Podobieństwo partnera do rodzica - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Podobieństwo partnera do rodzica

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Podobieństwo partnera do rodzica

Mówi się, nie wiem czy słusznie, że rodzice są naszymi pierwszymi autorytetami, obserwując ich wyrabiamy sobie jakieś wyobrażenie o nas samych w przyszłości, kształtują też nasz sposób postrzegania relacji w związkach, dlatego w dorosłości podświadomie, lub nie, szukamy kogoś podobnego do własnego ojca czy matki, a potem poczynione przez lata obserwacje przekładamy na swoje związki. Gdybyście dziś mieli ocenić czy Wasz partner/partnerka mają wiele wspólnych cech z Waszym rodzicem, to jak to porównanie wypada? A może Wasze dorosłe dzieci mają partnerów będących w jakiś sposób Waszym lub Waszych partnerów odbiciem?

Ja sama dopiero relatywnie niedawno zdałam sobie sprawę, że ta zasada w moim życiu działa, ale żeby nie narzucać dyskusji żadnego kierunku, wypowiem się na ten temat później smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-12-08 12:00:40)

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

Według badań nad dziedzicznością. Cechy tego typu w ponad 50% są dziedziczone od rodziców. Co więcej nawet rozłączone bliźniaki i wychowane w odrębnych rodzinach, dalej mają więcej cech wspólnych niż przybrane rodzeństwo. I głównie w ten sposób, rodzice mają wpływ na zachowanie. Dobór partnera jest tutaj istotny. Drugim istotnym czynnikiem jest środowisko zewnętrzne rówieśnicze. Rodzice mają tutaj wpływ poprzez oddziaływanie na te środowisko, jego wybór. Samo wychowanie domowe, jako takie ma znikomy wpływ. Chyba że chodzi o jedzenie widelcem. Do ojca partnerzy raczej nie są podobni, bardzie do nas samych.  Generalnie podobieństwa się przyciągają smile

3

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

Ja nie widzę u siebie czegoś takiego. Mam średnią sytuację w domu rodzinnym i gdybym jeszcze partnera miała w podobnym typie co rodzice, to już kaplica. Jest bardzo podobny z charakteru do mnie, a ja niby gdzieś tam po kimś ten charakter mam, ale nie jest to aż tak bardzo widoczne.

Reklama

4

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

Moj pierwszy powazny zwiazek byl jakby odbiciem malzenstwa moich rodzicow. Partner byl podobny do mojego ojca,z charakteru,z zachowania. Rozstalismy sie tez z tego samego powodu co mama z tata kiedys.
Kolejne dwa byly zupelnie inne,i partnerzy tez w niczym mojego ojca nie przypominali.
Wydaje mi sie ze to raczej przypadek,ze wybierze sie partnera na podobienstwo ktoregos z rodzicow,ze nie przyciagaja nas takie osoby tylko jest to rodzaj losowania.

" Lepiej być szczęśliwym głupcem,niż nieszczęśliwym mędrcem" H.W. Geissler

5

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

Moj maz jest totalnym zaprzeczeniem mojego ojca ..i cale szczescie wink

Reklama

6

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

Mimo,że kochałam mego tatę to nie wyobrażam sobie by mieć męża podobnego do niego.
Jako tata był ok,jako mąż-nie za bardzo.
Nigdy nie wybierałam sobie partnerów podobnych do mego ojca i zawsze chciałam by moje małżeństwo było inne niż małżeństwo rodziców.
I chyba tak jest smile

''Wiem, że dla ciebie to forum, to terapia na nieudane życie emocjonalne, więc pisz sobie i fantazjuj o mnie lub o sobie" smile
autor-iryd
Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

Żaden z moich Partnerów w niczym nie przypominał mojego Ojca. Nie wiem czy szukałam podświadomie takiego, czy nie. Chociaż są gdzieś chyba jakieś badania, że Kobieta która nie dostawała miłości i wsparcia ze strony Ojca, szukała tego u swojego Partnera i często wybierała dużo starszego od siebie, by tę pustkę zapełnić.
Ja z kolei łapię się na tym, że widzę swoje zachowania w stosunku do Partnera, na taki obraz jaki widziałam w domu i czasem jestem przerażona, że zachowuję się jak moja Mama wink Ale to inny temat na dyskusję.

"...just because it burns, doesn't mean you're gonna die. You gotta get up and try..."

8

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

Hmm chyba najważniejszą cechą wspólną jest to, że zarówno dla mojego taty jak i męża najważniejsza jest rodzina oraz dbanie o nią. Zawsze też można na nich liczyć, jeśli wpadnie się w kłopoty. Tak poza tym raczej niewiele się zgadza. Moi rodzice mają małżeństwo z typowo tradycyjnym podziałem ról (choć ostatnio trochę się to zmienia), a poza tym są ludźmi raczej mało otwartymi, nie rozmawiają o swoich emocjach, oczekiwaniach itp. Myślę, że w moim potencjalnym partnerze szukałam głównie przeciwieństw. W towarzystwie rodziców czuję się nieustannie zamęczana ich emocjami i oczekiwaniami względem mnie, a w towarzystwie męża czuję się wolna i bezpieczna, mogę być kimkolwiek chcę. Mają inne podejście do życia, problemów, ludzi itp. Nie byłabym szczęśliwa w związku z mężczyzną, który z charakteru byłby bardzo podobny do mojego taty.

"Kto chce się kiedyś nauczyć latać, musi się najpierw nauczyć stać, chodzić, biegać, skakać, wspinać i tańczyć."
REGULAMIN Forum Netkobiety.pl

9

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

Aktualnie mam męża w 90% odmiennego od mojego ojca hmm.

10

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

Chyba jedyną wspólną cechą mojego ojca i M. jest - żaden nie umie słuchać, ale jak poznałam M. to chyba tego nie widziałam, albo łudziłam się, że słucha big_smile
Zastanowiło mnie, czy to ja nie jestem bardziej podobna do jego matki w niektórych sprawach.

11 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-12-08 14:48:23)

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica
Miłycham napisał/a:

Samo wychowanie domowe, jako takie ma znikomy wpływ. Chyba że chodzi o jedzenie widelcem.

to ta różnica między "chowanie" a "wychowywanie" pewnie będzie wink

Miłycham napisał/a:

Generalnie podobieństwa się przyciągają smile

np dysfunkcja przyciąga dysfunkcję big_smile


feniks35 napisał/a:

Moj maz jest totalnym zaprzeczeniem mojego ojca ..i cale szczescie wink

gorzej jak ma cechy Twojej matki wink smile nie zawsze chodzi o płeć w kontekście fizyczności

a już bez żartów, przecież i tak rozchodzi się o to aby rozwijać się, nie powielać

jedna strona przynosi to "coś" z jednej rodziny, druga analogicznie z drugiej,
systemy/środowiska mają swoje "+" i "-", warto być ich świadomym

na podstawie tego można, nie zawsze da się, budować coś nowego poprzez budowanie, nowego systemu, etc

kiedyś tworzyłem geneogram rodziny, dobrnąłem do 4 pokolenia, uffff

schematy, schematy, schematy

jak bardzo się nam wydaje, że wiemy co robimy, jak kierujemy swoim życiem

co do dziedziczności,

polecam tematy około "ciało pamięta, trauma, stres pourazowy" w tym kontekście, ciekawa perspektywa "dziedziczności" jak i "wyborów/poszukiwań" połówek

jakby coś każdemu brakować miało wink

Leśny_owoc napisał/a:

Aktualnie mam męża w 90% odmiennego od mojego ojca hmm.

big_smile

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

12

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

Mój facet jest trochę podobny do mojego taty, a trochę do mamy. I te cechy, które podobne są do taty w nim lubie, a te cechy, które przypominają moją mamę najczęściej prowadzą do kłótni tongue

13

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

Mój stary ma 60 lat i dzień w dzień jest na walony, dzień w dzień. Moja matka zawsze bardziej kochała mojego młodszego brata, on zawsze był najważniejszy itp. itd. I tak jest do dziś, pomimo że jesteśmy już dorośli, mamy swoje rodziny. Wniosek? Nie utrzymuję z nimi kontaktu a moi rodzice "nauczyli" mnie jednego - ze na szacunek, trzeba sobie zasłużyć, że nawet rodzice muszą sobie na szacunek zasłużyć. Moi nie zasłużyli, jestem kompletnie inny oddnich a małżonka nie ma ani jednej cechy (w pozytywnym znaczeniy!) mojej matki.

14

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica
Amethis napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Samo wychowanie domowe, jako takie ma znikomy wpływ. Chyba że chodzi o jedzenie widelcem.

to ta różnica między "chowanie" a "wychowywanie" pewnie będzie wink

A no nie. smile Poważnie mają znikomy wpływ.

Amethis napisał/a:

np dysfunkcja przyciąga dysfunkcję big_smile

Dokładnie big_smile

15 Ostatnio edytowany przez Amethis (Wczoraj 10:23:28)

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica
Miłycham napisał/a:
Amethis napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Samo wychowanie domowe, jako takie ma znikomy wpływ. Chyba że chodzi o jedzenie widelcem.

to ta różnica między "chowanie" a "wychowywanie" pewnie będzie wink

A no nie. smile Poważnie mają znikomy wpływ.

wyprowadź mnie zatem z błędu, wedle swojej łaskawości
lub sprecyzuj wizję tego stwierdzenia, abym mógł obalić wink podejście, joke

jak się ma do tego odbieranie praw rodzicielskich np, i po co się to robi, skoro to wpływu nie ma wink na "wychowanie"
i nie mówię tu o zapewnieniu podstawowych spraw, do egzystencji i rozwoju, socjalizacji w danym społeczeństwie

bo jaka różnica, czy pokarm wprowadzam przy użyciu, np widelca, pałeczek, palców, skoro jestem najedzony, jak czy jem z podłogi, talerza, zimne czy ciepłe wink
skoro mi nie szkodzi i smakuje, np big_smile

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

16 Ostatnio edytowany przez Miłycham (Wczoraj 13:10:21)

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica
Amethis napisał/a:
Miłycham napisał/a:
Amethis napisał/a:

to ta różnica między "chowanie" a "wychowywanie" pewnie będzie wink

A no nie. smile Poważnie mają znikomy wpływ.

jak się ma do tego odbieranie praw rodzicielskich np, i po co się to robi, skoro to wpływu nie ma wink na "wychowanie"
i nie mówię tu o zapewnieniu podstawowych spraw, do egzystencji i rozwoju, socjalizacji w danym społeczeństwie

Ma wpływ, choćby przez kształtowanie środowiska, w którym dziecko się wychowuje. A jak się ma odbieranie praw do czegokolwiek? A czy sądy działają w oparciu o naukę? W Polsce nie brakuje zaboru dzieci na podstawie opinii o molestowaniu, opartych na wnioskach, z których tak naprawdę nie można niczego wywnioskować np. na podstawie technik projekcyjnych. A jaki psycholog orzekający o depresji wie, czy nawet wiedząc zleca badanie poziomu witamin, których niedobór może ją wywołać?   Nawet obecnie mamy do rejestru w Polsce wpisany zawód bioenergoterapeuty czy astrologa wink A czy dla dziecka lepiej jest żyć w nieco gorszych warunkach domowych czy jednak przeżycie traumy oddzielenia od rodziców?  I jak to jest, że np. w krajach skandynawskich dziecko można odebrać z powodu tego, że jest smutne czy z powodu znajdującej się w domu, na widoku butelki z alkoholem? Jednocześnie w parach homo adopcyjnych jest możliwość oddania dziecka na 2 tygodnie, aby taka para mogła "odpocząć" od wychowania? Myślisz, że zawsze zabranie dziecka jest na podstawie czegoś konkretnego? Wystarczy pooglądać programy Jaworowicz, żeby daleko nie szukać.  A czy np. syndrom DDA (dorosłe dzieci alkoholików) oparty jest na jakiś podstawach naukowych? wink Ludzie z natury idą najmniejszą linią oporu. Mało komu chce się drążyć temat, przed podjęciem decyzji. Przypuszczam, że oparcie na autorytecie prócz wygody, daje poczucie rozgrzeszenia z podjętych decyzji. W Polsce sądy działają różnie.


Amethis napisał/a:

bo jaka różnica, czy pokarm wprowadzam przy użyciu, np widelca, pałeczek, palców, skoro jestem najedzony, jak czy jem z podłogi, talerza, zimne czy ciepłe wink
skoro mi nie szkodzi i smakuje, np big_smile

Nie wiem w jaki sposób w kulturze zaczęto używać widelca. Zapewne, aby ułatwić jedzenie, a z czasem uznano to za objaw dobrego wychowania. Przy okazji otrzymaliśmy narzędzie do wygodnego spożycia pokarmu, bez brudzenia sobie rąk i bardziej higieniczne. Ciepły pokarm wymaga mniej energii w procesie trawienia, pozwala pozbyć się pasożytów oraz zależnie od temperatury różnych bakterii i częściowo ma wpływ na aktywność pleśni, pozwala też na inaktywację toksyn.  Jednocześnie prócz większej dostępności energii, pozwala uzyskać większą ilość składników regulujących. Często jest też smaczniejszy oraz przez wydzielanie przyjemnego zapachu, pobudza procesy trawienne, jednocześnie zachęcając do konsumpcji.

17

Odp: Podobieństwo partnera do rodzica

dobra spłycę sprawę, bo za chwilę o "amebie" będziemy jechać big_smile

masz racje i nie masz, wiesz ? sądzę ze wiesz big_smile wink "Miły"

sęk w tym że wpatrywanie się "ślepe" w autorytety, a już powielanie wzorca w postaci partnera/partnerki poprzez pryzmat rodzica,
osobiście mi pachnie "aseksualną" relacją

w większości przypadków zdrowe nie jest, chodź co dziś zdrowe jest ani "ZIMNE" ani "CIEPŁE" wink się takim nie wydaje do końca

big_smile

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Podobieństwo partnera do rodzica

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016