Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

Witam,
Zdecydowałam się napisać na forum, ponieważ może któraś z Pań miała podobne doświadczenia i w jakiś sposób będzie umiała mi podpowiedzieć. Otóż mój problem może innym wydawać się blahostka natomiast dla mnie to coś, co spędza mi sen z powiek.
Z moim narzeczonym jesteśmy razem już od 6 lat, od roku w narzeczenstwie. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że jest on delikatnie mówiąc bardzo atrakcyjny. Wysoki, świetnie zbudowany, śliczna twarz, piękne zielone oczy. Ma też doskonały gust, ubiera się bardzo stylowo i to wszystko sprawia, że wiele kobiet ogląda sie za nim na ulicy. Do tego ma bardzo przyjemne wnętrze tj. zabawny i bardzo miły z charakteru.
Jestem o niego zazdrosna, choć wiem że jest mi wierny. Często dochodzi do sytuacji, kiedy to kobiety same go zaczepiaja, nawet w moim towarzystwie. W pracy już kilka sie za nim uganialo, wiem nawet z opowieści koleżanek, że nie mógł sie od nich opedzic... zawsze gdy wychodzi gdzieś sam mam w głowie te myśl, żeby jakas dziewczyna nie składała mu dziwnych propozycji. Potrafią go zaczepiac i być bardzo napastliwe, kiedyś jedna wprost zaproponowała mu seks. Nie chodzi o to, że ja jestem zakompleksiona czy też niepewna siebie, aczkolwiek wolałabym żeby laski nie wpatrywaly sie tak w mojego przyszłego męża. A co jeśli kiedyś którejś ulegnie ? Czy zbyt przystojny maz to faktycznie problem czy tylko wytwór fantazji spowodowany obsesyjna zazdrością ?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

Za dużo myślisz. Jeżeli ulegnie to nie jest Ciebie wart i już.
Póki co nie uległ, jest wierny, więc nie spinaj niepotrzebnie, bo wlecisz w obsesję i zaczniesz mu życie zatruwać.

3

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?
Lady Loka napisał/a:

Za dużo myślisz. Jeżeli ulegnie to nie jest Ciebie wart i już.
Póki co nie uległ, jest wierny, więc nie spinaj niepotrzebnie, bo wlecisz w obsesję i zaczniesz mu życie zatruwać.

Masz rację, ale my kobiety już tak mamy, że musimy myśleć, analizować, zastanawiać się.
Narazie jest dobrze, ale boję się co przyniesie przyszłość, kiedy będziemy po ślubie, będziemy mieć dzieci, a jemu nagle sie coś odwidzi, z drugiej strony życia nie da się przewidzieć i tak może sie zdarzyć w każdym przypadku. Więc już nie wiem sama co zrobić żeby przestać tyle myśleć.

Reklama

4

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

Wcale nie musimy. Nie projektuj sobie w głowie scenariuszy, bo Cię to będzie tylko przytłaczać. Widać on chce Ciebie, a nie żadne inne. Pora przyjąć to do wiadomości i już.

5

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

Co do zdrady to naprawde nie ma reguly. Znam niezbyt atrakcyjnych wedlug mnie facetow, sami nie maja powodzenia, ale szukaja okazji i zdradzaja swoje kobiety. Sami chca zdradzic i sami szukaja, zawsze sie jakas chetna znajdzie, mimo ze nie sa podrywani. No a ktos inny atrakcyjny moze byc podrywany, ale jest wierny i to nie ma na niego wplywu. Bardziej go juz beda smieszyc te podrywy, skoro jest do nich przyzwyczajony :-P To dla niego nic nowego. Ma Ciebie, planuje z Toba przyszlosc, widzisz ze jest w porzadku, to jest ok. Te kobiety jak tak ciagle go podrywaja to najwyzej sa zalosne zakladajac ze wiedza ze ma Ciebie :-) No bo niektore moga go nie znac i nie wiedziec przez co mysla, ze maja szanse. No ale co zrobic takie podrywaczki tez sa, widza ze facet nie chce a i tak probuja. No ale mowie to juz mozna sie posmiac :-D Tak z ciekawosci na jakiej zasadzie kobiety go podrywaja zaczepiaja jak jest z Toba?

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska
Reklama

6

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

Zdradzić tak naprawdę zawsze może i nie oszukujmy się ma więcej ku temu okazji. To raczej jest w Tobie problem i z Twoim poczuciem własnej wartości również pewnością siebie gdyby to było na odpowiednim poziomie to byś się śmiała z tego i nawet byś o tym nie myślała wink

7

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?
truskaweczka19 napisał/a:

Co do zdrady to naprawde nie ma reguly. Znam niezbyt atrakcyjnych wedlug mnie facetow, sami nie maja powodzenia, ale szukaja okazji i zdradzaja swoje kobiety. Sami chca zdradzic i sami szukaja, zawsze sie jakas chetna znajdzie, mimo ze nie sa podrywani. No a ktos inny atrakcyjny moze byc podrywany, ale jest wierny i to nie ma na niego wplywu. Bardziej go juz beda smieszyc te podrywy, skoro jest do nich przyzwyczajony :-P To dla niego nic nowego. Ma Ciebie, planuje z Toba przyszlosc, widzisz ze jest w porzadku, to jest ok. Te kobiety jak tak ciagle go podrywaja to najwyzej sa zalosne zakladajac ze wiedza ze ma Ciebie :-) No bo niektore moga go nie znac i nie wiedziec przez co mysla, ze maja szanse. No ale co zrobic takie podrywaczki tez sa, widza ze facet nie chce a i tak probuja. No ale mowie to juz mozna sie posmiac :-D Tak z ciekawosci na jakiej zasadzie kobiety go podrywaja zaczepiaja jak jest z Toba?

Przykładem może być np to: byliśmy razem na jego urodzinach w klubie ze znajomymi. Ja poszłam z koleżanka do toalety na dosłownie 15 minut, a widzę jak koło niego stoi jakas laska i pręży się przed nim, głupio uśmiecha. On ją ignorowal, ale kiedy zapytalam co chciała to powiedział, że proponowala mu drinka, że chciała jego numer telefonu. Dziewczyny same przysiadaja sie też do stolika, ale to już kiedy jest sam z kolegami. Idąc ulica za rękę ze mną potrafią sie za nim oglądać i wgapiac oczy jak w obrazek. A już najbardziej skrajnym przypadkiem była koleżanka z pracy, która w wiadomościach wysyłala mu zdjęcia w staniku i majtkach, namawiala go wprost na seks. Ona nie pracuje już w firmie, ale była bardzo natarczywa i wiedziała dobrze że on jest zajęty. Zdarzało się nawet że dziewczyna kolegi go zaczepiala, to tak w skrócie

8

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

No dobra, ale skoro on się nie daje, to czym Ty się przejmujesz?

9

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?
Kajakaja1990 napisał/a:

(...) boję się co przyniesie przyszłość, kiedy będziemy po ślubie, będziemy mieć dzieci, a jemu nagle sie coś odwidzi, z drugiej strony życia nie da się przewidzieć i tak może sie zdarzyć w każdym przypadku. Więc już nie wiem sama co zrobić żeby przestać tyle myśleć.

Będąc na Twym miejscu bardziej obawiałabym się siebie, a dokładniej swej chęci tworzenia w swej wyobraźni czarnych scenariuszy. Bałabym się tego, co z owego sposobu 'myślenia' (bo myśleniem nazwać tego nie sposób) wyniknie.
Chcąc przestać żyć w swej wyobraźni, bez zaufania (mimo braku jakichkolwiek realnych przesłanek) do najbliższej osoby, zajęłabym się zbudowaniem prawdziwego, stabilnego poczucia własnej wartości.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

10 Ostatnio edytowany przez Kajakaja1990 (2017-11-14 12:19:29)

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?
Wielokropek napisał/a:
Kajakaja1990 napisał/a:

(...) boję się co przyniesie przyszłość, kiedy będziemy po ślubie, będziemy mieć dzieci, a jemu nagle sie coś odwidzi, z drugiej strony życia nie da się przewidzieć i tak może sie zdarzyć w każdym przypadku. Więc już nie wiem sama co zrobić żeby przestać tyle myśleć.

Będąc na Twym miejscu bardziej obawiałabym się siebie, a dokładniej swej chęci tworzenia w swej wyobraźni czarnych scenariuszy. Bałabym się tego, co z owego sposobu 'myślenia' (bo myśleniem nazwać tego nie sposób) wyniknie.
Chcąc przestać żyć w swej wyobraźni, bez zaufania (mimo braku jakichkolwiek realnych przesłanek) do najbliższej osoby, zajęłabym się zbudowaniem prawdziwego, stabilnego poczucia własnej wartości.

Jeśli o mnie chodzi to nigdy mojemu ukochanemu nie robię żadnych scen. Nie mam problemu również z tym, aby pojechał sam ze znajomymi nawet na większą imprezę, do klubu czy knajpy. On wie, że mu ufam, tyle że nie ufam wszystkim kobieta wokół niego. Jak można tak bezczelnie podrywac faceta, wiedząc że jest zaręczony? Już pomijam te, które go nie znają i o tym nie wiedzą, ale znajome jak ta z pracy to naprawdę żałosne

11

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

Skoro ufasz jemu, to skąd Twój niepokój? Chyba, że... mu nie ufasz a tylko o zaufaniu mówisz.

Przejmujesz się kobietami zachowującymi się w opisany przez Ciebie sposób? Przecież one sobie, nie komukolwiek innemu, wystawiają ocenę. Nie żal Ci tracić energii na coś, na co nie masz wpływu?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

12 Ostatnio edytowany przez Kajakaja1990 (2017-11-14 12:39:49)

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?
Wielokropek napisał/a:

Skoro ufasz jemu, to skąd Twój niepokój? Chyba, że... mu nie ufasz a tylko o zaufaniu mówisz.

Przejmujesz się kobietami zachowującymi się w opisany przez Ciebie sposób? Przecież one sobie, nie komukolwiek innemu, wystawiają ocenę. Nie żal Ci tracić energii na coś, na co nie masz wpływu?

Sama nie wiem, pochodzę z rozbitej rodziny, wychowywała mnie tylko mama, a ojciec uciekł kiedy byłam jeszcze niemowlęciem. Mój narzeczony to taki możnaby powiedzieć pierwszy mężczyzna, którego pokochałam, do którego sie przywiązalam. Przez moje dzieciństwo może boję się odrzucenia, czasem sobie myślę, że nie zasługuje na to wszystko, że on jest jak z bajki, że może los dał mi go, aby to wszystko wynagrodzić. Jemu jednak ufam, bo wiem że mnie kocha.
Masz rację co do tych kobiet, same wystawiają sobie opinie, zapomniałam dodać, że niektore same miały mężów bądź chłopaków.

13

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?
Kajakaja1990 napisał/a:

(...) boję się odrzucenia, czasem sobie myślę, że nie zasługuje na to wszystko (...)

I to jest problem do rozwiązania.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

14

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?
Wielokropek napisał/a:
Kajakaja1990 napisał/a:

(...) boję się odrzucenia, czasem sobie myślę, że nie zasługuje na to wszystko (...)

I to jest problem do rozwiązania.

To jest na pewno duży problem, w rozwiązaniu którego jego wygląd mi ani trochę nie pomaga wink

15

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

Ze zrozumieniem przeczytaj zdania z mej sygnatury.

Wygląd narzeczonego tylko ujawnił Twój problem, ale on istniałby nawet wtedy, gdyby wyglądał on inaczej.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

16

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

jeżeli potrzebujesz to idź na terapię. Bo się zamęczysz, nie mając ku temu żadnych powodów.

17

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

Nie dziwię Ci się. Te baby z wścieklizna macicy Cię pewnie męczą.

18

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

To ze jak pojdziesz do toalety to ze jakas podejdzie lub ze jakas sie spojrzy to bywa... Jak dziewczyna podoba sie facetom to tez moga byc podobne sytuacje. Inne kobiety jak juz napisaly dziewczyny wyzej to juz same sobie wystawiaja opinie, skoro sa takie nachalne. No zenujace sa... To moze denerwowac, ale skoro Twoj facet jest w porzadku to ok. Zastanawia mnie tylko ta sytuacja z smsem. Czy Twoj facet nie flirtowal jej ani na pewno nie prosil o te zdjecia? Nie pisze ze tak bylo ale bywa lepiej byc pewnym. Jezeli jednak nie to bardzo nachalna dziewczyna ale i takie sie trafiaja plytkie dziewczyny uwazajace zajetego za wyznanie glupie sa :-D

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

19

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

Kajakaja, staram się wczuć w Twoją sytuację z założeniem, co ja sama bym myślała gdybym była zazdrosna chorobliwie. Myślę, że interpretowałabym przyjazne i neutralne zachowania innych kobiet, jako podryw. Również skanowałabym otoczenie, żeby wypatrzeć te kobiety, które przyglądają się mojemu bóstwu i uznałabym, że patrzą się, bo by go chciały a nie dlatego, że na przykład ma keczup na wąsach ;-).
Jasne, że wysłanie przez potencjalną rywalkę nagich zdjęć daje słuszny powód do zdrowej zazdrości. Z tym nie dyskutuję.
Ale te sytuacje, gdzie wiesz, że jakaś kobieta rozmawia z Twoim Adonisem - z jakich przesłanek wnioskujesz, że to podryw a nie koleżeński small talk? Bo jeśli jesteś zdrowo zazdrosna to chyba bez problemu wyczujesz różnicę. Niezdrowa zazdrość powoduje, że uważasz, że każda kobieta jest zagrożeniem i każda próbuje z nim flirtować. Spróbuj tak na chłodno sobie to określić. Co byś sobie powiedziała, gdybyś była znajoma osobą przyglądają się Waszemu zeiazkowi z daleka?

20

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?
truskaweczka19 napisał/a:

To ze jak pojdziesz do toalety to ze jakas podejdzie lub ze jakas sie spojrzy to bywa... Jak dziewczyna podoba sie facetom to tez moga byc podobne sytuacje. Inne kobiety jak juz napisaly dziewczyny wyzej to juz same sobie wystawiaja opinie, skoro sa takie nachalne. No zenujace sa... To moze denerwowac, ale skoro Twoj facet jest w porzadku to ok. Zastanawia mnie tylko ta sytuacja z smsem. Czy Twoj facet nie flirtowal jej ani na pewno nie prosil o te zdjecia? Nie pisze ze tak bylo ale bywa lepiej byc pewnym. Jezeli jednak nie to bardzo nachalna dziewczyna ale i takie sie trafiaja plytkie dziewczyny uwazajace zajetego za wyznanie glupie sa :-D

Nie, pokazywał mi rozmowy, nie odpowiadał na jej wiadomości. To była koleżanka z pracy, która bardzo mu się narzucala od samego początku, proponowala spotkania, zapraszala do siebie niby w celach służbowych. On odmawial, wiedziała że jestem jego dziewczyna, czasem przychodziłam po niego to patrzyła jakby miała mnie zabić wzrokiem. W końcu po nieudanych próbach wysyłala te zdjęcia, myśląc że go poderwie, ale on i tak nie zwracal na nią uwagi. W końcu napisał jej żeby dała mu spokój, że nie chce tych zdjęć i propozycji i to w dość niemily sposób.była naprawdę bardzo natarczywa bez żadnych działań z jego strony

21

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?
Makigigi napisał/a:

Kajakaja, staram się wczuć w Twoją sytuację z założeniem, co ja sama bym myślała gdybym była zazdrosna chorobliwie. Myślę, że interpretowałabym przyjazne i neutralne zachowania innych kobiet, jako podryw. Również skanowałabym otoczenie, żeby wypatrzeć te kobiety, które przyglądają się mojemu bóstwu i uznałabym, że patrzą się, bo by go chciały a nie dlatego, że na przykład ma keczup na wąsach ;-).
Jasne, że wysłanie przez potencjalną rywalkę nagich zdjęć daje słuszny powód do zdrowej zazdrości. Z tym nie dyskutuję.
Ale te sytuacje, gdzie wiesz, że jakaś kobieta rozmawia z Twoim Adonisem - z jakich przesłanek wnioskujesz, że to podryw a nie koleżeński small talk? Bo jeśli jesteś zdrowo zazdrosna to chyba bez problemu wyczujesz różnicę. Niezdrowa zazdrość powoduje, że uważasz, że każda kobieta jest zagrożeniem i każda próbuje z nim flirtować. Spróbuj tak na chłodno sobie to określić. Co byś sobie powiedziała, gdybyś była znajoma osobą przyglądają się Waszemu zeiazkowi z daleka?

Koleżanki raczej nie proponują drinka, seksu czy nie proszą nieznajomego o numer telefonu wink

22

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?
meggiq napisał/a:

Nie dziwię Ci się. Te baby z wścieklizna macicy Cię pewnie męczą.

Szkoda słów, to to sie w ogóle nie szanuje. Na pierwszej randce pójdzie do łóżka z każdym facetem- takich teraz coraz więcej niestety...

23 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2017-11-14 21:44:08)

Odp: Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?
Kajakaja1990 napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Kajakaja, staram się wczuć w Twoją sytuację z założeniem, co ja sama bym myślała gdybym była zazdrosna chorobliwie. Myślę, że interpretowałabym przyjazne i neutralne zachowania innych kobiet, jako podryw. Również skanowałabym otoczenie, żeby wypatrzeć te kobiety, które przyglądają się mojemu bóstwu i uznałabym, że patrzą się, bo by go chciały a nie dlatego, że na przykład ma keczup na wąsach ;-).
Jasne, że wysłanie przez potencjalną rywalkę nagich zdjęć daje słuszny powód do zdrowej zazdrości. Z tym nie dyskutuję.
Ale te sytuacje, gdzie wiesz, że jakaś kobieta rozmawia z Twoim Adonisem - z jakich przesłanek wnioskujesz, że to podryw a nie koleżeński small talk? Bo jeśli jesteś zdrowo zazdrosna to chyba bez problemu wyczujesz różnicę. Niezdrowa zazdrość powoduje, że uważasz, że każda kobieta jest zagrożeniem i każda próbuje z nim flirtować. Spróbuj tak na chłodno sobie to określić. Co byś sobie powiedziała, gdybyś była znajoma osobą przyglądają się Waszemu zeiazkowi z daleka?

Koleżanki raczej nie proponują drinka, seksu czy nie proszą nieznajomego o numer telefonu wink

W pierwszym poście napisałaś, że jedna proponowała seks, a jedna wysłała nagie zdjęcia. Czyli jak ?-każda jest napastliwa, czy tylko te dwie konkretne? Co do numeru telefonu - to dla mnie jest normalne, że znajomi proszą się nawzajem o numer. Nawet, jeśli wiedzą, że druga osoba jest w związku. Tak samo na drinka można wyjść ze znajomym bez podtekstów.
Nie twierdzę, że w Twojej sytuacji obce kobiety są niewinne, bo nie jestem tam i wiem tylko tyle, ile napisałaś. Natomiast doradzam Ci spojrzenie z dystansu na sytuację, bo podejrzewam, że postrzegasz zachowania kobiet w stosunku do narzeczonego przez pryzmat Twojego lęku, że on może odejść do innej i te zachowania jawią Ci się jako zakusy na Twojego faceta, a możliwe że lwia ich część jest całkowicie neutralna. To jest moje odczucie do rozważenia, bo jak pisałam, wiem tyle, ile opisałaś.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chorobliwa zazdrość czy uzasadnione obawy ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016