Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 76 ]

Temat: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Witam, jestem nowa na forum, zalogowałam się bo nie mam komu się zwierzyć. Od paru godzin płaczę i mam mętlik w głowie, odkąd mąż przyznał się do zdrady z prostytutką. Jesteśmy razem 9 lat z czego prawie 4 po ślubie. Kochamy się, lubimy spędzać razem czas, ale jak to chyba często bywa rutyna chyba nas dopadła. Obwiniam się , bo rzadko uprawiamy sex. Kiedyś było często ale od jakiegoś czasu raz na miesiąc , dwa to normalka. Często łapię różne infekcje i to mnie też trochę zniechęcało do zbliżeń. Z resztą mąż , który wiecznie siedzi przed komputerem jest mało podniecający. Wiecie gra ciągle w gry. Więc pewnie wszystkie te czynniki każdy po trochę doprowadziły nad do dnia dzisiejszej nowiny. Stało się to podobno miesiąc temu. Mieliśmy jechać razem na wycieczkę w góry,  do jego rodziny ,ale pogoda się popsuła i moje chęci na wyjazd odeszły. Trochę był zły na mnie ze tak mieszam,wiec postanowił , że sam pojedzie na męską wyprawę, zapakował plecak turystyczny palnik i pojechał. Ja żeby się przez weekend nie nudzić umówiłam się z koleżanką na zakupy, drugiego dnia zrobiłam sobie domowe spa i weekend zleciał. A dziś mi mówi , że go coś opętało, że w sumie nie wie czemu, że kocha , że żałuje. A ja nie wiem już co myśleć i co robić. Rok temu wywinął mi inny numer, na wypadzie ze znajomymi upił się i całował się z naszą kolezanką, dziewczyną w trakcie rozwodu która nie ukrywała , że odczuwa drugą młodość. Nie było łatwo ale wybaczyłam. Płakał , przepraszał, mówił , że nigdy więcej. Po tym parę tygodniu później na wyjeździe z pracy , z kolegami poszedł wieczorem do baru. Dzwoni w środku nocy , zapłakany , że ukradli mu portfel w którym miał obrączkę. I jak teraz myślę o tym wszystkim to dochodzę do wniosku , że może to wszystko nie dzieje się bez powodu, że może my nie pasujemy do siebie, nie powinniśmy być razem. Nie mamy dzieci więc łatwo było by się pożegnać, ale tyle lat razem , wspólne plany i w ogóle. Głowa mnie już boli i nie wiem co robić. Doradźcie mi coś proszę sad

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

A nad czym pani boleje, że maż musi prostytutce płacić żeby mieć sex , czy nad tym że prostytutka wzięła pieniądze ?
Proszę określić swoją opcje.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.
Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Powiem Ci jak to bylo u mnie. A sama wnioski wyciagniesz.
To nie był mój mąż tylko partner....zreszta co za roznica. 8 lat bylismy razem. Też zdradzil mnie z prostytutką, ale sie nie przyznał. Znalazłam numer telefonu w jego telefonie, wypieral sie ze to kolega dzwonil i zalatwial sobie dziewczyne. Wybaczylam. Myślałam że naprawdę kocha i zrozumiał jak bardzo mnie skrzywdził. Pomyliłam się. Po paru latach pojawiły się inne! A wiesz czym sie tlumaczyl? Sama sobie powinnam podziękować bo ja nie chcialam a on za moim tylkiem nie bedzie wiecznie latac!...
Więc nie wiem czy warto wybaczac. Chociaz kwestia wybaczenia to chyba nie jest najwiekszym problemem. Problem jest ta niepewność czy nie zrobi tego znowu.

Reklama

4

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

W odpowiedzi to wcześniejszego pytania...boleję nad jego słabością i brakiem lojalności.

5

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
kwadrad napisał/a:

A nad czym pani boleje, że maż musi prostytutce płacić żeby mieć sex , czy nad tym że prostytutka wzięła pieniądze ?
Proszę określić swoją opcje.

A moze nad tym ze facet nie ma jaj, zeby powiedziec ze mu cos w zwiazku nie pasuje, tylko szuka ruchania na boku?

A moze nad tym ze przysiega ze nigdy wiecej, a za kilka dni/tygodni/miesiecy ma powtorke z rozrywki?

A moze chodzi o to ze jej maz to szczyl?

Nie popełnić żadnych błędów ? oznacza przeżyć niepełnowartościowe życie. Steve Jobs

Jedyne, na czym mi zależy, to być w zgodzie ze sobą.[...]
Każdy miewa w życiu momenty, kiedy musi się zastanowić, kim jest i czego chce.  Julia Roberts
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez Healing (2018-01-12 00:06:47)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Nie będziesz mieć pewności, czy to był na pewno pierwszy raz, a już na pewno czy ostatni. Mężczyzny szukającego i znajdującego tego typu rozrywki nic nie "opętało" tylko po prostu realizuje on swoje potrzeby. Napisałaś o infekcjach intymnych - być może zlazłaś właśnie ich źródło. Z pewnością warto się przebadać pod kątem grozniejszych chorób przenoszonych drogą płciową. A co do losów związku - tylko Ty możesz podjąć tę decyzję w oparciu o lata spędzone razem. Żadna cudza historia nic nie pomoże, bo żadna nie dotyczy Ciebie i Twojego męża. Weź pod uwagę, że takie epiody lubią się powtarzać - niekoniecznie od razu po wybaczeniu, ale czyhają w gotowości na pierwszy kryzys małżeński, spadek nastroju, jakieś problemy, które trzeba odreagować. Ty już wiesz, że mąż jakichś bardzo mocnych hamulców nie ma. Ale niektórzy z pewnością doradzą terapię par - podobno niektórym to naprawdę pomaga.

7

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Zdradzał, zdradza i będzie zdradzał. Akceptujesz to i żyjecie dalej razem.

Nie akceptujesz i się rozchodzicie.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości.

8

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Na pewno nie jest łatwo, ale to oznacza Wasz wspólny koniec - jeśli nie teraz, to trochę później, ale na pewno koniec. Lepiej teraz...

9

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Ja również bym zerwała, wiadomo ciężko ale jak ktoś już raz zdradził to zrobi to kolejny raz jest to więcej niż pewnie. Trzymaj się kochana

[tu był nieregulaminowy link - usunięte przez moderację]

10 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-01-13 20:56:28)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

"Seks stanowi naturalną potrzebę naszego organizmu, podobnie jak oddychanie czy trawienie. Człowiek powinien zaspokajać swój popęd seksualny. Taka jest prawidłowość biologiczna. W innym wypadku nierozładowane libido może mieć negatywne skutki. I to nie tylko fizyczne, ale też psychiczne i społeczne. W skrajnych przypadkach przedłużająca się niemożność zaspokojenia potrzeb seksualnych może prowadzić do depresji czy nerwicy."
Tak napisano tu: [nieregulaminowy link]

Seks stanowi naturalną potrzebę organizmu, tak jak oddychanie oraz jedzenie...
Skoro potrzeba nie była zaspokojona w domu, zaspokoił ją poza domem. Co z tego, że nawet wybaczysz mu i związek się utrzyma, skoro problem pozostanie? To już lepiej rozejść się i nie męczyć wzajemnie.

11

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Gdzieś w internetach przeczytałam , żeby absolutnie w takiej sytuacji osoba zdradzona się nie obwiniała. Przysięgaliśmy sobie wierność i uczciwość a on okazał się słaby i zakłamany. Mimo to , obwiniam się jakbym bardziej starała się w łóżku może by tego nie było. Nie odczytywałam znaków. Może z lenistwa albo nie wiem z czego rutyna nas dopadła. Każdy pisze, że skoro zdradził raz zdradzi drugi. Jestem tchórzem bo nie chce mi się zaczynać wszystkiego od nowa. Chyba wolę uwierzyć , że się zmieni. Nie wiem co robić . Potrzeba czasu może coś postanowię. Chciałabym się przenieść w czasie i wiedzieć już co robić i co czuję.

12 Ostatnio edytowany przez cataga (2018-01-14 14:49:25)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

cwany gapa, nie wymądrzaj się teoriami o naturalnej potrzebie organizmu. Facet skladał przysięgę o wierności, jak mu cos nie podpasowało, nalezało o tym powiedziec, a nie leciec na łatwiznę z prostytutką.  Poza tym - dziewczyna juz pisała,że co chwilę miala infekcje- może to własnie dlatego,że to maz  przenosił bakterie z prostytutek na nią i kolo się zamkneło? 
naturalną potrzebą jest też defekacja, ale jakos nie przypominam sobie , by faceci robili to na środku salonu podczas wigilii, bo " to naturalna potrzeba i musza ją natychmiast zaspokoic w pierwszym miejscu i od razu i natychmiast''?
A może, skoro z panow takie ''zwierzęta naturalne", to może niech się do szałasu w lesie od razu przeniosą?

13

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

'' jakbym bardziej starała się w łóżku może by tego  nie było.'' - dagmara, a przepraszam, a on się starał,żebys ty miała z tego jakas frajdę?

14

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Gościu ma problem jest seksocholikiem i wiecznie mu mało a frajdę miała żona taką że za każdym zbliżeniem miała infekcję   tylko pozazdrościć...

15 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2018-01-14 17:07:37)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Naprawdę , to bycie razem w pani mniemaniu opiera się tylko na tym żeby była wierność.
A gdyby on zachorował na jakiś paraliż , to jakby leżał w drugim pokoju , jeszcze nie w hospicjum.
To przecież kiedyś by sobie pani znalazła kochanka.
Tak się na "szczęście" nie stało.

No ale w pewnych wieku , większe czy mniejsze przewiny nie robią już takiego wrażenia.
Świat nie jest idealny i nigdy nie będzie.
Idealizm to pułapka , moim zdaniem.

Pani uzależniła swoje szczęście od tego żeby druga osoba zachowywała się tak jak pani by chciała , zawsze się tak zachowywała.
To się nie uda.
Pani dzieci będą robić to co będą chciały i pani mąż będzie robił to co będzie chciał.

Pani będzie patrzeć , że nic nie jest po pani myśli i będzie pani nieszczęśliwa.
Po co ?

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

16

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Prawdopodobnie brak seksu bardzo mu doskwiera, ale powinien o tym rozmawiać, a nie szukać wrażeń na boku. Myślę, że przyznał się tylko dlatego, że zginęła mu obrączka, Dlatego też nie wierzę w jego "opętanie", bo obrączkę zdjął profilaktycznie, zanim wybrał się na "łowy".  Myśle, że on ma więcej za uszami niż to, o czy wiesz.

17

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Obrączkę zgubił rok temu, a zdrada która wyszła na jaw prawdopodobnie tylko dlatego ze złapał syfa była miesiąc temu

18

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

''Naprawdę , to bycie razem w pani mniemaniu opiera się tylko na tym żeby była wierność.
A gdyby on zachorował na jakiś paraliż , to jakby leżał w drugim pokoju , jeszcze nie w hospicjum.
To przecież kiedyś by sobie pani znalazła kochanka.
Tak się na "szczęście" nie stało.''

ojejej, jakie ''mundrości''. 
A w tym przypadku pani nie miala paralizu, a infekcje, przynoszone przez dziwkarza z prostytutek na żonę..   Zapewniam, że po kazdej takiej infekcji, ochota na seks - skoro wiadomo,że po nim będzie infekcja, maleje drastycznie. A skoro panu się w seksie z zona cos nie podobało, należało powiedziec , co  i wypracowywac kompromis, a nie lecieć na dziwki.   



''Pani uzależniła swoje szczęście od tego żeby druga osoba zachowywała się tak jak pani by chciała , zawsze się tak zachowywała.
To się nie uda''
No raczej nie. 
jak panu sie tak dziwki podobały, należało nie przysięgać wierności zonie. 
Kwadrad, pan sobie może robic co chce, ale skoro podjął zobowiązanie bycia w związku i przysiegał wierność i milośc, to oznacza, że  NIE POWINIEN zdradzać zony, nawet z prosrtytutkami. Milosc  nie oznacza,ż e można robić tylko i wylącznie to, co się chce.   Miłosć nie oznacza krzywdzenia drugiej osoby, ktorej sie przysięgało.

19

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Z prostytutką to nie zdrada. Każdy powinien raz na jakiś czas się wybrać. Chociażby ze względu na umiejętności.

Nobody Is Born Gay - GOD

20

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Z prostytutką to nie zdrada. Każdy powinien raz na jakiś czas się wybrać. Chociażby ze względu na umiejętności.

Dla mnie to zdrada jak każda inna. Seks z inną kobietą, gdy się jest w związku.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

21

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Cyngli napisał/a:

Dla mnie to zdrada jak każda inna. Seks z inną kobietą, gdy się jest w związku.

Nie ma zaangażowania emocjonalnego i to jest kluczowa różnica. Podniecenie czy pożądanie może być, ale nic wyższego. Ja widzę różnicę.

Nobody Is Born Gay - GOD

22 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-03-10 03:17:11)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Dla mnie to zdrada jak każda inna. Seks z inną kobietą, gdy się jest w związku.

Nie ma zaangażowania emocjonalnego i to jest kluczowa różnica. Podniecenie czy pożądanie może być, ale nic wyższego. Ja widzę różnicę.

Bredzisz człowieku. Zresztą może najpierw się umów z potencjalną partnerką, żoną, że z prostytutką to nie zdrada, a nie wciskaj jej swoich filozofii po fakcie.
Ktoś Ci kiedyś może [wulgaryzm], ale powie, że to było bez zaangażowania emocjonalnego, więc nie powinieneś mieć pretensji.

23

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Cyngli napisał/a:

Dla mnie to zdrada jak każda inna. Seks z inną kobietą, gdy się jest w związku.

To jawne szykanowanie relacji hetero wink no bo seks małżonka z innym facetem to...?

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

24

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
wilczysko napisał/a:

Bredzisz człowieku. Zresztą może najpierw się umów z potencjalną partnerką, żoną, że z prostytutką to nie zdrada, a nie wciskaj jej swoich filozofii po fakcie.

Nie było, nie ma i nie będzie po fakcie i to jest kolejny plus. Przy osobie z otoczenia byłoby ryzyko dekonspiracji. Przy żonie może w ogóle odpuszczę sobie to hobby, a partnerce nie przysięgam wierności, więc nie ma sprawy.

wilczysko napisał/a:

Ktoś Ci kiedyś może [wulgaryzm], ale powie, że to było bez zaangażowania emocjonalnego, więc nie powinieneś mieć pretensji.

W przypadku wizyt u prostytutki partnerka nie ponosi żadnej straty, a nawet korzysta, bo nie zawracam głowy oczekując udziwnień.

Nobody Is Born Gay - GOD

25

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Bredzisz człowieku. Zresztą może najpierw się umów z potencjalną partnerką, żoną, że z prostytutką to nie zdrada, a nie wciskaj jej swoich filozofii po fakcie.

Nie było, nie ma i nie będzie po fakcie i to jest kolejny plus. Przy osobie z otoczenia byłoby ryzyko dekonspiracji. Przy żonie może w ogóle odpuszczę sobie to hobby, a partnerce nie przysięgam wierności, więc nie ma sprawy.

Partnerka może być jednak tak "głupia", że uzna, iż z samego faktu, że jesteście w jakiejś bliskiej relacji powinna wynikać lojalność i uczciwość. No tak niestety mnóstwo osób ma big_smile

W przypadku wizyt u prostytutki partnerka nie ponosi żadnej straty, a nawet korzysta, bo nie zawracam głowy oczekując udziwnień.

No partnerka może faktycznie zyskać np. wirusa HPV big_smile

26

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Snake napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Dla mnie to zdrada jak każda inna. Seks z inną kobietą, gdy się jest w związku.

To jawne szykanowanie relacji hetero wink no bo seks małżonka z innym facetem to...?

Oj, nie czepiaj się ;p Seks z innym partnerem/partnerką bez wiedzy i zgody drugiej osoby, z którą się jest w związku ;p

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

27

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

no jak z "często" spadło do "raz na miesiąc" i to moze jeszcze z łaski, to ja się nie dziwie,  ze on chodzi na boki. Częstotliwość niczym w małżeństwie 60 latkow.  Normalny, zdrowy, mlody facet dlugo tak nie pociagnie. Niektore kobiety są dziwne. Traktuja po slubie swojego faceta jak mnicha i uwazaja, ze to jest ok, bo przeciez jak kocha to zniesie wszystko. Otóż nie.
Niejedna potem mysli, a to zlamany ku*as, jak mogl, przeciez taka dobra bylam, pralam mu, sprzatalam, gotowalam pyszne obiadki, dziećmi zajmowalam....   No ok, on to moze i bardzo docenia i szanuje, ze jestes taka perfekcyjną pania domu i nieraz zastepujesz mu mamusie, piorac jego gacie i skarpetki, i sprawdzajac, czy nie zapomnial szalika zalozyc... ale bardziej potrzebuje do szczescia czulej i namietnej kochanki. Mozesz wiec byc najcudowniejsza piastunka domowego ogniska, ale jak nie bedziesz dla niego kochanką to byle prostytutka zastąpi Cie w tej roli. I milosc nie ma tu nic do rzeczy.  Tacy juz są w większości faceci, ze bardziej doskwiera im w związku  brak seksu niż obiadu czy uprasowanej koszuli.

28

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
adiaphora napisał/a:

no jak z "często" spadło do "raz na miesiąc" i to moze jeszcze z łaski, to ja się nie dziwie,  ze on chodzi na boki. Częstotliwość niczym w małżeństwie 60 latkow.  Normalny, zdrowy, mlody facet dlugo tak nie pociagnie. Niektore kobiety są dziwne. Traktuja po slubie swojego faceta jak mnicha i uwazaja, ze to jest ok, bo przeciez jak kocha to zniesie wszystko. Otóż nie.
Niejedna potem mysli, a to zlamany ku*as, jak mogl, przeciez taka dobra bylam, pralam mu, sprzatalam, gotowalam pyszne obiadki, dziećmi zajmowalam....   No ok, on to moze i bardzo docenia i szanuje, ze jestes taka perfekcyjną pania domu i nieraz zastepujesz mu mamusie, piorac jego gacie i skarpetki, i sprawdzajac, czy nie zapomnial szalika zalozyc... ale bardziej potrzebuje do szczescia czulej i namietnej kochanki. Mozesz wiec byc najcudowniejsza piastunka domowego ogniska, ale jak nie bedziesz dla niego kochanką to byle prostytutka zastąpi Cie w tej roli. I milosc nie ma tu nic do rzeczy.  Tacy juz są w większości faceci, ze bardziej doskwiera im w związku  brak seksu niż obiadu czy uprasowanej koszuli.

Szacunek wink
Takie podejście jest o tyle zastanawiające, że zapewne większości żon zdarzyło się mówić do męża - kochanie nic dziś nie ugotowałam, zjedz na mieście! I to jest normalne, a jak przychodzi do seksu, to straszna rzecz, że mąż realizuje potrzeby "na mieście" skoro w domu pusto w garnkach. Oczywiście zaraz pięć czy dziesięć pań zacznie przedstawiać bajki z mchu i paproci czemu małżonka tego seksu nie daje, że to wina faceta itd. ale w kwestii braku obiadu już takiej potrzeby nie widzą. Tymczasem dla faceta są to kwestie podobne więc i podobnie załatwiają problem braków smile

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

29

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
adiaphora napisał/a:

no jak z "często" spadło do "raz na miesiąc" i to moze jeszcze z łaski, to ja się nie dziwie,  ze on chodzi na boki. Częstotliwość niczym w małżeństwie 60 latkow.  Normalny, zdrowy, mlody facet dlugo tak nie pociagnie. Niektore kobiety są dziwne. Traktuja po slubie swojego faceta jak mnicha i uwazaja, ze to jest ok, bo przeciez jak kocha to zniesie wszystko. Otóż nie.
Niejedna potem mysli, a to zlamany ku*as, jak mogl, przeciez taka dobra bylam, pralam mu, sprzatalam, gotowalam pyszne obiadki, dziećmi zajmowalam....   No ok, on to moze i bardzo docenia i szanuje, ze jestes taka perfekcyjną pania domu i nieraz zastepujesz mu mamusie, piorac jego gacie i skarpetki, i sprawdzajac, czy nie zapomnial szalika zalozyc... ale bardziej potrzebuje do szczescia czulej i namietnej kochanki. Mozesz wiec byc najcudowniejsza piastunka domowego ogniska, ale jak nie bedziesz dla niego kochanką to byle prostytutka zastąpi Cie w tej roli. I milosc nie ma tu nic do rzeczy.  Tacy juz są w większości faceci, ze bardziej doskwiera im w związku  brak seksu niż obiadu czy uprasowanej koszuli.

Do czasu... Z czasem jednak ten brak obiadu i uprasowanej koszuli robi się ważniejszy, bo potrzeby seksu też gasną.

30

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
wilczysko napisał/a:

Do czasu... Z czasem jednak ten brak obiadu i uprasowanej koszuli robi się ważniejszy, bo potrzeby seksu też gasną.

To wtedy pojawiają się tematy: on poszedł do innej, bo ona mu gotuje 3 daniowe obiadki i prasuje nawet skarpetki!!!

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

31 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-03-09 12:36:58)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

W przypadku wizyt u prostytutki partnerka nie ponosi żadnej straty, a nawet korzysta, bo nie zawracam głowy oczekując udziwnień.

to sobie poczytaj o  kobietach, których partnerzy zarazili je po wizycie u prostytutki. Lodzika też bierzesz z gumką? śmiem wątpić, zatem już na bank masz hpv, tylko czekać, jak ci kalafior wyrośnie (w najlepszym przypadku). Twoje życie Twoje zdrowie, ale zanim znajdziesz normalną partnerkę radzę się przebadać.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

32 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-03-09 13:12:55)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

no jak z "często" spadło do "raz na miesiąc" i to moze jeszcze z łaski, to ja się nie dziwie,  ze on chodzi na boki. Częstotliwość niczym w małżeństwie 60 latkow.  Normalny, zdrowy, mlody facet dlugo tak nie pociagnie. Niektore kobiety są dziwne. Traktuja po slubie swojego faceta jak mnicha i uwazaja, ze to jest ok, bo przeciez jak kocha to zniesie wszystko. Otóż nie.
Niejedna potem mysli, a to zlamany ku*as, jak mogl, przeciez taka dobra bylam, pralam mu, sprzatalam, gotowalam pyszne obiadki, dziećmi zajmowalam....   No ok, on to moze i bardzo docenia i szanuje, ze jestes taka perfekcyjną pania domu i nieraz zastepujesz mu mamusie, piorac jego gacie i skarpetki, i sprawdzajac, czy nie zapomnial szalika zalozyc... ale bardziej potrzebuje do szczescia czulej i namietnej kochanki. Mozesz wiec byc najcudowniejsza piastunka domowego ogniska, ale jak nie bedziesz dla niego kochanką to byle prostytutka zastąpi Cie w tej roli. I milosc nie ma tu nic do rzeczy.  Tacy juz są w większości faceci, ze bardziej doskwiera im w związku  brak seksu niż obiadu czy uprasowanej koszuli.

Do czasu... Z czasem jednak ten brak obiadu i uprasowanej koszuli robi się ważniejszy, bo potrzeby seksu też gasną.

z czasem to nawet w ogóle zadnych potrzeb się nie ma bo się po prostu umiera big_smile
Twoje, jak widac, jeszcze nie wygasly, inaczej bys nie wyl do ksiezyca z tego powodu, ze zona z Toba nie sypia. Wybacz,  ze biore Ciebie na przyklad, ale sam tu niejednokrotnie  pisales o swoim problemie i bezsilnosci. Ty zwlaszcza powinienes wiec rozumieć te sytuację a dajesz komentarz jak stary, zmurszały  zgred któremu zesztywniec może juz tylko noga w kolanie.

33

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
adiaphora napisał/a:

z czasem to nawet w ogóle zadnych potrzeb się nie ma bo się po prostu umiera big_smile
Twoje, jak widac, jeszcze nie wygasly, inaczej bys nie wyl do ksiezyca z tego powodu, ze zona z Toba nie sypia. Wybacz,  ze biore Ciebie na przyklad, ale sam tu niejednokrotnie  pisales o swoim problemie i bezsilnosci. Ty zwlaszcza powinienes wiec rozumieć te sytuację a dajesz komentarz jak stary, zmurszały  zgred któremu zesztywniec może juz tylko noga w kolanie.

Sorry, ale kompletnie w tym momencie nie rozumiem, który to komentarz jest zmurszałego zgreda i jakiej sytuacji nie rozumiem.

34 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-03-09 14:58:15)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

z czasem to nawet w ogóle zadnych potrzeb się nie ma bo się po prostu umiera big_smile
Twoje, jak widac, jeszcze nie wygasly, inaczej bys nie wyl do ksiezyca z tego powodu, ze zona z Toba nie sypia. Wybacz,  ze biore Ciebie na przyklad, ale sam tu niejednokrotnie  pisales o swoim problemie i bezsilnosci. Ty zwlaszcza powinienes wiec rozumieć te sytuację a dajesz komentarz jak stary, zmurszały  zgred któremu zesztywniec może juz tylko noga w kolanie.

Sorry, ale kompletnie w tym momencie nie rozumiem, który to komentarz jest zmurszałego zgreda i jakiej sytuacji nie rozumiem.

być może źle zrozumialam.  Napisalam, ze wielu mezczyzn cierpi w zwiazku na deficyt seksu i ze ta sfera jest dla nich bardzo ważna a nawet wazniejsza od innych jak chocby od tego przykladowegp obiadu i Twoj komentarz odebralam tak, ze  maja cierpiec i czekac, az im sie odechce, bo z czasem chęć zanika smile  A to  przecież  żadne rozwiązanie problemu.

35

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
adiaphora napisał/a:
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

z czasem to nawet w ogóle zadnych potrzeb się nie ma bo się po prostu umiera big_smile
Twoje, jak widac, jeszcze nie wygasly, inaczej bys nie wyl do ksiezyca z tego powodu, ze zona z Toba nie sypia. Wybacz,  ze biore Ciebie na przyklad, ale sam tu niejednokrotnie  pisales o swoim problemie i bezsilnosci. Ty zwlaszcza powinienes wiec rozumieć te sytuację a dajesz komentarz jak stary, zmurszały  zgred któremu zesztywniec może juz tylko noga w kolanie.

Sorry, ale kompletnie w tym momencie nie rozumiem, który to komentarz jest zmurszałego zgreda i jakiej sytuacji nie rozumiem.

być może źle zrozumialam.  Napisalam, ze wielu mezczyzn cierpi w zwiazku na deficyt seksu i ze ta sfera jest dla nich bardzo ważna a nawet wazniejsza od innych jak chocby od tego przykladowegp obiadu i Twoj komentarz odebralam tak, ze  maja cierpiec i czekac, az im sie odechce, bo z czasem chęć zanika smile  A to  przecież  żadne rozwiązanie problemu.

Nie, kompletnie o co innego mi chodziło. Przypomniał mi się ojciec, który urządzał w domu awantury np. o to, że ziemniaki były nie ugotowane jak wrócił z pracy, albo inne pierdoły. Chodzi mi o to, że ten seks ma znaczenie na jakimś etapie związku. Potem często dochodzą pretensje właśnie o rzeczy całkiem prozaiczne. Zresztą bywają związki, gdzie seks jest ok, a w domu jest zła atmosfera, bo właśnie brak porozumienia w innych sprawach.

36

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

raczej jest ważny dla większosci na każdym etapie związku- śmiem twierdzić że szybciej o to rozbije się związek niż o niedogotowane ziemniaki.
Z drugiej strony gdy ludzie są niedopasowani, trudno by ktoś kogoś gwałcił czy błagał.
Poczucie bycia zdradzoną w takim wypadku dla mnie też jest niezrozumiałe- może bardziej zawiedzioną.. że mąż nie dostosował się do oczekiwań.

Nie odkrywa się nowych lądów bez zgody na to, że na długi czas straci się z oczu brzeg. Andre Gide

37

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Przede wszystkim w takiej sytaucji chodzi o poczucie bycia oszukanym, jak mniemam. Nie dziwie sie dziewczynie, ze jest w kropce i ma mętlik w glowie, ciekawe, ze niektorym tak trudno to zrozumiec.

łańcuch jest tak mocny, jak jego najsłabsze ogniwo

38 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-03-09 18:19:17)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Ale nikt nie neguje jej poczucia skrzywdzenia- to jej subiektywne, prawdziwe odczucie. Zwracamy tylko uwagę  na niedostrzeganie zależności.

Nie odkrywa się nowych lądów bez zgody na to, że na długi czas straci się z oczu brzeg. Andre Gide

Posty [ 1 do 38 z 76 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018