Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 45 ]

Temat: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Witam,

Może mi podpowiecie coś, co pomoże mi dojść do siebie. Mamy za sobą ponad 20 lat małżeństwa, dwoje dorosłych lub prawie dzieci, tysiące wspaniałych chwil... ale tez lata oddalania się od siebie i samotności obok siebie, gdy ja starałam się za bardzo (utrzymanie rodziny, organizacja wspólnego czasu, opieka nad dziećmi etc.), a mąż dryfował w marazm, gry komputerowe (wiele godzin dziennie) i nijakość. Wiele smutków, próśb, przekonywania, kolejnych pomysłów na super czas razem... i nic. Do tego kategoryczna odmowa terapii czy to małżeńskiej, czy gdy dzieciaki chorowały na depresje, rodzinnej. Wiele razy zastanawiałam się, czy coś jeszcze można zrobić, żeby ratować małżeństwo, czy odejść... ale tak wiele nas łączyło wspólnych zainteresowań, pasji, wypraw... od kilku tygodni mąż odzyskał energię, zaczął dbać o siebie, zdrowie, dom, ćwiczyć etc... niestety... pewnie się domyślacie... nie dla mnie tylko dla pani, która poznał. Oświadczył, że nie wierzy w nasza przyszłość, a ją kocha i chce rozstania, chociaż spotkali się raptem kilka razy... próbowałam jeszcze przekonywać, żeby zawalczyć o nasz związek, ale odmówił mimo kilku dni sprzecznych sygnałów (dbanie o dom, czas razem, a nawet intymność) . Niby jestem kobieta niezależna, mam przyjaciółki, pasje, swoje tematy... ale nakładając na to utratę pracy i problemy zdrowotne kompletnie się emocjonalnie rozsyłałam. Odkąd się dowiedziałam, nie mogę jeść (a jak próbuje się zmuszać, mam mdłości), spać, nawet oddychanie sprawia mi trudność... robie co mogę, szukam wsparcia przyjaciół, rodziny, ale czuje się fatalnie już nie tylko psychicznie, ale organizm wyczerpany stresem zaczyna strajkować... może ktoś, kto już to przeszedł, podpowie, jak przejść tę pierwszą fazę? I czy widzicie jakiekolwiek szanse na odzyskanie męża, czy skupić się już tylko na wzmocnieniu się i spokojnym rozstaniu? Nigdy nie przypuszczałabym, że emocje mogą tak „zredukować” wykształcona, niezależna kobietę do stanu trzęsącej się ameby...

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

To przykre co piszesz że po 20- stu latach małżeństwa dochodzi do rozstania . Wiem co czujesz ja miałam tylko 7 lat stażu także ja to pikuś w porównaniu z tobą. No trochę ci to na psychikę wejdzie i czy będą przyjaciele którzy z pewnością ci pomogą to i tak wszystko zależy od ciebie i twojej równowagi psychicznej bo ciągle myśli nie będą dawały ci spokoju. Ja na twoim miejscu zrobiłabym listę wad i zalet o twoim małzonku i zadać pytanie czy warto ratować czy nie ratować małżeństwo ?

3

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Przede wszystkim ratuj siebie. Idź do lekarza, niech przepisze Ci jakieś leki, żebyś mogła funkcjonować. Rozmawiałaś z nim, próbowałaś ratować małżeństwo, chociaż niewielki miałaś pożytek z męża w ostatnich latach. Nie proś już, im bardziej będziesz prosić, tymbardziej on będzie się odsuwał. Zawalcz o siebie i dzieci, zwłaszcza, że miały problem z depresją, która może powrócić. Tylko Twoja stanowacza postawa może otrzeźwić Twojego męża, choć niekoniecznie. Najpierw stań na nogi, a później przeanalizuj, czy w tych okolicznościach warto o niego walczyć. Zadbaj o finsnse, żeby Cię nie wykiwał, a po za tym, dobrze mieć dowody zdrady. Gdyby doszło do rozwodu, a Ty nie masz pracy, mogłabyś ubiegać się także o alimenty na siebie.

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez mary56 (2018-01-13 00:38:27)

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

HerbacianaMagia, mnie w takiej sytuacji (maz zakochal sie po 33 latach malzenstwa, zawlaszczyl oszczednosci) tu na forum radzono: zajmij sie soba, rob to co lubisz, nie masz innego wyjscia. Do niego na tym etapie nie dotrzesz. Moze za jakis czas otrzezwieje. Ja duzo czytalam, w tym na tym forum. Poczytaj posty innych kobiet w podobnej sytuacji, byly tu takie fajne kobietki w srednim wieku, jak Endaluzja, Benzyneria11.  Moje tez mozesz odszukac. Ja dopiero po 3 latach tak naprawde dowiedzialam sie o co chodzi.
Mnie to pomagalo. Choc niestety, po 4 latach hustawki emocjonalnej przyszla powazna choroba.
Dlatego dbaj o siebie.
I dobrze zabezpiecz dowody zdrady

5 Ostatnio edytowany przez Markotny (2018-01-13 06:35:45)

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Poczytaj moj watek, a Jeśli chcesz napisz na priv. Jestem w podobnej sytuacji. Wszystko zalezy jak bardzo kochasz męża. Przeraża, że ludzie latami z tego wychodza.

Reklama

6

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Herbaciana po tylu wspólnych latach nie jest łatwo nagle zakończyć związek boli to jak jasna cholera. Im bardziej krzyczysz (w sercu) tym bardziej brniesz do załamania nerwowego . Wiem co czujesz też przez to przechodzę, nie jest to pstryknięcie i przechodzi, u mnie to trwa już prawie dwa lata jak dowiedziałam się gdy powiedział że kocha ją.
Stałam się innym człowiekiem,nie gorsza nie lepsza ale silniejsza, testuję nowa terażniejszość, czy kiedyś zaufam nie wiem, na razie odkrywam drugą stronę miłości-
  -do samej siebie
  -do życia
  -do ludzi
  Pierwsze co zrób to nie błagaj go ! zacznij żyć zmieniając swój świat, wychodż więcej z domu , zmień image (na początek)

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Dziękuje za Wasze rady... sama widzę, ze np. Wyjście z domu pomaga, poranki są najgorsze bo strasznie trudno zwlec się z łóżka, a do tego przez te 2 tygodnie praktycznie bez jedzenia słabo, zimno, jak tylko próbuje cos przełknąć to mdłości... ale nawet spacer z psem troszkę dodaje energii. Dziś była trudna chwila, przyjechał w odwiedziny starszy syn, wiec trzeba było powiedzieć dzieciom... strasznie to dla mnie trudne, ale o ile nasza 17-latka przyjęła to dość obojętnie, ogromnie mnie zaskoczył dojrzałością i gotowością wsparcia starszy syn... i tak, jak mi samej podpowiada intelekt, on tez uważa, że długoterminowo to prawdopodobnie bardzo dla mnie korzystne... żeby tylko serce zechciało tego słuchać...

Byłam u lekarza, niestety nie znalazł szybkiej metody na to, żeby dać rade jeść, a to teraz martwi mnie najbardziej. Wsparcie farmakologiczne jest, ale zajmie chwile, żeby zadziałało... Staram się choć po odrobince... no i chociaż jeszcze ciagle przychodzą myśli, ze to nie dzieje się naprawdę, a w modlitwach nadal proszę o ratowanie małżeństwa, zaczynam traktować nową samodzielność jako najbardziej prawdopodobną opcję.
W tym tygodniu wracam na jakiś czas do dotychczasowej pracy wszystko przekazać i podomykac, na szczęście już prawie dograna nowa więc nie będzie okresu bez zatrudnienia... a o ile powrotu w takiej atmosferze się boję, całe dnie koncentracji na pracy powinny znacznie zmniejszyć skupienie na problemach i ruminację na ich temat...
Oczywiście w międzyczasie już chodzi po głowie tysiące logistycznych zmartwień na przyszłość... ale staram się je jakoś odsuwać. Na szczęście obiektywnie nie ma dramatu, dzieci prawie dorosłe, środki do życia mam, wiec to raczej problemy, które da się rozwiązać, jak tylko odzyskam trochę mojej zwykłej energii... co nie zmienia faktu, że na razie tkwię w emocjonalnej czarnej dziurze...

8

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

To jest wlasnie to. Ciezko o mobilizacje gdy czlowiek oslabiony. Gdybym mial tylko zmienic adres na gotowe to bym juz to zrobil. Ale niestety trzeba kombinowac bo ja z jeszcze Zona juz nie wyrabiam

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Markotny, może jak jeszcze żona jest to nie jest za późno? Może terapia? Bywa, ze zdrada to dzwonek alarmowy i pary, które potrafią ja tak potraktować i przepracować to, co nie działało w związku, umieją go pięknie zmienić i rozwinąć i być szczesliwsze razem niż przed... U mnie niestety mąż kategorycznie odmawia takiej próby, no a niestety do terapii, jak do tanga, trzeba dwojga...

10

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Jakbym ci napisał co moja żona wyprawia to za głowę byś się złapała. To jest mordowanie psychiczne czlowieka z ktorym byla 12 lat.

11

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Hej, nawet nie wiesz, jak wiele z nas rozumie jak się czujesz... Ja polecam Ci wybrać się do dobrego psychoterapeuty. Nie uwierzysz, ale konstruktywna rozmowa z kimś, kto potrafi pomoc, naprawdę może skrócić cierpienie, albo przynajmniej złagodzić. Mi pomogło bardzo. Już po trzech wizytach przestałam panikowac non stop, zaczęłam oceniać bardziej obiektywnie swoją sytuację.
Mój mąż, po ponad 10 latach, oświadczył że już mnie nie kocha, że jestem za mało 'atrakcyjna', za mało zarabiam, a nasze dzieci praktycznie mało go obchodzą. Jednocześnie, stwierdził, że możemy sobie żyć obok siebie, tzn. on żyje jak mu się podoba, spotyka się z kim chce, a ja, jak do tej pory zajmuje się domem, dziećmi, obiadami, zakupami, rachunkami itp.
Pierwszy miesiąc chodziłam jak zombie, prosiłam, blagalam, chciałam naprawiać. Byłam zestresowana jak go nie bylo i nie wiedziałam gdzie jest.
Po trzech miesiącach, jak go nie ma czuję spokój. Wolę jak go nie ma.
Jest mi żal tych wszystkich lat razem, dobrych chwil, marzeń. Przychodzą momenty załamania.
Ale już widzę, że po prostu wybrałam złego partnera życiowego. Nie stanie się cud i on się nie zmieni.. to chyba trochę jak przeżywanie śmierci bliskiej osoby... bezpowrotnie zakończył się pewien etap zycia.
I nie, nie jest mi łatwo dzisiaj. Ale zaakceptowalam fakty. Nie wiem, czy moje życie będzie lepsze. Wiem, że nie ma powrotu do tego co było. I nie wiem jeszcze co dalej. Ale już jem i funkcjonuję. Poprosiłam, aby jednak opuścił nasz dom, jeśli nie chce mieć rodziny. Zdobyłam się na to. Nie mam pojęcia jak poczuję się gdy to zrobi. Będzie pewnie ciężko, ale to wydaje mi się najlepsze w tej chwili.
Dwa tygodnie, to jeszcze bardzo krótko i to najgorszy okres. Ale, jeśli mogę Ci coś doradzić, jeszcze raz powtórzę : psychoterapeuta. Mnie przyjaciółka i rodzina bardziej dobiła niż pomogła, mimo że starali się z całych sił...

12

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Każdy z nas się zmienia. 20 lat temu Twój mąż był zupełnie innym człowiekiem niż jest teraz i Ty również byłaś inna osobą. Czasem poprostu tak się dzieje, że dwoje ludzi znajduje się na innych poziomach i mają inne oczekiwania wobec życia. Błędem jest przeświadczenie, że coś jest nam dane na zawsze. Trzeba myśleć o starać się, żeby było dobrze ale do tanga trzeba dwojga. Ale chyba chcesz żeby ktoś Cię kochał i był z Tobą dlatego, że Cię kocha i tego chce a nie dlatego, że czuje się do tego przymuszany lub robi to bo tak wypada? Uratować małżeństwo można tylko wtedy kiedy chcą tego obydwie strony. W innym wypadku jest to tylko karmienie się złudzeniami i idealizowanie partnera z którym chce się być za wszelką cenę i zapominanie o sobie i tym samym niszczeniem samego siebie. Wiem coś o tym bo mój były mąż zdradzał mnie, okłamywał i chyba ostatecznie stwierdził, że zostanie ze mną bo tak jest poprawnie i tak w sumie wypada. Ale ja już się wypaliłam i wolałam być sama niż z kimś na którego twarzy moja obecność nie wywołuje porannego uśmiechu. I uświadomiłam sobie, że żeby coś budować potrzebne są solidne fundamenty a nie piękny obrazek czegoś co może było i kiedyś piękne ale to już przeminęło . I było ciężko. Oj bardzo ciężko. Kołatanie serca w nocy i ataki paniki. Teraz się z tego śmieje. Jestem znów w związku, dobrym związku. I nigdy w życiu nie czułam się tak kochana i tak szczesliwa. I wiem, że nawet jak kiedyś miałoby się to skończyć to dostałam taką cudowną porcję szacunku i miłości, że wiem że było warto.Ale byłam też sama i wiem, że też może być fajnie. Czasem też jest dobrze pobyć samemu ze sobą.
Taki czas rozstania trzeba przepracować, nie da się ominąć żadnego z etapów ale z każdym kolejnym jest coraz lepiej.

13

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

loulouw dokładnie wyjęłaś mi z ust , "" jest dobrze pobyć samemu ze sobą,taki czas rozstania trzeba przepracować, nie da się ominąć żadnego z etapów ale z każdym kolejnym jest coraz lepiej"" i zauważysz że z  z chorobliwej miłości można się wyleczyć

14 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2018-01-13 23:34:52)

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Na początku; ogromny szok - przestajesz oddychać /robisz to płytko/, pojawiają się czarne myśli, smutek i ogólna beznadzieja. Tu pomaga ruch, wysiłek fizyczny sprawia że się dotleniasz, a jeszcze pojawiają się w bonusie endorfiny i świat wygląda naprawdę lepiej.
Pomaga jeszcze praca ręczna: cokolwiek co robisz rękoma - sprzątanie w szafie, przestawianie mebli, porządki w kuchni i skupienie się na danej czynności.
Jedzenie: trudna sprawa. mnie ratowały muffiny kakaowe z białą czekoladą /dodatkowo samo ich robienie/ ale i tak z wagi poszło kilkanaście kilo. Gdy oglądałam siebie wtedy w lustrze wyglądałam żałośnie, normalnie Oświęcim - było mi szkoda samej siebie - ciuchy spadały, kości sterczały, biust zanikł... ech...
Potem terapia - darmowa i od razu trafiła się tylko dla DDA - ale pasowało. Pomagało /dwa razy w m-cu solo i raz w tygodniu grupowo/
Potem zapisałam się do szkoły- zajęła mi myśli i poznałam fajnych ludzi.
Bardzo pomogły rozmowy z koleżanką, teraz przyjaciółką. Miała do mnie ogromną cierpliwość.
Rodzina - mama, siostra, ciocia, szwagierka... duże wsparcie.
No i w końcu te historie tutaj- okazało się, że zdrada, porzucenie się zdarza w rzeczywistości /a nie w filmach jak mi sie zdawało/ i że to nie jest koniec świata i nauczyłam się jak dbać o siebie, co z różnym powodzeniem staram się wciąż czynić.

Powodzenia Magio, zamykają się drzwi - gdzieś otwiera się dla ciebie okno.
Będzie dobrze big_smile



Ps. uważaj na stres, biorą się z tego choróbska - rób częste przeglądy big_smile

Jestem?

15

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Dziękuję wszystkim za rady i pomysły... w tygodniu, kiedy byłam w pracy, jakoś się trzymałam. Leki, psycholog, psychiatra, masaże, trening Jacobsona, rozmowy z przyjaciółmi... ale jestem już u kresu wytrzymałości. Nadal strajkuje żołądek, każdy kęs to odruch wymiotny, a jeśli już cokolwiek uda się przełknąć, rano jest kompletny rozstrój. Jestem już tak słaba i wychudzona, że rano zasłabłam, stałe trzęsie mnie zimno, nic nie mam siły robić... muszę być silna i żyć dla dzieci, ale jakkolwiek mocno nie próbuje, marzy mi się już tylko słodki spokój śmierci bez ciągłego bólu... nie umiem sobie wyobrazić dalszego życia, chciałabym zniknąć i nie czuć... sad

16

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Spokojnie, spokojnie, poczytaj tutaj historie.
Teraz musisz myśleć przede wszystkim o SOBIE, powoli siebie poskładasz tak jak wiele innych kobiet, które tu piszą, na pewno.

17

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?
HerbacianaMagia napisał/a:

Dziękuję wszystkim za rady i pomysły... w tygodniu, kiedy byłam w pracy, jakoś się trzymałam. Leki, psycholog, psychiatra, masaże, trening Jacobsona, rozmowy z przyjaciółmi... ale jestem już u kresu wytrzymałości. Nadal strajkuje żołądek, każdy kęs to odruch wymiotny, a jeśli już cokolwiek uda się przełknąć, rano jest kompletny rozstrój. Jestem już tak słaba i wychudzona, że rano zasłabłam, stałe trzęsie mnie zimno, nic nie mam siły robić... muszę być silna i żyć dla dzieci, ale jakkolwiek mocno nie próbuje, marzy mi się już tylko słodki spokój śmierci bez ciągłego bólu... nie umiem sobie wyobrazić dalszego życia, chciałabym zniknąć i nie czuć... sad

Weź się w garść!. Nie możesz jeść, to pij coś nie mozesz doprowadzać do takiego niskiego poziomu cukru by mieć dreszcze..Znajdź sobie jakieś zajęcie w domu,musisz się ruszyć!. Jak mówią Ci dziewczyny, poczytaj forum.Teraz idealizujesz swój związek, kiedyś spojrzysz na to wszystko inaczej...

Nie odkrywa się nowych lądów bez zgody na to, że na długi czas straci się z oczu brzeg. Andre Gide

18

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Pisanie “weź się w garść” nikomu nie pomoże, ani nic nie da. Go do jedzenia to może najlepiej zaczać od tego co lubisz jeść. Ja próbowałem herbatników. Stanie przy garach to dla mnie wielki wysiłek. Za duży. Nadal jem bardzo mało i raczej jak muszę. Także spróbuj gotowce. Nie zaszkodzi. Musisz też znaleźć najlepsza dla siebie pore dnia i np wtedy jeść. U mnie np to 7 rano. IM dalej tym gorzej wiec korzystam z poranków.

19

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?
Markotny napisał/a:

Pisanie “weź się w garść” nikomu nie pomoże, ani nic nie da. Go do jedzenia to może najlepiej zaczać od tego co lubisz jeść. Ja próbowałem herbatników. Stanie przy garach to dla mnie wielki wysiłek. Za duży. Nadal jem bardzo mało i raczej jak muszę. Także spróbuj gotowce. Nie zaszkodzi. Musisz też znaleźć najlepsza dla siebie pore dnia i np wtedy jeść. U mnie np to 7 rano. IM dalej tym gorzej wiec korzystam z poranków.

Dobry pomysł z herbatnikami.. Mi w podobnej sytuacji najbardziej pomogła ta przyjaciółka, która właśnie ostro po mnie pojechała.. tymi słowami.
Ale każdy jest inny. smile

Nie odkrywa się nowych lądów bez zgody na to, że na długi czas straci się z oczu brzeg. Andre Gide

20

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Moja historia jest w sumie bardzo podobna. Zmagam się z tym od kilku miesięcy, z tym, ze mój mąż mieszka wciąż, wyladowując na mnie wszystkie swoje frustracje. Po tych kilku miesiącach, nie jest dobrze, ale przesuwam się w lepsza stronę. Co mi pomaga? Wsparcie na tym forum, zrozumienie, historie innych osób, które mi pokazuja, jak jest cięzko, co będzie dalej, jak mogę sobie pomóc. To ważne, bo na przykład bardzo pomogła mi rada, ze wcale nie musze ukrywac emocji i udawać, że nic się nie dzieje.. Niby banał, ale wydawało mi sie, ze nie powinnam pokazywac jak bardzo mnie rani. Teraz spokojnie wiem, że moge. Cierpienie przede mna nie jest już taką niewiadomą. Po prostu jest cierpieniem.
Inna cenna dla mnie informacja, niby nic, ale to że będzie cięzko, ze najgorsze sa huśtawki nastrojów, że to będzie trwało. Więc jak jestem w zupełnej rozsypce, wiem, że ten stan nie trwa wiecznie, za jakiś czas uspokoję sie w miarę.
Czuję się dokładnie tak jak Ty - żal mi tych wszystkich dobrych chwil, bo mieliśmy wspólnie ich wiele, oraz marzeń, planów. Wszystko w ruinie. Koniec. Nie istnieje. I nie będzie.
Czuję, ze w sumie już nie wiem, do czego chcialabym wrócić... Juz nie ma powrotu.
Ale przeraża mnie taka ogromna zmiana i strata.
Pierwszy miesiąc jest najgorszy. Teraz, powoli akceptuję fakty, ale to jeszcze długa droga.
Udało mi się nieźle schudnąć, co w sumie mnie cieszy.. w tej tragedii.. Chodzę na siłownię. Szukam pracy. Też straciłam dobrze płatną pracę.

21

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Musiałam skorzystać z telefonicznej linii wsparcia, bo pokusa sięgnięcia po tabletki i skończenia była straszna... u mnie w sumie najgorsze noce i poranki, ale dzisiejsza rocznica ślubu mnie rozbiła. Melusine, u mnie podobnie, mąż mieszka, wyprzystojniał, zadbany. Ćwiczy, zdrowo je i zachowuje się jak uczynny współlokator... a ja, jak go widzę takiego, w jeszcze większa czarna dziurę wpadam... a słodkiego za żadne skarby nie przełknę, najlepiej wchodzą owoce i zupa, jem jak tylko daje cokolwiek rade, ale i tak waga już poniżej 50 i nie chce stanąć sad

22 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-01-20 22:47:36)

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

A ty czego byś chciała od ludzi na forum? Mamy się użalać nad Tobą, czy dać Ci kopa w tyłek, byś się pozbierała?
Mąż ćwiczy, wyprzystojniał, dba o siebie?
A Ty na złość komu chcesz odmrozić sobie uszy? W ten sposób go chcesz zatrzymać? Nie działa koleżanko..
Związki są trudne, zwłaszcza wieloletnie- nie masz pojęcia, jakie ludzie mają życie. Nie jesteś jedyną osobą z problemami- to forum tego przykładem..

Nie odkrywa się nowych lądów bez zgody na to, że na długi czas straci się z oczu brzeg. Andre Gide

23 Ostatnio edytowany przez Lou71.71 (2018-01-20 22:48:58)

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?
HerbacianaMagia napisał/a:

Dziękuję wszystkim za rady i pomysły... w tygodniu, kiedy byłam w pracy, jakoś się trzymałam. Leki, psycholog, psychiatra, masaże, trening Jacobsona, rozmowy z przyjaciółmi... ale jestem już u kresu wytrzymałości. Nadal strajkuje żołądek, każdy kęs to odruch wymiotny, a jeśli już cokolwiek uda się przełknąć, rano jest kompletny rozstrój. Jestem już tak słaba i wychudzona, że rano zasłabłam, stałe trzęsie mnie zimno, nic nie mam siły robić... muszę być silna i żyć dla dzieci, ale jakkolwiek mocno nie próbuje, marzy mi się już tylko słodki spokój śmierci bez ciągłego bólu... nie umiem sobie wyobrazić dalszego życia, chciałabym zniknąć i nie czuć... sad

Powinnam pocieszyć,ale ... sad
Też mam długi staż małżeństwa . Osiągnęliśmy pełnoletność. Niestety to już koniec ... sad
Mam podobne objawy (bezsenność, brak apetytu - z jednej strony chcę jeść, ale jak pomyślę, to nie wiem na co mam ochotę, czasem mam taki dziwny niepokój i w nocy budzę się zlana potem, mam dreszcze)
Próbuję sobie radzić, ale też chciałabym zniknąć. Niestety ja nie mam jak ty przyjaciół, nawet najbliższa rodzina odsunęła się (twierdzą, że mają swoje problemy)
sad  sad  sad

24

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Noce i poranki zawsze są najgorsze, w każdej traumie. Ja czasem w nocy chodzę do pokoju dzieci spać, aby słyszeć czyjś oddech. Wtedy jakoś daję radę zasnąć.
Jem jak mam momenty lepszego nastroju, zdrowe i kaloryczne rzeczy.
Zmusilam się do regularnego sportu, daje to sporo endorfin, choć na krótko sad
Byłam u psychoterapeuty, i mój rozum ogarnął koniec, choć serce i dusza nie.
Rozmowa z przyjaciółką okazała się niedobra, nie chciałam współczucia. Psychoterapeuta był lepszy.
Nie wiem, jak mam się zachowywać w domu wobec mojego jmeza. Wszystkie historie tutaj opisywane raczej dowodzą, że nie zdarzy się cud. Zachowuję się nieprzewidywalnie... dla mnie. Zdarza mi się próbować rozmawiać z nim. Oczywiście to bezcelowe i tylko dobija.
Czuję się strasznie zmęczona. Chciałabym wreszcie zobaczyć jakieś światełko w tunelu, tj. Poczuć się spokojnie i zacząć planować.

25

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Jak ty dajesz radę ćwiczyć? Ja byłem kiedyś bardzo wysportowany, a teraz wrak człowieka. Nie mam kompletnie sił bo
Mało śpie.

26

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Ja też kiedyś ćwiczyłam, teraz wszystko wydaje mi się bez sensu... mówię sobie - jak się lepiej poczuję, wrócę do tego
A najsmutniejsze to widzieć codziennie ex  - zadowolonego, uprawiającego sport, robiącego to na co ma ochotę, siedzącego przed tv i popijającego piwo. Ja wtedy unikam przebywania tam gdzie on ...ehhh
Smutny jest brak perspektyw na dzień dzisiejszy, niemożność planowania czegokolwiek sad

27

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Sami sobie to robicie. Im wcześniej to do was dotrze tym lepiej. Małżonkowie nie są odpowiedzialni za wasze samopoczucie..

Nie odkrywa się nowych lądów bez zgody na to, że na długi czas straci się z oczu brzeg. Andre Gide

28

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?
Ela210 napisał/a:

Sami sobie to robicie. Im wcześniej to do was dotrze tym lepiej. Małżonkowie nie są odpowiedzialni za wasze samopoczucie..

Ela. czy ty myślisz, że to takie proste? Pstryknąć palcem i będzie ok? NIE. Wiele rzeczy nie zależy od nas

29 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond (2018-01-21 15:52:49)

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?
HerbacianaMagia napisał/a:

Może mi podpowiecie coś, co pomoże mi dojść do siebie.

Na forum przybywają coraz to nowe osoby z tym samym problemem. Swego czasu był tu aktywny taki wątek "Kobiety na zakręcie" traktujący o bardzo trudnych rozstaniach, w tym zdradzie. Jeśli będziesz miała czas, to poczytaj. Pomaga świadomość, że nie jest się samym z takimi przeżyciami. W temacie przewinęło się mnóstwo kobiet, zwróć jednak szczególną uwagę na posty forumowiczek o nickach Mussuka i End_Aluzja. Bardzo mądre, wartościowe wpisy. Panie przerobiły swój problem i już tam nie piszą - żyją życiem realnym, nie wirtualnym, ale zapis trudnych wydarzeń w ich życiu pozostał.

Podaję link: http://www.netkobiety.pl/t37714.html

Szczególnie wartościowe są początkowe wpisy. Potem zrobiła się z tego zwykła netkafejka, w końcu wątek "zamarzł" bądź "umarł śmiercią naturalną."

Teraz przechodzisz najtrudniejsze chwile, brak apetytu, utrata wagi, myśli samobójcze często towarzyszą rozstanianiom. To przechodzi. smile

HerbacianaMagia napisał/a:

Nigdy nie przypuszczałabym, że emocje mogą tak „zredukować” wykształcona, niezależna kobietę do stanu trzęsącej się ameby...

Na ten trudny czas mogą. smile Bądź dla siebie dobra i wyrozumiała. One też mijają. Powodzenia, trzymaj się. smile

30 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-01-21 16:24:27)

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?
Lou71.71 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Sami sobie to robicie. Im wcześniej to do was dotrze tym lepiej. Małżonkowie nie są odpowiedzialni za wasze samopoczucie..

Ela. czy ty myślisz, że to takie proste? Pstryknąć palcem i będzie ok? NIE. Wiele rzeczy nie zależy od nas

Ja nie muszę myśleć- bo przeszłam ciężki czas, gdzie jak ktoś  niedawno słusznie zwrócił uwagę smile być może niepotrzebnie zużyłam tyle energii na emocjonalne spalanie się..

Więc wiem o czym mówię. z doświadczenia. A na pstrykanie palcem mam wrażenie że liczą niektórzy z Was.
Żeby gdzieś dojść, trzeba zacząć iść. Trzeba też spojrzeć trzeźwo na swoje związki, bo na ten moment idealizujecie je.
I pokochać siebie na nowo.

Ja bym do tego co wrzuciła I see, dodała jeszcze wątek MoniaCo do poczytania- który też zamienił się w netcafejkę- Kobiety na zakręcie..

PS LOU71- NAJWIĘCEJ zależy od Was.

Nie odkrywa się nowych lądów bez zgody na to, że na długi czas straci się z oczu brzeg. Andre Gide

31

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?
Ela210 napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Sami sobie to robicie. Im wcześniej to do was dotrze tym lepiej. Małżonkowie nie są odpowiedzialni za wasze samopoczucie..

Ela. czy ty myślisz, że to takie proste? Pstryknąć palcem i będzie ok? NIE. Wiele rzeczy nie zależy od nas

Ja nie muszę myśleć- bo przeszłam ciężki czas, gdzie jak ktoś  niedawno słusznie zwrócił uwagę smile być może niepotrzebnie zużyłam tyle energii na emocjonalne spalanie się..

Więc wiem o czym mówię. z doświadczenia. A na pstrykanie palcem mam wrażenie że liczą niektórzy z Was.
Żeby gdzieś dojść, trzeba zacząć iść. Trzeba też spojrzeć trzeźwo na swoje związki, bo na ten moment idealizujecie je.
I pokochać siebie na nowo.

Ja bym do tego co wrzuciła I see, dodała jeszcze wątek MoniaCo do poczytania- który też zamienił się w netcafejkę- Kobiety na zakręcie..

PS LOU71- NAJWIĘCEJ zależy od Was.

teoretycznie wszystko wiem, ale gdyby to było takie proste, nie byłoby mnie tutaj. Wydawało mi się, że przychodzac tutaj otrzymam trochę wsparcia, zrozumienia, a zewsząd słyszę uwagi typu-weź się w garść, zacznij żyć własnym życiem ...

32

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Otrzymujesz wsparcie- czy je przyjmiesz, Twoja sprawa.Mój wątek też sobie poczytaj.

Jeżeli chcesz wiedzieć, czy Ci  współczuję i rozumiem, to tak- jesteśmy rówieśniczkami.
Jeżeli Ci powiem, że z tego co masz teraz mogą wyniknąć rzeczy dobre dla Ciebie, że nie tylko stracisz coś ale i zyskasz- to pewnie mi nie uwierzysz..
Od Ciebie zależy Lou. Bądź dla siebie najwięszym wsparciem.

Nie odkrywa się nowych lądów bez zgody na to, że na długi czas straci się z oczu brzeg. Andre Gide

33 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond (2018-01-21 16:51:58)

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?
Ela210 napisał/a:

Trzeba też spojrzeć trzeźwo na swoje związki, bo na ten moment idealizujecie je.

Tu @Ela ma rację - każde rozstanie poprzedzone jest kryzysem, czyli "cukierkowo" nie jest, autorka opisuje, że w zasadzie ją i męża od dawna niewiele łączy. Umysł ma umiejętność wypierania tego co złe, szczególnie w sytuacji straty (chociażby niemówienie źle o zmarłych, nawet gdy ich życie pozostawiało wiele do życzenia) - tu jest identycznie, koloryzuje się związek. Łatwiej się pogodzić ze zmianą życiową, kiedy się uświadomi sobie jak jest naprawdę.

Ela210 napisał/a:

Ja bym do tego co wrzuciła I see, dodała jeszcze wątek MoniaCo do poczytania- który też zamienił się w netcafejkę- Kobiety na zakręcie..

PS LOU71- NAJWIĘCEJ zależy od Was.

MoniaCo rzeczywiście  też dużo pisała w "Kobietach na zakręcie", to prawda.

34

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?
Lou71.71 napisał/a:
Ela210 napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Ela. czy ty myślisz, że to takie proste? Pstryknąć palcem i będzie ok? NIE. Wiele rzeczy nie zależy od nas

Ja nie muszę myśleć- bo przeszłam ciężki czas, gdzie jak ktoś  niedawno słusznie zwrócił uwagę smile być może niepotrzebnie zużyłam tyle energii na emocjonalne spalanie się..

Więc wiem o czym mówię. z doświadczenia. A na pstrykanie palcem mam wrażenie że liczą niektórzy z Was.
Żeby gdzieś dojść, trzeba zacząć iść. Trzeba też spojrzeć trzeźwo na swoje związki, bo na ten moment idealizujecie je.
I pokochać siebie na nowo.

Ja bym do tego co wrzuciła I see, dodała jeszcze wątek MoniaCo do poczytania- który też zamienił się w netcafejkę- Kobiety na zakręcie..

PS LOU71- NAJWIĘCEJ zależy od Was.

teoretycznie wszystko wiem, ale gdyby to było takie proste, nie byłoby mnie tutaj. Wydawało mi się, że przychodzac tutaj otrzymam trochę wsparcia, zrozumienia, a zewsząd słyszę uwagi typu-weź się w garść, zacznij żyć własnym życiem ...

Lou, otrzymujesz po prostu dobrea rady od ludzi, którzy przechodzili to samo co Ty, a może oczekujesz głaskania po główce  i przytakiwania Ci, że taka biedna jesteś.

35

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Ela, ja nie prosiłam ani o kopniaka, ani głaskanie po głowie, ale konkretne pomysły, jak przetrwać ten najcięższy czas. Wiem, że to musi potrwać, wiem, że z czasem będzie lepiej, rozumowo nawet umiem sobie wytłumaczyć, że na koniec dnia to może i lepiej, bo od lat inwestowałam w ten związek więcej niż dostawałam w zamian, a sama nigdy nie podjęłabym decyzji o rozstaniu. Być może stworzy to kiedyś miejsce na nową energię, a nawet, chociaż dziś nie umiem sobie tego wyobrazić, nowy związek.
Ale, żeby to się stało, muszę jakoś przetrwać. Zacząć jeść i nie umrzeć z głodu, nie uciec w łatwą opcję z kuszącymi tabletkami, zacząć sypiać... a wtedy zabrać się za trudną logistykę... i to, czego szukam, to konkretne pomysły. Jak już napisałam, ja mogę polecić trening Jacobsona, zupy, terapię, masaże, spacery z psem... pytanie, czego jeszcze nie spróbowałam, a może pomoc przeżyć najtrudniejszy czas...

36 Ostatnio edytowany przez Lou71.71 (2018-01-21 18:52:58)

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?
HerbacianaMagia napisał/a:

Ela, ja nie prosiłam ani o kopniaka, ani głaskanie po głowie, ale konkretne pomysły, jak przetrwać ten najcięższy czas. Wiem, że to musi potrwać, wiem, że z czasem będzie lepiej, rozumowo nawet umiem sobie wytłumaczyć, że na koniec dnia to może i lepiej, bo od lat inwestowałam w ten związek więcej niż dostawałam w zamian, a sama nigdy nie podjęłabym decyzji o rozstaniu. Być może stworzy to kiedyś miejsce na nową energię, a nawet, chociaż dziś nie umiem sobie tego wyobrazić, nowy związek.
Ale, żeby to się stało, muszę jakoś przetrwać. Zacząć jeść i nie umrzeć z głodu, nie uciec w łatwą opcję z kuszącymi tabletkami, zacząć sypiać... a wtedy zabrać się za trudną logistykę... i to, czego szukam, to konkretne pomysły. Jak już napisałam, ja mogę polecić trening Jacobsona, zupy, terapię, masaże, spacery z psem... pytanie, czego jeszcze nie spróbowałam, a może pomoc przeżyć najtrudniejszy czas...

Symbi "piła" do mnie. Ja też przechodzę trudny czas, ale nie jestem tak pragmatyczna jak ty. Nie widzę światełka w tunelu, żadnego pozytywu itp. Wiem tylko tyle, że całe moje życie-to na co pracowałam, to ile poświęciłam zostało zrujnowane.
Wszystkie kobietki dają rady typu-weź się w garść, zacznij oddychać pełną piersią. Do mnie to nie przemawia, nie teraz ...
Pewnie zaraz mnie zaatakują typu "Po co tu przyszłaś ... chcesz tylko się użalać nad sobą ...." Tak może chcę, chcę powiedzieć to wszystkim ... Ja nic złego nie zrobiłam, a jestem traktowana w rodzinie bliższej i dalszej jakby mnie nie było, czasem gorzej sad

37

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Ja miałam niestety wtedy pilniejsze wydatki niż masaże, treningi itd. męża nie chciałam o  nic prosić.
Znalazłam czas, pieniądze i siłę na fitness i to był dobry krok. Skupiłam się na pracy bardziej, też wyszło na dobre. I przeczytałam kiloooometry postów na forum przez ten rok, poznałam życie i myślenie innych , otwierała mi się głowa..
To co napisała tu Symbi to do was wszystkich, w tym Markotnego.

Nie odkrywa się nowych lądów bez zgody na to, że na długi czas straci się z oczu brzeg. Andre Gide

38

Odp: Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Lou, strasznie mysi być Ci trudno... ja mam mega dół mimo, że wsparcia zasięgam z każdej możliwej strony, a bez tego... nawet nie umiem sobie wyobrazić... poszukaj terapii, to mega pomaga... i jeśli fizycznie dajesz rade, wychodź z domu. Ja strasznie się tego za każdym razem boję, ale czas wśród ludzi są to godziny nie spędzone na żalu nad tym, co straciłam i to bezcenne... a że boli? Nie ma wyjścia, ktoś nas skrzywdził i odebrał życie takie, jakie znaliśmy... ja byłam z mężem odkąd miałam 15 lat i marzyłam, że pięknie się razem zestarzejemy... a teraz pora odnaleźć inny plan... ale to, jak nabiorę trochę więcej siły. Na razie przetrwać. Przeraza mnie to, co słyszę, że radzenie sobie z tym to proces na lata... i mam zamiar sama sobie udowodnić, że może nie gotowość na nowy związek, ale energię odzyskam szybciej... chcę do majowych urodzin znowu czuć, że mocno stoję na własnych nogach... to wyzwanie, ale nie chcę marnować życia na tę rozpacz...

Posty [ 1 do 38 z 45 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak się podnieść po zdradzie i odejściu po latach?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018