marzenia.. moje życie to wilkie upadki i małe wzloty.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » OGŁOSZENIA » marzenia.. moje życie to wilkie upadki i małe wzloty..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1 Ostatnio edytowany przez karolina-prawo-jazdy (2017-11-01 17:23:38)

Temat: marzenia.. moje życie to wilkie upadki i małe wzloty..

Rozumiem ,że wiele ludzi potrzebuje w obecnych czasach pomocy , zarówno finansowej jak i materialnej .Jest mi ciężko prosić o pomoc , niestety nie mam wyjścia .

Mam na imię Karolina ,lat 35, pracownik fizyczny od zawsze,Jestem mamą 12 letniej córki , prowadzę też "dom" tymczasowy dla zwierząt . Słowo dom umieściłam w cudzysłowu, ponieważ tym domem jest mała socjalna kawalerka,ale mimo ciężkiej sytuacji staram się też pomagać futrom jak tylko mogę . Zaczęłam oddawać też krew mimo wielkiego strachu jaki mam na widok igły , a ta ma grubość zapałki ..

Napiszę kilka słów o swoim życiu, które łatwe nie było i nie jest .

Jako mała dziewczynka miałam kochającą mamę , trzech braci i babcię , ciocię , wujka i ojca kata. A teraz jestem praktycznie sama.

Gdy miałam 5 lat , ojciec kat dopuszczał się innych czynności seksualnych wobec mnie a, zanim zaczął to robić znęcał się , bił i gwałcił moją mamę na moich oczach . Poszedł siedzieć , odebrali mu prawa i płacił 20 zł alimentów ! W domu zapanowała cisza . Gdy miałam 6 lat zmarła moja babcia ,potem wujek i ciocia . Gdy miałam 16 lat zmarła na raka mózgu moja mama . Nie miałam nikogo poza braćmi ,więc jeden z nich podjął się opieki ,sąd się zgodził sad Po śmierci mamy bracia się rozjechali , został tylko Marek , brat opiekun. Po śmierci mamy zaczął pić , nie zajmował się domem , nie pracował a w mieszkaniu zaczęła być melina . Interwencje policji nic nie dawały. Mój brat zapił się na śmierć i zostawił mnie z długami! Było jak było , na przeszłość nie mam wpływu .

Trzyma mnie przy życiu moja córka i wiara w lepsze jutro..

Obecnie jestem bez pracy i jest bardzo mi ciężko , ale od 6 listopada zaczynam kurs na kasy fiskalne z PUP , jak pracowałam sprzątając uzbierałam też na prawo jazdy(zajęło mi to ponad 2 lata),ale się udało grosz do grosza zebrać i jestem już na ostatnich godzinach jazd . Wiem ,że mając prawo jazdy będę mogła znaleźć lepszą pracę i bardziej pomagać w dokarmianiu wolno-żyjących zwierząt itd . Niestety ,żeby czuć się za kółkiem pewnie i zdać egzamin za 1 razem potrzebuję dodatkowych godzin, nie mam też pieniążków na egzamin państwowy 170 zł sad

Moim marzeniem jest samochód , ale o tym to nawet nie marzę , bo żywność dla dziecka i moich podopiecznych jest najważniejsza . Nie posiadam tv , zmywarki a piorę ręcznie, bo pralka iskrzy i wylewa . Posiadam laptop , z rozwalonym i połamanym ekranem , ale jeszcze działa.. Nie mam na zimę opału , nawet jak po kursie szybko znajdę prace to mrozy przyjdą szybciej .
NIE MAM NIC DO UKRYCIA I TO CO NAPISAŁAM NIE BYŁO ŁATWE , ALE TERAZ MI LŻEJ .

GDY ZDECYDOWAŁAM SIĘ WYDAĆ OSZCZĘDNOŚCI NA PRAWO JAZDY , MIAŁAM WTEDY PRACĘ .
edit: kiedyś zapracuję i spełnię i to marzenie .. Tylko chwilowo nie mam siły się podnieść ...stan konta na dzień dzisiejszy ok 70 zł które pożyczyłam sad

Przyjmę żywność , karmę dla kotów .. Za wszystko będę ogromnie wdzięczna , z każdą złotówkę.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: marzenia.. moje życie to wilkie upadki i małe wzloty..

Hej.Nie wiem tak przeczytalem i mam ochote Ci pomoc ale bede w PL dopiero za ok 2 tygodnie.Moj mail jest na moim profilu.Napisz to sproboje Ci jakos pomoc.Nie jestem bogaczem ale jak brakuje Ci nawet jedzenia to chociaz sie dorzuce do pomocy dla was obojga.Czekam na maila.

3 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2017-11-12 03:12:20)

Odp: marzenia.. moje życie to wilkie upadki i małe wzloty..
karolina-prawo-jazdy napisał/a:

Rozumiem ,że wiele ludzi potrzebuje w obecnych czasach pomocy , zarówno finansowej jak i materialnej .Jest mi ciężko prosić o pomoc , niestety nie mam wyjścia .

Mam na imię Karolina ,lat 35, pracownik fizyczny od zawsze,Jestem mamą 12 letniej córki , prowadzę też "dom" tymczasowy dla zwierząt . Słowo dom umieściłam w cudzysłowu, ponieważ tym domem jest mała socjalna kawalerka,ale mimo ciężkiej sytuacji staram się też pomagać futrom jak tylko mogę . Zaczęłam oddawać też krew mimo wielkiego strachu jaki mam na widok igły , a ta ma grubość zapałki ..

Napiszę kilka słów o swoim życiu, które łatwe nie było i nie jest .

Jako mała dziewczynka miałam kochającą mamę , trzech braci i babcię , ciocię , wujka i ojca kata. A teraz jestem praktycznie sama.

Gdy miałam 5 lat , ojciec kat dopuszczał się innych czynności seksualnych wobec mnie a, zanim zaczął to robić znęcał się , bił i gwałcił moją mamę na moich oczach . Poszedł siedzieć , odebrali mu prawa i płacił 20 zł alimentów ! W domu zapanowała cisza . Gdy miałam 6 lat zmarła moja babcia ,potem wujek i ciocia . Gdy miałam 16 lat zmarła na raka mózgu moja mama . Nie miałam nikogo poza braćmi ,więc jeden z nich podjął się opieki ,sąd się zgodził sad Po śmierci mamy bracia się rozjechali , został tylko Marek , brat opiekun. Po śmierci mamy zaczął pić , nie zajmował się domem , nie pracował a w mieszkaniu zaczęła być melina . Interwencje policji nic nie dawały. Mój brat zapił się na śmierć i zostawił mnie z długami! Było jak było , na przeszłość nie mam wpływu .

Trzyma mnie przy życiu moja córka i wiara w lepsze jutro..

Obecnie jestem bez pracy i jest bardzo mi ciężko , ale od 6 listopada zaczynam kurs na kasy fiskalne z PUP , jak pracowałam sprzątając uzbierałam też na prawo jazdy(zajęło mi to ponad 2 lata),ale się udało grosz do grosza zebrać i jestem już na ostatnich godzinach jazd . Wiem ,że mając prawo jazdy będę mogła znaleźć lepszą pracę i bardziej pomagać w dokarmianiu wolno-żyjących zwierząt itd . Niestety ,żeby czuć się za kółkiem pewnie i zdać egzamin za 1 razem potrzebuję dodatkowych godzin, nie mam też pieniążków na egzamin państwowy 170 zł sad

Moim marzeniem jest samochód , ale o tym to nawet nie marzę , bo żywność dla dziecka i moich podopiecznych jest najważniejsza . Nie posiadam tv , zmywarki a piorę ręcznie, bo pralka iskrzy i wylewa . Posiadam laptop , z rozwalonym i połamanym ekranem , ale jeszcze działa.. Nie mam na zimę opału , nawet jak po kursie szybko znajdę prace to mrozy przyjdą szybciej .
NIE MAM NIC DO UKRYCIA I TO CO NAPISAŁAM NIE BYŁO ŁATWE , ALE TERAZ MI LŻEJ .

GDY ZDECYDOWAŁAM SIĘ WYDAĆ OSZCZĘDNOŚCI NA PRAWO JAZDY , MIAŁAM WTEDY PRACĘ .
edit: kiedyś zapracuję i spełnię i to marzenie .. Tylko chwilowo nie mam siły się podnieść ...stan konta na dzień dzisiejszy ok 70 zł które pożyczyłam sad

Przyjmę żywność , karmę dla kotów .. Za wszystko będę ogromnie wdzięczna , z każdą złotówkę.

Współczuję ci twojej tragicznej przeszłości jednak muszę skrytykować twoje postępowanie.
Gdy się jest w nieciekawej sytuacji materialnej, ma się nieletnie dziecko na utrzymaniu  to nie wydaje się wszystkich oszczędności na kurs prawa jazdy szczególnie gdy nie ma perspektywy na zakup auta, na jego utrzymanie. To są zmarnowane pieniądze.
Lepiej było kupić czy naprawić pralkę za te pieniądze. A zmywarka przy 2 osobach to też nie jest konieczna. Zużywa na dodatek sporo prądu gdyby włączać codziennie. I nie zapełnisz jej całej w jeden dzień.
Posiadanie auta jest kosztowne. Paliwo coraz droższe, ubezpieczenia rosną. Stare auta niestety często się psują, części i usługa naprawy kosztują sporo.
I skąd w ogóle myśl, że mając prawo jazdy masz szansę na lepszą pracę?
Szczególnie gdy masz zamiar pracować w handlu, w sklepie bo chyba w tym celu kurs obsługi kasy fiskalnej?
Marzenia są piękne jednak w twojej sytuacji trzeba patrzeć realnie na życie.
Nie brzmisz dla mnie wiarygodnie.
Kurs nauki obsługi  kasy fiskalnej jest krótki, można się tego nauczyć w kilka godzin.
Sklepy przyjmują  nawet bez tego kursu, sami szkolą na miejscu. Zarówno w małych prywatnych jak i w wielkopowierzchniowych.
A praca przy sprzątaniu to obecnie jest już łatwo dostępna.
O pomoc na opał możesz się zwrócić o zasiłek celowy do opieki społecznej.
Samotnej matce z dzieckiem chyba nie odmówią. Jako samotna matka o niskich dochodach masz różne przywileje.
Masz zapewne alimenty na dziecko, masz 500 +, rodzinne, dodatek za samotne macierzyństwo.
Chwała ci za tymczas dla zwierząt ale chyba dają pokarm dla zwierząt za darmo.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "
Reklama

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » OGŁOSZENIA » marzenia.. moje życie to wilkie upadki i małe wzloty..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016