Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?

Byłam w 3 letniej relacji na odległość. Od 3 lat w moim życiu był mężczyzna, z którym codziennie rozmawiałam,bardzo dużo czasu poświęcaliśmy na nasze rozmowy i uzależniliśmy się od nich.. Relacja była nieco burzliwa, głównie z mojego powodu. Spotykaliśmy się niezbyt często ale ostatnim roku to się zmieniło, więcej byliśmy ze sobą i zbliżyliśmy się. Zaczęliśmy otwarcie mówić, że jesteśmy w związku. I może wszystko by szło w dobrym kierunku, gdyby nie mój charakter. Nie potrafiłam mu zaufać, robiłam mu w przeszłości naloty wydzwaniałam natarczywie gdy tylko gdzieś wychodził. Ograniczałam jego swobodę, panicznie podejrzewałam o zdrady, potrafiłam mu spamować rozpaczliwymi smsami do skutku. Zachowywałam się po prostu jak desperatka, do tego miałam fochy,wybuchy i ogromne wymagania. Robiłam mu wstyd przed znajomymi, płakałam i użalałam się ciągle nad sobą. Powiedział mi, że o wszystko się proszę i że go to odpycha.. On jeszcze nie był gotowy na poważny związek, ze wspólnym mieszkaniem i planowaniem przyszłości. Jednak gdy tylko pojawiał się ten temat, strasznie naciskałam. Dużo pięknych chwil przeżyliśmy i widziałam, że się stara. Ale moja natrętność i desperacja go odpychały, pokazałam mu że nie mogę bez niego żyć i że wszystko podporządkowuję jemu. Pojechałam nawet do dużego miasta na rok żeby być bliżej niego i budować coś więcej. On był zawsze bardziej zdystansowany, nie był chyba pewny do końca tego, czy chce być ze mną już tak przyszłościowo. I zamiast go do tego zachęcać, i pokazać mu że jestem tego warta, nie miałam do siebie w ogóle szacunku, osaczyłam go. W wakacje pokłóciliśmy się pierwszy raz tak poważnie właśnie o to moje zachowanie, powiedział że już nie chce ze mną być. Jednak mieliśmy iść razem na wesele, stwierdził, że mnie nie wystawi i przyjedzie ale tylko z szacunku do mnie i że to będzie ostatnie spotkanie. Na weselu się pogodziliśmy, dał mi kolejną szansę. Od tamtej pory uważałam na to, co robię. Szło nam co raz lepiej, ale przed Świętami znów zaczęłam naciskać, okazywać chorobliwą zazdrość. Zrobiłam mu aferę przy znajomych.. Przez 3 tygodnie mówiłam tylko o tym, żeby przyjechał na Święta do mnie i wziął wolne w pracy. Urządzałam z tego powodu ogromne awantury i pisałam całe wypracowania desperacko-rozpaczliwych pretensji. Pisał mi, żebym skończyła smęcić i chciał rozmawiać normalnie. Czułam, że co raz bardziej mnie ignoruje i mniej się odzywa. W końcu wybuchł kilka dni temu i powiedział, że uczucia do mnie mu minęły bo go odepchnęło moje zachowanie i że nie myśli już w ogóle o mnie. Potraktował mnie brutalnie w słowach, zwyzywał i uświadomił, że to już koniec. Próbowałam mu pisać jakieś wiadomości ze wspomnieniami, czym pogorszyłam sprawę. Ze względu na piękne wspomnienia i tak długą historię naszej znajomości, myślałam, że mu przejdzie i zatęskni. Teraz się boję, że to już naprawdę koniec i że to nie kłótnia ani nerwy. Bardzo mi na nim zależy i nie potrafię się z tym pogodzić. Czy jest jeszcze jakiś sposób lub szansa, by to naprawić? Widzę swoje błędy, tylko boję się, że jest już za późno..

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?

Moim zdaniem sprawa przegrana.
Masz nauczkę na przyszłość.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

3

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?
Cyngli napisał/a:

Moim zdaniem sprawa przegrana.
Masz nauczkę na przyszłość.

A te dobre chwile? Nie ma szans, że jednak będzie mu tak długiej relacji brakować i poczuje pustkę?

Reklama

4

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?

Też bym tego nie wytrzymała tym bardziej,że nie dawał Ci powodów do takiego irracjonalnego zachowania. Uważam że jestes niepewna siebie i uczepiłaś się go jak bluszcz więc warto ten czas rozstania poświecić sobie i budowaniu własnej tożsamości. Dobrze, że masz świadomość popełnionych błędów -może będą one dobrą lekcją w przyszłym związku, który zbudujesz ale raczej już z nowym mężczyzną.

5

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?
desperatka77 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Moim zdaniem sprawa przegrana.
Masz nauczkę na przyszłość.

A te dobre chwile? Nie ma szans, że jednak będzie mu tak długiej relacji brakować i poczuje pustkę?

Myślę, że on teraz czuje raczej ulgę i święty spokój.
Powiedział Ci wprost, że to koniec. Odpuść.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Reklama

6

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?

Za późno. Nawet najlepsze chwile można zabić takimi akcjami. Sorry za szczerość, ale mocno bym się zdziwiła, jeśli facet by zatęsknił... A jeśli poczuje pustkę, może dopełnienia szukać gdzie indziej.

7

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?

Czy jest sens, żeby po jakimś czasie go przeprosić? Napisać, że wiem co robiłam źle i jak mógł się z tym czuć?

8

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?

Jestem w tej samej sytuacji co Ty. Zrobiłem dosłownie to samo i spotkała mnie ta sama kara. Pracuje nad sobą. Wszyscy mówią mi, że mam odpuścić i dać jej spokój. Ja nie potrafię jej nie kochać i nie potrafię wywalić z siebie tej nadzieii, że może jednak wróci i zmienimy wszystko by już nie dochodziło do takich sytuacji. 3maj się, ja jestem krótko po rozstaniu, ale jestem uczuciowy i jest mi strasznie ciężko, tęsknię za nią. sad

"I?ll face myself
To cross out what I've become" ~ Linkin Park

9

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?
Szczep napisał/a:

Jestem w tej samej sytuacji co Ty. Zrobiłem dosłownie to samo i spotkała mnie ta sama kara. Pracuje nad sobą. Wszyscy mówią mi, że mam odpuścić i dać jej spokój. Ja nie potrafię jej nie kochać i nie potrafię wywalić z siebie tej nadzieii, że może jednak wróci i zmienimy wszystko by już nie dochodziło do takich sytuacji. 3maj się, ja jestem krótko po rozstaniu, ale jestem uczuciowy i jest mi strasznie ciężko, tęsknię za nią. sad

Mi też jest bardzo ciężko, jestem wrażliwa i emocje biorą górę nade mną. Chciałabym mu powiedzieć, jak bardzo tęsknię, ale nie mogę. A robisz coś w tym kierunku, czy czekasz z nadzieją, że jednak się odezwie do Ciebie?

10

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?

Jeśli to będą szczere przeprosiny, bez cienia nadziei na reanimację związku,  bez proszenia, wspominania- możesz próbować. Twoja wola.

11

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?
desperatka77 napisał/a:
Szczep napisał/a:

Jestem w tej samej sytuacji co Ty. Zrobiłem dosłownie to samo i spotkała mnie ta sama kara. Pracuje nad sobą. Wszyscy mówią mi, że mam odpuścić i dać jej spokój. Ja nie potrafię jej nie kochać i nie potrafię wywalić z siebie tej nadzieii, że może jednak wróci i zmienimy wszystko by już nie dochodziło do takich sytuacji. 3maj się, ja jestem krótko po rozstaniu, ale jestem uczuciowy i jest mi strasznie ciężko, tęsknię za nią. sad

Mi też jest bardzo ciężko, jestem wrażliwa i emocje biorą górę nade mną. Chciałabym mu powiedzieć, jak bardzo tęsknię, ale nie mogę. A robisz coś w tym kierunku, czy czekasz z nadzieją, że jednak się odezwie do Ciebie?

Chciałem wziąć na przeczekanie bo po tym Jak że mną zerwała, zablokowała mnie wszędzie. Następnie po 2 dniach odblokowala to sobie pomyślałem że to znak by działać. Poczekam parę dni z myślą że się odezwie. Nie wytrzymałem i po 6 dniach sam się odezwałem. Napisała, że nadal coś do mnie czuje ale niechce się męczyć że mną. Prosiłem błagalem żeby dała ta szansę. Pożegnałem się słowami że ja kocham i jak chce to tak będzie i znikam. Nic nie odpisała już minęło 14 dni. Poprosiłem kolegę co ja zna żeby pogadal z nią. Ponoć powiedziała mu, że kochała ale już nie kocha i się nie przejmuje, jest szczęśliwa. Nwm czy to prawda bo ten kolega lubi mieszać i kłamać. Kolana się mi ugiely jak to usłyszałem nie jem, stresuje się i marzę aby cofnąć czas. Nigdy nikogo tak nie kochałem i zrobiłbym dla niej wszystko, w tym zmieniłbym się. Już to robię.. sad

"I?ll face myself
To cross out what I've become" ~ Linkin Park

12

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?
desperatka77 napisał/a:
Szczep napisał/a:

Jestem w tej samej sytuacji co Ty. Zrobiłem dosłownie to samo i spotkała mnie ta sama kara. Pracuje nad sobą. Wszyscy mówią mi, że mam odpuścić i dać jej spokój. Ja nie potrafię jej nie kochać i nie potrafię wywalić z siebie tej nadzieii, że może jednak wróci i zmienimy wszystko by już nie dochodziło do takich sytuacji. 3maj się, ja jestem krótko po rozstaniu, ale jestem uczuciowy i jest mi strasznie ciężko, tęsknię za nią. sad

Mi też jest bardzo ciężko, jestem wrażliwa i emocje biorą górę nade mną. Chciałabym mu powiedzieć, jak bardzo tęsknię, ale nie mogę. A robisz coś w tym kierunku, czy czekasz z nadzieją, że jednak się odezwie do Ciebie?

Chciałem wziąć na przeczekanie bo po tym Jak że mną zerwała, zablokowała mnie wszędzie. Następnie po 2 dniach odblokowala to sobie pomyślałem że to znak by działać. Poczekam parę dni z myślą że się odezwie. Nie wytrzymałem i po 6 dniach sam się odezwałem. Napisała, że nadal coś do mnie czuje ale niechce się męczyć że mną. Prosiłem błagalem żeby dała ta szansę. Pożegnałem się słowami że ja kocham i jak chce to tak będzie i znikam. Nic nie odpisała już minęło 14 dni. Poprosiłem kolegę co ja zna żeby pogadal z nią. Ponoć powiedziała mu, że kochała ale już nie kocha i się nie przejmuje, jest szczęśliwa. Nwm czy to prawda bo ten kolega lubi mieszać i kłamać. Kolana się mi ugiely jak to usłyszałem nie jem, stresuje się i marzę aby cofnąć czas. Nigdy nikogo tak nie kochałem i zrobiłbym dla niej wszystko, w tym zmieniłbym się. Już to robię.. sad

"I?ll face myself
To cross out what I've become" ~ Linkin Park

13

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?
Szczep napisał/a:
desperatka77 napisał/a:
Szczep napisał/a:

Jestem w tej samej sytuacji co Ty. Zrobiłem dosłownie to samo i spotkała mnie ta sama kara. Pracuje nad sobą. Wszyscy mówią mi, że mam odpuścić i dać jej spokój. Ja nie potrafię jej nie kochać i nie potrafię wywalić z siebie tej nadzieii, że może jednak wróci i zmienimy wszystko by już nie dochodziło do takich sytuacji. 3maj się, ja jestem krótko po rozstaniu, ale jestem uczuciowy i jest mi strasznie ciężko, tęsknię za nią. sad

Mi też jest bardzo ciężko, jestem wrażliwa i emocje biorą górę nade mną. Chciałabym mu powiedzieć, jak bardzo tęsknię, ale nie mogę. A robisz coś w tym kierunku, czy czekasz z nadzieją, że jednak się odezwie do Ciebie?

Chciałem wziąć na przeczekanie bo po tym Jak że mną zerwała, zablokowała mnie wszędzie. Następnie po 2 dniach odblokowala to sobie pomyślałem że to znak by działać. Poczekam parę dni z myślą że się odezwie. Nie wytrzymałem i po 6 dniach sam się odezwałem. Napisała, że nadal coś do mnie czuje ale niechce się męczyć że mną. Prosiłem błagalem żeby dała ta szansę. Pożegnałem się słowami że ja kocham i jak chce to tak będzie i znikam. Nic nie odpisała już minęło 14 dni. Poprosiłem kolegę co ja zna żeby pogadal z nią. Ponoć powiedziała mu, że kochała ale już nie kocha i się nie przejmuje, jest szczęśliwa. Nwm czy to prawda bo ten kolega lubi mieszać i kłamać. Kolana się mi ugiely jak to usłyszałem nie jem, stresuje się i marzę aby cofnąć czas. Nigdy nikogo tak nie kochałem i zrobiłbym dla niej wszystko, w tym zmieniłbym się. Już to robię.. sad

No to wydaje mi się, że i tak jesteś w lepszej sytuacji. Mnie potraktował pod koniec dużo gorzej, to ja go wszędzie poblokowałam, żeby nie widzieć tego, co się u niego dzieje. Zbyt mnie to boli.. Ale powiem Ci, że mieszanie w to znajomych, tak jak pisałeś o koledze, nie jest dobrym wyjściem. Usłyszałam od kogoś bliskiego, że najlepszym wyjściem jest nie odzywać się w ogóle. Bo były partner spodziewa się, że znowu dostanie spam i zdziwi się, jeśli tak nie będzie.

14

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?
desperatka77 napisał/a:
Szczep napisał/a:
desperatka77 napisał/a:

Mi też jest bardzo ciężko, jestem wrażliwa i emocje biorą górę nade mną. Chciałabym mu powiedzieć, jak bardzo tęsknię, ale nie mogę. A robisz coś w tym kierunku, czy czekasz z nadzieją, że jednak się odezwie do Ciebie?

Chciałem wziąć na przeczekanie bo po tym Jak że mną zerwała, zablokowała mnie wszędzie. Następnie po 2 dniach odblokowala to sobie pomyślałem że to znak by działać. Poczekam parę dni z myślą że się odezwie. Nie wytrzymałem i po 6 dniach sam się odezwałem. Napisała, że nadal coś do mnie czuje ale niechce się męczyć że mną. Prosiłem błagalem żeby dała ta szansę. Pożegnałem się słowami że ja kocham i jak chce to tak będzie i znikam. Nic nie odpisała już minęło 14 dni. Poprosiłem kolegę co ja zna żeby pogadal z nią. Ponoć powiedziała mu, że kochała ale już nie kocha i się nie przejmuje, jest szczęśliwa. Nwm czy to prawda bo ten kolega lubi mieszać i kłamać. Kolana się mi ugiely jak to usłyszałem nie jem, stresuje się i marzę aby cofnąć czas. Nigdy nikogo tak nie kochałem i zrobiłbym dla niej wszystko, w tym zmieniłbym się. Już to robię.. sad

No to wydaje mi się, że i tak jesteś w lepszej sytuacji. Mnie potraktował pod koniec dużo gorzej, to ja go wszędzie poblokowałam, żeby nie widzieć tego, co się u niego dzieje. Zbyt mnie to boli.. Ale powiem Ci, że mieszanie w to znajomych, tak jak pisałeś o koledze, nie jest dobrym wyjściem. Usłyszałam od kogoś bliskiego, że najlepszym wyjściem jest nie odzywać się w ogóle. Bo były partner spodziewa się, że znowu dostanie spam i zdziwi się, jeśli tak nie będzie.

Nie wiem już co mam robić po prostu próbuje żyć tak z dnia na dzień. Byłem nawet u psychologa. Wciąż ja kocham bardzo mocno. Nie wiem co mam robić ze sobą. To jest już walka ze samym soba

"I?ll face myself
To cross out what I've become" ~ Linkin Park

15

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?
Szczep napisał/a:
desperatka77 napisał/a:
Szczep napisał/a:

Chciałem wziąć na przeczekanie bo po tym Jak że mną zerwała, zablokowała mnie wszędzie. Następnie po 2 dniach odblokowala to sobie pomyślałem że to znak by działać. Poczekam parę dni z myślą że się odezwie. Nie wytrzymałem i po 6 dniach sam się odezwałem. Napisała, że nadal coś do mnie czuje ale niechce się męczyć że mną. Prosiłem błagalem żeby dała ta szansę. Pożegnałem się słowami że ja kocham i jak chce to tak będzie i znikam. Nic nie odpisała już minęło 14 dni. Poprosiłem kolegę co ja zna żeby pogadal z nią. Ponoć powiedziała mu, że kochała ale już nie kocha i się nie przejmuje, jest szczęśliwa. Nwm czy to prawda bo ten kolega lubi mieszać i kłamać. Kolana się mi ugiely jak to usłyszałem nie jem, stresuje się i marzę aby cofnąć czas. Nigdy nikogo tak nie kochałem i zrobiłbym dla niej wszystko, w tym zmieniłbym się. Już to robię.. sad

No to wydaje mi się, że i tak jesteś w lepszej sytuacji. Mnie potraktował pod koniec dużo gorzej, to ja go wszędzie poblokowałam, żeby nie widzieć tego, co się u niego dzieje. Zbyt mnie to boli.. Ale powiem Ci, że mieszanie w to znajomych, tak jak pisałeś o koledze, nie jest dobrym wyjściem. Usłyszałam od kogoś bliskiego, że najlepszym wyjściem jest nie odzywać się w ogóle. Bo były partner spodziewa się, że znowu dostanie spam i zdziwi się, jeśli tak nie będzie.

Nie wiem już co mam robić po prostu próbuje żyć tak z dnia na dzień. Byłem nawet u psychologa. Wciąż ja kocham bardzo mocno. Nie wiem co mam robić ze sobą. To jest już walka ze samym soba

Ja do psychologa się wybieram, bo wiem że mam problem. Rozumiem o czym piszesz, bo sama żyję w takim zawieszeniu, nie jem i nie mogę spać a jak już zasnę, budzę się i znów uświadamiam sobie że tego już nie ma. Wtedy serce tak mi wali, jakbym miała stan przedzawałowy. W tą relację dałam najwięcej z siebie, poprzednie były krótsze i mniej intensywne. On też mi mówił, że przed nikim nigdy tak się nie otworzył jak przede mną. Jestem trochę starsza od Ciebie, bo widzę że masz 18 lat. Ja prawie 26.. w tym wieku już czas na ustatkowanie się, Ty masz jeszcze sporo młodości przed sobą smile

16

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?

Jak dla mnie sprawa zakończona, z tego co napisałaś można wywnioskować że stracił panowanie nad sobą (zwyzywanie itp) - tego już nie odwrócisz. Czara przelana. Koniec.

17

Odp: Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?
desperatka77 napisał/a:
Szczep napisał/a:
desperatka77 napisał/a:

No to wydaje mi się, że i tak jesteś w lepszej sytuacji. Mnie potraktował pod koniec dużo gorzej, to ja go wszędzie poblokowałam, żeby nie widzieć tego, co się u niego dzieje. Zbyt mnie to boli.. Ale powiem Ci, że mieszanie w to znajomych, tak jak pisałeś o koledze, nie jest dobrym wyjściem. Usłyszałam od kogoś bliskiego, że najlepszym wyjściem jest nie odzywać się w ogóle. Bo były partner spodziewa się, że znowu dostanie spam i zdziwi się, jeśli tak nie będzie.

Nie wiem już co mam robić po prostu próbuje żyć tak z dnia na dzień. Byłem nawet u psychologa. Wciąż ja kocham bardzo mocno. Nie wiem co mam robić ze sobą. To jest już walka ze samym soba

Ja do psychologa się wybieram, bo wiem że mam problem. Rozumiem o czym piszesz, bo sama żyję w takim zawieszeniu, nie jem i nie mogę spać a jak już zasnę, budzę się i znów uświadamiam sobie że tego już nie ma. Wtedy serce tak mi wali, jakbym miała stan przedzawałowy. W tą relację dałam najwięcej z siebie, poprzednie były krótsze i mniej intensywne. On też mi mówił, że przed nikim nigdy tak się nie otworzył jak przede mną. Jestem trochę starsza od Ciebie, bo widzę że masz 18 lat. Ja prawie 26.. w tym wieku już czas na ustatkowanie się, Ty masz jeszcze sporo młodości przed sobą smile

Wizyta u psychologa mi trochę pomogła i próbuję wspólnie z Panią psycholog zrozumieć czemu na początku naszego związku było wszystko okej, a z czasem im bardziej się zaangażowałem tym bardziej mój organizm działał chaotyczniej, stresowałem się, bałem się o moją ukochaną, wkurzałem się jak gdzieś szła. Nigdy jej nie wyzywałem o to i nie zabraniałem, ale ona widziała, że byłem wkurzony za każdym razem jak gdzieś szła. Próbuje dowiedzieć się co tak wpłynęło na mnie, że tak zaczałem sie martwic i stresowac. Po dlugich przemysleniach wydaje mi sie, ze nie bylismy gotowi na zwiazek na odleglosc.. Mimo to nigdy nie zrobilbym jej krzywdy, zawsze chcialem dobrze i oddalbym zycie za nia. Wspieram Cie i zycze Ci powodzenia. Ja najchetniej bym chcial zeby moja kobieta dala nam szanse.. ale wiem, ze raczej nie mam na co liczyc sad

"I?ll face myself
To cross out what I've become" ~ Linkin Park

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zniszczyłam swój związek.. Czy już jest za późno?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018