Chora sytuacja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Chora sytuacja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez mojez (2017-11-03 11:30:20)

Temat: Chora sytuacja

Cześć!

Mam duży problem z którym nie mogę sobie poradzić. Mam 26 lat i jestem z moją dziewczyną od 4 lat. Nasz związek jest bardzo dobry, dobrze nam razem, świetnie się dogadujemy, ona jest bardzo ładna i atrakcyjna. I tu zaczyna się problem. Zawsze byłem dość kochliwy. Szybko jakaś dziewczyna potrafiła mnie mocno zauroczyć. Teraz przyszedł trochę cięższy czas w moim życiu. Bardzo dużo pracowałem przez ostatnie dwa lata, właściwie bez przerwy. Tej jesieni coś pękło we mnie. Zawsze byłem bardzo pozytywny i uśmiechnięty. Od kilku tygodni jestem tak jakby w depresji. Nic mnie nie cieszy, odczuwam wewnętrzny stres i bardzo mało jem.

Ostatnio moja dziewczyna zabrała mnie na imprezę firmową i poznałem jej koleżankę, która jest piękna. Wymieniliśmy parę zdań i na tym się skończyło. Po paru dniach od tej imprezy się zaczęło. Ciągle o niej myślę i ją idealizuje że jest wspaniała i w ogóle najlepsza. Jest to kompletnie irracjonalne, ponieważ wymieniłem z nią może 3 zdania i nie jestem pewny czy ona w ogóle wie jak mam na imię. Fakt, jest bardzo ładna no ale to trochę za mało smile Niemniej nie potrafię przestać o niej myśleć. Jak myślicie co powinien zrobić? Jest mi z tym źle, ale póki co to jest silniejsze ode mnie. Czy to może być miłość czy po prostu mój organizm, który nie jest obecnie w najlepszym stanie, tworzy jakieś chore iluzje? Dodam, że co jeszcze bardziej dziwne moje uczucia do mojej dziewczyny wcale się nie zmieniły. Kiedy myślę o tej koleżance i jest mi smutno to mam potrzebę pogadać, przytulić się do mojej dziewczyny....

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-11-03 12:00:32)

Odp: Chora sytuacja

Eeee... nie rozijaj uczuć do koleżanki, zepsujesz sobie związek, chyba że twój związek nie jest dobry i wolałbyś od obecnej dziewczyny odejść.
Zauroczyłeś się po prostu. Zauroczenie minie. Może to nawet nie zauroczenie, ale pożądanie. Chciałbyś z nią seksu i poznać ją choć trochę, prawda?

Bo inna opcja to zdradzanie, ale raczej nie chciałbyś sobie życia w ten sposób psuć.

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.

3

Odp: Chora sytuacja

Po paru wymienionych zdaniach to nie może być miłość. Co najwyżej jak to kolega powyżej napisał - zauroczenie, które minie. Jeśli kochasz swoją dziewczynę, a ona Ciebie, dobrze Wam razem to powinieneś porozmawiać ze swoją dziewczyną o tym co Cię gryzie, czemu jesteś smutny i przygnębiony. Nie myśl nawet o zdradzie... To najgorsze co może być.

Reklama

4 Ostatnio edytowany przez mojez (2017-11-03 12:17:38)

Odp: Chora sytuacja

Dziękuję za Wasze odpowiedzi. Zdrada oczywiście nie wchodzi w grę. Chcę być dalej ze swoją dziewczyną. Uważam, że jest wspaniałą osobą. Jednak to zauroczenie nie daje mi spokoju. Poważnie zastanawiam się nad tym aby powiedzieć o wszystkim mojej dziewczynie, ale nie jestem przekonany. Mogę zrobić jej ogromny zawód i przykrość, a tak jak mówicie to zauroczenie może wkrótce minąć.
Z drugiej strony przecież ja nie zrobiłem nic złego, nie mam kontroli nad tym zauroczeniem... Obecnie zadaje sobie dwa pytanie:

1. Czy opowiedzieć o wszystkim mojej dziewczynie?
2. Czy dążyć do dalszych spotkań z tą koleżanką, aby sprawdzić jak to się dalej potoczy czy robić wszystko aby więcej już jej nie spotkać? Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłyby dalsze spotkania i przekonanie się, że wcale nie jest taka idealna jak mi się teraz wydaje...

Co myślicie?

5 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-11-03 12:36:50)

Odp: Chora sytuacja
mojez napisał/a:

Jednak to zauroczenie nie daje mi spokoju. Poważnie zastanawiam się nad tym aby powiedzieć o wszystkim mojej dziewczynie, ...

Po co powiedzieć? Czy Ty w ogóle się nad tym zastanowiłeś? Chcesz zatruć wasz związek swoim problemem? Myślisz, że wszystko się powinno mówić i będzie dobrze? Oszalałeś chyba...

Albo wyrywasz koleżankę i zdradzasz, albo gasisz uczucia do niej sam, dzielnie, jak mężczyzna, a nie lecisz z tym od razu do dziewczyny jak do mamy.



1. Czy opowiedzieć o wszystkim mojej dziewczynie?

Nie. To zbrodnia.



2. Czy dążyć do dalszych spotkań z tą koleżanką, aby sprawdzić jak to się dalej potoczy czy robić wszystko aby więcej już jej nie spotkać? Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłyby dalsze spotkania i przekonanie się, że wcale nie jest taka idealna jak mi się teraz wydaje...

Weźże się chłopie ogarnij. Albo idziesz na seks z koleżanką, od flirtu do samego końca... albo już teraz odpuść sobie tę drogę. Po co poznawać nową dziewczynę?

Na pocieszenie powiem Ci kilka rzeczy:

-- zauroczenie minie, ale poczekaj trochę... np. 2 miesiące
-- możesz myśleć o koleżance, marzyć i pożądać... ale czyny musisz powstrzymać -- nie szukaj jej na portalach, nie szukaj kontaktu, nie szukaj zdjęć; bo jeśli jej będziesz poszukiwał, to znaczy że chcesz zdrady, czyli zaczynasz tę drugą drogę
-- koleżanka jest taka sama jak inne dziewczyny; nie jest jakaś super-hiper wyjątkowa; jest normalna; tak jak wszyscy ludzie; ona stanie się wyjątkowa, jedyna dla kogoś z kim postanowi spędzić życie;

I ostrzegam Cię -- jeśli w jakikolwiek, najmniejszy sposób z powodu twojej koleżanki ucierpi twoja dziewczyna, to znaczy że totalnie schrzaniłeś sprawę. Tak się zdarza, ale "you have been warned" (TM). Jak można schrzanić? Zacząć płakać, że Ci źle... Patrzeć zamyślony w okno... Czaić się z telefonem po kątach... Śledzić w przeglądarce, a potem czyścić historię... Być smutnym i opryskliwym dla dziewczyny, być innym niż zazwyczaj i jej wmawiać, że wszystko jest w porządku...

Są dwie drogi:

-- w lewo -- zdrada
-- w prawo -- brak zdrady

NIE ma drogi po środku. Jak pójdziesz którąś to konsekwentnie do końca.

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-11-03 13:02:58)

Odp: Chora sytuacja

absolutnie nie mów dziewczynie nic. Cokolwiek powiesz, zapadnie jej w pamięć i jeszcze przy wnukach Ci wypomni.
Niektórzy ludzie tak mają- rzucają uroki i trup ściele się gęsto smile Idę o zakład, że nie tylko na Ciebie koleżanka ten urok rzuciła;)
To nie jej wina nie zrobiła tego pewnie świadomie.
Ale może ta cała sytuacja pokazała Ci, że za czymś tęsknisz w swoim związku? Rozpoznaj co to.
I tak, stan fizyczny ma wpływ na stan psychiczny. Cżęsto zakochujemy sie w sytuacjach zagrożenia itp. 
Zadbaj o siebie fizycznie także, odpocznij.
Wypali się, nie dokładaj drew do ognia.
Ale też nie unikaj specjalnie,

Dont worry about me  smile and because of me
"Wstręt do przeciągów to nie jest dobre dla rośliny - pomyślał Mały Książę. - Ten kwiat jest bardzo skomplikowany."

7

Odp: Chora sytuacja

Zauroczenie, fascynacja...
Nie mów o tym swojej dziewczynie, ale zastanów się czy aby na pewno ją kochasz.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

8 Ostatnio edytowany przez mojez (2017-11-03 13:22:45)

Odp: Chora sytuacja

Dzięki. Decyzja może być tylko jedna. Zapominam o koleżance i zostaję z moją dziewczyną. Nie będzie to łatwe, ale jakoś muszę to zrobić.

Cyngli napisał/a:

Zauroczenie, fascynacja...
Nie mów o tym swojej dziewczynie, ale zastanów się czy aby na pewno ją kochasz.

No właśnie. Z moją dziewczyną jesteśmy 4 lata. Okres takiego zauroczenia jest już za nami, teraz jest to przyjaźń i miłość. Rozmawiamy o wszystkim. Kocham ją i chcę z nią być. Dlatego też tak mnie ta sytuacja męczy. Wiadomo, że z czasem uczucia do drugiej osoby się zmieniają. Stają się bardziej wysublimowane i stabilnie. Tak jak wcześniej pisałem, jeste zauroczony nową osobą, ale wciąż czuję to co czułem do mojej dziewczyny. Czy jest to możliwe i takie sytuacje się zdarzają? Kochając jedną osobę można doświadczać takiego zauroczenia i fascynacji drugą osobą?

9

Odp: Chora sytuacja
Cyngli napisał/a:

Zauroczenie, fascynacja...
Nie mów o tym swojej dziewczynie, ale zastanów się czy aby na pewno ją kochasz.

Tutaj testem jest to, czy jego stosunek do swojej dziewczyny po poznaniu tamtej zmienił się czy nie.
Bo jeśli tak, to dopiero wtedy bym zadawała takie pytanie.
Ludzie zauraczają się, trafiają wzajemnie w jakiś czuły swój punkt, ale to nie znaczy ze nie kochają osoby którą wybrali na partnera.

Dont worry about me  smile and because of me
"Wstręt do przeciągów to nie jest dobre dla rośliny - pomyślał Mały Książę. - Ten kwiat jest bardzo skomplikowany."

10

Odp: Chora sytuacja
mojez napisał/a:

Dzięki. Decyzja może być tylko jedna. Zapominam o koleżance i zostaję z moją dziewczyną. Nie będzie to łatwe, ale jakoś muszę to zrobić.

Cyngli napisał/a:

Zauroczenie, fascynacja...
Nie mów o tym swojej dziewczynie, ale zastanów się czy aby na pewno ją kochasz.

No właśnie. Z moją dziewczyną jesteśmy 4 lata. Okres takiego zauroczenia jest już za nami, teraz jest to przyjaźń i miłość. Rozmawiamy o wszystkim. Kocham ją i chcę z nią być. Dlatego też tak mnie ta sytuacja męczy. Wiadomo, że z czasem uczucia do drugiej osoby się zmieniają. Stają się bardziej wysublimowane i stabilnie. Tak jak wcześniej pisałem, jeste zauroczony nową osobą, ale wciąż czuję to co czułem do mojej dziewczyny. Czy jest to możliwe i takie sytuacje się zdarzają? Kochając jedną osobę można doświadczać takiego zauroczenia i fascynacji drugą osobą?

Tak. Średnio raz w miesiącu spotykamy osobę, która nas zafascynuje wyglądem, charakterem, sposobem bycia.
To zupełnie normalne.

Ale z tego powodu nie powinny się rozpadać wieloletnie związki, a jeśli tak jest, to po prostu nie były to dobrze związki. Takie moje zdanie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

11 Ostatnio edytowany przez mojez (2017-11-03 13:37:39)

Odp: Chora sytuacja
Cyngli napisał/a:

Tak. Średnio raz w miesiącu spotykamy osobę, która nas zafascynuje wyglądem, charakterem, sposobem bycia.
To zupełnie normalne.

Ale z tego powodu nie powinny się rozpadać wieloletnie związki, a jeśli tak jest, to po prostu nie były to dobrze związki. Takie moje zdanie.

12

Odp: Chora sytuacja
Cyngli napisał/a:
mojez napisał/a:

Dzięki. Decyzja może być tylko jedna. Zapominam o koleżance i zostaję z moją dziewczyną. Nie będzie to łatwe, ale jakoś muszę to zrobić.

Cyngli napisał/a:

Zauroczenie, fascynacja...
Nie mów o tym swojej dziewczynie, ale zastanów się czy aby na pewno ją kochasz.

No właśnie. Z moją dziewczyną jesteśmy 4 lata. Okres takiego zauroczenia jest już za nami, teraz jest to przyjaźń i miłość. Rozmawiamy o wszystkim. Kocham ją i chcę z nią być. Dlatego też tak mnie ta sytuacja męczy. Wiadomo, że z czasem uczucia do drugiej osoby się zmieniają. Stają się bardziej wysublimowane i stabilnie. Tak jak wcześniej pisałem, jeste zauroczony nową osobą, ale wciąż czuję to co czułem do mojej dziewczyny. Czy jest to możliwe i takie sytuacje się zdarzają? Kochając jedną osobę można doświadczać takiego zauroczenia i fascynacji drugą osobą?

Tak. Średnio raz w miesiącu spotykamy osobę, która nas zafascynuje wyglądem, charakterem, sposobem bycia.
To zupełnie normalne.

Ale z tego powodu nie powinny się rozpadać wieloletnie związki, a jeśli tak jest, to po prostu nie były to dobrze związki. Takie moje zdanie.


eeee.... często coś wink

Dont worry about me  smile and because of me
"Wstręt do przeciągów to nie jest dobre dla rośliny - pomyślał Mały Książę. - Ten kwiat jest bardzo skomplikowany."

13 Ostatnio edytowany przez mojez (2017-11-03 13:39:42)

Odp: Chora sytuacja
Cyngli napisał/a:

Tak. Średnio raz w miesiącu spotykamy osobę, która nas zafascynuje wyglądem, charakterem, sposobem bycia.
To zupełnie normalne.

Ale z tego powodu nie powinny się rozpadać wieloletnie związki, a jeśli tak jest, to po prostu nie były to dobrze związki. Takie moje zdanie.

Takich chwilowych szybkich zauroczeń doświadczam, ale od kiedy jesteśmy parę to zdecydowanie najmocniejszy raz. W ogóle nie da się tego porównać do wcześniejszych. To też nie daje mi spokoju. Jestem na takim etapie życia, że trzeba będzie niedługo podjąć ostateczną decyzję z kim spędzę resztę swojego życia. Całe szczęście, że tej sytuacji doświadczam teraz, a nie jak będziemy mieli założoną rodzinę. W życiu staram rozwiązywać wszystkie problemy w 100% i nie uciekać od nich. Moje wątpliwości nie wynikają z niepewności uczuć do mojej dziewczyny (opisywałem co czuję) bardziej z tego, że nie chcę uciekać od problemu. Pojawiła się fascynacja i zauroczenie. Jeśli teraz nie sprawdzę co za tym się kryje, to już nigdy się nie dowiem co wyniknęłoby po naszym bliższym poznaniu.

14

Odp: Chora sytuacja

Ela,  naprawdę. Czytałam o tym niedawno artykuł w Internecie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

15

Odp: Chora sytuacja
Cyngli napisał/a:

Ela,  naprawdę. Czytałam o tym niedawno artykuł w Internecie.

No, ludzi którzy mi sie podobają, inteligentnych, czarujących spotykam nawet 2 razy w miesiącu.
Ale kogoś kto wejdzie mi do głowy.. To nie to samo.. To jednak nie zdarza się co miesiąc. Wtedy normalny człowiek nie dałby rady funkcjonować z tym głupim uśmiechem przylepionym do twarzy i rozmarzonym wzrokiem big_smile

Dont worry about me  smile and because of me
"Wstręt do przeciągów to nie jest dobre dla rośliny - pomyślał Mały Książę. - Ten kwiat jest bardzo skomplikowany."

16

Odp: Chora sytuacja
Ela210 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Ela,  naprawdę. Czytałam o tym niedawno artykuł w Internecie.

No, ludzi którzy mi sie podobają, inteligentnych, czarujących spotykam nawet 2 razy w miesiącu.
Ale kogoś kto wejdzie mi do głowy.. To nie to samo.. To jednak nie zdarza się co miesiąc. Wtedy normalny człowiek nie dałby rady funkcjonować z tym głupim uśmiechem przylepionym do twarzy i rozmarzonym wzrokiem big_smile

Właśnie o to chodzi, że nie każdego się wpuszcza do głowy :-)

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

17

Odp: Chora sytuacja
mojez napisał/a:

Całe szczęście, że tej sytuacji doświadczam teraz, a nie jak będziemy mieli założoną rodzinę.

Błąd. Potem jest trudniej.


W życiu staram rozwiązywać wszystkie problemy w 100% i nie uciekać od nich.

Błąd. Nie rozwiążesz wszystkich problemów, a te co rozwiążesz to nie w 100%. Co więcej niektóre problemy zamiata się pod dywan, aby iść dalej i dalej... Życie Cię nauczy.

Nie zawsze możemy żyć z tymi, których kochamy. Szczęściem jest kochać tych, z którymi żyjemy. Nieprawda, że można kochać tylko jedną.

18

Odp: Chora sytuacja

Kto sie w zwiazku nie zauroczyl, niech pierwszy rzuci kamien. To sie zdarza czesciej niz myslisz.

Tylko rozsadny czlowiek posiedzi, pomarzy i wraca do rzeczywistosci, ktora nie musi byc wcale gorsza.
ze jest piekna? e tam.
nie wiesz jaki ma Charakter, nie wiesz czy sie jej podobasz. a zreszta wszystko jedno.

Przerazilo mnie, ze chcesz sie spowiadac swojej kobiecie. Po jakiego wujaszka?

Wez zaufanego kumpla na piwo, opowiedz mu to, nachlej sie razem z nim i zapomnij.

19 Ostatnio edytowany przez mojez (2017-11-03 16:21:23)

Odp: Chora sytuacja
Gosia1962 napisał/a:

Kto sie w zwiazku nie zauroczyl, niech pierwszy rzuci kamien. To sie zdarza czesciej niz myslisz.

Tylko rozsadny czlowiek posiedzi, pomarzy i wraca do rzeczywistosci, ktora nie musi byc wcale gorsza.
ze jest piekna? e tam.
nie wiesz jaki ma Charakter, nie wiesz czy sie jej podobasz. a zreszta wszystko jedno.

Przerazilo mnie, ze chcesz sie spowiadac swojej kobiecie. Po jakiego wujaszka?

Wez zaufanego kumpla na piwo, opowiedz mu to, nachlej sie razem z nim i zapomnij.

Masz rację. Trzeba się wziąć za siebie i zapomnieć. Teraz jest bardzo ciężko, ale mam nadzieję że to szybko minie. O tamtej koleżance nie wiem za dużo, nawet nie wiem czy dobrze byśmy się dogadywali. Jednak moja dziewczyna z nią dogaduje się bardzo dobrze i mówi że jest bardzo fajną osobą...

No nic, dziękuję wszystkim za rady i dam jeszcze znać jak dalej sprawy się potoczyły.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Chora sytuacja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016