Dziwna sytuacja z byłym - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziwna sytuacja z byłym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Dziwna sytuacja z byłym

Cześć. Nie wierzę, że znowu muszę szukać porady na forum. Nie mam wyjścia i nie wiem co robić. Zacznę odrazu pisać.
Z byłym byliśmy prawie 3 lata razem, może to nie dużo; dla mnie wystarczająco żeby od roku tęsknić za nim i myśleć codziennie. Tak, nie jesteśmy już razem rok a ja nadal wspominam i mi smutno. W ciągu tego roku osobno trochę się między nami wydarzyło. Gdy chciałam dać sobie spokój i zerwać z nim kontakt on znowu przypadkiem pojawiał się na mojej drodze i mieszał w głowie. Nawet spotkaliśmy się w Holandii( tak, całkiem przypadkiem). rozstalismy się ponieważ się nie dogadywalismy, ja też trochę zawiniłam. Ostatni raz go widziałam w sierpniu, mimo że wcześniej robił mi nadzieję powiedział że nie chce do mnie wrócić. Ale ja nadal wierzę że on nie wie co mówi. Dlaczego? Ostatnio po dwóch miesiącach bez kontaktu nie wytrzymałam i napisałam do niego. Dzisiaj się widzielismy, lecz spotkanie na zasadzie koleżeństwa ale ja go nadal kocham co robić?? On mi nigdy nie powiedział że mnie nie kocha, tylko że nie chce ze mną byc. To jest chore co ja robię. Chcę tylko jego i nic się nie liczy. Rzuciłam pracę, nie mam na nic ochoty, do niczego nie mam motywacji. Powiedzcie mi, czy jest tu ktoś komu była/były mówili że nie wrócą już do was, a teraz jesteście razem? Naprawdę chciałabym stracić nadzieję, ale nie umiem.nie mogę. Jestem ślepa. Chciałabym normalnie żyć, związać z kimś innym ale gdy się z kims spotykam to jest gorzej, bo przypomina mi się tylko były..Czy możliwe że on coś do mnie czuje? Po co się ze mną spotkał? Pomocy... Nie chcę go pytac żeby się nie wystraszył..Czy warto czekać, że wróci? Pomóżcie

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Straszną krzywdę sobie robisz, bo zabierasz sobie szansę na to, żeby kiedyś być szczęśliwą. Powinnaś przyjąć do wiadomośvi, że on nie wróci i przeżyć żałobę po związku. Rok to wystarczająco dużo, żeby sobie życie układać, a Ty tkwisz w czymś, czego od dawna nie ma. Może on dałby radę być kolegą, Ty nie dasz rady być koleżanką.

Twoja decyzja czy zostaniesz w tympunkcie na następne lata patrząc, jak on sobie układa życie czy ruszysz z miejsca.

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Próbowałam, starałam się i wszystko na nic. Może dać sobie więcej czasu? Ale co to pomoże? Rok to dużo czasu.. czasami się zastanawiam czy nawet nie za dużo, przerabialam to wiele razy, wszystkie moje przemyślenia na nic, wszystkie sprowadzają do tego że chce z nim byc

Reklama

4

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Wiem co czujesz. Zresztą napisałaś tego posta po to, żeby nakarmić nadzieję i poczytać o happy endach, prawda?

Możesz sobie pomóc stawiając przed nim sprawę otwarcie. Zapewne usłyszysz to, co usłyszeć powinnaś.

Jeśli 97 to rok urodzenia, to jeszcze mnóstwo życia przed Tobą. Miłości także. Musisz tylko sobie pomóc i uświadomić sobie własną wartość.

5

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Ale on nie chce być z Tobą. Ty nie miałaś przez ten rok zastanawiać się czy chcesz z nim być czy nie. Ty powinnaś stanąć w sytuacji, że z tego już nic nie będzie. On poszedł do przodu. Bez Ciebie. Gdyby chciał wrócić to już by to zrobił. Więc widocznie nie chce.
Ty masz zacząć myśleć o tym, że już nic z tego nie będzie i to przeboleć. I iść dalej szukać swojego własnego szczęścia.

Reklama

6 Ostatnio edytowany przez beckett (2017-11-21 20:38:32)

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Nie potrafi. Nie póki on jest sam i przystaje na spotkania, które Ona sugeruje jako "koleżeńskie" żeby go nie wystraszyć.
To się zmieni zapewne dopiero jak facet sobie znajdzie kogoś i autorka o tym się dowie. Będzie boleć jak cholera, ale dopiero przejdzie.
Bo musi umrzeć nadzieja.
Ona tego mechanizmu obronnego nie ma w sobie teraz.
Przyjrzałbym się poczuciu własnej wartości.

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Już dawno zauważyłam że dzieje się ze mną coś złego, ale nie potrafię sobie tego uświadomić. Wiem też że przeważająca wina rozstania była moja, więc ta nadzieja pewnie stąd, że on zobaczy teraz moja zmianę i zmieni zdanie.

8

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Wywal nadzieję.

9

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Nie katuj się poczuciem winy. Ona nigdy nie leży całkowicie po jednej stronie. Związek ma swoją dynamikę i są za nią odpowiedzialne obie strony.
Nie zawsze dobrze się dobieramy. Niestety częściej źle. Warto zastanowić się co nie grało po obu stronach. Zyskujesz dwie korzyści. Pierwsza to taka, że zrzucisz z siebie część niepotrzebnej i destrukcyjnej winy, druga że z większą świadomością wybierzesz kolejnego partnera.
A to ważne, osoby z niskim poczuciem własnej wartości mają problem ze świadomym wyborem.

I nie przejmuj się że coś jest z Tobą nie tak. To normalne, ludzkie sprawy. Ogromna część ludzi ma problemy, tylko ich nie widzi, nie rozumie i zastanawia się dlaczego związki im nie wychodzą. Często wpływ na to ma nasze dzieciństwo, nasze doświadczenia z wcześniejszych związków. Świadomość to pierwszy krok do bycia sobą w pełni.

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Dziękuję za odpowiedzi. Ale czemu wszystko odrazu skreslacie? A co jeśli wystarczy powalczyć?

11

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

WALCZ. Trać swój cenny czas. Jesteś masochistką czy co !?

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Chcę podjąć próbę do bycia szcześliwą, próbowałam bez niego i to szczęście nie chce do mnie przyjść. Mam coś do stracenia? I tak cierpię ;-)

13

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Będziesz po prostu cierpieć dłużej - Twój wybór.

14

Odp: Dziwna sytuacja z byłym
marcelinanowak97 napisał/a:

Chcę podjąć próbę do bycia szcześliwą, próbowałam bez niego i to szczęście nie chce do mnie przyjść. Mam coś do stracenia? I tak cierpię ;-)

Nie rozumiem Twojej definicji "bycia szczesliwa"...
Rok zmarnowalas na glupie mrzonki ze on wroci,kiedy on wyraznie powiedzial ze tego nie chce. Ile jeszcze lat stracisz na glupie nadzieje?
Jesli powiedzial "nie" to znaczy dokladnie "nie". Faceci sa prosci i nie dorabiaja ideologii gdzies gdzie jej nie ma.
Najlepszym wyjsciem jest zerwac kontakt z nim i zyc wlasnym zyciem.
Ale Ty wolisz zyc zludna nadzIeja na cos co sie nie wydarzy,w takim razie po co ten watek?
Powodzenia zycze

" Lepiej być szczęśliwym głupcem,niż nieszczęśliwym mędrcem" H.W. Geissler

15

Odp: Dziwna sytuacja z byłym

Twoja sytuacja bardzo przypomina mi sytuację mojego faceta. Rok temu zakończył znajomość z pewną dziewczyną, spotykali się właściwie na sex, on jej nie kochał, nigdy też jej tego nie powiedział.  Ona się odzywa, co jakiś czas, a on unika z nią rozmów,  bo ma wrażenie, że ona wciąż go kocha. Rzucił ją, bo poznał mnie i się zakochał.  No i ta Holandia.... Ale to przecież niemożliwe,  żebyś to Ty była tą dziewczyną...

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziwna sytuacja z byłym

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016