mąż woli wszystko tylko nie nas - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » mąż woli wszystko tylko nie nas

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Temat: mąż woli wszystko tylko nie nas

witam.  Jestem mężatką od 3 lat i mam 3-letniego synka. Mam 24 lata a mój mąż 28.
od początku mojego małżeństw jest źle , kiedy jeszcze byłam w ciąży mąż wolał chodzić do kolegów niż spędzać czas z ciężarną żoną , nie okazywał czułości , ani dobrego słowa ani , przytulenia ani całusa odpychał mnie od siebie nie mówiąc już o sexie.
po urodzeniu synka było na miesiąc dobrze pomagał itp ale później to samo tylko wtedy mąż jeździł na delegacje na tydzień i wracał weekend to wolał spać lub wyjść do kolegów niż zająć się mną i malutkim dzieckiem.

Do tego czasu nic się nie zmieniło , tylko to że mój kochany synek ma już 3 latka
wiadomo czasami jest lepiej ale to na chwilę albo tylko na pokaz

czuje się bardzo samotnie bez wsparcia męża bez okazania zainteresowania
mąż jak już pisała wyżej woli kolegów lub granie na komputerze
wraca z pracy to myśli o tym aby położyć się , obejrzeć tv , wyjść do kolegów lub pograć na komputerze przy piwku (co drugi dzień pije piwa a czasami codziennie 3-4 wiadomo że nie trzeba chlać na umór żeby stać się alkoholikiem) my schodzimy na drugi tor , czasami przypomni sobie o nas ale tylko właśnie na pokaz albo jak coś chce . nigdzie nie wychodzimy razem bo on nie chce nigdzie zemną wychodzić i z dzieckiem też , a jak już to zabierze mnie jak koledzy z żonami idą ale tak żeby  my sami to nie. dla niego liczy się to aby nikt mu nie truł i dał mu święty spokój . czasami zajmie się dzieckiem ale to na chwilę.

nie umie rozmawiać że mną na trudne tematy , o naszej przyszłości itp bo wtedy się denerwuje
bo ja coś od niego chce . najlepiej rozmawia mu się z kolegami o grach itp wtedy ma dużo do powiedzenia
mój mąż jest leniwy , nie ma ambicji ani normalnych zainteresowań denerwuje mnie to bo jednak ja chce coś osiągnąć

czułość to chyba zależy od jego humoru
nie pamiętam kiedy sam zainicjuje sex , a jak już to większość jak już jest po kilku piwach
spontaniczne kocham cię , przytulenie , buziak to rzadkość może właśnie jak ma dobry humor lub jak coś chce , czasami potrafi być agresywny jak próbuje go przytulić jak nie chce , wtedy przeklina , odpycha mnie

jego zasada to brać a nic z siebie nie dawać .

czuje się przez to wszystko samotna, 3 lata małżeństw dopiero a nic prawie nas nie łączy

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Czy ciąża była planowana?

Rozmawiasz z mężem szczerze o swoich oczekiwaniach?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

3

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

ciąża nie była planowana , ale nie byliśmy jakoś z tego powodu nieszczęśliwi

z mężem nie raz rozmawiałam o tym co mi się nie podoba , co bym chciała aby zmienił , działało na chwilę albo wcale

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-07 22:01:21)

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
lookatme napisał/a:

ciąża nie była planowana , ale nie byliśmy jakoś z tego powodu nieszczęśliwi

Myślę, że może Ty się pogodziłaś z ciążą i jej konsekwencjami, ale Twój mąż ewidentnie nie.
Ucieka z domu przy każdej możliwej okazji i nie angażuje się w wychowanie i opiekę nad dzieckiem.

Wygląda na to, że nie dorósł do bycia mężem i ojcem.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

5

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
Cyngli napisał/a:
lookatme napisał/a:

ciąża nie była planowana , ale nie byliśmy jakoś z tego powodu nieszczęśliwi

Myślę, że może Ty się pogodziłaś z ciążą i jej konsekwencjami, ale Twój mąż ewidentnie nie.
Ucieka z domu przy każdej możliwej okazji i nie angażuje się w wychowanie i opiekę nad dzieckiem.

Wygląda na to, że nie dorósł do bycia mężem i ojcem.

myślę że masz rację , widocznie nie umie zrezygnować z dawnego życia , życia kawalera
nie o to chodzi mi aby nigdzie nie wychodził , bo czasami ja też potrzebuje wyjścia itp
ale on to robi zbyt często kosztem rodziny

Reklama
Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

On nie chciał być ojcem ani mężem. Typowy związek, bo wpadliśmy...

7

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
czekoladazfigami napisał/a:

On nie chciał być ojcem ani mężem. Typowy związek, bo wpadliśmy...

nie oceniałabym tak surowo
żeby wpaść musi też być jakaś miłość i związek
to nie był przelotny jednorazowy wyskok i od razu dziecko

myślę że się kochaliśmy , ja go nadal kocham

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Żeby wpaść wystarczy szybki numerek w kiblu... Tak, że sorry. Ty go kochasz, ale czy on kocha ciebie?  Czy che być ojcem? Czy kiedykolwiek zechce?

9

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Jestem w mniejszości i nie na swoim forum ale się wypowiem.  Pomyśl kobieto co robisz sobie i dziecku? Nie czekaj na to że sam się zmieni że ty rozmowami go zmienisz. On sam musi tego chcieć. Będąc z nim to się nie stanie. Odejdź zażądaj separacji, rozwodu. Jesteś młoda i jeszcze wszystko przed tobą, to będzie boleć ale tylko tak zobaczysz co dla niego znaczysz. Czas pokaże czy był lub jest tym jedynym. Czy otworzy mu oczy na to co stracił i spróbuje coś zmienić, tylko to możesz i musisz zrobić. A reszta zależy od niego. Kochasz go to wytrzymasz tą rozłąkę jeśli nie zmieni się i nie uda się uratować tego "związku" to uwierz mi czas leczy rany. Tym bardziej że masz dla kogo żyć i kogo kochać.

10 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-12-08 03:09:25)

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
czekoladazfigami napisał/a:

Żeby wpaść wystarczy szybki numerek w kiblu... Tak, że sorry. Ty go kochasz, ale czy on kocha ciebie?  Czy che być ojcem? Czy kiedykolwiek zechce?

Z tego co napisała, nie był to jednorazowy numerek w kiblu. I co ma oznaczać zwrot "tak, ze sorry", w kierunku autorki? Masz ją za dziwkę czy jak? W ogóle w jaki sposób piszesz do obcej osoby?


@lookatme
Wydaje się, że twój mężczyzna przechodzi fazy uczuciowe. Z tych nieco bardziej euforycznych to raczej spokojnego uczucia. Teraz pewnie raz będzie mówił, że kocha, innym razem miał wątpliwości. Wiąże się to z pewnym mechanizmem. Nie będę się rozpisywał, bo nie jest to istotne. Możesz oczywiście się starać, ale bez zbędnych nacisków. Finalnie od niego zależy czy chce wejść z fazy bardziej romantycznej, w związek długotrwały. Macie dzieciaka, więc pewnie też odegra jaką rolę. Choć jedno dziecko, aż tak wielkiego wpływu nie ma na trwałość związku. Jeśli ma to przetrwać, powinien jednak zmienić nieco podejście. Macie rodzinę i nawet jeśli nie każda chwila musi być razem to w jakiś sposób powinna być zachowana równowaga, między chwilami z bliskimi, a kolegami. Szczególnie, że dzieciak do 7 roku życia jest w momencie krytycznym dla niego. Obecność ojca byłaby czymś dobrym.

11

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Czy autorka ma czekać na zmianę swojej drugiej połowy bo dziecko potrzebuje ojca? Dziecko potrzebuje obydwojga rodziców. Obydwie osoby w tym "związku" są odpowiedzialne za to dziecko lecz z opisu w/w autorki to tylko ona jest rodzicem.
On sie nie zmieni z wiekiem od tak. Nie ma takiej opcji. On potrzebuje wstrząsu i to jak najszybciej. Jak na razie to autorka jest matka nie tylko tego trzyletniego maleństwa ale i swojego męża, bo on zachowuje sie jak dziecko.

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

A gdzie ja napisałam, że autorka wątku brała $ za usługi seksualne. Prawda jest taka, że facet może być z kimś w związku dla wygody. Kobieta zresztą też. Ma ugotowane, posprzątane, są wspólne posiłki, seks. Jednak w takim układzie nie bierze się pod uwagę dziecka i ślubu. Facet może chcieć mieć pannę, ale z zasadach wolnego związku. Nie chciał wkopywać się w pieluchy... W sumie go rozumiem, 24 lat. Jego koledzy dobrze się bawią , a on uwiązany. Niestety rezultaty wpadek. Miałam kolegę co był w podobnej sytuacji... Na szczęście nie dał się wkręcić w śluby.

13

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
lookatme napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

On nie chciał być ojcem ani mężem. Typowy związek, bo wpadliśmy...

nie oceniałabym tak surowo
żeby wpaść musi też być jakaś miłość i związek
to nie był przelotny jednorazowy wyskok i od razu dziecko

myślę że się kochaliśmy , ja go nadal kocham

nie, żeby wpaść wystarczy nie użyć raz antykoncepcji

14

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Moja koleżanka ma w sumie podobną sytuację - 10 lat z młodszym facetem (teraz on ma bodajże 27 lat), 2 lata temu urodziło im się dziecko (nie wpadka, ale go niejako do tego zmusiła), od czasu porodu zaczął coraz częściej znikać z domu z kolegami, imprezować, więcej pić. Skończyło się kochanką, bo "ona taka ciągle roześmiana, ma dobry humor i do niczego mnie nie zmusza". W obu tych przypadkach - w Twoim i jej - koleś po prostu nie dorósł do posiadania rodziny, to jeszcze nie jego czas. U Was była wpadka, u nich wymuszenie. Bardzo to przykre. Może z wiekiem Twojemu się zmieni, ale zanim to się stanie, to dziecko podrośnie, a Ty osiwiejesz, bo póki co on chce się bawić, a nie siedzieć w domu z rodziną.

Zabiję się z miłości do ciebie. Gdybym kochała siebie, zabiłabym ciebie.
Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Z całym szacunkiem dla wszystkich mężczyzn, ale czy jest jakaś granica wieku, kiedy Facet ją przekraczając staje się dojrzały? Bo jak czytam tutaj kilka wypowiedzi, gdzie jest stwierdzone, że 24 latek to ma ochotę się jeszcze wyszumieć i imprezować z kumplami, to mnie skręca. To nie jest małolat, tylko dorosły Mężczyzna. Ja wiem, że czasy się zmieniają, że kiedyś 24 latek to miał już gromadkę dzieci, etat w fabryce i zapewnione wszystkie życiowe potrzeby, ale mam wrażenie że teraz 24 latek to jakiś niedorozwinięty emocjonalnie chłopczyk, którego się usprawiedliwia. Tu nie chodzi o wiek, tylko charakter, wzorce.

Autorko, nic nie zrobisz. Nie zmusisz go do miłości, ale do odpowiedzialności owszem. Wasze dziecko jest jeszcze małe, więc może nie będzie pamiętać złych chwil. Ty jesteś dla niego wszystkim i również z tego względu powinnaś zadbać o Wasze ( Twoje i Dziecka) szczęście.
Daj mężowi ultimatum, albo weźmie się w garść i pokaże że mu zależy, albo bierzecie rozwód. Męczysz się 3 lata, ile jeszcze masz zamiar?

"Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko. " - K. Nosowska
Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Nie ma granicy. Po prostu człowiek musi chcieć być z tą konkretną osobą. Jednym to przychodzi po 20 innym po 40.

17

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Hej jest źle nawet nie wiem o co poszło, chyba o to że wydałam pieniądze na ubrania dla dziecka które i tak dostał na urodziny od teściowej i prababci.  A synek potrzebował nowych ubrań. 

Mąż się focha, jest złośliwy wszystko robi aby mi dokuczyc.
Wróciłam o 7  rano z pracy  ze zmiany dobowej spałam 2 godziny, zajęłam się dzieckiem itp a mąż prosto z 8 godzinej pracy spał do 19 i miał mnie w dupie i dziecko, jako o coś prosiłam to powiedział że i tak nie zrobi tego o co go proszę. A teraz siedzi i gra na komputerze.

Nasze wypłaty nie są wspólnie każdy osobno a i tak ja wydaje najwięcej bo kupię dziecku coś, zakupy   odłożyć cos itp a gdy skończa się moje pieniądze to biorę od męża tylko zawsze wtedy są pretensje że ile biorę ile wydaje itp a ja mu takich wyrzutów nie robię, o wszystko martwię się ja.

18

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Ty jestes nieszczesliwa bo to widac po przeczytaniu twojego tekstu.Bedziesz sie tak meczyc do konca bycia w tym zwiazku bo nie wierze ze uda to sie uratowac.Kazdy chce byc kochanym i zacznij myslec o sobie.

19

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Kocham męża, boję się że finansowo też nie dam rady jak odejdę, że już nikt mnie nie pokocha i mojego synka i że cała rodzina ze strony męża się ode mnie odwróci i nie będą chcieli widzieć mnie i mojego synka

20

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
lookatme napisał/a:

Kocham męża, boję się że finansowo też nie dam rady jak odejdę, że już nikt mnie nie pokocha i mojego synka i że cała rodzina ze strony męża się ode mnie odwróci i nie będą chcieli widzieć mnie i mojego synka



Takim tokiem myslenia nigdy sie nie rozwiedziesz.Nigdy bo boisz sie ze sie poddasz.Rozumiem troche bo jestes kobieta ale...to jest twoj wybor.Moge Ci jedynie zyczyc powodzenia i duzo usmiechu na buzi bo to jest najwazniejsze.

21 Ostatnio edytowany przez Byla_Narzeczona (2017-12-13 00:39:11)

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
lookatme napisał/a:

Kocham męża, boję się że finansowo też nie dam rady jak odejdę, że już nikt mnie nie pokocha i mojego synka i że cała rodzina ze strony męża się ode mnie odwróci i nie będą chcieli widzieć mnie i mojego synka

Wybacz, że znowu pojadę moją znajomą, ale ona tak samo mówi jak Ty. Dlatego mimo tego, że między nimi jest koszmarnie źle ona nadal z nim mieszka, sypiają ze sobą itd. To naturalne, że się boisz, ale pomyśl, ile masz koleżanek z dzieckiem, którym nie wyszło z ojcami dzieci, a odżyły? Ja osobiście mam ich od groma. Może nie jest tak, że każdy na nie "poleci" (swoją drogą też nie każda kobieta będzie się czuła dobrze z dzieciatym facetem), ale jest od cholery facetów, dla których dziecko nie jest problemem. Na szybko licząc mam 11 znajomych ( w sumie dużo...), które nie są z ojcami swoich dzieci. KAŻDA z nich jest obecnie w długotrwałym związku. Z tego co wiem, są szczęśliwe. Nawet ostatnio mój kolega rozstał się z panną z dzieckiem i nie płakał za nią - płakał za dzieciakiem, że go już nie będzie mógł widywać smile Nie namawiam Cię tym samym na rzucenie swojego faceta, ale przestań z drugiej strony myśleć, że na nim kończy się Twoje życie uczuciowe. Bo nie kończy.

Zabiję się z miłości do ciebie. Gdybym kochała siebie, zabiłabym ciebie.
Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
lookatme napisał/a:

Kocham męża, boję się że finansowo też nie dam rady jak odejdę, że już nikt mnie nie pokocha i mojego synka i że cała rodzina ze strony męża się ode mnie odwróci i nie będą chcieli widzieć mnie i mojego synka

Po pierwsze: Czy na pewno go kochasz?

Po drugie: dasz sobie finansowo radę

Po trzecie: tak, rodzina od strony męża się od Ciebie odwróci i musisz się z tym liczyć. Z drugiej strony, zależy Ci na nich, skoro nie chcą Ci pomóc w tej sytuacji?  Wnuka będą widzieć, jeśli jego ojciec zadba o ich kontakty.

Ja uciekałam od swojego męża z 6-latką, mając w kieszeni 2 stówy, które dostałam od koleżanki. Zostawiłam dom z ogrodem za sobą, spakowałam tyle co mogłam w dwie godziny i zamieszkałam w innym mieście u mojej siostry. To mi pomogło, bo nie musiałam martwic się kosztem wynajmu. Niemniej zarabiając minimalną kwotę, łatwo nie było. Z rodziną byłego męża nie mam kontaktu, raczej nie darzą mnie sympatią, ale mam to w nosie, bo to nie moja rodzina. Ojciej córki co jakiś czas zabiera ją do dziadków. Dziadkowie przez ten czas ani razu nie dążyli do kontaktu  z wnuczką poprzez moją osobę.
Po prawie 4 latach od tych zdarzeń, poznałam Mężczyznę, który pokochał nas obie, mieszkamy razem, jesteśmy szczęśliwe.

Pamiętaj, że istnieją pewne instytucje, które pomogą Ci w trudnej sytuacji, chyba MOPS się tym zajmuje.

Wiedz jedno, dasz sobie radę.

"Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko. " - K. Nosowska

23

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
Byla_Narzeczona napisał/a:
lookatme napisał/a:

Kocham męża, boję się że finansowo też nie dam rady jak odejdę, że już nikt mnie nie pokocha i mojego synka i że cała rodzina ze strony męża się ode mnie odwróci i nie będą chcieli widzieć mnie i mojego synka

Wybacz, że znowu pojadę moją znajomą, ale ona tak samo mówi jak Ty. Dlatego mimo tego, że między nimi jest koszmarnie źle ona nadal z nim mieszka, sypiają ze sobą itd. To naturalne, że się boisz, ale pomyśl, ile masz koleżanek z dzieckiem, którym nie wyszło z ojcami dzieci, a odżyły? Ja osobiście mam ich od groma. Może nie jest tak, że każdy na nie "poleci" (swoją drogą też nie każda kobieta będzie się czuła dobrze z dzieciatym facetem), ale jest od cholery facetów, dla których dziecko nie jest problemem. Na szybko licząc mam 11 znajomych ( w sumie dużo...), które nie są z ojcami swoich dzieci. KAŻDA z nich jest obecnie w długotrwałym związku. Z tego co wiem, są szczęśliwe. Nawet ostatnio mój kolega rozstał się z panną z dzieckiem i nie płakał za nią - płakał za dzieciakiem, że go już nie będzie mógł widywać smile Nie namawiam Cię tym samym na rzucenie swojego faceta, ale przestań z drugiej strony myśleć, że na nim kończy się Twoje życie uczuciowe. Bo nie kończy.



Bardzo ladnie opisane.

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

O związek muszą dbać 2 osoby. Sama nie uciągniesz tego wózka. Rozmów się z mężem, także co do finansów. Daj mu określoną ilość czasu na zmiany, jeśli stwierdzisz że dalej nie ma poprawy to uciekaj. Wystąpisz o alimenty i pomału dasz sobie radę.

Co do rodziny męża. jeśli jego rodzice są mądrzy, to nie zrezygnują z kontaktów z wnukiem od tak sobie.

25

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

nie wiem co robić ale coraz częściej jestem poirytowana że mój mąż nie ma ambicji , planów itp
denerwuje mnie to strasznie i czuje niechęć do niego  , jestem osobą myślę że dość ambitną chce wiele osiągnąć w swoim życiu i małymi krokami dążę do swoich celów i planów
myślę o założeniu własnego biznesu , zaczynam kształcić się z języka angielskiego aby mówić na poziomie dobrym  lub wyższym bo niestety na razie to podstawy
, język potrzebny mi jest abym mogła realizować się w mojej wymarzonej pracy lub myślę o wyjeździe za granice

oszczędzam co mogę aby móc zbudować swój domek, mały ale własny  za większość pieniędzy swoich i kredyt lub całkiem za swoje  (do 100 m2) (działkę mamy)

pracuje i dorabiam żeby jeszcze więcej zarabiać

a niestety nie mogę liczyć na wsparcie od męża , mój mąż sceptycznie podchodzi do budowy właśnie go domu bo dla niego to nie realne a szczerze powiem myślę że chodzi o to że mu się nie chce o tym myśleć i  musiałby się ogarnąć i zajmować bardziej dzieckiem bo teraz jak mieszkamy z rodzicami to może dziecko podrzucić i  wtedy śpi  lub gra po prostu jego wygoda jest najważniejsza


mi wypomina jak coś wydam a sam ostatnio kupił sobie kod do gry za 150 zł żeby grać w jakąś głupią grę no litości to jest poważne ? raczej nie !

wszyscy nasi znajomi się ogarniają budują domy , kupują mieszkania za własne lub część z kredytem , podejmują poważne decyzję  a z moim mężem tak nie mogę
czasami mam dość myślenia za nas obojga

mówi że nas nie stać a ja myślę że stać przy rozważnym wydawaniu pieniędzy itp damy radę . moja koleżanka ma 3 dzieci mąż tylko pracuje , trochę mają zasiłków na dzieci bo jedno nie pełnosprawne ale jakoś sobie radzą płacą rachunki , mąż jej umie dużo zrobić w domu , co raz dokupują meble do mieszkania , mają samochód itp a jak już pisałam kokosów nie mają ale radzą sobie i to świetnie ( a są wieku moim ,koleżanka 24 a jej mąż 26) to czemu my tak nie możemy ! nie rozumiem tego i podejścia mojego męża .

26

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

4 lata po ślubie :
- mąż woli pić piwo i grać na komputerze niż uprawiać ze mną sex 
- woli spać po pracy lub leżeć niż z dzieckiem trochę się pobawić
- woli zabierać mnie do swoich znajomych lub sam do nich chodzić niż zabrać mnie do kina , restauracji itp , dzień kobiet walentynki ,rocznica to nie ważne strata pieniędzy
- nie mamy wspólnych tematów , a jak już próbuje z nimi porozmawiać to nie słucha mnie bo gra ważniejsza
- ciągle mówi że potrzebuje spokoju (jakby dość go nie miał )
- jedyną rzecz co robi to pracuje (dom , dziecko , żona go nie interesują )
- praktycznie zero czułych słów bo woli obrażać

tak właśnie widzę moje małżeństwo i tak niestety jest...

27

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
lookatme napisał/a:

4 lata po ślubie :
- mąż woli pić piwo i grać na komputerze niż uprawiać ze mną sex 
- woli spać po pracy lub leżeć niż z dzieckiem trochę się pobawić
- woli zabierać mnie do swoich znajomych lub sam do nich chodzić niż zabrać mnie do kina , restauracji itp , dzień kobiet walentynki ,rocznica to nie ważne strata pieniędzy
- nie mamy wspólnych tematów , a jak już próbuje z nimi porozmawiać to nie słucha mnie bo gra ważniejsza
- ciągle mówi że potrzebuje spokoju (jakby dość go nie miał )
- jedyną rzecz co robi to pracuje (dom , dziecko , żona go nie interesują )
- praktycznie zero czułych słów bo woli obrażać

tak właśnie widzę moje małżeństwo i tak niestety jest...

O nim wiemy już sporo. A co Ty zamierzasz w związku z tym?

28 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-03-12 21:51:40)

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

napisalaś, że od poczatku Twojego malzenstwa jest źle. A czy kiedykolwiek było dobrze, nawet przed? Śmiem wątpić.
Sama wybralaś sobie takiego faceta na męża to skąd teraz zdziwienie, że on jest jaki jest?
Nikt się tak nagle nie zmienia o 360 stopni. To dziewczyny na ogół jakieś przyślepawe są albo naiwne i wierzą, że ich misiu się zmieni po ślubie.
Dzieci tylko szkoda.
A co teraz? Teraz zagryź zęby i się męcz z nim, skoro takiego sobie wybralaś. Albo zostaw go i probuj jakoś dac sobie radę sama.

29

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Za chwilę będzie kolejny post Autorki " 5 lat po ślubie", " 6 lat po ślubie". I tak do emerytury.

Nie szkoda życia?

30 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-03-12 23:43:31)

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

może i szkoda, ale wiele nie ma odwagi ani zaplecza, nie tylko finansowego, żeby sobie radzić samej, stąd trwaja w takich związkach. Smutna rzeczywistość.

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
adiaphora napisał/a:

może i szkoda, ale wiele nie ma odwagi ani zaplecza, nie tylko finansowego, żeby sobie radzić samej, stąd trwaja w takich związkach. Smutna rzeczywistość.

Kurcze, nie rozumiem. Patrzę po sobie i myślę, że skoro ja dałam sobie radę, to każda może. Nie miałam nic jak uciekałam z dzieckiem z domu. Ani pieniędzy, ani niczego. Jedyne co miałam, to ściana do której doszłam, prochy od psychiatry i siostrę w innym mieście, która otworzyła przede mną i córką swój dom.
Autorko, ile jeszcze? Tak jak piszą dziewczyny, będziesz trwać w tym nieszczęśliwym związku, marudzić, zamiast wziąć sprawy w swoje ręce. Jesteś młodą Kobietą, całe życie przed Tobą, nie marnuj go.

"Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko. " - K. Nosowska

32 Ostatnio edytowany przez Pokręcona Owieczka (2018-03-13 09:50:30)

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

dubel

"Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko. " - K. Nosowska

33 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-03-13 12:14:27)

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
Pokręcona Owieczka napisał/a:
adiaphora napisał/a:

może i szkoda, ale wiele nie ma odwagi ani zaplecza, nie tylko finansowego, żeby sobie radzić samej, stąd trwaja w takich związkach. Smutna rzeczywistość.

Kurcze, nie rozumiem. Patrzę po sobie i myślę, że skoro ja dałam sobie radę, to każda może. Nie miałam nic jak uciekałam z dzieckiem z domu. Ani pieniędzy, ani niczego. Jedyne co miałam, to ściana do której doszłam, prochy od psychiatry i siostrę w innym mieście, która otworzyła przede mną i córką swój dom.
Autorko, ile jeszcze? Tak jak piszą dziewczyny, będziesz trwać w tym nieszczęśliwym związku, marudzić, zamiast wziąć sprawy w swoje ręce. Jesteś młodą Kobietą, całe życie przed Tobą, nie marnuj go.

a co tu jest niezrozumiałego? Nie każda jest taka, jak Ty czy inna. Są ludzie odważni i bojazliwi, których bardziej przeraża taki skok na głęboką wodę niż niewygodna, ale znana rzeczywistość. Ludzie boja się zmian, bo nie wiedza, co one przyniosą, boja się tego, ze nie dadzą rady. Zwłaszcza z dzieckiem, które jest dużym obciążeniem w tej sytuacji. Gdy człowiek sam to moze pizgnąc wszystko w cholerę i jutro być na drugim krańcu świata, próbując od nowa. Albo mu wyjdzie, albo znajdzie się w jeszcze większej czarnej dupie, z której uciekł. Ale dziecko narażać na taki niewiadomy los juz jest znacznie trudniej.
Ty miałas jednak siostrę, która Cie przygarnęła z dzieckiem. To jest więcej, niż niektórzy mogą sobie wymarzyc w tej sytuacji.

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
adiaphora napisał/a:

a co tu jest niezrozumiałego? Nie każda jest taka, jak Ty czy inna. Są ludzie odważni i bojazliwi, których bardziej przeraża taki skok na głęboką wodę niż niewygodna, ale znana rzeczywistość. Ludzie boja się zmian, bo nie wiedza, co one przyniosą, boja się tego, ze nie dadzą rady. Zwłaszcza z dzieckiem, które jest dużym obciążeniem w tej sytuacji. Gdy człowiek sam to moze pizgnąc wszystko w cholerę i jutro być na drugim krańcu świata, próbując od nowa. Albo mu wyjdzie, albo znajdzie się w jeszcze większej czarnej dupie, z której uciekł. Ale dziecko narażać na taki niewiadomy los juz jest znacznie trudniej.
Ty miałas jednak siostrę, która Cie przygarnęła z dzieckiem. To jest więcej, niż niektórzy mogą sobie wymarzyc w tej sytuacji.

Owszem, ale wiem, że najtrudniej jest podjąć decyzję. Potem wszystko już idzie. Najgorsze, to tkwić i nie robić nic by to zmienić.
Autorka sama pisze o sobie, że jest ambitna, zaradna, myślę, że dałaby sobie radę.

"Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko. " - K. Nosowska

35 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2018-03-13 14:30:26)

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
Pokręcona Owieczka napisał/a:

(...) myślę, że dałaby sobie radę.

Rzecz w tym, że autorka myśli inaczej i dopóki tak myśli, i myślenia swego nie decyduje się zmienić nic, poza żaleniem się, nie zrobi.


lookatme napisał/a:

Kocham męża, boję się że finansowo też nie dam rady jak odejdę, że już nikt mnie nie pokocha i mojego synka i że cała rodzina ze strony męża się ode mnie odwróci i nie będą chcieli widzieć mnie i mojego synka

Twierdzisz, że go kochasz. Jego (czyli takiego człowieka, jakim jest) czy wyobrażenie o nim?

Można bać się i nie robić nic, można robić mimo lęku.
Zdecydowałaś się na tę pierwszą opcję: 'banie się' utrzymuje Cię w miejscu, w którym jesteś. Jeśli chcesz dokonać zmian, zadaj sobie pytanie "Co mam zrobić, by dać sobie radę?" i znajdź na nie odpowiedź (uwierz, że sposobów na poradzenie sobie jest sporo). I możesz znaleźć odpowiedź nie rezygnując z 'bania się'. Jeśli nie chcesz, powiedz sobie, że niczego zmienić nie decydujesz się (tak, tak, to decyzja) i daj sobie spokój z szarpaniem.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

36

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Mój mąż niestety też woli wszystko dookoła niż mnie i naszego nienarodzonego jeszcze synka (6 m-ąc c.), którego jak mówił tak bardzo chciał, był jego marzeniem, dopełnieniem nas, teoretycznie urzeczywistnieniem naszej miłości. Jesteśmy razem od 4 lat, 9 m-cy po ślubie. Gdy zaszłam w 1 ciążę nie posiadał się z radości, każdego dnia fruwał jak ptak, radość skończyła się po ok. 3 tyg - poronienie. Po 7 m-cach kolejna radość i znów ta sama historia. Gdy w końcu się udało (10 m-cy po 1 poronieniu), entuzjazm delikatny, niby się cieszy, ale obawa, ale już w 7 tyg mnie zostawił i przez kolejne 2 mce dręczył psychicznie, namawiał do aborcji lub oddania dziecka zaraz po urodzeniu. Po tych 2 miesiącach koszmarnych dla mnie psychicznie i fizycznie (ciąża zagrożona, krwotoki, torby leków, zastrzyków i wszystkie dolegliwości naraz + restrykcyjny nakaz leżenia z zagrożeniem utraty dzidziusia) wydawało się że coś do niego dotarło, jednak moja radość była bardzo krótka. Ostatnie 2 m-ce niby razem, ale na odległość (pracuje 350 km od domu), wariował, kupował ubranka, ale przeżywał raczej wszystko sam, radość ze mną kończyła się na posmarowaniu brzuszka balsamem lub posłuchania detektorem tętna synka, ewentualnie dotknięcie brzuszka gdy kopie, ale tylko na chwilę, jakbym go parzyła. Kilka dni temu stwierdził że nie jest w stanie wytrwać nawet do lipca do porodu, dla dziecka zrobiłby wszystko, odda mu nawet gwiazdkę z nieba, ale nie siebie, bo mnie znienawidził (nie wiem za co, bo chodzę przy nim na paluszkach, bojąc się oddychać by go niczym nie urazić i nie wprawić we wściekłość na mnie) i nie może na mnie patrzeć ani funkcjonować na trzeźwo przy mnie. Mi serce pęka bo bardzo go kocham i głupie serce podpowiada, że już dziesiątki razy tak mnie zostawiał "definitywnie" wracając raz po kilku dniach raz tygodniach. Ale powroty zawsze są chwilowe. Natura jego, zachowanie w stosunku do mnie nigdy się ostatecznie nie zmienia. Teatr trwa 2-3 dni i znowu to samo. Więc ja już tracę nadzieję na ratunek dla tego małżeństwa skoro nawet dziecko którego tak chcieliśmy jako owocu naszej miłości już nic dla niego nie znaczy i nie interesuje go co z nami dalej będzie. Ja jestem załamana, on szczęśliwy i już planuje nowe życie myślami będąc już po rozwodzie.

37

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas

Niestety z jego strony miłości nie ma.. Oraz szacunku.
Naprawdę nie szkoda Ci Twoich najlepszych lat życia ?

Przejrzyj na oczy i odejdz od pseudo- męża.

Granie w gry, picie , olewanie Cię , waszego dziecka - to nie jest związek.

Dobro zawsze wraca :-)

38 Ostatnio edytowany przez Entropia (2018-04-11 18:57:57)

Odp: mąż woli wszystko tylko nie nas
lookatme napisał/a:

4 lata po ślubie :
- mąż woli pić piwo i grać na komputerze niż uprawiać ze mną sex 
- woli spać po pracy lub leżeć niż z dzieckiem trochę się pobawić
- woli zabierać mnie do swoich znajomych lub sam do nich chodzić niż zabrać mnie do kina , restauracji itp , dzień kobiet walentynki ,rocznica to nie ważne strata pieniędzy
- nie mamy wspólnych tematów , a jak już próbuje z nimi porozmawiać to nie słucha mnie bo gra ważniejsza
- ciągle mówi że potrzebuje spokoju (jakby dość go nie miał )
- jedyną rzecz co robi to pracuje (dom , dziecko , żona go nie interesują )
- praktycznie zero czułych słów bo woli obrażać

tak właśnie widzę moje małżeństwo i tak niestety jest...

Twoja historia niestety nie jest wyjątkowa. Większość ślubów z wpadki tak się kończy. I wpadka to nie tylko przypadkowy seks w klubie. Mogliście się spotykać i nawet być w sobie zakochani, ale wasz związek sam z siebie zapewne nigdy nie doszedłby do etapu ślubu i zakładania rodziny. Gdybyś nie zaszła w ciążę, zapewne dawno byście ze sobą zerwali. A tak ze sobą mieszkacie i Twojemu mężowi najwyraźniej się to nie podoba. Nie kocha Cię, nie ma ochoty być ojcem, więc ucieka, jak może. Smutne, że nie tylko Ciebie, ale i dziecko tak traktuje. Nie uratujesz tego związku w pojedynkę. Albo się rozstaniecie, albo będziecie tak żyć jak obcy ludzie.

Jak żyć samaś sobie winna. Znałaś go przecież, wyszłaś za takiego niestabilnego emocjonalnie dupka, uparłaś się na dziecko z nim i jeszcze narzekasz.

"Nie żądajcie, bym wojnę doceniał!
Zbyt ciężka jest i surowa!...
Podobnie i kwiaty nie dźwigną kamienia
Na swych gwiaździstych głowach..."

Posty [ 1 do 38 z 39 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » mąż woli wszystko tylko nie nas

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018