie miała wyjścia, dałabym radę tak mieszkać, ale po pierwsze - trochę strach, po drugie - tylko samej, więc nuda, po trzecie - ciasno.

Też się zastanawiałam czy dałabym radę. Mogłabym mieszkać w pobliżu ludzi i korzystać od czasu do czasu z ich gościnności:).

Olinka napisał/a:

Mogłabym mieć taki domek na działce i traktować go jak dach nad głową na weekend lub też - gdyby znajdował się gdzieś dalej od domu - na krótki urlop, ale dla własnego zdrowia psychicznego nie zdecydowałabym się na takie mieszkanie na stałe. Lubię mieć przynajmniej minimum swobody i przestrzeni, a ciasnota i brak miejsca są to czynniki, które na dłuższą metę ogromnie mnie męczą. I o ile jeszcze mogę sobie takie lokum wyobrazić latem, kiedy większość dnia miałabym możliwość spędzać na wolnym powietrzu, o tyle zimą chyba dostałabym do głowy, gdybym nie mogła nawet swobodnie się obrócić. Poza tym w takim mini-domku brakuje miejsca nawet na podstawowe sprzęty, dlatego mi kojarzy się to raczej z wegetacją niż czymś, na co miałabym zdecydować się z własnej woli..

Oglądałam film, w którym emerytka chwaliła sobie zamieszkanie  w mikro-domku, ponieważ niskie koszty utrzymania pozwalały jej zaoszczędzić  na podróże, które uwielbiała, więc większość czasu spędzała w podróży, a w domku odpoczywała.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.

8 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-01-14 13:24:54)

Odp: Domki małe jak ule:)
Summerka napisał/a:
Miłycham napisał/a:

To nie alternatywa tylko tragedia naszych czasów. Malutkie domki, bo nie stać ludzi na normalne warunki mieszkaniowe. Druga wersja co tzw. Co-living. Życie na wspólnej przestrzeni typu kuchnia, salon z osobnymi pokojami. Przypomina do biedną Rosję i dzielenie mieszkania na więcej niż jedną rodzinę. No i oczywiście domy na przestrzeniach działkowych. Może niedługo jak w USA, kampingi. Nawet kupując mieszkanie to co było standardem tzn, osobna kuchnia, toaleta, piwnica odchodzi do lamusa. Teraz nawet garaż to bardziej miejsce parkingowe..

W pierwszym przypadku to jak lepsza wersja slamsu. W drugim długo tak nie da się pociągnąć.

Problem bardziej, że nie powinno być sytuacji, że jedyny wybór to slums, a "pudełko". Też bym nie dał rady na dłuższą metę.

Summerka napisał/a:

Oglądałam film, w którym emerytka chwaliła sobie zamieszkanie  w mikro-domku, ponieważ niskie koszty utrzymania pozwalały jej zaoszczędzić  na podróże, które uwielbiała, więc większość czasu spędzała w podróży, a w domku odpoczywała.

Założę się, że przyrównując do ogółu są to jednostkowe przypadki. Człowiek potrzebuje dla zdrowia przestrzeni, a ta pani chyba tą potrzebę realizowała poza domem smile

9

Odp: Domki małe jak ule:)
Summerka napisał/a:

Oglądałam film, w którym emerytka chwaliła sobie zamieszkanie  w mikro-domku, ponieważ niskie koszty utrzymania pozwalały jej zaoszczędzić  na podróże, które uwielbiała, więc większość czasu spędzała w podróży, a w domku odpoczywała.

Jeśli ktoś miałby tam tylko nocować albo priorytetem była u niego oszczędność kosztów, to tak, jak najbardziej rozumiem taką decyzję. Dla mnie jednak mój dom stanowi bardzo ważne miejsce i lubię czuć się w nim po prostu dobrze, a żeby czuć się dobrze muszę mieć choć względną swobodę i przestrzeń. Jeśli przez jakiś czas przebywam w pomieszczeniu, w którym panuje ciasnota, zwłaszcza w połączeniu z chaosem, to szybko czuję się rozdrażniona. Przypuszczam, że na dłuższą metę nie byłabym w stanie żyć w takich warunkach bez szwanku dla zdrowia.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

10

Odp: Domki małe jak ule:)

Dom Kereta w Warszawie, instalacja eksperymentalna, samotnia w centrum miasta dla pisarzy. Generalnie dość zaskakujące rozwiązanie, ale da się żyć, chyba najmniej przekonało mnie rozwiązanie z łazienką.
Na zdjęciach wygląda to dość ciasno, ale byłam w środku i myślę, że osoba, która chciałabym trochę się wyizolować, mogłaby tam żyć dość wygodnie.

Odp: Domki małe jak ule:)

Jestem w temacie od jakiegoś roku - na początek trzeba rozróżnić domki-campery-przyczepy oraz domki bez pozwolenia budowlanego. Campery jakie są kazdy widzi i trudno tam coś dobudowac ale bez pozwolenia to mogą mieć 35m2 po zewnętrznym obrysie + 35m2 werandy na 500m2 działce. Nie wiem tylko czy kolejne 35m2 na tej samej działce może zabierać tzw szopka ale gdyby tak to już dla 1 osoby (a póki co jestem pojedynczy) lub nawet dla 2 to jest przestrzeń w której mógłbym zyć. Mam nawet wstepny projekt zakłądający że zmienię pracę na czasową może też licho płatną ale w zupełności wystarczającą na utrzymanie sie w takim domku.

12

Odp: Domki małe jak ule:)

Olinko, ludzie maja różne pomysły na życie, osobiście uważam, że jeśli to nie jest jedyne mieszkanie lub przejściowe, bo na  dłużej  można się w nim nabawić klaustrofobii. Ludzie mieszkają nawet w podziemnych miastach, bez światła dziennego, ale tylko w określonym czasie, dopóki nie osiągną jakiegoś celu.

Averyl, dom Kereta chyba nie jest mobilny.

Miłycham, ta pani stworzyła sobie własną przestrzeń z sypialnią, kuchnią i łazienką oraz salonem, zauważ jednak, gdzie znajdował się domek, na pewno nie w centrum miasta, więc zakładam, że większość czasu spędzała na zewnątrz, poza tym musiała być sprawna (te kręte schodki prowadzące na górę) i nie wymagająca co do różnych urządzeń, nie widziałam tam, na przykład, pralki no, i niewiele miejsca na ubrania czy buty czyli na swój sposób się poświęciła, żeby spełnić marzenie o podróżach.

Piotr Introwertyk, na działce leśnej można postawić zabudowanie gospodarcze bez pozwolenia z Urzędu Gminy. Domek na kółkach też  niby nie wymaga pozwolenia, ale trzeba doprowadzić tam wodę i prąd, samo przyłączenie mediów chyba nie jest tanie, a, i jeszcze kanalizacja.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016