Kiszonki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: Kiszonki

Ostatnio mam dość poważne kłopoty ze zdrowiem i między innymi postanowiłam się wspomagać kiszonkami.
Robiłam już parę razy kimchi i mam ochotę spróbować kiszonych rzodkiewek,buraków,marchwi czy cebul.
Robicie coś takiego? Jak smakuje? Do czego używacie?
Bo ja przyznam,że planuję pić sok z kiszonek a nie mam zupełnie pojęcia co robić z warzywami z kiszonek.

''Wiem, że dla ciebie to forum, to terapia na nieudane życie emocjonalne, więc pisz sobie i fantazjuj o mnie lub o sobie" smile
autor-mój psychofan Iryd smile
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kiszonki

Od czasu do czasu robię kiszonkę z buraków czerwonych. Sok przeznaczony jest do picia lub - jeśli takie jest założenie - do przygotowania barszczu, z kolei warzywa albo dodaję do zupy, albo ścieram na tarce i służą jako dodatek do obiadu. Przedtem oczywiście warto je trochę przyprawić, ale można też dołożyć starte jabłko lub inne warzywne dodatki.

Zaintrygowałaś mnie tą cebulą - brzmi smacznie, a nigdy nie wpadłam na pomysł, że można zrobić z niej kiszonkę.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

3

Odp: Kiszonki

Warto kisić czerwoną cebulę bo wygląda wyjątkowo ładnie.Zrobiłam z niej kiszonkę.Sok dodałam do bigosu i zupy cebulowej a warzywa częściowo do zupy i do śledzi.Sama kiszona cebula też jest niezła.Jak dotąd moim faworytem jest kiszony czosnek-pyychaaa! No i kapusta pekińska
Buraki,marchew i kapustę ukisiłam a sok wypiłam:)
Zastanawiam się nad rzodkiewkami

''Wiem, że dla ciebie to forum, to terapia na nieudane życie emocjonalne, więc pisz sobie i fantazjuj o mnie lub o sobie" smile
autor-mój psychofan Iryd smile
Reklama

4

Odp: Kiszonki

Ja kiszę ogórki z dużą ilością czosnku, marchwi, kapustę białą i czerwoną, buraki.
Dzień bez zjedzenie kiszonki czy soku z niej  uważam za stracony.
Kisiłam też wiosną takie warzywo podobne do sałaty, głąbiki krakowskie.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

5

Odp: Kiszonki

Ja sama nie kiszę więc na co dzień muszę się zadowolić kiszoną kapustą i ogórkami, które uwielbiam.

Reklama

6

Odp: Kiszonki

Sama kisze mleko- sklepowe moze byc kiszone dodatkiem kwasu, nawet solnego. I wlasne  wychodzi taniej. Kisze zur z maki zytniej - groszowa sprawa i lepszy niz kupny.
Na swieta oczywiscie zakwas z burakow - przepis na barszcz  mam od Lwowianki.

.

7

Odp: Kiszonki

Ogórki też kiszę, ale - w sumie nie wiedzieć czemu - wydało mi się to oczywiste wink. Żur również od czasu do czasu robię samodzielnie.

gojka102 napisał/a:

Warto kisić czerwoną cebulę bo wygląda wyjątkowo ładnie.Zrobiłam z niej kiszonkę.Sok dodałam do bigosu i zupy cebulowej a warzywa częściowo do zupy i do śledzi.Sama kiszona cebula też jest niezła.Jak dotąd moim faworytem jest kiszony czosnek-pyychaaa!

Czosnek, cebulę dymkę dotąd marnowałam, ale naprawdę chętnie spróbuję Twojego sposobu smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

8

Odp: Kiszonki

Co się dodaje do kapusty, by ją ukisić?

Fajnie, że się pojawił ten wątek, bo akurat chciałam kupić kiszoną kapustę, a że mieszkam na obczyźnie, to wybór jest ograniczony. I tak widziałam kapustę kiszoną, polski produkt, przeczytałam skład, a tam: kapusta, woda, sól. To w czym ona jest ukiszona? W soli?

9

Odp: Kiszonki
CatLady napisał/a:

To w czym ona jest ukiszona? W soli?

Tak smile. Sól ma właściwości konserwujące, ale też powoduje wydzielanie soku, cała reszta robi się właściwie sama. Bardzo ważne jest jednak, aby kapusta była ściśle ułożona, najlepiej ją po prostu ugnieść, a na koniec przykryć talerzykiem z obciążeniem. Oczywiście możesz do tego dodać jakieś przyprawy czy na przykład nieco startej marchewki, ale tu już decyzja należy wyłącznie do Ciebie.

Dziwi mnie tylko ta wymieniona w składzie woda, bo przecież to co "pływa" w kapuście kiszonej, to jest właśnie jej sok, zresztą bardzo zdrowy. Czyżby więc sztuczne podnoszono wagę produktu?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

10 Ostatnio edytowany przez Swanen (2017-12-01 21:08:14)

Odp: Kiszonki
CatLady napisał/a:

Co się dodaje do kapusty, by ją ukisić?

Fajnie, że się pojawił ten wątek, bo akurat chciałam kupić kiszoną kapustę, a że mieszkam na obczyźnie, to wybór jest ograniczony. I tak widziałam kapustę kiszoną, polski produkt, przeczytałam skład, a tam: kapusta, woda, sól. To w czym ona jest ukiszona? W soli?

Może w solance.

Ja tak lubię kapustę kiszoną, że wystarczy mi sama kapusta, trochę oliwy, chrupki chlebek z masełkiem i jadę. Nic więcej mi nie potrzeba.

11

Odp: Kiszonki

Dzięki Olinka & Swanen! Myślałam, że trzeba jeszcze coś dodać, jak do ogórków, np koper, czy czosnek.

Swanen, samą kapustę kiszoną, tak ze słoika jesz? tongue muszę spróbować big_smile

12

Odp: Kiszonki
CatLady napisał/a:

Dzięki Olinka & Swanen! Myślałam, że trzeba jeszcze coś dodać, jak do ogórków, np koper, czy czosnek.

Swanen, samą kapustę kiszoną, tak ze słoika jesz? tongue muszę spróbować big_smile

Nie, elegancko na talerzyk z plastikowej torebki wyjmuję big_smile

13

Odp: Kiszonki

Moim numerem jeden są mocno ukiszone ogórki. Ale naprawdę mocno, bo te sklepowe są niedobre smile kiszoną kapustę pamiętam, że była u babci. Za to moją mamę wzięło i ostatnio zrobiła czosnek, kalafiora, marchew, brokuły, ogólnie podobno można kisić wszystko poza zielonymi warzywami big_smile tam gdzieś znalazła smile
i jest na tyle dobre, że np. kalafiory lądują na talerzu do obiadu. Nie trzeba do nich robić nic dodatkowego.

14

Odp: Kiszonki

No dobra, dziewczyny. Temat mnie zainteresował, ale przyznam, że nieśmiało liczę na delikatne wprowadzenie. Jak rozumiem kapustę kisi się przez ugniecenie słonej kapusty w słoiku. A co z cebulą, burakami, ogórkami? Też trochę soli i do słoja, czy trzeba coś specjalnego jeszcze zrobić?

15 Ostatnio edytowany przez Swanen (2017-12-02 23:50:59)

Odp: Kiszonki

Podobno Japończycy kiszą wszystko, nawet skórki od arbuza wink

Dlaczego nie można kisić zielonych warzyw? Przecież ogórki są zielone.

16

Odp: Kiszonki

Brokuły też są zielone big_smile
nie wiem w sumie, mama gdzieś wyczytała.

Do ogórków się daje trochę chrzanu, czosnku, dwa liście (u mnie dajemy liść porzeczki i liść czereśni) i zalewa się wrzącą osoloną wodą. W sumie brzmi trochę magicznie ten przepis big_smile

17

Odp: Kiszonki
troll napisał/a:

No dobra, dziewczyny. Temat mnie zainteresował, ale przyznam, że nieśmiało liczę na delikatne wprowadzenie. Jak rozumiem kapustę kisi się przez ugniecenie słonej kapusty w słoiku. A co z cebulą, burakami, ogórkami? Też trochę soli i do słoja, czy trzeba coś specjalnego jeszcze zrobić?

Buraki kiszę według tego przepisu:

1 kg buraków czerwonych
ok. 2 litrów przegotowanej zimnej wody
1 czubata łyżka soli
5-6 ziaren ziela angielskiego
4 liście laurowe
1/2 średniej  główki czosnku (główka przekrojona na pół z łupiną)
gruba kromka razowego chleba (raczej bez skórki, jeśli są na niej ziarna)

Buraki obieram, kroję na kawałki (ani duże, ani małe), w wodzie rozpuszczam sól. Do dużego słoja (albo naczynia z kamionki) wkładam pokrojone buraki, ziele angielskie, liście laurowe, czosnek i chleb, na koniec całość zalewam wodą z solą. Naczynie warto czymś obciążyć, aby wszystkie składniki znalazły się pod wodą - to jest bardzo ważne, bo zapobiega psuciu. Potem słój/naczynie przykrywam gazą i odstawiam w chłodne miejsce, u mnie zwykle stoi na parapecie w kuchni, bo nie mam w niej grzejnika. Zakwas powinien stać mniej więcej pięć dni, a kiedy tworzy się na nim piana, należy zdjąć ją łyżką i naczynie ponownie przykryć. 

Mój najprostszy na świecie przepis na kiszone ogórki:

Na dno naczynia (słój albo wysoki pojemnik z kamionki) wykładam koper (taki z nasionami), ściśle układam dokładnie wyszorowane ogórki, koniecznie kilka obranych i pokrojonych na dwie, trzy części ząbków czosnku. Warto dołożyć chrzan, można liście z porzeczek, wiśni albo czereśni - to nie tylko nadaje lekkiego aromatu, ale też trwałości ogórkom. Jeśli jednak liści nie masz pod ręką, to też świat się nie zawali wink. Na koniec całość zalewam słonym wrzątkiem w proporcjach mniej więcej dwie płaskie łyżki soli na litr wody, obciążam talerzykiem i odstawiam w chłodne miejsce. Jeśli komuś zależy na czasie, może dołożyć kawałek skórki czerstwego chleba, wówczas proces kiszenia przebiega szybciej, niemniej nie jest to konieczne.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

18

Odp: Kiszonki
Olinka napisał/a:
troll napisał/a:

No dobra, dziewczyny. Temat mnie zainteresował, ale przyznam, że nieśmiało liczę na delikatne wprowadzenie. Jak rozumiem kapustę kisi się przez ugniecenie słonej kapusty w słoiku. A co z cebulą, burakami, ogórkami? Też trochę soli i do słoja, czy trzeba coś specjalnego jeszcze zrobić?

Buraki kiszę według tego przepisu:

1 kg buraków czerwonych
ok. 2 litrów przegotowanej zimnej wody
1 czubata łyżka soli
5-6 ziaren ziela angielskiego
4 liście laurowe
1/2 średniej  główki czosnku (główka przekrojona na pół z łupiną)
gruba kromka razowego chleba (raczej bez skórki, jeśli są na niej ziarna)

Buraki obieram, kroję na kawałki (ani duże, ani małe), w wodzie rozpuszczam sól. Do dużego słoja (albo naczynia z kamionki) wkładam pokrojone buraki, ziele angielskie, liście laurowe, czosnek i chleb, na koniec całość zalewam wodą z solą. Naczynie warto czymś obciążyć, aby wszystkie składniki znalazły się pod wodą - to jest bardzo ważne, bo zapobiega psuciu. Potem słój/naczynie przykrywam gazą i odstawiam w chłodne miejsce, u mnie zwykle stoi na parapecie w kuchni, bo nie mam w niej grzejnika. Zakwas powinien stać mniej więcej pięć dni, a kiedy tworzy się na nim piana, należy zdjąć ją łyżką i naczynie ponownie przykryć. 

Mój najprostszy na świecie przepis na kiszone ogórki:

Na dno naczynia (słój albo wysoki pojemnik z kamionki) wykładam koper (taki z nasionami), ściśle układam dokładnie wyszorowane ogórki, koniecznie kilka obranych i pokrojonych na dwie, trzy części ząbków czosnku. Warto dołożyć chrzan, można liście z porzeczek, wiśni albo czereśni - to nie tylko nadaje lekkiego aromatu, ale też trwałości ogórkom. Jeśli jednak liści nie masz pod ręką, to też świat się nie zawali wink. Na koniec całość zalewam słonym wrzątkiem w proporcjach mniej więcej dwie płaskie łyżki soli na litr wody, obciążam talerzykiem i odstawiam w chłodne miejsce. Jeśli komuś zależy na czasie, może dołożyć kawałek skórki czerstwego chleba, wówczas proces kiszenia przebiega szybciej, niemniej nie jest to konieczne.

Dziekuje smile
Jak znajde troche czasu na zabawe w kuchni to sie pobawie. Najbardziej kusi mnie zrobic kapuste, bo uwielbiam bigees, ale i buraczkiem nie pogardze. Musze tylko poszukac duzych sloikow.

19

Odp: Kiszonki

Troll,
musisz koniecznie spróbować kimchi:)
Jeśli jadasz w azjatyckich knajpach to na pewno próbowałeś kiszonej kapusty pekińskiej z pastą kimchi-dość pikantna.
Odkąd znalazłam dość prosty przepis, robię na okrągło.

''Wiem, że dla ciebie to forum, to terapia na nieudane życie emocjonalne, więc pisz sobie i fantazjuj o mnie lub o sobie" smile
autor-mój psychofan Iryd smile

20

Odp: Kiszonki
gojka102 napisał/a:

Odkąd znalazłam dość prosty przepis, robię na okrągło.

Czy mogę prosić o szczegóły? Chętnie wypróbuję smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

21

Odp: Kiszonki

Ależ proszę smile
Co prawda nie jest to tak proste jak np. ogórki i wymaga trochę czasu:)
Kapustę pekińską (taką kilogramową) kroję na pól,połwki na ćwiartki i te ćwiartki siekam.Wkładam do dużego garnka i zalewam trzema litrami ciepłej wody z pięcioma łyżkami soli kamiennej.
Musi to poleżeć z godzinkę.W tym czasie robię pastę kimchi: do garnka z 3/4 szklanki wody wrzucam trzy łyżki mąki ryżowej,łyżeczkę cukru i łyżeczkę soli.Mieszam do zagotowania.Po zagotowaniu,wyłączam i  wrzucam 1 marchewkę pokrojoną w słupki,trzy łyżki sosu rybnego i trzy (lub dwie jak ktoś nie lubi bardzo ostrego) papryki mielonej ostrej.
Opłukuję dokładnie w bieżącej wodzie w cedzaku kapustę z soli.
Wkładam do kamiennego naczynia-ale można też robić w słoikach.Ponieważ mam szeroki naczynie to w rękawicach mieszam dokładnie kapustę z pastą.
Przykładam talerzem i dwa dni trzymam w temperaturze pokojowej.Potem wkładam do lodówki.Na trzeci dzień jem.
Kapusta kimchi ma specyficzny zapach-nie każdemu pasuje i je się ją kiedy jeszcze "pracuje".
Dla mnie pychota smile

''Wiem, że dla ciebie to forum, to terapia na nieudane życie emocjonalne, więc pisz sobie i fantazjuj o mnie lub o sobie" smile
autor-mój psychofan Iryd smile

22

Odp: Kiszonki

Bardzo Ci dziękuję, dla mnie brzmi pysznie smile.
Ten sos rybny masz już jakiś sprawdzony czy kupujesz co się akurat trafi? wink

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

23

Odp: Kiszonki
gojka102 napisał/a:

Troll,
musisz koniecznie spróbować kimchi:)
Jeśli jadasz w azjatyckich knajpach to na pewno próbowałeś kiszonej kapusty pekińskiej z pastą kimchi-dość pikantna.
Odkąd znalazłam dość prosty przepis, robię na okrągło.

Z kuchni azjatyckiej jadam tylko sajgonki i sushi.
Tym kimchi mnie zaintrygowalas, wiec pewnie sprobuje. Na razie gospodaruje “po mesku“, pieczone mieso, frytki, piwo, ale musze sprobowac normalnej kuchni, bo juz jestem za stary na niezdrowe zarcie. Pies sie zaplacze, bo woli pieczona szynke od kiszonych ogorkow, ale trudno

24 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-12-05 21:55:57)

Odp: Kiszonki
Olinka napisał/a:

Bardzo Ci dziękuję, dla mnie brzmi pysznie smile.
Ten sos rybny masz już jakiś sprawdzony czy kupujesz co się akurat trafi? wink

Kupowałam już chyba wszystkie jakie można w Polsce dostać i nie widzę większej różnicy.Najpopularniejszy,z taotao jest dobry.
Raz nawet robiłam z sosem krewetkowym i też było okej smile

''Wiem, że dla ciebie to forum, to terapia na nieudane życie emocjonalne, więc pisz sobie i fantazjuj o mnie lub o sobie" smile
autor-mój psychofan Iryd smile

25

Odp: Kiszonki
gojka102 napisał/a:

Ależ proszę smile
Co prawda nie jest to tak proste jak np. ogórki i wymaga trochę czasu:)
Kapustę pekińską (taką kilogramową) kroję na pól,połwki na ćwiartki i te ćwiartki siekam.Wkładam do dużego garnka i zalewam trzema litrami ciepłej wody z pięcioma łyżkami soli kamiennej.
Musi to poleżeć z godzinkę.W tym czasie robię pastę kimchi: do garnka z 3/4 szklanki wody wrzucam trzy łyżki mąki ryżowej,łyżeczkę cukru i łyżeczkę soli.Mieszam do zagotowania.Po zagotowaniu,wyłączam i  wrzucam 1 marchewkę pokrojoną w słupki,trzy łyżki sosu rybnego i trzy (lub dwie jak ktoś nie lubi bardzo ostrego) papryki mielonej ostrej.
Opłukuję dokładnie w bieżącej wodzie w cedzaku kapustę z soli.
Wkładam do kamiennego naczynia-ale można też robić w słoikach.Ponieważ mam szeroki naczynie to w rękawicach mieszam dokładnie kapustę z pastą.
Przykładam talerzem i dwa dni trzymam w temperaturze pokojowej.Potem wkładam do lodówki.Na trzeci dzień jem.
Kapusta kimchi ma specyficzny zapach-nie każdemu pasuje i je się ją kiedy jeszcze "pracuje".
Dla mnie pychota smile

Gojka, dodaj do tego trochę czerwonej papryki, białej rzepy i tego szczypioru od dymki. Wychodzi obłędnie, polecam.

Wystarczy kochać słuchać i obejmować
x. Jan Twardowski

26

Odp: Kiszonki

Ditta-szczypiorek zawsze daję ale zapomniałam napisać.
Jak pamiętam,to kupuję jeszcze chińską rzodkiew i ścieram.Papryka odpada-moja panna nie lubi smile

''Wiem, że dla ciebie to forum, to terapia na nieudane życie emocjonalne, więc pisz sobie i fantazjuj o mnie lub o sobie" smile
autor-mój psychofan Iryd smile

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016