Stara miłość- czy odejść od męża? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Stara miłość- czy odejść od męża?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Stara miłość- czy odejść od męża?

Za czasów licealnych spotykałam się z pewnym chłopakiem. Był fantastyczny! Jednak nauczyciele go nie lubili i powiedzieli mojej matce że to nie chłopak dla mnie. Matka zabroniła mi się z nim spotykać, nawet rozmawiać na przerwach. Wiec spotykaliśmy się pokryjomu gdzie się dało z dala od nauczycieli i matki. Niestety rozstaliśmy się z mojej winy bo nie wytrzymałam ciśnienia że strony matki. Po jakimś czasie poznałam innego chłopaka byłam z nim 4lata po czym wzięliśmy ślub bo okazało się że jestem w ciąży. Teraz jesteśmy już 3 lata po ślubie i mamy dziecko. Przypadek sprawił że odnowił się kontakt z tamtym chłopakiem. Ciągnie mnie do niego jeszcze bardziej niż kiedyś. Jego do mnie również. Dowiedziałam się że bardzo cierpiał, że nam się nie udało. On też byl w związku małżeńskim i ma 6mc syna, ale jest w trakcie rozwodu. Ja natomiast mam razem z mężem zaciągnięty kredyt hipoteczny na dom. Chciałabym odejść od męża bo tak naprawdę jestem z nim dlatego że dał mi wolność i wyrwał mnie z domu a sytuacja w nim była ciężka. Matka mnie gnębiła i zabraniała dosłownie wszystkiego. Nie chcę zranić męża chociaż wiem że bardzo mnie kocha ale nie chcę trwać w związku bez prawdziwej miłości. Z tamtym chłopakiem mam stały kontakt. Nic mi nie obiecywał że będziemy razem czy coś. Poradzicie jak to ogarnąć no każdy dzień mnie unieszczęśliwia będąc w obecnym ukladzie.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Excop (2017-10-23 22:05:44)

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?
oreniszi napisał/a:

Za czasów licealnych spotykałam się z pewnym chłopakiem. Był fantastyczny! Jednak nauczyciele go nie lubili i powiedzieli mojej matce że to nie chłopak dla mnie. Matka zabroniła mi się z nim spotykać, nawet rozmawiać na przerwach. Wiec spotykaliśmy się pokryjomu gdzie się dało z dala od nauczycieli i matki. Niestety rozstaliśmy się z mojej winy bo nie wytrzymałam ciśnienia że strony matki. Po jakimś czasie poznałam innego chłopaka byłam z nim 4lata po czym wzięliśmy ślub bo okazało się że jestem w ciąży. Teraz jesteśmy już 3 lata po ślubie i mamy dziecko. Przypadek sprawił że odnowił się kontakt z tamtym chłopakiem. Ciągnie mnie do niego jeszcze bardziej niż kiedyś. Jego do mnie również. Dowiedziałam się że bardzo cierpiał, że nam się nie udało. On też byl w związku małżeńskim i ma 6mc syna, ale jest w trakcie rozwodu. Ja natomiast mam razem z mężem zaciągnięty kredyt hipoteczny na dom. Chciałabym odejść od męża bo tak naprawdę jestem z nim dlatego że dał mi wolność i wyrwał mnie z domu a sytuacja w nim była ciężka. Matka mnie gnębiła i zabraniała dosłownie wszystkiego. Nie chcę zranić męża chociaż wiem że bardzo mnie kocha ale nie chcę trwać w związku bez prawdziwej miłości. Z tamtym chłopakiem mam stały kontakt. Nic mi nie obiecywał że będziemy razem czy coś. Poradzicie jak to ogarnąć no każdy dzień mnie unieszczęśliwia będąc w obecnym ukladzie.

No, to w czym problem w sumie?
Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść.
Zranisz go odejściem?
A jakie to może mieć znaczenie w porównaniu z "tą prawdziwą", pierwszą miłością?
Zrób, co chcesz zrobić i na nic się nie oglądaj.
Z decyzją o rozwodzie z powodu kisielu w majtkach wstrzymaj się. Póki ideał na dobre, czyli papierkowo się nie rozwiedzie.
Jeśli do tej pory ślubny nie zdołał zauważyć porysowanego sufitu w sypialni, te "parę dni", parę tygodni", no "parę miesięcy" albo " nie mogę się rozwieść, bo mnie szantażuje dzieckiem" udawaj, że ślubny frajer (" frajer" - ten, ze słownika) jest najważniejszy dla Ciebie.
I po wszystkim (o ile o nastąpi), wystąp o rozwód z powodu "niedopasowania charakterologicznego". Modne to ostatnio.
Póki opamiętanie nie przyjdzie, te sarkastyczne "rady" może sprawią, że nie zrobisz z męża idioty z powyżej wskazanego powodu.
Rozwiedź się z nim z prostego powodu. "Bo nigdy cię nie kochałam".
On to przeżyje, choć wystrychniętym na dudka być, to łagodne określenie dla tego, co będzie po tym rozpamiętywał.
W końcu to on "wyprowadził cię"  od matki, "z domu niewoli", że obrazobuczo sparafrazuję jeden z najważniejszych cytatów judeo-chrześcijańskiej tradycji religijnej.
Z góry przepraszam osoby, których uczucia mogłem w ten sposób urazić.
Życzę sobie, że powiesz frajerowi, o co chodzi.

Tak, w uzupełnieniu.
Pytanie w tytule było "odejść do pierwszego, czy zostać z tym, co mam?"
Tyle, że treść postu wskazuje, że pytanie winno brzmieć: "Jak odejść, by się nie dowiedział, dlaczego?"
Dziękuję za uwagę.

facet po przejściach

3

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?

Bardzo smutne to co piszesz...
A dlaczego ta Stara Miłość się rozwodzi?
Ja myślę, że daj sobie na wstrzymanie. Jest takie opowiadanie Grocholi, o kobiecie która odeszła od dobrego ale nudnego męża dla (chyba) właśnie starej miłości... Szybko do tego nudziarza wróciła. Moim zdaniem w życiu najważniejszy jest spokój.
Jeśli Twój mąż Cię nie krzywdzi, zastanów się jeszcze czy Ty aby na pewno go nie kochasz. Bo może tylko o fajerwerki Ci chodzi, które i tak szybko miną, nawet u boku fantastycznego faceta.
I pomyśl, co szykujesz dziecku...

Reklama

4

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?

To że matka cię gnębiła, dało ci prawo wykorzystywać innego człowieka?  Uczciwie byłoby chyba odejść z domu, usamodzielnić się, wyjechać gdzieś dalej, zerwać kontakt z matką.

Teraz też możesz to zrobić, tylko teraz masz połowę hipoteki do spłacenia i alimenty na dziecko, bo dziecko może wychowywać ojciec, tak byłoby chyba lepiej. Na co dziecku matka, która żyje w kłamstwie i to tak długo. Siedem lat kłamstwa, nie jesteś lepsza od swojej matki.

Piszesz ze nie chcesz zranić męża, a przecież ranisz go cały czas, dzień po dniu, rok po roku. To już trwa siedem długich lat, on  tylko o tym jeszcze nie wie, bo ci wierzy, ale dowie się, dowie się bo kłamstwa nie da się ukryć na dłuższa metę, ono wyjdzie wcześniej czy później. Pewnie będzie szalał z rozpaczy, bo  kocha cię i dodatkowo świadomość bycia frajerem też mu nie pomoże,ale może kiedyś zrozumie że tak jest lepiej dla niego i dziecka, może nawet kiedyś spotka w swoim życiu kobietę, która pokocha go na prawdę  za to że jest, bo chyba  zasługuje na miłość? 

Ty za to weź swoje życie w swoje ręce i zacznij wreszcie  być odpowiedzialną  i samodzielna  osobą. Nie wieszaj się na nikim i nie okłamuj nigdy więcej.
Nie czekaj też na kochasia, bo on też nie jest uczciwy, jest niby w trakcie rozwodu, a dziecko ma dopiero 6 miesięcy.  Zastanów się, facet 1,5 roku temu kochał żonę na tyle, że spłodził z nią dziecko, to kiedy uświadomił sobie, że przestał ją kochać, no chyba jak była w ciąży. Uczciwe jest porzucać kobietę w ciąży?  Niestety tak wynika z wyliczenia, bo aby wnieść sprawę do sadu o rozwód trzeba wykazać ze nastąpił długotrwały rozpad małżeństwa, musi minąć jakiś dłuższy czas życia osobno, skoro jest w stanie  udowodnić rozpad małżeństwa, to znaczy ze porzucił żonę zaraz po zapłodnieniu. Chcesz takiego  męża i ojczyma dla swojej córki.  A może ten rozwód to taki bajer dla ciebie, może zemsta za porzucenie? Może chce tylko rozwalić ci rodzinę?

5

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?

A jeszcze sie zastanawiam, ile czasu sie spotykaliscie z tamtym chlopakiem? Bo moze Ty Go prawie nie znasz. Pamietasz jakies lepsze, beztroskie czasy. Tesknisz za niewiadomo kim. Ty tez wtedy bylas inna.

Reklama

6

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?

Każdy ma prawo do życia tak jak się komuś podoba, więc powiedz to mężowi i nie tkwij w toksycznej relacji, bez miłości.

big_smile smile

7

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?

Nie buduje się szczęścia na nieszczęściu innych . Żeby się wyrwać z domu  to naciągnęłaś chłopaka na ślub i wtedy to był dobry kandydat ? Zapewne mówiłaś że kochasz go. Teraz chcesz skrzywdzić jego i dziecko ?

8

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?

Uważam, że powinnaś odejść od męża. Nie kochasz go. Niech sobie ułoży życie z inną kobietą.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

9

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?

Trudna decyzja przed Tobą. Jednak jaką masz pewność że ułoży się Wam jak odejdziesz od męża ? Musisz to dobrze przemyśleć, masz rodzinę, dziecko i jak sama mówisz mąż Cię kocha. Może być tak że jeśli to zrobisz będziesz bardzo żałować .

smile

10

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?
karolka p napisał/a:

Trudna decyzja przed Tobą. Jednak jaką masz pewność że ułoży się Wam jak odejdziesz od męża ? Musisz to dobrze przemyśleć, masz rodzinę, dziecko i jak sama mówisz mąż Cię kocha. Może być tak że jeśli to zrobisz będziesz bardzo żałować .

A czy jej mąż zasługuje na to by być z kobietą, która go nie kocha?

Niech ma jaja i odejdzie od męża.

11

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?

Gdybym byl twoim obecnym mezem to bym sie wsciekl i to grubo.Ty masz to gdzies bo motyle w brzuchu z powodu tego nowego i twoj maz nic o tym nie wie.Powiem Ci ze coraz czesciej sie spotykam z tym ze granie na uczuciach to  codziennosc.Nie chcialbym trafic w swoim zyciu na kogos takiego kto gral caly moj zwiazek.Rob co chcesz i jak to czesto bywa ze uciekamy tam gdzie lepiej a reszta nas juz nie interesuje bo to juz za nudne i mdle bo pojawilo sie cos nowego.Masakra i tyle tylko moge powiedziec.

12 Ostatnio edytowany przez Niezwykła (2017-11-16 12:28:24)

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?

Mam nadzieję, że jeszcze nie zrobiłaś podobnego głupstwa, jakie zrobiłam ja - dawno temu.

Odeszłam od męża, bo mi się wydawało, ze go nie kochałam, bo spotkałam na swojej drodze - nie byłego chłopaka, jak Ty - ale mężczyznę, który różnił się pod każdym względem od mojego męża. Przypadek stary, jak świat. Mąż po latach staje się nudnym przyjacielem, jeśli nie denerwującym współlokatorem, zanika libido, bo rutyna w łóżku itd. Kochaś, mało znany z osobowości, charakteru, zachowań w różnych życiowych sytuacjach... wywołuje dreszcze namiętności, a mózg zalewa narkotyk miłości, który nie pozwala widzieć na ostro.
Wierz mi - po pół roku płomiennej miłości, fenyloetyloamina wyparowała z mózgu i facet wydał mi się beznadziejny, nie do życia, męczący... i potwornie zatęskniłam za mężem, za moim domem, w którym byłam sobą. Wróciłam do niego na kilka miesięcy, ale to nie była także mądra decyzja, ponieważ mężczyzna, któremu przyprawi się rogi nie jest już tym samym, nie potrafi wybaczyć, zaczyna się rewanżować... Narobiłam sobie strasznego bałaganu życiowego, emocjonalnego, skrzywdziłam dwóch mężczyzn i siebie. Nie miałam dziecka, więc chociaż tej krzywdy mniej.

Wiem, że każdy przypadek jest inny, nie ma dwóch identycznych miłosci, nie ma schematów.
Ale zanim, pod wpływem emocji, pożądania i złudzeń zrobisz radykalną zmianę, która dotyczy przede wszystkim dziecka - poczekaj i ostygnij nieco... :-)

13

Odp: Stara miłość- czy odejść od męża?

Ciekawa jestem co u Autorki... smile Odezwij sie do nas.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Stara miłość- czy odejść od męża?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016