Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

Cześć. Nie wiem co myśleć o tej sytuacji. Jesteśmy ze sobą 9 miesięcy. Nie układa nam się źle, ale ostatnio zauważyłam, ze on sam na sam traktuje mnie inaczej a przy jakiś znajomych, rodzinie inaczej (tzn przy rodzicach nie, ale już przy siostrze swojej, jej narzeczonym, kuzynie jest to widoczne). Jakoś wcześniej nie widziałam tego ale być może tez nie miałam do tego okazji. Jesteśmy ze sobą już jakiś czas ale u niego w domu miałam być okazje dopiero 3 razy. Zazwyczaj on do mnie przyjeżdża, jakos nie ma parcia do tego, aby mnie tam zapraszać. Ostatnio miała miejsce przykra dla mnie sytuacja. Spotkaliśmy się: ja, On, jego siostra z narzeczonym i jego kuzyn. Mialam okazje poznać ich wcześniej. Byłam u niego w domu i akurat oni przyjechali. Mój facet próbował być „jakiś”. Zaczął lekko mi docinać w ich towarzystwie. Robić ze mnie taka idiotkę. Okazało się tez ze opowiadał siostrze jakieś sytuacje z naszego związku, które były dla mnie niekorzystne. Byłam zdziwiona, myślałam ze takie sprawy zostają tylko w naszym związku. W towarzystwie smial się ze jestem taki inżynier, ze nie umiem sama kanapy rozłożyć w swoim domu, ze jestem strasznie oszczędna bo bardzo mało rzeczy mu kupuje. Super ze tak sądzi, ale czemu takich rzeczy nie mówi mi w rozmowie w cztery oczy. Rozmawiałyśmy z jego siostra o takiej mojej znajomej, ze spodobał jej się facet ale nie wiedziała jak zagadać do niego, a ja jej pomagałam itp. Mój facet wtrącił się w ta rozmowę i skomentował „zero profesjonalizmu”. Było aż mi wstyd za niego, bo narzeczony jego siostry chyba nie wiedział co się dzieje i co chwile spoglądał albo na moje reakcje albo na zegarek.
Na koniec wkurzylam się, powiedziałam ze ja sibie nie życzę takich szyderczych tekstów bo On powinien być po mojej stronie przy ludziach, a nawet mnie obronić w jakiś kwestiach. Stwierdził, ze ze mną jest jakiś problem i nie mam w ogóle do siebie dystansu. Inna kobieta napewno by się z tego roześmiała.
Kolejna sytuacja, poszliśmy do restauracji, ja płaciłam ale miałam duży banknot. Powiedziałam żeby podał kelnerce pieniądze. On dał jej ale stwierdził ze „reszty nie trzeba”. Gdzie dał jej spory napiwek z moich pieniędzy. Mam wrażenie ze on przy innych ludziach dostaje „małpiego rozumu”, jakbym nagle nie była dziewczyna a znajoma. Kiedy jesteśmy sam na sam jestem kochana dziewczyna i on „drugiej takiej już nie znajdzie”
Miałam ochotę z nim zakończyć ta znajomość, ale z drugiej strony może on zmieni to zachowanie?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

a może ty się zmień?

3

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?
sosenek napisał/a:

a może ty się zmień?

Nikt nie jest idealny i ja się za taka osobę nie uważam. Rozumiem ze wyolbrzymiam?

Reklama

4

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

Wyjątkowo irytujący i pozwbawiony wyczucia, jest ten Twój facet. Komentarz -  „zero profesjonalizmu”, był jeszcze w miarę neutralny, ale zarzucanie Ci w towarzystwie niezdarności, czy skąpstwa (za skromne prezenty dla niego??), to po prostu oznaka braku szacunku dla Ciebie i braku klasy. To wyjątkowo paskudna cecha, gdy ktoś ma w zwyczaju zabawiać towarzystwo cudzym kosztem, a gdy robi to kosztem partnera, to może faktycznie należaloby się rozstać. Zwłaszcza, że on lekceważy Twoje uwagi i bagatelizuje Twoje uczucia. 
Szastanie Twoimi pieniędzmi, to już nie gafa, a zwykłe chamstwo.

5

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

Przyznam, że znany mi jest taki, jak zaprezentowany przez twojego faceta sposób na dostarczenie rozrywki w towarzystwie. Mam taką parę w swoim otoczeniu, która tak właśnie ubarwią nam spotkania. Z tym, że oni OBOJE dobrze się z tym czują i traktują naturalnie podobne żarciki i uszczypliwości, których zresztą OBOJE sobie nie szczędzą.
A tutaj jest inaczej, bo tobie to przeszkadza. Wydaje mi się, że JEŚLI nie jest to dla ciebie oględnie mówiąc komfortowa sytuacja i zakomunikowała to swojemu partnerowi, to nie powinien się na to obruszać, ale spróbować zrozumieć, a na pewno uszanować twoje stanowisko. Myślę, że jeśli jest tak, jak piszesz i twojemu partnerowi zależy na tobie, twoim samopoczuciu i waszej relacji, to twój sprzeciw potraktuje serio i więcej nie powtórzy. Nawet jeśli wydaje mu się to dziwne, że nie życzysz sobie być obiektem jego żartów w towarzystwie. W przeciwnym wypadku będzie to oznaczało, że on wie lepiej, co powinno być dla ciebie komfortowe a co nie, a do ciebie będzie należała decyzja, czy przesuniesz swoje granice, czy zignorujesz swoje odczucia,

Reklama

6

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

A może spróbujesz te jego docinki obrócić w żart a sama docinać jego zdania wiesz takie wet za wet , a potem zobaczysz czy jemu też będzie do śmiechu czy będzie sam źle się czuł.

7

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?
julitam23 napisał/a:

A może spróbujesz te jego docinki obrócić w żart a sama docinać jego zdania wiesz takie wet za wet , a potem zobaczysz czy jemu też będzie do śmiechu czy będzie sam źle się czuł.

Skończy się fochem jak stąd do Paryża. Jak ex na mnie "wjeżdżał" to były tylko takie żarty a ja się nie znam i nie mam do siebie dystansu. Jak tylko raz mu się odgryzłam w takim samym stylu to długo się na mnie o to gniewał.
Moim zdaniem facet w ten sposób leczy swoje kompleksy.

8

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

moim zdaniem, wyolbrzymiasz. ale oczywiscie jak ci to przeszkadza to mu to powiedz, jednak jeśli to jego styl bycia to ciężko będzie to zmienić, moze się okazać że jesteście po prostu niedobrani.

9

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

Moim zdaniem nie przesadzasz. On dowartościowuje się Twoim kosztem, chce błyszczeć Twoim kosztem, usiłuje coś komuś pokazać, może udowodnić - również Twoim kosztem. Tekst, że nie masz do siebie dystansu jest w takich sytuacjach bardzo charakterystyczny, ale nie daj sobie przypadkiem wmówić, że to Ty masz problem, bo to on zachowuje się w sposób niedopuszczalny. To zresztą nie jest nic innego, jak słowna agresja (lekceważenie Cię, ironizowanie, deprecjonowanie umiejętności, stawianie w złym świetle), a sam fakt, że czujesz się w takich sytuacjach niekomfortowo - już wskazuje na to, że dzieje się coś, co nie powinno mieć miejsca. 

Bardzo właściwie zareagowałaś jasno dając mu do zrozumienia, że więcej sobie takiego zachowania nie życzysz, w końcu to my sami wyznaczamy granice, których nie pozwalamy innym przekraczać. Jasne, że to on sam powinien mieć wyczucie, jeśli jednak nie ma, to sprzeciw jest wyraźnym komunikatem. Teraz należy zaczekać na ile weźmie to sobie do serca.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

10 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2018-01-13 10:26:21)

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?
vitis1447 napisał/a:
julitam23 napisał/a:

A może spróbujesz te jego docinki obrócić w żart a sama docinać jego zdania wiesz takie wet za wet , a potem zobaczysz czy jemu też będzie do śmiechu czy będzie sam źle się czuł.

Skończy się fochem jak stąd do Paryża. Jak ex na mnie "wjeżdżał" to były tylko takie żarty a ja się nie znam i nie mam do siebie dystansu. Jak tylko raz mu się odgryzłam w takim samym stylu to długo się na mnie o to gniewał.
Moim zdaniem facet w ten sposób leczy swoje kompleksy.

Sama jestem typem docinającym innym, ale w formie zaczepki tongue. Nigdy nie przekraczam granicy np. nie tykam czyichś kompleksów, bądź podważania kompetencji wśród ludzi. Do tego lubię się śmiać z samej siebie. Jednak On permanentnie robi to, aby Twoim kosztem zbierać zainteresowanie i reperować ego ("ja wśród znajomych będę uchodzić za tego bardziej ogarniętego"). Powinnaś stanowczo przy innych (gdy to zrobi) powiedzieć, iż zachowuje się jak burak, bądź sama (zanim On zacznie docinać Tobie/innym) pośmiać się na Jego temat. Zobacz co zrobi. Osoba, która ma dystans do siebie najwyżej się zaśmieje wink. Jeśli się odgryzie tzn. oj że uciekaj od Niego, albowiem masz zakompleksionego typa. Fakt każdy ma kompleksy, ale jeśli ktoś zamiast zmienić się na lepsze specjalnie dyskredytuje kogoś bliskiego w oczach innych, aby samemu poczuć się lepiej / rozładować własne napięcie - to niestety jest zwykły toksyk. Co więcej nie podoba mi się również Jego dwulicowość w kontaktach - przy Tobie inny, w grupie inny. Od toksyków trzymaj się z dala, niech żyją we własnej bańce.

11

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

Jeżeli chodzi o to docinanie jemu to jest następująca sytuacja. W przypadku kiedy On tak docinał mi w towarzystwie, sam uznał ze jak ktoś się smieje z niego to on również się smieje. Natomiast kiedyś znowu na początku znajomosci powiedzial mi, ze on nie lubi krytyki na swój temat. Pamietam taka sytuacje, jak gdzieś jechaliśmy i On zaczął jakiś temat dość abstrakcyjny. Ja nie powiedziałam nic obraźliwego, a powiedziałam żeby zajął się sprawami bardziej przyziemnymi, a na inne wszystko przyjdzie czas. Pamietam to jak dziś, jak jego tej mój tekst rozwścieczył. Powiedział ze nie wyobraża sobie aby kobieta jego tak gasiła, ze on nie może swobodnie się wypowiedzieć przy mnie. Wróciliśmy do mojego domu, emocje opadły. I jakoś tak rozeszło się to po kościach.

Zauważyłam jeszcze ze jego siostra może mówić o nim co tylko chce, on nie potrafi jej się odgryźć. Natomiast jeżeli chodzi o mnie to nie czuje przy mnie żadnego respektu. Chociaż mam stanowczy charakter.

12

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?
Leśny_owoc napisał/a:

Sama jestem typem docinającym innym, ale w formie zaczepki tongue. Nigdy nie przekraczam granicy np. nie tykam czyichś kompleksów, bądź podważania kompetencji wśród ludzi. Do tego lubię się śmiać z samej siebie.

Otóż to. Moim zdaniem istnieje ogromna różnica pomiędzy zaczepkami a 'zabawą' czyimś kosztem. Mam co najmniej kilka osób, z którymi żartuję w taki sposób, że z boku można to odebrać jak drobne złośliwości, ale relacja między nami jest taka, że z góry wiadomo, że nimi nie są. Jeśli z kimś w takiej relacji nie jestem, to na pewno sobie na coś takiego nie pozwalam, nigdy też nie dotykam czyichś słabości, nie umniejszam wartości i ogólnie nie robię nic, co świadomie mogłoby sprawić komuś przykrość. Przecież nie jest trudno wyczuć, gdzie leży ta granica, której przekroczenie może być już dla kogoś nieprzyjemne, wystarczy odrobina elementarnej empatii.

Jeśli ktoś jednak tego nie rozróżnia, wystarczy, aby sam sobie szczerze zadał pytanie "czy gdyby ktoś w stosunku do mnie się w ten sposób zachował, to nadal byłoby to dla mnie zabawne?"

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

13

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?
Karmelove10 napisał/a:

Jeżeli chodzi o to docinanie jemu to jest następująca sytuacja. W przypadku kiedy On tak docinał mi w towarzystwie, sam uznał ze jak ktoś się smieje z niego to on również się smieje. Natomiast kiedyś znowu na początku znajomosci powiedzial mi, ze on nie lubi krytyki na swój temat. Pamietam taka sytuacje, jak gdzieś jechaliśmy i On zaczął jakiś temat dość abstrakcyjny. Ja nie powiedziałam nic obraźliwego, a powiedziałam żeby zajął się sprawami bardziej przyziemnymi, a na inne wszystko przyjdzie czas. Pamietam to jak dziś, jak jego tej mój tekst rozwścieczył. Powiedział ze nie wyobraża sobie aby kobieta jego tak gasiła, ze on nie może swobodnie się wypowiedzieć przy mnie. Wróciliśmy do mojego domu, emocje opadły. I jakoś tak rozeszło się to po kościach.

Zauważyłam jeszcze ze jego siostra może mówić o nim co tylko chce, on nie potrafi jej się odgryźć. Natomiast jeżeli chodzi o mnie to nie czuje przy mnie żadnego respektu. Chociaż mam stanowczy charakter.

Karmelove10... typ ma kompleksy. Być może w domu nieźle siostra (a w tym mama) obniżyła Jego ego i teraz kopiuje Jej zachowanie. Ten tekst z "gaszeniem" to właśnie taka wskazówka. W domu jak widać miał wycofany charakter. Generalnie toksyk, któremu nie wytłumaczysz, że to co mówisz to Twoje zdanie do którego masz prawo. Będzie miał gorszy dzień - ok mado tego prawo, Ty będziesz miała gorszy dzień - wredna baba, robi mi specjalnie na złość. Zobaczysz teraz jeszcze jest spokojny, ale nie daj Boże przyjmiesz oświadczyny to po ślubie to będzie dawał popisy życia, bo poczuje się jeszcze pewniej wink.
Ja na Twoim miejscu spróbowałabym o tym z Nim porozmawiać, gdyby odwracał kota ogonem i próbował zwalić całą winę na Ciebie "czepiasz się", "to Ty masz problemy" itp., nie myśl i odejdź. Możesz później tego żałować. Zobacz czujesz się dobrze i swobodnie w tym związku? Jesteś w stanie własnemu parterowi powiedzieć, że coś Ci przeszkadza? Chyba nie, jeśli utworzyłaś wątek i prosisz o pomoc.
Intuicja dobrze Ci mówi.

Olinka napisał/a:
Leśny_owoc napisał/a:

Sama jestem typem docinającym innym, ale w formie zaczepki tongue. Nigdy nie przekraczam granicy np. nie tykam czyichś kompleksów, bądź podważania kompetencji wśród ludzi. Do tego lubię się śmiać z samej siebie.

Otóż to. Moim zdaniem istnieje ogromna różnica pomiędzy zaczepkami a 'zabawą' czyimś kosztem. Mam co najmniej kilka osób, z którymi żartuję w taki sposób, że z boku można to odebrać jak drobne złośliwości, ale relacja między nami jest taka, że z góry wiadomo, że nimi nie są. Jeśli z kimś w takiej relacji nie jestem, to na pewno sobie na coś takiego nie pozwalam, nigdy też nie dotykam czyichś słabości, nie umniejszam wartości i ogólnie nie robię nic, co świadomie mogłoby sprawić komuś przykrość. Przecież nie jest trudno wyczuć, gdzie leży ta granica, której przekroczenie może być już dla kogoś nieprzyjemne, wystarczy odrobina elementarnej empatii.

Jeśli ktoś jednak tego nie rozróżnia, wystarczy, aby sam sobie szczerze zadał pytanie "czy gdyby ktoś w stosunku do mnie się w ten sposób zachował, to nadal byłoby to dla mnie zabawne?"

Oczywiście. Szczególnie jeśli chodzi o bliskie osoby to doskonale wiemy co może je zaboleć i tych tematów się nie rusza, chyba że ktoś pierwszy zacznie z siebie żartować smile. Są tzw. granice komfortu i nie powinno się dla chwili zabawy nieproszonym wchodzić w butach na "delikatny" grunt. Inaczej to przejaw brak szacunku i rzeczywiście problemów z empatią. Gorzej jak ktoś zazwyczaj w towarzystwie nie ma nic do powiedzenia i doczepki są głównym aspektem zwracającym uwagę innych.

14

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

Także tak czy siak facet ma kompleksy na swoim puncie ma jakieś dziwny światopogląd który myśli że on może a ty nie. Ale sama pomyśl jeśli facet przy znajomych zaczyna cię poniżać to co będzie później ? To że przy sam na sam jest jak do rany przyłóż ale liczby się całokształt a nie małe fragmenty z życia razem.

15

Odp: Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

ok, wycofuję się ze swojego zdania, myślałam, że to raczej taki śmieszek który ma duży dystans do siebie i świata i czasem zagalopuje się w żartach, ale skoro jest taki przewrażliwiony na właśnym punkcie to faktycznie brzmi jakby miał jakieś kompleksy.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet robi ze mnie idiotkę przy innych ludziach. Przesadzam?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018