ZWIĄZEK Z ARABEM. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » ZWIĄZEK Z ARABEM.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 57 ]

Temat: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Witam smile
Chciałabym podzielić się z Wami odrobiną mojego szczęścia. Pomimo nagonki na Arabów, jacy to oni są wszyscy źli i brutalni a kobiety to najchętniej by uwięzili w domu -u mnie jest zupełnie inaczej.
Oczywiście, jestem zdania, że w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można mieć takiego myślenia, ze w "tych" krajach żyją tylko mordercy, gwałciciele i brutale.
Mój chłopak, z którym jestem w związku od dwóch lat, nigdy nie kazał mi nic zrobić, nigdy nie narzucał się oraz nie pozwalał mi czegoś ubrać lub zrobić. Tworzymy związek normalny. Nie muszę chodzić zasłonięta, mogę jeść wieprzowinę, pić alkohol, palić papierosy, wychodzić sama na miasto, chodzić na imprezy, mieć kolegów, CHODZIĆ DO PRACY. Khaled pracuje i się uczy. Nie jest leniem, który czeka aż zrobię dla niego obiad czy zrobię pranie. NIE! To ja gdy wstaję mam śniadanie i ciepłą, pachnącą kawę. Gotujemy razem albo dla siebie! Nigdy nie dopuści abym była głodna(może to niedobrze ;p). To on proponuje wyjścia na basen -I NIE, NIE ZABRANIA MI SIĘ KĄPAĆ W STROJU KĄPIELOWYM! big_smile  Jest osobą bardzo towarzyską, lubimy wychodzić razem ze znajomymi na piwo albo na imprezę. Uwielbia moją rodzinę, a moja rodzina jego. Widzą, ze jest w stanie zrobić dla mnie wszystko. Był u mnie w Polsce, nie bał się. Nie chce nigdy wrócić do Syrii..To jest dla niego temat zamknięty. Nie chce mnie porwać.  Kocha Syrię, ale zostawił ją w swojej pamięci i w wspomnieniach. Za dużo przeszedł żeby tam wrócić. Jest osobą niezwykle wrażliwą i czułą. Ma poczucie humoru i gdy nawet mam słaby dzień lub jestem na niego zła, potrafi ponieść mnie na duchu i wszystko staje się jakieś prostsze. Pisze o nim tak jakbym dopiero co się w nim zakochała! Ale taka jest prawda. Codziennie kocham go coraz mocniej i zakochuje się na nowo. Oczywiście nie mówię, że nie ma wad. Szybko się obraża. Serio. Ale nie potrafi wytrzymać dłużej niż godzinę żeby ze mną nie porozmawiać i się nie pogodzić. NIE, NIE PRZEZ ŁÓŻKO. Zaskoczę Was, nie uprawialiśmy seksu. Nie nalega, rozumie i nie robi mi wyrzutów. Poczeka aż będę gotowa. Jeśli chodzi o zazdrość, normalne- jak każdy facet. Mogę mieć kolegów, spotykać się, gadać, chodzić na piwo, odwiedzać, pisać WSZYSTKO. Oczywiście jeśli jest to kontakt ograniczony do stopnia koleżeńskiego, ale to wydaje mi się w każdym prawdziwym związku tak jest. NIGDY mnie nie uderzył, nie popchnął, nie poniżył..
Na zakończenie mogę powiedzieć tyle.. w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można wsadzać ludzi do jednego worka. Ludzie, bądźmy tolerancyjni. Szanujmy się. Nikt chyba nie chciałby aby za błędy i grzechy popełnione przez innych Polaków odbijały się na nas wszystkich. Są Niemcy, którzy gwałcą i maltretują a są Niemcy, którzy tego nie robią. Są Polacy, którzy kradną a są też i Ci, którzy nie. Tak samo jest w innych krajach. Miejmy umysły otwarte.
Pozdrawiam wink

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
agnes7997 napisał/a:

Witam smile
Ludzie, bądźmy tolerancyjni. Szanujmy się. Nikt chyba nie chciałby aby za błędy i grzechy popełnione przez innych Polaków odbijały się na nas wszystkich. Są Niemcy, którzy gwałcą i maltretują a są Niemcy, którzy tego nie robią. Są Polacy, którzy kradną a są też i Ci, którzy nie. Tak samo jest w innych krajach. Miejmy umysły otwarte.
Pozdrawiam wink

Ok, zgadzam sie. Trafilas na normalnego chlopaka ktory jest arabem. Gratuluje.
Popatrz na statystyki. Ich w europie jest MNIEJSZOSC, a w statystykach kryminalnych juz stanowia wiekszosc.
Druga sprawa. Jesli ktos jest etnicznie arabem to niekoniecznie jest muzulmaninem, a tak naprawde to islam stanowi zlo i sam Mahomet pod koniec zycia przestraszyl sie tego co zrobil.
Dlatego sugerowalbym raczej ostroznosc zamiast tolerancji. No chyba ze ktos potrzebuje ekstra dawek adrenaliny. Wtedy kontakt z muzulmanami jest wrecz polecany.

3

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Fajnie, że jesteś szczęśliwa.
Pozwolę sobie zacytować: ''sk***synem może być każdy, nieważny kolor skory, nieważne czy po studiach, czy bez matury''.
To samo dotyczy wiary, kultury i innych podobnych.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Reklama

4 Ostatnio edytowany przez Mayova (2017-09-28 09:32:53)

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Miło czytać. Życzę by szczęście trwało.

Oglądałam reportaż o perypetiach szczęśliwego dotąd w każdej z warstw" mieszanego małżeństwa, on już pięciokrotnje pobity przez lokalnycn "patriotów".   Ostatnio przez takiego który dostał łomot w UK jako "gorszy sort" - zatem tu wziął odwet hmm.

Przepraszam za częsty brak polskich znaków.

5

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Otwarty umysł wszędzie znajdzie zrozumienie i będzie pociągający. Syryjczycy w porównaniu z Persami lub Afganami, to od dawna, laicy właściwie. Bliżsi europejskim standardom, wbrew poglądom niektórych
u nas. Że są wśród nich bandyci i oszołomy?
A gdzie ich nie ma, choćby u nas. To, że nasi mają jaśniejszą skórę i niebieskie tęczówki, lepszych od semitów ich nie czyni.

facet po przejściach
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2017-09-28 16:39:51)

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
agnes7997 napisał/a:

Witam smile
Chciałabym podzielić się z Wami odrobiną mojego szczęścia. Pomimo nagonki na Arabów, jacy to oni są wszyscy źli i brutalni a kobiety to najchętniej by uwięzili w domu -u mnie jest zupełnie inaczej.
Oczywiście, jestem zdania, że w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można mieć takiego myślenia, ze w "tych" krajach żyją tylko mordercy, gwałciciele i brutale.
Mój chłopak, z którym jestem w związku od dwóch lat, nigdy nie kazał mi nic zrobić, nigdy nie narzucał się oraz nie pozwalał mi czegoś ubrać lub zrobić. Tworzymy związek normalny. Nie muszę chodzić zasłonięta, mogę jeść wieprzowinę, pić alkohol, palić papierosy, wychodzić sama na miasto, chodzić na imprezy, mieć kolegów, CHODZIĆ DO PRACY. Khaled pracuje i się uczy. Nie jest leniem, który czeka aż zrobię dla niego obiad czy zrobię pranie. NIE! To ja gdy wstaję mam śniadanie i ciepłą, pachnącą kawę. Gotujemy razem albo dla siebie! Nigdy nie dopuści abym była głodna(może to niedobrze ;p). To on proponuje wyjścia na basen -I NIE, NIE ZABRANIA MI SIĘ KĄPAĆ W STROJU KĄPIELOWYM! big_smile  Jest osobą bardzo towarzyską, lubimy wychodzić razem ze znajomymi na piwo albo na imprezę. Uwielbia moją rodzinę, a moja rodzina jego. Widzą, ze jest w stanie zrobić dla mnie wszystko. Był u mnie w Polsce, nie bał się. Nie chce nigdy wrócić do Syrii..To jest dla niego temat zamknięty. Nie chce mnie porwać.  Kocha Syrię, ale zostawił ją w swojej pamięci i w wspomnieniach. Za dużo przeszedł żeby tam wrócić. Jest osobą niezwykle wrażliwą i czułą. Ma poczucie humoru i gdy nawet mam słaby dzień lub jestem na niego zła, potrafi ponieść mnie na duchu i wszystko staje się jakieś prostsze. Pisze o nim tak jakbym dopiero co się w nim zakochała! Ale taka jest prawda. Codziennie kocham go coraz mocniej i zakochuje się na nowo. Oczywiście nie mówię, że nie ma wad. Szybko się obraża. Serio. Ale nie potrafi wytrzymać dłużej niż godzinę żeby ze mną nie porozmawiać i się nie pogodzić. NIE, NIE PRZEZ ŁÓŻKO. Zaskoczę Was, nie uprawialiśmy seksu. Nie nalega, rozumie i nie robi mi wyrzutów. Poczeka aż będę gotowa. Jeśli chodzi o zazdrość, normalne- jak każdy facet. Mogę mieć kolegów, spotykać się, gadać, chodzić na piwo, odwiedzać, pisać WSZYSTKO. Oczywiście jeśli jest to kontakt ograniczony do stopnia koleżeńskiego, ale to wydaje mi się w każdym prawdziwym związku tak jest. NIGDY mnie nie uderzył, nie popchnął, nie poniżył..
Na zakończenie mogę powiedzieć tyle.. w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można wsadzać ludzi do jednego worka. Ludzie, bądźmy tolerancyjni. Szanujmy się. Nikt chyba nie chciałby aby za błędy i grzechy popełnione przez innych Polaków odbijały się na nas wszystkich. Są Niemcy, którzy gwałcą i maltretują a są Niemcy, którzy tego nie robią. Są Polacy, którzy kradną a są też i Ci, którzy nie. Tak samo jest w innych krajach. Miejmy umysły otwarte.
Pozdrawiam wink

Tak z około 15 lat temu moja koleżanka Polka, która wyjechała do pracy w Anglii pisała mi podobnie o swoim chłopaku, którego poznała w szkole językowej.
Też taki był niby inny, nowoczesny Arab. Zakochała się.
Na moje uwagi, że to inna kultura, mentalność, religia, że to nie rokuje dobrze to też podawała mi przykłady podobnie jak Ty, ze taki tolerancyjny.
Na jej pytania o to czy się nie zmieni to po ślubie odpowiadał, że absolutnie. Będzie tak jak dziś.
Wzięli ślub po nie krótkiej  znajomości.
I nastąpiła zmiana.
Absolutnie nie wolno jej było ubierać się jak dotychczas. Zero wieprzowiny w domu, alkoholu.
Zabronione było obchodzenie świąt chrześcijańskich.
Dobrze wiedział kiedy jakie święto.
I gdy niby przypadkiem w Wigilię była ryba a w Wielkanoc jajko to się wściekał.
Ponieważ ona miała córkę przed tym związkiem to nawet tej dziewczynce zabraniał chodzić na basen ogólnodostępny.
Krytykował jej ubiór, nakazywał ubierać się inaczej mimo, że nie była jego córką.
Zaczął też nalegać na przejście na islam.
Wytrzymała to 7 lat. Od kilku lat jest po rozwodzie.

Dlatego zastanów się mocno nad ta znajomością.
Gdybyś chciała kontakt do niej to napisz do mnie na priv.
Po tym co przeżyła powiedziała mi kiedyś, że każdej dziewczynie która ma zamiar związać się z Arabem udzieli informacji jak to naprawdę wygląda.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

7

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
agnes7997 napisał/a:

Witam smile
Chciałabym podzielić się z Wami odrobiną mojego szczęścia. Pomimo nagonki na Arabów, jacy to oni są wszyscy źli i brutalni a kobiety to najchętniej by uwięzili w domu -u mnie jest zupełnie inaczej.
Oczywiście, jestem zdania, że w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można mieć takiego myślenia, ze w "tych" krajach żyją tylko mordercy, gwałciciele i brutale.
Mój chłopak, z którym jestem w związku od dwóch lat, nigdy nie kazał mi nic zrobić, nigdy nie narzucał się oraz nie pozwalał mi czegoś ubrać lub zrobić. Tworzymy związek normalny. Nie muszę chodzić zasłonięta, mogę jeść wieprzowinę, pić alkohol, palić papierosy, wychodzić sama na miasto, chodzić na imprezy, mieć kolegów, CHODZIĆ DO PRACY. Khaled pracuje i się uczy. Nie jest leniem, który czeka aż zrobię dla niego obiad czy zrobię pranie. NIE! To ja gdy wstaję mam śniadanie i ciepłą, pachnącą kawę. Gotujemy razem albo dla siebie! Nigdy nie dopuści abym była głodna(może to niedobrze ;p). To on proponuje wyjścia na basen -I NIE, NIE ZABRANIA MI SIĘ KĄPAĆ W STROJU KĄPIELOWYM! big_smile  Jest osobą bardzo towarzyską, lubimy wychodzić razem ze znajomymi na piwo albo na imprezę. Uwielbia moją rodzinę, a moja rodzina jego. Widzą, ze jest w stanie zrobić dla mnie wszystko. Był u mnie w Polsce, nie bał się. Nie chce nigdy wrócić do Syrii..To jest dla niego temat zamknięty. Nie chce mnie porwać.  Kocha Syrię, ale zostawił ją w swojej pamięci i w wspomnieniach. Za dużo przeszedł żeby tam wrócić. Jest osobą niezwykle wrażliwą i czułą. Ma poczucie humoru i gdy nawet mam słaby dzień lub jestem na niego zła, potrafi ponieść mnie na duchu i wszystko staje się jakieś prostsze. Pisze o nim tak jakbym dopiero co się w nim zakochała! Ale taka jest prawda. Codziennie kocham go coraz mocniej i zakochuje się na nowo. Oczywiście nie mówię, że nie ma wad. Szybko się obraża. Serio. Ale nie potrafi wytrzymać dłużej niż godzinę żeby ze mną nie porozmawiać i się nie pogodzić. NIE, NIE PRZEZ ŁÓŻKO. Zaskoczę Was, nie uprawialiśmy seksu. Nie nalega, rozumie i nie robi mi wyrzutów. Poczeka aż będę gotowa. Jeśli chodzi o zazdrość, normalne- jak każdy facet. Mogę mieć kolegów, spotykać się, gadać, chodzić na piwo, odwiedzać, pisać WSZYSTKO. Oczywiście jeśli jest to kontakt ograniczony do stopnia koleżeńskiego, ale to wydaje mi się w każdym prawdziwym związku tak jest. NIGDY mnie nie uderzył, nie popchnął, nie poniżył..
Na zakończenie mogę powiedzieć tyle.. w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można wsadzać ludzi do jednego worka. Ludzie, bądźmy tolerancyjni. Szanujmy się. Nikt chyba nie chciałby aby za błędy i grzechy popełnione przez innych Polaków odbijały się na nas wszystkich. Są Niemcy, którzy gwałcą i maltretują a są Niemcy, którzy tego nie robią. Są Polacy, którzy kradną a są też i Ci, którzy nie. Tak samo jest w innych krajach. Miejmy umysły otwarte.
Pozdrawiam wink

Tyrada niczym manifest jakiś bądź broszurka szyta na zamówienie. smile

8

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

... i  modlmy się o pokój na swiecie. Amen.

9

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
assassin napisał/a:
agnes7997 napisał/a:

Witam smile
Chciałabym podzielić się z Wami odrobiną mojego szczęścia. Pomimo nagonki na Arabów, jacy to oni są wszyscy źli i brutalni a kobiety to najchętniej by uwięzili w domu -u mnie jest zupełnie inaczej.
Oczywiście, jestem zdania, że w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można mieć takiego myślenia, ze w "tych" krajach żyją tylko mordercy, gwałciciele i brutale.
Mój chłopak, z którym jestem w związku od dwóch lat, nigdy nie kazał mi nic zrobić, nigdy nie narzucał się oraz nie pozwalał mi czegoś ubrać lub zrobić. Tworzymy związek normalny. Nie muszę chodzić zasłonięta, mogę jeść wieprzowinę, pić alkohol, palić papierosy, wychodzić sama na miasto, chodzić na imprezy, mieć kolegów, CHODZIĆ DO PRACY. Khaled pracuje i się uczy. Nie jest leniem, który czeka aż zrobię dla niego obiad czy zrobię pranie. NIE! To ja gdy wstaję mam śniadanie i ciepłą, pachnącą kawę. Gotujemy razem albo dla siebie! Nigdy nie dopuści abym była głodna(może to niedobrze ;p). To on proponuje wyjścia na basen -I NIE, NIE ZABRANIA MI SIĘ KĄPAĆ W STROJU KĄPIELOWYM! big_smile  Jest osobą bardzo towarzyską, lubimy wychodzić razem ze znajomymi na piwo albo na imprezę. Uwielbia moją rodzinę, a moja rodzina jego. Widzą, ze jest w stanie zrobić dla mnie wszystko. Był u mnie w Polsce, nie bał się. Nie chce nigdy wrócić do Syrii..To jest dla niego temat zamknięty. Nie chce mnie porwać.  Kocha Syrię, ale zostawił ją w swojej pamięci i w wspomnieniach. Za dużo przeszedł żeby tam wrócić. Jest osobą niezwykle wrażliwą i czułą. Ma poczucie humoru i gdy nawet mam słaby dzień lub jestem na niego zła, potrafi ponieść mnie na duchu i wszystko staje się jakieś prostsze. Pisze o nim tak jakbym dopiero co się w nim zakochała! Ale taka jest prawda. Codziennie kocham go coraz mocniej i zakochuje się na nowo. Oczywiście nie mówię, że nie ma wad. Szybko się obraża. Serio. Ale nie potrafi wytrzymać dłużej niż godzinę żeby ze mną nie porozmawiać i się nie pogodzić. NIE, NIE PRZEZ ŁÓŻKO. Zaskoczę Was, nie uprawialiśmy seksu. Nie nalega, rozumie i nie robi mi wyrzutów. Poczeka aż będę gotowa. Jeśli chodzi o zazdrość, normalne- jak każdy facet. Mogę mieć kolegów, spotykać się, gadać, chodzić na piwo, odwiedzać, pisać WSZYSTKO. Oczywiście jeśli jest to kontakt ograniczony do stopnia koleżeńskiego, ale to wydaje mi się w każdym prawdziwym związku tak jest. NIGDY mnie nie uderzył, nie popchnął, nie poniżył..
Na zakończenie mogę powiedzieć tyle.. w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można wsadzać ludzi do jednego worka. Ludzie, bądźmy tolerancyjni. Szanujmy się. Nikt chyba nie chciałby aby za błędy i grzechy popełnione przez innych Polaków odbijały się na nas wszystkich. Są Niemcy, którzy gwałcą i maltretują a są Niemcy, którzy tego nie robią. Są Polacy, którzy kradną a są też i Ci, którzy nie. Tak samo jest w innych krajach. Miejmy umysły otwarte.
Pozdrawiam wink

Tyrada niczym manifest jakiś bądź broszurka szyta na zamówienie. smile

To współczuje Twojej przyszłej kobiecie, skoro dla Ciebie to co napisałam jest "broszurką szytą na zamówienie" :-) Dla mnie to jest okazywanie miłości i wzajemny szacunek...ale jak kto woli. Nie chce wiedzieć jak Ty traktujesz swoją drugą połówkę. Pozdrawiam serdecznie. :-)

10

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Autorko
Jesteś dla niego na razie tylko koleżanką.
Nie jesteście w związku prawnym ani religijnym, nie jesteście nawet kochankami.
Aby do niego doszło to on musi cię jakoś zachęcić, pokazać się z jak najlepszej strony.
Bo gdyby zachowywał się źle wobec ciebie to byś zrezygnowała z tej znajomości. I on o tym dobrze wie.
Jaki jest naprawdę to się okaże dopiero gdy osiągnie to co miał w planach.
Znasz jego rodzinę?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

11

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
Kleoma napisał/a:

Autorko
Jesteś dla niego na razie tylko koleżanką.
Nie jesteście w związku prawnym ani religijnym, nie jesteście nawet kochankami.
Aby do niego doszło to on musi cię jakoś zachęcić, pokazać się z jak najlepszej strony.
Bo gdyby zachowywał się źle wobec ciebie to byś zrezygnowała z tej znajomości. I on o tym dobrze wie.
Jaki jest naprawdę to się okaże dopiero gdy osiągnie to co miał w planach.
Znasz jego rodzinę?

Otoz to, kochana, otoz to.

Wszystkie zwiazki z Arabami zaczynaja sie wlasnie tak. Sa niezwykle szarmanccy. Jak w bajce. I zmienia sie wszystko w dniu slubu lub tuz po nim, a najpozniej gdy pojawiaja sie dzieci. Slub najczesciej po 2-4 latach. oczywiscie zero seksu przed slubem, chyba ze dziewczyna sama chce.

moze twoj chlopak, bo jest to tylko twoj chlopak, ktorego znasz zaledwie dwa lata - jest rzeczywiscie jakims wybitnie normalnym Arabem, czego ci z calego serca zycze.
Nie piszesz nic o jego stosunku do religii. O jego rodzinie. O tym, w jakim obrzadku mialby by ewentualny slub. A takze o tym, co zamierza on w Polsce robic.
Jako osoba ktora przepracowala z muzulmanami w opiece spolecznej 6 lat za granica, a gro tychze muzulmanow pochodzila m.in. ze Syrii - powiem tylko tak - zycze ci szczescia, przyda ci sie.

You pray for me. I will think for you.
Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny Soporno

https://www.youtube.com/watch?v=5BIttYVUMxc   I love swing. Electro-swing;p

12

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
agnes7997 napisał/a:
assassin napisał/a:
agnes7997 napisał/a:

Witam smile
Chciałabym podzielić się z Wami odrobiną mojego szczęścia. Pomimo nagonki na Arabów, jacy to oni są wszyscy źli i brutalni a kobiety to najchętniej by uwięzili w domu -u mnie jest zupełnie inaczej.
Oczywiście, jestem zdania, że w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można mieć takiego myślenia, ze w "tych" krajach żyją tylko mordercy, gwałciciele i brutale.
Mój chłopak, z którym jestem w związku od dwóch lat, nigdy nie kazał mi nic zrobić, nigdy nie narzucał się oraz nie pozwalał mi czegoś ubrać lub zrobić. Tworzymy związek normalny. Nie muszę chodzić zasłonięta, mogę jeść wieprzowinę, pić alkohol, palić papierosy, wychodzić sama na miasto, chodzić na imprezy, mieć kolegów, CHODZIĆ DO PRACY. Khaled pracuje i się uczy. Nie jest leniem, który czeka aż zrobię dla niego obiad czy zrobię pranie. NIE! To ja gdy wstaję mam śniadanie i ciepłą, pachnącą kawę. Gotujemy razem albo dla siebie! Nigdy nie dopuści abym była głodna(może to niedobrze ;p). To on proponuje wyjścia na basen -I NIE, NIE ZABRANIA MI SIĘ KĄPAĆ W STROJU KĄPIELOWYM! big_smile  Jest osobą bardzo towarzyską, lubimy wychodzić razem ze znajomymi na piwo albo na imprezę. Uwielbia moją rodzinę, a moja rodzina jego. Widzą, ze jest w stanie zrobić dla mnie wszystko. Był u mnie w Polsce, nie bał się. Nie chce nigdy wrócić do Syrii..To jest dla niego temat zamknięty. Nie chce mnie porwać.  Kocha Syrię, ale zostawił ją w swojej pamięci i w wspomnieniach. Za dużo przeszedł żeby tam wrócić. Jest osobą niezwykle wrażliwą i czułą. Ma poczucie humoru i gdy nawet mam słaby dzień lub jestem na niego zła, potrafi ponieść mnie na duchu i wszystko staje się jakieś prostsze. Pisze o nim tak jakbym dopiero co się w nim zakochała! Ale taka jest prawda. Codziennie kocham go coraz mocniej i zakochuje się na nowo. Oczywiście nie mówię, że nie ma wad. Szybko się obraża. Serio. Ale nie potrafi wytrzymać dłużej niż godzinę żeby ze mną nie porozmawiać i się nie pogodzić. NIE, NIE PRZEZ ŁÓŻKO. Zaskoczę Was, nie uprawialiśmy seksu. Nie nalega, rozumie i nie robi mi wyrzutów. Poczeka aż będę gotowa. Jeśli chodzi o zazdrość, normalne- jak każdy facet. Mogę mieć kolegów, spotykać się, gadać, chodzić na piwo, odwiedzać, pisać WSZYSTKO. Oczywiście jeśli jest to kontakt ograniczony do stopnia koleżeńskiego, ale to wydaje mi się w każdym prawdziwym związku tak jest. NIGDY mnie nie uderzył, nie popchnął, nie poniżył..
Na zakończenie mogę powiedzieć tyle.. w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można wsadzać ludzi do jednego worka. Ludzie, bądźmy tolerancyjni. Szanujmy się. Nikt chyba nie chciałby aby za błędy i grzechy popełnione przez innych Polaków odbijały się na nas wszystkich. Są Niemcy, którzy gwałcą i maltretują a są Niemcy, którzy tego nie robią. Są Polacy, którzy kradną a są też i Ci, którzy nie. Tak samo jest w innych krajach. Miejmy umysły otwarte.
Pozdrawiam wink

Tyrada niczym manifest jakiś bądź broszurka szyta na zamówienie. smile

To współczuje Twojej przyszłej kobiecie, skoro dla Ciebie to co napisałam jest "broszurką szytą na zamówienie" :-) Dla mnie to jest okazywanie miłości i wzajemny szacunek...ale jak kto woli. Nie chce wiedzieć jak Ty traktujesz swoją drugą połówkę. Pozdrawiam serdecznie. :-)

Widzę, że nie zrozumiałaś/eś....
Również pozdrawiam smile

13

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
Kleoma napisał/a:

Autorko
Jesteś dla niego na razie tylko koleżanką.
Nie jesteście w związku prawnym ani religijnym, nie jesteście nawet kochankami.
Aby do niego doszło to on musi cię jakoś zachęcić, pokazać się z jak najlepszej strony.
Bo gdyby zachowywał się źle wobec ciebie to byś zrezygnowała z tej znajomości. I on o tym dobrze wie.
Jaki jest naprawdę to się okaże dopiero gdy osiągnie to co miał w planach.
Znasz jego rodzinę?

1)Jestem tylko koleżanką? Twój chłopak też przedstawia Cię jako swoją koleżankę? Współczuje.  Wiesz, pomiędzy kolegą a chłopakiem jest moim zdaniem różnica, no ale może jestem staromodna i teraz nazywa się swojego chłopaka kolegą, a on nazywa swoją dziewczynę koleżanką. Cóż, jak kto woli :-)
2)Przechodząc do Twojego kolejnego stwierdzenia...no raczej, że nie jesteśmy w związku prawnym ani religijnym, bo ja po dwóch latach nie chce wyjść za mąż, preferuje najpierw  inne rzeczy niż ślub po miesiącu znajomości :-)
3)A Ty zanim zaczęłaś być ze swoim "kolegą" to od razu go pokochałaś i pokazywał Ci się z tej najgorszej strony? Haha, kurczę w takim razie gdzie ja żyje? Bo chyba nie na tym samym świecie. Z tego co pamiętam. to przed każdym związkiem człowiek pokazuje się z najlepszej strony...pokazujemy się jacy to my nie jesteśmy wspaniali, bez wad. Chcemy, żeby wybranek widział w nas ideał, ale po pewnym czasie gdy znajomość się rozwija pokazujemy się jacy jesteśmy naprawdę - z wadami i za to się kochamy, czyż nie? :-)
Chyba każdy wie, że jak na wstępie pokaże się ze złej strony to od razu przekreślamy taką osobę. Logiczne.
4)Oczywiście, nigdy nie wiadomo czy Twój chłopak nie okaże się mordercą, psychopatą, kłamcą czy zdrajcą? Nawet najcudowniejszy, najmądrzejszy człowiek może pokazać swoją drugą twarz. :-) Czy to arab czy europejczyk :-)
5)Poznałam jego siostrę, jej męża i dwójkę dzieci. Nie znam osobiście Jego pozostałej rodziny, ponieważ nie zamierzam jechać do Syrii i siedzieć w piwnicy z jego rodziną z powodu trwającej wojny :-)  Wracając do jego siostry, która ze swoją rodziną mieszka także w Niemczech..Jest ciepłą osobą i kochającą matką. Jest bardzo gościnna i opiekuńcza. Przywitali mnie serdecznie. Nie znam ich codziennego życia bo nie przebywam z nimi 24 na dobę, ale dzieci mają się świetnie i Mina, która ma 4 lata jest bardzo gadatliwą osobą i szczerą, jak to dziecko, nauczyła się mówić po niemiecku także jakby się jej działa krzywda, zapewniam, że poinformowała by kogoś.. Tym bardziej, że chodzi do przedszkola a mój "kolega" (Twoje słowo) jakby dowiedział się od niej, że ktoś jej coś zrobił, nie zostawił by tego bo bardzo lubi dzieci i jest człowiekiem empatycznym.

Nie mierz wszystkich jedną miarą.  Pozdrawiam.
PS. Dzięki za odpowiedź wink Każdy może mieć własne zdanie, ważne, żeby było ono uzasadnione prawdą. smile
" Kreując zdanie o innych nie zapomnij zacząć od siebie..."

14

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
vicky85 napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Autorko
Jesteś dla niego na razie tylko koleżanką.
Nie jesteście w związku prawnym ani religijnym, nie jesteście nawet kochankami.
Aby do niego doszło to on musi cię jakoś zachęcić, pokazać się z jak najlepszej strony.
Bo gdyby zachowywał się źle wobec ciebie to byś zrezygnowała z tej znajomości. I on o tym dobrze wie.
Jaki jest naprawdę to się okaże dopiero gdy osiągnie to co miał w planach.
Znasz jego rodzinę?

Otoz to, kochana, otoz to.

Wszystkie zwiazki z Arabami zaczynaja sie wlasnie tak. Sa niezwykle szarmanccy. Jak w bajce. I zmienia sie wszystko w dniu slubu lub tuz po nim, a najpozniej gdy pojawiaja sie dzieci. Slub najczesciej po 2-4 latach. oczywiscie zero seksu przed slubem, chyba ze dziewczyna sama chce.

moze twoj chlopak, bo jest to tylko twoj chlopak, ktorego znasz zaledwie dwa lata - jest rzeczywiscie jakims wybitnie normalnym Arabem, czego ci z calego serca zycze.
Nie piszesz nic o jego stosunku do religii. O jego rodzinie. O tym, w jakim obrzadku mialby by ewentualny slub. A takze o tym, co zamierza on w Polsce robic.
Jako osoba ktora przepracowala z muzulmanami w opiece spolecznej 6 lat za granica, a gro tychze muzulmanow pochodzila m.in. ze Syrii - powiem tylko tak - zycze ci szczescia, przyda ci sie.


Dzięki! Dam znać za 10 lat, kiedy będę już po ślubie i z dziećmi! :-) A w Polsce nie zamierzam mieszkać tylko w Niemczech. Tam mam pracę i rodzinę i tam już zostanę. :-) A on pracuje i zamierza pracować nadal jak każdy logicznie myślący człowiek w tym wieku. Nie zapomnij poinformować swoich koleżanek z fachu, które pracują w polskich opiekach społecznych aby po każdej interwencji w polskich rodzinach, gdzie piją, biorą narkotyki, katują dzieci i wiele innych gorszych rzeczy, pisały oświadczenie, aby nie zakładać rodzin i nie rodzić dzieci! Bo każdy jest taki sam! :-) Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź :-)

15

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

A w Polsce nie zamierzam mieszkać tylko w Niemczech. Tam mam pracę i rodzinę i tam już zostanę. :-)

Ojj, życzę Ci dobrze, ale pojawiła mi się taka myśl, że ten wybór może Cię drogo kosztować. Bo gdyby się jednak okazało, że forumowiczki z postów powyżej mają rację, to w Niemczech może być Ci dużo trudniej uciec z toksycznego związku z Arabem niż w Polsce, gdy będziecie już po ślubie.
Bo tam jest już bardzo dużo Arabów i powoli zmienia się prawo. Za 10 lat ten kraj może się zrobić bardzo pro arabski, a wtedy będą kłopoty zarówno z ucieczką od tego faceta, jak i z rozwodem.


A mam dla Ciebie złotą radę, proszę potraktuj ją poważnie bo to może naprawdę bardzo bardzo Ci pomóc - Zacznij mu mówić, że nie chcesz ślubu, bo to staromodne i Cię nie interesuje itd, i preferujesz życie normalnie tak jak teraz, bez żadnych ślubów, bez takich ceremonii, no bo skoro się kochacie i sobie ufacie to w sumie po co wam ślub? Jesteś jego pewna, on Ciebie więc nie musicie niczego ludziom udowadniać biorąc jakiś ślub.
Takie rzeczy mu mów i trwaj w tym przez co najmniej kilka miesięcy. To ważne. I obserwuj jego reakcję.
Po jego reakcji może uda Ci się poznać czy to faktycznie dobry facet, czy może ma jednak co do Ciebie jakieś ukryte plany i czeka tylko na ślub aby pokazać prawdziwą twarz.
Skorzystaj z tej rady i bądź ostrożna. Ucz się na doświadczeniu innych - skoro są kobiety które miały tak jak Ty, a potem jednak okazało się, ze ich facet nie jest taki jak myślały to wyciągnij z tego wnioski i przyjrzyj się uważnie swojemu, wybadaj dokładnie jak to z nim jest zanim weźmiecie jakikolwiek ślub. Lub też po prostu nie bierz ślubu. Skoro jest wam dobrze to po co 'otwierać puszkę pandory' (czyt brać ślub) i ryzykować, że coś się zmieni.

16

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
agnes7997 napisał/a:

Dzięki! Dam znać za 10 lat, kiedy będę już po ślubie i z dziećmi! :-)

Ok, daj nam znać big_smile Jeśli tylko będziesz miała dostęp do internetu big_smile Również pozdrawiam big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

17 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2017-10-15 17:25:57)

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
santapietruszka napisał/a:
agnes7997 napisał/a:

Dzięki! Dam znać za 10 lat, kiedy będę już po ślubie i z dziećmi! :-)

Ok, daj nam znać big_smile Jeśli tylko będziesz miała dostęp do internetu big_smile Również pozdrawiam big_smile


lol
pozdrawiam Pietruszkę big_smile

18

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Agnes, Ty chcesz do swojego cudownego związku z Arabem, przekonać nas czy SIEBIE?
Ja go nie znam, nie wiem co to za człowiek... Może rzeczywiście dobry, w końcu jesteśmy z tego samego gatunku. Jednakże Twoje posty brzmią co najmniej dziwnie i poddaję w wątpliwość, kto je pisze, Ty czy Twój facet smile
Mimo wszystko, naprawdę życzę Ci powodzenia, nie czepiam się, nie śmieję. Twoje życie - Twoja sprawa smile Ja bym się na taki związek nie zdecydowała, ale nic mi do Twojego smile
Jest tu gdzieś taki temat, że netkobiety chwalą swoich mężczyzn. Zamiast oceniać swojego faceta, pod kątem bycia Arabem wink, może swoje przemyślenia na jego temat napisz tam? Skoro to taki zwykły, fajny facet.

19

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
adiaphora napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
agnes7997 napisał/a:

Dzięki! Dam znać za 10 lat, kiedy będę już po ślubie i z dziećmi! :-)

Ok, daj nam znać big_smile Jeśli tylko będziesz miała dostęp do internetu big_smile Również pozdrawiam big_smile


lol
pozdrawiam Pietruszkę big_smile

Dziękuję big_smile pozdrawiam również big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

20

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
santapietruszka napisał/a:
agnes7997 napisał/a:

Dzięki! Dam znać za 10 lat, kiedy będę już po ślubie i z dziećmi! :-)

Ok, daj nam znać big_smile Jeśli tylko będziesz miała dostęp do internetu big_smile Również pozdrawiam big_smile


hehe, trwaj dalej w nietolerancji, Twoja sprawa. Być może w przyszłości ktoś i Ciebie nie będzie umiał zaakceptować za to, że jesteś Polką. Karma wraca. Życzę powodzenia smile)

21

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
Autoamatorka napisał/a:

Agnes, Ty chcesz do swojego cudownego związku z Arabem, przekonać nas czy SIEBIE?
Ja go nie znam, nie wiem co to za człowiek... Może rzeczywiście dobry, w końcu jesteśmy z tego samego gatunku. Jednakże Twoje posty brzmią co najmniej dziwnie i poddaję w wątpliwość, kto je pisze, Ty czy Twój facet smile
Mimo wszystko, naprawdę życzę Ci powodzenia, nie czepiam się, nie śmieję. Twoje życie - Twoja sprawa smile Ja bym się na taki związek nie zdecydowała, ale nic mi do Twojego smile
Jest tu gdzieś taki temat, że netkobiety chwalą swoich mężczyzn. Zamiast oceniać swojego faceta, pod kątem bycia Arabem wink, może swoje przemyślenia na jego temat napisz tam? Skoro to taki zwykły, fajny facet.

siebie chcę przekonać big_smile dlatego napisałam coś dobrego o facetach którzy są arabami big_smile bo przecież wszędzie jest napisane na forach internetowych o tym jacy oni są wspaniali a nie na odwrót big_smile
jeśli moje posty brzmią dziwnie i tak jakaby pisał je arab, który nie potrafi pisać po polsku, to może przestane się wypowiadać już.

22 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-15 17:48:23)

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
agnes7997 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
agnes7997 napisał/a:

Dzięki! Dam znać za 10 lat, kiedy będę już po ślubie i z dziećmi! :-)

Ok, daj nam znać big_smile Jeśli tylko będziesz miała dostęp do internetu big_smile Również pozdrawiam big_smile


hehe, trwaj dalej w nietolerancji, Twoja sprawa. Być może w przyszłości ktoś i Ciebie nie będzie umiał zaakceptować za to, że jesteś Polką. Karma wraca. Życzę powodzenia smile)

Wiesz, za bardzo usiłujesz nas tu przekonać, że Twój wybranek jest taki fantastyczny i ok. Ja mam wrażenie, że wcale nie jest tak kolorowo albo on wcale nie istnieje...
Taka jeszcze wątpliwość mi się nasunęła - dlaczego młody, zdrowy, piękny, inteligentny byczek siedzi z Tobą w Niemczech i planuje ślub, skoro jego rodzina jest w Syrii? Nie powinno aby być na odwrót?

agnes7997 napisał/a:

nie zamierzam jechać do Syrii i siedzieć w piwnicy z jego rodziną z powodu trwającej wojny :-)

A propos nietolerancji - pudło. Jestem za przyjęciem uchodźców. Ale tylko tych, którzy na to zasługują.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

23 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-10-15 18:24:14)

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Mam za sobą nieudany związek z Marokańczykiem urodzonym i mieszkającym we Francji. Na początku wszystko było ładnie pięknie, ale z czasem zaczęły się uwydatniać różnice nie tylko religijne, ale też kulturowe.

Ogólnie skończyło się na poronieniu i awanturze, po czym nie chciałam go nigdy więcej widzieć i dzięki Bogu.

Oczywiście, że nie każdy taki jest, ale nie miałam ochoty tego sprawdzać na własnej skórze.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

24

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Autorko
Piszesz o dzieciach, że się nie skarżą.
To ja z taką historią.
Moja koleżanka tuż po ślubie zamieszkała na krótko z rodziną Araba ponieważ opóźniał się remont ich nowego wynajmowanego mieszkania a to w którym do tej pory mieszkała z córką już musiała opuścić bo skończył się okres wynajmu a nie chciała podpisywać nowej umowy.
W jednym domu mieszkało 3 rodziny. Jego siostra i brat ze swoimi współmałżonkami i dziećmi. W sumie kilkoro dzieci.
Mąż mojej koleżanki - Arab ucinał sobie drzemkę codziennie po obiedzie. Musiało wtedy być cicho i dzieci o tym wiedziały.
Któregoś dnia podczas spontanicznej zabawy piłką obudziły go gdy piłka uderzyła w drzwi pokoju gdzie spał. Uciszył je krzykiem, kazał wyjść z domu i bawić się na dworze ale cicho. Niestety podczas zabawy na dworze kopnięta piłka zadudniła na blaszanym dachu garażu.
Wyszedł wtedy z domu i wszystkie dzieci dostały mocne klapsy za zakłócanie spokoju. Nie uciekały, spokojnie kolejno czekały na karę.
Niektóre popłakały sobie ale żadne z nich nie poskarżyło się swojej mamie ani mamy nawet gdy to widziały/ jego siostra i bratowa/ nie miały pretensji do niego.
Bo tak były wychowane, ze tam mężczyźni rządzą i nimi i dziećmi.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

25

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Poczekaj  jeszcze trochę i potem się wypowiedz . U mojej kuzynki po dwóch latach też była sielanka , jak się pojawiły dzieci sielanki już nie było. Poczekaj aż zostaniesz jego żoną .

26 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2017-10-16 22:49:48)

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Moja koleżanka z pracy była w szczęśliwym związku z muzułmaninem 7 lat. Nie praktykował. Byli mega szczęśliwi. Po 7 latach oznajmił, że od dawna miał wybraną żonę i jeśli nie wróci do swojego kraju się z nią ożenić rodzina go wydziedziczy. Choć dobrze zarabiał (mieszkamy w Norwegii) do tego dopuścić nie mógł. Zapuścił brodę i wrócił do siebie poślubić swoją kuzynkę.

Rok temu stojąc w gigantycznej kolejce po balony z helem poznałam polkę(bardzo wylewną). Stała z nią około 9-letnia arabska dziewczynka. Kobieta opowiedziała mi, że jest w związku z muzułmaninem i chwilowo, w dalszym ciągu opiekuje się jego córką z poprzedniego związku. Planowali wspólne dziecko. Są razem 2 lata. Rozstają się. Powód? Obiecał, że nigdy nie narzuci swojej religi i nie skrzywdzi dzieci. Zdecydował, że córka ma być obrzezana. Kobieta się nie zgodziła, ale jej sprzeciw zignorował. Dlatego od niego odchodzi. (Nie zgłosiła sprawy, mówi, że się boi)

Miałam kolegę muzułmanina. Był słodki ok ale przez fakt, że jest wyznawcą islamu nie związałam się z nim w żaden sposób prócz kolezenstwa. Opowiadal mi o swojej religi bardzo duzo. Logicznie. Stawiał ja w bardzo dobrym swietle. Wrecz zaczelam myslec, ze nie taki diabel straszny jak go maluja. Jednak cos mi nie pasowalo. Zaczelam czytac koran (wersety nie byly jeszcze wybiorczo cytowane w internecie). Wiekszosc rzeczy ktore mi opowiadal byly klamstwem. Manipulacją. Zagielam go kilka razy i ucielam kontakt. 

Mam wiele takich historii. Slyszymy wiele ostrzezen. Wiele kobiet nas przestrzega. Wielu tez sie udaje. Tak wierze w to. Intryguje mnie tylko jak wielkie niebezpieczenstwo taki zwiazek niesie, jak wiele kobiet sie "sparzylo" i dlaczego Pani propaguje zwiazki z muzulmaninami? Ja mialam zawahania. Byc moze moj kolega jest dobry? Moze przesadzam. Moze jestem uprzedzona? Jedyna rzecza jaka wiedzialam, jest to ze gdybym podjela te decyzje i weszla z nim w zwiazek - zostalabym sama sobie. Ja wzielabym  odpowiedzialnosc i poniosla ryzyko. Nie moglabym sie wycofac. A dlatego, ze bylaby to decyzja swiadoma doroslej osoby, ktora zna niebezpieczenstwo. Gdybym sie z nim zwiazala i bylibysny szczesliwi - w zyciu bym nie zachwalala takich zwiazkow na glos. Poniewaz masa z nich to zwiazki pelne bolu, cierpienia i jedna wielka pomylka. Nie mialabym takiej odwagi zeby brac na siebie odpowiedzialnosc za kobiety ktore poszly za moja rada i sie sparzyly. Pani ja ma. Oczywiscie zycze szczescia, ale rowniez otwartego umyslu. Polecam tez zasiasc do lektury i dobrze przeczytac koran, hadisy, posluchac imamow, poogladac filmy christiana princa. Mi to zajelo miesiac lacznie z analiza. Nie zaszkodzi a moze pomoc. Jesli nie znajdzie Pani nic przydatnego lub jesli twierdzi ze Pani partner za tym nie podąza - to dobrze. Ale bedzie Pani miala przynajmniej rozeznanie i wiedze. Powodzenia.

27

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
santapietruszka napisał/a:
agnes7997 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Ok, daj nam znać big_smile Jeśli tylko będziesz miała dostęp do internetu big_smile Również pozdrawiam big_smile


hehe, trwaj dalej w nietolerancji, Twoja sprawa. Być może w przyszłości ktoś i Ciebie nie będzie umiał zaakceptować za to, że jesteś Polką. Karma wraca. Życzę powodzenia smile)

Wiesz, za bardzo usiłujesz nas tu przekonać, że Twój wybranek jest taki fantastyczny i ok. Ja mam wrażenie, że wcale nie jest tak kolorowo albo on wcale nie istnieje...
Taka jeszcze wątpliwość mi się nasunęła - dlaczego młody, zdrowy, piękny, inteligentny byczek siedzi z Tobą w Niemczech i planuje ślub, skoro jego rodzina jest w Syrii? Nie powinno aby być na odwrót?

agnes7997 napisał/a:

nie zamierzam jechać do Syrii i siedzieć w piwnicy z jego rodziną z powodu trwającej wojny :-)

A propos nietolerancji - pudło. Jestem za przyjęciem uchodźców. Ale tylko tych, którzy na to zasługują.

Wyjechał do Niemiec, ponieważ jego dom został zbombardowany gdy był w pracy. Następnego dnia także padła bomba na budynek naprzeciwko jego pracy a, że był osobą bogatą, miał pieniądze, żeby wyjechać. Nie zabrał swoich rodziców, ponieważ mają ponad 60 lat i nie mogli wyjechać. Zabrał ze sobą jedną siostrę z jej rodziną. Druga siostra została w Syrii ponieważ była w ciąży i nie przeżyła by takiej drogi jaką oni pokonali. Szli miesiąc. Nie planujemy jeszcze żadnego ślubu, nawet nie ma o tym mowy. Jestem za młoda by o tym myśleć, on też nie widzi w tym priorytetu.
Ja także jestem za tym, aby przyjmowano tylko uchodźców, którzy na to zasługują, ale...jak mamy się o tym przekonać kto zasługuje a kto nie? Tego nie da się przewidzieć. Jeden może okazać się w porządku a drugi może okazać się terrorystą. Nie przekonuje ludzi, aby wierzyli wszystkim Arabom. Ja tylko chciałam udowodnić, że istnieją także normalni ludzie z tamtych stron. To wszystko. Nikogo nie namawiam aby wchodzili w związek z muzułmanami, nic takiego nie napisałam.

28

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
Jovanna napisał/a:

Moja koleżanka z pracy była w szczęśliwym związku z muzułmaninem 7 lat. Nie praktykował. Byli mega szczęśliwi. Po 7 latach oznajmił, że od dawna miał wybraną żonę i jeśli nie wróci do swojego kraju się z nią ożenić rodzina go wydziedziczy. Choć dobrze zarabiał (mieszkamy w Norwegii) do tego dopuścić nie mógł. Zapuścił brodę i wrócił do siebie poślubić swoją kuzynkę.

Rok temu stojąc w gigantycznej kolejce po balony z helem poznałam polkę(bardzo wylewną). Stała z nią około 9-letnia arabska dziewczynka. Kobieta opowiedziała mi, że jest w związku z muzułmaninem i chwilowo, w dalszym ciągu opiekuje się jego córką z poprzedniego związku. Planowali wspólne dziecko. Są razem 2 lata. Rozstają się. Powód? Obiecał, że nigdy nie narzuci swojej religi i nie skrzywdzi dzieci. Zdecydował, że córka ma być obrzezana. Kobieta się nie zgodziła, ale jej sprzeciw zignorował. Dlatego od niego odchodzi. (Nie zgłosiła sprawy, mówi, że się boi)

Miałam kolegę muzułmanina. Był słodki ok ale przez fakt, że jest wyznawcą islamu nie związałam się z nim w żaden sposób prócz kolezenstwa. Opowiadal mi o swojej religi bardzo duzo. Logicznie. Stawiał ja w bardzo dobrym swietle. Wrecz zaczelam myslec, ze nie taki diabel straszny jak go maluja. Jednak cos mi nie pasowalo. Zaczelam czytac koran (wersety nie byly jeszcze wybiorczo cytowane w internecie). Wiekszosc rzeczy ktore mi opowiadal byly klamstwem. Manipulacją. Zagielam go kilka razy i ucielam kontakt. 

Mam wiele takich historii. Slyszymy wiele ostrzezen. Wiele kobiet nas przestrzega. Wielu tez sie udaje. Tak wierze w to. Intryguje mnie tylko jak wielkie niebezpieczenstwo taki zwiazek niesie, jak wiele kobiet sie "sparzylo" i dlaczego Pani propaguje zwiazki z muzulmaninami? Ja mialam zawahania. Byc moze moj kolega jest dobry? Moze przesadzam. Moze jestem uprzedzona? Jedyna rzecza jaka wiedzialam, jest to ze gdybym podjela te decyzje i weszla z nim w zwiazek - zostalabym sama sobie. Ja wzielabym  odpowiedzialnosc i poniosla ryzyko. Nie moglabym sie wycofac. A dlatego, ze bylaby to decyzja swiadoma doroslej osoby, ktora zna niebezpieczenstwo. Gdybym sie z nim zwiazala i bylibysny szczesliwi - w zyciu bym nie zachwalala takich zwiazkow na glos. Poniewaz masa z nich to zwiazki pelne bolu, cierpienia i jedna wielka pomylka. Nie mialabym takiej odwagi zeby brac na siebie odpowiedzialnosc za kobiety ktore poszly za moja rada i sie sparzyly. Pani ja ma. Oczywiscie zycze szczescia, ale rowniez otwartego umyslu. Polecam tez zasiasc do lektury i dobrze przeczytac koran, hadisy, posluchac imamow, poogladac filmy christiana princa. Mi to zajelo miesiac lacznie z analiza. Nie zaszkodzi a moze pomoc. Jesli nie znajdzie Pani nic przydatnego lub jesli twierdzi ze Pani partner za tym nie podąza - to dobrze. Ale bedzie Pani miala przynajmniej rozeznanie i wiedze. Powodzenia.


Ja nie daję żadnych rad.. Wyrażam swoje zdanie. Chciałam przedstawić Wam moją historię. Nie dlatego, żebyście uwierzyli mi, że WSZYSCY są okej. NIE! Nigdzie nie padło takie moje słowo. Wręcz przeciwnie. Napisałam, że są ludzie źli i dobrzy. Nie należy ufać każdemu Arabowi, Polakowi czy Amerykaninowi. To nie ma żadnej różnicy. Po prostu napisałam to co przytrafiło się mi. Każdy ma inne doświadczenia. Więc dlaczego tylko pisać o tych złych? Chciałam napisać coś dobrego o tych ludziach, ale inaczej to zrozumieliście. Szkoda. Może po protu nie nadaje się do przekazywania swoich uczuć i wrażeń. Dziękuję za odpowiedź smile

29

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
Kleoma napisał/a:

Autorko
Piszesz o dzieciach, że się nie skarżą.
To ja z taką historią.
Moja koleżanka tuż po ślubie zamieszkała na krótko z rodziną Araba ponieważ opóźniał się remont ich nowego wynajmowanego mieszkania a to w którym do tej pory mieszkała z córką już musiała opuścić bo skończył się okres wynajmu a nie chciała podpisywać nowej umowy.
W jednym domu mieszkało 3 rodziny. Jego siostra i brat ze swoimi współmałżonkami i dziećmi. W sumie kilkoro dzieci.
Mąż mojej koleżanki - Arab ucinał sobie drzemkę codziennie po obiedzie. Musiało wtedy być cicho i dzieci o tym wiedziały.
Któregoś dnia podczas spontanicznej zabawy piłką obudziły go gdy piłka uderzyła w drzwi pokoju gdzie spał. Uciszył je krzykiem, kazał wyjść z domu i bawić się na dworze ale cicho. Niestety podczas zabawy na dworze kopnięta piłka zadudniła na blaszanym dachu garażu.
Wyszedł wtedy z domu i wszystkie dzieci dostały mocne klapsy za zakłócanie spokoju. Nie uciekały, spokojnie kolejno czekały na karę.
Niektóre popłakały sobie ale żadne z nich nie poskarżyło się swojej mamie ani mamy nawet gdy to widziały/ jego siostra i bratowa/ nie miały pretensji do niego.
Bo tak były wychowane, ze tam mężczyźni rządzą i nimi i dziećmi.


Takie historie nie tylko dzieją się w rodzinach arabskich. Oczywiście nikogo nie usprawiedliwiam. Nie powinno się tak dziać w ŻADNEJ rodzinie. Niestety i takie przypadki mamy.. Nawet i gorsze.

30

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Jeśli się kochacie to dlaczego by nie? Przecież nie można oceniać człowieka po kolorze skóry, czy religii. Faktem jest, że muzułmanie mają "surowsze prawo" niż my. Po prostu zrobisz tak jak uważasz.

Kocham truskawki < 33333

31

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Bardzo ekscytująca opowieść, dobra na książkę.

32

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Ja uwazam ze zwiazek z Arabem nigdy nie konczy sie dobrze. Nie jestem rasistka ale naczytalam sie historii kobiet ktore w taki zwiazek weszly. Kazda z nich konczyla sie zle,mimo ze poczatki byly cudowne. Mezczyzna wychowany w innej kulturze nie podporzadkuje sie naszej,kulturze zachodu. W kazdym poznanym przeze mnie przypadku po slubie maz zmienial sie o 180 stopni,W KAZDYM. Jeszcze pol biedy jak nie bylo dzieci.
Wiec moze teraz jestes szczesliwa i on o Ciebie dba i traktuje jak rowna sobie. Ale po ewentualnym slubie prawie na pewno staniesz sie jego wlasnoscia. Oni po prostu tak sa wychowani,od pokolen tak jest i dla nich jest to normalne.

" Lepiej być szczęśliwym głupcem,niż nieszczęśliwym mędrcem" H.W. Geissler

33

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
opolanka1982 napisał/a:

Ale po ewentualnym slubie prawie na pewno staniesz sie jego wlasnoscia. Oni po prostu tak sa wychowani,od pokolen tak jest i dla nich jest to normalne.

Ależ oczywiście, bo znasz na wylot wszystkich cudzoziemców świata i wiesz. Z fusów wywróżyłaś.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

34

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Moja kuzynka związała się z Arabem. Na początku niby wszystko ok, super, jak to na początku. Po dwóch latach okazało się, że jego rodzina i on zaczął im ulegać, zaczęła zmuszać żonę do przejścia na islam, oraz, że dziecka nie mogą ochrzcić. To jet zupełnie inna kultura i nawet jak na początku wydaje się ok, to takie związki są trudne. Pamiętaj też, czy chcesz czy nie w ich kulturze kobieta nie jest traktowana na równi z mężczyzna. Ma być posłuszna itp. Ja bym się bała. Tym bardziej, że mam taki ciężki związek z w rodzinie i o dziwo, kuzynka zerwała kontakt prawie z całą rodziną chociaż nikt nie okazywał im żadnych przykrości.

35

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Bylebyś z nim nie wyjechała na stałe do jego rodzinnego kraju. Bo znałem już takie historie. Tam inaczej to wszystko wygląda - zaczynają się demony i łzy.
Pozdrawiam i powo.

36

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
agnes7997 napisał/a:

Witam smile
Chciałabym podzielić się z Wami odrobiną mojego szczęścia. Pomimo nagonki na Arabów, jacy to oni są wszyscy źli i brutalni a kobiety to najchętniej by uwięzili w domu -u mnie jest zupełnie inaczej.
Oczywiście, jestem zdania, że w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można mieć takiego myślenia, ze w "tych" krajach żyją tylko mordercy, gwałciciele i brutale.
Mój chłopak, z którym jestem w związku od dwóch lat, nigdy nie kazał mi nic zrobić, nigdy nie narzucał się oraz nie pozwalał mi czegoś ubrać lub zrobić. Tworzymy związek normalny. Nie muszę chodzić zasłonięta, mogę jeść wieprzowinę, pić alkohol, palić papierosy, wychodzić sama na miasto, chodzić na imprezy, mieć kolegów, CHODZIĆ DO PRACY. Khaled pracuje i się uczy. Nie jest leniem, który czeka aż zrobię dla niego obiad czy zrobię pranie. NIE! To ja gdy wstaję mam śniadanie i ciepłą, pachnącą kawę. Gotujemy razem albo dla siebie! Nigdy nie dopuści abym była głodna(może to niedobrze ;p). To on proponuje wyjścia na basen -I NIE, NIE ZABRANIA MI SIĘ KĄPAĆ W STROJU KĄPIELOWYM! big_smile  Jest osobą bardzo towarzyską, lubimy wychodzić razem ze znajomymi na piwo albo na imprezę. Uwielbia moją rodzinę, a moja rodzina jego. Widzą, ze jest w stanie zrobić dla mnie wszystko. Był u mnie w Polsce, nie bał się. Nie chce nigdy wrócić do Syrii..To jest dla niego temat zamknięty. Nie chce mnie porwać.  Kocha Syrię, ale zostawił ją w swojej pamięci i w wspomnieniach. Za dużo przeszedł żeby tam wrócić. Jest osobą niezwykle wrażliwą i czułą. Ma poczucie humoru i gdy nawet mam słaby dzień lub jestem na niego zła, potrafi ponieść mnie na duchu i wszystko staje się jakieś prostsze. Pisze o nim tak jakbym dopiero co się w nim zakochała! Ale taka jest prawda. Codziennie kocham go coraz mocniej i zakochuje się na nowo. Oczywiście nie mówię, że nie ma wad. Szybko się obraża. Serio. Ale nie potrafi wytrzymać dłużej niż godzinę żeby ze mną nie porozmawiać i się nie pogodzić. NIE, NIE PRZEZ ŁÓŻKO. Zaskoczę Was, nie uprawialiśmy seksu. Nie nalega, rozumie i nie robi mi wyrzutów. Poczeka aż będę gotowa. Jeśli chodzi o zazdrość, normalne- jak każdy facet. Mogę mieć kolegów, spotykać się, gadać, chodzić na piwo, odwiedzać, pisać WSZYSTKO. Oczywiście jeśli jest to kontakt ograniczony do stopnia koleżeńskiego, ale to wydaje mi się w każdym prawdziwym związku tak jest. NIGDY mnie nie uderzył, nie popchnął, nie poniżył..
Na zakończenie mogę powiedzieć tyle.. w każdym kraju na świecie znajdą się ludzie źli i dobrzy. Nie można wsadzać ludzi do jednego worka. Ludzie, bądźmy tolerancyjni. Szanujmy się. Nikt chyba nie chciałby aby za błędy i grzechy popełnione przez innych Polaków odbijały się na nas wszystkich. Są Niemcy, którzy gwałcą i maltretują a są Niemcy, którzy tego nie robią. Są Polacy, którzy kradną a są też i Ci, którzy nie. Tak samo jest w innych krajach. Miejmy umysły otwarte.
Pozdrawiam wink

Bardzo ładna historia. Cieszę się dla ciebie i ze wasz związek tak dobrze funkcjonuje. Fajnie jest poczytać dla odmiany o pozytywnych historiach jak jest tak dużo nienawiści w stosunku do ludzi z Syrii i ogólnie do ludzi z krajów arabskich. Życzę wam jeszcze dużo szczęścia smile

37

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.

Ojej, ludzie. Ile w Was jadu... to jest decyzja tej autorki, z kim ona chce być. Rozumiem dobrze, że Arabowie nie mają dobrej opinii. Ja też uważam, że na samym początku jest bajecznie i romantycznie, a później jest piekło - gdy chłopak zostanie mężem. Zacznie ona ubierać się w hijab, będzie zamknięta w pokoju i te de, o czym dalej kobieta nie zamierza wiedzieć. Kochani, to są stereotypy.
Sama mam ukochanego mężczyznę, który nie jest Polakiem. Jest z Albanii i mieszka w Italii. Wiem o Kanunie (kodeks albańskiego prawa zwyczajowego) i tam panują okropne zasady. Ale to nie tyczy każdego faceta zamieszkującego na terenie albańskim. Mój facio jest religii katolickiego, jego pokolenie to samo. Kanun czytają raczej muzułmanie. Ale z południa. Znam jego rodzinę, która bardzo mnie polubiła, to w sumie pomyślałam o swojej, by poznała go.
Wiem doskonale, jacy są mężczyźni. Ale kobieta nie potrafi żyć bez niego wink

38

Odp: ZWIĄZEK Z ARABEM.
truskawka01 napisał/a:

Bardzo ładna historia. Cieszę się dla ciebie i ze wasz związek tak dobrze funkcjonuje. Fajnie jest poczytać dla odmiany o pozytywnych historiach jak jest tak dużo nienawiści w stosunku do ludzi z Syrii i ogólnie do ludzi z krajów arabskich. Życzę wam jeszcze dużo szczęścia smile

W końcu jakiś wyjątek wink

Posty [ 1 do 38 z 57 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » ZWIĄZEK Z ARABEM.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016