Zagrożona ciąża i zmiana w zachowaniu męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zagrożona ciąża i zmiana w zachowaniu męża

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Zagrożona ciąża i zmiana w zachowaniu męża

Dzień dobry!
Od 9 miesięcy jestem mężatką, tuż po ślubie zaszłam w pełni planowaną ciążę. Niestety od samego początku ciąża była zagrożona, dlatego od 6 tc.przyjmowałam leki hormonalne i nakaz leżenia. Początkowo trochę ten nakaz ignorowałam, starając się wykonywać wszystkie obowiązki domowe, tak żeby mąż nie odczuł, że ciąża zmieniła nasze życie diametralne. W 25 tc. nastąpił krytyczny moment. Istniało bardzo duże ryzyko porodu przedwczesnego, trafiłam do szpitala w celu założenia pessara, podania sterydów na rozwój płuc dziecka i wyciszeniu skurczów. Był to dla mnie bardzo traumatyczny czas kiedy widziałam histerię lekarzy, bieganie wokól mnie i odpowiedzi na moje pytania "czy syn będzie żył jeśli urodzi w tym czasie?" brzmiące "to wczesna ciąża, sama pani wie...". Kiedy sytuacja w miarę się ustabilizowała na tyle, że mogłam opuścić szpital, jedynym ratunkiem dla naszego dziecka było bezwględne leżenie z koniecznością opieki nade mną przez otoczenie właściwie przez cały czas. Zabroniono mi wstawać nawet na jedzenie, jeździć na badania do labolatorium. Mogłam brać tylko oszczędny prysznic, ewentualnie wstać się załatwić. Pech chciał, że w momencie owej sytuacji byliśmy z mężem w trakcie przeprowadzki i każdy z nas musiał na jakiś czas wrócić do swoich rodziców. Od tego momentu nasze małżeństwo zamieniło się w koszmar. Mąż przestał się mną interesować, dzwonić, zaczął być opryskliwy i agresywny, w dodatku kontaktował się ze mną jedynie drogą smsową lub mailową, uparł się, że nie będzie odwiedzać mnie w domu rodziców, ponieważ brakuje mu intymności i nie będzie dzwonić, ponieważ na pewno ktoś podsłuchuje nasze rozmowy. Najwyraźniej zaczął przejawiać cechy osobowości paranoicznej (mimo próśb i upodleń z mojej strony nie chciał dojść do żadnego porozumienia, obrażał moją rodzinę, znajomych, zaczął wytykać moje błędy jeszcze z czasów kiedy nie byliśmy małżeństwem widząc w moim zachowaniu, zachowaniu rodziny, znajomych złe intencje uderzające w jego godność). Kilka razy prosiłam go o telefon, prosząc się, żeby pokazał mi choć tym gestem, że nie gardzi synem...Oczywiście nie zadzwonił. Mąż wprowadził się do mieszkania, które mieliśmy wspólnie wynajmować, jednak w żaden sposób nie urządził go tak, by mogłaby tam wprowadzić się kobieta, która musiała leżeć i nie mogła wykonywać obowiązków domowych. Od tego czasu mąż próbuje za wszelką cenę udowodnić mi, że moja ciąża nie była zagrożona (mam za sobą 6 pobytów w szpitalu, w tym już dwa na porodówce, jestem po leczeniu takim samym jak kobiety po in vitro) i to ja nie dbałam o męża w tym trudnym dla mnie czasie. Mąż umówił się nawet za moimi plecami z ginekologiem prowadzącym ciążę by utwierdzić się czy na pewno nie przesadzałam. Na każdy weekend wyjeżdża do swoich rodziców do miesjcowości oddalonej 60 km i spędza tam 3 dni nie interesując się co się ze mną dzieje. Na pytanie dlaczego jedynie pisze tak rzadko smsy odpowiada: "a co to za róznica kiedy piszę"? Synek nie interesuje go prawie w ogóle, bo jak stwierdził- nie umie wyobrazić sobie, że w moim brzuchu rozwija się dziecko. Podczas ostatniego pobytu w szpitalu odwiedził mnie, ale ironicznie śmiał mi się w twarz, że nie odejdę od niego, bo co sama zrobię z dzieckiem, z pieniędzmi z macierzyńskiego, bo on alimentów nie będzie płacił. Ostanio stwierdził, że nie pokazał prawdziwej twarzy przed ślubem, bo wie, że małżeństwo nie doszłoby wtedy do skutku. Teraz dowiaduję się, że wg niego pochodzę z patologicznej rodziny, mam beznadziejną pracę, znajomych. Mąż zacząl mi wypominać, że korzystałam z jego auta, które wniósł w małżeństwo (dodam, że oboje przelewaliśmy wypłaty porównywalne wysokością na wspólne konto), korzytałam z jego komputera przygotowując dokumenty niezbędne do pracy, kiedy on akurat chciał korzystać z Internetu. Traktowałam go jako szofera podczas jazdy do lekarza, wymagałam robienia zakupów popołudniami kiedy on miał prawo być zmęczony po pracy...Itd. Itp. On nadal chce małżeństwa, ale na swoich warunkach. Tego typu zachowań było jeszcze więcej...Na wsparcie teściów nie mam co liczyć, pisałam z prośbą o wpływ na męża, dostałam tylko smsa jak to porzuciłam męża i że mam im nie zawracać głowy, bo nie będą czytać moich elaboratów. Pozostało mi 10 dni do terminu porodu, a ja jestem w kiepskim stanie psychicznym...Człowiek, który był dla mnie wcześniej dobry, troskliwy i czuły, który wydawał mi się ideałem zmienił się 3 miesiące temu w potwora i nic nie wskazuje na to, żeby miał się zmienić, żeby wrócił mężczyzna, za którego wychodziłam za mąż...Między nami do czerwca było idealnie, kłóciliśmy się czasem jak każda para, ale wydawało mi się to normalne. Wszyscy podziwiali, że mąż jest we mnie taki wpatrzony, a ja czułam się przy nim taka szczęśliwa Jak mam radzić sobie z emocjami? Nie umiem przestać myśleć, że osoba, z którą brałam ślub i z którym dałam nowe życie naszemu synkowi okazał się takim człowiekiem w dodatku w momencie kiedy byłam w pełni uzależniona od otoczenia i kiedy potrzebowałam wsparcia w walce o życie dziecka...A i sama ciąża była dla mnie dość traumatycznym czasem... Nie umiem poukładać sobie tego wszystkiego ani w głowie, ani w sercu...Mogę właściwie urodzić już w każdym momencie, a on nawet nie zaintetesuje się czy nasz syn jest już na świecie...

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zagrożona ciąża i zmiana w zachowaniu męża

Moim zdaniem jest tutaj podstawowy błąd: po co się rozdzielaliście po rodzicach? Nie mogliście zamieszkać u którychś z nich razem?

3

Odp: Zagrożona ciąża i zmiana w zachowaniu męża

Nie mogliśmy, ani u jednych, ani u drugich rodziców nie ma warunków żeby mogli nas wziąć we dwoje. Poza tym teściowa nie pozwoliłaby mi leżeć, bo wg niej od początku ciąży byłam histeryczką.

Reklama

4

Odp: Zagrożona ciąża i zmiana w zachowaniu męża

Jak długo byliście razem przed ślubem? Mąż nie przejawiał wcześniej jakichś niepokojących zachowań?

5

Odp: Zagrożona ciąża i zmiana w zachowaniu męża

Znaliśmy się przez 6 miesięcy (spotkania w weekendy ze względu na dzielące nas kilometry), po tym czasie postanowiliśmy razem zamieszkać jeszcze przed ślubem. Mieszkaliśmy 13 miesięcy...Ja zakochana po uszy być może coś przegapiłam, mąż to samotnik, który nie ma żadnego kolegi, właściwie wokół siebie ma tylko najbliższą rodzinę. Teraz dopiero dociera do mnie co mogły oznaczać częste pytania jeszcze wtedy nie teściowej - czy często się kłocimy i czy -wtedy jeszcze narzeczony - jest na pewno dla mnie dobry...

Reklama

6

Odp: Zagrożona ciąża i zmiana w zachowaniu męża

Zdaje się, że powinnaś go przez ten czas poznać dość dobrze a tutaj okazuje się, że on dopiero teraz zdjął swoją maskę. Przed takimi sytuacjami chyba nie da się uchronić.

Odp: Zagrożona ciąża i zmiana w zachowaniu męża

Tutaj nie ma innych opcji. Zbieraj dowody jego zachowania i złóż pozew do sądu. Innej rady nie ma. Mieszkaj póki co u rodziców z dzieckiem.

BTW Trochę niepoważne z Twojej strony było wiązanie się z człowiekiem którego prawie nie znasz ale no cóż...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zagrożona ciąża i zmiana w zachowaniu męża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016