czy jestem tylko kolegą czy coś więcej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 40 ]

Temat: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Witam Serdecznie,
Może mi któraś z kobitek wytłumaczyć pewne zachowanie kobiety bo nie mogę zrozumieć co ona chce mi przekazać. Wiem że kobiety mówią co innego, myślą co innego i robią co innego.
Kontakt telefoniczny mamy od 1 miesiąca natomiast spotykam się z kobieta od ponad 2 tygodni widujemy się 3-4razy w tyg. Generalnie jak by ktoś spojrzał na nasze zachowanie z boku doszedł by do wniosku, że jesteśmy para która okazuje sobie uczucia na każdym kroku. Np. w aptece stoimy sobie po czym ona delikatnie wtula się we mnie tyłem odsłaniając szyje i ucha co zawsze kończy się delikatnym muśnięciem moimi ustami po uchu i szyi. Oczywiście robie to zawsze mając ją objętą. Po sklepach chodzimy często za rękę przytuleni jak typowa para. Czasami zdarza jej się klepnąć mnie w tyłeczek bo wie że to łubie na co zawsze odpowiadam, żeby zrobiła to mocniej tak żebym poczuł i wiele takich sytuacji włącznie z trzymaniem za kolano tak ja ją jak i ona mnie. Czasami się peszy i mówi ale tak nie można – ja odpowiadam to bardzo złe co teraz robimy po czym dalej kontynuuje (oczywiście mówimy to w zabawny sposób). Zmierzając do sedna dużo się droczymy i jest dużo kontaktu wzrokowego z którym widać te iskry kiedy ktoś jest zainteresowany drugą os. Natomiast nie mogę pojąć bo czasem wyskakuje z hasłem „ ale wiesz jesteś tylko kolegą „ – wtedy odpowiadam „tylko żebym nie musiał Ci tego przypominać za jakiś czas”. Cała ta sytuacja z tzw. Kolegą totalnie mnie dezorientuje bo nie wiem czy to jakiś shit test, czy ona potrzebuje więcej czasu czy rzeczywiści myśli w kategoriach kolega do którego można się przytulić pogłaskać ewentualnie sex – tak żeby za jakiś czas jak pozna kogoś mogła powiedzieć ale mówiłam Ci że jesteśmy tylko kolegami.  Aha kontakt telefoniczny oraz spotkania każdy z nas inicjuje raz ona raz. Ja mam 33 lata natomiast Ona 29lat.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
amark22 napisał/a:

Witam Serdecznie,
Może mi któraś z kobitek wytłumaczyć pewne zachowanie kobiety bo nie mogę zrozumieć co ona chce mi przekazać.  Wiem że kobiety mówią co innego, myślą co innego i robią co innego.
Kontakt telefoniczny mamy od 1 miesiąca natomiast spotykam się z kobieta od ponad 2 tygodni widujemy się 3-4razy w tyg. Generalnie jak by ktoś spojrzał na nasze zachowanie z boku doszedł by do wniosku, że jesteśmy para która okazuje sobie uczucia na każdym kroku. Np. w aptece stoimy sobie po czym ona delikatnie wtula się we mnie tyłem odsłaniając szyje i ucha co zawsze kończy się delikatnym muśnięciem moimi ustami po uchu i szyi. Oczywiście robie to zawsze mając ją objętą. Po sklepach chodzimy często za rękę przytuleni jak typowa para. Czasami zdarza jej się klepnąć mnie w tyłeczek bo wie że to łubie na co zawsze odpowiadam, żeby zrobiła to mocniej tak żebym poczuł i wiele takich sytuacji włącznie z trzymaniem za kolano tak ja ją jak i ona mnie. Czasami się peszy i mówi ale tak nie można – ja odpowiadam to bardzo złe co teraz robimy po czym dalej kontynuuje (oczywiście mówimy to w zabawny sposób). Zmierzając do sedna dużo się droczymy i jest dużo kontaktu wzrokowego z którym widać te iskry kiedy ktoś jest zainteresowany drugą os. Natomiast nie mogę pojąć bo czasem wyskakuje z hasłem „ ale wiesz jesteś tylko kolegą „ – wtedy odpowiadam „tylko żebym nie musiał Ci tego przypominać za jakiś czas”. Cała ta sytuacja z tzw. Kolegą totalnie mnie dezorientuje bo nie wiem czy to jakiś shit test, czy ona potrzebuje więcej czasu czy rzeczywiści myśli w kategoriach kolega do którego można się przytulić pogłaskać ewentualnie sex – tak żeby za jakiś czas jak pozna kogoś mogła powiedzieć ale mówiłam Ci że jesteśmy tylko kolegami.  Aha kontakt telefoniczny oraz spotkania każdy z nas inicjuje raz ona raz. Ja mam 33 lata natomiast Ona 29lat.

Nie. Tylko bardzo niedowartościowane kobiety tak robią. Też tak robiłam jak miałam 18 lat.  Ona chce mieć niezobowiązujące spotlania+ zachowanie jak para bez żadnych deklaracji.

3

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Jesteś tylko kolegą. Sama Ci to powiedziała. Jak Ci taki układ nie pasuje, to się z niego wymiksuj.

Reklama

4

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Nie wszystkie kobiety co innego myślą, mówią i robią. Tylko jakieś niedojrzałe. Aż się dziwię, że 29-latka może się tak zachowywać.

To od Ciebie zależy, co z tym zrobisz. Jeśli nie chcesz być tylko kolegą, to jej o tym powiedz. Jeśli ona będzie wolała, by zostało jak jest, to wtedy wychodzisz z tego układu, bo on Ci nie odpowiada, a ona niech się bawi w swoje dziecinady z kimś innym.

Dlaczego dziecinady? Bo daje wyraźnie mieszane sygnały. Ma prawo chcieć tylko przyjaźni, ale wtedy jej zachowanie powinno pokazywać, że tylko o przyjaźń jej chodzi. Tymczasem ona mówi o koleżeństwie, jednocześnie przytulając sie i całując - tak się nie zachowuje w stosunku do kolegi. Powiedz jej: wóz albo przewóz.

5

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Moim zdaniem pokazała Ci miejsce w szeregu, abyś czasem zbyt wiele (np. związek) sobie nie wyobrażał. A że się czasem przytuli, pocałuje- cóż, może jesteś takim kolegom od przytulasów i zabijania czasu. Jak kogoś pozna- nie będziesz mógł mieć o nic pretensji.

Reklama

6

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Zrównoważona kobieta w tym wieku ledwie koledze na zajmowanie cennego czasu i takie akcje z fizycznym kontaktem by nie pozwoliła,
jesteś testowany tak jak prototyp przed wdrożeniem do seryjnej produkcji, na wszystkie sposoby, pewnie crash-test też jest niedługo planowany, ale pewnie większości prób nawet nie zauważyłeś, bo one potrafią to zrobić niezwykle subtelnie.
Jeżeli teraz pokarzesz, że jesteś prawdziwym facetem, to z dużym prawdopodobieństwem zostaniecie parą.
W miarę ładna, miła, inteligentna i towarzyska kobieta jest często zaczepiana przez mężczyzn, jeżeli będziesz się cykał, to wkrótce ktoś, kto nie marnuje czasu Ci ją sprzątnie.

7

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
CatLady napisał/a:

Nie wszystkie kobiety co innego myślą, mówią i robią. Tylko jakieś niedojrzałe. Aż się dziwię, że 29-latka może się tak zachowywać.

To od Ciebie zależy, co z tym zrobisz. Jeśli nie chcesz być tylko kolegą, to jej o tym powiedz. Jeśli ona będzie wolała, by zostało jak jest, to wtedy wychodzisz z tego układu, bo on Ci nie odpowiada, a ona niech się bawi w swoje dziecinady z kimś innym.

Dlaczego dziecinady? Bo daje wyraźnie mieszane sygnały. Ma prawo chcieć tylko przyjaźni, ale wtedy jej zachowanie powinno pokazywać, że tylko o przyjaźń jej chodzi. Tymczasem ona mówi o koleżeństwie, jednocześnie przytulając sie i całując - tak się nie zachowuje w stosunku do kolegi. Powiedz jej: wóz albo przewóz.

Jasne że nie chce być kolega. Jeśli uzna że jesteśmy tylko znajomymi to zakończę relacje od razu i nie będzie stanowiło to większego problemu. Odchoruje pewnie kilka dni, ale tak będzie lepiej dla mnie. Zastanawiam się tylko kiedy z nią poruszyć ten temat ponieważ spotykamy się dopiero tydzień a ja jestem jeszcze 2 tyg w Polsce potem, muszę wyjechać na 3tyg za granicę. I zastanawiam się czy poruszać ten temat przed wyjazdem czy po powrocie - może jak zatęskni zmieni się jej nastawienie chociaż bardzo mocno w to wątpię. Tak czy siak taka rozmowa będzie bo ja lubię wiedzieć na czym stoję czy warto starać się o kobietę czy odpuścić.

8

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
evalougo napisał/a:

Moim zdaniem pokazała Ci miejsce w szeregu, abyś czasem zbyt wiele (np. związek) sobie nie wyobrażał. A że się czasem przytuli, pocałuje- cóż, może jesteś takim kolegom od przytulasów i zabijania czasu. Jak kogoś pozna- nie będziesz mógł mieć o nic pretensji.

Dokładnie tak samo myślę, dlatego nie chce być kolegą - jak miałem 22lata przerobiłem coś takiego znajoma przedstawiła mi nagle swojego chłopaka i powiedziałem nigdy więcej.

9

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
Mirko_81 napisał/a:

Zrównoważona kobieta w tym wieku ledwie koledze na zajmowanie cennego czasu i takie akcje z fizycznym kontaktem by nie pozwoliła,
jesteś testowany tak jak prototyp przed wdrożeniem do seryjnej produkcji, na wszystkie sposoby, pewnie crash-test też jest niedługo planowany, ale pewnie większości prób nawet nie zauważyłeś, bo one potrafią to zrobić niezwykle subtelnie.
Jeżeli teraz pokarzesz, że jesteś prawdziwym facetem, to z dużym prawdopodobieństwem zostaniecie parą.
W miarę ładna, miła, inteligentna i towarzyska kobieta jest często zaczepiana przez mężczyzn, jeżeli będziesz się cykał, to wkrótce ktoś, kto nie marnuje czasu Ci ją sprzątnie.

To że jestem testowany to oczywiste wiem o tym dokładnie. Z pewnością siebie nie mam chyba większych problemów. Stopniowo ograniczyłem kontakt w tym tyg do 2 max 3 spotkań żeby odpocząć od niej i skupić się na swoich zainteresowaniach i nie być na jej zawołanie - dzisiaj była lekko zdziwiona że nie przyjadę do niej wieczorem tylko mam swoje plany na wieczór typu idę na siłownie i saunę.

10

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Moja pierwsza miłość załatwiła mnie tak samo :-) Chodzenie za rączkę po 2-3 godziny codziennie, przytulanie, pocałunki...a kiedy wyznałem jej, że jestem w niej zakochany, odpowiedziała, że jestem tylko kolegą, nie kocha mnie i nie wie, czy kiedykolwiek będzie.
Nie będę ukrywał, że następne lata były dla mnie okresem wegetacji, a ta sytuacja położyła się cieniem na reszcie mojego życia - zawaliłem studia. Młody byłem i głupi, nie wiedziałem wtedy, że najpierw praca, potem przyjemności :-)
Zajmij się sobą, kolego, zorganizuj sobie czas wolny tak, żeby nie myśleć o niej zbyt długo, a znajomość zakończ. Szkoda na nią czasu.

11

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
amark22 napisał/a:

Jasne że nie chce być kolega. Jeśli uzna że jesteśmy tylko znajomymi to zakończę relacje od razu i nie będzie stanowiło to większego problemu. Odchoruje pewnie kilka dni, ale tak będzie lepiej dla mnie. Zastanawiam się tylko kiedy z nią poruszyć ten temat ponieważ spotykamy się dopiero tydzień a ja jestem jeszcze 2 tyg w Polsce potem, muszę wyjechać na 3tyg za granicę. I zastanawiam się czy poruszać ten temat przed wyjazdem czy po powrocie - może jak zatęskni zmieni się jej nastawienie chociaż bardzo mocno w to wątpię. Tak czy siak taka rozmowa będzie bo ja lubię wiedzieć na czym stoję czy warto starać się o kobietę czy odpuścić.

Ja bym zapytała teraz - czego oczekuje, czy szuka związku, czy przyjaźni - to powinna wiedzieć. Jeśli powie, że tylko przyjaźni, wtedy mówisz "żegnam", jedziesz za granicę, co daje Ci rozrywkę, by zapomnieć o niezdecydowanej pannie.

12

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
cwany_gapa napisał/a:

Moja pierwsza miłość załatwiła mnie tak samo :-) Chodzenie za rączkę po 2-3 godziny codziennie, przytulanie, pocałunki...a kiedy wyznałem jej, że jestem w niej zakochany, odpowiedziała, że jestem tylko kolegą, nie kocha mnie i nie wie, czy kiedykolwiek będzie.
Nie będę ukrywał, że następne lata były dla mnie okresem wegetacji, a ta sytuacja położyła się cieniem na reszcie mojego życia - zawaliłem studia. Młody byłem i głupi, nie wiedziałem wtedy, że najpierw praca, potem przyjemności :-)
Zajmij się sobą, kolego, zorganizuj sobie czas wolny tak, żeby nie myśleć o niej zbyt długo, a znajomość zakończ. Szkoda na nią czasu.

Z organizacją czasu to nie będę mieć problemu, mam tylu znajomych do odwiedzenia że nie ogarniam dodatkowo 2 kursy z niemieckiego oraz gotowania, siłownia, basen, sauna, jakieś ścianki wspinaczkowe muszę ADHD spalić, że generalnie dla mnie doba jest za krótka o jakieś 10h smile

13

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
CatLady napisał/a:

Ja bym zapytała teraz - czego oczekuje, czy szuka związku, czy przyjaźni - to powinna wiedzieć

Oni spotykają się dopiero od dwóch tygodni, czy nie za wcześnie na wymaganie jednoznacznej deklaracji?
Co oczywiście nie zwalnia autora tematu od "obowiązku" wink  zacieśniania relacji, pokazywania pannie, że się mu podoba, z eskalowaniem kontaktu fizycznego włącznie. Ale moim zdaniem nie czas jeszcze na poważne rozmowy i wywieranie presji poprzez stawianie drugiej strony w obliczu decyzji. Właśnie teraz jej rozchwianie jest uzasadnione.

14

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
amark22 napisał/a:

2 kursy z niemieckiego oraz gotowania, siłownia, basen, sauna, jakieś ścianki wspinaczkowe muszę ADHD spalić, że generalnie dla mnie doba jest za krótka o jakieś 10h smile

Kurs gotowania??? O borze! A moja żona taka niechętna do prac domowych...:-(

Ty, weź się ze mną ożeń! Nie musimy uprawiać seksu, zorganizujesz sobie na boku...

15

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
CatLady napisał/a:
amark22 napisał/a:

Jasne że nie chce być kolega. Jeśli uzna że jesteśmy tylko znajomymi to zakończę relacje od razu i nie będzie stanowiło to większego problemu. Odchoruje pewnie kilka dni, ale tak będzie lepiej dla mnie. Zastanawiam się tylko kiedy z nią poruszyć ten temat ponieważ spotykamy się dopiero tydzień a ja jestem jeszcze 2 tyg w Polsce potem, muszę wyjechać na 3tyg za granicę. I zastanawiam się czy poruszać ten temat przed wyjazdem czy po powrocie - może jak zatęskni zmieni się jej nastawienie chociaż bardzo mocno w to wątpię. Tak czy siak taka rozmowa będzie bo ja lubię wiedzieć na czym stoję czy warto starać się o kobietę czy odpuścić.

Ja bym zapytała teraz - czego oczekuje, czy szuka związku, czy przyjaźni - to powinna wiedzieć. Jeśli powie, że tylko przyjaźni, wtedy mówisz "żegnam", jedziesz za granicę, co daje Ci rozrywkę, by zapomnieć o niezdecydowanej pannie.

Tak też zrobię, tylko zrobię to w dniu wyjazdu. Na razie pierwsza faza zauroczenia minęła, więc bardziej racjonalnie myślę, a nie chce się wkurzać niepotrzebnie - myślę że 2-3tyg powinno jej starczyć na określenie naszej relacji.

16

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
cwany_gapa napisał/a:
amark22 napisał/a:

2 kursy z niemieckiego oraz gotowania, siłownia, basen, sauna, jakieś ścianki wspinaczkowe muszę ADHD spalić, że generalnie dla mnie doba jest za krótka o jakieś 10h smile

Kurs gotowania??? O borze! A moja żona taka niechętna do prac domowych...:-(

Ty, weź się ze mną ożeń! Nie musimy uprawiać seksu, zorganizujesz sobie na boku...

heheh może innym razem smile

17

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
Mirko_81 napisał/a:
CatLady napisał/a:

Ja bym zapytała teraz - czego oczekuje, czy szuka związku, czy przyjaźni - to powinna wiedzieć

Oni spotykają się dopiero od dwóch tygodni, czy nie za wcześnie na wymaganie jednoznacznej deklaracji?
Co oczywiście nie zwalnia autora tematu od "obowiązku" wink  zacieśniania relacji, pokazywania pannie, że się mu podoba, z eskalowaniem kontaktu fizycznego włącznie. Ale moim zdaniem nie czas jeszcze na poważne rozmowy i wywieranie presji poprzez stawianie drugiej strony w obliczu decyzji. Właśnie teraz jej rozchwianie jest uzasadnione.

A jak to jeszcze bardziej zacieśnić, dotyk był ,buzi z języczkiem było, dotykanie po całym ciele było włącznie ze strefami erogennymi, gra wstępna+ sex był. Na każdym kroku pokazuje że mi na niej zależy i jest wyjątkowa i nie traktuję ją jak pierwsza lepszą zaliczyć i zostawić. Zabranie na kolacje było, wybranie się na kabaret było, nie było tylko wspólnego wyjazdu na wakacje. Teraz na weekend ma przyjechać do mnie więc wiadomo jak to się zakończy - zacznie sie od delikatnego przytulania a skończy się w sypialni.

18 Ostatnio edytowany przez CatLady (2017-12-27 17:57:08)

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
Mirko_81 napisał/a:
CatLady napisał/a:

Ja bym zapytała teraz - czego oczekuje, czy szuka związku, czy przyjaźni - to powinna wiedzieć

Oni spotykają się dopiero od dwóch tygodni, czy nie za wcześnie na wymaganie jednoznacznej deklaracji?

Ale mnie nie chodzi o to, że ona ma sie zdeklarować, że to autor jest tym jedynym, tylko o to, że powinna wiedzieć jakiego typu relacji szuka - czy szuka przyjaźni, czy związku, czy seksu bez zobowiązań. Wtedy autor będzie wiedział, czy ma sie starać, czy nie. Dajmy na to, dziewczyna stwierdzi, że szuka związku - wtedy autor wie, że może starać sie nadal, może utrzymywać kontakt, bo szuka tego samego. A jeśli panna stwierdzi, że woli poprzestać na przyjaźni, wtedy autor wie, że mu z nią nie po drodze.

Mirko_81 napisał/a:

Co oczywiście nie zwalnia autora tematu od "obowiązku" wink  zacieśniania relacji, pokazywania pannie, że się mu podoba, z eskalowaniem kontaktu fizycznego włącznie. Ale moim zdaniem nie czas jeszcze na poważne rozmowy i wywieranie presji poprzez stawianie drugiej strony w obliczu decyzji. Właśnie teraz jej rozchwianie jest uzasadnione.

Zacieśniać relacje może, jeśli wie, że warto, że staranie się ma sens. Jeśli dziewczyna twierdzi, że interesują ją tylko przyjaźń, to autor traci czas, żadne tam "eskalacje dotyku" nie pomogą - co najwyżej zaciągnie ją do łóżka.

(właśnie doczytałam, ze już się to wydarzyło). Wcale nie jest za wcześnie na określenie, czego ona właściwie szuka.

19

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
CatLady napisał/a:
Mirko_81 napisał/a:
CatLady napisał/a:

Ja bym zapytała teraz - czego oczekuje, czy szuka związku, czy przyjaźni - to powinna wiedzieć

Oni spotykają się dopiero od dwóch tygodni, czy nie za wcześnie na wymaganie jednoznacznej deklaracji?

Ale mnie nie chodzi o to, że ona ma sie zdeklarować, że to autor jest tym jedynym, tylko o to, że powinna wiedzieć jakiego typu relacji szuka - czy szuka przyjaźni, czy związku, czy seksu bez zobowiązań. Wtedy autor będzie wiedział, czy ma sie starać, czy nie. Dajmy na to, dziewczyna stwierdzi, że szuka związku - wtedy autor wie, że może starać sie nadal, może utrzymywać kontakt, bo szuka tego samego. A jeśli panna stwierdzi, że woli poprzestać na przyjaźni, wtedy autor wie, że mu z nią nie po drodze.

Mirko_81 napisał/a:

Co oczywiście nie zwalnia autora tematu od "obowiązku" wink  zacieśniania relacji, pokazywania pannie, że się mu podoba, z eskalowaniem kontaktu fizycznego włącznie. Ale moim zdaniem nie czas jeszcze na poważne rozmowy i wywieranie presji poprzez stawianie drugiej strony w obliczu decyzji. Właśnie teraz jej rozchwianie jest uzasadnione.

Zacieśniać relacje może, jeśli wie, że warto, że staranie się ma sens. Jeśli dziewczyna twierdzi, że interesują ją tylko przyjaźń, to autor traci czas, żadne tam "eskalacje dotyku" nie pomogą - co najwyżej zaciągnie ją do łóżka.

(właśnie doczytałam, ze już się to wydarzyło). Wcale nie jest za wcześnie na określenie, czego ona właściwie szuka.

Dokładnie, tak jak piszesz trzeba się określić, jak by nie wyskakiwała z tematem kolega nie było by tematu tylko działałbym sobie powoli. Dzisiaj od samego rana 3 razy dzwoniła i pewnie zadzwoni 4 raz po siłowni, ostatni 10min temu i jeszcze mnie jutro chce na obiad wyciągnąć. Totalnie nie rozumiem jej zachowania, chce mnie traktować jak kolegę, a nie wytrzyma 1 dnia bez kontaktu. Dla mnie się to kupy nie trzyma. Powiedziałem jej że w piątek po pracy wyskoczymy na miasto ponieważ jutro mam kurs do 21.

20

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
CatLady napisał/a:

Ja bym zapytała teraz - czego oczekuje, czy szuka związku, czy przyjaźni - to powinna wiedzieć. Jeśli powie, że tylko przyjaźni, wtedy mówisz "żegnam", jedziesz za granicę, co daje Ci rozrywkę, by zapomnieć o niezdecydowanej pannie.

Jakie to proste. smile

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

21

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
amark22 napisał/a:

A jak to jeszcze bardziej zacieśnić, dotyk był ,buzi z języczkiem było, dotykanie po całym ciele było włącznie ze strefami erogennymi, gra wstępna+ sex był. Na każdym kroku pokazuje że mi na niej zależy i jest wyjątkowa i nie traktuję ją jak pierwsza lepszą zaliczyć i zostawić. Zabranie na kolacje było, wybranie się na kabaret było, nie było tylko wspólnego wyjazdu na wakacje. Teraz na weekend ma przyjechać do mnie więc wiadomo jak to się zakończy - zacznie sie od delikatnego przytulania a skończy się w sypialni.

Chłopie wyluzuj trochę, bo za następne dwa tygodnie skończą ci się pomysły i jak tylko zwolnisz tempo panna straci zainteresowanie.
Na moje oko twoja rola w tym układzie polega na dostarczaniu lasce rozrywek w wolnym czasie oraz seksu gdy akurat potrzebuje,
ale raczej podchodzi do tego na chłodno i bez większych emocji, a ciebie traktuje bardziej jako zapchajdziurę niż kandydata do związku.
Według mnie bez względu na to co teraz zrobisz, ta historia i tak się zakończy w dniu twojego wyjazdu za granicę.
Może padną jakieś deklaracje, może nawet usłyszysz jakieś tam obietnice, ale jak tylko zamkną się za tobą drzwi samolotu,
jeszcze zanim wylądujesz ona już będzie klepać w telefon albo w klawiaturę komputera i nagrywać temat z jakimś innym frajerem,
który przejmie twoje obowiązki do czasu... aż pozna kolejnego i następnego i jeszcze innego. Oczywiście mogę się mylić,
ale nie postawiłbym na to złamanego grosza. Tak czy siak korzystaj póki możesz i nie nastawiaj się na jakiś spektakularny zwrot akcji,
bo czego niby się spodziewasz, że wyjedziesz w pizdu na ileś tam czasu, a ona będzie tu na ciebie grzecznie czekać i chlipać w samotności?
Jasne, że będzie smile

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

22

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
anderstud napisał/a:
amark22 napisał/a:

A jak to jeszcze bardziej zacieśnić, dotyk był ,buzi z języczkiem było, dotykanie po całym ciele było włącznie ze strefami erogennymi, gra wstępna+ sex był. Na każdym kroku pokazuje że mi na niej zależy i jest wyjątkowa i nie traktuję ją jak pierwsza lepszą zaliczyć i zostawić. Zabranie na kolacje było, wybranie się na kabaret było, nie było tylko wspólnego wyjazdu na wakacje. Teraz na weekend ma przyjechać do mnie więc wiadomo jak to się zakończy - zacznie sie od delikatnego przytulania a skończy się w sypialni.

Chłopie wyluzuj trochę, bo za następne dwa tygodnie skończą ci się pomysły i jak tylko zwolnisz tempo panna straci zainteresowanie.
Na moje oko twoja rola w tym układzie polega na dostarczaniu lasce rozrywek w wolnym czasie oraz seksu gdy akurat potrzebuje,
ale raczej podchodzi do tego na chłodno i bez większych emocji, a ciebie traktuje bardziej jako zapchajdziurę niż kandydata do związku.
Według mnie bez względu na to co teraz zrobisz, ta historia i tak się zakończy w dniu twojego wyjazdu za granicę.
Może padną jakieś deklaracje, może nawet usłyszysz jakieś tam obietnice, ale jak tylko zamkną się za tobą drzwi samolotu,
jeszcze zanim wylądujesz ona już będzie klepać w telefon albo w klawiaturę komputera i nagrywać temat z jakimś innym frajerem,
który przejmie twoje obowiązki do czasu... aż pozna kolejnego i następnego i jeszcze innego. Oczywiście mogę się mylić,
ale nie postawiłbym na to złamanego grosza. Tak czy siak korzystaj póki możesz i nie nastawiaj się na jakiś spektakularny zwrot akcji,
bo czego niby się spodziewasz, że wyjedziesz w pizdu na ileś tam czasu, a ona będzie tu na ciebie grzecznie czekać i chlipać w samotności?
Jasne, że będzie smile


Temat do zamknięcia - zakończona znajomość smile kobieta okazała się większym ku........ niż człowiek mógł się spodziewać przy okazji niszcząc 6 letnią znajomość z przyjacielem i przy okazji zabrała dzieciom ojca. Dobrze że jeszcze się nie zaangażowałem w 100% i mi się czerwona lampka włączyła. Jutro nowy dzień smile

23

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Zaraz zaraz, chwila moment, jakie do zamknięcia, co do zamknięcia? Wracasz tu i dajesz, co tam się wydarzyło.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

24 Ostatnio edytowany przez amark22 (2017-12-28 06:33:54)

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

A co mam Ci napisać że kobieta na której mi zależało przespała się z moim najlepszym przyjacielem rozpierdalając małżeństwo (pijemy z żona) gdzie 1 dziecko ma 2lata a drugie 5 miesięcy -  w ten złamy fagas straciał przyjaciela z którym trzymał się 6 lat, a dzieci straciły ojca i tłumaczenecznie czemu tak bywa mnie rozpierdala. Masakra dobrzę że nie zaangażowałem się bardziej chociaż szkoda mi nie miłosiernie mojej znajomej której nie wie wiem jak pocieszyć i dodać i dodać otuchy aczkolwiek to dobry powód by się napić jasia smile W piątek che pojechać do owej kobiety spojrzeć jej prosto w oczy i powiedzieć - właśnie rozjebałaś rodzinę, i kolejne dzieci będą wychowywane bez ojca smile

25

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Dziękuję Wam wszystkim za rady i mieliście racje w większości. Dobrze że się nie zangażowałem bardziej mniejszy strzał mnie trafił, ale jutro go spalę na bieżni.

26

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
amark22 napisał/a:

A co mam Ci napisać

Nie tyle mi co tym wszystkim naiwniakom, którzy tu każdego dnia przychodzą po odpowiedź na identyczne jak twoje pytanie
i zamiast prawdy prosto w oczy dostają złote rady w stylu - ona potrzebuje czasu, bądź wyrozumiały dobry czuły i nie naciskaj...
Najgorsze w takich historiach jest to, że ta laska z wszystkiego wyjdzie suchą nogą i zaraz znajdzie sobie kolejnego frajera,
mając w dupie głęboko twoje żale czy tym bardziej fakt, że pukając się z tamtym rozpieprzyła jego żonie i dzieciom rodzinę.
Dla takich pustaków to są nic nie znaczące duperele, którymi one się nie przejmują, bo szkoda na to ich czasu i uwagi,
także odpuść i niech spie*dala, bo i tak nic nie zrozumie, a tylko podpompuje sobie ego, że jest taka ważna i dla tylu tyle znaczy.
Dzieciaków tylko szkoda, ale na to akurat nie masz już wpływu, więc wyluzuj, szkoda nerwów.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

27

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Ja sobie odpuściłem, trzeba się szanować. Obydwoje wiedzą co zrobili, laska już wie co zrobiła- i ma kacas moralnego,   jej psyche zryłem sms emocjonalnym "właśnie rozjebałaś małżeństwo i kolejne dzieci będą się wychowywać bez ojca -  opamiętaj o tym patrząc im w oczy że to Twoja zasługa". /a jak laska chce sobie znaleźć kolejnego frajera to spoko `ja tam jadę za 10 stycznia wyjątkowo na 2miesiace odpocznę emocjonalnie. Dzisiaj rozmawialiśmy z moja Panią mecenas i chcemy zrobić orzeczenie o winie z możliwościa wizyty dzieci tylko w weekend.

28

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
amark22 napisał/a:

Ja sobie odpuściłem, trzeba się szanować. Obydwoje wiedzą co zrobili, laska już wie co zrobiła- i ma kacas moralnego,   jej psyche zryłem sms emocjonalnym "właśnie rozjebałaś małżeństwo i kolejne dzieci będą się wychowywać bez ojca -  opamiętaj o tym patrząc im w oczy że to Twoja zasługa".

A ty dalej naiwny jesteś. Zrozum. Ta kobieta nie nadaje na takich falach jak ty i nie wyznaje tego samego porządku wartości. Wyżyłeś się i co? Ulżyło na dziś?

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

29

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Sms poleciał wczoraj od razu po całej akcji jak się dowiedziałem - nie odbierali tel i nie odpisali do dnia dzisiejszego co świadczy samo przez sie. Ja nie jestem naiwny mam ja w dupie głęboko, teraz chce tylko doje..mojego byłego przyjaciela tak żeby odczuł to finansowo i żeby zrozumiał co odwalił. Mojej serdecznej przyjaciółce i małemu chrześniakowi chce pomóc tak by im nic nie brakowało.

30

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
amark22 napisał/a:

Sms poleciał wczoraj od razu po całej akcji jak się dowiedziałem - nie odbierali tel i nie odpisali do dnia dzisiejszego co świadczy samo przez sie. Ja nie jestem naiwny mam ja w dupie głęboko, teraz chce tylko doje..mojego byłego przyjaciela tak żeby odczuł to finansowo i żeby zrozumiał co odwalił. Mojej serdecznej przyjaciółce i małemu chrześniakowi chce pomóc tak by im nic nie brakowało.

Ty będzisz tym złym, po całej sprawie zobaczysz. Zdrada z pustą zdzirą, to jeszcze nie powód do rozwodu. Pezyjaciółce może szyblo przejść i nabierze ochoty na powrót do kochanego męża i ojca jej dzieci. smile

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

31

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
balin napisał/a:
amark22 napisał/a:

Sms poleciał wczoraj od razu po całej akcji jak się dowiedziałem - nie odbierali tel i nie odpisali do dnia dzisiejszego co świadczy samo przez sie. Ja nie jestem naiwny mam ja w dupie głęboko, teraz chce tylko doje..mojego byłego przyjaciela tak żeby odczuł to finansowo i żeby zrozumiał co odwalił. Mojej serdecznej przyjaciółce i małemu chrześniakowi chce pomóc tak by im nic nie brakowało.

Ty będzisz tym złym, po całej sprawie zobaczysz. Zdrada z pustą zdzirą, to jeszcze nie powód do rozwodu. Przyjaciółce może szyblo przejść i nabierze ochoty na powrót do kochanego męża i ojca jej dzieci. smile

Ja złym ?? człowieku co ty za przeproszeniem. pier.. ona go wyj.. z domu gdzie jest właścicielem i złożyłą dzisiaj papiery o wymeldowanie+prawnik sprawa do sądu. Znam ją ponad 10 lat i nie wróci szybciej rodzina jej pomoże i niż wróci do męża którego kilka razy złapała na kłamstwie plus takiej akcji - i ty myślisz że ona wróci. Człowieku my trochę się szanujemy nie mamy 15 latek żeby sobie machnąć od tak zdarzyło się, ach wrócę. Ale jeśli Wróci tak jak napisałeś to ja ją oprd.

32

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
amark22 napisał/a:
balin napisał/a:
amark22 napisał/a:

Sms poleciał wczoraj od razu po całej akcji jak się dowiedziałem - nie odbierali tel i nie odpisali do dnia dzisiejszego co świadczy samo przez sie. Ja nie jestem naiwny mam ja w dupie głęboko, teraz chce tylko doje..mojego byłego przyjaciela tak żeby odczuł to finansowo i żeby zrozumiał co odwalił. Mojej serdecznej przyjaciółce i małemu chrześniakowi chce pomóc tak by im nic nie brakowało.

Ty będzisz tym złym, po całej sprawie zobaczysz. Zdrada z pustą zdzirą, to jeszcze nie powód do rozwodu. Przyjaciółce może szyblo przejść i nabierze ochoty na powrót do kochanego męża i ojca jej dzieci. smile

Ja złym ?? człowieku co ty za przeproszeniem. pier.. ona go wyj.. z domu gdzie jest właścicielem i złożyłą dzisiaj papiery o wymeldowanie+prawnik sprawa do sądu. Znam ją ponad 10 lat i nie wróci szybciej rodzina jej pomoże i niż wróci do męża którego kilka razy złapała na kłamstwie plus takiej akcji - i ty myślisz że ona wróci. Człowieku my trochę się szanujemy nie mamy 15 latek żeby sobie machnąć od tak zdarzyło się, ach wrócę. Ale jeśli Wróci tak jak napisałeś to ja ją oprd.

Słuchaj Balina. Koleżanka może jeszcze się rozmyślić dla dobra dzieci i po przeprosinach męża. Nie musi oczywiście, ale przygotuj się psychicznie też na wystąpienie takiego scenariusza, żebyś potem nie był zdziwiony. Kobiety czasem mówią co innego, myślą co innego i robią co innego.

A co to byłaby za miłość, gdyby kochającego nie było stać na trochę poświęcenia.

33

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

amark22 Ty Ją zapoznałeś ze Swoim "przyjacielem" czy znali się wcześniej?

34

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
Leśny_owoc napisał/a:

amark22 Ty Ją zapoznałeś ze Swoim "przyjacielem" czy znali się wcześniej?

Mój były przyjaciel znał ją wcześniej i jakoś w listopadzie mnie z nią poznał - musiałem wyjechać na 1 miesiąc i wróciłem półtora tyg temu na święta. Po czym odwalił taki numer po 6 latach znajomości. Żona - czyli moja znajoma coś podejrzewała od dłuższego czasu a ja robiłem za przykrywkę żeby żona nie była zazdrosna.

35

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Z tego co się znam na kobitach (a trochę się znam) to było najpewniej tak, że ten twój koleś pukał ją już wcześniej,
jeszcze zanim ona ciebie w ogóle poznała. A jak już poznała, to być może wpadłeś jej w oko i pukała się z wami dwoma.
Być może żaden z was nie wiedział o tym drugim, a ona bawiła się w najlepsze mając dwóch przydupasów, a może trzech albo pięciu.
Dlatego proponuję najpierw ochłonąć, a później ustalić pewne dość istotne fakty, bo być niesłusznie wieszasz psy na swoim kumplu
i bez sensu przez jakąś głupią szmatę zniszczysz wieloletnią przyjaźń. Całkiem inna kwestia, to jego sprawy rodzinne
w które moim zdaniem nie należy się mieszać, bo po pierwsze to nie twoje życie, nie twój mąż, nie twoja żona, nie twoje dzieci,
a po drugie prawie zawsze w takich sytuacjach, kiedy już emocje i kurz opadną, to ten który się mieszał dostaje najwięcej po łbie.
Bardzo prawdopodobne, że wciśnie żonie jakiś tani bajer, obieca poprawę i się zejdą z powrotem, a tym złym zostaniesz wtedy ty.
Jeśli knujesz chytry plan przejęcia roli głowy rodziny (nie oceniam broń boże) i szykujesz sobie grunt pod zostanie panem domu,
to musisz liczyć się z tym, że ostatecznie zostaniesz na lodzie z niczym i z łatką tego, który chciał rozbić małżeństwo kumplowi.
Tak czy siak najpierw musisz się uspokoić i na chłodno przeanalizować co się tutaj odjebało, bo póki co znasz tylko ułamek prawdy
i na tej podstawie nic nie ustalisz. Nie ma co się emocjonować przesadnie, bo takie historie dosyć często się zdarzają. Samo życie.

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

36

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
anderstud napisał/a:

Z tego co się znam na kobitach (a trochę się znam) to było najpewniej tak, że ten twój koleś pukał ją już wcześniej,
jeszcze zanim ona ciebie w ogóle poznała. A jak już poznała, to być może wpadłeś jej w oko i pukała się z wami dwoma.
Być może żaden z was nie wiedział o tym drugim, a ona bawiła się w najlepsze mając dwóch przydupasów, a może trzech albo pięciu.
Dlatego proponuję najpierw ochłonąć, a później ustalić pewne dość istotne fakty, bo być niesłusznie wieszasz psy na swoim kumplu
i bez sensu przez jakąś głupią szmatę zniszczysz wieloletnią przyjaźń. Całkiem inna kwestia, to jego sprawy rodzinne
w które moim zdaniem nie należy się mieszać, bo po pierwsze to nie twoje życie, nie twój mąż, nie twoja żona, nie twoje dzieci,
a po drugie prawie zawsze w takich sytuacjach, kiedy już emocje i kurz opadną, to ten który się mieszał dostaje najwięcej po łbie.
Bardzo prawdopodobne, że wciśnie żonie jakiś tani bajer, obieca poprawę i się zejdą z powrotem, a tym złym zostaniesz wtedy ty.
Jeśli knujesz chytry plan przejęcia roli głowy rodziny (nie oceniam broń boże) i szykujesz sobie grunt pod zostanie panem domu,
to musisz liczyć się z tym, że ostatecznie zostaniesz na lodzie z niczym i z łatką tego, który chciał rozbić małżeństwo kumplowi.
Tak czy siak najpierw musisz się uspokoić i na chłodno przeanalizować co się tutaj odjebało, bo póki co znasz tylko ułamek prawdy
i na tej podstawie nic nie ustalisz. Nie ma co się emocjonować przesadnie, bo takie historie dosyć często się zdarzają. Samo życie.

On ją od dłuższego czasu pukał, zanim ja ja poznałem - byłem przykrywką by jego żona a moja przyjaciółka przestała mu robić afery że ciągle się z nią spotyka. Wiedział że się z nią spotykam bo sam mi zaproponował żebym się z nią spotykał - fajna kobieta itp.
On wiedział wszystko o naszej relacji że sypiamy ze soba spotykamy się jak para bo ona mu o wszystkim mówiła. Zresztą ja też pisałem z nim jak nasza relacja się układa i rozwija bo uważałem go za najbliższego przyjaciela a miałem tylko dwóch takich, teraz pozostał jeden tylko.
Spytałem się go, czemu ty mi to zrobiłeś - w zamian usłyszałem "takie życie". Emocje lekko opały ale nie do końca, powoli wracam do żywych. Nie widzę sensu w ustalaniu faktów bo to nic nie zmieni, nie poczuję się lepiej z tego powodu. Dla mnie On i Ona nie istnieją - mogą się teraz do woli spotykać i bzykać kiedy tylko chcą. Nie planuje i nie szykuje grunt pod przyszłą rodzinę tak więc wiązać się z moją przyjaciółką nie będę ponieważ nie pociąga mnie emocjonalnie i fizycznie - natomiast pomogę jej maksymalnie jak mogę, ponieważ jestem ojcem chrzestnym ich najmłodszego syna Hubercika.
Mój były przyjaciel już zaczyna obwinia żonę za całą sytuację i stara się wybielić swoje zachowanie - że nie słuchała go, nie słuchała potrzeb, że wcisnęła go do jej łóżka a sam pierwszy się skurwił. Wiem że takie historie się zdarzają ale nie robi się tego najbliższemu przyjacielowi - nie wciska fajnej znajomej pod pretekstem może się poznacie a w miedzy czasie pieprzy się z nią.

37

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej
amark22 napisał/a:

Dzisiaj rozmawialiśmy z moja Panią mecenas i chcemy zrobić orzeczenie o winie z możliwościa wizyty dzieci tylko w weekend.

Orzeczenie o winie to zrozumiałe jest, ale wizyty dzieci tylko w weekend? Pogrywając dziećmi chcecie karać ojca? Wszyscy jesteście siebie warci :-)

38

Odp: czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Teraz to dopiero mam zagadkę minęły jakoś 2 tygodnie od całego zajścia, a tu nagle kobieta z którą się spotykałem wyskakuje z wiadomością na f-b co u mnie słychać, jak się ma mój ukochany siostrzeniec. Pytała się kiedy wracam w Belgii itp. Chwilę popisaliśmy może max 2 min po czym zakończyłem rozmowę, bo aż mnie telepało i miałem lekki szok. Spodziewałem się że się odezwie, ale że nie tak szybko. I tak się zastanawiam czy sprawdza grunt lub co ona może kombinować. Chciałbym zaznaczyć że przed moim wyjazdem spotkaliśmy się, ponieważ musiałem zabrać kilka swoich rzeczy i chciałem zakończyć znajomość w normalnych stosunkach. Podczas spotkania kobieta miała wielki problem, żeby spojrzeć mi w oczy i dopiero jak jej powiedziałem spójrz mi w oczy widziałem w jej oczach żal itp. Na koniec spotkania powiedziałem jej w sposób obrazowy jakie było moje pierwsze wrażenie jak ją zobaczyłem(nie będę się rozpisywać) i opisałem najszczęśliwsza chwilę (ze szczegółami typu pamiętam Twój zapach itp) w naszej krótkiej relacji dodając właśnie taką chcę Ciebie zapamiętać. Obróciłem się na pięcie i poszedłem do samochodu.

Zastanawiam się co ona kombinuje?

Posty [ 1 do 38 z 40 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy jestem tylko kolegą czy coś więcej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018