On kryminalista i ja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » On kryminalista i ja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: On kryminalista i ja

Witajcie. Przeczytałam już chyba wszystko w tym temacie, obejrzałam fora, pochłonęłam wszystkie możliwe książki i na sam koniec chciałabym się wygadać. Nie jestem już młodą dziewczyną (niedługo stuknie mi 50 tka), wiele przeszłam, mam pokończonych masę szkół, potrafię załatwić wszystko. Mówią, że wyglądam duuużo młodziej na swój wiek. Ale do rzeczy. 2 miesiące temu na dyskotece poznałam faceta. Zauroczenie było od razu ale "trafiło nas" trochę później. I mnie i jego. I kiedyś, kiedy byłam w jego objęciach, powiedział mi, że nie był w przeszłości "grzeczny". Zaczęłam cisnąć, no i dowiedziałam się, że siedział i że niestety to jeszcze nie koniec, Czeka go 6 miesiecy jeszcze. Kilka razy zrywałam a potem wracałam. On pracuje w tygodniu wyjazdowo - widzimy się tylko w weekendy. Strasznie męczy mnie ta walka serca z rozumem. Wiem też, że miłość pomaga ale to mnie czekałaby największa praca. On jest jak dziecko we mgle. Obojętnie co załatwiamy, muszę to zrobić ja. I to nie dlatego, że jest trokiem od kaleson ale chyba dlatego, że nie potrafi odszukać się w tej rzeczywistości. Czytałam dużo postów w tym temacie, zarówno tych osób krytykujących jak i dziewczyn/kobiet, które tęsknią, czekają i kochają mimo wszystko. Czytałam sporo historii, które nie skończyły się happy endem. Często one czekały, oni z tych więzień wracali i się wszystko waliło.  Z oczywistych względów nie rozmawiam o tym z rodziną. Wiem, że tak czy siak zostanę z tym uczuciem sama.Czy są wśród Was kobiety dojrzałe, które mają takich partnerów? A może ten post przeczytają także mężczyźni, którzy czekają na swoje połówki? Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: On kryminalista i ja

Bardzo Ci współczuję tej sytuacji. Rozumiem, że jesteś kompletnie rozdarta.

Wiesz, moja babcia mi zawsze powtarzała, że dobre jabłko może zgnić, ale z zepsutego jabłka zdatnego do jedzenia nie zrobisz.
Jaką Cię czeka przyszłość u boku tego człowieka? Przemyśl wszystko dobrze. Zawsze możesz spotykać się z nim bez większych zobowiązań jednocześnie obserwując, jak on sobie radzi. Możesz wspierać, ale nie robić nic za niego.
Będzie dobrze.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

3 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-09-09 12:10:10)

Odp: On kryminalista i ja
nissa napisał/a:

Witajcie. Przeczytałam już chyba wszystko w tym temacie, obejrzałam fora, pochłonęłam wszystkie możliwe książki i na sam koniec chciałabym się wygadać. Nie jestem już młodą dziewczyną (niedługo stuknie mi 50 tka), wiele przeszłam, mam pokończonych masę szkół, potrafię załatwić wszystko. Mówią, że wyglądam duuużo młodziej na swój wiek. Ale do rzeczy. 2 miesiące temu na dyskotece poznałam faceta. Zauroczenie było od razu ale "trafiło nas" trochę później. I mnie i jego. I kiedyś, kiedy byłam w jego objęciach, powiedział mi, że nie był w przeszłości "grzeczny". Zaczęłam cisnąć, no i dowiedziałam się, że siedział i że niestety to jeszcze nie koniec, Czeka go 6 miesiecy jeszcze. Kilka razy zrywałam a potem wracałam. On pracuje w tygodniu wyjazdowo - widzimy się tylko w weekendy. Strasznie męczy mnie ta walka serca z rozumem. Wiem też, że miłość pomaga ale to mnie czekałaby największa praca. On jest jak dziecko we mgle. Obojętnie co załatwiamy, muszę to zrobić ja. I to nie dlatego, że jest trokiem od kaleson ale chyba dlatego, że nie potrafi odszukać się w tej rzeczywistości. Czytałam dużo postów w tym temacie, zarówno tych osób krytykujących jak i dziewczyn/kobiet, które tęsknią, czekają i kochają mimo wszystko. Czytałam sporo historii, które nie skończyły się happy endem. Często one czekały, oni z tych więzień wracali i się wszystko waliło.  Z oczywistych względów nie rozmawiam o tym z rodziną. Wiem, że tak czy siak zostanę z tym uczuciem sama.Czy są wśród Was kobiety dojrzałe, które mają takich partnerów? A może ten post przeczytają także mężczyźni, którzy czekają na swoje połówki? Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Serio? Prawie 50-letnia kobieta po 2-miesięcznej znajomości, przerywanej kilkakrotnie (!!!) zrywaniem i wracaniem (???) twierdzi, że trafiła na miłość swojego życia? Nie wierzę.
"On pracuje w tygodniu wyjazdowo - widzimy się tylko w weekendy" - czyli widzieliście się do tej pory 8 razy? Z przerwami na "zrywanie i wracanie"? Nie wierzę.

Centralnie nie wierzę, że ten post to prawda.

A jeśli to przypadkiem prawda, to prawie 50-letnia kobieta powinna wiedzieć, co zrobić w takiej sytuacji. Niech gość idzie odsiedzieć te 6 miesięcy i po wyjściu zacznie znajomość z czystym kontem. Pół roku to nie pół życia. A generalnie to on szuka kogoś, kto mu będzie kotleciki do paczek smażył, kupował karty do telefonu i robił zakupy w kantynie. O czym m.in. świadczy zdanie "Obojętnie co załatwiamy, muszę to zrobić ja. "

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251
Reklama

4

Odp: On kryminalista i ja

Santapietruszka to niestety prawda. I szlag mnie trafia, że nie umiem tego odciąć.

5 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-09-09 22:00:43)

Odp: On kryminalista i ja
nissa napisał/a:

Santapietruszka to niestety prawda. I szlag mnie trafia, że nie umiem tego odciąć.

To nic innego nie pozostaje mi doradzić, jak - naucz się smile I nie mówię tego złośliwie. Wiem, że to trudne smile
Ale pomyśl... zastanów się... jeśli to faktycznie miłość Twojego życia, to pół roku Cię nie zbawi, a za pół roku będziesz mieć ideał wink
Tylko że to nie jest miłość Twojego życia. Zachłysnęłaś się chwilowo i nie daj się przez to wykorzystać.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2017-09-11 10:03:56)

Odp: On kryminalista i ja

sa kryminalisci i "kryminalisci" wiec to, za co siedział jest istotne. Nigdy nie związała bym się z kimś, kto jest bandziorem z charakteru.
Sorry, ale trochę infantylnie w kwestii milosci brzmia słowa 50 letniej kobiety, która zna faceta zaledwie 2 miesiące, widujac go tylko w weekendy. Zastanawiam sie, gdzie tu sie  jeszcze znalazło  miejsce na kilkukrotne rozstania i powroty... Speedy Gonzales przy Tobie to źółwik wink
Ogólnie podzielam opinie Pietruszki.

7 Ostatnio edytowany przez ANICZKA (2017-09-12 18:56:40)

Odp: On kryminalista i ja

Witaj Nissa!
Jako Twoja rówieśnica , mam 50 lat i jestem samotna (wdowa) wypowiem się na ten temat ..Też tęsknię za miłością ,bo po stracie męża nie jest łatwo ale raczej zapaliłaby mi się czerwona lampka ostrzegawcza przy znajomości z tym facetem raczej stawiałabym na wskazówki racjonalnego rozumu bo prosto jest wplatąć się w związek ,który może okazać się nietrafiony lub czasami trudny... ale potem leczyć rany ..Facet ma jakąś przeszłość jakby nie było ..powiem wprost ja bym nie zaryzykowała bo być może to chwilowe zauroczenie ..,które może okazać się po prostu niewypałem ...Takie jest moje zdanie już dojrzałej kobiety a jednocześnie niepoprawnej samotnej romantyczki...Moja rada dobrze się zastanów zanim podejmiesz poważną decyzję aby nie żałować ...Pozdrawiam gorąco ...:):)

"Poza czasem,poza śmiercią,jest miłość. Czas i śmierć nie mogą jej osłabić." (Jeanette Winterson)

8

Odp: On kryminalista i ja

Każda z Was dziewczyny ma rację. Sama sie dziwię, że mnie tak wzięło. Jak widać i dojrzała kobieta moze zglupiec totalnie i na jakiś czas stracić rozsądek. Jestem po rozmowie. Postawilam sprawę jasno i wyraźnie dałam do zrozumienia czego oczekuję. Trochę boli ale dam radę.

9 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2017-09-15 10:55:09)

Odp: On kryminalista i ja

W jakim wieku jest  ten mężczyzna?
Czy nie wybrałaś sobie roli "mamuśki", a  on z tego skwapliwie skorzystał wietrząc szansę na wygodne życie na twój koszt?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

10

Odp: On kryminalista i ja

trzeba mieć dużo samozaparcia. Ja był nie dała rady z tym walczyć smile

11

Odp: On kryminalista i ja

Przeczytaj proszę cały swoj post na chłodno i zastanów się czy naprawdę właśnie tego dla siebie chcesz

12

Odp: On kryminalista i ja

A to nie jest tak ze dziewczyny kochaja wlasnie takich lobuzow? big_smile Nie rozumiem tego fenomenu.

13

Odp: On kryminalista i ja

Żeby się nie okazało, że po wyjściu z pudła, nie będziesz się mogła uwolnić od swojego "pana". Wtedy to nawet gdybyś chciała z rodziną się podzielić tą historią nie będziesz mogła. Otrząśnij się. I mowię zupełnie poważnie.

ps. najlepsze sa te kilkukrotne zrywania ;-) Niezle sie zapowiada haha

14 Ostatnio edytowany przez cataga (2017-11-15 12:59:02)

Odp: On kryminalista i ja

pan będzie udawał wieeelka milosć, bo znalazł obrotną, ustawioną babeczke, ktora 90 procent spraw do zalatwiana" sciągnie mu z głowy, bedzie miał gdzie mieszkać, a w tygodniu, gdy pracuje, ''wolnoć Tomku" - i nawet partnerka nie sprawdzi, z kim i gdzie ( i za co ) pan baluje. Rozumiałabym 16 latkę, 50 latki nie rozumiem...

Pytanie, jak pan zył do tej pory i jak sie ogarniał w sprawach do załatwiana przez całe dotychczasowe zycie, skoro teraz Ty musisz za niego wszystko załatwiać?

obłęd. Głupota nie zna granic ni kordonow , a wręcz nawet powiedzialabym, że  z czasem  "rozkwita".... Santapietruszka, o właaaasnie... kotleciki do pudła, toż to takie proste...

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » On kryminalista i ja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016