Lek na depresje - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 40 ]

1

Temat: Lek na depresje

Mam  50 lat  znam swoją małżonkę od około 7 lat od 3 jesteśmy małżeństwem Moja żona od ślubu jeździ na parę miesięcy  do USA  właściwie jest tam więcej czasu niż w kraju. Na początku Myślałem że dam radę ale  ostatni wyjazd  to dla mnie koszmar  tak za nią tęsknie że  wkracza  to na poziom bólu fizycznego   Jest  ze mną źle Parę dni temu pewne przesłanki zasugerowały mi że  ona się z kimś tam spotyka  coś mnie trafiło że  przestałem jeść  spać przez dwa dni  i teraz też jest  tragicznie Zrobiłem  z internetu  chyba z  7 testów na depresje i każdy  pokazał że  mam ciężką  depresję i z wykrzyknikami i radą aby udać się do lekarza
  Pytanie.  Wyczytałem że depresja sama nie przejdzie  i trzeba ją leczyć  ale  ja czuje   i chcę aby tylko  wróciła moja żona  i bede najszczęśliwszy na świecie  gdy  ona będzie przy mnie i że będe mógł ją nosic na rekach
   Dodam ze planowany przyjazd to około luty
Pytanie Jeżeli uzyskam pewne potwierdzenie że żona się z kimś spotyka  powiedzieć jej o tym ale wtedy nasz związek się rozpadnie czy przemilczeć i liczyć że minie ten romans  i między nami będzie dalej ok

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Lek na depresje
Tango napisał/a:

Mam  50 lat  znam swoją małżonkę od około 7 lat od 3 jesteśmy małżeństwem Moja żona od ślubu jeździ na parę miesięcy  do USA  właściwie jest tam więcej czasu niż w kraju. Na początku Myślałem że dam radę ale  ostatni wyjazd  to dla mnie koszmar  tak za nią tęsknie że  wkracza  to na poziom bólu fizycznego   Jest  ze mną źle Parę dni temu pewne przesłanki zasugerowały mi że  ona się z kimś tam spotyka  coś mnie trafiło że  przestałem jeść  spać przez dwa dni  i teraz też jest  tragicznie Zrobiłem  z internetu  chyba z  7 testów na depresje i każdy  pokazał że  mam ciężką  depresję i z wykrzyknikami i radą aby udać się do lekarza
  Pytanie.  Wyczytałem że depresja sama nie przejdzie  i trzeba ją leczyć  ale  ja czuje   i chcę aby tylko  wróciła moja żona  i bede najszczęśliwszy na świecie  gdy  ona będzie przy mnie i że będe mógł ją nosic na rekach
   Dodam ze planowany przyjazd to około luty
Pytanie Jeżeli uzyskam pewne potwierdzenie że żona się z kimś spotyka  powiedzieć jej o tym ale wtedy nasz związek się rozpadnie czy przemilczeć i liczyć że minie ten romans  i między nami będzie dalej ok

Musisz z nią porozmawiać. Powiedzieć jej co czujesz. O swojej tęsknocie. O swoich obawach. Niewiedza Cię bardziej wykończy, niż brutalna prawda.

3

Odp: Lek na depresje

Rozmowa nic nie daje wiele razy próbowałem  może czasami dochodzimy dla jakiegoś  kompromisu ale potem wszystko wraca do  poprzedniego stanu   Nie wiem  czy tak po prostu ma być  czy to jest normalne.   Gdy po raz pierwszy wyjechała  do USA  to miał być tylko  1-3 wyjazdy ale za każdym razem jej plany się  zwiększają  Każdy logiczna i racjonalna myśl krzyczy mi do ucha ZERWIJ TEN ZWIĄZEK !!!!!!!  Ale serce po prostu ma te rady  delikatnie mówiąc  ,gdzieś....
   Czy  wizyta u psychiatry  coś mi pomoże jakoś poradzić  sobie  z tą moją depresją i tęsknotą ?  Wiem że taka  terapia  trwa pare miesięcy  a za parę miesiecy  zona przyjedzie  do domu więc nie wiem czy poprawa nastroju bedzie efektem terapii czy jej powrotu
Nie przypuszczałem że  tęsknota może się zmienić w ból fizyczny .....

Reklama

4

Odp: Lek na depresje
Tango napisał/a:

Rozmowa nic nie daje wiele razy próbowałem  może czasami dochodzimy dla jakiegoś  kompromisu ale potem wszystko wraca do  poprzedniego stanu   Nie wiem  czy tak po prostu ma być  czy to jest normalne.   Gdy po raz pierwszy wyjechała  do USA  to miał być tylko  1-3 wyjazdy ale za każdym razem jej plany się  zwiększają  Każdy logiczna i racjonalna myśl krzyczy mi do ucha ZERWIJ TEN ZWIĄZEK !!!!!!!  Ale serce po prostu ma te rady  delikatnie mówiąc  ,gdzieś....
   Czy  wizyta u psychiatry  coś mi pomoże jakoś poradzić  sobie  z tą moją depresją i tęsknotą ?  Wiem że taka  terapia  trwa pare miesięcy  a za parę miesiecy  zona przyjedzie  do domu więc nie wiem czy poprawa nastroju bedzie efektem terapii czy jej powrotu
Nie przypuszczałem że  tęsknota może się zmienić w ból fizyczny .....

Psychiatra przepisze Ci tylko leki. Nic więcej. Nie wiadomo, czy od razu trafi Ci w lek, bo z antydepresantami jest tak, że nie każdy na każdego działa. Czasem trzeba dłużej szukać, próbować. Poza tym ten lek, to będzie jak leczenie bólu zęba APAPem nie idąc do dentysty. Rozumiesz ? Problem, który Cię wpędza w depresję nie minie. Możesz iść na terapię do psychologa, ale u niego też dowiesz się, że jeśli rozmowy z żoną nie dadzą efektu to w końcu będziesz musiał decyzję podjąć sam. Być może psycholog pomoże Ci zrozumieć co Cię gnębi, swoje potrzeby, oczekiwania. To może ułatwić podjęcie decyzji. Ale lekarstwa na uzdrowienie związku nigdzie nie dostaniesz.

5 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-10-10 09:41:34)

Odp: Lek na depresje

Zdajesz sobie sprawę, że uzależniasz swoje samopoczucie od obecności drugiej osoby? To nie jest normalne. Powinieneś udać się do psychiatry i to szybko.
Następnym krokiem będzie znalezienie dobrego terapeuty.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Reklama

6

Odp: Lek na depresje

a czy psycholog ,psychiatra czy terapeuta  poradzi  sobie ze skutkami  głupiej  i bezsensownej miłości ?  Jedną  z takich  przyczyn że trwam w tym związku jest to ze bardzo  się o nią martwie o jej zdrowie  wiem że  praca w stanach ją wykonczy  i chcialbym  aby  wtedy było ktoś  przy niej a wiem że nikt inny nie zadba o nią nią ja

7

Odp: Lek na depresje
Tango napisał/a:

a czy psycholog ,psychiatra czy terapeuta  poradzi  sobie ze skutkami  głupiej  i bezsensownej miłości ?  Jedną  z takich  przyczyn że trwam w tym związku jest to ze bardzo  się o nią martwie o jej zdrowie  wiem że  praca w stanach ją wykonczy  i chcialbym  aby  wtedy było ktoś  przy niej a wiem że nikt inny nie zadba o nią nią ja

Psycholog może Ci pomóc zrozumieć dlaczego się tak bardzo zatracasz w tym uczuciu. W Waszym związku jest mocno zachwiany balans. Wygląda to tak, że Ty się zamartwiasz z powodu żony, a u niej ciężko o empatię. To być może uproszczenie, ale tak to wygląda na pierwszy rzut oka. Psycholog może Ci pomóc spojrzeć na to wszystko ze strony z której jeszcze tego nie widziałeś. Być może wtedy umocnisz się w decyzji o odejściu, a być może stwierdzisz, że chcesz o ten związek walczyć. Żeby w ogóle walczyć ze skutkami to trzeba poznać przyczyny. Może dlatego tak bardzo zatraciłeś się w tym uczuciu, bo brakuje Ci pewności siebie i wydaje Ci się, że poza tym związkiem nie spotka Cię już nic dobrego ?

8

Odp: Lek na depresje
Tango napisał/a:

a czy psycholog ,psychiatra czy terapeuta  poradzi  sobie ze skutkami  głupiej  i bezsensownej miłości ?  Jedną  z takich  przyczyn że trwam w tym związku jest to ze bardzo  się o nią martwie o jej zdrowie  wiem że  praca w stanach ją wykonczy  i chcialbym  aby  wtedy było ktoś  przy niej a wiem że nikt inny nie zadba o nią nią ja

Pscyhiatra Ci zapisze leki, żebyś jakichś głupot nie narobił, a terapeuta pomoże zrozumieć, dlaczego ważniejsza dla Ciebie jest czyjaś obecność niż Twoje własne samopoczucie.

Chodzę i do psychiatry i do terapeuty, żyję normalnie, nie usypiam na siedząco, nie jestem przymulona, nigdy się tak dobrze nie czułam jak teraz. Po co się męczyć? To żaden wstyd szukać pomocy.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

9

Odp: Lek na depresje

głupoty  nie zrobię  mam córkę i dla niej chce żyć 

Czyli  albo  postawię sie i powiem  że  albo  dolary albo ja  albo będe  to ciągnął  będą kolejne  wyjazdy  kolejne terapie   i tak dalej.....

dodam tylko że to nie chodzi o pieniądze mógłbym sie przeprowadzić  do stanów ale  tu zarabiam tyle samo co zarabiłbym  tam  Zreszta  ona nie chce aby się tam przeprowadził
  Może problemem jest to że  być może moja żona nie potrafi być w  związku Była mężatką przez 2 lata potem  19 lat rozwódką  i teraz jest 3 rok

10

Odp: Lek na depresje

Ty nie rozumiesz, że to nie wyjazdy żony są Twoim głównym problemem.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

11

Odp: Lek na depresje
Cyngli napisał/a:

Ty nie rozumiesz, że to nie wyjazdy żony są Twoim głównym problemem.


zaintrygowala mnie Twoja sugestia , co jest moim  głównym problemem ? bo  może to być  iskierka w tej całej sytuacji bo z  wyjazdami  nic nie  poradzę ale  jeżeli  jest coś innego...

12

Odp: Lek na depresje
Tango napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Ty nie rozumiesz, że to nie wyjazdy żony są Twoim głównym problemem.


zaintrygowala mnie Twoja sugestia , co jest moim  głównym problemem ? bo  może to być  iskierka w tej całej sytuacji bo z  wyjazdami  nic nie  poradzę ale  jeżeli  jest coś innego...

Według mnie Twoim głównym problemem jest to, że nie potrafisz być sam. Bez żony nie umiesz funkcjonować. To niepokojące.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

13

Odp: Lek na depresje
Cyngli napisał/a:
Tango napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Ty nie rozumiesz, że to nie wyjazdy żony są Twoim głównym problemem.


zaintrygowala mnie Twoja sugestia , co jest moim  głównym problemem ? bo  może to być  iskierka w tej całej sytuacji bo z  wyjazdami  nic nie  poradzę ale  jeżeli  jest coś innego...

Według mnie Twoim głównym problemem jest to, że nie potrafisz być sam. Bez żony nie umiesz funkcjonować. To niepokojące.


Widzisz nigdy w ten  sposób tego nie  postrzegałem  a  na dodatek zainspirowałaś mnie to precyzyjniejszej diagnozy  Bo ja wiem że umiem  bez żony funkcjonować   ale mi się NIE CHCE !!
JUż sobie odpowiedziałęm dlaczego?  bo moja żona  wykazuje  zero empatii o każdy ciepły gest czy słowu muszę żebrać  a to jest bardzo dołujące i nie daje perspektyw na przyszłość
Wiem że żona  ma  zdiagnozowane stany depresyjne , bardzo ciężko pracuje  ma  dodatkowo kupe innych zmartwień i to może być przyczyną takiej  relacji do  mnie  Ale  jak rozpoznać  czy to jest przyczyną czy po prostu przestała mnie kochać ?

14 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-10-10 21:31:23)

Odp: Lek na depresje
Tango napisał/a:

umiem  bez żony funkcjonować   ale mi się NIE CHCE !!
JUż sobie odpowiedziałęm dlaczego?  bo moja żona  wykazuje  zero empatii o każdy ciepły gest czy słowu muszę żebrać  a to jest bardzo dołujące i nie daje perspektyw na przyszłość

jak powyżej - zajmij się sobą, bo jest to toksyczny model związku

Tango napisał/a:

Wiem że żona  ma  zdiagnozowane stany depresyjne , bardzo ciężko pracuje  ma  dodatkowo kupe innych zmartwień i to może być przyczyną takiej  relacji do  mnie  Ale  jak rozpoznać  czy to jest przyczyną czy po prostu przestała mnie kochać ?

być może obie przyczyny jednocześnie... ale co ty wtedy zrobisz?
jeżeli to depresja, to będziesz dopasowywać się do jej nastrojów, kosztem siebie? czy to przyniesie jakiekolwiek korzyści - tobie, jej?
a jeżeli przestała kochać - co zrobisz, będziesz popadać w coraz większą autodestrukcję? masz jakiś pomysł na życie, na siebie, na ten czas, gdy jesteś sam?

Co jest powodem, że nie pojedziesz razem z nią? że nie zamieszkacie razem albo tam, albo tu? (tzn. że jedno z was zrezygnuje z swojej pracy)

15

Odp: Lek na depresje

i wszystko już jasne , już po naszym związku....
teraz zostało tylko jakoś sobie z tym poradzić

16

Odp: Lek na depresje

Zatroszcz się o siebie i swoje zdrowie. Pokochaj siebie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

17

Odp: Lek na depresje

już po wszystkim bo  potwierdziły się moje  obawy co do mojej małżonki  Teraz postanowiłem  w piątek  postawić jej ultimatum  albo  zostaje  w stanach i się rozstajemy  albo  wraca  do mnie  i żyjemy  tutaj  Nie wiem tylko  czy od razy dać jej możliwość  odpowiedzi  czy  odciąć łączność np na dzień  aby to przemyślała  Wiem że logika podpowie jej aby była  ze mną  a nie będe  ukrywał jak bardzo mi na niej zależy Tak więc od razy   czy dać jej trochę czasu

18

Odp: Lek na depresje
Tango napisał/a:

już po wszystkim bo  potwierdziły się moje  obawy co do mojej małżonki  Teraz postanowiłem  w piątek  postawić jej ultimatum  albo  zostaje  w stanach i się rozstajemy  albo  wraca  do mnie  i żyjemy  tutaj  Nie wiem tylko  czy od razy dać jej możliwość  odpowiedzi  czy  odciąć łączność np na dzień  aby to przemyślała  Wiem że logika podpowie jej aby była  ze mną  a nie będe  ukrywał jak bardzo mi na niej zależy Tak więc od razy   czy dać jej trochę czasu

Które obawy się potwierdziły ? To trzeba jej odcinać łączność, żeby sobie coś przemyślała ? Jeśli powie, że potrzebuje czasu, żeby to sobie przemyśleć to dać jej ten czas. Oczywiście w rozsądnych granicach.

19

Odp: Lek na depresje

obawy że nie jest do konca ze mną szczera co się tyczy  jej życia  towarzyskiego  w stanach  Znam swoją żonę jeżeli  dam jej mozliwość  szybkiej odpowiedzi to wybuchnie i  w złości co co powie czego nie da się cofnąć  Czy jeżeli chce mieć szanse  to muszę  wręćż technicznie wymusić jej zwłokę i dać czas na chłodne przemyślenia

20

Odp: Lek na depresje
Tango napisał/a:

obawy że nie jest do konca ze mną szczera co się tyczy  jej życia  towarzyskiego  w stanach  Znam swoją żonę jeżeli  dam jej mozliwość  szybkiej odpowiedzi to wybuchnie i  w złości co co powie czego nie da się cofnąć  Czy jeżeli chce mieć szanse  to muszę  wręćż technicznie wymusić jej zwłokę i dać czas na chłodne przemyślenia

Gubisz się, wyciągasz dalekie wnioski, na podstawie domysłów. Oczywiście mogą one bazować na doświadczeniu, na znajomości reakcji tej osoby i mogą okazać się prawdziwe... ale czego oczekujesz w tej sytuacji? Po co dajesz jej jakieś ultimatum, przygotowałeś się do tej sytuacji? Jesteś gotów na rozstanie? Chcesz ją ukarać? Co chcesz uzyskać? Skąd masz pewność, że twoje obawy (zdrada?) się potwierdziły, powiedziała ci o tym, a może to stan w jakim jesteś, podpowiada ci najgorsze scenariusze, mimo iż obiektywnie, nie ma ku temu takich przesłanek?
Dlaczego ty nie możesz pojechać do Stanów, dlaczego tak bardzo zależy ci na tym, by to on zrezygnowała ze swojej pracy? Dlaczego nie szukasz rozwiązania, które uratowałoby wasz związek - na zasadzie drobnych ustępstw z każdej strony, tylko chcesz narzucić albo jej albo twój styl/miejsce życia?

Zacząłeś od tego, że tęsknisz i nie możesz funkcjonować bez żony, potem uznałeś, że jednak mógłbyś, ale po co, a teraz balansujesz na granicy, w którymś momencie spadniesz w przepaść.

21

Odp: Lek na depresje
Tango napisał/a:

obawy że nie jest do konca ze mną szczera co się tyczy  jej życia  towarzyskiego  w stanach  Znam swoją żonę jeżeli  dam jej mozliwość  szybkiej odpowiedzi to wybuchnie i  w złości co co powie czego nie da się cofnąć  Czy jeżeli chce mieć szanse  to muszę  wręćż technicznie wymusić jej zwłokę i dać czas na chłodne przemyślenia

Jeśli wiesz, że może wybuchnąć i palnąć coś nieprzemyślanego, to po prostu nie bierz na poważnie tego co od razu powie. Niech ochłonie, zastanowi się. Powiedz jej, że dajesz jej czas na przemyślenie sprawy.

22 Ostatnio edytowany przez Tango (2017-10-11 09:51:46)

Odp: Lek na depresje
Averyl napisał/a:
Tango napisał/a:

obawy że nie jest do konca ze mną szczera co się tyczy  jej życia  towarzyskiego  w stanach  Znam swoją żonę jeżeli  dam jej mozliwość  szybkiej odpowiedzi to wybuchnie i  w złości co co powie czego nie da się cofnąć  Czy jeżeli chce mieć szanse  to muszę  wręćż technicznie wymusić jej zwłokę i dać czas na chłodne przemyślenia

Gubisz się, wyciągasz dalekie wnioski, na podstawie domysłów. Oczywiście mogą one bazować na doświadczeniu, na znajomości reakcji tej osoby i mogą okazać się prawdziwe... ale czego oczekujesz w tej sytuacji? Po co dajesz jej jakieś ultimatum, przygotowałeś się do tej sytuacji? Jesteś gotów na rozstanie? Chcesz ją ukarać? Co chcesz uzyskać? Skąd masz pewność, że twoje obawy (zdrada?) się potwierdziły, powiedziała ci o tym, a może to stan w jakim jesteś, podpowiada ci najgorsze scenariusze, mimo iż obiektywnie, nie ma ku temu takich przesłanek?
Dlaczego ty nie możesz pojechać do Stanów, dlaczego tak bardzo zależy ci na tym, by to on zrezygnowała ze swojej pracy? Dlaczego nie szukasz rozwiązania, które uratowałoby wasz związek - na zasadzie drobnych ustępstw z każdej strony, tylko chcesz narzucić albo jej albo twój styl/miejsce życia?

Zacząłeś od tego, że tęsknisz i nie możesz funkcjonować bez żony, potem uznałeś, że jednak mógłbyś, ale po co, a teraz balansujesz na granicy, w którymś momencie spadniesz w przepaść.


Niestety jestem w posiadaniu twardych dowodów że jednak  się  z kimś spotyka  i mnie okłamuje , Ja jestem w stanie zrezygnować z pracy mimo że zarabiam tu tyle  co  zarobiłbym w  stanach  i to na swoim ale ona nie chce aby  tam  wyjechał nawet  była przeciwna abym  przyleciał do niej na święta
   NIe chce absolutnie  jej  karać  ale czytając trochę tutaj  wypowiedzi  plus  wiadomości które  uzyskałem  skłaniają mnie  do ostawienia tego ultimatum   Oddałem  jej  wszystko  ale już nie mam sił  żebrać o  odrobinę uczucia  o jakieś  słowo czy  gest Wiem że  ma tam  problemu  ciężko pracuje ale czy na prawdę  ciężko postawić w  rozmowie na FB  np  serduszko sympatii ?
   Zrobię  wszystko aby uratować   ten związek  teraz  cały czas pomagam  jej dzieciom  opiekuję się wnukami  pomagam jej  mamie  daje  z siebie  wszystko i nie dostaje nic
  Nie jestem gotowy na rozstanie  ale nie wiem czy jestem gotowy  aby to ciągnąc  szczególni po ostatnich wydarzeniach
Ja po prostu już nei wiem co mogę zrobić aby  uratować ten związek

23 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-10-11 10:13:18)

Odp: Lek na depresje

Nie do końca zrozumiałeś moją wypowiedź - sam sobie zdiagnozowałeś depresję, czas by iść do specjalisty i coś z tym zrobić!
Człowiek zdołowany potrafi sobie wyolbrzymić pewne sytuację, ale jeżeli masz dowody (co nazywasz twardymi dowodami? masz zdjęcia jej z tym gościem?), że ona ma kogoś innego, że to koniec waszego związku, to co innego.
Wybacz, ale w momencie gdy wali się na całego relacja, to nie ma sensu walczyć o serduszka na FB, ani tym bardziej udawać bohatera zajmując się jej rodziną. Takim zachowaniem podcinasz sobie gałąź, na której siedzisz - tam ma swojego nowego faceta, a tu - durnia, który zajmie się wszystkim i jeszcze skomle o najmniejszy akt litości.
Nawet jeśli chcesz zawalczyć o ten związek, wybaczyć jej zdradę, to na pewno nie tak, coś musisz zmienić w swoim życiu. Zacznij od zadbania o siebie, idź do psychologa, psychiatry, bo będziesz potrzebował dużo siły by udźwignąć tę sytuację.

24

Odp: Lek na depresje
Averyl napisał/a:

Nie do końca zrozumiałeś moją wypowiedź - sam sobie zdiagnozowałeś depresję, czas by iść do specjalisty i coś z tym zrobić!
Człowiek zdołowany potrafi sobie wyolbrzymić pewne sytuację, ale jeżeli masz dowody (co nazywasz twardymi dowodami? masz zdjęcia jej z tym gościem?), że ona ma kogoś innego, że to koniec waszego związku, to co innego.
Wybacz, ale w momencie gdy wali się na całego relacja, to nie ma sensu walczyć o serduszka na FB, ani tym bardziej udawać bohatera zajmując się jej rodziną. Takim zachowaniem podcinasz sobie gałąź, na której siedzisz - tam ma swojego nowego faceta, a tu - durnia, który zajmie się wszystkim i jeszcze skomle o najmniejszy akt litości.
Nawet jeśli chcesz zawalczyć o ten związek, wybaczyć jej zdradę, to na pewno nie tak, coś musisz zmienić w swoim życiu. Zacznij od zadbania o siebie, idź do psychologa, psychiatry, bo będziesz potrzebował dużo siły by udźwignąć tę sytuację.


powiedzmy  że mam coś w  stylu   zdjęć   i  to włąśnie pojawiło się podczas dyskusji na  forum  Ja całkowicie  zdaje sobie sprawę  że jestem takim durniem  ale pojawienie  się  faceta po drugiej stronie  zmienia mnie dodatkowo  w  frajera
   przyznam że  zachwiałaś moim  postanowieniem postawienia  ultimatum może  lepszym rozwiązaniem  bedzie ujawnienie że  wiem,  i zobaczyć  co się stanie
   Averyl myslę że tak trochę  stajesz po stronie mojej żony  , bardzo dziękuje Ci za  to bo wlasnie  takie spojrzenie jest mi potrzeba  a sam nie potrafię tego  dostrzec

25

Odp: Lek na depresje

Nie staje po stronie twojej żony, raczej wiem, że człowiek w depresji potrafi nakręcać się niefajnymi domysłami.
Poza tym, deprecha wysysa chęci do życia - a w twoim przypadku to zasadnicza sprawa przygotować siebie na różne warianty.
Postawisz jej warunek - a ona wybierze tamtego i co z tym zrobisz?
zdecyduje się trwać z tobą - ale przecież coś się zdarzyło w waszej relacji, że pojawiła się przestrzeń dla tego trzeciego, wybaczysz jej i będzie jak dawniej? dogodne warunki dla trójkąta, czy jednak jakaś zmiana?

26

Odp: Lek na depresje
Averyl napisał/a:

Nie staje po stronie twojej żony, raczej wiem, że człowiek w depresji potrafi nakręcać się niefajnymi domysłami.
Poza tym, deprecha wysysa chęci do życia - a w twoim przypadku to zasadnicza sprawa przygotować siebie na różne warianty.
Postawisz jej warunek - a ona wybierze tamtego i co z tym zrobisz?
zdecyduje się trwać z tobą - ale przecież coś się zdarzyło w waszej relacji, że pojawiła się przestrzeń dla tego trzeciego, wybaczysz jej i będzie jak dawniej? dogodne warunki dla trójkąta, czy jednak jakaś zmiana?

Paradoksalnie jeżeli wybierze jego to najprostsza  sprawa  wiem że poboli ale  sobie  poradzę  w tej kwestii los  mnie nie rozpieszczał
  Jeżeli zdecyduje się być ze mną  to włąśnie zdałem sobie pewną sprawę
Gdy wtedy jeszcze partnerka pierwszy raz  poleciała do stanów
ja poznalem  tu kogoś innego  i po powrocie rozstaliśmy się  Mója relacja była bardzo podobna do relacji żony aktualnie ale ona zawalczyła  i się pogodziliśmy  i przeżyliśmy na prawde   szczęśliwe chwile

Na tą  chwile bardziej skłaniam się aby dać sprawie  czas i zobaczyć  co się będzie  działo

Uświadomiłaś  mi także że może  wyolbrzymiam pewne  sprawy bo  jakaś  tam  depresja mnie  dopadła i wypacza mój pogląd

27

Odp: Lek na depresje

Mi psychiatra zapisał Elicee. Brałam jakieś śmieszne dawki - 5 mg. Leki pozwoliły mi się wyciszyć i zdystansować. Miałam wrażenie, że moje problemy wydarzyły się komuś innemu. Lekarze zapewniali mnie, że nie uzależniają. Brałam ponad miesiąc, może trochę za szybko zrezygnowałam, ale w tej pierwszej fazie sporo mi pomogły.

28

Odp: Lek na depresje
Tango napisał/a:

Na tą  chwile bardziej skłaniam się aby dać sprawie  czas i zobaczyć  co się będzie  działo

A ja bym Ci sugerowała rozmowę z psychologiem. Nie wyprawę do psychiatry po leki, ale do psychologa po pomoc w zrozumieniu samego siebie.

Przestałbyś być sam z problemem i być może spojrzał na niego inaczej, lepiej zrozumiałbyś, czego naprawdę chcesz i gdzie są Twoje granice.

29

Odp: Lek na depresje

Minęło trochę czasu , moje podejrzenia się potwierdziły może w tym momencie nie jest to gorący  romans ale na pewno się z kimś spotyka W rozmowie z nią dałem jej do zrozumienia  że wiem  ale nie w sposób  bezpośredni ale  zrozumiała że mam  poważne podejrzenia W następnych rozmowach bardzo zmienila  ton na o wiele sympatyczniejszy  Wiem że  raczej nie planuje  z tym kimś nic ważnego  bo o zbyt wielu wspólnych planach rozmawialiśmy  Zaakceptowała fakt mojego przyjazdu na święta nie wiem czy  już jej nie będę przeszkadzał  czy  faktycznie chce abym przyjechał

   Ja natomiast nie  czuje sie dobrze , nie potrafię przestać o tym myśleć  Owszem rozmowa pomaga  ale tylko na czas rozmowy  Nie potrafię podać żadnego logicznego  czy praktycznego argumentu aby  trwać dalej w tym związku Ale  bardzo  tęsknie  i zdaje sobie sprawę że  bardzo ją kocham i nic na to nie poradzę , czuję i pragnę  być  z Nią mimo wszystkich  przeciwieństw  losu Czy  na taki stan jest  lekarstwo  czy jakiś lekarz  tu pomoże ?
Wasze odpowiedzi  są cenne  bardzo często naprowadzacie mnie  na  kwestie  o których nigdy nie myślalem   większość z nich bardzo trafna i pomcna

30 Ostatnio edytowany przez Tango (2017-10-25 08:31:37)

Odp: Lek na depresje

najbardziej niepokoi ( w sferze  swojego zdrowia) mnie fakt że straciłem ochotę na jedzenie  W tym momencie  jem około 1/4 tego co normalnie    i mimo ze czasami  mam  dobry  humor  , mam  chwile  że wszystko jakoś ułoże   zaakceptuje   to nadal mi się nie chce jeść po prostu odrzuca mnie od jedzenia  W ciągu 3 tygodni schudłem  5kg  A od ponad  roku staram się  zrzucić pare kg  stosując  taką diete na pół gwizdka  i przy regularnych  treningach udalo mi się  zrzucić przez ten czas  tez około 5 kg

31

Odp: Lek na depresje

Tango - po co to piszesz? szukasz kogoś komu się wyżalisz? OK, na forum znajdziesz ludzi, którzy to przeczytają, może napiszą ci coś miłego... ale po co?
Nie dostrzegasz jeszcze konieczności, by iść do specjalisty i sobie pomóc?

Myślę, że wmawiasz sobie, że masz wolę i kontrolę nad swoim życiem, że gdybyś podjął decyzję, to żyłbyś bez niewiernej żony... chociaż z zewn. wygląda to zupełnie inaczej, skamlesz i tarzasz się pod jej nogami jak psiak o odrobinę czułości, o dobre słowo, o chwilę uwagi. Twoje życie, twój wybór, możesz się oszukiwać... tylko po co? Myślisz, że jak przetrwasz ten kryzys z żoną, to potem będziecie żyli długo i szczęśliwie?

Masz nie tylko objawy psychiczne, ale zaczynasz mieć objawy somatyczne - idź do specjalisty, do psychologa, poza rozmową i kasą, nic ci złego nie zrobi, dalej sam będziesz podejmował swoje decyzję życiowe.

32

Odp: Lek na depresje
Averyl napisał/a:

Tango - po co to piszesz? szukasz kogoś komu się wyżalisz? OK, na forum znajdziesz ludzi, którzy to przeczytają, może napiszą ci coś miłego... ale po co?
Nie dostrzegasz jeszcze konieczności, by iść do specjalisty i sobie pomóc?

Myślę, że wmawiasz sobie, że masz wolę i kontrolę nad swoim życiem, że gdybyś podjął decyzję, to żyłbyś bez niewiernej żony... chociaż z zewn. wygląda to zupełnie inaczej, skamlesz i tarzasz się pod jej nogami jak psiak o odrobinę czułości, o dobre słowo, o chwilę uwagi. Twoje życie, twój wybór, możesz się oszukiwać... tylko po co? Myślisz, że jak przetrwasz ten kryzys z żoną, to potem będziecie żyli długo i szczęśliwie?

Masz nie tylko objawy psychiczne, ale zaczynasz mieć objawy somatyczne - idź do specjalisty, do psychologa, poza rozmową i kasą, nic ci złego nie zrobi, dalej sam będziesz podejmował swoje decyzję życiowe.


Tak  masz w  100% racje , pomaga mi  to pisanie  na forum ludzie piszą co myślą i są to takie krople  które  wydrążają we mnie  jakieś  stanowisko, pogląd, decyzje Trochę  mi powiedziałaś   prawdę  w oczy  takie coś mobilizuje  i pobudza  determinacje  i dzięki Ci za to Masz racje  wydaje mi się że nad sobą panuje  ale  własnie  fakt  braku  apetytu  zaalarmował mnie  że  coś jest nie tak  Masz też racje że skomle i tę odrobinę  uczuć i gardzę sobą  za to Ale próbuje zrozumieć żonę że być może  się zmieniła  nie każdy jest wylewny w uczuciach Masz też racje  myślę że uda mi się  to przetrwać i  będziemy żyli długo i szczęśliwie Swoją nadzieje  buduję na tym że  w grudniu  jadę do niej na  dwa tygodnie , potem  w lutym  ona będzie u mnie przez  2 miesiące  jeszcze  w tym (2018) będzie musiała przyjechać na około pół roku i liczę  że  przez ten czas uda mi się ją przekonać  aby nie wyjeżdżała  i  została na stałe Liczę też na to że te przerwy rozwalą jej  romans.
    Ja tutaj szukam  sposobu jak przetrwać ten  czas

33

Odp: Lek na depresje

przyznasz mi rację lub nie  jak coś zrobisz ze sobą, jak pogadasz z psychologiem, na razie to takie piep*** bez celu i sensu.

34

Odp: Lek na depresje

wiem że powinienem ale  mam  wątpliwości  czy on  bedzie potrafił  zasugerować coś   nowego  niż do tej pory  rozważałem  Rada  że musze  porozmawiać  żoną  i wyjaśnić  sytuację niby jest  bezcenne  ale nie do zrealizowania , Znam swoją  wartość, jestem zadbanym zorganizowanym , uprawiającym  sport  mężczyzną Na czym tak ogólnie polegałaby jego pomoc ?

35

Odp: Lek na depresje

Tango im dłużej dyskutuję z tobą, tym bardziej biorę stronę twojej żony i nabieram poczucia, że nadajesz się do humanitarnego odstrzału wink
W twojej sytuacji - najpierw musisz coś zrobić, a dopiero potem analizować czy to dobre czy złe dla ciebie, relacji. Na razie to leżysz na kanapie i użalasz się nad sobą, wszelkie próby pomocy sobie samemu zabijasz już na wstępie wyszukując argumentów, dlaczego na pewno będzie do du**.

Weź kartkę i napisz 10 pozytywów z wizyty u psychologa np. 1. wydasz się, 2. ...

Powodzenia!
Ja nie jestem psychologiem i nie będę cię głaskać po główce, to co mogę ci jeszcze napisać - ja nie lubię takich facetów, którzy chcieliby na litość, by biednego misia przytulać... być może twoja żona też taka jest i dlatego jest przy niej jakiś mężczyzna, a nie ty.

36

Odp: Lek na depresje

mocne  ale zmuszające do myślenia smile
nie potrafię  wymyśleć nawet 3 poztywów pójścia  do  psychologa  oprocz tego że   powinienem sad

  Nie  jestem  misiem z racji  zainteresowań raczej dużym chłopcem  jak sie smieje moja żona smile ale postaw się  w mojej sytuacji  Twój partner   przebywający   za granicą od paru tygodni praktycznie   się do Ciebie nie odzywa  Przy dzisiejszych możliwościach  technicznych  to co najmniej dziwne  Dowiadujesz  się że  na dodatek się z kimś spotyka  Ale równocześniej za wszelką cenę chcesz być  z nim Twoje możliwości walki o związek   są ograniczone I czy to  dziwne że się po prostu motam ?

37

Odp: Lek na depresje

Dobra jest terapia leki też sa pomocne ale lepiej jest uwierzyć w siebie i wziąć się do galopu.

38 Ostatnio edytowany przez Olinka (2017-11-07 19:09:17)

Odp: Lek na depresje

Ja mówię zawsze, że tabletka nie zmieni naszego życia. To nie magiczna tabletka. To wszystko siedzi w naszej głowie i sami musimy sobie z tym poradzić. Tak mówi moja psycholog. Dużo mi pomogła i pokazała błędy. Od kilku miesięcy spotykam się na terapii [spam] i widzę poprawę. Tabletki mam, są to anty depresanty na bazie seratoniny. Ale to samemu trzeba zacząć zauważać swoje problemy i je zmienić.

Posty [ 1 do 38 z 40 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016